Wsiadanie do samolotu z dzieckiem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.09, 14:28
Proszę o dokładne opisanie jak wyglada wsiadanie do samolotu od
momentu odprawy po zajecie miejsca. Nigdy nie leciłam samolotem a
moje dziecko bardzo się boi lotu. Jak się dokładnie wsiada czy
faktycznie wchodzi sie po dostawianych schodkach? Lot na Majorkę.
dziekuję.
    • iberia.pl Re: Wsiadanie do samolotu z dzieckiem 28.01.09, 15:49
      zalezy jak duze to dziecko.
      Jesli ma lat kilka to zazwyczaj obsluga naziemna informuje, ze w
      pierwszej kolejnosci wsiadaja osoby z malymi dziecmi.Czyli nie
      stoich w kolejce do wyjscia z bramki.
      Najczesciej do samego samolotu dowozi sie pasazerow autobusem, potem
      wchodzisz po dostawionych schodkach (wyjatkowo czasem jest
      tzw.rekaw:czyli nie ma jazdy autobusem a z bramki terminala takim
      tunelem wchodzisz do samolotu) i zajmujesz miejsce.
      • wesolablondyna Re: Wsiadanie do samolotu z dzieckiem 28.01.09, 18:06
        Widzisz, nigdy nie spotkałam się z tym żebym wsiadała w pierwszej
        kolejności. Ale nigdy mnie to jakoś nie denerwowało bo zawsze miałam
        miejscówkę.
        • iberia.pl Re: Wsiadanie do samolotu z dzieckiem 28.01.09, 21:41
          w tanich liniach na ogol miejsca nie sa numerowane.
    • wesolablondyna Re: Wsiadanie do samolotu z dzieckiem 28.01.09, 18:17
      Zależy kiedy zgłosisz się do odprawy. Ja zwykle jestem w gorącej
      wodzie kompana i jestem na samym początku.
      Potem mamy prawie 2 godziny do wylotu, chodzimy po terminalu i
      zbijamy bąki, idziemy na taras widokowy. Moje dzieci wożą się tam i
      z powrotem ruchomymi schodami, jemy lody itd...
      Potem przechodzimy do strefy ale robie to zwykle na samym mozliwym
      końcu bo zwykle bywa tam mało miejsca a w Warszawie bywało dodatkowo
      bardzo duszno.
      Zwykle na monitorach ( w strefie ) jest napisane, który lot jest
      obsługiwany w danej bramce.
      Więc jak zaczynają wpuszczać to idziemy, wsiadamy do autobusu i
      jedziemy pod samolot. A tam już po schodkach na górę.
      Albo i rękawem jak napisała Iberia. Mi też zdarzało się że np. w
      Katowicach wyszliśmy z bramki a później na nóżkach do samolotu.
      Raczej zgubić się nie da. Zdarzyło mi się też, że mnie wwozili takim
      specjalnym samochodem z dźwigiem ale to było jak nóżkę złamałam :(
      Moje dzieci uwielbiają latać. Ale one to chyba fanami lotnictwa są.
      Starszej córce przed pierwszym lotem tłumaczyłam, że my polecimy
      bardzo nowym samolotem, i że nowe samoloty nigdy nie spadaja tylko
      same stare. I że w Polsce to najlepsza na całym świecie obsługa
      jest. Chociaż nie wiem po co bo to ja bardziej się bałam niż ona.
      Może takie tłumaczenie wystarczy?
      • Gość: milka Re: Wsiadanie do samolotu z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 21:52
        Jak lecialam na Krete z Okecia to wsiadalismy z rekawa.Osoby z
        malymi dziecmi byly proszone na poczatek kolejki do odprawy.Teraz
        duzo osob lata z dziecmi , mysle ze jak zobacza ze nie sa jedynymi
        dziecmi to strach minie.Trzeba tez pamietac aby zabrac jakies
        ksiazeczki czy pluszaka na poklad aby bylo czym zajac dziecko
        podczas lotu.
        • af-bcn watek powiazany z tematem: 28.01.09, 23:11
          dyskusja na zmiennym poziomie, ale ta wypowiedz warta uwagi:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=711&w=57900701&a=74813218pozdrawiam
          A.
    • Gość: Bob Re: Wsiadanie do samolotu z dzieckiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 12:07
      Niektóre pytania potrafią człowieka rozwalić. Rozumiem, że nigdy nie
      leciałaś, ale czy nie widziałaś nigdy w telewizji jak ludzie
      wsiadają do samolotu po dostawianych schodach?!!!
Pełna wersja