Gość: BROMBI
IP: *.CNet2.Gawex.PL
07.07.08, 13:09
Miałem wątpliwą przyjemność skorzystania z usług WIZZAIR , lot był zaplanowany
na 04.07 godz 20.25 po przejściu przez odprawę oczekiwaliśmy przy bramce 4
pare minut przed 20 zobaczyłem jak ląduje samolot wizzair i kołuje w pobliże
bramki. Po wyjściu na płyte lotniska pierwsze co rzuciło mi się w oczy to lewy
silnik samolotu pomalowany w barwy firmowe tylko do połowy długości , ze
śladami wymiany poszycia. Po zajęciu miejsc w samolocie oczekiwanie na odlot
dłuzyło się nam coraz bardziej, w końcu po 45 minutowym opóźnieniu
usłyszeliśmy komunikat " mamy problemy techniczne , proszę przejść do sali
odlotów,następny komunikat usłyszą państwo za 30 minut". Oczekiwanie na
kolejny komunikat opłaciło się po 30 minutach usłyszeliśmy " nastepny
komunikat za 40 minut" :( widac było że kłopoty muszą być poważne , po
następnych 40 minutach usłyszeliśmy wiadomość " następny komunikat za godzinę"
zrobiła się godzina 23 , pracownik lotniska rozdał bony o wartości 2euro !! na
posiłek w restauracji , i tak po 4 godzinach oczekiwania z głośników popłynęło
" szanowni państwo informujemy że lot W6329 zostaje odwołany" rozpoczął sie
dziki galop do stanowiska wizzair gdzie jedyna informacja jaka usłyszeliśmy
była możliwość lotu w 06.07 i to tylko 17 miejsc i nic więcej. Nie sposób
opisać jaki panował bałagan po prostu masakra, personel nic więcej nie umiał
powiedzieć zresztą oczekiwanie 2 godziny na dojście do okienka nie miało już
sensu , zrezygnowani udaliśmy sie w podróż powrotną do domu.
Wizzair pokazał klasę , i kompletne olewanie pasażerów. Z rozmowy z
pracownikiem lotniska wynikło ze powodem odwołania lotu były kłopoty z
uruchomieniem lewego! silnika sam niewiem czy miałem pecha czy szczęście tego
dnia ? A miał to być pierwszy lot w moim życiu.