Dodaj do ulubionych

strach przed lataniem..

  • kretynofil Co myslicie o moim pomysle? 31.08.07, 12:32
    Kiedys strzelil mi do glowy taki kretynski pomysl, zeby zaraz po
    wyladowaniu i zaparkowaniu przy kolnierzu (zanim jeszcze ludzie
    zaczna wstawac) zerwac sie z fotela, biegac i skakac i zaczac
    wrzeszczec "jezu chryste, zaraz wszyscy umrzemy". Ciekawe co by bylo?

    Jak sadzicie - probowac?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • kretynofil Re: Lot jest super bezpieczny 31.08.07, 12:16
    Nie obawiaj sie 737 - to wspaniala maszyna, doskonale sprawdzona
    przez lata eksploatacji. Moj kolega mial awarie jednego z silnikow
    na trasie z edynburga do frankfurtu i dolecial caly i zdrowy. Spoko
    loko!

    Z moich obserwacji to jest najprzyjemniejszy samolot do latania;
    Airbusami (tymi z klasy 737, czyli chyba 320, te wieksze
    transatlantyckie sa fajne) trzesie, Embraery (te malutkie)
    przyprawiaja o bol glowy ze wzgledu na poziom halasu, a Avro w ogole
    sa straszne - rzuca nimi, halasuja nieprzyjemnie w trakcie lotu
    (Brussels Airlines w swoim magazynie poswieca zawsze strone na
    wytlumaczenie tych halasow :) ), startuja jakby mialy spasc itd.

    A ze cos moze zostac niewykryte - zdarza sie, ale czasy, kiedy nie
    bylo skutecznych procedur awaryjnych to odlegla przeszlosc. Mozesz
    sobie poczytac o kilku spektakularnych katastrofach - to Cie
    naprawde uspokoi:
    - Katastrofa w lasku kabackim w wawie, to brak systemow zapasowych
    do kontroli sterownosci (dzisiaj sa juz w kazdym samolocie),
    niemoznosc zrzucenia paliwa od razu (dzisiaj kazdy samolot to moze),
    brak czujnikow ognia (tez sa montowane), kiepska jakosc silnikow
    (dzisiaj sa duzo lepsze), itd.
    - Katastrofa bodajze nad Szwajcaria (ta, w ktorej zginela wycieczka
    rosyjskich dzieci) to jednoczesnie: choroba kontrolera, awaria
    glownego radaru, blad systemu unikania kolizji, kiepska komunikacja
    z pilotami, i kilka innych, rownie nieprawdopodobnych czynnikow,
    ktore zdarzaja sie raz na 1000 lat. Naprawde trzeba miec pecha, zeby
    cos takiego sie stalo,
    - Ostatnia katastrofa w Japonii - pozar samolotu i nie ma ofiar, bo
    sily ratownicze tez sa coraz lepiej wyszkolone i wyposazone.

    Inna sprawa, ze ja sobie to powtarzam, a latac tez sie czasem boje...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: alka Re: strach przed lataniem.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 12:09
    a ja się nigdy nie boję....jedyna rzecz, przed którą odczuwam strach, to to, że
    nie zdążę, że pomylę bramki, że się zasiedzę i polecą beze mnie, że bagaż
    zgubią....ale to nie ma nic wspólnego z lataniem -z pociągiem mam to samo ;)

    Ale jest moim zdaniem niezły sposób: pomyśl, że to autobus rejsowy. To nie żart,
    wielu osobom to pomaga. Wygląda jak autobus, trzęsie jak w autobusie, ciasno jak
    w autobusie...no i nie odsłaniaj okien! :) miłych wakacji (ja lecę za 3 godziny!
    ;)))
  • nika6 Re: Lot jest super bezpieczny 31.08.07, 11:40
    bardzo Wam dziękuję za wyjasnienia. od wczoraj siedzę w internecie i
    czytanie takich wypowiedzi bardzo mi pomogło. poza tym przeszłam
    przez ten kurs - www.fearofflyinghelp.com/ i jakoś się
    uspokoiłam... wprawdzie nie wiem jak się będę czuła pojutrze w
    samolocie przed startem ale przynajmniej łudzę się że nie ma
    możliwości żeby samolot przy starcie nagle stracił moc lub żeby
    silniki jednocześnie nagle się zepsuły a samolot runął na ziemię...
    wprawdzie dziś czytałam że boeingi 737 mają problemy z silnikami (a
    lecę centralwings) ale wolę o tym nie myśleć. generalnie czym więcej
    latam, tym bardziej się boję, ale dziwne w tym moim strachu jest to,
    że prawie zupełnie niestresujący i najwspanialszy lot (pomimo
    turbulencji) był nocny lot przez Atlantyk boeingiem 747 linii virgin
    atlantic. wielki samolot, długi lot a mi się pierwszy raz w życiu
    podobało - aż żal było lądować! ;)
    jedno mnie tylko zastanawia - jak pilot może nagle odkryć awarię
    przy starcie skoro samolot jest tyle razy sprawdzany przed lotem?
  • Gość: ar Re: strach przed lataniem.. IP: *.hparc.com 31.08.07, 11:02
    Jedna wazna rzecz - na wszelki wypadek wez zatyczki do uszy albo
    sluchawki i cos grajacego. Nie boje sie latac, ale raz zdarzylo mi
    sie wracac do domu po swietach z kilkoma rodzinami z malymi dziecmi
    (na wakacje tym samolotem co Ty tez pewnie beda lecialy cale
    rodziny). Byla dosc paskudna pogoda, turbulencje, ale bez zadnego
    ryzyka - wszytskie dzieciaki wpadly w panike wrzeszczac 'Mamo, nie
    uda sie!. Stworzyla sie tak przerazajaca atmosfera, ze wieksozsc
    pasazerow wbila sie w fotele ze strachem na twarzach - dziewczyna
    obok mnie chyba pierwszy raz leciala samolotem i byla az sina z
    przerazenia.
  • Gość: RogaliK Re: Lot jest super bezpieczny IP: *.rad.vectranet.pl 31.08.07, 10:56
    Otóż tutaj błąd. Pilot nie czuje że samolot bardziej leci niż jedzie tylko pilot
    ma przed startem wyliczone V1, V2, VR czyli prędkości.
    Jeśli coś się stanie na pasie to jeśli prędkość jest mniejsza od prędkości V1 to
    pilot musi zatrzymać samolot zaś gdy jest większa to pilot ma startować nawet z
    zepsutym [czymś, np. silnikiem].
    Poza tym podczas lądowania kiedy już jesteś na ziemi i słyszysz jakby samolot
    znowu startował nie bój się, to tylko reverse czyli tak jak powiedział dan3iger
    hamulec. Tzn. samolot leci bo ma silniki i te silniki napędzają go. To przy
    lądowaniu ten ciąg silników się odwraca i tak jakby ktoś pchał samolot od przodu
    :P. Klapy przy lądowaniu opuszcza się maksymalnie i samolot wygląda wtedy dość
    śmiesznie :)
  • Gość: RogaliK Re: strach przed lataniem.. IP: *.rad.vectranet.pl 31.08.07, 10:47
    Przecież nie ma sie czego bać! Bardzo interesuję się lotnictwem i lubie latać i
    wiem że samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu!
    Oczywiście wypadki się zdarzają ale naprawdę bardzo rzadko. Obejrzyj statystyki!
    Katastrofa lotnicza zdarza się najrzadziej! I nie myśl że np. silniki zgasną.
    Jak silniki zgasną to samolot wchodzi w lot szybowcowy, a nie spada jak kamień!
    Poza tym silniki żeby zgasły muszą mieć jakiś powód do tego :P. Samolot może
    wylądować bez 1 silnika np. popatrz na szybowiec. Unosi się przez termikę ok ale
    lotem ślizgowym dotrze do lotniska oddalonego o sporo mil.
    Czy mamy jakieś sposoby? Weź jakąś ciekawą książkę, gumę.
    Poza tym większymi samolotami lata się bezpieczniej niż awionetkami.
  • dan3iger Lot jest super bezpieczny 31.08.07, 09:54
    > Chciałabym żeby może ktoś mi racjonalnie,
    > od strony techniczej i fachowo wytłumaczył moment
    > startu, może to by mi pomogło.

    Start to najprostsza z możliwych rzeczy. Flaps, czyli klapy zwiększające
    powierzchnię skrzydeł są opuszczone (wysunięte). Powoduje to znaczne zwiększenie
    siły nośnej oraz opór skrzydła co pozwala na lot z niskimi prędkościami.
    pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Undercarriage.b747.arp.jpg
    Samolot stoi gotowy na końcu pasa, wieża zezwala na start, pilot otwiera
    przepustnicę do ok 20% co powoduje że samolot zaczyna powoli jechać. Po
    ustabilizowaniu toru jazdy pilot otwiera przepustnicę do 100% co powoduje
    znaczne przyspieszenie samolotu, dające wrażenie wciskania w fotel i powoduje
    oczywiście hałas. Samolot coraz szybciej jedzie po pasie, przy pewnej prędkości
    powietrznej czyli w stosunku do powietrza nie do ziemi (stałej dla danej typu
    samolotu) pilot czuje że już samolot bardziej leci niż jedzie, że już nie trzyma
    się pasa i odciąga wolant do siebie co powoduje że nos samolotu idzie w górę a
    dzięki wysuniętym klapom - szybkie wznoszenie się. Pilot następnie ustala
    kierunek lotu (chyba że przypadkiem lecicie na przedłużenie pasa startowego) i
    wciąż się wznosi ale już nie tak szybko nabierając prędkości. To pozwala mu na
    schowanie klap i kontynuowanie lotu z większą prędkością. Sam lot jest banalnie
    prosty wspomagany całą masą elektroniki (autopilot dzięki któremu pilot ląduje
    potem wypoczęty i nieznużony, GPS, transpondery SQUAWK, kontrola powietrzna,
    radiolatarnie). Przy lądowaniu system ILS oraz kontrola wieży pozwala na
    precyzyjną nawigację. Przy podejściu do lądowania samolot znów otwiera klapy,
    dzięki czemu zmniejsza prędkość i powoli siada na początku pasa, jak już siądzie
    musi gwałtownie wytracić prędkość hamulcami aerodynamicznymi, czasem włączając
    ciąg wsteczny.
    Radzę Ci podczas lotu obserwować skrzydła, będziesz miała więcej wyobrażenia co
    się dzieje wokół ciebie i da Ci większą "kontrolę" sytuacji. Wypadki lotnicze do
    niesamowita rzadkość. Latanie jest 100x bezpieczniejsze od jazdy miejskim
    autobusem czy tramwajem.
  • paska20 Re: strach przed lataniem.. 31.08.07, 09:50
    Witam Wszystkich!!!
    Leciałam samolotem już 6 razy ale jest to dla mnie istny koszmar!!!Całą podróż
    trzęsę się do tego stopnia że nie mogę się wody napić. W dodatku mój mąż mówi
    że już mu psychika przy mnie siada i przez moje zachowanie on też się zaczyna
    bać. Nie jestem w stanie się na niczym skupić a obserwowanie załogi to u mnie
    norma. Przez cały lot mam takie napięcie mięśni że nie jestem w stanie normalnie
    funkcjonować. NIENAWIDZĘ TEGO U SIEBIE. Na jakiś tydzień przed lotem cały czas
    nawiedza mnie sen że spadam!!!Pomóżcie mi. Co mam ze sobą zrobić?
  • Gość: stu Re: strach przed lataniem.. IP: *.centertel.pl 31.08.07, 09:40
    ja raz dostalem xanax, srodki na sen i porade lekarza zebym byl
    wczesniej na lotnisku i zeby cos wypic w barze. wracalem z nowego
    jorku 11 wrz. raczej mialem wracac, a lecialem kilka dni pozniej bo
    bylo zamkniete lotnisko. nigdy nie bierzcie xanaxu, to najbardziej
    uzalezniajacy lek. szczegolnie jesli lubicie miec kontrole nad soba.
    a z drugiej strony po co picie i branie lekow. jakby cos sie dzialo
    to wieksze szanse maja osoby kontrolujace swoje zachowanie. ale nie
    ma tego zlego. ze strachu zaczalem skakac ze spadochronem i zrobilem
    kurs szybowcowy, zeby przelamac lek. mi nie pomoglo. ciagle jestem
    przerazony latajac. takie zycie.
  • kretynofil XANAX to legalny narkotyk, nie bierz go! 31.08.07, 08:36
    Po pierwsze nie bierz xanaxu - gdyby wyprodukowali go kolumbijczycy,
    a nie firma farmaceutyczna, bylby zakazany, bo to paskudny, szybko
    uzalezniajacy narkotyk (mialem przyklad uzaleznienia w rodzinie i
    naprawde, niczym sie to nie rozni od heroiny).

    Po drugie - z lataniem to rzeczywiscie paskudna sprawa, latam
    srednio dwa razy w tygodniu, i czasami jest tak ze czuje sie
    swietnie, a czasami jak sie wystrasze, to boje sie panicznie przez
    caly lot. Ostatio mialem taka przygode, ze samolot, ktorym lecialem
    z brukseli do warszawy sie zepsul i musielismy wracac do brukseli
    (bo do warszawy bysmy nie dolecieli) zeby zmienic maszyne.
    Straszliwie sie strachu najadlem, musialem sie zmuszac, zeby wejsc i
    poleciec jeszcze raz... Mam nadzieje ze to minie, bo bylo naprawde
    nieprzyjemnie. Inna sprawa, ze to milo, ze pilot nie chcial
    ryzykowac - oni chyba naprawde wiedza co robia...

    Generalnie, moja rada jest taka: jesli zaczniesz sie bac, to staraj
    sie odwrocic mysli, patrzec gdzie indziej, zaslonic okno (jesli kolo
    niego siedzisz) i nie pij akoholu! Wzmaga reakcje emocjonalne i duzo
    bardziej meczy!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: ka2 Samochodem?! IP: *.limes.com.pl 31.08.07, 07:56
    racjonalnie patrząc, to przecież najgorsze co można zrobić....
    ja właśnie dlatego nie jeżdżę do Chorwacji i Włoch...
    raz pojechałem - 18h podroży i oglądania rozwalonych samochodów na poboczach,
    koszmar jakiś.
    zamiast tego latam do Egiptu. Byle tylko nie siedzieć za kołkiem..
    statystyki nie oszukasz...
    najbardziej niebezpiecznym elementem podróży lotniczej jest dojazd samochodem na
    lotnisko. :)
  • magdap7 Re: strach przed lataniem.. 31.08.07, 00:37
    Tak samo ja. Za trzecim lotem bałam się bardziej niż za pierwszym.
    Śledziłam wszystko, co dzieje się w samolocie. Śledziłam każdy
    manewr przy lądowaniu. Miny stewardess. Zalewanie się pewną dawką
    piwa przyniosło jedynie większe ciśnienie w głowie a nie luzik.

    Ale będę latać. Traktuję to jako misję.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka