Dodaj do ulubionych

Rabarbar, czyli obcy znad Wołgi

IP: *.163.246.94.ip4.artcom.pl 27.05.10, 17:55
A gdzie przepis na wino? Najlepsze białe wino nie-gronowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: normalny Rabarbar, czyli obcy znad Wołgi IP: *.multi-play.net.pl 27.05.10, 20:50
      Jesteście nieźle przestawieni ! :)
      Rabarbar był baaardzo popularny już w latach 60-tych.
      Nic się nie wdziera. No chyba, że wam do rozumku, który macie jak prosiaczek.
      Potraficie nawet z rabarbaru zrobić sensację. Oczywiście zupełnie nie znając
      realiów. Pismaki zasrane...
      Podobno Ananas wyszedł z puszki - napiszcie o tym reportaż.
    • Gość: podrobowy Obcy, czyli wino znad Włogi IP: *.212.c72.petrotel.pl 27.05.10, 21:53
      Ludzie czy wy potraficie czytać? Obcy znad Wołgi odnosi się do nazwy "rabarbar" zresztą analogicznej do wyjątkowo swojskiej "włoszczyzny"

      Wklejam przepis na wino:


      Rabarbar zawiera kwas szczawiowy, który w większych ilościach
      jest trujący. Jeżeli chcemy otrzymać wino nieszkodliwe dla
      zdrowia, należy kwas szczawiowy usunąć z moszczu. W tym celu
      do moszczu dodaje się węglanu wapniowego (w ilości 1,5 g na

      1 kg łodyg), który wytrąca kwas szczawiowy w postaci
      nierozpuszczalnego szczawianu wapniowego.



      Przepis 20. Wino deserowe z rabarbaru

      Do wyprodukowania 100 litrów wina bierze się 40
      kg rabarbaru. Z tej ilości otrzymuje się 33-36 kg moszczu, do
      którego dodaje się około 64-67 litrów wody z cukrem. Ilość
      dodanego cukru wpływa na moc wina, jaką chcemy otrzymać.
      Cukier dodaje się w 2-3 porcjach.

      Zawartość alkoholu w 12
      13 14 15
      16 17 18

      winie w % obj.

      Ilość cukru w kg
      20,6 22,3 24,1 25,8 27,5 29,2
      30,9 rozpuszczonego w 64-67 litrach wody

      Do wyrobu wina bierze się łodygi różowe i czerwone.
      Rozdrobnione łodygi gotuje się z niewielką ilością wody lub
      parzy. Następnie nie odlewając wody poddaje się je tłoczeniu
      lub też uprzedniej fermentacji na miazdze. Zaleca się
      przeprowadzanie fermentacji na miazdze łodyg różowych i
      czerwonych, gdyż wtedy cały barwnik przechodzi do wina.
      Ponieważ rabarbar zawiera małe ilości cukru (1-2%), przy
      fermentacji na miazdze należy dodać cukru w ilości 50-100 g
      na 1 kg łodyg.

      W celu pobudzenia fermentacji dodaje się pożywki
      azotowej w postaci fosforanu jednoamonowego w ilości 20-40 g na
      100 litrów wina.

      Rabarbar nadaje się najlepiej do wyrobu win deserowych.
      Wina te poddane procesowi sherryzacji nabierają cech wina
      deserowego oraz winnego bukietu. Chcąc uzyskać ciemniejszy
      kolor zabarwia się wino palonym cukrem (karmelem).

      za: www.qz.pl/glowna.php?dzial=roznosci&artykul=1

      Jednocześnie nie mogę się zgodzić, że wino z rabarbaru jest najlepszym winem owocowym (chcąc być ścisłym trzeba by napisać warzywnym) Właściwie zrobione i leżakowane słodkie lub półsłodkie wino z owoców dzikiej róży w swojej klasie spokojnie może konkurować z uznanymi markami win gronowych. Nie jest to tylko moja opinia. Poza tym wiśnie sokowe, porzeczki, czarny bez, śliwki mirabelki, jagody i jeżyny są owocami lepiej nadającymi się na wino niż rabarbar.

      Niemniej rabarbar też jest godny uwagi, szczególnie że plonuje, kiedy innych surowców jeszcze nie ma.


      PS węglan wapnia to tzw kreda



    • scibor3 Rabarbar, czyli obcy znad Wołgi 27.05.10, 23:23
      "Prawie w ogóle nie ma w nim tłuszczu i cholesterolu"

      A ten śladowy cholesterol to skąd? W rabarbarze chodzą takie małe świnki?
      Cholesterol jest sterolem _zwierzęcym_ i jako taki jest produkowany
      _wyłącznie_ przez zwierzęta i nie ma prawa i możliwości aby znalazł się w
      jakiejkolwiek roślinie.
    • wj_2000 Rabarbar, to warzywo nędzarzy 28.05.10, 07:05
      Mam swoje lata i mogę powiedzieć, że popularność rabarbaru cały czas spadała.
      Jeszcze w latach czterdziestych i pięćdziesiątych kompot czy placek z
      rabarbarem, to była codzienność! Potem mniej i mniej.
      Rabarbar jest bardzo tani, mało wymagający jako roślina. Gdy wyszliśmy - jako
      społeczeństwo - z biedy, rabarbar odszedł do lamusa.
      Kamica nerkowa dotknęła mnie już gdy miałem lat 16 (może przez ten cholerny
      rabarbar) - od 55 lat nie wziąłem go, ani szczawiu, do ust.

      Jego niska kaloryczność jest gów.no warta skoro nie da się go skonsumować bez
      obfitego dodatku cukru.
    • Gość: bu Rabarbar, czyli obcy znad Wołgi IP: *.98.broadband13.iol.cz 28.05.10, 10:02
      "liście zawierają szkodliwą ilość kwasu szczawiowego."

      A co to jest "szkodliwa ilosc kwasu"?
      Gdyby zjesc rabarbaru 10kg to moze i by sie czlowiek przekrecil, ale czy
      zjedzenie 10kg chleba nie jest "iloscia szkodliwa"? Wszystko w zyciu szkodzi,
      nie czarujmy sie, a jeszcze zdrowy rozsadek sie nam czasem wylacza :-)

      Szczawiany: MOGA sprzyjac tworzeniu kamieni nerkowych, tak jak jedzenie moze
      sprzyjac otylosci!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka