Gość: Antares
IP: *.adsl.inetia.pl
18.09.06, 19:48
Jadłam Feijoadę w krakowskiej restauracji Ipanema. Tam na szczęście nie dodają
żadnych świńskich uszek i ogonków. Był pyszny gulasz wieprzowy, dosyć drobno
pokrojony, przyprawiony na ostro. Z mięska dodano jeszcze wysmażony,
chudziutki boczek. Boskim dodatkiem były soczyste cząstki pomarańcza obranego
z błonek. Polecam restaurację i danie w wersji dla 2-3 osób; cudownie podane.