Brak kultury w czarterach?!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 22:37
Zastanawiam się dlaczego istnieje różnica w zachowani pasażerów
podczas lotów rejsowych i czarterowych. W czarterach już podczas
check in jest zamieszanie, nerwowa atmosfera, itd, a na koniec po
wylądowaniu- oklaski!Szok. Ludzie lecą na urlop, powinny być
wyluzowani. Dotyczy zwłaszcza to Polaków, aż wstyd.
    • kasia_p45 Re: Brak kultury w czarterach?! 04.06.09, 22:43
      A czemu ci oklaski (za bezpieczne wylądowanie) przeszkadzają??
      • Gość: małgosia Re: Brak kultury w czarterach?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 22:48
        Nie przeszkadzają mi, tylko jest to jedna z różnic między lotami
        rejsowymi i czarterowymi, która też mnie zastanawia.
        • Gość: Szaranagajama Re: Brak kultury w czarterach? IP: *.aster.pl 04.06.09, 23:20
          różnica jest taka, że pasażer rejsowy leci zwykle w innym celu niż pasażer
          czarterowy. ten drugi kupił wycieczkę i rozpoczyna ją już w samolocie. jest
          bardzo rozmowny, podekscytowany, oczekuje atrakcji, jest ciekawy, nad jakim
          miastem w danej chwili znajduje się samolot. zwykle podróżuje mniej, rzadziej
          (ale nie należy uogólniać).

          ten "brak kultury" jak to nazywasz, to po prostu brak obycia.

          w dodatku w znajomej grupie pasażerowie też inaczej się zachowują, niż gdyby
          lecieli sami. jak pan Władek zaczyna klaskać, to reszta grupy też. gdyby pan
          Władek leciał sam, najprawdopodobniej głupio by mu było.

          • Gość: zai Re:Pomyślcie IP: *.chello.pl 05.06.09, 08:52
            Widać,że nie macie problemów roztrząsając temat oklasków po wylądowaniu.
            A może pasażerowie "nagradzają" w ten prosty sposób obsługę za przyjemny lot
            zdając sobie sprawę, że cena bilety jaką zapłacili odbiega od zwykłej?
            Mnie oklaski nie przeszkadzają ale prostactwo i czepianie się mało istotnych
            spraw owszem. Nie chciałabym odpoczywać w gronie takich wyniosłych osób, którzy
            mają wysokie mniemanie o sobie wbrew temu co prezentują w rzeczywistości.
            • Gość: małgosia Re:Pomyślcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 09:40

              A dlaczego w rejowych lotach nie ma oklasków- a przecież załoga
              również na nie zasługuje!Ot i zastanawiajaca różnica, które nie ma
              znaczenia wielkiego a takim echem się odbiła.
              Natomiast wstawanie z foteli zaraz po tym jak samolot dotknie kołami
              pasa też jest typowe dla czarterów, tudzież bieg do bramki gdy
              ogłoszą boarding , potem pęd do autobusu, wchodzenie tylnymi
              drzwiami, gdy ma się miejsca z przodu i na odwrót.Takie rzeczy i
              podobnie denerwujace mają miejsca w czarterach i to w zasadzie tylko
              Polacy tak się zachowują.
              • Gość: frequentflyer Re:Pomyślcie IP: 80.241.133.* 05.06.09, 10:26
                No nie wiem, czarterami od lat nie latam ale wiele linii, zwłaszcza na długich
                trasach, zapełnia samolot od tyłu, czyli najpierw proszą tych z dziećmi i
                brakującymi członkami, ale zaraz po nich pasażerów z rzędów 45 do 59, później
                rzędy 31 do 44, itd, co powinno przyspieszać procedurę bo przynajmniej w
                pierwszej połowie samolotu nikt w tym czasie nie blokuje przejścia, starannie
                umieszczając elegancki czerwony kapelusz w schowku. niestety, zawsze do wejścia
                w pierwszej grupie pchają się ludziska z miejscami w 15 czy 25 rzędzie, i potem
                złorzeczą w głos (często ale wcale nie zawsze po polsku) gdy ich grzecznie
                poproszą, by poczekali na wywołanie ich rzędów. i nie są to żadne czartery, i
                zdarza się to w Los Angeles, Londynie, Hong Kongu, gdzie tylko chcesz.

                Pęd do autobusu? To już świadczy o [skreślone przez autocenzurę], przecież ci co
                wsiedli doń ostatni, będą przy drzwiach i wysiądą pierwsi? Ile razy można się na
                to nabierać?
                Co do oklasków, ja klaszczę rownież maszyniście w pociągu, żeby mu nie było
                przykro że pilot ma a on nie.
                • Gość: kasia Re:Pomyślcie IP: *.jjs-isp.pl 05.06.09, 12:40
                  Latajac np do US czy do Kanady samolotami rejsowymi nie zdarzylo mi
                  sie jeszcze zeby ludzie nie klaskali.
                  Jezeli chodzi o loty czarterowe to dla mnie ludzie zachowuja sie jak
                  dzicz.Jeden wielki halas i balagan.
                  • Gość: frequentflyer Re:Pomyślcie IP: 80.241.133.* 05.06.09, 14:04
                    a mi się nie zdarzyło by klaskali. fakt, latam na ogół przez AMS, MUC, LHR, VIE
                    i co się da póki jest taniej niż LOTem. dotąd zawsze było znacząco taniej, choć
                    ostatnio ktoś w LOTcie zaczął wreszcie myśleć i wreszcie są mniej więcej
                    konkurencyjni. Niestety, LOT dalej nie lata na zachodnie wybrzeże, do
                    Waszyngtonu, Bostonu ani Miami, więc dalej mają u mnie małe szanse.
        • Gość: opt Re: Brak kultury w czarterach?! IP: *.tsi.tychy.pl 07.06.09, 00:02
          [b]Widocznie mało latasz albo nie zauważasz wstając i pędząc do
          rękawa ,czy autobusu.Oklaski ,to rzecz tak mało istotna,że są mi
          obojętne,Ostatnio leciałem z Monachium do Denver i o dziwo grupa -
          wycieczka Amerykanów też klaskała,a mnie co zastanowiło,to że panie
          miały drewniane druty do prac trykotarskich .Teraz w kościele
          klaszczą,co kiedyś nie było do pomyślenia.Oklaski chyba nie świadczą
          o braku kultury,więc na czym się tu zastanawiać
          • Gość: Gość Re: Brak kultury w czarterach?! IP: *.xdsl.centertel.pl 07.06.09, 12:17
            Prawdą jest, że loty rejsowe i czarterowe różnią się od siebie
            diametralnie. Duża ilość spożytego alkoholu, palenie w toaletach,
            głośne dyskusje często pijanych pasażerów, krzyki i
            przepychanki...Łazienki pozostawiane w tragicznym stanie (uryna, kał
            i wymiociny na desce sedesowej nie są czym niestandardowym). W
            rejsowych samolotach zdarza się bardzo, bardzo sporadycznie.
            • Gość: opt Re: Brak kultury w czarterach?! IP: *.tsi.tychy.pl 07.06.09, 13:00
              A no właśnie nie klaskanie jest problemem,a te inne
              zachowania.Przyczyna - inaczej zachowują się pojedynczy pasażerowie
              a inaczej zorganizowane grupy,gdzie puszczają hamulce,szczególnie
              Polakom, ale nie tylko.Widziałem grupy innych nacji i też mnie nie
              zachwycały, z drugiej strony również żle się czuję, gdy na
              sąsiednich fotelach siędzą powagi,naburmuszeni,udający Bóg wie co,a
              poza angielskim nie me, ni be.Chociażby kilka podstawowych zwrotów
              kraju do którego zmierzają,nie- to też element kultury.
    • iberia.pl to proste 06.06.09, 12:45
      czarterem leca na urlop raz w roku, osoby latajace rejsowkami lataja
      z reguly sporo czesciej stad i zachowanie inne-mniej nerwowosci itd.
    • malgg Re: Brak kultury w czarterach?! 07.06.09, 21:20
      Nic nie pobije sytuacji, jaką miałam 2 tyg temu wracając z Egiptu.
      Samolot podchodzi do lądowania, przechodzi prez drobne chmurki,
      pięknie widać ziemię a siedząca niedaleko para wyjmuje komórki i
      loguje się. Nim samolot dotknął ziemi - odebrali smsa. Także na
      pewno włączali komórki w standardowym trybie a nie samolotowym.
      Zresztą na czas startu i lądowania wszystkie urządzenia
      elektroniczne powinny być wyłączone, o czym zawsze informują w
      salolocie.
      Dodam tylko - obie osoby były dobrze po 40-tce. Nie reagowały na
      zwracaną uwagę.

      • Gość: kasia Re: Brak kultury w czarterach?! IP: *.jjs-isp.pl 07.06.09, 21:36
        Z tymi telefonami to nie tylko w czarterach..Ja czesto latam na
        trasie wawa-wroclaw i uwielbiam uzaleznionych od
        tel 'biznesmenow'.Do ostatniej chwili rozmawiaja przez tel a jak
        tylko samolot dotknie ziemii od razu wlaczaja...
        Ostatnio jak lecialam towarzyszyla nam piekna burza,piorun w nas
        oczywiscie walnal, bo jak Ja lece w czasie burzy to piorun zawsze
        musi walnac w samolot.I jeden z pasazerow wyjal tel,wlaczyl i zaczal
        zdjecia robic 'chmurom burzowym'.I nawet probowal zadzwonic i byl
        zdziwiony,ze zasiegu nie ma...
      • rafal.szymczak Re: Brak kultury w czarterach?! 14.06.09, 06:48
        proponuje polatac w bylym republikach radzieckich ...
        np. ladowanie w almaty, samolot linii air astana lecacy z astana
        podchodzimy do ladowania, juz jest w linii lotniska, koles wyjmuje
        telefon i normalnie dzwoni opowiadajac, ze wlasnie laduja, wiec
        mozna po niego wyjezdzac na lotnisko ...
        wszystko zalezy od linii, w lufthansie rowniez z kazachami to mi sie
        nie zdarzylo, ale tam tez widzialem stewardesse stojaca przy kibelku
        (w ktorym pan sobie wypalal papierosa) z terminalem do kart
        kredytowych, zeby pobrac od razu od niego odpowiednia kwote tytulem
        kary
Inne wątki na temat:
Pełna wersja