bilet zaplacony nie moja karta, problem!

17.05.08, 17:55
witam wszystkich. mam taki problem- kupilam bilet turkish airlines, jest na
moje nazwisko, ale zaplacony nie z mojej karty. i co sie okazalo- jest to
eticket, zeby dostac sie na poklad samolotu, osoba ktora placila za bilet musi
byc ze mna i miec ze soba karte. ale to nie bedzie mozliwe. czy ktos mial
podobna sytuacje? czy moze wiecie jak to rozwiazac? minac? eh eh co robic,
pomozcie!
    • Gość: Gość Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 18:08
      Kicha, ze za bilet nie można płacić zwykłą kartą płatniczą lub
      przelewem z e-konta, tylko kombinować z kartą znajomych.
    • iberia.pl Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! 17.05.08, 18:59
      w takim razie jak to jest, ze gdybys kupowala bilet przez biuro
      podrozy czy agenta to co ? Musialabys z nimi isc do odprawy? Oni tez
      placa swoimi kartami na ogol.
      A skad masz taka informacje,ze musi byc wlasciciel karty ? I czemu
      system pozwala na takie transakcje, skoro potem wymagaja obecnosci
      wlasciciela karty ?
      • Gość: c# To jest polityka linii - bywa różnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:37
        Żeby daleko nie szukać - LOT. Jeśli płacisz kartą, musisz ją pokazać przy
        check-in. Absurd? Może, ale mnie się zdarzył już kilka razy. Nie zawsze, czasem,
        jak to u nas...
        Odbierałem też w biurze Lotu papierowy bilet opłacony kartą przez internet, z
        innym nazwiskiem na karcie, niż pasażera - i musiałem pokazać kartę.

        Jest to może jakaś forma zabezpieczenia przed kupnem biletu skradzioną kartą, bo
        ani podpisu, ani pinu nikt w internecie nie weryfikuje. Jeśli jeszcze posiadacz
        karty nie jest na liście pasażerów...

        Z kolei parę razy płaciłem swoją kartą za bilet znajomego, który karty nie ma -
        poleciał i nikt go o kartę nie pytał.

        Co do biur podróży - nie wiem, może oni są jakoś zarejestrowani jako pośrednicy.

        Wydaje mi się, że autor wątku musi wydać parę złotych na telefon do call center...
        • iberia.pl Re: To jest polityka linii - bywa różnie 17.05.08, 19:47
          ja rozumiem, ze niektore linie lotnicze w ten sposob zabezpieczaja
          sie przed korzystaniem z kart osob nie upowaznionych.
          Ale w takim razie taka informacja powinna sie pokazac juz w trakcie
          zakupu,a po drugie system powinien od razu taka transakcje odrzucic
          jesli dane pasazera sa rozne od danych z karty.
          • Gość: ToJa Re: To jest polityka linii - bywa różnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:52
            Jeżeli chodzi o SAS to informują o tym po dokonaniu płatności,że
            karte należy miec przy sobie
          • Gość: c# Re: To jest polityka linii - bywa różnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:55
            Informację w Locie znalazłem gdzieś w warunkach, tak że strasznie zdziwiony tym
            pytaniem o kartę nie byłem.
            Jest jeszcze jeden myk - odbieranie papierowych biletów przez osobę o innym
            nazwisku, niż na mojej karcie, którą płaciłem. Miałem kiedyś taką sytuację, a
            byłem daleko - nic się nie dało zrobić - musiałem sam lecieć do biura Lotu.

            Ogólnie uważam, że jeśli wśród pasażerów nie ma właściciela karty, to można się
            spodziewać niespodzianek.

            Co system powinien, to my wiemy, a życie jest takie, że liniom zależy na
            sprzedaży biletu. Czy pasażer poleci, to już jest inna bajka.
            • voyager747 Re: To jest polityka linii - bywa różnie 17.05.08, 20:12
              Takie informacje na ogół są na stronie i jak się kupuje bilet to wiadomo od
              razu. Ja kiedyś miałem sprawdzanie karty przy wylocie do USA , bilet kupiony na
              stronie w BA. Kupowałem tak w BA bilety 5 razy, a sprawdzali tylko raz.
              Ja bym zadzwonił do linii i zapytał, może wystarczy jakieś pisemne oświadczenie
              posiadacza karty.
              Swoją drogą jak widać karta kredytowa jednak się przydaje i może warto pomyśleć
              o wyrobieniu sobie takiej.
              • iberia.pl Re: To jest polityka linii - bywa różnie 17.05.08, 21:14
                voyager747 napisał:


                > Swoją drogą jak widać karta kredytowa jednak się przydaje i może
                warto pomyśleć o wyrobieniu sobie takiej.

                masz racje, tylko nie kazdy ma zdolnosc kredytowa...Poza tym jak
                ktos bilety kupuje raz cz dwa razy do roku to srednio sie to oplaca.
            • Gość: A Re: To jest polityka linii - bywa różnie IP: 217.33.252.* 28.05.08, 10:59
              Czlonek mojej rodziny lecial wielokrotnie LOTem, a ja placilam karta i nigdy nie
              pytali sie o karte. To samo w BA.
              Zwykle przy kupowaniu biletu jest pytanie czy wlasciciel karty bedzie lecial czy
              nie i po prostu pojawia sie wiecej rubryk do wypelnienia.
    • Gość: flyer Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! IP: *.net.pl 17.05.08, 20:53
      Witam. Dziwna masz sytuacje. Ja kupowalem bilet do USA karta
      znajomej, ktora tam mieszka. Robilem to na amerykanskiej stronie
      Lufthansy. Ale zanim kupilem przezornie wlazlem na polska strone
      Lufthansy i tam wpis ze osoba kupujaca musi leciec (lub okazac
      karte) byl. Na amerykanskiej stronia ani slowa. Wiec zadzwonilem na
      infolinie Lufthansy w Wawie i mi gostek powiedzial, ze to tylko tak
      tam pisze i juz dawno powinno byc usuniete. I nie ma problemu. Moze
      kupic kto chce i leciec ten na kogo to zostalo kupione. I nic nie
      musi okazywac. Wiec kupilem bileciki w USA, wszystko zas przyszlo na
      moj mail. Jedynie bilet papierowy dla niemowlaka ktory znajomej
      Lufthansa wyslala na chate przeslala mi poczta.

      Znajoma tydzien temu leciala do Bostonu. Bilet kupila jej corka w
      USA. Leciala Lufthansa. Zadnych problemow nie miala.
      • Gość: kat84 Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 21:23
        no to sytuacja wyglada tak- wlasciciel karty ma sie z nia zglosic do agenta
        turkish airlines obojetnie kiedy, byloby bylo przed odlotem. pokaze ja, oni
        odnotuja sobie cos w komputerze i juz nie beda tej karty chcieli ode mnie, jak
        bede leciec. moze gdzies to bylo napisane na ich stronie, ale ja niestety
        dopatrzylam sie dopiero po czasie. wiec uwazajcie ludzie heh... pozdr:)
        • voyager747 Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! 17.05.08, 21:26
          Tak podejrzewałem, że jakoś się to da załatwić :)
      • Gość: Ada Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 14:04
        Leciałam niecały miesiąc temu Lufthansą, nikt mnie o kartę nie
        pytał, choć rzeczywiście przy zakupie online na ich stronie była
        informacja, że podróżujący powinien być właścicielem karty.
    • Gość: mala_mi Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! IP: *.40.54.223.sub.mbb.three.co.uk 18.05.08, 00:54
      czy tak tez jest z linia lotnicza wizz air?
      • piotrunho Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! 12.07.08, 22:34
        to w końcu jak to jest z wizz air? Płacił ktoś za bilet tych linii nie swoja
        kartą kredytową?
        • airdax Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! 13.07.08, 00:11
          piotrunho napisał:
          > to w końcu jak to jest z wizz air? Płacił ktoś za bilet tych linii nie swoja
          > kartą kredytową?
          >>>w Wizz Air,Ryanair,EasyJet nie ma problemu z
          płatnością użyczoną kartą kredytową>>>nikt nie żąda okazania karty przy
          odprawie<<<sprawdzone>>>
    • Gość: ru Re: bilet zaplacony nie moja karta, problem! IP: *.gprs.plus.pl 28.05.08, 01:36
      W niektórych krajach okazanie karty wymuszają przepisy prawne
      (formalny zakaz posługiwania się nie swoją kartą we wszystkich
      płatnościach). Znajomi lecieli grupą i kupili zbiorowy bilet
      (przewoźnik jednego z krajów azjatyckich byłego ZSRR, już nie
      pamiętam który, wylot z terenu Rosji). Zaplacili kartą kogoś z
      rodziny jednego z nich. Po wymianie maili z linią lotniczą dostali
      druczek, w którym właściciel karty poświadczał zgodę na
      wykorzystanie tej karty do zakupu tych biletów. Warto więc pogadać z
      linią lotniczą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja