Dodaj do ulubionych

Kurczę kąpane w zielonym curry

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:51
pewnie miało to być zielone curry z kurczaka ale jak wiele przepisów jest
substytutem, kombinacją, tak jak śledź po japońsku w restauracji sushi.
ktoś wie że dzwonią tylko w którym kościele? zapraszam do tajskiej restauracji
w Krakowie pl. Wolnica 9.
Obserwuj wątek
      • Gość: Jajcy Re: Kurczę kąpane w zielonym curry IP: *.aster.pl 04.12.06, 21:44
        Kurcze jakie to pyszne, dawno takiego kuraka nie jadlem w tak pysznym
        towarzystwie. Potrawa bardzo latwa do przygotowania, szybka - zaledwie 15 minut
        pichcenia oraz niezwykle smaczna i jak kto chce pikantna:) co osobiscie
        uwielbiam. Z własnego doświadczenia dodaliśmy kiełki troszke młodej cebulki
        oraz ząbek czosnkku.
        Poprostu pyszne jak cała kuchnia tajska :)

        Gorąco polecam !!!
    • Gość: tejon Kurczę kąpane w zielonym curry IP: *.aster.pl 20.11.07, 15:34
      Tajski kucharz ma jak najbardziej rację. Jest to jakiś dziwny fusion, ale trochę
      na zasadzie: do bigosu dodamy keczup i zamienimy kiełbasę na pasztetową.
      Po pierwsze w tajskiej kuchni nie używa się produktów mlecznych pochodzenia
      zwierzęcego - substytutem jest mleczko kokosowe. Także litr śmietany to jakaś
      pomyłka.
      Po drugie bazylię podgotowuje się z całym daniem pod koniec, ale wyjmuje się ją
      przed podaniem, gdyż ma bardzo szybko uwalniający się, silny aromat. Nie
      posypuje się curry tajską bazylią, która się mocno różni się w smaku i twardości
      od naszej. Jeśli już to tajską kolendrą.

      Do oryginalnego przepisu daje się jeszcze liść kaffiru, który w naszych
      warunkach można zastąpić skórką od limonki i twardy, słodki groszek.
      Poza tym dodaje się sok z limonki lub mielony galangal (smak kwaśny), którego
      brakuje w przepisie Pascala.
      Nie wspomnę, że lepiej nie używać naszych europejskich bakłażanów, jeśli nie
      mamy tajskich (kilka gatunków), bo są raczej kiepskim substytutem.

      No cóż, ale widzę, że większość krytykuje opinię fachowca z Krakowa i wierzy
      gościowi z telewizji, który zaleca używanie pietruszki w kostce do swoich dań...
      ja ze swojej strony pozdrawiam ze Stolicy i tutaj również zapraszam na dobre
      tajskie jedzenie, chociaż oczywiście nie ma to jak w Bangkoku;-)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka