Długi lot-proszę o rady:))

29.06.08, 09:51
Witam.

Przede mną dość długi lot (kilkanaście godzin), zmiana strefy czasowej.
Nie jest to pierwszy lot ale pierwszy tak długi.

Proszę o rady, co zabrać na pokład, czego nie pić, nie jeść :))) Słowem, jak
przetrwać lot i po wylądowaniu normalnie funkcjonować:)

Z góry dziękuję:)
    • woktjek Re: Długi lot-proszę o rady:)) 29.06.08, 11:00
      W większości samolotów na długich lotach masz monitorek w zagłówku
      fotela poprzednika - a tam: filmy, muzyka, gry, aktulany plan
      podróży. My mieliśmy jeszcze podgląd z kamery na stateczniku
      samolotu - super sprawa podaczas startu i lądowania.
      Pić dużo, jeść tyle ile dają, przechadzać się po samolocie, są tacy
      co robią skłony, przysiady. Są też tacy co biorą jekieś specyfiki na
      rozrzedzenie krwi - ja nie brałem i żyje.
      A po wylądowaniu - uczycie jakby się ciągle leciało:)
      Mój rekord to 12:10 h, dasz rade:)
      • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 29.06.08, 11:06
        Trzeba sie trochę poruszać, bo inaczej to ciężko wytrzymać. Ważna jaką linią
        lecisz i jakim samolotem, bo niektóre nie mają ptv.
        Mój rekord 12.45.
    • mrybinski68 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 29.06.08, 13:52
      > co zabrać na pokład

      Długopis - trzeba będzie wypełniać formularze graniczne

      > czego nie pić

      Alkoholu - odwadnia

      > nie jeść

      przed lotem nie jeść potraw sprzyjających wzdęciom - obniżone ciśnienie w
      kabinie potęguje ten efekt.
      W samolocie na śniadanie unikać jajecznicy, robią ją z proszku -
      widziałem ludzi, którzy po niej rzygali jak koty.
      Ja sam miałem absmak dwa dni.

      Przed lotem można łyknąć dwie aspiryny na "rozrzedzenie" krwi.
      I jeśli to możliwe, wybieraj nocne loty - większą część czasu
      prześpisz.

      • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 29.06.08, 14:09
        Po jajecznicy w AA też musiałem szybko biec do ubikacji :))
        • woktjek Re: Długi lot-proszę o rady:)) 29.06.08, 14:39
          A mnie jajecznica w SAA smakowała:):):) a placuszak z malinami -
          mmmiam:):):)

          W samolocie powinnaś dostać: koc, poduszke i może zestaw małego
          podróżnika: malutka szczoteczka do zębów, pasta, skarpety, "klapka"
          na oczy i słuchawki, ale polecam też swoje słuchafony i swoją muzykę.

          A z tą aspiryną to ostrożnie, bo sie można za bardzo rozrzedzić!
          • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 29.06.08, 21:48
            Ja też zawsze biorę swoje słuchawki i mp3, bo te samolotowe są słabiutkie. Różne
            są niestety wtyczki ( duże jacki, małe, podwójne itp.) Jaką linią lecisz i dokąd
            i jakim samolotem ?
            • pitahaya1 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 07:57
              Dziękuję za rady:))

              W jedną stronę lecimy nocą, z powrotem już nie. Lecimy KLM, Boeingiem 737 (podobno).
              Lot z Amsterdamu do Pekinu, plus dolot do Amsterdamu (ale taka odległość to
              niecałe 2 godziny). Niestety potem przed nami ponad 12 godzin.
              Może pobiję Wasz rekord:)

              Do tej pory najdłużej w powietrzu byłam ok. 5 godzin, wliczając międzylądowanie
              z tankowaniem. Podróż choć niedługa ale burzliwa, do dziś ją pamiętam.
              Lecieliśmy wtedy małym ATR. Ale to tyle wspominania.

              Nie mam kłopotów ze zdrowiem (nadciśnienie i temu podobne). Alkohol piję
              okazyjnie. Zastanawiałam się tylko czy na pokładzie mają może takie osłonki na
              oczy (do spania).

              Od znajomej wiem, że powinnam (choćby tylko na czas podróży) założyć lekkie,
              nieuciskowe buty, bezwzględnie zmyć makijaż i pić dużo wody:)


              Jeszcze raz dziękuję za rady.

              Pozdrawiam:)
              • Gość: aussie girl Re: Długi lot-proszę o rady:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 09:16
                Radziłabym jeszcze wziąć jakiś krem nawilżający czy np. wodę w
                sprayu do twarzy, bo niestety klimatyzacja na tych długich lotach
                robi swoje - powietrze jest bardzo suche.
                • Gość: oranjefanka Re: Długi lot-proszę o rady:)) IP: *.spray.net.pl 30.06.08, 10:24
                  a jak te wode wnioslas na poklad?
                  masz sprawdzone jakie najmniejsze opakowanie mozna kupic?
                  a moze kupilas na okeciu w duty?
                  mi tego cholernie brakowalo przy dlugich lotach;
              • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 09:58
                Jeśli KLmem do Pekinu to może być 777 albo 747, 737 na 100% nie. Buty spokojnie
                można zdjąć. W BA dają takie skarpetki specjalne, jak jest zimno to można sobie
                załozyć, w KLm nie wiem czy też są.
                • pitahaya1 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 15:06
                  Przyznam, że zapytałam w biurze, jakimi liniami lecimy i jakim konkretnie
                  samolotem. Padła odpowiedź "boeing 737". Na pokładzie ma być ok. 130 osób.
                  Ale może chodziło o ten pierwszy lot, z W-wy do Amsterdamu.

                  Lecę za 12 dni.

                  • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 17:49
                    Z Warszawy do Amsterdamu to 737, ale potem to musi być 777 albo 747 i tam na
                    pokładzie będzie ok. 400 osób.
                  • Gość: A. Re: Długi lot-proszę o rady:)) IP: *.toya.net.pl 01.07.08, 22:41
                    Z W-wy do Amsterdamu najprawdopodobniej polecisz Fokkerem 100.
    • untochables Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 10:22
      prawie wszystkie porady już padły ;)

      co robie - zdejmuje buty jak najszybciej zakładam świeże skarpety -
      lece ubrany w lekkie miękie wygodne ubranie, staram sie jak
      najszybciej zasnąć, nie pije alkoholu - no może czasem malusieńkie
      piwo - ale na długiej trasie alkohol jest wyjątkowo niewskazany -
      zabieram ze sobą wilgotne husteczki i szczotke do zębów (czasem w
      niektórych liniach sa rozdawane tak jak i skarpetki) nie objadam sie
      też za dużo lepiej na lekkim głodzie niż z nabitym brzuchem, jeśli
      jest możliwośc staram sie pospacerować raz na 2 - 3 godziny,
      aspiryny na rozżedzenie krwi nie próbowałem ale słyszałem o tym
      sposobie
      moja życiówka 12,5 h - HGK - LHR
      • pitahaya1 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 15:10
        Również dziękuję za rady. Lot kilkunastogodzinny to nie "zanim dopijesz kawę,
        już jesteś na miejscu".

        O wodzie do spryskiwania słyszałam. W Superpharmie (chyba nie pomyliłam nazwy)
        widziałam ostatnio taką małą wodę, może zmieściłabym się w 100ml.Wtedy miałabym
        ją pod ręką. Chusteczki nawilżone jak najbardziej, o skarpetkach nie wspomnę (bo
        to akurat nie przyszłoby mi do głowy, jak i zdjęcie butów).

        :)
        • woktjek Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 17:34
          To już jesteś przygotowana na wysokie i dalekie loty, tylko nie
          wysiadaj w czasie lotu:) hihihihi

          Dla mnie też obserwowanie pracy cabin crew było tak pasjonująca, że
          nie potrzebne były filmy. Spostrzeżenie: część personelu przebrała
          się w niebieskie dresiki i poszła spać (odpoczywać) na tył samolotu
          a po kilku godz nastąpiła zmiana.

          Mocnych wrażeń!!!
          • pitahaya1 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 01.07.08, 08:46
            Dziękuję i pozdrawiam z rana:)

    • Gość: wsx Re: Długi lot-proszę o rady:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 17:44
      moj rekord to skromne 9 godzin ale i tak myślałem ze dostanę kota,
      z trudem przespałem 1 godzinę, tyłek coraz bardziej boli, nuda jak
      cholera. W pazdzierniku znowu lece i samolot nie ma indywidualnych
      monitorków , zgroza..
      A rady : wez ze sobą mp3 i postaraj się o miejsce w przejściu, dla
      mnie to najlepsze bo nie musisz się przepychać kiedy chcesz pochodzić
      • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 01.07.08, 20:49
        Miejca przy przejściu mają też swoje minusy, np. ludzi, którzy Cię ciągle
        potrącają, albo biegające dzieciaki. Trudniej spać, bo jak ludzie chodzą to
        najczęściej zahaczają o Twoje ramię :)
        Ja wolę przy oknie, bo robię zdjęcia i mam ścianę, która się nie rusza (
        przynajmniej jedną :))).
        • czarna.kotka.psotka Re: Długi lot-proszę o rady:)) 03.07.08, 10:08
          voyager747 napisał:
          przy oknie (...)mam ścianę, która się nie rusza
          Chyba, że samolot wpadnie w turbulencje, to wtedy wszystko się
          rusza ;-).
    • brasilka2 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 30.06.08, 20:47
      Leciałam ponad 11 h z Frankfurtu do Salvadoru.
      Koszmar, już nawet nie chciało mi się czytać książki.
      Jedyną rozrywką były napoje i posiłki.
      A najciekawszy ze wszystkiego w telewizji był program pt. gdzie obecnie się
      znajdujemy i ile zostało do celu podróży.

      Nie mam szczególnych rad, to trzeba jakoś przetrwać :)
      • pitahaya1 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 01.07.08, 08:44
        No nic, w trakcie nie wysiądę:))
        Do Pekinu lecę nocą, liczę na mocny sen i ciszę na pokładzie.

        Leciałam już kiedyś samolotem z monitorami pod sufitem. Uprzyjemniali nam lot
        programem "gdzie się obecnie znajdujemy" (o tyle beznadziejny pomysł, że
        lecieliśmy nad...wodą), "jaka jest temperatura", "cudowne linie lotnicze"...ileż
        można.

        Myślałam jeszcze o komputerze. I tak muszę go mieć przy sobie. Może tak po
        prostu kilka filmów zabrać:)))

        I muszę się pochwalić...dwa lata temu, podczas lotu, pozwolono nam zajrzeć do
        kabiny pilotów:)) Wrażenia niesamowite :)) Nikt nie próbował przejąć sterów, lot
        czarterowy, sami swoi:)

        • pyza_uk Re: Długi lot-proszę o rady:)) 01.07.08, 19:53
          W grudniu lecialam z Londynu do Sydney z miedzylondowaniem w Seulu (i 3 godz.
          przerwy). Oprocz rzeczy wyzejwymienionych zaopatrz sie w krem nawilzajacy i
          balsam do ust - mi strasznie klima wysuszyla skore, do tego stopnia, ze jak
          pilam wode, to smakowalo, jakbym krew pila, takie mialam usta popekane :(
          Zmiany czasu niestety nie da sie gladko przerobic - nam zajelo to dobry tydzien.
          Lecialam z 2.5 letnia corka i rodzicami - przezylismy, choc w drugiej czesci
          podrozy odgrazalam sie, ze juz nigdy wiecej i po wyladowaniu porawie pocalowalam
          ziemie ;0)
          W drodze porotnej mielismy nocleg po 12 godz lotu i potem kolejne 12 godz. -
          duzo lepsza opcja (szczegolnie, ze hotel oplacany przez linie lotnicze).
          Milej podrozy!
          • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 01.07.08, 20:46
            Dokładnie, coś do ust, ja zawsze mam maść witaminową przy sobie i jakieś prochy
            typu Ibuprom, węgiel, jakby coś :))
    • Gość: olik7 Re: Długi lot-proszę o rady:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 09:17
      Mój najdłuższy to London-Incheon prawie 13 godzin, krótki stop i
      dalej 4 godziny do Agany... Podobnie jak pyza miałam ochotę ucałować
      ziemię:-) Chyba wszystkie rady już napisano.
      Dodam jeszcze mało elegancką radę... Jak crew "ogłosi" spanie a
      zdarzy się, że w środkowym pasie jest cały rząd wolny to szybko
      sobie zajmij;-) wygodniej się śpi na czterech fotelach niż na jednym.
      Coś na twarz koniecznie, ja byłam taka wyschnięta, że w końcu
      potraktowałam się balsamem po goleniu, który był w toalecie (dla
      kobiet nic nie było). Tutaj uważaj na ograniczenia co do płynów (w
      innym locie mój krem bambino przemycany w kurtce kwiczał na pół
      lotniska na bramce- metalowe pudełko;-)). A skarpetki otrzymane na
      pokładzie były tak "seksowne", że do dzisiaj je trzymam jako
      pamiątkę z podróży;-)
      • woktjek Re: Długi lot-proszę o rady:)) 03.07.08, 10:39
        No właśnie, skąd oni biorą kolory tych skarpetek. Ja też trzymam
        jako pamiątkę z podróży takie rażąco niebieskie:)
        • Gość: olik7 Re: Długi lot-proszę o rady:)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 13:00
          Moje są rażąco zielone, z połyskiem:-) I na pewno mają coś wspólnego
          z kolorami linii, w Korean Air wszystko było zielone:-)
        • voyager747 Re: Długi lot-proszę o rady:)) 03.07.08, 14:28
          Moja żona zbiera te z BA, zawsze były granatowe. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja