Samolotowe posiłki

02.12.07, 23:23
Gdzie najlepsze?
images.google.com/images?q=airline+meals&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi
    • mikolaus Re: Samolotowe posiłki 03.12.07, 11:12
      Jak dotychczas najlepsze jakie spozywalem byly w malezyjskich - duzy
      wybor i nie tak toporne jak w lufthansie czy quantasie.
      • tropikey Re: Samolotowe posiłki 03.12.07, 11:25
        ja już nie mogę się doczekać styczniowego lotu liniami Thai Airways.
        Z tego, co czytam, jedzonko mają tam doskonałe :-)
        Mam nadzieję, że wkróce będę miał szanse przetestować posiłki
        również w Qatar Airways, Singapore Airlines i pozostałych
        pięciogwiazdkowych. Opinie pasażerów na airlinequality.com kuszą...
        Pozdrawiam, Bartek
        • sinus1 Re: Samolotowe posiłki 11.12.07, 21:33
          tropikey napisał:
          > również w Qatar Airways, Singapore Airlines i pozostałych

          Polecam Qatar Airways, pyszne jedzenie i duży wybór.

          Sinus
          • a380 Re: Samolotowe posiłki 11.12.07, 23:02
            Zawsze jem i żyję :)
      • zofia144 Re: Samolotowe posiłki 11.12.07, 14:42
        a ja słyszałam, że właśnie w Lufhansie smaczne
        • a380 Re: Samolotowe posiłki 11.12.07, 15:41
          www.worldairlineawards.com/Awards_2007/Catering.htm
    • frequentflyer Re: Samolotowe posiłki 03.12.07, 11:50
      tu jest lepszy link niż te twoje fotki:
      www.airlinemeals.net
    • fq1 Re: Samolotowe posiłki 07.12.07, 20:12
      ja bylem ostatnio pozytywnie zaskoczony jedzeniem w Brussels Airlines - o ile
      kanapki byly w kartonie i tak samo samakowaly, to na cieplo bylo bardzo
      przyzwoicie, a jak na krotkie trasy w europie to nawet bardzo dobrze :)
    • Gość: hanni Re: Samolotowe posiłki IP: *.nyc.biz.rr.com 11.12.07, 17:33
      Najlepszy posilek w samolocie spozywal dr Hanniba lecter, w
      ostatniej scenie Hannibala, nawet poczestowal jeszcze tego
      koreanskiego chlopca :)
      Nie zauwazylem, jakimi lecial liniami.
    • Gość: Glodomor Najlepeij jednk nic nie jesc. Serio. IP: *.nyc.biz.rr.com 11.12.07, 17:38
      A tak na serio:

      Najlepiej nic nie jesc. Jedzenie podczas lotu, szczegolnie wschod-
      zachod lub odwrotnie wzmaga jetlag i jest to wytlumaczone naukowo.
      Do tego dochodzi szalone pierdzenie , ktorego mozna czesciowo
      uniknac pijac tylko wode lub soki.
      Dzien przed lotem najlepiejj jesc lekkie gotowane posilki wa
      podczas lotu poscic.
      Probowalem, dziala. Posilek zas w samolocie biore i oddaje
      wspolpasazerowi- z wdziecznosci nie robi glupich min gdy wychodze
      do toalety.
      • Gość: lulu Re: Najlepeij jednk nic nie jesc. Serio. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 19:44
        No właśnie! Ja nigdy nie jem samolotowego. Przecież wiadomo, że nikt z obsługi
        rano nie wstawał, żeby kupić bułki, ani świeże wędlinki, ani serek. Muszą tam
        nawrzucać kilogramów utrwalaczy, żeby taka wałówka sobie mogła siedzieć długo w
        pudełku i wyglądać smakowicie.

        Z wafelkami inna sprawa... :)
      • Gość: lolo07 Re: Najlepeij jednk nic nie jesc. Serio. IP: 85.105.57.* 11.12.07, 21:20
        JEZU KOLCZASTY!!!! ty sie do lotu czy wojny szykujesz??!!?? jak bym mial sie tak do kazdego lotu przyladac to po 3-4 miesiacach pie....ca bym chyba dostal... pozdrawiam i zdrowia zycze....
        • Gość: Gosciu Re: Najlepeij jednk nic nie jesc. Serio. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 00:41
          Zarcie w samolotach jest fatalne (trasy europejskie i ekonomia) w
          liniach tradycyjnych i zdecydowanie pogorszylo sie w ciagu ostatnich
          kilku lat, chociaz bylem pozytywnie zaskoczony LOT-em (WAW-BCN i WAW-
          RIX) - przynajmniej się starają i BritAir jak latal do Katowic. LH
          daje zdebiala kanapke ;-) W businessie troche lepiej - swiatowo jest
          bo daja krewetki. Jak widze pasazerow, ktorzy "wchlaniaja"
          samolotowe jedzenie w Europie, to troche sie dziwie, ze takie
          glodomory lataja. Ja i tak pije, bo jest powazne odwodnienie (cola
          light + jakas kawa).

          Ale w longue LH we Frankfurcie maja bardzo dobre klopsiki i
          generalnie wybor sie poprawil, bo kiedys byly orzeszki i krakersy, a
          teraz to nawet ogorek konserwowy jest i oliwki (naprawde dobre)

          Pozdrawiam,

          Gosciu
        • Gość: Glodomor Smacznego ! IP: *.nyc.biz.rr.com 26.12.07, 15:10
          Z miejsca widac ze albo niewiele latasz albo na krotkich trasach.
          Ja niestety , latam duzo i na trasach dlugich, wiec przykladowo po
          17 godzinach lotu nie moge sobie pozwolic na to by dochodzic do
          siebie przez 3 dni, musze byc up and running po paru godzinach.
          Jedz wiec swoje schaboszczaki z bigosem i pierdz ile wlezie , na
          zdrowie. Tylko siedz daleko ode mnie.
          Mnie niestety nie stac na taki "luskus".
    • zwierze_futerkowe Śmiać się czy płakać? 25.12.07, 23:34
      Latam przeważnie tanimi liniami, gdzie darmowych posiłków nie ma - no, ale
      ostatnio wracałam z Kopenhagi LOT-em. No i oczywiście dumnie nam rozdano
      pudełeczka ze śniadankiem. Dosłownie: pół kromki chleba, pół jajka
      (przepiórczego, sądząc po rozmiarze), listek sałaty, mały plasterek wędliny. Czy
      to ma w ogóle sens, podawać posiłek podczas lotu trwającego niewiele ponad
      godzinę? A jeśli już, to niechby się kurde już nie ośmieszali porcjami dla
      niemowlaków, tylko dali... nie wiem, pączka, wafelka, owoc...
      Inna rzecz, że podczas jeszcze krótszego lotu austriackimi liniami Niki były
      croissanty i gigantyczne podwójne sandwicze. Czyli coś, co faktycznie można
      nazwać posiłkiem.
      • Gość: marcin Re: Śmiać się czy płakać? IP: *.Red-83-36-39.dynamicIP.rima-tde.net 28.12.07, 16:32
        Nie liczy sie ilosc ale jakosc.moi znajomi byli pozytywnie
        zaskoczeni tym co dostali w locie, iberia nie daje wogole zarcia, a
        w swissie dostajesz jakas bulke z serem.poza tym czesto jest tak ze
        ludzie przesiadajac sie nie maja czasu niczego zjesc wiec nawet te
        drobne dla ciebie porcje dla nich sa wazne.
        pozdr
        • michaelandro Re: Śmiać się czy płakać? 28.12.07, 19:53
          Bez przesady, przecież samolot to nie restauracja. Jedzenie tu nie
          jest najlepsze, ale czasem fajnie jest coś przegryźć. Przeważnie
          przed lotem nie mam czasu na normalny posiłek więc ten w samolocie
          jest ok. Ja tam nigdy nie marudzę, jem co dają chyba, że akurat
          serwują coś czego ewidentnie nie lubię.
          • Gość: nad chmurami Re: Śmiać się czy płakać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 12:57
            moja przyjaciolka stewardesa oszczegala mnie przed
            jedzeniem "samolotowych " posilkow , ona sama zawsze wchodzi na
            poklad z wlasnym pojemniczkiem zywnosciowym i salatkowym , ja
            skorzystalam z tej dobrej rady i chetnie oddaje swoja porcje
            sasiadowi, czasem zabieram wlasna ulubiona kanapke .
            Pozdrawiam samolotowych "smakoszy".
            • mikolaus Re: Śmiać się czy płakać? 04.01.08, 14:57
              A co moze byc zlego w posilkach podawanych w samolocie:
              np.LOT kilka plasterkow sera i wedliny, maslo,dwa kawalki chleba
              plus prince polo - dokladnie takie same jak kupuje w sklepie,
              Lufthansa - cos cieplego - np rawioli, kawalek miesa,ziemniaki i
              salatka - jak w barze mlecznym,
              Swiss-kanapka z serem lub wedlina, czekoladka o smaku milki,
              Air France-salatka z owocow morza,pieczywo,maslo
              Linie azjatyckie-menu nie wymieniam,ale w biznes clasie
              prawdopodobne lepsze od tego co dostaniesz w niejednej lepszej
              warszawskiej restauracji.
              pozdr
              p.s
              poza tym twoja kolezanka nie musi przesadne martwic sie o bagaz
              bedac czlonkiem zalogi,pomysl ile kanapek na droge musi zrobic matka
              dla czteroosobowej rodziny i ile miejsca zajmuje to w podrecznym,
              pozdr
    • Gość: Loko Re: Samolotowe posiłki IP: *.centertel.pl 08.02.08, 20:19
      W LOT jedzenie jest niezłe, ale na trasach powyzej 3 godzin. W innym
      wypadku jest bardzo skromnie, ale tak jest w kazdych liniach. W
      Lufthansie do Fraknfurtu czy Monachium jest tez tak samo skromnie,
      ale jak juz sie leci miedzykontynentalnym do Nowego Jorku czy Denver
      posilki sa bardzo smaczne. Alkohol jest nielimitowany.
      Smaczne posilki sa tez w Sri Lankan Airlines, ale malo kto lata na
      Sri Lanke. Jakby ktos sie tam wybieral to polecam te linie.
      • hubcio.bydgoszcz Re: Samolotowe posiłki 09.02.08, 23:04
        Niedawno leciałem samolotem egipskich linii charterowych. Myslalem,
        ze na posilek nie mam co liczyc, bo to zapewne linie typu "maksimum
        korzysci, minimum kosztow". Byłem bardzo miło zaskoczony, bo tuż po
        starcie rozdawano ciepła kolacje i to calkiem spore
        porcje...mniam...Niestety, przeciwnie bylo gdy wracalem polskimi
        linaimi.
        • Gość: Loko Re: Samolotowe posiłki IP: *.centertel.pl 15.02.08, 23:16
          Tak bywa. Znajomi lecący do Tunezji mieli to samo. Jak lecieli
          Centralwingsem nic nie dostali, a jak wracali liniami tunezyjskimi
          to mieli pelen posilek. Ja lecac do San Francisco Lufthansa mialem
          super jedzenie, natomiast wracajac liniami United, ktore sa tez w
          Staraliance za dodatkowe napoje musialem placic a jedzenie bylo
          niesmaczne.
    • jamie.bond Re: Samolotowe posiłki 11.02.08, 00:33
      www.airlinemeals.net/indexMeals.html
      • Gość: tanielatanie.org Re: Samolotowe posiłki IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.08, 04:29
        najlepsze w liniach azjatyckich a reszta daleko daleko w tyle.
        niezłe w brussels airlines, plastikowe w alitalii.
    • katia.seitz Re: Samolotowe posiłki 03.04.08, 06:34
      Potwierdzam - najlepsze posiłki, na jakie natrafiłam, to posiłki w liniach
      azjatyckich: wspomniane tu już Thai Airways, a także Vietnam Airlines (w tym
      ostatnim - fajna karta drinków, można napić się Campari i innych takich, klasa
      ekonomiczna :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja