Prowansalska tapenada - pasta na oliwkach

IP: *.centertel.pl 15.02.08, 20:37
Niebo w gębie....A jak filmy francuskie się przy tym ogląda....
Coś niebywałego....Metafizyka....
W przepisowym moździeżu jest jednak jakiś szkopuł. Pierwszy raz
miksowałam blenderem i była nieco za rzadka. W smaku taka sama, ale
mniej apetyczna- a to ważne jeśli robimy ja na jakąś nasiadówę i
degustują ją osoby, które spotykają się z nią pierwszy raz.
Drugi raz robiłam moździerzem i jestem pewna, że wygrałaby konkurs
poetycki na utwór roku.
Pełna wersja