atamanek
19.08.08, 22:36
Witam:)
Po raz pierwszy zdarzylo mi sie, ze moja walizka nie wyladowala razem ze mna w porcie docelowym. Kiedys na poczatku mojego podrozowania mialam w bagazu podrecznym komplet ubrania na wszelka wszelkosc, jednak moja czujnosc zostala uspiona poprawnoscia i dostalam za swoje.
Kilak dni temu wrocilam z wyjazdu do Armenii, gdzie przez blisko tydzien bylam bez swojego glownego bagazu. Walizki nie bylo podczas odbioru bagazy na lotnisku w Erewaniu a pani w biurze Lufthansy nie potrafila powiedziec, gdzie ona jest. Wydala mi papierek i kazala dzwonic.
Dzwonilam dzien w dzien, na gluchy telefon i na kilka godzin przed moim planowanym powrotem okazalo sie, ze walizka sie odnalazla, przywiozl ja kurier, ktory nie powiedzial mi nawet w imieniu tych szacownych, badz co badz linii, slowa przepraszam.
Wkurzylam sie, bo prawie tydzien zmuszona bylam wegetowac i kombinowac, jak przetrwac w obcym kraju, dobrze, ze przyjaciele mi pomogli.
Pytanie, czy nalezy mi sie jakas rekompensata?
Aga