lęk w czasie lotu samolotem

IP: 80.48.166.* 30.10.07, 15:22
Witam, wiele razy latałam samolotem, ale za każdym razem jestem
drętwa ze strachu. Na kolanach amulety, na ustach modlitwa, w
żołądku żołądkowa...;) Uwielbiam podróżować, ale nie umiem poradzić
sobie z tym okropnym niepokojem. Nie wyobrażam sobie brać udziału w
zbiorowej panice. Odkąd latamy z naszym małym dzieckiem - boję się
jeszcze bardziej! Poproszę o garść racjonalnych (w tym technicznych)
wyjaśnień, że ciężka puszka sunąca tysiące metrów nad ziemią jest
bezpieczna (statystyki znam;)Czy powinnam spinać się w czasie
turbulencji? Co wskazuje na to, że teraz naprawdę można się bać
(najczęstsze przyczyny wypadków)? Pozdrawiam
    • Gość: mm Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: 81.210.83.* 30.10.07, 16:21
      o rany, mam dokładnie tak samo! w dodatku w sobotę pierwszy raz lecę
      z dzieckiem (ma 15 miesięcy) i już jetsem nieżywa ze strachu, na
      samą myśl..
      • Gość: kasia Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: *.aster.pl 30.10.07, 17:57
        zasadniczo po wystartowaniu to już nie ma się czego bać, bo nie ma odwrotu:)
        Zycze wszystkim miękiego lądowania:)
    • kicius21 Re: lęk w czasie lotu samolotem 30.10.07, 23:25
      Hello

      Skoro wiele razy latalas, ale ciagle nie potrafisz opanowac strachu, to... juz
      go opanowalas :). Bo ciagle wsiadasz do samolotu, mimo strachu.

      A strach przed lataniem jest naturalny. Znam czlowieka, ktory polowe swego
      zycia, a mlody nie jest, spedza w samolotach (bo taka ma prace). Nie cierpi
      latac! Nie znosi! I jest pewnie, jak ty, sztywny w czasie lotu. Wiem, ze jest ;-).

      W czasie turbulencji to i ja jestem, choc latac sie nie boje. A turbulencje
      bywaja czasem, oj! nieprzyjemne.

      Technicznych rzeczy nie podam, bo po co ci one? Wyobraz sobie, ze w czasie
      zupelnie spokojnego lotu... ;-). Oj, wredna jestem :).

      A co wskazuje na to, ze mozna sie bac? Czasem naprawde nic.

      Tak, jak napisalam na poczatku, skoro latasz, mimo strachu, to radzisz sobie
      doskonale :). I zadne rady nie sa ci potrzebne. Tylko moze czasem w czasie
      podrozy samolotem usmiech, uscisk dloni, rozmowa? :)

      Swietnie sobie radzisz sama, naprawde :) Pozdrawiam :)
    • mloda0242 Re: lęk w czasie lotu samolotem 31.10.07, 09:48
      nie mam specjalnego doświadczenia w tym zakresie, leciałam zaledwie dwa razy i
      potwornie się bałam;
      mnie bardzo pomagała obserwacja stewardess - dopóki widziałam, że spokojnie
      zajmują się swoją pracą (nalewanie kawy, rozwożenie przekąsek) wiedziałam, że
      turbulencje które właśnie odczuwamy to zwykła sprawa i nic się nie dzieje;
      • majahi4 Re: lęk w czasie lotu samolotem 01.11.07, 11:31
        mloda0242 napisała:

        > nie mam specjalnego doświadczenia w tym zakresie, leciałam zaledwie dwa razy i
        > potwornie się bałam;
        > mnie bardzo pomagała obserwacja stewardess - dopóki widziałam, że spokojnie
        > zajmują się swoją pracą (nalewanie kawy, rozwożenie przekąsek) wiedziałam, że
        > turbulencje które właśnie odczuwamy to zwykła sprawa i nic się nie dzieje;

        A mnie na przykład turbulencje strasznie bawią. Powiem więcej - uważam lot bez
        turbulencji za strasznie nudny. Jedno Ci radzę - zaufaj kapitanowi. Piloci
        potrafią wylądować nawet bez podwozia. Więc looz :-)
        • mloda0242 Re: lęk w czasie lotu samolotem 01.11.07, 12:16
          same turbulencje to w sumie spoko, tak jak pisałam o stewardessach, pomaga;
          masakrą jest dla mnie start, nie potrafię tego zrozumieć i nie potrafię się
          opanować, lecą mi łzy i to jest najgorsze 5 minut całego lotu; co dziwniejsze -
          lądowanie już przyjmuję spokojnie, heh :)
          a co do kapitana to ufam mu :) tylko go nie widzę, a stewardessy widzę więc
          wiesz... :)

          teraz sobie przypominam akcję z lądowaniem w Berlinie, jakoś tak dziwnie
          zakołował nad lotniskiem że nie było widać samego lotniska ani pasa, samolot
          zniżał się coraz bardziej a pod nami same domy, do tego stewy siadły na swoich
          miejscach, przypięły się pasami, przez sekundę byłam przekonana że coś złego się
          dzieje bo one przypięte a tu pasa nie widać, ja pierdykam, nie latam na razie
          więcej :)
          • Gość: Piotr Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 21:03
            Trudno, żeby stewardessy chodziły po samolocie podczas lądowania!!!
            Poza tym samolot kołuje po płycie lotniska, a nie w powietrzu.
            • mloda0242 Re: lęk w czasie lotu samolotem 02.11.07, 10:02
              myślałam że dość czytelna była moja ironia i dystans do samej siebie i całej
              sytuacji w tym co napisałam - jeśli nie to piszę wprost: tak, wiem że
              stewardessy przypinają się pasami podczas lądowania;

              i tak, wiem że samolot kołuje po płycie lotniska podczas startu, źle się
              wyraziłam, chodziło mi o to, że podchodził do lądowania pod takim kątem, że nie
              widać było lotniska a jedynie zwykłe domy wokół lotniska, co w połączeniu ze
              stewardessami przypiętymi pasami na parę chwil mnie wystraszyło;
    • Gość: Ada Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 12:36
      Ja na ogół nie boję się, no chyba, że są duże turbulencje. Doradzam
      odrobinę alkoholu dla rozluźnienia, mnie zawsze pomaga.
      • ania3013 Re: lęk w czasie lotu samolotem 02.11.07, 11:36
        ja też za każdym razem się boję:) przy bramce rozglądam sie po
        ludziach, którzy mają ze mną leciec, przypominam sobie wszystkie
        filmy katastroficzne z samolotami, w tym serię national
        Geographic "katastrofy samolotowe", gdzie najpierw pokazują
        usmiechniętych ludzi jak wchodzą do samolotu i wszytsko mi się
        zgadza!!!
        leciałam już chyba z 30 razy i za każdym razem to samo, najgorszy
        był lot Szanghaj-Istambuł, jedna wielka turbulencja, lot trwał ok.
        10 godzin, nocny, wszyscy pijani usneli, a ja spięta, spocona,
        trwałam sama oglądając filmy po turecku przez całą noc:)
        na to chyba nie ma rady - skoro dalej wsiadamy do samolotu, tzn. ze
        nie jest to aż taki wielki problem:)
        pozdarwiam!
        • Gość: Elka Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: *.echostar.pl 02.11.07, 23:35
          Pomysl sobie, ze w tej chwili w powietrzu przemieszcza sie jakies 20
          tys pasażerskich samolotow,i co- ile z tego spadlo? No wlasnie. A
          tylko w ciagu ostatniego tygodnia na polskich drogach zginal taki
          jeden średni Boening.
          Natomiast nigdy nie slyszalam o katastrofie z powodu turbulencji,
          mimio ze nalogowo ogladam filmy o wypadkach lotniczych( ale Tobie
          racej nie polecam, choc praktycznie kazdy taki film pokazuje, ze z
          kazdej katastrofy wyciagane sa wnioski sluzace poprawie
          bezpieczenstwa podrozy lotniczych).
          A tak na zakonczenie- warto sobie powiedziec czasem, ze na pewne
          rzeczy i tak nie mamy wplywu i moze jednak zyciem rzadzi
          przeznaczenie?
    • malgoszac Re: lęk w czasie lotu samolotem 03.11.07, 01:56
      chyba jednak tak wiele razy to nie latalas ;)
      skoro nadal sie boisz. Ja przestalam sie bac tak po roku regularnych
      lotow (2razy w tyg) - teraz jestem juz bezproblemowa pasazerka :)))
    • Gość: dlaczego ja Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: *.cosh.broadband.ntl.com 27.04.08, 12:57
      Kurde mam to samo;paniczny lęk! Teraz doszła mi w ogóle jakaś
      klaustrofobia i na samą mysl o tym że siedzę w samolocie-tracę
      odech,duszę się :) To nie jest śmieszne,bo niedługo znowu lecę i
      zastanawiam sie co zrobić-naszpikowac się tabletkami,czy może
      alkoholem ? Czy w poczekalni,już po odprawie można spożywac
      alkohol :)? Wiecie,tak trochę na rozluznienie;) Inaczej obawiam sie
      ze moge dostac ataku histerii i dusznosci po starcie......
      • Gość: Bobi Re: lęk w czasie lotu samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 17:41
        Zależy od lotniska, czasem przy poczekalniach są knajpy. Jeśli nie
        ma zawsze możesz zakupić coś w sklepie wolnocłowym i dyskretnie
        popijać (wypróbowałem to nie raz nie dwa... bo alkohol mnie
        rozluźnia i pomaga spokojnie znieść lot).
Pełna wersja