Same zalety

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 21:15
Jadasz smacznie, jadasz zdrowo, jadasz zawsze bezstresowo.

Gdzie? Oczywiście w Homarexie. Lokal czynny w godzinach rannych. Pamiętaj.
Tylko Homarex.
    • Gość: Misery Re: Same zalety IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 22:18
      Było sobie niegdyś w szkole,

      Piękne dziecię, zwał się Janek.

      Czuł za wczasu bożą wolę,

      Ze staremi suszył dzbanek.

      Dobry z niego byłby wiarus,

      Bo w literach nie czuł smaku;

      Co dzień stary bakalarus,

      Łamał wierzby na biedaku,

      I po setnéj, setnéj probie

      Rzekł do matki: Oj, kobiéto!

      Twego Janka w ciemię bito,

      Nic nie wbito - weź go sobie!...

      Biedna matka wzięła Jana,

      Szła po radę do plebana.

      Przed plebanem w płacz na nowo;

      A księżulo słuchał skargi,

      I poważnie nadął wargi,

      Po ojcowsku ruszał głową.

      Wysłuchawszy pacierz złego:

      "Patrz mi w oczy", rzekł do żaka,

      "Nic dobrego! nic dobrego!"

      Potém hożą twarz pogładził,

      Dał opłatek i piętaka,

      I do szewca oddać radził...

      Jak poradził, tak matczysko

      I zrobiło... Szewc był blisko...

      Lecz Jankowi nie do smaku,

      Przy szewieckiéj ślipać igle.

      Diabeł mięszał żółć w biedaku,

      Śniły mu się dziwy, figle;

      Zwyciężyła wilcza cnota,

      Rzekł: W świat pójdę o piętaku!

      A więc tak jak był - hołota,

      Przed terminem, rzucił szewca,

      I na strudze do Królewca

      Popłynął...

      Jak do wody wpadł i zginął...

      Matka w płacz, łamała dłonie;

      A ksiądz pleban, na odpuście,

      Przeciw dziatkom i rozpuście,

      Grzmiał jak piorun na ambonie:

      W końcu dodał... "Bogobojna

      Trzódko moja, bądź spokojna,

      Co ma wisieć, nie utonie".

      Mały Janek gdzie się chował

      Przez rok cały, zgadnąć trudno.

      Wsiadł na okręt i żeglował,

      I na jakąś wyspę ludną

      Przypłynąwszy - wylądował...

      Owdzie król przechodził drogą.

      Jaś pokłonił się królowi,

      I dworzanom, i ludowi;

      A kłaniając, szastał nogą

      Tak układnie, że król stary

      Włożył na nos okulary.

      I wnet tymże samym torem,

      Dwór za królem, lud za dworem,

      Powkładali szkła na oczy...

      Owoż król ten posiadł sławę,

      Jakoby miał wzrok proroczy;

      I choć stracił oko prawe,

      Tak kunsztownie lewém władał,

      Że człowieka zaraz zbadał,

      Na co mierzy, na co zdatny;

      Czy zeń ma być rządca kraju,

      Czy podstoli, czy też szatny...

      Lecz tą razą, wbrew zwyczaju,

      Król pan oczom nie dowierza,

      Czy żak Janek na tancerza?

      Czy na rządcę dobry kraju?

      Więc zapytał: "Mój kochanku,

      Jak masz imię?"

      "Janek".

      "Janku,

      Coż ty umiesz?"

      "Psóm szyć buty".

      "A czy dobrze?"

      "Oj tatulu!

      Czyli raczéj, panie królu!

      Jak szacuję, ręczyć mogę,

      Że but każdy ostro kuty,

      I na jedną zrobię nogę,

      Czyli raczéj na łap dwoje...

      To na zimę. - Z letnich czasów

      But o jednym szwie wystroję,

      Na opłatku, bez obcasów;

      A robota takiéj wiary,

      Że psy puszczaj na moczary,

      Suchą nogą przejdą stawy".

      "Masz więc służbę, złotem płacę",

      Rzekł do Janka pan łaskawy,

      I za sobą wiódł w pałace.

      A gdy dzień zaświtał czwarty,

      Szły na łowy w butach charty;

      A szewc chartów w aksamicie,

      Przy królewskiéj jechał świcie;

      Złoty order miał na szyi,

      W trzy dni został szambelanem,

      W sześć dni rządcą prowincyji,

      W dni dwanaście został panem.

      Starą matkę wziął z chałupy,

      Król frejliną ją mianował.

      A plebana, pożałował

      W biskupy...

      • klinta Re: Same zalety 04.02.02, 22:24
        czy tylko ja czegos tu nie rozumiem???
        • Gość: Homar Re: Same zalety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 22:44
          Spokojnie, misery mial(a) ochote pogadac :)))

          Janku, wielkie dzieki za reklame!
      • Gość: MKK Re: Same zalety IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 22:47
        To był wierszyk "O Janku, co psom szył buty", a nasz Janek psa ...wyprowadza na
        spacer :))
        • Gość: ja Re: Same zalety IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.02, 23:50
          a Ty ?
        • Gość: Janek Re: Same zalety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 23:55
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > To był wierszyk "O Janku, co psom szył buty", a nasz Janek psa ...wyprowadza na
          >
          > spacer :))

          Droga Gosiu. Miscere utile dulci./Łączyć przyjemne z pożytecznym/. W czasie gdy
          swego pieska na spacer nie wyprowadzam mogę Mizernemu w ramach wyżej wymienionego
          stwierdzenia niejedne buty uszyć. :-)))
      • Gość: Janek Re: Same zalety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 23:48
        Miserere mei. Psalmy, 56/7.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja