popsuty samolot ile się czeka na kolejny?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 18:39
jak w pytaniu, jeżeli planowo miał odlecieć samolot a okazało się że
jest popsuty to ile czeka się na kolejny?

czy możliwe że bardzo długo?

    • kasia_p45 Re: popsuty samolot ile się czeka na kolejny? 21.03.09, 19:44
      Ja w zeszlym roku czekalam 12 godzin bez pewnosci, ze w ogole polece
    • Gość: brunetka Re: popsuty samolot ile się czeka na kolejny? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.03.09, 19:51
      Czy Ty jesteś jakąś głupią blondynką że takie pytania zadajesz? Skąd
      mamy niby wiedzieć! Może 15 minut a może wogóle nie poleci.
      • vik-sen Re: popsuty samolot ile się czeka na kolejny? 21.03.09, 19:53
        chwila skoro telefon jest wylaczony to znaczy ze lot musial sie
        odbyc, bo skoro by sie nie odbyl to mialabym pewno info a tak cisza


        minelo juz praktycznie 6 godzin i slychu nie ma

        ludzie lataja i sie orientuja wiec, bez obrazania

    • iberia.pl różnie , to zależy od wielu czynników 22.03.09, 09:43
      czasem kilka godzin a czasem kilkanascie.
      • Gość: milka Re: różnie , to zależy od wielu czynników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 14:16
        Gdy lecialam na Krete podczas lotu okazalo sie ze jest
        awaria.Wrocilismy na Okecie okolo godz.7 .Mielismy czekac jak
        wroci samolot z Rodos i ewentualnie po 17 nim polecimy. Awarie
        usunieto i po 14 wylecielismy tym samym samolotem. Takie rzeczy sa
        nie do przewidzenia. Wiadomo jak bedzie wolny samolot to nim
        polecicie. Linie lotnicze zadbaly o sniadanie i obiad dla nas.Jezeli
        Lot bedzie odwolany do jutra to powinni zapewnic Wam nocleg.
    • serendepity Re: popsuty samolot ile się czeka na kolejny? 23.03.09, 09:48
      Raz czekalam 3.5 godziny, "pozyczyli" samolot tej samej lini z innej trasy, tym
      samym opozniajac lot na drugiej trasie. Ale te linie lataja juz tylko na
      czarterach i to byl port macierzysty tych lini i mieli jakies pole do manewru.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja