frequentflyer
27.03.08, 10:59
to zresztą nawet nie wynikało z wprowadzonych niedawno praw pasazera, to był
po prostu ładny gest ze strony KLM , po tym jak w trakcie podróży w
październiku ub.r. z WAW do Bostonu przez Amsterdam, w obydwie strony nie
udało im sie przeładować bagażu na drugi samolot. [z tego wniosek swoją drogą
taki że choć KLM sprzeda bilet gdzie na przesiadkę jest 40 minut, nie ma to
sensu przy podróży z bagażem rejestrowanym bo są na to za ciency]. w dodatku w
bostonie - przylot o 1700 - do hotelu dowieźli bagaże dopiero następnego dnia
przed 2200 mimo że doleciały do BOS jeszcze przed południem. w locie
powrotnym - powtórka z rozrywki, ale już na okęciu dostałem na otarcie łez
voucher na 25 euro do wykorzystania przy następnym locie KLM, Air France lub NW.
No i niestety, te dwadzieścia pięć ełro to oni mogą se schować tam gdzie pan
klient pana majstra itd. te 25 euro warte jest efektywnie osiem złotych z
groszami! Albowiem żeby z tego vouchera skorzystać, muszę kupić bilet w biurze
KLM et consortes, a nie przez internet, a za taką przyjemność linie pobierają
opłatę serwisową w wysokości 80 peelenów. Dobre?