Dodaj do ulubionych

strach przed lataniem..

    • Gość: devi Re: strach przed lataniem.. IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 19.09.08, 15:13
      to i ja sie dołaczam do Was. Jak w wiekszosci przypadkow wyzej
      opisanych moj strach przed lataniem wzrasta z iloscia odbytych
      lotow. Troche to nie logiczne tym bardziej ze nigdy w czasie lotu
      nie spotakal mnie jakas stesujca sytuacja oprocz baaardzo
      delikatnych turbulencji. Strach przed lataniem sprawia ze nie moge
      spokojnie wypoczac na wakacjach bo mysle o powrocie. Do tej pory nie
      probowalam zadnych srodkow wspomagajcych i sama probowalm walczyc z
      tym problemem jednak z tydzien lece na wakacje i postanowil cos
      ztym zrobic. O zadnym alkocholu przed lotem nie ma mowy bo brzuch
      mnie tak boli ze nie byalabym wstanie czegokoliek wziac do ust. Na
      najblizszy lot przygotowalam sobie ulubiona muzyke i dobry filma na
      mp4. Poza tym zamierzam wziac stary, sprawdzony lek na chorobe
      lokomocyjna czyli Aviomarin-licze na to ze mnie uspi:)Poza tym w
      aptece pani dalam Valerin noc-ktory uspokaja i pomaga zasnac-ale ten
      lek mam zamiar uzyc w czasie urlopu jak zlapie mnie steres. A i
      zawsze siadam w srodku zeby nie patrzec przez okno choc takie piekne
      widoki, i staram sie latac w dzien bo w tedy sie czuje bezpieczniej.
      Pozdrawiam
    • Gość: ania Re: strach przed lataniem.. IP: *.radom.vectranet.pl 29.09.08, 21:53
      Czytając wasze wypowiedzi wreszcie doszłam do wniosku, że nie ejstem sama. w
      tym roku po raz pierwszy leciałam do Tunezji na miesiąc przed wakacjami zaczął
      sie mój paniczny strach czyli nie spanie w nocy, koszmary,oglądanie katastrof na
      youtubie itd.Wsiadając do samolotu płakałam jak dziecko, łzy ciekły mi po
      ubraniu...na strefie bezcłowej zakupiłam jednak alkohol i wypiłam 150 ml na
      pusty żołądek uwierzcie pomogło startu prawie nie odczułam w drodze powrotnej
      upiłam sie zbyt póżno bo tuż przd startem i było zdecydownaie gorzej dlatego
      polecam wszystkim alkohol to jedyna metoda nie wsiadam na trześwo...
    • olla_1985 Re: strach przed lataniem.. 16.12.08, 22:27
      Witajcie, widze, ze watek sie rozkrecil a ja kompletnie o nim
      zapomnialam (to ja jestem jego zalozycielka:p). Wracajac do tego
      lotu na Rodos-nie odbyl sie. Kilka godzin przed odlotem chlopak moj
      zlamal noge, wiec zamiast wsiasc do samolotu, spedzilam dwa tygodnie
      w szpitalu. Teraz sie zastanwiam co gorsze, kilka godzin stresu czy
      te "wakacje" w szpitalu.
      No ale do rzeczy. Nie wiem czy powinnam, ale ciesze sie, ze to nie
      tylko ja jestem taka panikara co naoglada sie "katastrof w
      przestworzach" i teraz na widok samolotu cala drzy. Od czasu
      zeszlorocznych wakacji troche sie pozmienialo. Mieszkam w Irlandii,
      wiec czestotliwosc moich lotow sie niestety zwiekszyla.I niestety z
      kazdym lotem jest coraz gorzej:((
      Wbijanie paznokci w reke chlopaka, ogladanie stewardess, przy kazdym
      drgnieciu, manewrze samoloty napiecie wszystkich miesni itp itd.
      okolo 3 tygodnie przed lotem zaczynaja sie koszmary nocne w roli
      glownej - katastrofa samolotu i to zawsze sni mi sie Ryanair
      (czzasem nim latam, ale najczesciej to Aerlingusem). DO tego teraz
      jeszcze doszedl kolejny stres - niemowle. Wiem, ze to dziecko jest
      niczego nieswiadome, ale jak pomysle ze mogloby mu sie cos stac, to
      mam ochote nie wsiadac! Bosz, kiedy to minie:(

      Uwielbiam moment kiedy samolot juz dotyka kolami pasa i gdy hamuje
      mmmmmm. A i lubie tez po starcie napic sie herbaty lub kawy, to
      mnie troszke odstresowuje.

      Przede mna kolejny lot Aerlingusem za dwa dni, lece na Swieta do
      Polski. Chyba nie musze pisac, jak sie teraz czuje :(( NIe pomaga
      czytanie wiadomosci np poszczegolnych faz lotu:(

      Pozdrawiam wszystkich sfrustrowanych, jesli jeszcze ktos czyta ten
      watek w ogole.
      • Gość: germinal Re: strach przed lataniem.. IP: *.um.warszawa.pl 19.12.08, 10:17
        Jeśli chodzi o serię "katastrofy" oglądaj tylko końcówkę. Tam mówią
        że w związku z katastrofą wprowadzono nowe procedury, przetestowano
        dany model samolotu, wymieniono wadliwą część we wszystkich
        samolotach danego typu. To powinno uspokajać. Z każdej takiej
        katastrofy są wyciągane wnioski i stosuje się później nowe lepsze
        rozwiązania. To powinno uspokajać każdą panikującą osobę.
        Kiedyś się bałem latać - siedziałem sztywny przez cały lot - teraz
        czuję żal że wysiadam z samolotu. Mieszkam w Warszawa Włochy więc
        nie ma takiej sytuacji że wychodząc z domu nie widziałbym lądującego
        bądź startującego samolotu. Gapię się wię cały czas w niebo a ludzie
        myślą że jestem jakimś maniakiem samolotów :)

        pozdrawiam
      • dan3iger Re: strach przed lataniem.. 22.12.08, 00:12
        Boisz sie latać - jeździj autobusem. I spędzaj w podróży z Irlandii do Polski 36
        godzin a nie 2,5 mając (statystycznie) i Ty i dziecko większą szansę w podrózy
        drogowej niż lotniczej na śmiertelny wypadek.
        Strach jest w twojej głowie. Poczytaj jeszcze raz całą ta dyskusję, wszystkie
        pytania i odpowiedzi. Mam jednak wrażenie że nie interesują cię odpowiedzi (w
        odrżónieniu od forumowiczki NIKA na przykład), ty wolisz sie nakręcać. Bez
        sensu, ale to wolny kraj.
      • Gość: asia Re: strach przed lataniem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 21:37
        ja tez panicznie boje sie latac. byc moze dlatego, iz moj pierwszy
        lot byl taki fatalny:((( lecialam w wakacje do Rzymu, wiekszosc lotu
        to okropne turbulencje. najgorsze, ze wpadlam w panike, zaczelam
        przeklinac i plakac. moj chlopak uspokajal mnie i uciszal. pozniej
        smial sie, ze wystraszylam innych pasazerow:)) to byla tragedia. a
        jeszcze trzeba bylo wrocic:))lot powrotny byl wrecz idealny. od
        tamtej pory (od 3 lat) na wakacje jezdze samochodem do chorwacji.
        niestety 14 stycznia musze leciec do Brukseli. sama:((( nie wiem jak
        to przezyje. na dodatek wydaje mi sie, ze mam klaustrofobie.
    • Gość: anna Re: strach przed lataniem.. IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 08.02.09, 23:14
      Przeczytalam ten watek, znalazlam bo szukalam czegos na uspokojenie.
      mam 55 lat, nigdy nie latalam, chociaz okazjo by nie brakowalo. Jakiekolwiek
      loty samlotem wykluczalam , nie dopuszczalam nawet mysli o nich bo : na
      karuzele nie wsiade,od patrzenia na nia kreci mi sie w glowie, samochodem moge
      jechac tylko po aviomarinie ( bez niego wymiotuje a i po nim czasem tez ) i to
      z przodu przy czym nieswiadomie naciskam na wyimaginowany hamulec na kazdym
      zakrecie, przy wyprzedzaniu, przy wymijaniu.: zamiast wsiadac do windy - draluje
      schodami.
      A teraz los tak sie ulozyl, ze 16-go lutego lece i to od razu do Nowego Jorku.
      Nie mam wyjscia, musze.
      Poki co trwam w szoku po zalatwianiu wizy i upokorzeniu zwiazanym z odciskami
      palcow itp.
      Ale strach zaczyna mnie paralizowac powoli. Nie wiem czy przezyje te podroz.
      Co bedzie gdy zrobi mi sie niedobrze, bede chciala wymiotowac ? Taki wstyd.Nie
      chcialabym swoja osoba w jakikolwiek sposob komus przeszkadzac.
      Na dodatek nie znam ni w zab angielskiego = lece wprawdzie LOTEM ale zdarza
      sie tam przeciez incydenty po angielsku z wypelnianiem jakis drukow i z
      urzednikami imigracyjnymi :(
      I zalatwilam sobie miejsca przy oknie bo chcialam sie przemoc i chociaz widziec
      a tu czytam, ze to zle:)
      Poczytalam troche tych pouczen o lotach,znacie moze jakies po polsku lub po
      niemiecku ?
      Niby lzej, ze nie ja jedyna mam leki ale moj przypadek i tak jest tragiczny.
      Bardzo sie boje, trzymajcie za mnie kciuki prosze.
    • Gość: iwona Re: strach przed lataniem.. IP: *.xdsl.centertel.pl 12.02.09, 13:17
      Mnie również czeka pierwszy lot - dopiero za pół roku. Szczerze mówiąc "trochę"
      się denerwuję, ale na razie jest całkiem ok. Wręcz nie mogę się doczekać
      pierwszego lotu :) Może jestem dziwna, ale czytanie o katastrofach jakoś
      specjalnie mnie nie martwi - przynajmniej wiem, co się może stać. Ale jednak
      jakieś obawy mam, szczególnie dlatego, że mam straszny lęk wysokości... A parę
      tygodni przed lotem pewnie nie będę mogła spać po nocach. Ale trzeba się
      przełamać, wsiąść do samolotu z uśmiechem na twarzy i cieszyć się widokami :)
      Pozdrawiam!
    • renataooo Re: strach przed lataniem.. 27.04.09, 08:36
      Witam!

      Postanowiłam opisac mój lęk przed lataniem... Mianowicie, czuje
      strach od momentu jak wiem, że gdzieś mam leciec.Nadmieniam, że
      leciaam kilkanaście razy. Nie moge spac na tydzień przed wylotem,
      wizualizacje katastrofy też sie zdarzają. Przed samym lotem boje się
      mniej, ale to wynika tylko i wyłącznie z tego iż przed wyjściem z
      domu na lotnisko robie sobie drinka, drugiego robie sobie do butelki
      po coca-coi light na droge (wlewam po 50ml wódki do każdego) i
      wypijam przed kontrolą (butelke wyrzucam). Następnie po przejściu
      przez kontrole, na strefie wolnocłowej kupuje 2-3 małe buteeczki
      wódki i następną cole. Jedną wypijam przed wejściem w toalecie,
      reszte wlewam w samomolocie do butelki po coli i popijam w miare
      rozeznania o swoim stanie. Stan swój sprawdzam po tym, jak bardzo
      się boje. Jeśli mam uczucie, że zaraz się rozbijemy połączone z
      paniką i ściskaniem w żołądku pije do momentu aż będzie mi to
      obojętne a turbulencje odczuje jako kołysanie. UWAGA! Do takiego
      picia trzeba dobrze znac reakcje wasnego organizmu na alkohol.

      Prosze Państwa, picie alkoholu o 5-6 rano to żadna przyjemnośc,
      szczególnie że po przylocie mam kaca i nie znosze tego. Jednak,
      gdybyście wiedzieli co oznacza prawdziwa aerofobia nie
      patrzylibyście krzywo jak ktoś pije akohol rano z politowaniem. Ja
      akurat przestałam sie tym przejmowac, wiem że jest dużo ludzi którzy
      boją się latac w związku z czym cenie swój komfort ponad wasne
      opinie.

      Rady:
      - jeśli lecisz pierwszy i nie wiesz czy będziesz sie bał i panikował
      raz kup na wszelki wypadek w strefie wolnocłowej sok lub inny napój
      w plastikowej butelce i kilka małych butelek alkoholu (uwaga z
      piciem, człowiek przez ciśnienie szybciej sie upija, osoby cierpiące
      na nadciśnienie powinny zapytac lekarza)
      -wybieraj miejsce (można to zrobic w momencie jak zdajesz bagaż) na
      przodzie samolotu (tak jest łatwiej bo z tyłu masz większe wrażenie
      klaustrofobii patrząc na rzędy przed sobą) + z przodu i na skrzydach
      są mniejsze turbulencje. Jeśli nie znasz angielskiego zanotuj na
      kartce i powiedz do pani przyjmującej bagaż główny: aj kant spik
      inglisz, bat aj łud lajk tu sit somłer in front of plejn.
      - weź koniecznie bzdurne gazetki ( na książce ciężko się skupic) i
      iPODA (jeśli nie masz-pożycz od kogoś ze znajomych)
      - na lotnisku po odprawie jeśli lecisz sam postaraj się od strefy
      wolnocowej w miare szybko przejśc do swojego GATu, może uda Ci sie
      tam nawiązac rozmowe z kimś, żeby sie rozuźnic (to samo w samolocie)
      i poinformuj swoich współpasażerów, że boisz sie latac
      - w momencie startu zamknij oczy i przypomnij sobie miłe wspomnienia
      np o ostatnich wakacjach

      Pozdrawiam
    • renataooo Re: strach przed lataniem.. 27.04.09, 09:01
      C.D.

      - jeśli lecisz pierszy raz nie siadaj w okolicy skrzydeł (ich
      obserwacja zwiększa lęk, ze względu na obciążenia potrafią sie
      znacznie naginac i to zjawisko normalne, ale nie do obsewacji dla
      osoby mającej areofobie)
      - spróbuj zastanowic sie co możesz robic podczas lotu oprócz gazet
      czy ksiązki np krzyżówki, pisanie pamiętnika. Wpakuj jak najwięcej
      tego typu rzeczy do torby podręcznej
      - nie patrz za szybe, to w niczym raczej nie pomoże.. a już na pewno
      nie przy pierwszym locie
      - spróbuj swoje myśi za wszelką cene odciągnąc od lotu
      - żuj gume do żucia ( jeśli palisz kup sobie w aptece jeden plaster
      gum Nocorette 4mg o smaku miętowym, pomoże w niezatykaniu uszu jak
      każda guma + dostarczy nikotyny)
      - nie oglądaj "katastrof w przestworzach" (to tyko nakręca Twój lęk)
      abo jak już tutaj ktoś powiedział, oglądaj samą końcówke, gdzie
      podają jakie innowacje od katastrofy wprowadziła Światowa
      Organizacja Lotnictwa

      To chyba byoby na tyle, mam nadzieje że troszeczke jakoś mogłam
      pomóc. Mój następny lot już za kilka dni. Jestem przygotowana do
      zminimalizowania stresu według moich własnych subiektywnych
      obserwacji, życze Wam bezpiecznej podróży.

      Pozdrawiam serdecznie

      Renia

      P.S. Przepraszam za literówki, szybko pisałam.
        • renataooo Re: strach przed lataniem.. 29.04.09, 22:18
          Patrycja, nie wolno miec włączonych urządzeń elektronicznych podczas
          startu i lądowania. Rozpoznasz czas kiedy można miec włączone
          (oprócz telefonów komórkowych które powinny byc wyłączone podczas
          całego lotu) po kilkukrotnym sygnale od momentu startu, kiedy to
          samoot osiągnie wysokośc przelotową. Tak samo przy lądowaniu, jest
          kilka sygnałów kiedy to należy zapiąc pasy i wyłączyc aparat kiedy
          to samolot podchodzi do lądowania. Oczywiście niektórzy tego nie
          przestrzegają narażając wszystkich na zakłócenia przyrządów w
          kabinie pilota, co może różnie sie skończyc. Wymogi i wskazania
          bezpieczeństwa są jasne i informują o tym podczas startu. Zdarzyło
          mi sie kiedys siedziec za pewnym Panem, który podczas startu (pomimo
          mojej reakcji kręcił nadal kamerą). Po drugim razie powiedziałam mu,
          że poinformuje załoge o tym i w najgorszym wypadku zostanie
          zatrzymany za narażanie współpasażerów i wtedy dopiero skończył.
          Jeśli chodzi o loty, jestem nieugięta w sprawach bezpieczeństwa i
          wole byc wredna niż mam sie jeszcze bardziej bac. Pozdrawiam
          serdecznie
            • wiolabbeauty Re: strach przed lataniem.. 02.05.09, 01:22
              A ja lecę w piatek 08.V pierwszy raz...Niby jestem twarda-ale nie
              mam pojęcia jak zachowam się w samolocie.No i jeszcze nie wiem o
              której wylot.Już sama nie wiem czy lepiej w nocy czy w dzień.Mąż z
              synem już lecieli,ale ja z córą(6lat) nie,i robimy w gacie na samą
              myśl!! Fajnie że można robić zdjęcia podczas lotu-mąż mi później
              pokarze :)
              Mam pytanie-co pakujecie do bagażu podręcznego? Czy można mieć
              jakieś kanapki-bo zanim nas w hotelu zameldują,a wiadomo różnie
              bywa,to nie chciałabym żebyśmy głodni czekali.
              Dzięki za wszelkie info.
                      • renataooo Re: strach przed lataniem.. 09.05.09, 07:49
                        Witam!

                        Wróciłam z wakacji, jakoś doleciałam. Super pomysłem było zabranie
                        do podręcznego zwykłych kart do gry. Kanapek nigdy nie brałam, można
                        je kupic w strefie bezcłowej a nie zabierałam, żeby nie narażac sie
                        na dodatkowy stres przy kontroli przed lotem. Można zabrac np. do
                        bagażu głównego coś o długiej przydatności do spożycia (dobrym
                        pomysłem dla dzieci są np. bułeczki maślane (na stoisku z pieczywem
                        w Carrefourze, pakowane próżniowo po 8-10 sztuk okoo 5-6zł) a i
                        dorosłym do kawy posmakują.Można też wziąśc rogaliki "7 days". W
                        bagażu podręcznym staram sie zawsze miec oprócz biletu i paszportu,
                        gazety, krzyżówki, (kosmetyki chowam do głównego, ale ważna rzecz
                        balsam do ust bo podczas lotu wysusza), warto na bezcłówce oprócz
                        alkohou kupic wode mineraną niegazowaną oraz dla dzieci zabawy w
                        formie książkowej. Pozdrawiam
                        • wiolabbeauty Re: strach przed lataniem.. 24.05.09, 11:02
                          Witam wszystkich strachliwych! Ja własnie przeżyłam swój pierwszy
                          lot!Przeżyłam! I powiem wam że przed wylotem z Polski-cały dzień
                          łykałam walerin mite-a na lotnisku na bezcłowym,kupiłam colę i te
                          50ml wódeczki.I tak sobie zrobiłam kilka łyczków.Zero stresu!Na
                          szczęscie lot był z minimalnymi turbulencjami.
                          ***Jeśli chodzi o kanapki-to brałam w jedną i w drugą stronę i nikt
                          nie sprawdzał.Ale jeśli lecicie bez dzieci to praktycznie nie
                          musicie brać,bo na wszystkich lotniskach sa bary i sklepy.No moje
                          pociechy nawet podczas lotu głodne...
                          ***My lecielismy liniami egipskimi-AMC,więc był cattering.Dwie
                          bułeczki+masełko+wędlina+ser żółty+topiony+kawa+cherbata+napoje
                          (jakie chcecie!)+ciacho.Cóż więcej trzeba?!Kanapki przyjechały do
                          Polski...Nie zjedzone...
                  • kasia_p45 Re: strach przed lataniem.. 05.06.09, 05:55
                    wiolabbeauty napisała:

                    > W reazie jak nas nie wpuszczą!?Jakim cudem...nie rozumiem?Wyrzucam
                    > kanapki i wchodzę-tak czy nie?

                    W najgorszym wypadku wyrzucasz do kosza i wchodzisz dalej. Proste :)
        • olla_1985 Re: strach przed lataniem.. 29.05.09, 17:27
          Witajcie,
          przede mna kolejny lot a ja (jak napisal ktos we wczesniejszym
          poscie) juz sie nakrecam. Wiem o tym, jestem tego swiadoma, ale co z
          tego. Nakrecam swoj strach i to jest moim problemem :(( na szcescie
          to tylko 2,5 godzinki.
          Pozdrawiam wszystkich strachliwych ;p
    • Gość: Anka Re: strach przed lataniem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 08:36
      Też strasznie boję się latać,mam już co prawda 2 loty za sobą,jakoś
      przeżyłam,ale teraz po tej tragedii z airbusem jestem śmiertelnie
      przerażona,a kolejny lot mam w lipcu strasznie się boję na dzień
      dzisiejszy to nie wiem czy wejdę do samolotu chyba że nafaszeruję
      się jakimiś lekami uspakajającymi co prawda lecę z mężem i dziećmi
      ale jakoś to mi nie pomaga,próbuję sobie tłumaczyć że codziennie
      latają setki samolotów i nic się nie dzieję,może też małym
      pocieszeniem jest dla mnie to że mój lot trwa tylko 2 godzinki,a
      może aż dwie.
      • Gość: artek Re: strach przed lataniem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 20:21
        Heh ja bede leciał pierwszy raz i wychodze z załozenia ze jak ma sie
        cos stac to nawet na chodniku moze mi cegła na głowe spasc owszem
        boje sie jak cholera ale jak pójdzie cos nie tak (oby niee) to
        przynajmniej szybka smierc i chyba bezbolesna. Pociesza mnie równiez
        znajomy ze katastrofa lotnicza jest około raz w roku czyli w tym
        roku juz nie bedzie mam nadzieje
        Nie mam wyjscia zeby nie leciec bo zaduzo kasy strace wylot mam 8
        czerwca wiec nie bardzo zrezygnowac
        • kasia_p45 Re: strach przed lataniem.. 04.06.09, 22:50
          Ludzie wyluzujcie. Po co sie nakrecacie? Co wam to da?. Co za
          roznica czy to samolot, pociąg, samochód czy statek..? Wszystko moze
          wyleciec w powietrze albo wylądowac na drzewie.. itd. Czy jak
          powiedział przedmówca może wam cegła na głowe spasc i juz.
          Co bedzie to bedzie, i napewno bedzie dobrze. Tego radze sie trzymac
          i cieszyc wakacjami. Zycie jest za krotkie, zeby sie zamartwiac.
          Szkoda czasu na jakies tam stresy czy inne glupoty. Wakacje przed
          nami i cieszmy sie z tego. Wiecej optymizmu :)) Udanych wakacji
          wszystkim życze :))
    • Gość: anula Re: strach przed lataniem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 09:15
      To nie tylko z samolotami tak jest przecież wsiadając do
      samochodu,pociągu,autobusu nie wiesz czy nie wydarzy się jakiś
      wypadek życie to jest jedna wielka niewiadoma tak naprawdę przecież
      ludzie giną nawet jadąc rowerem czy idąc pieszo taka jest prawda
      nigdy nie będziemy wiedzieli kiedy coś nas spotka,czy to będzie w
      powietrzu czy na morzu czy lądzie.Pozdrawiam
    • brak_podpisu Re: strach przed lataniem.. 05.07.09, 17:49
      Hej

      Boisz się latania, a może poprostu masz chorobę lokomocyjną i sam
      fakt podróży przyprawia cię o te wszystkie dolegliwości??
      Weź sobie Aviomarin przed lotem i bedzie dobrze. Ja też kiedyś
      miałem podobne problemu, a to bardzo mi pomogło.
    • minutka_1 Nad atlantykiem.... 24.07.09, 13:08
      Masakra a to dopiero przede mną... pierwszy lot....i to 10 godź i to
      nad atlantykiem. Kochani napiszcie coś o lataniu nad oceanem.
      Niedawno czytałam że loty nad atantykiem staną sie horrorem, że są
      niebezpieczne, ogromne burze, turbulencje itp. Pytanie: mit? Czy coś
      w tym jest? Jezeli ktoś z Was niedawno odbywał takie podróże proszę
      o krótką informację jak to wszystko naprawdę wygląda. Wiem że dużo
      zależy od warunków atmosferycznych ale ja jakoś nie mogę mysli
      pozbierać i już panikuję.
      Z góry dzięki
      • Gość: fsa Re: Nad atlantykiem.... IP: *.xdsl.centertel.pl 26.07.09, 18:31
        Bojącym się latać polecam -
        lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/13-lotnictwo_cywilne/1048-strach_przed_lataniem_spl.html
        Przeczytajcie cały temat - pomaga - wypróbowane na własnej skórze ;)

        minutka_1 - pewnie przeczytałaś pewien artykuł, na tym forum ->
        lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/13-lotnictwo_cywilne/16305-lot_przez_atlantyk_stanie_sie_horrorem.html
        <- jest dyskusja na ten temat i popatrz co piszą pasjonaci lotnictwa, wielu
        uważa, że to jest wyssane z palca ;) Poczytaj pierwszy link, drugi może też cię
        trochę uspokoi.
      • Gość: babjaga Re: Nad atlantykiem.... IP: 89.108.217.* 30.07.09, 22:57
        Leciałam na Dominikanę. To przez Atlantyk :). Nie działo się nic, w obie strony nawet turbulencji nie było. burza też się nie trafiła. weź dobrą książkę (trylogię ZMROK np) i przetrzymasz.
        A i tak mam stracha przed samolotem, ale nie tak wielkiego jak mój mąż, aż się boję co będzie w tym roku :(
        • Gość: minutka_1 Re: Nad atlantykiem.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 17:40
          No to co nic tylko lecieć...ja juz nawet myślałam żeby zrezygnować z
          tego urlopu...bo tak jak pisałam nie dość że pierwszy lot to jeszcze
          tyle godzin no i w tropikalne klimaty ( burze i te sprawy ) ktoś
          gdzieś mi napisał że jeszcze jednej rzeczy nie brałam pod uwagę: to
          rejon trójkąta bermudzkiego:))) ale co tam mam nadzieję że będzie
          git.
            • Gość: hispan Re: Nad atlantykiem.... IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 00:25
              bzdura z tym strasznym lotem nad atlantykiem.

              leciałem na Dominikanę z Berlina. Lot był bardzo spokojny, w czasie lotu
              catering, pozniej cos slodkiego, napoje, 2 filmy o ile dobrze pamietam, a sam
              lot bardzo spokojny. Za wyjątkiem nieplanowanego lądowania na Azorach, gdyz
              jeden pasażer zacząl miec straszne dusznosci bo lekarstw nie wziął - nie
              polecial dalej.

              Jedyne turbulencje jakie pamiętam z tego lotu, to tylko krótko po wystartowaniu
              z Dominikany ponieważ była mała burza i ogolnie deszczowo i chmurzasto.


              Pozdrawiam i przyjemnego oraz bezpiecznego lotu zycze ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka