Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka

08.09.09, 23:26
Czy to państwo musi się wp1erdalać z butami w życie normalnych ludzi ? Za to
że dzieciak wiedział co zrobić i rezolutnie poszedł po pomoc do ludzi których
zna ma być karana matka ? Debile.
    • liliankaa77 Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 08.09.09, 23:48
      Ciekawe, że matce chcą odebrac prawa rodzicielskie, a ojcu, który ma
      gdzieś swojego syna, już nie.
      • indywidualismus Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 10:01
        liliankaa77 napisała:

        > Ciekawe, że matce chcą odebrac prawa rodzicielskie, a ojcu, który ma
        > gdzieś swojego syna, już nie.
        Pewnie już dawno ma zabrane. Albo, co bardziej prawdopodobne "ojciec nieznany".
        Zauważ, że w tekście pojawia się "konkubent", czyli w sumie nie wiadomo kto.
        • eye-witness Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:05
          w tekscie stoi jak wol, ze poszla do konkubetna, ojca dzieci.
          • pensioner63 Sześciolatek, a sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 13:15
            Uważam, że ten sześciolatek rośnie na zaradnego człowieka. Nie usiadł pod domem
            płacząc, że jest bez mamy i brata tylko poszedł tam gdzie dostał jeść i
            zaopiekowano się nim.

            Policja lepiej ścigałaby bandytów i złodziei lub strzelać psy gryzące ludzi na
            ulicy. Ale bandyta może pobić policjanta, a sześciolatek nie. Gazeta opisywała
            jak pies niedawno pogryzł policjanta, który nie potrafił użyć swojej broni aby
            zastrzelić agresywną bestię.
    • wybitniemadry [...] 09.09.09, 00:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • megasceptyk I ja tak myślę. 09.09.09, 07:13
      A w ogóle to co w tym dziwnego,
      że dzieck osobie po śniegu na boso pobiega.

      Moje też będę puszczał.
      Niech żyją jak ludzie
      a nie jak jakieś miejskie niedoroby.
      • Gość: pawelwaw Re: I ja tak myślę. IP: *.acn.waw.pl 09.09.09, 09:24
        sam nie wiesz co piszesz facet
        • megasceptyk Re: I ja tak myślę. 09.09.09, 09:45
          A ty wiesz co piszesz?
          A skąd?

          Ciągle widzę zdrowe dzieci
          rozsądnych ludzi
          biegające na bosaka.

          Za to żadne z tych rodziców
          nie faszeruje swoich dzieci
          chłamem reklamowo-telewizyjnym i śmieciami
          w kolorowych torebkach E330.
          • nett1980 Re: I ja tak myślę. 09.09.09, 09:52
            > Ciągle widzę zdrowe dzieci
            > rozsądnych ludzi
            > biegające na bosaka.
            Zima to w ramach hartowania?
            Rozmiem, ze ludzie tych rozsadnych dzieci, tez chodza do domu
            dziecka, zeby sie ogrzac i cos zjesc?
            • megasceptyk Re: I ja tak myślę. 09.09.09, 10:08
              nett1980 napisała:

              > > Ciągle widzę zdrowe dzieci
              > > rozsądnych ludzi
              > > biegające na bosaka.
              > Zima to w ramach hartowania?

              A co w tym dziwnego?

              > Rozmiem, ze ludzie tych rozsadnych dzieci, tez chodza do domu
              > dziecka, zeby sie ogrzac i cos zjesc?

              Mówiłęm żebyś nie konfabulowała
              czyli nie zmyślała w pijackich omamach.

              Coś zjeść, już ku.wa umierał z głodu.
              Ze trzy dni by wytrzymał i nic by mu nie było.
              Powaliło was na łby z tym karmieniem.

              Od razu ogrzać, ten ośrodek był na przeciwko
              i dziecko tam przesiadywało z innymi dzieciakami cały dzień.
              Nudził się po prostu
              to sobie poszedł, jak co dzień.
              Ale dziwne, prawda?

              Każdy czyta to co chce przeczytać.
              Dajecie się manipulować autorowi.
              Nie widzicie niedomówień,
              nadinterpretujecie fakty jak wam wygodnie.
              Przecież każdy wie, że artykuliszcza niedouczonych "magistrów"
              pisane są dla sensacji.
              • nett1980 Re: I ja tak myślę. 09.09.09, 10:11
                Konfabuluja to inni tak?
                A ty jak Kali, jak on ukrasc krowe to dobrze, ale jak inni...
                > Od razu ogrzać, ten ośrodek był na przeciwko
                > i dziecko tam przesiadywało z innymi dzieciakami cały dzień.
                > Nudził się po prostu
                > to sobie poszedł, jak co dzień.
                > Ale dziwne, prawda?
                >
                > Każdy czyta to co chce przeczytać.
                > Dajecie się manipulować autorowi.
                > Nie widzicie niedomówień,
                > nadinterpretujecie fakty jak wam wygodnie.
                > Przecież każdy wie, że artykuliszcza niedouczonych "magistrów"
                > pisane są dla sensacji.

                Widze, ze jednak trollujesz .
                EOT.
                • tridentine Sam trollujesz 09.09.09, 11:08
                  Mysle, ze koles ma duzo racji. Malolat zobaczyl ze brat poszedl, wiec polecial
                  do domu dziecka, gdzie jest czestym gosciem. A matka nie byla narabana tylko
                  pomagala kolezance, a ze jej syn sie nie spisal, to no coz. Jestem w wieku
                  drugiego syna i wiem jak sie zachowac , widac jego matka tez tak myslala (ze jej
                  syn wie jak sie zajac malym bratem).
                  • nett1980 Re: Sam trollujesz 09.09.09, 11:16
                    Cholercia, ze tez nie poszedl ze starszym bratem, ktory chcial
                    zalatwiac swoje sprawy. Moze w slusznej sprawie podpaliliby komende
                    policji, zrodlo wszelkich ich nieszczesc.
                    Jasne, zycie jest takie jak w Slamdogu. A reszta to pieprzenie
                    dopieszczonych mieszczuchow
                    Do panow powyzej...Macie dzieci? Wiecie chociaz o czym piszecie?
                    • tridentine Re: Sam trollujesz 09.09.09, 11:25
                      Jakbym mial dzieci to juz bylbym patologia.
                      Po drugie, jest inna sprawa, bo mam do czynienia z takimi rodzinami (niestety
                      przez rodzine i znajomych) i wiem ze zabranie do domu dziecka to powinna byc
                      ostatecznosc jesli sie nie chce dzieciakowi spieprzyc zycia jeszcze bardziej.
                      A tu ewidentnie byl jeden jakis nieszczesliwy wybryk i nic wiecej!
                      • nett1980 Re: Sam trollujesz 09.09.09, 11:30
                        Ja akurat nie jest po stronie tych, ktorzy zabraliby dziecko matce.
                        Powinna miec kuratora, ale ta instytucja akurat w Polsce kiepsko
                        dziala. Ktos jednak musi jej uswiadomic, ze konkubent nie jest na
                        jej prywatnym oltarzyku, ale jej dzieci powinne tam sie znalezc.
                        • tridentine Re: Sam trollujesz 09.09.09, 11:32
                          Moze i tak, ale nie widze zeby zrobila tu cos strasznego - poszla pomagac
                          kolezance - starszy syn jest winny. 14 lat to wystarczxajacy wiek zeby sie zajac
                          mlodszym bratem.
                          • nett1980 Re: Sam trollujesz 09.09.09, 11:40
                            Alez niech pomaga kolezance...Ale
                            - Z igły robią widły - denerwuje się 35-letnia mama Kacpra,
                            Aneta. - Byłam w pracy na bazarze. Zastępowałam koleżankę, bo tak w
                            ogóle to nie pracuję. Jestem na zasiłku. Wieczorem poszłam do
                            konkubenta, ojca dzieci. Pracuje na złomowisku. Pokłóciliśmy się.
                            Wróciłam taksówką koło dziesiątej.


                            Jej starszy syn ma kuratora, jest dobra matka o ile nie pije.
                            To nie jest najlepsza matka pod sloncem, mowiac delikatnie. Skoro
                            jednak dla chlopaka jest jedyna, to trzeba troche jej mozgownice
                            przewietrzyc, niech sie stawia do kuratora i spojrzy na siebie z
                            pewnego dystansu, a tu widac u niej bute.
                            • tridentine Re: Sam trollujesz 09.09.09, 11:52
                              Sasiedzi zawsze beda pieprzyc! Jestem z dobrze sytuowanej rodziny, a tez wiem ze
                              moim rodzicom sie d... obrabia (szczegolnie ojcu bo lekarz i tez skoro lekarz to
                              pije... wiadomo). Jest dobry samochod i dom, wiec bral lapowy i tak dalej.
                              Sasiedzi akurat nie sa miarodajnym zrodlem. Moze pare razy sie napila.
                              Ale jesli jest zle to opieka kuratora powinna wystarczyc.
                              • paliwodaj Re: Sam trollujesz 10.09.09, 05:54
                                tridentine ... jak jestes z dobrze sytuowanej rodziny to popros
                                rodzicow o jakas kase na ...szkole,ok?
                            • eye-witness Re: Sam trollujesz 09.09.09, 12:08
                              moze zamiast tego panstwo zadbaloby o to, co wieczenie obiecuje, mianowcie
                              miejsca pracy. smieszne, gdy ludzie oceniaja kto jest dobra matka, a kto nie.
                              moze pogadamy o ojcu?
                              • tridentine Re: Sam trollujesz 09.09.09, 12:10
                                > moze zamiast tego panstwo zadbaloby o to, co wieczenie obiecuje, mianowcie
                                > miejsca pracy. smieszne, gdy ludzie oceniaja kto jest dobra matka, a kto nie.
                                > moze pogadamy o ojcu?

                                A o czym tu gadac? Przeciez byl w tym czasie w pracy, zarabial na chleb dla
                                kobiety i dzieci.
    • jynx1 Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 07:49
      dan3iger napisał:

      > Czy to państwo musi się wp1erdalać z butami w życie normalnych ludzi ? Za to
      > że dzieciak wiedział co zrobić i rezolutnie poszedł po pomoc do ludzi których
      > zna ma być karana matka ? Debile.


      Bo nasze panstwo pcha sie z lapami nie tam gdzie trzeba pomoc tylko gdzie latwo
      osiagnac 'efekt'. Szkoda tylko ze kosztem matki/ojca i dziecka zazwyczaj.
      'Bo dziecko calymi dniami biega na dworze' rece opadaja. My tez biegalismy
      calymi dniami wpadajac tylko cos przegryzc i chwala rodzicom za to, ze dali nam
      taka mozliwosc i nikt sie w to nie wpieprzal!
      • Gość: lady Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: 193.53.238.* 09.09.09, 08:09
        Panstwo sie nie pcha tam gdzie nie trzeba. Na pierwszy rzut oka
        widac, ze cos w tej rodzinie jest nie tak. Jaki 12latek podpala
        stodole? I jaka normalna matka zostawia dziecko do godziny 22
        wieczorem pod opieka drugiego dziecka? Rozumiem 2-3 godziny ale nie
        pol dnia! Jakie sprawy do zalatwienia moze miec 14latek poproszony
        o zajecie sie mlodszym bratem? No i w koncu sasiadka tez powinna
        sie zainteresowac, ze skoro drugie dziecko nie wrocilo to czy
        chociaz nie zapukac i nie zapytac czy jest na miejscu.
        • quebec4 A czemu nie pół dnia? 09.09.09, 10:27
          Gdzieś ty się wychował? Pewnie w Stolycy... Normalni ludzie, w
          normalnych masteczkach / wsiach mają ważniejsze rzeczy do robienia
          niż bezmyślne zamykanie dzieci w domu przed TV.

          Dzieciak poszedł do domu dziecka gdzie są inne dzieci, gdzie jest
          placyk zabaw. Czy źle zrobił? Nie. Skoro nic złego nie zrobił, to o
          co chodzi??? Jeśli kogoś karać to starszego brata. Jeszcze 20 lat
          temu dostał by pasem po d*** i następnym razem młodzszego by nie
          zostawił. A dzisiaj, ma być bezstresowo, a gdy nie wychodzi to się
          rodzinę "rozwiązuje" (tez "bezstresowo"). W końcu państwo wie lepiej
          jak wychowywać dzieci - powołało do tego specjalne instytucje, gzie
          wykształceni pedagodzy prowadzą dzieci w dorosłe życie (od 8 do 16).
          A podobno żyjemy w katolickim kraju, który rodzinę uważa za
          świętość... ręce opadają
          • tridentine Re: A czemu nie pół dnia? 09.09.09, 11:12
            Ogolnie sie zgadzam, ale sam sie lej pasem po d....
        • eye-witness Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:11
          co ty opowiadasz? jak taka madra jestes, to powiedz co np. ma zrobic samotna
          matka, ktora pracuje na zmiany? jak zostawi mlodsze dziecko pod opieka starszego
          jest wyrodna matka? ciekawe...
    • Gość: mama_syna Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.09, 08:26
      Państwo nie wpieprza sie z butami w życie NORMALNYCH ludzi! Państwo - reaguje w
      przypadku patologii: pijącej matki, wolącej spędzić czas z konkubentem niż z
      dzieckiem; 6-latka stale pozostawianego bez opieki, głodnego i brudnego. I tak
      być powinno. Dziecko to nie przedmiot należący do alkoholiczki lubiącej sobie
      wychlać i pociupciać. Dziecko to mały człowiek, który wymaga starań i opieki. I
      jak widać w tym przypadku większe poczucie bezpieczeństwa daje dziecku "bidulec"
      niż własna matka. A jeżeli nadal uważasz patologię za normalność - to gratuluję
      i sugeruję, byś przed wychlaniem i wizytą u konkubiny/konkubenta - załatwił
      swoim dzieciom "opiekę z prawdziwego zdarzenia" - nie inne dziecko lub przygodną
      panią sąsiadkę.
      • Gość: ja Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: *.phlapa.east.verizon.net 09.09.09, 08:47
        ludzie, chyba chorzy jestescie jezeli twierdzicie ze to normalna
        sytuacja. Oczywiscie ze odebrac prawo do opieki, albo zaczac
        przynajmniej od nadzoru. Wogole patologiczne srodowisko, sasiedzi,
        opiekunowie w domu dziecka - skandal!!!Czy nikt tego nie widzi i
        jeszcze ktos smie twierdzic ze nie ma powodu do interwencji?
        6 letnie dziecko nie ma jeszcze mozliwosci oceny zagrozenia, nie
        jest w stanie samo zadbac o siebie w sensie byc zostawione bez
        opieki do 22, opieka starszego 14 latka z interesami to nie opieka!
        Co za baba, co za otoczenie, tam rodza sie tragedie.
        • cygan37 Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 09:15
          Tak to jest NORMALNA sytuacja po wioskach i tak sie tam dzieci chowajo.
          Jak jest pani z elit niech wychowuje po swojemu i mnie nic do tego.
          Ja sam wychowany po swojemu i wszystkie moje kuzyni tez i nikt nie zabil ani
          patologii nie ma. Nie zna pani, widac, Polski i Polakow.
          • nett1980 Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 09:32
            Do ciebie dotarlo, ze dziecko duzo przebywa na podworku? Tylko tyle,
            a to, ze o wikt i opieke poprosil w Bidulu juz nie? Chodziles boso
            po sniegu jako 4-5 latek, bo mama zapila? To jest normalne wg
            ciebie? Normalne jest dziedziczenie patologicznych zachowan i branie
            ich za norme.
            • Gość: kibuc Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: 80.68.236.* 09.09.09, 10:00
              > Chodziles boso po sniegu jako 4-5 latek, bo mama zapila?

              A jaki ma to związek z artykułem? Nie ma informacji, że matka "zapiła", jest
              natomiast, że w czasie interwencji była trzeźwa.
              • nett1980 Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 10:05
                Sąsiedzi potwierdzają: - Kacper całymi dniami buszuje po
                podwórku. Raz nawet w zimie był na boso.
                Ale nie interweniowali, bo w cudze sprawy się nie wtrącają. A Aneta,
                jak nie pije, nie jest złą matką


                Czytales uwaznie???
            • megasceptyk Przestań bredzić i konfabulować bo się udławisz 09.09.09, 10:04
              Przedmówca ma rację, tak się dzieci wychowuje na wsi
              i zawsze tak było.
              Jest to normalne wychowanie człowieka.
              Na całym świecie tak jest.

              Człowiek nie może się obżerać
              i leżeć tłusty przed telewizorem
              jak dzieci nowobogackich tłuków
              mieszkających w betonowych pudłach.

              Dziecko nie będzie się na łące lansowało
              w nowych pumach i dżinsach Levisa
              tylko będzie zasuwać i baraszkować po wszystkich kątach
              nie patrząc czy sobie ubranka nie pobrudzi.

              To już nie można się pobrudzić w czasie zabawy?
              Trzeba dziecko picować na pokaz?
              Mam je napychać gdy tylko strawi poprzedni posiłek?
              To ile dziecko ma jeść, jest na to ustawa?
              Widać na ulicach ile warchlaków chodzi ostatnimi laty.

              • nett1980 Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 10:08
                Sąsiedzi potwierdzają: - Kacper całymi dniami buszuje po
                podwórku. Raz nawet w zimie był na boso.

                Ale nie interweniowali, bo w cudze sprawy się nie wtrącają. A Aneta,
                jak nie pije, nie jest złą matką
                .

                Cenie sobie wychowanie na wsi, jestem szczupla, moje dziecko tez(mam
                Macfaka za rogiem, ale mlody nigdy w nim nie byl) . Troolujesz czy
                dla zartu bronisz patologii?
                • megasceptyk Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 10:12
                  nett1980 napisała:

                  > Sąsiedzi potwierdzają: - Kacper całymi dniami buszuje po
                  > podwórku. Raz nawet w zimie był na boso.

                  Uważasz, że wyjście boso zimą raz to jest patologia?
                  To ja uważam, że twoje poglądy to patologia.

                  (...)
                  > jak nie pije, nie jest złą matką
                  .

                  Lepiej mu będzie w z matką.
                  Wiem jakie są w Polsce warunki.
                  W domach dziecka to jest dopiero patologia.

                  A w Polsce piją wszyscy,
                  zwłaszcza na wsi
                  i jakoś cały naród funkcjonuje
                  a połowa z nas to dzieci
                  większych lub mniejszych pijaczków i patoli.
                  • nett1980 Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 10:18
                    Nie mowie, ze lepiej mu bedzie bez matki, ale powinna troche spuscic
                    z tonu i zajmowac sie dziecmi. Zapisac sie do AA. A w czasie, gdy
                    dzieci w szkole, zastanowic sie nad swoim zyciem i ugotowac chociaz
                    zupe. Niech dziecko buszuje do 20.30 po podworku, ale potem do lozka
                    i spac. Zauwazyles, ze dzieci z patologicznych rodzin jakies takie
                    niskie i cherlawe? Za malo spia, za malo jedza dobrych rzeczy...
                    • quebec4 Hmm, to napisz odezwę do narodu 09.09.09, 10:47
                      ^^ Bo chyba zdajesz sobie sprawę, że twoje 'mieszczańskie' podejście
                      do wychowania dzieci nie ma nic współnego z realiami życia 'na
                      peryferiach'.

                      Wg ciebie patologią jest:
                      - że dziecko bawi się na podwórku
                      - że pobrudziło się przy tej zabawie
                      - że na koniec dnia po zabawie jest głodne
                      - że poszło do 'sąsiadki' (tutaj domu dziecka) gdy mamy nie było
                      jeszcze w domu
                      - że mama zostawiła małe dziecko pod opieką starszego brata (14
                      letniego)
                      - że 'raz widziano go w zimie bez butów' (a ja kiedyś w zimie
                      wyszedłem bez kaleson!!!)

                      W takim razie nie pogadamy...
                      • nett1980 Re: Hmm, to napisz odezwę do narodu 09.09.09, 10:51
                        > Wg ciebie patologią jest:

                        Wg ciebie ok jest wkladc w usta innych, cos czego nie powiedzieli...

                        > W takim razie nie pogadamy...
                        • megasceptyk Re: Hmm, to napisz odezwę do narodu 09.09.09, 10:56
                          nett1980 napisała:

                          (...)
                          > Wg ciebie ok jest wkladc w usta innych, cos czego nie powiedzieli...
                          (...)

                          Sama to robisz
                          dlatego napisałem na początku, że konfabulujesz
                          czyli naciągasz i zmyślasz a także dopowiadasz sobie coś
                          czego nie było i istnieje tylko w twojej wyobraźni.
                          • nett1980 Re: Hmm, to napisz odezwę do narodu 09.09.09, 11:01
                            Odpisalam, ze robisz to samo, ba nawet lepiej.
                            To rodzaj komplementu :)
                      • yula Re: Hmm, to napisz odezwę do narodu 09.09.09, 11:17
                        Wg ciebie patologią jest:
                        > - że dziecko bawi się na podwórku

                        nie jest

                        > - że pobrudziło się przy tej zabawie

                        nie jest

                        > - że na koniec dnia po zabawie jest głodne

                        nie jest

                        > - że poszło do 'sąsiadki' (tutaj domu dziecka) gdy mamy nie było
                        > jeszcze w domu

                        Już jest, nie wyobrażam sobie zostawienie 6-ciolatka w takiej sytuacji by musiał
                        to robić, chyba że wcześniej to było uzgodnione z tą sąsiadką.

                        > - że mama zostawiła małe dziecko pod opieką starszego brata (14
                        > letniego)

                        Matka powinna wiedzieć czy jest na tyle odpowiedzialny by móc zostawić go jako
                        opiekuna. Najwyraźniej nie jest i wiek nie ma nic do tego.

                        > - że 'raz widziano go w zimie bez butów' (a ja kiedyś w zimie
                        > wyszedłem bez kaleson!!!)

                        jeden raz faktycznie nic nie mówi.
                        • tridentine O przewrazliwiona mamusia 09.09.09, 11:28
                          > Już jest, nie wyobrażam sobie zostawienie 6-ciolatka w takiej sytuacji by musia
                          > ł
                          > to robić, chyba że wcześniej to było uzgodnione z tą sąsiadką.

                          Straszna patologia! Zalezy od stosunkow sasiedzkich, ja moglem zajsc do
                          sasiadki, ktora byla mama mojego kolegi i znajoma rodzicow, kiedy chcialem.

                          > Matka powinna wiedzieć czy jest na tyle odpowiedzialny by móc zostawić go jako
                          > opiekuna. Najwyraźniej nie jest i wiek nie ma nic do tego.

                          Teraz wie, a moze nie wiedziala? A potem sie mowi ze mlodym trzeba ufac hehe
                    • megasceptyk nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tendencyj 09.09.09, 10:47
                      Wzrost nie zalezy od patologii to raz.
                      Bo inaczej skąd się wziął nasz prezydent?

                      Tak samo cherlawość też nie wynika z patologii.
                      Masz na myśli pewnie biedę
                      ale każdy sobie radzi jak może.

                      Pół Polski nie zapiszesz do AA,
                      państwo ci nie pomorze bo nie potrafi.
                      W Polsce leczenie uzaleznień leży i kwiczy,
                      nie ma ani wykształconej kadry ani pieniędzy
                      ani świadomości problemu.
                      Jesteśmy pod tym względem Pakistanem.

                      Ten cały kraj to patologia
                      i nie będę rzucał kamieniem
                      w normalnych jak na Polskę ludzi.

                      Nie bądźmy świętsi od papieża.

                      • nett1980 Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 10:59
                        > Wzrost nie zalezy od patologii to raz.
                        > Bo inaczej skąd się wziął nasz prezydent?
                        >
                        > Tak samo cherlawość też nie wynika z patologii.
                        > Masz na myśli pewnie biedę
                        > ale każdy sobie radzi jak może.

                        Przejdz sie do pierwszej lepszej szkoly podstawowej i zobacz jaki
                        jest wzrost dzieci z rodzin w miare normalnych, a jaki z rodzin
                        takich jak tego chlopca. Mieszkam w Srodmiesciu Lodzi, widze na co
                        dzien, ze wsrod chlopcow z rodzin takich jak ta opisana nie ma
                        kolesi co osiagaja te 180 wzrostu. Papierosy palone, gdy sie ma 10-
                        12 lat, najtansze jedzenie z Biedronki. Na wakacje nie wyjezdzaja...
                        • megasceptyk Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 11:28
                          Co za brednie,
                          takie bzdury to 60 lat temu
                          babcie wnukom opowiadały.

                          Palenie a wzrost?
                          A jaki związek ma palenie z biedotą?

                          Napoleon też pewnie był niski z powodu palenia?

                          Palą najbogatsi i najlepiej odżywieni.

                          A w ogóle co komu po wzroście
                          jak ma trociny zamiast mózgu?





                        • tridentine Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 11:31
                          >
                          > Przejdz sie do pierwszej lepszej szkoly podstawowej i zobacz jaki
                          > jest wzrost dzieci z rodzin w miare normalnych, a jaki z rodzin
                          > takich jak tego chlopca. Mieszkam w Srodmiesciu Lodzi, widze na co
                          > dzien, ze wsrod chlopcow z rodzin takich jak ta opisana nie ma
                          > kolesi co osiagaja te 180 wzrostu.

                          Chyba szybciej dojrzewaja i robia potem gn.j w szkole! Takich to bym akurat
                          izolowal, bo w gimnazjum mozna z nimi zwariowac.
                          • megasceptyk Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 11:54
                            Szybko rozną bo się nieprawidłowo odżywiają
                            a potem mają kości słabe
                            i słabe serca
                            bo przeciążone zbyt dużą masą.

                            Takie napompowane marchewki
                            na sztucznym nawozie.

                            Dużo węglowodanów i tłuszczów
                            a mało minerałó i witamin.
                            G.wno nei dobrze rzeczy,
                            sama pewnie jesz syf
                            bo nic innego w sklepach nie można dostać.

                            Tylko własna świeżynka gwarancją zdrowia.
                            • megasceptyk Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 12:00
                              E, sorki, o tym syfie to do tamtej ignorantki od wychuchanych pokrak było.
                              • nett1980 Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 12:04
                                A obrazaj sobie ile chcesz, mi to lottooo. Nie potrafisz inaczej,
                                znaczy ze argumenty sie koncza.
                                • megasceptyk Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 17:23
                                  Argumenty podalem,
                                  spróbuj je zbić.

                                  Ale skoro nie dociera po dobroci
                                  to pomyślałem, że jak kopa dostaniesz
                                  to się ockniesz.
                                  • nett1980 Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 18:00
                                    > to pomyślałem, że jak kopa dostaniesz
                                    > to się ockniesz.
                                    Az glupio zapytac, ale czy ty byles bitym dzieckiem?
                                    Hmm mmm mam nadzieje, ze dzieci to ty nie masz...
                        • eye-witness Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend 09.09.09, 12:20
                          taaak, zas dzieci z tych tzn. normalnych domow maja kase na inne uzywki niz
                          papieroski, i odzywiaja sie znacznie lepiej, tzn. codziennie wpierniczaja
                          fastfoody, poniewaz ich kochane mamusie zapieprzaja do nocy w korpo, zas
                          tatusiowie... no coz, jak wiadomo za dzieci odpowiada tylko matka;)
                      • Gość: konrado Re: nie dajmy sobą manipulować, artykuł jest tend IP: *.centertel.pl 09.09.09, 18:27
                        > Nie bądźmy świętsi od papieża.


                        Na pewno nie jesteśmy, bo nie wyobrażam sobie żeby ktoś poza Bogiem był święty a
                        tym bardziej człowiek tak samo grzeszny jak każdy inny!!!
                    • eye-witness Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 12:16
                      czy dla ciebie bieda jest rownoznaczna z patologia?

                      nie zauwazylam, moi sasiedzi, u ktorych sie nie przelewa, maja 4 synow, chlopy
                      jak deby;)
                      • nett1980 Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 12:53
                        Patologia, to brak opieki nad dziecmi, wodko pozwol zyc,
                        czarna herbata, czerstwy chleb przegryzane papieroskiem, wychowanie
                        przy pomocy bicia. Mama w betach z kolejnym konkubentem, tata w
                        wiezniu
                        , strasza siostra w ciazy i budzienie w nocy przez brzek
                        tluczonego szkla.
                        To wg mnie, a bieda czasem tez cos ma do tego, ale i w lepiej
                        sytuowanych rodzinach i tak bywa... Ludzie biedni, ale porzadni
                        istnieja i szacun gleboki,
                        • Gość: gość Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi IP: *.centertel.pl 09.09.09, 18:40
                          kochana patologia niekoniecznie występuje w biednych rodzinach, to ten pieprzony
                          stereotyp, że jak bieda to od razu patologia!!!! Patologia to nieumiejętność
                          dostosowania się do ogólnie przyjętych norm życiowych. bogate dzieciaki równie
                          dobrze a nieraz częsciej mają bardziej nasrane w głowach, bogaty tatuś niby ok
                          dla otoczenia a w domu bandyta!!! Takie realia
                          • nett1980 Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 23:02
                            Przeciez ja wlasnie o tym samym. Ludzie biedni to nie rowna sie
                            patologiczne srodowisko.
                    • eye-witness Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 12:18
                      aaaa, ale zauwazylam, ze dzieci z tych DOBRYCH domow, tzn. bogatych sa szersze,
                      niz wyzsze. pewnie wg ciebie to oznaka, ze porzadna rodzina;)
                      • nett1980 Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 09.09.09, 12:58
                        Ok, jesli dobry dom, to dla ciebie bogaty, to nie mamy o czym gadac.
                        W USA bogaci sa raczej szczupli, bieda jest gruba...
              • paliwodaj Re: Przestań bredzić i konfabulować bo się udławi 10.09.09, 05:58
                o co to "warchlak", jak mnie pamiec nie myli mlody osobnik meski z
                rodziny swin. Ale jak to sie przekalada do chodzacych warchlakow po
                ulicy :-/
            • quebec4 Czytaj między wierszami!!! 09.09.09, 10:37
              - poprosił o opiekę??? Jako malec wracałem ze szkoły do domu sam,
              rodzice pracowali więc miałem klucz, gdy go zapomniałem chodziłem do
              sąsiadek. To jest patologia??? On poszedł tam gdzie lubił być. Nie
              było u niego w sąsiedztwie sąsiadki do której mógłby pójść więc
              poszedł do domu dziecka. Normalna rzecz! Dom był bezpośrednio w
              sąsiedztwie. Tak postępują małe dzieci. Po całym dniu zabawy na
              dworze miał prawo być brudny i głodny - takie są małe dzieci!
              Normalne dzieci!

              - "Raz widziano go zimą bez butów" - tak napisane było w artykule, a
              Ty do tego dorabiasz już całą chistorię!!! Że 'na pewno' matka
              zapiła. A może, poprostu jest żywym dzieckiem i wyszedł sprawdzić
              jak to jest? Umarł? Nie. Wiec o co chodzi? Ty należysz na pewno do
              tych rodziców, którzy na swoje dzieci chuchają i dmuchają i
              zazwyczaj je przegrzewają. Takie dzieci kończą z całą serią
              alergii...

              - Jedyną patologią jaką tu wiedzę jest pastwienie się nad tymi
              ludzmi przez Was wszystkich, którzy ich nie widzieli, ich nie znają,
              ale "swoje wiedzą"... smutne.
            • eye-witness Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:13
              moze wtracisz pare slow o ojcu, co? czy mamusia sama sobie splodzila?
          • indywidualismus Co tu jest normalne? 09.09.09, 10:09
            Jeżeli piszecie, że bieganie na boso po śniegu, cały dzień na podwórku BEZ
            realnej opieki (14 latek-piroman, to nie opieka), przebywanie w domu, gdzie się
            nie pracuje, za to chleje jest NORMALNE, to się do cholery pytam: DOKĄD IDZIEMY
            ?? Do Rumu.., wróć, przepraszam do Pakistanu, Sudanu, Czadu? Czy przypadkiem nie
            żyjemy w Europie???
            • megasceptyk tak, to jest normalne i zdrowe. 09.09.09, 10:16
              Ale ty jesteś naiwny,
              my jesteśmy w Sudanie i Pakistanie.

              Europa to jest daleko,
              i mentalnie i organizacyjnie
              a najdalej to kulturowo.

              Każde dziecko chciało raz w życiu coś podpalić
              dlatego "zapałki w rękach dziecka to pożar".
              Nie pamiętasz takiej akcji edukacyjnej?
              Matko, gdzie są psycholodzy dziecięcy,
              niech mi ktoś z tą ciemnotą pomoże.

              Piroman, równie dobrze o tobie mogę powiedzieć "debil".
            • tridentine Re: Co tu jest normalne? 09.09.09, 11:35
              > Jeżeli piszecie, że bieganie na boso po śniegu, cały dzień na podwórku BEZ
              > realnej opieki

              To nie wynika z artykulu, moze biegal chwile albo sasiadki przesadzaja. Jakby
              caly dzien biegal to by sobie stopy odmrozil
          • Gość: vsdfv "tak sie tam dzieci chowajo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 11:24
            I dlatego na wsi patologia, alkoholizm, niezaradność i wyciąganie łapska po
            niezasłużoną zapomogę.
            • megasceptyk tak żyje 70% Polski i 95% całego świata. 09.09.09, 11:41
              Czy to znaczy, że świat jest patologiczny
              i będziemy teraz uszczęśliwiać cały świat na siłę?

              A kim wy jesteście robaczki?
              • Gość: dss Re: tak żyje 70% Polski i 95% całego świata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 12:20
                Jestem człowiekiem, którego stać na utrzymanie siebie i rodziny.
                Świat, jaki by nie był, nie powinien wyciągać łapska po to, czego z czystego
                lenistwa czy pijactwa, nie zarobił.

                Dzieciaka nie uszczęśliwisz na siłę, on sam się schronił tam, gdzie było mu lepiej.
                • megasceptyk Re: tak żyje 70% Polski i 95% całego świata. 09.09.09, 17:25
                  Gość portalu: dss napisał(a):

                  (...)
                  > Dzieciaka nie uszczęśliwisz na siłę, on sam się schronił tam, gdzie było mu lep
                  > iej.

                  Raczej poszedł sobie do znajomych
                  których odwiedza codziennie
                  bo się nudził.
      • misiu-1 Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 08:52
        Gość portalu: mama_syna napisał(a):

        > Państwo nie wpieprza sie z butami w życie NORMALNYCH ludzi! Państwo -
        > reaguje w przypadku patologii:

        Problem w tym, że faszystowskie państwo, z jakim mamy do czynienia, samo sobie
        definiuje patologię i nie poprzestaje na wpieprzaniu się z butami w życie
        meneli, a zaczyna się wpieprzać w życie ludzi jak najbardziej normalnych.
        • Gość: egzystencjalista Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: *.toya.net.pl 09.09.09, 08:58
          Normalni matka i ojciec to sie opiekuja dziecmi, poczytaja,
          nakarmia, umyja i o 21 spac poloza. Tu na odleglosc jedzie
          patologia. Trzeba sprawdzic beczki w domu lub na zlomowisku!
        • camparis Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 09:32
          misiu-1 napisał:
          > Problem w tym, że faszystowskie państwo, z jakim mamy do czynienia, samo sobie
          > definiuje patologię i nie poprzestaje na wpieprzaniu się z butami w życie
          > meneli, a zaczyna się wpieprzać w życie ludzi jak najbardziej normalnych.

          To kto ma zdefiniować tą patologię? Ty?
          A dlaczego ja mam się ustosunkowywać do Twoich zaleceń, nie wiedząc czy nawet jesteś normalny? I państwo ma obowiązek wpieprzać się w życie rodziny, gdzie zagrożony jest normalny rozwój malucha!

          6-latek o 22 nie może się dostać do domu? Moja 6-letnia córka o 20.30 jest już w łóżku, bo następnego dnia musi wcześnie wstać do szkoły! Nie wyobrażam sobie, żeby w dużym mieście ganiała w nocy po ulicach.

          Skoro matka jest niewydolna wychowawczo, to dziecko powinno zostać przekazane do placówki. Matka i tak nie ma dla malucha czasu, a w placówce zostanie chociaż umyte, ubrane i nakarmione. Istnieje szansa, że wychowując się w rodzinie zastępczej, nie podpali dla zabawy komuś stodoły.
          • misiu-1 Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 10:21
            camparis napisała:

            > Skoro matka jest niewydolna wychowawczo, to dziecko powinno zostać
            > przekazane do placówki. Matka i tak nie ma dla malucha czasu, a w placówce
            > zostanie chociaż umyte, ubrane i nakarmione. Istnieje szansa, że
            > wychowując się w rodzinie zastępczej, nie podpali dla zabawy komuś stodoły.

            Niewydolność wychowawcza to w rękach urzędników pojęcie rozciągliwe jak
            prezerwatywa. Oznacza na przykład okruchy na stole. Ty też jesteś niewydolna
            wychowawczo i głupotę swojego stanowiska pojmiesz dopiero wtedy, kiedy to tobie
            dziecko odbiorą.
            Jeśli popierasz faszystowskie hasło "wszystkie dzieci są nasze", to spójrz na
            swoją córkę i pomyśl, że ona nie jest już twoja, tylko państwowa i nie ty
            będziesz o niej stanowić, tylko państwo.
    • cygan37 Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 09:10
      Tak zyja dziesiatki tysiecy ludzi w Polsce i panstwo Policja niech sie
      odstosunkuje; najlatwiej rozbic rodzine i zabrac matce jej szczescie, no nie.
      • Gość: znam z autopsji Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: *.net.autocom.pl 09.09.09, 09:24
        szczęście tej matki to zasiłek na dwójkę dzieci, który może przepić
        oraz pomoc społeczna bo za mieszkanie zapłaci
      • Gość: Filip [...] IP: *.icpnet.pl 09.09.09, 10:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • megasceptyk Powyższa wypowiedź to właśnie patologia 09.09.09, 10:54
          i to głęboka.
          No coż, do kopania rowów kogoś potrzebujemy.
      • megasceptyk Zgadza się 09.09.09, 10:57
        cygan37 napisał:

        > Tak zyja dziesiatki tysiecy ludzi w Polsce i panstwo Policja niech sie
        > odstosunkuje;
        (...)

        Ten jeden przykąłd to polowanie na czarownice
        czyli na wielką część Polaków.
        Nie róbmy z siebie pip.
    • verrbenna odsiadka dla :dobrej: sąsiadki 09.09.09, 09:34
      Czemu tyle osób najeżdża na tą matkę? Dorabia, wychowuje, stara się,
      jak może.

      KryminałEm należy straszyć "dobrą" sąsiadkę, która dziecko oddane
      pod opiekę zostawiła samemu sobie. I nawet się nie zainteresowała
      czemu jej własne dziecko wróciło SAME?
      • megasceptyk Re: odsiadka dla :dobrej: sąsiadki 09.09.09, 10:59
        zgadza się
        ale ślepaki tego już nie zauważyły,
        każdy zobaczył co chciał.
        Dwulicowe, obłudne dziadostwo.
    • martica [...] 09.09.09, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • walislaw_konski Starsze mieszkanki domu 09.09.09, 09:59
      "Kiedy przyjechali policjanci, Kacpra nie było. Ukryły go starsze mieszkanki domu, które wiedzą, że przed policją trzeba uciekać" - dobre... :)
      • Gość: vg Re: Starsze mieszkanki domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 11:20
        za takie coś powinni ukarać personel, że nie wie, co robią i gdzie są podopieczni

        DZIECIAKA ZABRAĆ TĘPEJ MATCE!
      • three-gun-max Re: Starsze mieszkanki domu 09.09.09, 11:51
        Jak się okazało - miały racje. Teraz władza chce porwać dziecko.
      • sikorka68 Re: Starsze mieszkanki domu 09.09.09, 18:24
        A jak się mają zachować dzieci wyrwane z korzeniami z domu rodzinnego.
        1. Pamiętają swoją traumę i chroniły brzdąca.
        2. Pewnie same wolałyby być w domu rodzinnym (uszczęśliwione na siłę)
        A matce co najwyżej kuratora (ale mądrego).
    • indywidualismus Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 09:59
      dan3iger napisał:

      > Czy to państwo musi się wp1erdalać z butami w życie normalnych ludzi ?
      To chlanie wódy, niedbanie o dziecko (był brudny i głodny), zostawianie 6-latka
      samego na cały dzień stało się normalne???
      Zastanów się, kto tu jest debilem!
      • megasceptyk Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 11:01
        No kto,
        ty przecież.
        I co się dziwisz?
    • nulka8 Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 10:10
      Wszystko fajnie i prosto - zabrać do placówki, żeby dziecko miało co jeść i po
      nocy się nie włóczyło. Tylko co dla dziecka znaczy pobyt w placówce - rozłąka
      z najbliższymi (dziecko nie patrzy na matkę z perspektywy ludzi dorosłych),
      zmiana otoczenia (niekoniecznie na mniej patologiczne)itd. . Dla dziecka
      właśnie to jest naprawdę traumatycznym przeżyciem, a nie to, że chodził
      głodny, czy tez nie mógł się dostać do domu. Należy ratować rodzinę za wszelka
      cenę - kurator (ale konkretny, a nie taki co przez telefon wywiad
      przeprowadza), sądowy nakaz terapii dla matki, poszukanie wsparcia w dalszej
      rodzinie. Placówka to naprawdę ostateczność.
    • xvart a gdzie jest rzecznik praw dziecka? 09.09.09, 10:39
      powinien przyjechać tak jak do Szamotuł zrobić sobie z dzieckiem
      zdjęcie. Przecież to tak dobrze wygląda w mediach. Czym te sytuacje
      się różnią? Biedna kobiecina pracuje od rana do nocy, to i czasem
      musi odreagować i się napić. A, że dziecko troszkę zaniedbane i
      matki nie stać na kupno mu butów w zimie? Toż przecież bieda to nie
      grzech. No dalej, dziennikarze TVN, gdzie jesteście? Dlaczego nikt
      jeszcze nie zebrał 300 podpisów? Że już sezon ogórkowy się skończył
      i są inne tematy?
      No tak, przepraszam.
      • megasceptyk Re: a gdzie jest rzecznik praw dziecka? 09.09.09, 11:03
        W Polsce?
        Nie rozśmieszaj mnie bo pęknę.
        Słusznie te babulki skomentowały,
        że przed policją to trzeba uciekać.
        I co się dziwisz?
        Dziwisz się, bo jeszcze mało widziałeś
        i życzę żebyś nigdy nie widział.
        • xvart Re: a gdzie jest rzecznik praw dziecka? 09.09.09, 11:11
          oj nie chcę się licytować. Ale jeżeli chodzi o patologię, to chyba
          jednak widziałem więcej od Ciebie.
          Naprawdę nie widzisz tutaj podstaw do ingerencji Państwa? Twoim
          zdaniem w tej rodzinie jest wszystko ok? Przecież decyzja o
          pozbawieniu władzy rodzicielskiej nie jest ostateczna. Zawsze można
          ją zmienić, jak do matki dotrze co narobiła i skończy np. z wódą.
          Czasem konieczny jest szok w postaci odebrania dziecka, aby człowiek
          się pozbierał.
          • Gość: nulka Re: a gdzie jest rzecznik praw dziecka? IP: 62.121.132.* 09.09.09, 11:38
            ale, czy szok dziecka nie jest zbyt dużą ceną za "terapię szokową" dla matki.
            Zastanów się czym jest dla dziecka odebranie go matce - według mnie wszelkie
            takie sprawy należałoby rozpatrywać z tej perspektywy.
            • xvart Re: a gdzie jest rzecznik praw dziecka? 09.09.09, 11:49
              a przebywanie w jednym mieszkaniu z matką z problemem alkoholowym i
              jej konkubentem?
              Sędzia rodzinny będzie musiał rozstrzygnąć co jest lepsze dla
              dziecka. Szok i krzywda dziecka w postaci umieszczenia w domu
              dziecka - z szansą na powrót do domu po poprawie sytuacji w nim, czy
              pozostawienie dziecka w rodzinie w dotychczasowych warunkach. Czasem
              samo wszczęcie postępowania o pozbawienie władzy rodzicielskiej
              wystarcza, aby rodzice poprawili swoje zachowanie.
              Czasem nadzór kuratora nad rodziną wystarczy, a czasem niestety
              konieczne jest odebranie dziecka - po to właśnie istnieją domy
              dziecka. W takich sprawach nie chodzi o to, żeby dziecko nie doznało
              krzywdy (bo to jest niemożliwe), tylko, żeby jego krzywda była jak
              najmniejsza. Każda decyzja sądu tak naprawdę jest zła. I ta o
              pozostawieniu i ta o odebraniu dziecka.
              • Gość: nulka Re: a gdzie jest rzecznik praw dziecka? IP: 62.121.132.* 09.09.09, 12:46
                > Czasem nadzór kuratora nad rodziną wystarczy, a czasem niestety
                > konieczne jest odebranie dziecka - po to właśnie istnieją domy
                > dziecka.

                myślę, że domy dziecka istnieją po to, aby zapewnić opiekę tym dzieciom, którym
                nikt inny nie jest w stanie zapewnić opieki, a nie po to, aby było gdzie
                umieścić dzieci w celu zdyscyplinowania rodziców. Placówka jest chyba najgorszym
                miejscem w jakim dziecko może się znaleźć - dlatego dopóki tylko się da należy
                walczyć o utrzymanie rodziny. Do DD, i innych placówek opiekuńczo-wychowawczych
                trafiają też np. dzieci w oczekiwaniu na MOW, MOS lub inną placówkę o
                charakterze resocjalizacyjnym - skutki niedawno mieliśmy okazje poznać
                (zamordowanie dziewczynki przez kolegę z placówki). Tempo demoralizacji w takich
                instytucjach jest zastraszające. Niestety niektórzy sędziowie zbyt szybko wydają
                decyzję o umieszczeniu dziecka w placówce i wcale nie kierują się przy tym
                dobrem dziecka.
          • megasceptyk Re: a gdzie jest rzecznik praw dziecka? 09.09.09, 11:48
            Może żeby rozwiać kontrowersje
            (wiesz jacy prostacy potrafią być zawistni
            i jak na wsi uprzykrza chołota życie)
            można by przydzielić taką opiekę społeczną.
            Nie wiem jak to w Polsce się nazywa, kurator społeczny chyba.
            To jest osoba, która odwiedza rodzinę
            i obserwuje jak sobie radzą.
            Może coś podpowiedzieć jeśli zobaczy taką potrzebę.
            I gitara.
            Ale według mnie jest w tej rodzinie tak jak wszędzie
            i lepiej żeby się żadne urzędnik niekompetentny nie wtrącał
            bo tylko szkód narobi.

            Bydlęta z sąsiedztwa może się odczepiam
            ale jak znam życie to jeszcze bardziej zaczną nadawać.
            Żadnych gwałtownych ruchów, tylko spokój.


            Na koniec zwracam uwagę, że jest to tylko artykuł
            jakiegoś dziwnego pracownika gazety.
            Oczywiście że autor starał się nadać mu sensacyjności
            i starał się przez knucie i niedopowiedzenia
            wywołać jakieś emocje u czytających.

            Tania sensacja,
            nie dajcie się wodzić za nos,
            domagajcie się faktów
            a nie domysłów.
    • Gość: czy Ty naprawdę sądzisz,że to 'normalni ludzie'? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 10:50
      matka z problemem alkoholowym,związek na kocią łapę (konkubent),dziecko biega
      samopas, bo mama wybyła i wróciła po 22?bezrobotna z bazaru?
      • 45rtg Re: naprawdę sądzisz,że to 'normalni ludzie'? 09.09.09, 12:58
        Tak! Tak! Jak tak można bez ślubu! Panna z dzieckiem, wstyd! Na wóz
        z gnojem ją i za opłotki wywieźć patologię!
    • longpath Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 11:29
      Jakoś 20 lat temu dzieci w wieku lat pięciu mogły same wychodzić na
      podwórko, teraz dzieci w wieku lat 10 (czwarta klasa) są zawożone
      przez rodziców do szkoły dwie przecznice dalej. Też mi się zdarzyło
      jako dziecku pocałować klamkę i nie była to zadna patologia. Ten
      artykuł nie mówi nic o patologii, a większość wysnuwa taki wniosek.
      Jakby tak o was sąsiedzi powiedzieli, że pijecie piwo albo że
      poszliście do konkubenta, a dziecko pod opieką brata zostało, to co?
      Ale nie. Wszyscy, jak rozumiem, nigdy nie pijecie, nigdy nie
      mieliście konkubin/entów, ale partnerów, zawsze pilnujecie, by
      dzieci były w zasięgu wzroku do 18 roku życia i jakże łatwo rzucacie
      kamieniem.
      • Gość: lika Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.09, 11:51
        Jeśli dziecko samo idzie do domu dziecka, to znaczy, że musi być
        bardzo, bardzo nieszczęsliwe w rodzinnym domu. Chłopczyk sprawia
        wrażenie rezolutnego malca. Jednak mama do roli mamy nie dorosła.
        Alkohol, pozostawianie dzieci samych na długie godziny, brak
        odpowiedzialności - tu służby społeczne powinny już bardzo dokładnie
        zacząć przyglądać się tej rodzinie. Jeśli nie zrobimy nic chłopczyk
        powieli schemat swojej rodziny...
        • tridentine Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 11:55
          > Jeśli dziecko samo idzie do domu dziecka, to znaczy, że musi być
          > bardzo, bardzo nieszczęsliwe w rodzinnym domu. Chłopczyk sprawia
          > wrażenie rezolutnego malca. Jednak mama do roli mamy nie dorosła.
          > Alkohol, pozostawianie dzieci samych na długie godziny, brak
          > odpowiedzialności - tu służby społeczne powinny już bardzo dokładnie
          > zacząć przyglądać się tej rodzinie. Jeśli nie zrobimy nic chłopczyk
          > powieli schemat swojej rodziny...

          Wygadujesz bzdury! Przeciez wyraznie pisze, ze Dom dziecka jest po drugiej
          stronie ulicy i ze maly sie czesto tam bawi z innymi dziecmi! Nic
          nadzwyczajnego. Jedynym winnym jest tu jego brat.
          Poza tym wcale nie jest powiedziane, ze matka ciagle pije, moze czasem ,
          sasiedzi zawsze dodaja od siebie.
          • megasceptyk Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:02
            Sąsiadka dziecko zostawiła,
            może nią się zajmie państwo?
        • megasceptyk Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 11:55
          O, chyba głupi autor artykułu nieudolnie prowokuje dyskusję.
          Hahaha, ty patałachu.
          • longpath Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:24
            I sprowokował. Czytanie ze zrozumieniem to bardzo trudna sprawa,
            więc się nie dziw. A pisanie jeszcze trudniejsza, jak się okazuje.
            • megasceptyk Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 17:26
              Czego nie rozumiesz
              to rozwinę.
              Wystarczy poprosić.
              • longpath Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 23:37
                Pisałam o tych, co wysnuli fałszywe wnioski na podstawie artykułu,
                nie o sobie, że nie rozumiem ani nie o Tobie, że źle coś piszesz.
                Ale nie zrozumiałeś :-) Lub niedokładnie się wyraziłam. Czytasz w
                ogóle poprzednie wpisy, czy tylko odpowiedzi na swoje posty?
                • megasceptyk Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 11.09.09, 09:52
                  Za duża kompresja,
                  nie załapałem sensu od razu.
        • longpath Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:14
          Odpowiadasz na mój post? To się ustosunkuj. Właśnie piszę, że ten
          artukuł nie mówi o patologii, bo o każdym z nas ktoś może powiedzieć
          coś złego i każdy może się znaleźć w sytuacji, którą łatwo
          nadinterpretować. A wy w kółko: niedojrzała matka, alkohol i biedne
          dziecko! NIe mówię, że nie należy w takich sytuacjach sprawdzać, czy
          wszystko w porządku. Ale straszenie odebraniem dziecka, to naprawdę
          przesada. Sądzisz, że w domu dziecka dzieci bawią się, uczą, śmieją
          i latają na chmurkach?
      • rikol Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:00
        Wszystkie te czynniki z osobna nie musza oznaczac patologii. Ale w tym przypadku
        starszy brat juz ma kuratora - czyli nie zostal wlasciwie wychowany. Jaka jest
        gwarancja, ze mlodszy bedzie lepiej wychowany? Po drugie, sasiedzi mowia, ze
        matka pije. 14-latek zostawil bez opieki brata. W zestawieniu z reszta
        informacji mozna stwierdzic, ze cos w tej rodzinie jest nie tak. Zabierac
        dziecka chyba jeszcze nie trzeba, ale na pewno przyda sie kurator, psycholog itd.
    • three-gun-max W domu było czysto! 09.09.09, 11:52
      Najważniejsze, że w dom było czysto! Mam szczęście, że jak byłem mały i nie lubiłem sprzątać to władza jeszcze nie robiła łapanek w domach. Na bank by mnie wysłali do bidula.
      • tridentine Ale dzieciak sie pobrudzil przy zabawie! 09.09.09, 11:57
        Wiec do bidula go!
    • eye-witness Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:04
      matka, matka... a gdzie przepraszam w tym wszystkim ojciec?
      • tridentine Re: Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 12:09
        eye-witness napisała:

        > matka, matka... a gdzie przepraszam w tym wszystkim ojciec?

        Przeciez napisane, ze w robocie byl!
    • Gość: dość Na posiadanie dzieci powinni wydawać pozwolenia . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 12:14
      DOŚĆ samowoli ! Dziecko to nie zabawka ,żeby sobie robić ile się
      chce . Nabuzowania hormonami rodzice popieprzą się 5 minut ,a
      dziecko później męczy się całe swoje życie ! DOŚĆ !
    • inthekitchen Tusk wychował się na podwórku 09.09.09, 12:32
      i jakoś go do bidula nie zabrali. Takie mądre, zaradne, samodzielne dziecko -
      może wyrośnie na prezydenta?
    • male.zlo Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 13:22
      patologia
    • zaaado6 Jak sześciolatek sam poszedł do domu dziecka 09.09.09, 13:46
      MATKA I MATKA A gdzie jest ojciec.?Czy oni są tylko od ,,robienia
      dziatwy" i zero obowiązków?Chyba matka nie znalazła go w ,,
      kapuście"?
      • Gość: lola Re: Bardzo chcialam do domu dziecka IP: *.pools.arcor-ip.net 09.09.09, 14:37
        no albo do internatu. Niestety to marzenie dziecka nie bylo do
        spelnienia a komunistyczno katolicki kraj mial to d...... wiec 19
        lat w potworym domu a pozniej ucieczka w makabryczny zwiazek i
        konsekwencje na cale zycie, ciezkie do naprawienia. Bardzo
        wspolczuje biednemu chlopcu. Straszne dziecinstwo:(
    • tomekjeden Kacper potrzemuje pomocy 09.09.09, 18:29
      Trudno o bardziej smutne doniesienia dziennikarskie. Sytuacja została
      zaogniskowana bo dom dziecka jest po drugiej stronie ulicy od domu Kacpra.
      Przypadek taki? Nie do końca. Kacper szukał ciepła. Trafił tam gdzie go
      doświadczył. Teraz wszyscy są w rozterce. Bez dokładnej rzetelnej analizy
      sytuacji Kacper będzie bez pomocy i długotrwałego wsparcia. Pochopne osądy
      tylko pogarszają sytuację tego dziecka.
      • Gość: q Re: Kacper potrzemuje pomocy IP: *.walecznych.net 09.09.09, 20:35
        sceptyk wychowal sie w patologicznym domu przez co uwaza patologie za norme. hehe co prawda boli ?
        • tomekjeden Re: Kacper potrzemuje pomocy 09.09.09, 23:10
          Gość portalu: q napisał(a):

          > sceptyk wychowal sie w patologicznym domu przez co uwaza patologie za norme. he
          > he co prawda boli ?

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Nic z tego postu nie rozumiem. Czy można prosić o jakieś inteligentne uwagi ze
          strony q? Znerwicowane trolle są plagą na forach. Albo inteligentnie i rzeczowo,
          albo proszę nie marnować kolegom forumowiczom cennego czasu.
      • Gość: matkaolka Re: Kacper potrzemuje pomocy IP: *.fbx.proxad.net 10.09.09, 00:48
        Moje adoptowane dzieci dzieki wieloletnim analizom kuratorow,
        wychowawcow i innych w rozterce, przez prawie trzy lata przezywaly
        pieklo emocjonalne i od czasu do czasu (kiedy kurator "w rozterce"
        oddawal je rodzinom, bo dzieci z dwoch roznych rodzin) pieklo
        natury prawie zwierzecej, co zjesc, gdzie spac.
        Adopcja nie byla trauma, trauma dozywotnia byloby trwanie w tamtych
        warunkach.
        Powiecie, ze to temat na inna dyskusje, niemniej wychowalismy
        czworo dzieci z takich patologicznych poczatkow dziecinstwa(w
        momencie adopcji od trzech do dziewieciu lat). Najmlodsza corka w
        tym roku zdala mature, wiec moze zamiast tracic czas na
        bezprzedmiotowe klikanie, zajrzyjcie do nich, spedzcie niedziele,
        zaproscie na jakies swieto.
        Dziennikarz od wszechczasow ma donosic, a nie przypodobywac sie
        czytelnikom. Co za roznica, ze dom dziecka po tej samej stronie
        ulicy, a nie cztery dalej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja