Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet

16.09.09, 08:29
komentarz o dyskryminacji jest żałosny. regularnie jeżdżę tą trasą i
zasada jest prosta-należy zawsze zgłosić się do konduktora. a i
jeszcze istnieje rozróżnienie miedzy kontrolerem a konduktorem-
kontrolorzy zajmują się łapaniem gapowiczów-są to specjalne "lotne"
oddziały, codziennie kontrolują różne trasy i naprawdę z nimi nie
warto dyskutować
    • Gość: Antoni Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.chello.pl 16.09.09, 08:41
      Panie Redaktorze, czy można już wyżej wejść na szczyt populizmu? Po
      pierwsze, nie we wszystkich pociągach społki IC nie ma obowiązku
      zgłaszania braku biletu, proponnuję najpierw sprawdzić, potem
      zabierać głos. Po drugie, pociągi spółki PR (głównie sa to osobówki)
      zatrzymują się co kilka km, więc jadąc na krótkiej trasie każdy
      ukrywałby się jak może przed konduktorem, zawsze można by
      zaoszczędzić kilka groszy. Ewentualnie, jako stację wyjazdu podawać
      bezpośrednio poprzedzającą kontrolę "a ja dopiero wsiadłam, i co mi
      pan zrobisz"? A po trzecie - naprawdę, trzeba być trochę ślepawym,
      żeby nie zauważyć informacji o obowiązku zgłoszenia się do obsługi w
      przypadku nie posiadania ważnego biletu.
    • Gość: abc Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: 195.116.249.* 16.09.09, 08:47
      Taki system premiuje oszustów. Raz miałem przyjemność jechac pociągiem w
      Holandii i kiedy chciałem kupić bilet w pociągu konduktor szeroko się uśmiechnol
      na mój widok i powiedział że bede musiał dopłacić jakąś (50 EUR ?? w sumie nie
      pamiętam dokładnie) ogromną opłatę za zakup u niego. System taki wprowadzono aby
      zapobiec sytuacji, w której ludzie liczą na szczęście i przejazd za darmo, a w
      razie kontroli ponoszą niewielką opłate za zakup biletu co zachęca ich tylko do
      takich machlojek.
    • pojemniczek Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 08:56
      "Dwa sposoby traktowania klientów przez dwie firmy - z tej samej
      matki PKP"

      Może i z tej samej matki, ale jedno piskle (PKP PR) wyleciało już z
      gniazda i rządzi się samo.
    • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 08:59

      Na małych stacjach typu Wrocław Nowy Dwór nie ma żadnych informacji
      o tym, żeby po wejściu do pociągu natychmiast zgłosić się do
      konduktora. Poza tym jest to anachroniczny i dyskryminujący pasażera
      przepis, który służy tylko i wyłącznie wygodzie i lenistwu
      konduktorów. Wielokrotnie korzystając z kolei w Czechach spotykałem
      się z podobną sytuacją i zawsze to konduktor przychodził do mnie
      pierwszy i grzecznie pytał, dokąd ma mi wystawić bilet. U nas zaś
      kilka razy miałem nieprzyjemne rozmowy z konduktorami, gdy wsiadałem
      z rowerem do ostatniego wagonu i musiałem potem się tłumaczyć, że
      przepis nakazuje mi wprawdzie wsiąść na koniec składu, ale rozsądek
      nie pozwala zostawić roweru i łazić po pociągu w poszukiwaniu Jaśnie
      Pana Konduktora. Na szczęście znajomość przepisów i zdecydowana
      postawa uchraniała mnie zawsze od mandatu, czego innym korzystającym
      z wątpliwej jakości usług PKP gorąco życzę...
      • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:31
        > Na małych stacjach typu Wrocław Nowy Dwór nie ma żadnych
        > informacji o tym, żeby po wejściu do pociągu natychmiast zgłosić
        > się do konduktora.

        Na stacjach nie, ale taka informacja jest niemal w każdym EZT (w
        przedsionkach). Raz może się zdarzyć, że akurat tabliczki z taką
        informacją nie będzie, ale pani czytelniczka jeździ pociągiem
        stosunkowo często. Nie może więc zasłaniać sie niewiedzą, najwyżej
        własną niefrasobliwością.
    • apaczdrapacz Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet - Słusznie! 16.09.09, 09:03
      Trzeba być ignorantem lub analfabetą, aby nie zrozumieć tabliczek
      umieszczanych w pociągach przy wejściu i w przedziałach (zwłaszcza w
      tzw. „jednostkach”.
      Jest na nich wyraźnie napisane jak trzeba się zachować nie mając
      biletu (nie zależnie od powodów jego braku). Trzeba udać się do
      obsługi pociągu! Nawet piszą gdzie ich szukać.
      Ja zawsze zgłaszam się do konduktora.
      Takie zachowanie (siedzenie i czekanie na okazję - może nie
      przyjdzie) jest klasycznym naciąganiem. Słusznie,że zaczęto to
      tępić.
      • Gość: pasażer Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet - Słusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 10:32
        racja, przy każdych drzwiach jest tabliczka na ścianie
    • narwik Pasażer zgłasza brak biletu kierownikowi pociągu. 16.09.09, 09:08
      Tak było jest i będzie. Żadne biadolenie tego nie zmieni. Że tak jest to już wina cwianiaczkowatego społeczeństwa.
    • Gość: gaax Instrukcje są proste, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 09:09
      ...nigdy nie zastanawiałem się co bym zrobił wsiadając z dużą ilością bagaży i
      będąc w pojedynkę. Przecież nie będę się tarabanił przez często zapchany pociąg
      z plecakiem i dwoma walizami. Nie zostawię ich też ku uciesze czyhających
      złodziei. Co wtedy mam zrobić? Ciekaw jestem jak odpowie na to PKP.
      • Gość: Pasażer Re: Instrukcje są proste, ale... IP: 194.187.183.* 16.09.09, 09:19
        gaax kiedy przewożę rower, a nie zdążyłem kupić biletu lecę do pierwszego
        wagonu, informuję, że będę chciał kupić bilet i wracam do bagażowego na koniec.
        Nigdy przez to problemów nie miałem, a konduktor zawsze mnie pamięta.
        • pracownikxyz Re: Instrukcje są proste, ale... 16.09.09, 09:23
          Gość portalu: Pasażer napisał(a):

          > Nigdy przez to problemów nie miałem, a konduktor zawsze mnie pamięta.

          Chcieć, jak widać, znaczy móc. A Pani z artykułu, to się chciało, ale przejechać za frajer.
      • baca63 Re: Instrukcje są proste, ale... 16.09.09, 13:34
        Gość portalu: gaax napisał(a):

        > ...nigdy nie zastanawiałem się co bym zrobił wsiadając z dużą ilością bagaży i
        > będąc w pojedynkę. Przecież nie będę się tarabanił przez często zapchany pociąg
        > z plecakiem i dwoma walizami. Nie zostawię ich też ku uciesze czyhających
        > złodziei. Co wtedy mam zrobić? Ciekaw jestem jak odpowie na to PKP.

        Nie wiesz. Zawsze było tak że należy wsiadać przednimi drzwiami pierwszego wagonu bo tam jest przedział służbowy. I nic nie da tłumaczenie że nie wiedziałeś gdzie jest przód pociągu. Jak to niedawno pisał na alert pewien pieniacz. Jechała jednostka EN57 i biedny nie widział lokomotywy i nie wiedział gdzie jest przód a gdzie tył.
        • czechofil Re: Instrukcje są proste, ale... 16.09.09, 13:43
          > Nie wiesz. Zawsze było tak że należy wsiadać przednimi drzwiami
          pierwszego wago
          > nu bo tam jest przedział służbowy. I nic nie da tłumaczenie że nie
          wiedziałeś g
          > dzie jest przód pociągu. Jak to niedawno pisał na alert pewien
          pieniacz. Jechał
          > a jednostka EN57 i biedny nie widział lokomotywy i nie wiedział
          gdzie jest przó
          > d a gdzie tył.

          Taki mądry jesteś? A nie zdarzyło ci się wsiąść do pierwszego wagonu
          i stwierdzić, że konduktora w przedziale służbowym nie ma? Poza tym
          jak sobie wyobrażasz wsiadanie 2o osób na stacji Imbramowice do
          zatłoczonego pociągu z Jeleniej Góry na stacji, tylko przez pierwsze
          drzwi pierwszego wagonu? Naprawdę uważasz, że to jest lepsze
          rozwiązanie niż przejście się konduktora po składzie i wypisanie
          każdej z tych osób biletu w innym miejscu? Czy od tego mu czapka z
          głowy spadnie albo dostanie odcisków na stopach? Dlaczego takie
          rozwiązanie, dogodne dla podróżnych jest możliwe chociażby w
          Czechach, a u nas nie?
          • baca63 Re: Instrukcje są proste, ale... 16.09.09, 14:16
            czechofil napisał:

            >
            > Taki mądry jesteś? A nie zdarzyło ci się wsiąść do pierwszego wagonu
            > i stwierdzić, że konduktora w przedziale służbowym nie ma?

            Jak niema to jego strata. Ja jestem koło przedziału a nie chowam się na tyłach w pociągu albo w kiblu.
      • Gość: jojo Re: Instrukcje są proste, ale... IP: *.centertel.pl 16.09.09, 15:49
        Zrobisz - tak - na każdej stacji - konduktor wysiada z pociągu - przed
        wejściem do pociągu podejdź do niego i powiedz, że nie masz biletu -
        pozdr
    • stinger47 Cwaniaczki 16.09.09, 09:14
      Słusznie. Jest napisane jak należy postępowac
      • Gość: Goska Re: Stinger47 Cwaniaczek! IP: 61.88.236.* 17.09.09, 02:04
        Wiesz, brakuje Ci zdrowego rozumu i stad taka twoja ocena. Kazdy w/g
        ciebie to "cwaniaczek". A ja mysle ze kolej powinna "umozliwic" (ma
        nawet obowiazek)kupno biletu i dopiero wymagac. Nie zeby pasazerowie
        latali i szukali konduktora. Co ma powiedziec matka z dziecmi albo
        wozkiem tez bedzie go popychala przez wszystkie wagony?? Ludzie maja
        bagaze, maja je porzucic w poszukiwaniu kogos z obslugi? CO ZA
        BZDURA!! ale ty tego nie wiedzisz zaraz musi byc CWANIACZEK - chyba
        ze sadzisz w/g siebie. Jakbys mial nieco oleju w glowie to bys sie
        domagal na tym forum zeby wreszcie ta paradoksalna sytuacja zostala
        rozwiazana!
        • droch Re: Stinger47 Cwaniaczek! 17.09.09, 08:48
          Rzeczywiście, to niespotykane gdzie indziej, że za usługę należy
          zapłacić, a nie chować się w ostatnim wagonie, bo może konduktor nie
          zdąży dojść...
        • Gość: Tomasz Re: Stinger47 Cwaniaczek! IP: *.as.kn.pl 17.09.09, 10:51
          Nikt nie karze Ci latać po całym składzie cymbale. Poprostu najpierw się zgłoś i odpraw u konduktora, a potem zajmij miejsce. Czy to takie trudne?
    • Gość: Pasażer Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: 194.187.183.* 16.09.09, 09:17
      We wszystkich pociągach, którymi ostatnio jeździłem są sporych rozmiarów
      naklejki w stylu "jeśli nie masz biletu bezzwłocznie skontaktuj się z
      kierownikiem pociągu, który znajduje się...". Jechałem w niedzielę, jakiś
      inteligent wsiadł i oparł się o ścianę dokładnie pod tą naklejką. Przyszedł
      konduktor i prosi o bilet, a ten że chce kupić. Oczywiście po bożemu dostał karę.
    • Gość: maciek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: 87.204.12.* 16.09.09, 09:20
      Cóż - nie zawsze zgłoszenie się do konduktora pomaga. Przykład? Pociąg
      pospieszny Gdańsk-Wrocław. Po jednym z większych wydarzeń muzycznych podstawiono
      az 4ro wagonowy skład, wobec czego rzuciliśmy się ze znajomymi na wagon
      pierwszej klasy. udało się złapać miejsca siedzące, jeszcze przed odjazdem
      pociągu poinformowałem stojącego na peronie konduktora, że w przedziale znajduje
      się 6 osób, które mają ważny bilet na przejazd 2 klasą i chciałyby zrobić
      dopłatę do pierwszej. Konduktor przyjął do wiadomości i polecił czekać.
      Czekaliśmy, mniej więcej do Gniezna. Konduktor po prostu fizycznie wcześniej nie
      mógł przedrzeć się przez przepełniony skład. W końcu się zjawił i zaczął
      wypisywać dopłaty. W chwili, gdy do wypisania pozostał mu jeszcze jeden blankiet
      dopłaty, pojawił się pasażer, który stwierdził, że bilet na 1klasę kupił w
      kasie. Kolega, któremu konduktor właśnie wypisywał dopłatę, został poproszony o
      opuszczenie przedziału. próbowaliśmy ustalić podstawę prawną przesłanki, że
      bilet z kasy ważniejszy jest od biletu wypisanego w pociągu, niestey konduktor
      powoływał się ogólnie na jakiś regulamin, którego nota bene nie był w stanie
      przedstawić. Zaznaczam, że był to pociąg pospieszny, bez miejscówek, a chęć
      zakupienia biletu została zgłoszona konduktorowi PRZED odjazdem składu.
    • pracownikxyz Bez jaj 16.09.09, 09:21
      PKP ma swoje za uczami, ale napis, że bilet trzeba kupić u kierownika pociagu bezwłoczniej widywałem wielokrotnie. W ogóle jak sobie ta Pani wyobraża, że konduktor ma chodzić po wagonach i szukać takich jak ona, którzy po prostu liczą, że nikt ich nie zaczepi i zajedą do celu za darmo? Bez jaj. Zasłużyła na mandat.
      • Gość: rowerzysta Re: Bez jaj IP: *.wroclaw.mm.pl 16.09.09, 09:51
        Wydaje mi się, że najmądrzejsi są tutaj ci, którzy ostatni raz temu pociągiem
        jechali ze 30 lat temu!
        A przepraszam bardzo, skoro są tacy mądrzy teraz niech się pogłowią troszkę...
        Wsiadam do pociągu z rowerem. Bez biletu. Chcę go kupić (tak, mam pieniądze i
        chcę zapłacić za przejazd bo jestem uczciwym pasażerem! niektórzy oceniają tu
        innych swoją miarą). Jestem sam. Nie jedzie ze mną nikt ze znajomych. Widzę
        kartkę: "brak biletu należy natychmiast zgłosić do konduktora". Ok chcę iść do
        konduktora po bilet, ale gdzie go szukać? (oczywiście w pociągu nie ma wagonu
        dla rowerów). Roweru zostawiać nie chcę, bo jego wartość jak mi się wydaje jest
        dwukrotnie wyższa niż wypłata konduktora. I w tym momencie widzę kartkę
        przyklejoną w przejściu (nie mogę wejść dalej bo muszę całą drogę pilnować
        roweru) "okazja czyni złodzieja - nie pozostawiaj swoich rzeczy bez opieki". OK,
        nie zostawię. No dobrze... to może kogoś poproszę żeby mi przypilnował... Ale w
        tym momencie mój wzrok leci na drugi napis: "Nie zawieraj znajomości z
        nieznajomymi - ktoś może tylko czekać, żeby cię okraść". Rezygnuję. I tak jadę i
        czekam... czy sprzeda mi bilet, czy wlepi mandat... Tym razem bilet.
        Ale mandatu bym sobie nie dał tak łatwo wcisnąć! konduktor wygląda na każdej
        stacji więc powinien zwracać uwagę, kto wsiada do pociągu i domyślić się, że
        jemu będzie łatwiej przyjść do mnie, niż odwrotnie. Mam nadzieję, że to nie jest
        ponad ich siły i chęć do pracy :)
        • Gość: kolarz Re: Bez jaj IP: 194.187.183.* 16.09.09, 10:06
          Jeśli nie masz możliwości poinformowania konduktora o chęci kupienia biletu
          przed odjazdem pociągu (np. pociąg staje, pasażerowie wsiadają i od razu rusza)
          rób tak jak widziałem już wielokrotnie. Przypinaj blokadą rower do poręczy.
        • 45rtg Re: Bez jaj 16.09.09, 10:07
          To wsiadaj do pierwszego wagonu, a nie ostatniego. Będziesz
          równocześnie stał nie w przejściu z tym świętym welocypedem i przy
          obsłudze pociągu.
          A w ogóle w pociągu są poręcze. Przypnij sobie rower i tyle.
          • czechofil Re: Bez jaj 16.09.09, 10:20

            > To wsiadaj do pierwszego wagonu, a nie ostatniego. Będziesz
            > równocześnie stał nie w przejściu z tym świętym welocypedem i przy
            > obsłudze pociągu.
            > A w ogóle w pociągu są poręcze. Przypnij sobie rower i
            tyle.

            Widać, że w życiu nie wiozłeś roweru w pociągu. Po pierwsze, to
            żaden konduktor nie wpuści cię na początek składu, czy to jest
            jednostka elektryczna, pulman, czy nawet "stodoła". Poza tym
            przypięcie samej ramy na nic się zda, jeśli masz jeszcze na rowerze
            sakwy oraz wiele innych, łatwo zdejmowalnych rzeczy (światła,
            pompka, saszetki itp...). Także powiedz mi szczerze, komu łatwiej
            jest do kogo podejść? Konduktorowi z bloczkiem biletowym do mnie,
            czy mnie z całym majdanem rowerowym do niego...?
            • 45rtg Re: Bez jaj 16.09.09, 10:37
              To zgłoś temu konduktorowi co to nie wpuszcza, że chcesz kupić i idź
              na koniec. A skoro tak się boisz obrobienia toreb to staaaary,
              normalnie strach po Tobie siadać w przedziale na dłuższych trasach,
              przecież nie ruszysz się z miejsca do WC bo pilnujesz sakwojażu.
              Zresztą, zupełnie niepotrzebnie się rozpisałeś. Trzeba było po
              prostu napisać że niedasie.
              • czechofil Re: Bez jaj 16.09.09, 10:51
                > To zgłoś temu konduktorowi co to nie wpuszcza, że chcesz kupić i
                idź
                > na
                koniec.

                Konduktor nie zawsze jest na początku pociągu, np. kiedy sprawdza
                bilety. Poza tym na małych stacjach, a na takich najczęściej wsiadam
                do pociągu, zatrzymuje się on na tak krótko, że samo wniesienie
                roweru zajmuje mi już na tyle czasu, że sprawdzanie jeszcze, gdzie
                znajduję się aktualnie konduktor, staje się mało
                niewykonalne...

                A skoro tak się boisz obrobienia toreb to staaaary,
                > normalnie strach po Tobie siadać w przedziale na dłuższych
                trasach,
                > przecież nie ruszysz się z miejsca do WC bo pilnujesz sakwojażu.

                To już moja prywatna sprawa, ale raczej jeżdżę na krótkich,
                dolnośląskich trasach i nie miewam z tym
                problemu...

                > Zresztą, zupełnie niepotrzebnie się rozpisałeś. Trzeba było po
                > prostu napisać że niedasie.

                Wszystko się da, ale pytanie brzmi: po co? Czy to ja jestem klientem
                PKP, czy może PKP jest moim? Czyli inaczej mówiąc: kto tu komu robi
                łaskę, PKP mnie, że łaskawie przewiezie mnie z rowerem, czy ja im,
                że wybrałem ich obskurne usługi i powinni w tym momencie na kolanach
                mi dziękować, że zgodziłem się z nich skorzystać? Oczywiście
                przesadzam, ale mam nadzieję, że dożyję jeszcze takich czasów, kiedy
                wsiadając do pociągu bez biletu natychmiast pojawi się przy mnie
                konduktor i grzecznie poprosi mnie o podanie stacji, na której
                zamierzam wysiąść...
                • 45rtg Re: Bez jaj 16.09.09, 11:01
                  czechofil napisał:

                  > Wszystko się da, ale pytanie brzmi: po co? Czy to ja jestem
                  klientem
                  > PKP, czy może PKP jest moim? Czyli inaczej mówiąc: kto tu komu
                  robi
                  > łaskę, PKP mnie, że łaskawie przewiezie mnie z rowerem, czy ja im,
                  > że wybrałem ich obskurne usługi i powinni w tym momencie na
                  kolanach
                  > mi dziękować, że zgodziłem się z nich skorzystać? Oczywiście
                  > przesadzam, ale mam nadzieję, że dożyję jeszcze takich czasów,
                  kiedy
                  > wsiadając do pociągu bez biletu natychmiast pojawi się przy mnie
                  > konduktor i grzecznie poprosi mnie o podanie stacji, na której
                  > zamierzam wysiąść...

                  Konduktor, wsiadając do pociągu bez biletu, ma się przy Tobie
                  pojawić? Właściwie to rzeczywiście, konduktorzy zawsze wsiadają do
                  pociągu bez biletu.

                  Ale zostawmy te Twoje niedoróbki stylistyczne. Otóż rozumiem, że
                  skoro to Ty jesteś klientem, to oczekujesz również że w sklepie
                  samoobsługowym kasjerka będzie za Tobą biegała i podliczała Twoje
                  zakupy, aby przy wyjściu przedstawić Ci rachunek, który łaskawie
                  uregulujesz. A jeżeli nie będzie wystarczająco gorliwa i Cię nie
                  znajdzie to po prostu wyjdziesz bez płacenia, czy tak?
                  • czechofil Re: Bez jaj 16.09.09, 11:15
                    > Konduktor, wsiadając do pociągu bez biletu, ma się przy Tobie
                    > pojawić? Właściwie to rzeczywiście, konduktorzy zawsze wsiadają do
                    > pociągu bez biletu.

                    Klasyczne czepianie się bzdur, kiedy nie ma się już żadnych
                    racjonalnych
                    argumentów...

                    Otóż rozumiem, że
                    > skoro to Ty jesteś klientem, to oczekujesz również że w sklepie
                    > samoobsługowym kasjerka będzie za Tobą biegała i podliczała Twoje
                    > zakupy, aby przy wyjściu przedstawić Ci rachunek, który łaskawie
                    > uregulujesz. A jeżeli nie będzie wystarczająco gorliwa i Cię nie
                    > znajdzie to po prostu wyjdziesz bez płacenia, czy
                    tak?

                    Porównanie kompletnie z dupy strony. Wsiadając do pociągu, zwłaszcza
                    z rowerem, decyduję się na przejechanie jakiegoś fragmentu trasy, z
                    założenia dłuższego niż mógłbym przejechać owym rowerem. Także
                    kombinowanie, a nuż mi się uda i nie zapłacę za bilet byłoby w takim
                    wypadku po prostu głupotą. Konduktor z reguły i tak prędzej czy
                    później przychodzi (raczej prędzej) i tylko od jego kultury i
                    wyczucia sytuacji zależy, jak potraktuje w takiej sytuacji pasażera.
                    W większości tego typu przypadków konduktorzy nie stwarzali mi nigdy
                    problemu i wystawiali bilet, jedynie kilka razy próbowali zagadywać
                    o niepowiadomieniu na czas o braku biletu (zaprawdę trudno się
                    domyślić, że ktoś, kto wsiada na Nowym Dworze, nie posiada biletu!),
                    ale po wytłumaczeniu, że obawiałem się zostawić rower sprawa była
                    zawsze wyjasniana na moją korzyść... Także możesz pisać sobie co
                    chcesz, ale i tak pozostanie to tylko jałowym teoretyzowaniem.
                    Wsiądź gościu do pociągu, przejedź się, to pogadamy. Bo na razie nie
                    ma o czym z tobą dyskutować...
    • Gość: stop gapowiczom Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: 62.87.154.* 16.09.09, 11:06
      Beznadziejny artykuł.
      Przecież pociągi są oklejone informacjami, żeby w przypadku braku biletu zgłosić
      się niezwłocznie do konduktora.
      Co do rowerów, można je przypiąć do poręczy. Kwestia rowerów wykracza jednak
      poza temat, gdyż Pani z rowerem nie jechała.
      Gdybym jechał tym pociągiem, zdecydowanie nie podałbym Pani swoich danych, chyba
      że bardzo by chciała, żeby był również ktoś kto nie będzie zeznawał na jej korzyść.
      Strasznie denerwuje mnie postawa naszego społeczeństwa, którzy bronią takich
      ludzi. W pociągach to pół biedy, ale w pojazdach komunikacji miejskiej, nawet
      jak podejdzie kontroler i grzecznie poprosi o bilet, cały autobus/tramwaj
      chętnie by się rzucił na niego i zlinczował. Dziwię się temu, bo przecież
      pasażerowie, którzy kupują bilety płacą również za gapowiczów, a zaciekle bronię
      ich przed kontrolą.
      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 11:26
        > Strasznie denerwuje mnie postawa naszego społeczeństwa, którzy
        bronią takich
        > ludzi. W pociągach to pół biedy, ale w pojazdach komunikacji
        miejskiej, nawet
        > jak podejdzie kontroler i grzecznie poprosi o bilet, cały
        autobus/tramwaj
        > chętnie by się rzucił na niego i zlinczował. Dziwię się temu, bo
        przecież
        > pasażerowie, którzy kupują bilety płacą również za gapowiczów, a
        zaciekle broni
        > ę
        > ich przed
        kontrolą.

        Porównywanie w tej sytuacji pociągu z tramwajem jest kompletnym
        nieporozumieniem. Nie ta skala, nie te odległości, zupełnie inna
        infrastruktura kasowa oraz rodzaj obsługi. Wsiadając do pociągu na
        stacji, gdzie nie ma kasy, MUSISZ KUPIĆ BILET U KONDUKTORA. W tym
        momencie może się okazać, że JEST TŁOK, MASZ CIEŻKI BAGAŻ, MASZ
        ROWER, JESTEŚ Z MAŁYM DZIECKIEM, ZAPOMNIAŁEŚ OKULARÓW I NIE JESTEŚ W
        STANIE PRZECZYTAĆ ŻADNEGO OGŁOSZENIA NA ŚCIANIE POCIĄGU ITD, ITP...
        W takiej sytuacji, kiedy podejdzie do ciebie konduktor, jego
        zasranym obowiązkiem jest ci bez żadnych dyskusji wystawić bilet.
        Jest to możliwe we wszystkich cywilizowanych krajach, w których
        jeździłem koleją, więc i u nas też mogłoby być. No, ale jeśli PKP ma
        tylu i takich obrońców, to ja się nie dziwię, że funkcjonuje tak, a
        nie inaczej...
        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 11:45
          Widać Niemcy i Holandia są dla Ciebie zbyt mało cywilizowane, gdzie
          za brak biletu w czasie kontroli *w pociągach regionalnych* płacisz
          konkretne kary. I konduktora średnio interesuje, czy "JEST TŁOK,
          MASZ CIEŻKI BAGAŻ, MASZ ROWER, JESTEŚ Z MAŁYM DZIECKIEM, ZAPOMNIAŁEŚ
          OKULARÓW I NIE JESTEŚ W STANIE PRZECZYTAĆ ŻADNEGO OGŁOSZENIA NA
          ŚCIANIE POCIĄGU ITD, ITP... ". Inaczej w pociągu jeździliby
          wyłącznie sami cwaniaczkowie, co właśnie wsiedli na poprzednim
          przystanku.
          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 11:58

            > Widać Niemcy i Holandia są dla Ciebie zbyt mało cywilizowane,
            gdzie
            > za brak biletu w czasie kontroli *w pociągach regionalnych*
            płacisz
            > konkretne
            kary.

            Zapomniałeś dodać, że w Niemczech i Holandii prawie na każdej stacji
            kolejowej możesz kupić bilet w kasie, a jeśli nie ma kasy, to są
            automaty biletowe. Także zanim napiszesz kolejną bzdurę, przygotuj
            się najpierw do wypowiedzi merytorycznie...
            • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:09
              Wskażesz miejsce, w którym napisałem bzdurę, czy tak sobie
              trolujesz? Do automatu trzeba podejść, a przecież automat powinien
              podejść do pasażera, nieprawdaż?
              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:31
                > Wskażesz miejsce, w którym napisałem bzdurę, czy tak sobie
                > trolujesz? Do automatu trzeba podejść, a przecież automat powinien
                > podejść do pasażera,
                nieprawdaż?

                Bzdurą i abberacją umysłową jest jakiekolwiek porównywanie kolei
                holenderskich oraz niemieckich z polskimi. A jeśli chodzi o
                automaty, to znajdują się one tam NA PERONACH i KAŻDY może przed
                podróżą zakupić w nich bilet. Wtedy rzeczywiście jazda bez owego
                biletu może być z CAŁĄ SUROWOŚCIĄ karana... Dotarło? Czy dalej
                będziesz trollował?
                • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:53
                  A jest jakaś istotna różnica w podejściu do obsługi pociągu i
                  zgłoszenia chęci zakupu biletu od podejścia do automatu? Ja jej nie
                  za bardzo widzę... Nie wspominając, że nie zawsze i nie wszędzie
                  automaty znajdują się na peronach, często są tylko przy budynku
                  stacji.
                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:07
                    > A jest jakaś istotna różnica w podejściu do obsługi pociągu i
                    > zgłoszenia chęci zakupu biletu od podejścia do automatu? Ja jej
                    nie
                    > za bardzo widzę... Nie wspominając, że nie zawsze i nie wszędzie
                    > automaty znajdują się na peronach, często są tylko przy budynku
                    >
                    stacji.

                    Nie mędrkuj, bo za dobrze ci to nie wychodzi. Zadajesz pytania jak
                    mój syn, kiedy miał 5 lat. Porównywanie szukania automatu na stacji,
                    zwłaszcza kiedy ma się na to sporo czasu, z szukaniem konduktora w
                    trzęsącym się, 12-wagonowym składzie (te otwieranie każdych drzwi po
                    drodze, szczególnie tych zacinających się!) jest abberacją
                    umysłową...
                    • 45rtg Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:14
                      Tak, tak. 12 wagonów. Ze specjalnymi wibratorami żeby się trzęsły.
                      Za jazdę tak przygotowanym pociągiem to pewnie rzeczywiście trzeba
                      specjalnie płacić. Bo normalny pociąg podmiejski ni chu chu nie chce
                      tak wyglądać. Ma ze 4 wagony i jak nie ma rozjazdów to ani stuknie.
                      Konfabuluj dalej, pośmiejemy się.
                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:18
                        > Tak, tak. 12 wagonów. Ze specjalnymi wibratorami żeby się trzęsły.
                        > Za jazdę tak przygotowanym pociągiem to pewnie rzeczywiście trzeba
                        > specjalnie
                        płacić.

                        Widzę, że nigdy nie jechałeś pociagiem pospiesznym albo IC. Także
                        nie ma z kim dyskutować...
                        • 45rtg Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:25
                          Pokaż mi IC zatrzymujące się na stacjach bez kas. Albo pospieszne,
                          chyba nawet z tym byłby duży problem. Zwłaszcza takie dalekobieżne,
                          które naprawdę miewają 12 wagonów.
                          Pokaż mi też IC tak zatłoczone, żeby nie dało się spokojnie przejść
                          składu, nawet jeżeli nie znalazłeś pierwszego wagonu. Pokaż mi w
                          ogóle tak strasznie zatłoczony pociąg, do którego mimo to wsiądziesz
                          z rowerem. (Tak, wiem, przyłożysz pompką to ci zrobią miejsce).

                          A w ogóle to po prostu uciekłeś jak zwykle od odpowiedzi na
                          niewygodną część argumentu uciekając w jakieś z d* wzięte wycinanie
                          bez kontekstu. Tchórzu.
                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:34
                            > Pokaż mi IC zatrzymujące się na stacjach bez kas. Albo pospieszne,
                            > chyba nawet z tym byłby duży problem. Zwłaszcza takie
                            dalekobieżne,
                            > które naprawdę miewają 12 wagonów.

                            Nie wiem, czy wiesz, ale takie stacje jak Oława, Oborniki Śląskie
                            itp. w pewnych godzinach mają kasy zamknięte. Odrobina wiedzy nigdy
                            nie zaszkodzi, ale żeby się wypowiadać na forum trzeba jej trochę
                            posiadać...

                            > Pokaż mi też IC tak zatłoczone, żeby nie dało się spokojnie
                            przejść
                            > składu, nawet jeżeli nie znalazłeś pierwszego wagonu. Pokaż mi w
                            > ogóle tak strasznie zatłoczony pociąg, do którego mimo to
                            wsiądziesz
                            > z rowerem. (Tak, wiem, przyłożysz pompką to ci zrobią
                            miejsce).

                            Nie masz człowieku pojęcia o jeżdżeniu pociągami. Przykładów ci tu
                            nie podam, bo tego nie udowodnię, ale uwierz mi, że jechałem już tak
                            zatłoczonym IC, że stałem na
                            korytarzu...

                            > A w ogóle to po prostu uciekłeś jak zwykle od odpowiedzi na
                            > niewygodną część argumentu uciekając w jakieś z d* wzięte
                            wycinanie
                            > bez kontekstu. Tchórzu.

                            Z tak "ambitnymi" argumentami polemizować nie jestem w
                            stanie...
                    • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:15
                      Który pociąg regionalny ma 12 wagonów??? Zresztą, nie musisz szukać
                      konduktora, a raczej pierwszego wagonu, co chyba jest wykonalne? I
                      można o tym pomyśleć, zanim się dumnie wkroczy do składu? Jakoś z
                      rowerem czy innym sporym bagażem nigdy z tym nie miałem problemu. No
                      ale jak się z definicji nie ma zamiaru kupować biletu, bo może się
                      uda przejechać bez kontroli 2-3 przystanki, no to oczywiście,
                      rozumiem strategię na przeczekanie. Ale wtedy nie rozumiem żalu, że
                      przewoźnik wystawia opłatę dodatkową.
                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:21
                        > Który pociąg regionalny ma 12
                        wagonów???

                        A gdzie w Polsce masz automaty do sprzedaży biletów na peronach
                        małych, lokalnych stacji...?
                        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:57
                          Bądź łaskaw odpowiedzieć na zadane pytanie albo wycofaj argument.
                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 15:08
                            > Bądź łaskaw odpowiedzieć na zadane pytanie albo wycofaj
                            argument.

                            Żaden pociąg regionalny nie ma 12 wagonów, ale o co ci w ogóle
                            chodzi? Jaki argument mam niby wycofać i
                            dlaczego?
                            • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 22:05
                              Że dojście do pierwszego wagonu za lokomotywą wymaga od pasażera nie
                              wiadomo jakich cudów. Oczywiście, o ile ma się zamiar kupić uczciwie
                              bilet.
                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 22:13
                                > Że dojście do pierwszego wagonu za lokomotywą wymaga od pasażera
                                nie
                                > wiadomo jakich cudów. Oczywiście, o ile ma się zamiar kupić
                                uczciwie
                                >
                                bilet.

                                Cudów nie wymaga, ale nie o tym jest kompletnie dyskusja! Rozmawiamy
                                o tym, czy to powinno być w ogóle konieczne! Powtarzam - dlaczego w
                                cywilizowanych krajach pasażer jest traktowany z szacunkiem i nie
                                każe mu się biegać z bagażami, rowerami, dzieciakami po pociągu w
                                poszukiwaniu konduktora, tylko konduktor przychodzi osobiście do
                                pasażera, grzecznie prosi o podanie stacji wysiadkowej i, co u nas
                                nie jest normą, pamięta, gdzie ów pasażer raczył wsiąść... Ku..., ja
                                pie..., czy to są jakieś cudy?!?
                                • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:40
                                  Wracamy do poczatku... Jesteś wyjątkowo odporny, nie denerwuj się tak,
                                  bo Tobie żyłka pęknie. Albo skończysz jak niedoszły premier z Krakowa.
                                  Jeszcze raz powtórzę - nie pasuje Tobie regulamin przewoźnika, akurat
                                  moim zdaniem dla osób uczciwych logiczny w tym punkcie - nie jedziesz.
                                  Oszczędzisz stresu sobie i innym.
                                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:14
                                    > Wracamy do poczatku... Jesteś wyjątkowo odporny, nie denerwuj się
                                    tak,
                                    > bo Tobie żyłka pęknie. Albo skończysz jak niedoszły premier z
                                    Krakowa.
                                    > Jeszcze raz powtórzę - nie pasuje Tobie regulamin przewoźnika,
                                    akurat
                                    > moim zdaniem dla osób uczciwych logiczny w tym punkcie - nie
                                    jedziesz.
                                    > Oszczędzisz stresu sobie i
                                    innym.

                                    Hehe... Ja mam odwrotne wrażenie, tzn., że to ty właśnie właśnie
                                    kompletnie odporny na wiedzę. A swoje "mądre" rady możesz sobie
                                    wsadzić w pewne mało ciekawe miejsce. Nie wiem, czy wiesz, ale PKP
                                    jest w tej chwili monopolistą na rynku przewozów kolejowych (chociaż
                                    zaczyna się to już powoli zmieniać) i chcąc wybrać się na przykład z
                                    rowerem do Kłodzka nie mam innej możliwości, jak tylko skorzystać z
                                    usług w/w PKP. Poza tym zrozum wreszcie, ze dyskusja nie jest o tym,
                                    czy należy płacić za bilet, tylko w jakiej formie to czynić. Po to
                                    jest to forum, żeby można było wymienić się poglądami na ten temat.
                                    Bo jeśli chodzi o rzeczywistość, to dopóki PKP nie zostaną wyparte z
                                    rynku przewozów, nic w tej materii się nie zmieni...
                                    • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 10:16
                                      Marny wybór, ale jednak masz - możesz pojechać do Kłodzka pociągami
                                      PR lub pociagiem IC ok. 5 rano.
                                      Wszyscy się zgadzamy, że chcielibyśmy, aby bilety na pociąg kupować
                                      w automatach na przystankach lub pociagach - ale na dziś to jest
                                      chciejstwo. I, nie czarujmy się, bez podwyżek cen biletów taka
                                      infrastruktura sama się nie zbuduje. Nie wspominając, że automat na
                                      W-w ND nie przeżyłby tygodnia...
                                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 11:00
                                        > Marny wybór, ale jednak masz - możesz pojechać do Kłodzka
                                        pociągami
                                        > PR lub pociagiem IC ok. 5 rano.

                                        A jeśli nie mogę jechać o 5.00, tylko o 6.00? Poza tym mnie
                                        generalnie nie obchodzi, do pociągu jakiego przewoźnika wsiadam.
                                        Żądam jedynie wykonania usługi na satysfakcjonującym mnie
                                        poziomie...

                                        > Wszyscy się zgadzamy, że chcielibyśmy, aby bilety na pociąg
                                        kupować
                                        > w automatach na przystankach lub pociagach - ale na dziś to jest
                                        > chciejstwo. I, nie czarujmy się, bez podwyżek cen biletów taka
                                        > infrastruktura sama się nie
                                        zbuduje.

                                        Dosyć często korzystam z usług jedynego, całkowicie prywatnego
                                        przewoźnika w Czeskiej Republice /www.zeleznicedesna.cz/. I cóż my
                                        tam mamy? Ano czyściutkie, nowoczesne, punktualne szynobusy oraz
                                        uśmiechniętych konduktorów i konduktorki, którzy chodzą między
                                        podróżnymi z terminalami (kasy są tylko na dwóch stacjach tej trasy)
                                        i w bardzo sprawny sposób wydają bilety (które nie są wcale droższe
                                        od biletów kolei państwowych). I nikt tam nie nakazuje pasażerom
                                        wsiadać do któregokolwiek wagonu, bo tam klient jest podmiotem, a
                                        nie konduktor. Nie mówię już o takich cymeliach jak wydawanie
                                        biletów z owego elektronicznego, przenośnego terminalu, co przy
                                        siermiężnych bloczkach naszych drużyn konduktorskich wygląda jak
                                        ferrari przy syrence. A także o tym, że u tegoż prywatnego
                                        przewoźnika można zakupić bilet do każdej stacji w Czechach, do
                                        której dojeżdżają już tylko pociągi państwowych Ceskych Drah. U nas
                                        zaś bilet z PR nie jest ważny w IC, a bilet z IC w kolejach urzędu
                                        marszałkowskiego, choć to cały czas właściwie te same koleje (żaden
                                        z naszych przewoźników nie jest prywatny, wszyscy funkcjonują, mniej
                                        lub bardziej, za publiczne pieniądze). Podsumowując: jeśli chcemy,
                                        żeby coś się na kolei zmieniło, musimy zacząć od ich pracowników
                                        czegoś wymagać. Nie można zgadzać się na każdą niedorzeczną bzdurę,
                                        którą nam proponują w swoich "regulaminach". Trzeba zacząć opierać
                                        się na standardach, które są codziennoscią w krajach cywilizowanych.
                                        Komuna skończyła się 20 lat temu, ale widać jeszcze nie w PKP...
                                        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 12:05
                                          No tak, jak chcesz pojechać o 6, a o 6 nie ma żadnego pociagu do
                                          Kłodzka, to nic nie poradzisz...
                                          Teksty o uśmiechniętych konduktorach i konduktorkach zawsze łapią
                                          mnie za serce, ale są też niezmiernie populistyczne i niemożliwe do
                                          zweryfikowania. A z moich osobistych doświadczeń mogę powiedzieć, że
                                          bywają nieźle przesadzone.
                                          A jeśli chodzi o spółki - tkwisz jeszcze w świadomości PRL, gdzie
                                          kolej w Polsce była jedna. Nie doładujesz kartą Heyah komórki
                                          Simplus ani nawet Tak Tak, nie pojedziesz na bilecie PKS Turek
                                          autobusem PKS Wrocław itd. W znacznej części krajów Europy bilety na
                                          koleje regionalne nie są honorowane w przewozach międzyregionalnych,
                                          niestety. Inny jest organizator tych przewozów, kto inny je
                                          finansuje. Tak, w Polsce jest beznadziejne, że nawet oferty w
                                          obrębie tego samego typu przewozów nie są honorowane, ale nie jest
                                          to żadnym usprawiedliwieniem do olewania przepisów i regulaminów.
          • 1410_tenrok nie płacisz żadnych kar 17.09.09, 23:56
            po prostu kupujesz bilet! Ciągle mi sie to zdarza w IR w Niemczech!
            Co wiecej, możesz nawet kupic bilet na IC & IR w necie!
          • jureek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 15:04
            droch napisał:

            > Widać Niemcy i Holandia są dla Ciebie zbyt mało cywilizowane, gdzie
            > za brak biletu w czasie kontroli *w pociągach regionalnych* płacisz
            > konkretne kary.

            Niekoniecznie. Wystarczy, że np. automat na peronie nie przyjmował banknotów
            (czasami się zdarza), a Ty nie miałeś drobnych, i kupujesz normalnie bilet u
            konduktora bez żadnej dopłaty. Nie musisz wsiadać do pierwszego wagonu, ani
            biegać po pociągu za konduktorem.

            > I konduktora średnio interesuje, czy "JEST TŁOK,
            > MASZ CIEŻKI BAGAŻ, MASZ ROWER, JESTEŚ Z MAŁYM DZIECKIEM, ZAPOMNIAŁEŚ
            > OKULARÓW I NIE JESTEŚ W STANIE PRZECZYTAĆ ŻADNEGO OGŁOSZENIA NA
            > ŚCIANIE POCIĄGU ITD, ITP... ".

            Wręcz przeciwnie. Konduktora bardzo to interesuje. Gdy masz małe dziecko, ciężki
            bagaż to przeważnie konduktor przyjdzie do Ciebie jeszcze raz przed stacją, na
            której wysiadasz, i pomoże Ci w wysiadaniu.

            > Inaczej w pociągu jeździliby
            > wyłącznie sami cwaniaczkowie, co właśnie wsiedli na poprzednim
            > przystanku.

            Jeżdżę w Niemczech pociągami regionalnymi codziennie i jakoś nie zauważyłem,
            żeby jeździli nimi sami cwaniaczkowie, mimo iż przepisy nie każą pasażerowi
            wsiadać do pierwszego wagonu, ani szukać konduktora. To konduktor szuka tych,
            którzy dosiedli i na ogół zdąży wypisać im bilet, zanim pociąg dojedzie do
            następnej stacji.
            Coś mi się wydaje, że swoje teksty o bezwzględności niemieckich konduktorów
            piszesz na podstawie filmów z Szarikiem, a nie rzeczywistych doświadczeń.
            Jura
            • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 19:06
              > Nie musisz wsiadać do pierwszego wagonu, ani biegać po pociągu za
              > konduktorem.

              No dobsz, ale znów wracamy do kwestii przepisów. Nakaz ten jest
              absurdalny i tego nikt chyba nie neguje. Jednak moją receptą jest
              zmiana regulaminu, a nie jego łamanie i odsądzanie od czci i wiary
              kogoś, kto regulaminu przestrzega.

              > Gdy masz małe dziecko, ciężki bagaż to przeważnie konduktor
              > przyjdzie do Ciebie jeszcze raz przed stacją, na której wysiadasz,
              > i pomoże Ci w wysiadaniu.

              Coś takiego znajduje się w przepisach czy robi to z własnej woli?
              Pytam serio, z ciekawości.

              > Jeżdżę w Niemczech pociągami regionalnymi codziennie i jakoś nie
              > zauważyłem, żeby jeździli nimi sami cwaniaczkowie, mimo iż
              > przepisy nie każą pasażerowi wsiadać do pierwszego wagonu, ani
              > szukać konduktora.

              Jak słusznie zauważyłeś, tak jest w Niemczech. Tymczasem spora część
              narodu polskiego jeszcze nie osiągnęła tego poziomu cywilizacyjnego
              i nadal dla tej części najlepszym motywatorem jest system kar i ich
              egzekucja, przy stosowaniu zasady ograniczonego zaufania (tylko
              żadnego oskarżania pasażerów o oszukiwanie!). Dla Niemców, być może,
              takie rozwiązanie podyktowane jest komfortem pasażerów. W Polsce
              byłoby jedynie zachętą do korzystania z przewoźnika (np. PKP)
              właśnie przez cwaniaczków.
        • Gość: obik Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.09, 11:58
          Korzystając z usług PKP akceptujesz regulamin, tak jak korzystając z autobusów
          akceptujesz regulamin komunikacji miejskiej. Więc konduktora mało powinno
          interesować powód braku biletu i braku o takim fakcie informacji. Dla chcącego
          nic trudnego, naprawdę. Gdybyście tak kombinowali żeby poinformować konduktora o
          braku biletu, jak kombinujecie w znalezieniu wymówki aby do niego nie pójść -
          spokojnie by się coś wymyśliło.
          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 12:10
            > Korzystając z usług PKP akceptujesz
            regulamin,

            Żeby cokolwiek zaakceptować, muszę być najpierw o tym rzetelnie
            poinformowany. A tu co mamy? Przychodzę na stację, a kasa zamknięta
            i JEDYNIE informacja, że bilet można kupić w pociągu u konduktora
            bez nadpłaty. Natomiast nie ma żadnej informacji o tym, że powinno
            się wsiąść do pierwszego wagonu i tam szukać konduktora. Zresztą,
            stawiam dużą wódkę temu, kto rzadko korzysta z kolei i na stacji,
            np. Wrocław Zachodni będzie dokładnie wiedział, gdzie zatrzyma się
            pierwszy wagon pociągu do Wałbrzycha... Ale pal licho, wsiadam do
            pociągu, lecz jest tłok, a ja mam bagaż i nie w głowie mi kluczenie
            wzrokiem po ścianach w celu szukania "regulaminu"... Tak jak już
            pisałem: każdy w miarę bystry i asertywny człowiek nie da sobie w
            takiej sytuacji wcisnąć jakiegokolwiek mandatu. Zahukana zaś
            kobiecina sobie dała i w tym jest problem. Tylko co to ma wspólnego
            z cwaniactwem...?
            • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:15
              No nie wiem, każdy średnio rozgarnięty człowiek chyba wie, że
              powinien posiadać bilet na przejazd, a jesli go nie ma, to w jego
              interesie jest postarać się o jego zakup u obsługi?
              Nie używaj też słowa "mandat", bo opłata dodatkowa za jazdę bez
              biletu nie ma nic wspólnego z mandatem.
              Co do biednych, zahukanych kobiecin, to ja jednak brałbym poprawkę
              na to, o czym pisze pan redaktor.
              • nastyyy Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:20
                Wyraźnie napisane jest, aby zgłosić się od razu do konduktora. A nie czekać, aż
                przyjdzie (jeśli przyjdzie) i wtedy, jeśli będzie taka potrzeba kupić bilet;/
              • Gość: Peter Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: 192.100.112.* 16.09.09, 13:29
                a nie myslales o tym aby zatrudnic sie w PKP?, ja mysle ze masz
                predyspozycje...
              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:33
                > No nie wiem, każdy średnio rozgarnięty człowiek chyba wie, że
                > powinien posiadać bilet na przejazd, a jesli go nie ma, to w jego
                > interesie jest postarać się o jego zakup u obsługi?

                Jeśli nie jest w stanie w cywilizowany sposób biletu zakupić, nie
                powinien być za to w jakikolwiek sposób karany...
                • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 13:50
                  Niezupełnie - opłata nalezy się nie za to, że nie mógł zakupić, co
                  za to, że nie wykazał żadnej inicjatywy, żeby zakupić.
                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:14
                    > Niezupełnie - opłata nalezy się nie za to, że nie mógł zakupić, co
                    > za to, że nie wykazał żadnej inicjatywy, żeby
                    zakupić.

                    I oto cały czas się rozchodzi, tzn. ile tej inicjatywy mam wykazać,
                    żeby kupić bilet? Otóż ja cały czas uważam, że jeśli istnieje
                    jakakolwiek najdrobniejsza przeszkoda w moim inicjowaniu zakupu
                    biletu, wtedy cała odpowiedzialność za jego mi wypisanie spada na
                    konduktora. I udowodniłbym to przed każdym sądem. Winę i złą wolę
                    trzeba człowiekowi bezspornie udowodnić, nawet w Polsce...
                    • 45rtg Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:20
                      Wina jest ewidentna - siedzisz w pociągu bez biletu i nikomu tego
                      nie zgłosiłeś. Wola dobra czy zła jest tu nieistotna. Co najwyżej
                      możesz próbować się obronić wykazując obiektyne okoliczności
                      uniemożliwiające ci spełnienie swoich obowiązków. Z całą pewnością
                      nie będzie taką okolicznością lansowane przez ciebie "nie chciało mi
                      się" ani "w Czechach bym nie musiał". I nawet nie próbuj wyjeżdżać z
                      nadymaniem się że to tobie muszą udowodnić winę, a nie ty swoją
                      niewinność, bo wina jest udowodniona - siedziałeś bez biletu.
                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:26
                        > Wina jest ewidentna - siedzisz w pociągu bez biletu i nikomu tego
                        > nie zgłosiłeś. Wola dobra czy zła jest tu nieistotna. Co najwyżej
                        > możesz próbować się obronić wykazując
                        obiektyne

                        I tu jest sedno sprawy. Po co mam zgłaszać, że nie mam biletu, skoro
                        na stacji nie ma kasy biletowej? Dlaczego konduktor w Czechach o tym
                        wie i natychmiast się przy mnie pojawia, a u nas przychodzi kretyn,
                        często po przejechaniu kilku przystanków i jeszcze głupio pyta, na
                        której stacji wsiadłem? Wiesz dlaczego? Bo jest niekompetentnym
                        palantem, pracującym w przedsiębiorstwie zarządzanym w sposób
                        socjalistyczny, w którym ważniesze od pasażerów są durnowate,
                        nieprzystające do życia przepisy...
                        • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:41
                          > u nas przychodzi kretyn, często po przejechaniu kilku przystanków
                          > i jeszcze głupio pyta, na której stacji wsiadłem?

                          Dziwisz się, że przychodzi po przejechaniu kilku przystanków? Ma
                          przecież do pokonania 12 trzęsących się wagonów, przedsionki
                          zastawione rowerami, a po drodze musi wypisać bilety wszystkim
                          zmęczonym rodzicom targającym ciężkie bagaże.
                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:53
                            > Dziwisz się, że przychodzi po przejechaniu kilku przystanków? Ma
                            > przecież do pokonania 12 trzęsących się wagonów, przedsionki
                            > zastawione rowerami, a po drodze musi wypisać bilety wszystkim
                            > zmęczonym rodzicom targającym ciężkie
                            bagaże.

                            No i po co ten sarkazm? Nie spotkała cię nigdy taka sytuacja w
                            prawie pustym składzie? Bo mnie wiele razy...
                            • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 00:00
                              > No i po co ten sarkazm? Nie spotkała cię nigdy taka sytuacja w
                              > prawie pustym składzie? Bo mnie wiele razy...

                              Jak nie mam biletu to wsiadam przez pierwsze drzwi, ewentualnie od
                              razu idę do czoła pociągu. Nie czekam na konduktora. Takie to dziwne?
                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:07
                                > Jak nie mam biletu to wsiadam przez pierwsze drzwi, ewentualnie od
                                > razu idę do czoła pociągu. Nie czekam na konduktora. Takie to
                                dziwne?

                                Mówił dziad do obrazu... A ja, jak wsiadam do pociągu z rowerem (na
                                jego końcu) to czekam, aż konduktor raczy do mnie przyjść. Zawsze
                                tak czynię i nigdy jeszcze nie zapłaciłem żadnej kary...
                                • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 12:08
                                  A widzisz, douczyłem się, ale Tobie tez zalecam, może się przydać.
                                  Par 10, p. 20 Regulaminu PORiZ PKP PR mówi:
                                  "[...] osoba przewożąca rower, która rozpoczyna przejazd z
                                  stacji/przystanku na której nie ma kasy lub kasa jest nieczynna, nie
                                  jest traktowana jak podróżny bez ważnego dokumentu przewozu."
                    • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:21
                      Jaką winę? W sensie definicji z KK? Jaja sobie robisz?
                      Nie masz biletu w momencie kontroli, a nie zgłosiłeś niezwłocznie po
                      wejściu do pociągu chęci zakupu - więc przewoźnik ma prawo naliczyć
                      Tobie za to opłatę. Czy w Polsce jest przymus podróżowania
                      przewozami regionalnymi, z których regulaminem tak głęboko nie
                      zgadzasz się? Nie pasują Tobie zasady, nie wsiadasz do pociągu.
                      Wystarczy nam jeden Rokita...
                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:39
                        > Jaką winę? W sensie definicji z KK? Jaja sobie robisz?
                        > Nie masz biletu w momencie kontroli, a nie zgłosiłeś niezwłocznie
                        po
                        > wejściu do pociągu chęci zakupu - więc przewoźnik ma prawo
                        naliczyć
                        > Tobie za to
                        opłatę.

                        Będę udowodniał, że nie byłem w stanie "niezwłocznie zgłosić chęci
                        zakupu"...

                        Czy w Polsce jest przymus podróżowania
                        > przewozami regionalnymi, z których regulaminem tak głęboko nie
                        > zgadzasz się? Nie pasują Tobie zasady, nie wsiadasz do pociągu.

                        A czy w Polsce jest przymus wypowiadania się na forum? Przestań, bo
                        robisz się już żałosny...
                        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 14:56
                          Umiesz rozmawiać bez agrumentów ad personam, czy też przekracza to
                          Twoje możliwości intelektualne?
                          Możesz próbować wykazywać na co masz ochotę, nawet, że Marsjanie
                          wylądowali, co nie znaczy, że kogolwiek przekonasz, a zwłaszcza sąd.
                          Generalnie gapowicze nie powinni być traktowani uglowo...
                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 15:12
                            > Umiesz rozmawiać bez agrumentów ad personam, czy też przekracza to
                            > Twoje możliwości
                            intelektualne?

                            Przyganiał kocioł garnkowi. Nie masz argumentów, to zaczynasz się
                            obrażać...

                            > Możesz próbować wykazywać na co masz ochotę, nawet, że Marsjanie
                            > wylądowali, co nie znaczy, że kogolwiek przekonasz, a zwłaszcza
                            sąd.

                            A skąd wiesz? Jesteś może prawnikiem - specjalistą od prawa
                            transportowego?

                            > Generalnie gapowicze nie powinni być traktowani uglowo...

                            Gapowicze tak, ale ci, którzy nie byli w stanie nabyć biletu - nie...
                            • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 15:44
                              Ładnie napisane "obrażać się" :)
                              Nie muszę być prawnikiem, żeby nie próbować przekonywać sądu, że nie
                              wiedziałem, gdzie jest czoło pociagu... Albo że miałem biegunkę i
                              dlatego przez 30 minut siedziałem bez biletu w kibelku. Tak jak
                              więzienia są pełne niewinnie skazanych, tak samo żaden gapowicz nie
                              przyzna się, że próbował wyłudzić usługę.
                              I nie porównujmy naszego kraju np. do Finlandii, bo jednak poziom
                              złodziejstwa jest tam zdecydowanie mniejszy. Ciekawe, ile
                              wytrzymałby automat biletowy w Polsce na zagubionym w lesie
                              przystanku...
                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:12
                                > Nie muszę być prawnikiem, żeby nie próbować przekonywać sądu, że
                                nie
                                > wiedziałem, gdzie jest czoło pociagu... Albo że miałem biegunkę i
                                > dlatego przez 30 minut siedziałem bez biletu w
                                kibelku.

                                A co mi po wiedzy, gdzie jest "czoło" pociągu, kiedy nie mam
                                możliwości, żeby się tam
                                dostać...?

                                > I nie porównujmy naszego kraju np. do Finlandii, bo jednak poziom
                                > złodziejstwa jest tam zdecydowanie
                                mniejszy.

                                A co to ma wspólnego z tematem...?
                                • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:42
                                  > A co mi po wiedzy, gdzie jest "czoło" pociągu, kiedy nie mam
                                  > możliwości, żeby się tam dostać...?

                                  Oczywiście. Bo przecież po wejściu na peron jesteś mocowany
                                  łańcuchami do podłoża i możesz wejść jedynie do najbliższych drzwi.
                                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:56
                                    > Oczywiście. Bo przecież po wejściu na peron jesteś mocowany
                                    > łańcuchami do podłoża i możesz wejść jedynie do najbliższych drzwi.

                                    Jeśli mam przy sobie rower, to jestem przez przepisy PKP zobligowany
                                    do zajęcia miejsca na końcu składu. Pisałem o tym wcześniej, ale
                                    widzę, że nie raczyłeś tego doczytać i strzelasz teraz ślepakami w
                                    powietrze. Przeczytaj najpierw cały wątek, a dopiero potem się
                                    wypowiadaj...
                                    • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 22:07
                                      Brednie. Po pierwsze, nie ma już "jednego PKP". Po drugie:
                                      www.pr.pkp.pl/przewoz-roweru.html
                                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 22:16
                                        > Brednie. Po pierwsze, nie ma już "jednego PKP". Po drugie:
                                        > www.pr.pkp.pl/przewoz-
                                        roweru.html

                                        Dyskusja z toba zaczyna przypominać mi zabawę z moim synem (jak był
                                        mały) w pomidora. Ja pytałem jak się nazywa, ile ma lat, co lubi
                                        robić, a on mi zawsze odpowiadał: "pomidor"...
                                        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:44
                                          Ja Tobie pokazuję, że wygadujesz niestworzone brednie, np. gdzie wolno
                                          przewozić rower, a Ty atakujesz mnie osobiście. Przeczytaj sobie,
                                          gdzie wolno przewozić rower, potem daj znać, czy coś zrozumiałeś.
                                          Jeśli masz z tym problem, zapytaj kogoś, kto poradzi sobie z tym.
                                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:17
                                            > Ja Tobie pokazuję, że wygadujesz niestworzone brednie, np. gdzie
                                            wolno
                                            > przewozić rower, a Ty atakujesz mnie osobiście. Przeczytaj sobie,
                                            > gdzie wolno przewozić rower, potem daj znać, czy coś zrozumiałeś.
                                            > Jeśli masz z tym problem, zapytaj kogoś, kto poradzi sobie z tym.

                                            Bo nie umiesz czytać analfabeto! Ile razy mam ci powtarzać, że żaden
                                            konduktor nie wpuści cię na czoło pociągu!!! Przejedź się choć raz
                                            koleją z rowerem (ja czyniłem to setki razy) i wtedy zacznij się
                                            wypowiadać!!!
                                            • 45rtg Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 11:28
                                              No to wyjmij pompkę, jak to masz w zwyczaju twardzielu i poucz
                                              konduktora że regulamin jego firmy zaleca także jazdę z rowerem w
                                              pierwszym wagonie. Takie to trudne? Ale nie, ty wolisz z rozmówcami
                                              grać w pomidora jak pięcioletnie dziecko, a w przypadku skrajnego
                                              przyparcia do muru odpowiadasz "niedasie".
                                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 11:38
                                                > No to wyjmij pompkę, jak to masz w zwyczaju twardzielu i poucz
                                                > konduktora że regulamin jego firmy zaleca także jazdę z rowerem w
                                                > pierwszym
                                                wagonie.

                                                Nie wiem, jakie ty masz zwyczaje, ale z tego, co wypisujesz, ogładą
                                                i wykwintem od ciebie nie pachnie (raczej wykwitem)... Żegnaj
                                                kmiotku, mój czas dla ciebie się skończył. Znudziło mi się
                                                tłumaczenie tumaństwu rzeczy tak oczywistych, że dziecko by je
                                                pojęło...
                                    • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 00:06
                                      > Jeśli mam przy sobie rower, to jestem przez przepisy PKP
                                      > zobligowany do zajęcia miejsca na końcu składu.

                                      Jeżeli masz przy sobie rower i wsiadasz na stacji, na której nie ma
                                      kas, nie jesteś traktowany jak osoba bez ważnego dokumentu przewozu.
                                      Tak stanowią przepisy. Zatem odpuść już sobie stękanie na temat
                                      braku możliwości dotarcia na czoło pociągu.
                                      Natomiast osoba bez roweru ma większą swobodę. Jeżeli jej zależy na
                                      kupnie biletu, wsiada przez pierwsze drzwi. Na Dworcu Głównym
                                      pasażerowie potrafią tak zrobić, dlaczego na Nowym Dworze jest z tym
                                      problem?
                                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:11
                                        > Jeżeli masz przy sobie rower i wsiadasz na stacji, na której nie
                                        ma
                                        > kas, nie jesteś traktowany jak osoba bez ważnego dokumentu
                                        przewozu.
                                        > Tak stanowią przepisy. Zatem odpuść już sobie stękanie na temat
                                        > braku możliwości dotarcia na czoło pociągu.

                                        A gdzie ja napisałem, że dotarcie na czoło pociągu jest CAŁKOWICIE
                                        niemożliwe?

                                        > Natomiast osoba bez roweru ma większą swobodę. Jeżeli jej zależy
                                        na
                                        > kupnie biletu, wsiada przez pierwsze drzwi. Na Dworcu Głównym
                                        > pasażerowie potrafią tak zrobić, dlaczego na Nowym Dworze jest z
                                        tym
                                        >
                                        problem?

                                        A z jakiego powodu ja mam się interesować, gdzie akurat stanie
                                        pierwszy wagon? Może niektórych pasażerów to zajmuje, mnie zupełnie
                                        nie. Może PKP powinno na peronach namalować farbą takie miejsca,
                                        żeby pasażerowie o tym
                                        wiedzieli...?
                                        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:57
                                          Jeszcze raz, bo nie dociera - nie ma już jednego PKP, zrozumiałeś?
                                          Przewozy Regionalne w ogóle nie są już w grupie PKP, trochę
                                          paradoksalnie, ale tak właśnie jest. Jeśli masz jakieś roszczenie - to
                                          do administratora dworca / peronów.
                                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:19
                                            > Jeszcze raz, bo nie dociera - nie ma już jednego PKP, zrozumiałeś?
                                            > Przewozy Regionalne w ogóle nie są już w grupie PKP, trochę
                                            > paradoksalnie, ale tak właśnie jest. Jeśli masz jakieś roszczenie -
                                            to
                                            > do administratora dworca / peronów.

                                            Idź się lecz człowieku. Synapsy ci się zakleiły, czy jak? Może
                                            zaczniesz mi jeszcze zaraz tu wypisywać, że poszczególne składy
                                            pociągów też się od siebie różnią? Jakie to ma w tej dyskusji
                                            znaczenie, czy PR są w PKP, czy nie są? I co mnie to, jako pasażera
                                            obchodzi...?
                                        • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 20:16
                                          > A gdzie ja napisałem, że dotarcie na czoło pociągu jest CAŁKOWICIE
                                          > niemożliwe?

                                          Nigdzie. Stękałeś jednak na temat utrudnień i to z powołaniem na
                                          przepisy. Jak łatwo można się zorientować, przepisy nie obligują Cię
                                          do urządzania wycieczek z rowerem. Jeżeli nie ma tematu to, ciekaw
                                          jestem, o jakich utrudnieniach pisałeś?

                                          > A z jakiego powodu ja mam się interesować, gdzie akurat stanie
                                          > pierwszy wagon?

                                          Z tego samego powodu dla którego po wejściu do salonu meblowego
                                          szukasz sprzedawcy.
                                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 23:28
                                            > Nigdzie. Stękałeś jednak na temat utrudnień i to z powołaniem na
                                            > przepisy. Jak łatwo można się zorientować, przepisy nie obligują
                                            Cię
                                            > do urządzania wycieczek z
                                            rowerem.

                                            A ty nie stękasz, a wręcz czkasz i to zgniłym czosnkiem. Przepisy
                                            pozwalają mi przewozić rower w pociągu i regularnie z tego
                                            korzystam. A ty, co widać po twoich miernych postach, znasz to tylko
                                            z
                                            teorii...

                                            > Jeżeli nie ma tematu to, ciekaw
                                            > jestem, o jakich utrudnieniach pisałeś?

                                            Włóż okulary albo naucz się czytać niedojdo. Napisałem już o tym w
                                            kilku postach i nie mam zamiaru się więcej
                                            powtarzać...

                                            > Z tego samego powodu dla którego po wejściu do salonu meblowego
                                            > szukasz
                                            sprzedawcy.

                                            Możesz jeszcze wymyślić bardziej wyrafinowane porównanie, tak samo z
                                            dupy wzięte, ale więcej do dyskusji to nie
                                            wniesie...
                                            • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 18:59
                                              > Możesz jeszcze wymyślić bardziej wyrafinowane porównanie, tak samo
                                              > z dupy wzięte, ale więcej do dyskusji to nie wniesie...

                                              Wspaniałe podsumowanie. Tak właśnie można streścić Twoje argumenty w
                                              tej dyskusji:)
                                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 20:52
                                                > Wspaniałe podsumowanie. Tak właśnie można streścić Twoje argumenty
                                                w
                                                > tej
                                                dyskusji:)

                                                I vice versa...
                                          • jureek Re: OT - sklep meblowy 18.09.09, 15:20
                                            real_mr_pope napisał:

                                            > Z tego samego powodu dla którego po wejściu do salonu meblowego
                                            > szukasz sprzedawcy.

                                            A po co po wejściu do sklepu meblowego mam zaraz szukać sprzedawcy? Żeby mi
                                            wciskał to, co najdroższe, i przeszkadzał w spokojnym wyborze? Ja ich wręcz
                                            unikam, a nie szukam. Sprzedawca potrzebny mi jest dopiero wtedy, gdy chcę o coś
                                            spytać albo zdecydowałem się na zakup konkretnych mebli. Gdy sobie chodzę po
                                            sklepie i oglądam wystawione meble, a sprzedawca snuje się za mną i jeszcze
                                            wtrąca się do rozmowy, gdy rozmawiam z żoną, to natychmiast opuszczam taki sklep
                                            i idę gdzie indziej kupować.
                                            Jura
                                            • real_mr_pope Re: OT - sklep meblowy 18.09.09, 18:55
                                              > Sprzedawca potrzebny mi jest dopiero wtedy, gdy chcę o coś
                                              > spytać albo zdecydowałem się na zakup konkretnych mebli.

                                              Może być i w ten sposób. Zatem wchodzisz do sklepu, znajdujesz
                                              interesujące Cię meble, jesteś zainteresowany zawarciem umowy kupna-
                                              sprzedaży. Idziesz zatem do kasy/kasjera-sprzedawcy i informujesz o
                                              wyborze, podpisujesz umowę, wpłacasz zaliczkę lub od razu całą kwotę.
                                              Z pasażerem jest podobnie. Wybiera pociąg, zajmuje miejsce w
                                              pojeździe. Albo już zawarł umowę przewozu, zatem stosowne jest
                                              odszukanie kogoś, komu może zapłacić za przewóz; albo zamierza
                                              dopiero zawrzeć, szuka więc osoby, która może mu sprzedać bilet.
                                              Zasada ta sama.
                        • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:41
                          > Będę udowodniał, że nie byłem w stanie "niezwłocznie zgłosić chęci
                          > zakupu"...

                          Ciekawe. I jak udowodnisz?

                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:58
                            > Ciekawe. I jak
                            udowodnisz?

                            J/w. Przeczytaj cały wątek, bo powtarzasz pytania moich
                            wcześniejszych adwersarzy...
                            • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 00:07
                              > J/w. Przeczytaj cały wątek, bo powtarzasz pytania moich
                              > wcześniejszych adwersarzy...

                              Przeczytałem, ale nadal nie widzę w jaki sposób udowodnisz,że nie
                              miałeś sposobności zaopatrzenia się w bilet przed wejściem do
                              pociągu.
                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:14
                                > Przeczytałem, ale nadal nie widzę w jaki sposób udowodnisz,że nie
                                > miałeś sposobności zaopatrzenia się w bilet przed wejściem do
                                >
                                pociągu.

                                1. Mam rower, bagaż, dziecko i nie będę latał z nimi po
                                składzie...
                                2. Nikt mnie nie poinformował o tym, że mam się zgłosić na czoło
                                pociągu - najpierw na stacji, a potem w pociągu. To, że gdzieś tam
                                koło kibla wisi jakiś regulamin napisany drobnym maczkiem niczego
                                nie udowadnia...
                                • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:55
                                  ad 2. A ktoś Ciebie poinformował, że należy zapłacić za przejazd
                                  pociągiem? Nie wiesz, co masz robić, gdy nie masz biletu - zapytaj
                                  obsługi pociągu, niezły beton z Ciebie.
                                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:23
                                    > ad 2. A ktoś Ciebie poinformował, że należy zapłacić za przejazd
                                    > pociągiem? Nie wiesz, co masz robić, gdy nie masz biletu - zapytaj
                                    > obsługi pociągu, niezły beton z Ciebie.

                                    Betonem, to ty jesteś, bo kompletnie nic nie rozumiesz, co się do
                                    ciebie pisze. Szkoda mi czasu na dyskutowanie z tobą...
                                • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 20:20
                                  > 1. Mam rower, bagaż, dziecko i nie będę latał z nimi po
                                  > składzie...

                                  Pytałem o brak możliwości zakupu biletu przed wejściem do pociągu,
                                  ale widać wolisz się bawić w ten sposób. Cóż, z przykrością Cię
                                  informuję, że dla większości sądów czyjaś niechęć do poruszania się
                                  po składzie nie będzie raczej dowodem na istnienie obiektywnych
                                  trudności.

                                  > 2. Nikt mnie nie poinformował o tym, że mam się zgłosić na czoło
                                  > pociągu - najpierw na stacji, a potem w pociągu. To, że gdzieś tam
                                  > koło kibla wisi jakiś regulamin napisany drobnym maczkiem niczego
                                  > nie udowadnia...

                                  Udowadnia. Musiałbyś być okrutnie pokrzywdzony kiepskim wzrokiem,
                                  żeby nie doczytać tego "drobnego maczku", którym zacytowany jest
                                  konkretny przepis.
                                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 23:33
                                    Cóż, z przykrością Cię
                                    > informuję, że dla większości sądów czyjaś niechęć do poruszania
                                    się
                                    > po składzie nie będzie raczej dowodem na istnienie obiektywnych
                                    >
                                    trudności.

                                    Poinformuj swoich wyznawców, guru. Ja bez przykrości zdam się jednak
                                    na wyrok niezawisłego
                                    sądu...

                                    > Udowadnia. Musiałbyś być okrutnie pokrzywdzony kiepskim wzrokiem,
                                    > żeby nie doczytać tego "drobnego maczku", którym zacytowany jest
                                    > konkretny
                                    przepis.

                                    Gó... udowadnia. Wystarczy, że regulaminu nie ma przy którymś z
                                    wejść do pociągu albo jest zasłonięty, bo w pociągu jest tłok i
                                    jestem w tym momencie w pełni usprawiedliwiony...
                                    • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 18:56
                                      > Poinformuj swoich wyznawców, guru. Ja bez przykrości zdam się
                                      > jednak na wyrok niezawisłego sądu...

                                      Ciekaw jestem czy jeżeli sąd zgodzi się z argumentami przewoźnika,
                                      to nadal będzie dla Ciebie niezawisły:)

                                      > Gó... udowadnia. Wystarczy, że regulaminu nie ma przy którymś z
                                      > wejść do pociągu albo jest zasłonięty, bo w pociągu jest tłok i
                                      > jestem w tym momencie w pełni usprawiedliwiony...

                                      Może gdybyś jechał pierwszy raz pociągiem:)
                                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 20:57
                                        > Ciekaw jestem czy jeżeli sąd zgodzi się z argumentami przewoźnika,
                                        > to nadal będzie dla Ciebie
                                        niezawisły:)

                                        I tu dochodzimy do końca tej historii. Żadnego sądu nie będzie, to
                                        tylko twój wymysł. Ja NIGDY w pociągu nie miałem takich problemów
                                        jak pani z
                                        artykułu...

                                        > Może gdybyś jechał pierwszy raz pociągiem:)

                                        A kto ma to sprawdzić? Może mam w oczach wypisane, że juz kiedyś
                                        jechałem koleją? A może w wagonach jest skaner, który to wychwytuje?
                                        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 19.09.09, 10:51
                                          Trochę nudny jesteś - nie wiesz, jak się zachować - zapytaj obsługi.
                                          Wydaje się Tobie, że wiesz - nie zwalnia to Ciebie z przestrzegania
                                          regulaminu.
                    • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:40
                      > Otóż ja cały czas uważam, że jeśli istnieje jakakolwiek
                      > najdrobniejsza przeszkoda w moim inicjowaniu zakupu biletu, wtedy
                      > cała odpowiedzialność za jego mi wypisanie spada na konduktora. I
                      > udowodniłbym to przed każdym sądem.

                      Nie udowodniłbyś, że nie kupiłeś biletu, bo wsiadłeś do trzeciego
                      przedsionka, a konduktor był w czwartym. Dla sądu liczyłyby się
                      utrudnienia w rodzaju zwłok zalegających w przejściu albo coś
                      podobnego, a nie nieobecność konduktora w miejscu, w którym akurat
                      wsiadłeś.

                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 22:00
                        > Nie udowodniłbyś, że nie kupiłeś biletu, bo wsiadłeś do trzeciego
                        > przedsionka, a konduktor był w czwartym. Dla sądu liczyłyby się
                        > utrudnienia w rodzaju zwłok zalegających w przejściu albo coś
                        > podobnego, a nie nieobecność konduktora w miejscu, w którym akurat
                        > wsiadłeś.

                        O niczym takim nie pisałem, wymyślasz jakieś nieprawdopodobne
                        scenariusze...
                        • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 00:08
                          > O niczym takim nie pisałem, wymyślasz jakieś nieprawdopodobne
                          > scenariusze...

                          "jeśli istnieje jakakolwiek najdrobniejsza przeszkoda w moim
                          inicjowaniu zakupu biletu, wtedy cała odpowiedzialność za jego mi
                          wypisanie spada na konduktora"

                          Czy obecność konduktora w innym przedsionku nie kwalifikuje się do
                          najdrobniejszej przeszkody?
                          • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:17
                            > Czy obecność konduktora w innym przedsionku nie kwalifikuje się do
                            > najdrobniejszej przeszkody?

                            Oczywiście, ze się kwalifikuje. W mojej ocenie brak obecności
                            konduktora na czole pociągu również zwalnia mnie z obowiązku jego
                            poszukiwania po całym składzie. A może dosrał sraczki i siedzi w
                            kiblu?
                            • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:53
                              Oczywiście, że nie masz biegać za konduktorem po całym składzie, skąd
                              taki głupi pomysł? Masz na niego czekać w pierwszym przedziale /
                              przedsionku. A najprościej zgłosić chęć zakupu biletu przed wejściem
                              do pociągu i wtedy spokojnie udać się do przedziału. 99% społeczeństwa
                              nie ma z tym problemu, ale zawsze w populacji znajdzie się jakiś
                              Rokita...
                              • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:29
                                > Oczywiście, że nie masz biegać za konduktorem po całym składzie,
                                skąd
                                > taki głupi pomysł? Masz na niego czekać w pierwszym przedziale /
                                >
                                przedsionku.

                                A jak mam z sobą dziecko i bagaż, a pociąg zatrzymał się w ten
                                sposób, że stoję przy czwartym wagonie, to wtedy też mam zapie...ć
                                do twojego "przedsionka"? Czy do ciebie w ogóle dociera, o czym ja
                                od początku dyskusji
                                piszę...?

                                A najprościej zgłosić chęć zakupu biletu przed wejściem
                                > do pociągu i wtedy spokojnie udać się do przedziału. 99%
                                społeczeństwa
                                > nie ma z tym problemu, ale zawsze w populacji znajdzie się jakiś
                                >
                                Rokita...

                                Komu mam do ku... nędzy zgłosić, jeśli konduktor jest akurat na
                                końcu składu, a ja z dzieckiem i bagażem wsiadam do drugiego wagonu?
                                Mam może wydzierać się do konduktora, że oto wsiadam do pociągu i
                                nie będę mógł podejść, bo mam dziecko, psa i bagaż? Czy ty koleś w
                                ogóle wiesz, co to jest realne życie, czy tak sobie wypisujesz
                                jakieś teorie z dupy wzięte na klawiaturze?
                                • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 20:24
                                  > A jak mam z sobą dziecko i bagaż, a pociąg zatrzymał się w ten
                                  > sposób, że stoję przy czwartym wagonie, to wtedy też mam zapie...ć
                                  > do twojego "przedsionka"?

                                  Ty może nie. Ale wielu rodziców nie ma najmniejszego problemu, żeby
                                  zapie...ć po hipermarkecie z dzieckiem, nie wspominając o psie,
                                  babci o lasce i fortepianie w plecaku. Zaiste dziwne, ile energii
                                  kosztuje przejście krótkiego odcinka po peronie.

                                  > Komu mam do ku... nędzy zgłosić, jeśli konduktor jest akurat na
                                  > końcu składu, a ja z dzieckiem i bagażem wsiadam do drugiego
                                  > wagonu?

                                  Ot, obraz człowieka oderwanego od kierownicy. Wsiada z dzieckiem do
                                  pociągu i już sobie nie radzi. Dziwne, bo tysiące pasażerów nie ma
                                  najmniejszego problemu, żeby kupić bilet dla siebie i dla dziecka.
                                  • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 23:38
                                    > Ty może nie. Ale wielu rodziców nie ma najmniejszego problemu,
                                    żeby
                                    > zapie...ć po hipermarkecie z dzieckiem, nie wspominając o psie,
                                    > babci o lasce i fortepianie w plecaku. Zaiste dziwne, ile energii
                                    > kosztuje przejście krótkiego odcinka po peronie.

                                    Ty masz jednak problemy z osobowością... Skąd w tobie tyle
                                    zawiści?

                                    > Ot, obraz człowieka oderwanego od kierownicy. Wsiada z dzieckiem
                                    do
                                    > pociągu i już sobie nie radzi. Dziwne, bo tysiące pasażerów nie ma
                                    > najmniejszego problemu, żeby kupić bilet dla siebie i dla
                                    dziecka.

                                    Jakiej kierownicy? Co ty bredzisz? Chyba czas się porządnie
                                    wyspać...?
                                    • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 18:42
                                      > Ty masz jednak problemy z osobowością... Skąd w tobie tyle
                                      > zawiści?

                                      Nie ma we mnie za grosz zawiści. Po prostu, wybacz, nie wierzę w
                                      łzawe historie o tysiącach rodziców z dziećmi, którym tłok
                                      uniemożliwia osobiste zgłoszenie się do konduktora.

                                      > Jakiej kierownicy? Co ty bredzisz? Chyba czas się porządnie
                                      > wyspać...?

                                      Ach, wybacz. Sądziłem, że przeważnie jesteś kierowcą.
                                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 21:04
                                        > Nie ma we mnie za grosz zawiści. Po prostu, wybacz, nie wierzę w
                                        > łzawe historie o tysiącach rodziców z dziećmi, którym tłok
                                        > uniemożliwia osobiste zgłoszenie się do
                                        konduktora.

                                        Wiara tu nie ma nic do rzeczy. Prawo (a więc również regulamin PKP)
                                        powinno być tak skonstruowane, żeby nie było żadnych niedomówień co
                                        do żadnych jego szczegółów. Jeśli są jakiekolwiek wątpliwości, które
                                        wskazują na niedociągnięcia przewoźnika (a w tym wypadku są
                                        ewidentne), to pasażer nie może być za to
                                        karany...

                                        > Ach, wybacz. Sądziłem, że przeważnie jesteś
                                        kierowcą.

                                        Przeważnie jestem rowerzystą, kierowcą zaś
                                        bywam...

                                  • jureek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 15:23
                                    real_mr_pope napisał:

                                    > > A jak mam z sobą dziecko i bagaż, a pociąg zatrzymał się w ten
                                    > > sposób, że stoję przy czwartym wagonie, to wtedy też mam zapie...ć
                                    > > do twojego "przedsionka"?
                                    >
                                    > Ty może nie. Ale wielu rodziców nie ma najmniejszego problemu, żeby
                                    > zapie...ć po hipermarkecie z dzieckiem, nie wspominając o psie,
                                    > babci o lasce i fortepianie w plecaku. Zaiste dziwne, ile energii
                                    > kosztuje przejście krótkiego odcinka po peronie.

                                    Różnica jest taka, że supermarket nie odjedzie Ci po krótkim postoju, więc nie
                                    musisz gnać ile sił, żeby zdążyć wsiąść do pierwszego wagonu.
                                    Jura
                                    • 45rtg Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 15:42
                                      Weź mnie nie osłabiaj. Stajesz po stronie peronu na której
                                      spodziewasz się lokomotywy. Dorosły człowiek (a nawet nastolatek na
                                      tyle duży, że sam jedzie pociągiem) umie rozpoznać w którą stronę
                                      pojedzie pociąg (albo ostatecznie dopytać się, jeżeli jest na
                                      zupełnie nieznanej stacji). Całkiem ostatecznie to pociąg widać z
                                      dużej odległości i można się zorientować chociażby wtedy. Jeżeli
                                      widzisz, że lokomotywa zatrzyma się dalej niż stanąłeś, podchodzisz
                                      od razu w kierunku jazdy. Zanim obsługa i pasażerowie wysiądą,
                                      kierpoć się rozejrzy, wsiądzie i pociąg znowu ruszy będziesz miał
                                      przynajmniej minutę. W minutę dasz radę przejść około 100m, to jest
                                      5-6 wagonów. Więc nie osłabiaj mnie że na peronie, z którego pociąg
                                      odjeżdża w minutę, czyli na pustej stacji, nie dasz rady dotrzeć do
                                      pierwszego wagonu.
                                      • jureek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 15:51
                                        Skoro ja w ciągu minuty z bagażami i małym dzieckiem mam dojść do pierwszego
                                        wagonu, to dlaczego konduktor bez bagażu i bez dziecka nie może dojść do mnie,
                                        zanim pociąg nie dojedzie do następnej stacji? Przejazd do następnej stacji trwa
                                        trochę dłużej niż minutę chyba.
                                        Jura
                                      • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 18.09.09, 21:34
                                        45rtg napisała:

                                        > Weź mnie nie osłabiaj. Stajesz po stronie peronu na której
                                        > spodziewasz się lokomotywy. Dorosły człowiek (a nawet nastolatek
                                        na
                                        > tyle duży, że sam jedzie pociągiem) umie rozpoznać w którą stronę
                                        > pojedzie pociąg (albo ostatecznie dopytać się, jeżeli jest na
                                        > zupełnie nieznanej stacji). Całkiem ostatecznie to pociąg widać z
                                        > dużej odległości i można się zorientować chociażby wtedy. Jeżeli
                                        > widzisz, że lokomotywa zatrzyma się dalej niż stanąłeś,
                                        podchodzisz
                                        > od razu w kierunku
                                        jazdy.

                                        Ty jednak jesteś głupi, a do tego jeszcze upierdliwy. Dyskusja nie
                                        jest o tym, czy ktoś zdąży z wywieszonym jęzorem znaleźć konduktora
                                        między stacjami W-w Nowy Dwór, a W-w Muchobór, ale o tym, czy to
                                        pasażer powinien łaskawie prosić konduktora o wypisanie biletu, czy
                                        może konduktor ma to czynić względem pasażera. Kilku światłych
                                        internautów zwięźle tu już to wyjaśniło, ale garstka tumanów na
                                        czele z tobą dalej jazgocze o jakimś "cwaniactwie"
                                        i "nieprzystosowaniu" Polaków do zachodnich standardów oraz
                                        porównuje PKP do sklepu meblowego... Czasami zastanawiam się, czy
                                        czasami nie podpięli do sieci "apartamentów" w szpitalu na ul.
                                        Kraszewskiego...
                              • Gość: wroclawjacek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.e-wro.net.pl 17.09.09, 16:18
                                > Oczywiście, że nie masz biegać za konduktorem po całym składzie, skąd
                                > taki głupi pomysł? Masz na niego czekać w pierwszym przedziale /

                                Czy to tez wyczytałeś na tych nalepkach przy wejściu ?
                                A może znasz regulamin na pamięc to proszę podaj przepis mówiący że mam stać i
                                czekać zamiast wrócić do rodziny która jest obserwowana przez złodziei
                                pociągowych o czym też dumnie informują nalepki ?
                                Nie widziałeś nigdy zamkniętego przedziału służbowego bo konduktor śpi lub robi
                                cokolwiek innego ?
                                Obsługa pociągu to zwykle 2-3 konduktorów w tym jeden kierownik pociągu.Skąd ma
                                wiedzieć jeden czy nie zgłosiło się drugiemu ?
                                Jaki sens ma zgłaszanie osób wsiadających na Nowym Dworze skoro wiadomo że tam
                                nie ma kas?
                                Jak ma zapamiętać konduktor jak 20 osób mu powie ze nie ma biletu i każda
                                wsiądzie do innego wagonu.
                                Przecież oni wsiadają czasem tymi samymi drzwiami co konduktor .
                                Po co sprawdzanie biletów w pociągu skoro wszyscy powinni mieć bilet ?
                                Kiedyś zasada był prosta.Konduktor dawał potwierdzenie zgłoszenia braku biletu.
                                Ale konduktorzy byli wygodni i nie chciało im się wystawiać.
                                Nauczyli ludzi że nie trzeba się zgłaszać.
                                Jeśli chcą karać to niech wprowadzą karną opłatę 10 zł i potem ja zwiększają jak
                                oduczą ludzi złych przyzwyczajeń.
                                Jak mi konduktor zaczyna filozofować, ze wypisze karę to mu mówię ze mało mnie
                                to obchodzi bo jeżdżę co tydzień i pierwszy raz spotykam się zeby ktoś chciał
                                mnie karać.Gdyby się uparł to powiem ze nie mam dokumentów i niech pisze mi
                                bilet bo się rozmyśle i na następnej stacji wysiądę i konduktor nie dostanie 33
                                % z ceny biletu za jego wypisanie.
                                Ten bałagan jest po części z lenistwa konduktorów którzy po zgłoszeniu i tak nie
                                przychodzą oraz skutkiem ich nieuczciwości bo bywało że niby długo nie
                                przychodzili a przed końcem pytali czy "opłaca się wypisywać bilet".

                                Jeśli w pociągu powrotnym do Wrocławia stanę w pierwszym przedziale to mam
                                największe szanse jechać na gapę.
                                Jeden konduktor zaczyna sprawdzanie biletów 30-40 km przed Wrocławiem w
                                zapchanym pociągu.
                                Ja ide do pierwszego wagonu zgłosić że nie mam biletu .Czasem zostawiam rodzinę
                                w srodku pociągu a czasem jadę sam.
                                Czekam na konduktora a zona mu powie ze właśnie poszedłem na początek kupić
                                bilet i ona nie ma pieniędzy.
                                Ja nie mogę wejść do pierwszego przedziału w ETZ bo tam reszta konduktorów robi
                                sobie bibkę i każą czekać aż konduktor przyjdzie.Zatem jestem skazany na stanie
                                w pierwszym przedziale w tłoku bo dużo ludzi nie ma biletu , a to może potrwać
                                po pociąg zapchany a 1/3 nie ma biletów. Stoję tak pół godziny i zaczynam
                                kombinować czy jak przyjdzie to będzie wypisywał bilet po wyjściu na peron.
                                W efekcie konduktor zaczyna coraz szybciej wypisywać nawet nie wydaje reszty i
                                nie bierze pieniędzy bo pociąg już hamuje a o chce każdemu wypisać.
                                Na kilkanaście sekund przed wtoczeniem się na stacje spocony konduktor wpada do
                                przedziału służbowego i mówi wygrałem, zdążyłem.
                                Słychać głośny rechot pozostałych konduktorów, "aleś zawzięty".

                                Może i część podróżnych jest nieuczciwa ale proszę kupić bilet na pociąg
                                pospieszny do stacji gdzie się żaden pociąg pośpieszny nie zatrzymuje.
                                Spróbujcie po zorientowaniu się, że ten bilet to opłata za usługę której PKP nie
                                oferuje zażądać zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy bo chcieli was oszukać i
                                wysadzić np w środku nocy na następnej stacji (np w polu "Włoszczowa" ).
                                Mimo ze wykryjecie próbę oszustwa to nie dostaniecie zwrotu pełnej ceny biletu
                                nawet jak go zwrócicie po 3 minutach.Miałem taką sytuacje ze jak nabrałem
                                wątpliwości czy pociąg pośpieszny staje w Świebodzicach to nie mogłem sprawdzić
                                w rozkładzie bo takie to PKP polikwidowało w latach 70-tych i pewnie w całym
                                mieście nie ma co ich szukać .
                                Sprawdzałem w tabeli opłata koło głównej kasy stało jak byk cena na pociąg
                                pośpieszny do Świebodzic jako cena przykładowa.
                                Nie było żadnej blokady na sprzedaż biletu na pociąg który nie obsługuje
                                połączenia codzienne w dobie komputerów. Kiedyś nie byłoby takiego kartonika i
                                nie sprzedali by fikcji.Za swój bałagan naliczyli wtedy 20 % kary.
                                Dziś nie lepiej .Przed chwila sprawdzałem na www.pkp.pl rozkład jazdy do
                                Trzebnicy na 20 września.
                                Wiadomo ze będą jeździły szynobusy ale w rozkładzie internetowym nie ma.
                                Bilety z Kolei Dolnośląskich nie są honorowane w PKP PR (?) ale w drugą stronę są.
                                Często trzeba płacić za składany bilet podwójnie bo np konduktor z KD nie
                                napisał na bilecie "kontynuacja" i nie chciało mu się wypisać biletu na cała
                                trasę .Podobnie kolej kombinuje przy dopłatach granicznych itd.
                                Zatem nie dziwie się ludziom ze czasem nie zapłacą.
                                Przykładowo czesto sie płaci frajerska opłątę 6 zł za wypisanie biletu bo
                                człowiek się bał że długa koleka przed kasa spowoduj espóxnienie.
                                Mamy 22 kasy na dworcu plus dodatkowe a czynne sa zwykle 2 gora 3 .
                                Inne frajerskie to jadąc w dwójkę na wycieczkę płaci się około 20 zł za 2 rowery.
                                W PKS wożę rower za darmo mimo ze jest mało miejsca i bilet mi też wydaja za
                                darmo choć część biletów można kupić w kasie.
                                Zatem najwyższy czas aby PKP zmieniła regulaminy i najpierw uporządkowała
                                bałagan u siebie a potem wymagała.
                                Konduktor w pociągu powinien chodzić co 30 minut bo co ma innego do roboty ?
                                Nie ma problemu z gapowiczami jeśli od Kłodzka do Wrocławia przeszedłby się dwa
                                razy przez pociąg.
                                Zatem za lenistwo i inne kombinacje karze się podróżnych.
                                Nie po to wpada podróżny do zatłoczonego pociągu i zdobywa miejsce aby zostawił
                                bagaż lub oddał miejsce w poszukiwaniu konduktora.



                                > przedsionku. A najprościej zgłosić chęć zakupu biletu przed wejściem
                                > do pociągu i wtedy spokojnie udać się do przedziału. 99% społeczeństwa
                                > nie ma z tym problemu, ale zawsze w populacji znajdzie się jakiś
                                > Rokita...

                                Głupis jak diabeł Rokita . Rokita też czekiwał własciwego traktowania ,
                                dokładnej informacji ze nie wolno mu kłaść kapelusza tam gdzie połozył a nie
                                traktowania go z góry lub jak polaczka. To własnie ten sam problem czyli
                                podjscia do klienta.
                                Brak biletu zgłasza 10-20% ludzi w zależności od rodzaju pociągu.
                                Kara zależy od konduktora a już to ją dyskwalifikuje.
                                Nie można karać jednego na 100 podróżnych bez biletu.
                                • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 20:29
                                  > Czy to tez wyczytałeś na tych nalepkach przy wejściu ?

                                  A gdzie wyczytałeś, że po wrzuceniu towaru do koszyka masz iść do
                                  kas, a nie wyjśc tak jak wszedłeś i czekać na kasjera na zewnątrz?
                                  Podejrzewam, że nigdzie. Jednakże nie razi Cię, że nie ma ruchomych
                                  kas, a kasjerzy nie biegają za klientami. Idziesz niejako posłusznie
                                  do miejsca, gdzie możesz zapłacić za zakupy. Dlaczego odniesienie
                                  tego do opłaty za przejazd nastręcza tylu trudności?

    • Gość: Peter Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: 192.100.112.* 16.09.09, 13:24
      w Finlandii w pociagu nawet podmiejskim mozna usiasc i czekac na
      konduktora i bez problemu kupic bilet placac nawet karta tak mala
      kwote...:) no ale to jest Finlandia a nie nasz kraj pelen
      bezsensownych utrudnien... a te komentarze ze jest napisane itd sa
      troche smieszne, jesli nie ma kas i automatow to trzeba nie miec
      wyobrazni any kazac ludziom szukac konduktora ktory nie wiadomo
      gdzie jest....
      • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:44
        > to trzeba nie miec wyobrazni any kazac ludziom szukac konduktora
        > ktory nie wiadomo gdzie jest....

        Wystarczy iść do pierwszego wagonu, czyli (najczęściej) w kierunku
        zgodnym z kierunkiem jazdy.
        • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 22:02
          > Wystarczy iść do pierwszego wagonu, czyli (najczęściej) w kierunku
          > zgodnym z kierunkiem
          jazdy.

          Nie wiem po co wracasz do początku dyskusji. Wszystko już na ten
          temat zostało napisane...
          • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 00:09
            Bo temat wraca co jakiś czas. I co jakiś czas sytuacja wygląda
            podobnie: pasażer wsiada do pociągu i nie wie, że musi zgłosić się
            po bilet.
            • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:20
              > Bo temat wraca co jakiś czas. I co jakiś czas sytuacja wygląda
              > podobnie: pasażer wsiada do pociągu i nie wie, że musi zgłosić się
              > po
              bilet.

              I tak cię to dziwi? Skoro to się jednak zdarza, o czymś to chyba
              świadczy. I wystarczyłoby w takim wypadku nie robić problemu i
              wypisać człowiekowi bilet. Zwłaszcza matce z dzieckiem, którą trudno
              byłoby posądzać o ryzykowanie jazdy bez biletu...
              • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:00
                Świadczy. Że ludzie mają w nosie przepisy, regulaminy, umowy itd. Że
                każdy może być Rokitą. Przecież stewardesa mogła Rokicie pozwolić
                zostawić płaszcz i kapelusze w klasie biznesowej...
                Niby dlaczego konduktor ryzykując utratę premii miałby przymknąć oko?
                Jeśli pani uważa, że nie należała się opłata dodatkowa - pozostaje
                droga reklamacji.
                • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 09:35
                  > Niby dlaczego konduktor ryzykując utratę premii miałby przymknąć
                  oko?
                  > Jeśli pani uważa, że nie należała się opłata dodatkowa - pozostaje
                  > droga
                  reklamacji.

                  Jakiej premii? Konduktor nie dostaje żadnej premii za wypisanie
                  kary! Dostaje za to premię za wypisanie biletu! Nie masz człowieku
                  pojęcia o temacie i wypisujesz brednie! Poza tym ta pani odwołała
                  się od tej decyzji i mam nadzieję, że zostanie ona uwzględniona...
                  • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 10:42
                    Mam pojęcie. Gdyby został podkablowany, pożegnałby sie z premią. No
                    i raczej słusznie, bo regulamin, kiedy należy się opłata dodatkowa,
                    jest w tym miejscu jasny.
                    Bardzo dobrze, że pani złozyła reklamację - przewoźnik ma prawo ją
                    odrzucić bądź uwzględnić. Pociąg nie jest miejscem na awanturowanie
                    się z obsługą, która działa zgodnie z umową zawartą między podróżnym
                    a pasażerem.
                    • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 11:17
                      > Mam pojęcie. Gdyby został podkablowany, pożegnałby sie z
                      premią.

                      Przez kogo i po co "podkablowany"? Cóż to za
                      eufemizm?

                      Pociąg nie jest miejscem na awanturowanie
                      > się z obsługą, która działa zgodnie z umową zawartą między
                      podróżnym
                      > a pasażerem.

                      Obsługa działa zgodnie z kodeksem pracy oraz wewnętrznym regulaminem
                      kolejowym. Nie ma czegoś takiego jak umowa między obsługą, a
                      pasażerem. Pasażer zawiera umowę z przewoźnikiem dopiero w momencie
                      kupna biletu...
                      • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 20:34
                        > Przez kogo i po co "podkablowany"?

                        Choćby przez niezadowolonego pasażera. Zdziwiłbyś się gdybyś
                        wiedział na co potrafi zakablować nieuczciwy obywatel.

                        > Pasażer zawiera umowę z przewoźnikiem dopiero w momencie kupna
                        > biletu...

                        Nie zawsze. Krótko mówiąc: tak jest, jeżeli regulamin przewoźnika
                        tak stanowi.
                        • czechofil Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 23:41
                          > Choćby przez niezadowolonego pasażera. Zdziwiłbyś się gdybyś
                          > wiedział na co potrafi zakablować nieuczciwy
                          obywatel.

                          Ale jakoś mandat potrafi wypisać temu niezadowolonemu
                          pasażerowi...

                          > Nie zawsze. Krótko mówiąc: tak jest, jeżeli regulamin przewoźnika
                          > tak
                          stanowi.

                          A o czym my rozmawiamy, jak nie o regulaminie PKP? To jest jakiś
                          inny?
                • Gość: wroclawjacek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.e-wro.net.pl 17.09.09, 18:44
                  > Świadczy. Że ludzie mają w nosie przepisy, regulaminy, umowy itd.
                  jesteś burakiem bo sam się przyznajesz ze nie znasz przepisów.
                  Ludzie tu na forum podawali przepisy zwalniające od biegania za konduktorem.
                  Tych wyłączeń jest tak dużo że chyba nikt ich nie zna. Kiedy ostatnio czytałeś
                  regulamin PKP ?
                  Wiesz ile jest regulaminów ?
                  Wiesz ile jest spółek i przewoźników ?
                  Wiesz którzy maja wspólny regulamin?
                  Wiesz że w jednych regulaminach nie trzeba zgłaszać braku biletu ?
                  Wiesz kiedy weszły nowe regulaminy ?
                  Znasz np przepis zabraniający ci wprowadzania (nie jazdy) roweru na dworzec ?
                  Jak myślisz ilu ludzi w Polsce ten przepis zna ?

                  PKP to złodziej par 17 mówi ze jak podróżny przekroczy strefę czasową biletu
                  jest to traktowane jak jazda bez biletu. Z tym się można zgodzić ale dlaczego
                  "jadę bez biletu jeśli mam bilet ważny dwa dni i wyjadę drugiego dnia ?
                  Dlaczego jestem traktowany jak pasażer bez biletu jeśli kupię bilet do Kłodzka
                  ok 90 km i wysiądę z rowerem w Kamieńcu Ząbkowickim , dojadę do Barda i tam
                  zechce wsiąść do pociągu i dokończyć podróż do Kłodzka ?


                  > Niby dlaczego konduktor ryzykując utratę premii miałby przymknąć oko?
                  A niby dlaczego nie wystawił 100 kar skoro tyle osób się do niego nie zgłosiło ?
                  Przecież każdy wie ze kar się zwyczajowo nie wystawia więc nie pitol tu o
                  zabieraniu premii.
                  Zgłaszałem pijaczków w pociągu a konduktor powiedział że nie będzie reagował i
                  zakazywał im picia. Czy za to też zabierają premię ?
                  Ile konduktor tego dnia wystawił poświadczeń zgłoszenia braku biletu ?
                  Ile biletów wypisał ?
                  Czy można wyliczyć z tego ile razy odstąpił od ukarania ?
                  Przez takie gadanie jak twoje bałagan na PKP tylko się utrwala.
                  Opłata za wypisanie 6 zł jest na tyle duża, że nie opłaca się gapowiczom na
                  krótkiej trasie ryzykować jazdy bez biletu bo ta opłata podnosi cenę o100 %.
                  Zatem gdyby konduktorzy chodzili przynajmniej połowe tego co powinni to by się
                  nie opłacało.
                  Na długich trasach wmawianie komuś że chciał na gapę jechać jest kretyństwem.





                  > Jeśli pani uważa, że nie należała się opłata dodatkowa - pozostaje
                  > droga reklamacji.
                • Gość: wroclawjacek UOiOK -szokujący regulamin przewozów IP: *.e-wro.net.pl 17.09.09, 18:50

                  > Świadczy. Że ludzie mają w nosie przepisy, regulaminy, umowy itd.
                  maja bo te przepisy są szokujące co potwierdza UOKiK


                  miasta.gazeta.pl/katowice/1,72739,5550312,UOKiK_zobaczyl_regulamin_PKP_i_jest_w_szoku.html
                  • droch Re: UOiOK -szokujący regulamin przewozów 17.09.09, 19:24
                    Piszesz nieprawdę, bo UOKiK nie zakwestionował trybu zakupu biletu u
                    obsługi pociągu - jak widać nie ma tam niczego wątpliwego.
                    Poza tym, "dziennikarz" w tekście z linka naprawdę niewiele
                    zrozumiał z zastrzeżeń UOKiK...
            • Gość: wroclawjacek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.e-wro.net.pl 17.09.09, 18:09
              > Bo temat wraca co jakiś czas. I co jakiś czas sytuacja wygląda
              > podobnie: pasażer wsiada do pociągu i nie wie, że musi zgłosić się
              > po bilet.

              Tak bywa . Często ludzie jeżdżą raz na kilka lat.
              Wsiada ojciec z małym dzieckiem i ma iść na koniec pociągu szukać obsługi ?
              A może ma wsiadać na początku i kazać czekać dzieciakowi aż się pojawi
              konduktor lub kazać dziecku szukać miejsca na własna rękę ?

              Jak kolej może mnie traktować jak złodzieja gdy czekam na sprzedaż biletu skoro
              sama mnie okrada.
              Przykłądowo jak kupie bilet a rower to wcale konduktor nie musi mnie wpuścić do
              pociągu jeśli uzna ze jest tłok.
              Kiedyś mnie konduktor nie chciał wpuścić do prawie pustego pociągu tylko dlatego
              ze z tego końca miał przedział służbowy i niechiało mus się przechodzić koło roweru.
              Ponieważ wiedziałem że pociąg jest pusty i ze to jego kaprys uparłem się ze
              pojadę bez jego zgody i niech mnie wyrzuci. Odkręciłem od roweru co trzeba i
              schowałem co w przejściu za poręcz to musiał mi wypisać bilet bo by go ludzie
              wyśmiali.
              Z ataki niewykorzystany bilet jak mnie konduktor nie wpuści nikt mi nie zwróci
              pieniędzy.
              Podobnie kolei nie obchodzi ze zbliża się północ , stacja jest wiejska i nie mam
              gdzie zanocować.
              To jest złodziejstwo czyli niedopasowanie pojemności wagonów do ilości
              sprzedanych biletów.
              Ponieważ PKP wie które pociągi są przeładowane to jest to zaplanowane oszustwo.
              Podobnie pobieranie tej samej opłaty za miejsce do stania jak i siedzenia.
              • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 20:51
                > A może ma wsiadać na początku(...)

                Rozmijamy się chyba w przedmiocie sporu.

                Nie zauważyłem, żeby ktokolwiek bronił sensowności przepisu
                nakazującemu pasażerowi bieganie za konduktorem. Rzecz rozchodzi się
                o przestrzeganie regulaminu.

                Tak często naród internetowy pisze o cudach na tzw. Zachodzie.
                Niestety, narodowi internetowemu do tzw. Zachodu jest równie daleko
                co PKP. Na tzw. Zachodzie absurdalne przepisy po prostu się zmienia.
                W Polsce natomiast naród nie tylko olewa przepisy, ale oczekuje, że
                olewać je będą osoby powołane do czuwania nad ich przestrzeganiem.
                To jest dopiero absurd.
        • Gość: wroclawjacek Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.e-wro.net.pl 17.09.09, 17:57
          > Wystarczy iść do pierwszego wagonu, czyli (najczęściej) w kierunku
          > zgodnym z kierunkiem jazdy.

          Jak do pierwszego iśc , wszak konduktor zwykle jest na końcu bo zezwala na
          odjazd. Ja pójdę do pierwszego to mi kierownik powie ze już konduktor sprawdza
          bilety.
          Jak będe stał przy przedziale służbowym to konduktor przyjdzie do mnie na końcu.
          Wszystko zależy czy konduktor zaczyna sprawdzać biletu od służbowego czy d końca.
          Czasem idzie dwóch w parze wiec można sobie na nich poczekać przy przedziale
          słuzbowym,
          Przepis mówi ze należy zgłaszać przed wejsciem lub zaraz po .
          Same stanie przy przedziale służbowym z niczego nie zwalnia. Jak pójdziesz do
          tyłu to cię wyhaczą i wlepią karę że nie zgłosiłeś i nie wsiadłeś do pierwszego
          wagonu.
          Jak im udowodnisz ze wsiadłeś ?
          Przepis durny bo powinien mówić co trzeba zrobić aby dopełnić wszelkich starań.
          Za dużo tam jest lub i nic nie wiadomo ile mam czasu na zgłoszenie.
          Jeśli przepis miałby być egzekwowany to przedziale służbowym zawsze powinien być
          jeden konduktor i od reki wypisywać albo dawać potwierdzenie zgłoszenia aby ten
          drugi co akurat sprawdza uwierzył.
          Inaczej zawsze podróżni mogą kłamać i cwaniak nie będzie karany a frajer co
          rzadko jeździ i nie wie że trzeba zgłaszać zapłaci karę.
          Czyli płaci się za niewiedzę a nie za brak biletu.

          PkP mogłaby wprowadzić możliwośc płacenia sms opłaty za wypisanie.
          Np sms koszt 6 zł a w nim numer pociągu.
          Niech se PKP automatycznie powiadmia konduktora ze ma ruszyć tyłek i poszukac
          pazarżera.
          Albo niech zmienią ten durny przepis i niech nie trzeba będzie zgłasząc braku
          biletu tylko obowiazkowo zgłaszac sie po bilet po wejściu. Nie masz biletu to
          nie siadasz.
          A diś kazdy może powiedziec ze zgłszał ale kondyktor był pijany lub zwyczajnie
          zapomniał. Kto mi udowodni ze nie zgłaszałem ?
          Jak mnie zmuszą doz apałcenia kary jak powiem ze konduktor powiedziała ze zaraz
          przyjdzie .
          Ludze czy wy jeździliście kiedyś pociągiem ?
          Wiecie po co ten cały bałagan ?
          Ludzie jeżdżą na gapę a konduktor jest od sprawdzania biletów i ich sprzedaży.
          Ponieważ konduktor jest leń dostaje prowizje od wypisania każdego biletu i to
          niemałą bo chyba 33 % od osobówki do 19% za pospiech.
          Za taką kasę powinien biegać na każdej stacji sprawdzać bilety każdemu po
          wejściu. To że mu się nie che a chciałby aby każdy przyleciał po bilet aby on za
          20 sekund pisania zarobił nawet kilakdziesiąt złotych to chyba można zrozumieć
          ale to sprawa PKP aby ustalic jak często konduktor ma chodzić .
          Pociągi powinny stawać we właściwych sektorach zaznaczonych na stacji.
          Pasażerowie bez biletu powinni wsiadać do pierwszego wagonu w którym byłaby dla
          nich rezerwa miejsc.
          Jeśli pasażer wsiada dalej to albo powinien mieć przyciska do wezwania
          konduktora albo przedział gdzie mógłby bezpiecznie pod zamknięciem pozostawić bagaż.
          Konduktor mógłby tez przechodząc wzdłuż wagonów na każdej stacji aby podózn
          mógł mu przez okno powiedzieć ze nie ma biletu.
          Kolej mogłąby wprowadzić na przedziałach czy na miejscami coś na kształt
          chorągiewek (znaczników) którą pasażer sygnalizowałby chęć kupienia
          biletu.Dopiero złapanie pasażera który takiej chęci nie wyraża dawałby mozliwość
          nałożenia wysokiej kary. Podobnie dziś jak podróżny stoi w przejściu zamiast
          siedzieć to sygnalizuje ze nie ma biletu. Gdyby konduktor bez niepokojenia
          podróżnych przeszedł kilka razy w trakcie podróży po pociągu to miałby argument
          że ktoś go nie zaczepił czyli się migał. Ale jak się wsiada w duzym mieście to
          wiadomo,że konduktor zaraz będzie sprawdzał.
          Nie mozna karać dlatego ze tym razem konduktor nie przyszedł choc zwyczajowo chodzi.
          Inny sposób to płacenie sms. Można ustalić opłatę czasową np 5 zł za sms za 30
          minut osobówki. Konduktor nie przyszedł a nie chce ci się go szukać to wysyłasz
          następnego.
          W ten sposób konduktor mógłby odliczać cenę sms lub traktować go jako zapłatę
          za wypisanie.
          30 minut to byłby obowiązek na to aby konduktor dotarł.
          Patrząc na czas sms można by sprawdzić czy podróżny nie kłamie na jakiej stacji
          wsiadł co dziś jest praktykowane.
          Można by wysyłać sms z zapytaniem o cenę czy tez dzwonić na informację podając
          stacje wsiadania i końcową. Jest dużą liczba płatnych sms aby dopasować któryś
          numer do ceny biletu.
          W wagonie mogłby tez wisiec numer telefonu kierownika pociągu. Każdy wagon
          powinien mieć swój numer widziany od wewnątrz .
          Jakby PKP chciało to by ułatwiło sobie i podróżnym życie przy okazji eliminując
          jazdy na gapę.
          W XXI wieku aby wagony nie miały interkomu ?
          Choćby aby zgłaszać zagrożenia obsłudze pociągu .
          Podobne dlaczego nie ma kamer które by były pomocne do identyfikowana złodziei i
          bandytów ?

          Wracając do kar to powinien być przepis mówiący ze jak podróżny jedzie więcej
          niż 50 km to nie ma obowiązku latać po bilet bo 50 minut to wystarczający czas
          aby choć raz jedna osoba z obsługi przeszła się przez pociąg.
          Co ciekawe wszyscy tu krytykujący którzy wyzywali gościa który twierdził ze z
          rowerem nie be dzie biegał nie mieli racji bo przepisy kolejowe takich pasażerów
          zwalniają z obowiązku.
          Zatem ganią ludzi ze ci twierdząc ze nie znają przepisów na pewno są nieuczciwi
          sami wykazują że nie znają przepisów.
          Nadgoliwość jest gorsza od faszyzmu.

          Zresztą należałoby karać konduktorów za nieznajomość przepisów .
          Nie jeden raz konduktor pyskował do mnie ze nie zostawiłem zony z rowerem i nie
          przybiegłem si zameldować a przecież fakt że ma rower powoduje ze nie mogę być
          traktowany jako pasażer bez biletu.
          Przez głupotę konduktorów aby nie być skazanymi na te "pouczenia " nie
          przyznajemy się ze jesteśmy razem i przez to konduktor musi wypisywać dwa bilety
          zamiast jednego.
          PKP niewiele zmieniła się od początków.Żadnej nowej techniki od 160 lat.
          Więcej się wymaga teraz od pasażera niż od obsługi.
          W zapchanym pociągu mógłbym wypisać 200 kar.


    • 5zbulwersowany Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 21:34
      Sytuacja opisana w artykule jest dość częstym zjawiskiem wykorzystywania
      rozwiązań siłowych w stosunku do petenta. Potwierdza się powszechne
      powiedzenie, że z kolejarzem jeszcze nikt nie wygrał. Trochę wyobraźni mili
      państwo, którzy tak krytycznie oceniacie pasażerkę tamtego pociągu. Może też
      jesteście kolejarzami i murem stoicie za swoimi kolegami z branży.
      Nieszczęście niesłusznie wlepionego mandatu spotyka wielu ludzi, upokarza i z
      pewnością w innych sytuacjach życiowych bylibyście równie zbulwersowani, jak
      pani podróżująca tym nieszczęsnym pociągiem. Bilet należy kupić, to nie ulega
      kwestii, lecz muszą istnieć okoliczności umożliwiające zakup. Jestem
      przekonany, że w takiej sytuacji oraz na wielu naszych liniach w kraju odbyło
      by się to w sposób cywilizowany i właściwy, w sytuacji braku kas biletowych na
      dworcu. Na przykład tak: pasażer z bagażami wchodzi do przedziału, zajmuje
      miejsce, odkłada rzeczy we właściwym miejscu i siada. Nie stwarza tym
      zagrożenia dla siebie i innych podróżnych. Pociąg rusza, więc nie stresuje się
      tym, że może upaść, uderzyć kogoś niechcący lub obawiać się, że ktoś ukradnie
      jego bagaż. Co o tym mówią przepisy BHP na kolei i zasady zdrowego rozsądku?
      Nie znacie ich państwo? Po chwili przychodzi konduktor i wypisuje bilet
      uprzejmie i elegancko. Panuje miła atmosfera. Wszyscy są zadowoleni. Opisana
      sytuacja pasuje bardziej do absurdów, gdzie wszyscy są podejrzanymi lub
      przestępcami. Na peronie mógł być konduktor, lecz nie zauważony przez
      pasażerkę dźwigającą bagaż, spieszącą się, żeby wejść do przedziału i
      opiekującą się w tym momencie chorym synem, żeby nie wypadł z pociągu.
      Cywilizowany świat posiada rozwiązania organizacyjne, żeby do takich absurdów
      nie doprowadzać. Pasażer jest gościem i klientem, więc należy traktować go
      zgodnie z wymogami kultury, zabiegając o to, żeby powrócił jeszcze kiedyś do
      tego przewoźnika. Tutaj wygląda to inaczej: chcesz jechać, to weź ze sobą
      wiaderko z węglem do ciuchci i szukaj jeszcze konduktora, bo pociąg rusza.
      Poza tym. Dziwnym jest, że pan konduktor obdarzony świetną pamięcią nie
      pojawił się przy pasażerce, lecz zezwolił, by bystre oko kontrolerów ubiegło
      go i natychmiast z premedytacją, jak sądzę, wyłowiło osobę, która przecież
      mogła nie mieć biletu w tej sytuacji. Panowie, jak sądzę doskonale wiedzieli,
      że na tej stacji kasa jest nieczynna i można "ustrzelić" kogoś za brak biletu.
      Obserwowali z pewnością tą panią wcześniej. Pociąg, to nie tramwaj z
      kasownikiem i kioskiem z biletami. Moim zdaniem to typowy przykład nadużywania
      władzy,źle pojęta praca, efekciarstwo i ewidentne łamanie przepisów w tej
      mierze przez kontrolerów. Może tym sposobem panowie kontrolerzy poprawiają
      sobie statystykę sprawności działania i "wykrywania nadużyć na kolei" Zupełnie
      podzielam pogląd pasażerki oraz osób jej życzliwych w tej przykrej sprawie.
      Dziwię się oponentom za ich naganne wypowiedzi. Może sami kiedyś odczują na
      swojej skórze potężną moc absurdu. Pozdrawiam.
      • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 00:15
        > Może też jesteście kolejarzami i murem stoicie za swoimi kolegami
        > z branży.

        Może też jesteś notorycznym gapowiczem, który dzięki wrodzonemu
        sprytowi unika konduktora i jeździ bezpłatnie? To oczywiście nie
        jest zarzut, tylko odbicie Twojej argumentacji.

        Spójrz na to z drugiej strony. Pasażerka regularnie korzystająca z
        PKP, zatem mająca pewne pojęcie o panujących tam zasadach, świadomie
        ignoruje obowiązujące przepisy. Świadomie, nie przez przypadek,
        roztargnienie czy zwyczajny brak możliwosci, spowodowany np. tłokiem
        czy opieką nad chorą osobą. Przestrzeganie przepisów nie jest
        obowiązkiem wyłącznie obsługi pociągu, ale także pasażerów. Czy
        wykazałbyś równie wielka "dobrą wolę", gdyby konduktor zaproponował
        Ci sprzedaż biletu z dopłatą nie 5, ale 10 złotych, tłumacząc
        koniecznością spłaty zaległego kredytu? Wątpię.
        • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 08:50
          Dobry argument, ale co z tego? I tak będzie uważał, że za bilety płacą
          tylko frajerzy...
        • Gość: 5zbulwersowany Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.09, 10:15
          Zauważam, ze przejawiasz naturę pieniacza, nie czytasz uważnie i piszesz bez
          sensu. Typowy przykład oportunizmu. Chciałbyś znowu stać w kolejkach za papierem
          toaletowym i szarym mydłem na kartki. Zdaje się, że z tęsknisz za tamtymi
          czasami, gdy byle buc mógł tobą pomiatać. Pamiętaj, że liczy się człowiek, a my
          idziemy mozolnie do przodu, brnąc niestety przez niedowład organizacyjny na
          kolei i głupotę urzędasów. W sytuacji ogólnego bałaganu na kolei (pociąg
          przyjedzie dzisiaj lub jutro)braku rzetelnej informacji i ogłoszeń, powinniście
          stworzyć jasne reguły postępowania w sytuacjach kryzysu (likwidacji kas, linii
          przewozów pasażerskich), skoro nie stać was na proste rozwiązania techniczne w
          pociągach, takie jak kasownik, karta płatnicza itp. Nigdy nie jeździłem na gapę.
          Przypisz to raczej sobie. Poza tym bardzo rzadko jeżdżę pociągami i unikam tego,
          gdy tylko mogę, z tych względów, o które może się domyślisz. Pozdrawiam
          • droch Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 10:37
            Zawsze mówisz do interlokutora w liczbie mnogiej, czy to stare
            nawyki się odzywają, towarzyszu? Akurat w tym przypadku reguła
            postępowania jest bardzo jasna i logiczna - należy kupić bilet o
            obsługi. Dlaczego nie robisz problemu z akceptacją tej samej zasady
            w autobusach?
          • czechofil Re: Do 5zbulwersowanego... 17.09.09, 11:27

            Dzięki wreszcie za jakieś rozsądne słowa w tym temacie. Cieszę się,
            że są jeszcze w tym kraju normalni, logicznie myślący ludzie. Z
            mojej strony kończę tę dyskusję, bo z takimi kolesiami jak
            niejaki "droch" porozumieć się nie sposób. Człowiek pisze o jednym,
            a ten o drugim (a nawet o trzecim). Wnioski jednak z tej dyskusji
            wyciągnąłem, ale cholernie nieciekawe. Takiej ciemnocie można
            wcisnąć każdy regulamin, nawet taki, żeby przychodzili kupować bilet
            u konduktora, jak siedzi w wychodku...
          • real_mr_pope Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 17.09.09, 21:02
            Odpowiem Tobie to samo, co odpowiedziałem innemu internaucie.

            Jedną z przyczyn bajzlu, m.in. w takich instytucjach jak PKP, jest
            podejście narodu polskiego do przepisów. Nie tylko regulaminu, ale
            także rozporządzeń i ustaw, na podstawie których te regulaminy sa
            wydawane. Złe przepisy naród polski olewa i domaga się, żeby osoby
            powołane do przestrzegania tych przepisów również je olewały.
            Ułatwienie życia narodowi poprzez liberalne podejście do przepisów,
            np. telefoniczne zawiadomienie zamiast pisemnie wyrażonej zgody,
            traktowane jest wręcz jako obowiązek instytucji publicznych, choćby
            przepisy obligowały je do zupełnie innego zachowania.
            Oportunizmem nazywasz postulat, żeby funkcjonariusze publiczni
            przestrzegali przepisów. Dla Ciebie to powrót do PRL. Cóż, w takim
            razie zdziwi Ciebie, że działanie administracji w granicach i na
            podstawie prawa jest elementem demokratycznego państwa prawa, a nie
            państwa policyjnego. Na tzw. Zachodzie tak właśnie funkcjonują
            instytucje publiczne. Dopóki naród polski nie zrozumie tej prostej
            właściwości, to byle buc będzie narodem pomiatał. Bo jeżeli buc może
            mieć w dupie jeden przepis, to co stoi na przeszkodzie, by w tym
            samym miejscu miał inne przepisy?
    • pawel_zet Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet 16.09.09, 23:40
      Czytam sobie te wszystkie wypowiedzi i smutno mi się robi. Nasze społeczeństwo
      jest głęboko autorytarne, skoro większość popiera zamordystyczne postawy w
      rodzaju opisanych w artykule. Dura lex sed lex? Jeśli prawo jest do bani, to
      normalny człowiek nie waha się go złamać, gdy może uniknąć odpowiedzialności.
      Oczywiście trzeba też podejmować wysiłki, by je zmienić.
      • Gość: max Re: Zanim usiądziesz w pociągu, kup bilet IP: *.217.146.194.generacja.pl 17.09.09, 01:24
        Tzw. "człowiek radziecki" ma się dobrze na tym forum.
        Lubi być kopany w dupę i jeszcze się dziwi że są tacy, którzy się buntują.
    • heraldek Po co odkrywac Ameryke, zasada stara jak PKP...... 17.09.09, 01:23
      ......gdy nie ma kasy na stacji, mozna zglosic to konduktorowi, gdy
      jest w poblizu lub wejsc do wagonu i w poblizu drzwi wagonu czekac na
      konduktora....nie trzeba ganiac za konduktorem ale wolno wchodzic do
      przedzialu...
      • heraldek Re: Po co odkrywac Ameryke, zasada stara jak PKP. 17.09.09, 01:26
        mala korekta....

        ......gdy nie ma kasy na stacji, mozna zglosic to konduktorowi, gdy
        jest w poblizu lub wejsc do wagonu i w poblizu drzwi wagonu czekac
        na
        konduktora....nie trzeba ganiac za konduktorem ale NIE wolno
        wchodzic do
        przedzialu...
    • Gość: yhhhh Kolej sie osmiesza, skoro nie ma kas to klient... IP: *.dsl.teksavvy.com 17.09.09, 19:26
      powinien byc inaczej traktowany. Bo takich pasazerow bez biletow
      jest wowczas wiecej, niz jak brak biletu wynika z innych
      przyczyn.Matka z dzieckiem, albo wiecej osob maja biegac po pociagu
      i z desperacja szukac konduktora w ciagu kilku minut... Zalosne
      Mandat w takiej sytuacji to zwyczajna grabiez. Radzilabym podac
      kolej do sadu o grube odszkodowanie za straty moralne zarowno u niej
      jak i u dziecka. Pozdrawiam te Pania.
      • Gość: Antoni Re: Kolej sie osmiesza, skoro nie ma kas to klien IP: *.chello.pl 17.09.09, 21:30
        No i jeszcze o ciężkie naruszenie przez PKP konwencji o Zakazie
        Rozpowszechniania Broni Jądrowej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja