Dodaj do ulubionych

Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie

28.09.09, 12:48
To nic, że człowiek zginął. Ważne, że statystyki policyjne dotyczące złapanych
przestępców (bo jazda na rowerze po alkoholu jest przestępstwem) się poprawiły.
Jakoś nie czuję się bezpieczniej, wiedząc o tym, że na ulicach będzie jednego
podpitego rowerzystę mniej.
Obserwuj wątek
      • czechofil Re: Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie 28.09.09, 13:39

        Zaprawdę żyjemy w chorym państwie, w którym prawo tworzą ludzie
        psychicznie okaleczeni. Skandalem jest, że się za coś takiego
        człowieka wsadza do więzienia. Jeździłem wielokrotnie na rowerze w
        Czechach, Niemczech, Danii oraz Holandii i nigdy mnie tam policja
        nie zatrzymała, kiedy wypiłem piwo. A u nas człowiek "pod wpływem"
        jadący rowerem po parku odpowiada z tego samego paragrafu (178 kk),
        co jadący TIR-em po autostradzie. Szkoda słów...
        • Gość: prawostanowe Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 18:49
          mylisz się kolego po po paragraf podpada jedynie jazda rowerem po pijaku w ruchu
          ulicznym. Nikt sie jakoś nie czepia babć i dziadków jeżdzących ztgzakiem nawet
          na trzeźwo którzy stanoiwią śmiertelne zagrożenie.

          Zapamiętaj sobie kretynie i nie rób czytelnikom wody z mózgu: karane jest
          uczestniczenie w ruchu ulicznym po pijaku, czymkolwiek byś nie jechał.

          Swoją drogą to Państwo jest chore bo młoda dzicz szarzująca po ulicach bez
          żadnych uprawnien na skuterkach jakoś do więzien nie trafia...
          • czechofil Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K 28.09.09, 20:35
            Gość portalu: prawostanowe napisał(a):

            > mylisz się kolego po po paragraf podpada jedynie jazda rowerem po
            pijaku w ruch
            > u
            > ulicznym. Nikt sie jakoś nie czepia babć i dziadków jeżdzących
            ztgzakiem nawet
            > na trzeźwo którzy stanoiwią śmiertelne zagrożenie.
            >
            > Zapamiętaj sobie kretynie i nie rób czytelnikom wody z mózgu:
            karane jest
            > uczestniczenie w ruchu ulicznym po pijaku, czymkolwiek byś nie
            jechał.

            Zanim się kretynie wypowiesz, trochę się choć doucz. Nie ma w prawie
            pojęcia "ruch uliczny", a jeździć na rowerze po pijaku możesz
            bezkarnie tylko po swoim ogrodzie (jeśli go posiadasz). Tak się
            składa, że znam kuratorkę sądową i mówiła mi ona wielokrotnie, że
            serce jej się kraje, jak musi wsadzać starszych ludzi do więzienia
            za jeżdżenie na rowerze po pijaku. Najczęściej jest to wielokrotna
            recydywa i prawie zawsze sytuacja taka jest wynikiem działalności
            jakichś nawiedzonych policjantów, którzy zaczająją się pod sklepami
            i knajpami. Opisywała mi ona np. przypadek emerytowanego inżyniera,
            który wracał na składaku "Wigry" z działki na Kozanowie i zaczaił
            się na niego na polnej drodze jego sąsiad - policjant, z którym się
            serdecznie nienawidzą. A ponieważ sąsiad ów był cierpliwy i udało mu
            się przyłapać inżyniera dwukrotnie, ten trafił na cztery miesiące do
            więzienia. Dla uściślenia - polna, gruntowa droga o znikomym ruchu,
            człowiek po czterech piwach jadący prędkością patrolową na
            zdezelowanym rowerze i w efekcie pobyt w więzieniu. Jeśli ktoś nie
            widzi w tym paranoi to ja wymiękam...
            • Gość: racja Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 21:04
              a więc chłopaku dalej cię zapewniam że się srogo mylisz. Artykuł K.K na jaki się
              powołujesz także brzmi inaczej niz twierdzisz. Jeżeli byłoby tak że karane jest
              wsiadanie na rower po spozyciu to byłoby rónież karane chodzenie poi chodniku po
              dwóch piwach. Bzdury gadasz człowieku. Karane jest uczestniczenie w ruchu na
              drodze publicznej. Wsiąść na rower i dymać po parku, polu, wale rzeki możesz i
              po dziesięciu piwach. Nierób wody z mózgu proszę cię tylko się wyedukuj
              • czechofil Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K 28.09.09, 21:13
                > a więc chłopaku dalej cię zapewniam że się srogo mylisz. Artykuł
                K.K na jaki si
                > ę
                > powołujesz także brzmi inaczej niz twierdzisz. Jeżeli byłoby tak
                że karane jest
                > wsiadanie na rower po spozyciu to byłoby rónież karane chodzenie
                poi chodniku p
                > o
                > dwóch piwach. Bzdury gadasz człowieku. Karane jest uczestniczenie
                w ruchu na
                > drodze publicznej. Wsiąść na rower i dymać po parku, polu, wale
                rzeki możesz i
                > po dziesięciu piwach. Nierób wody z mózgu proszę cię tylko się
                wyedukuj

                Nie będę się z tobą spierał dyletancie, widać że nie masz zielonego
                pojęcia o prawie. Proponuję ci wsiąść na rower po pijaku i
                przejechać się po parku albo wale nadrzecznym, daj mi tylko
                wcześniej o tym znać, żebym cię mógł podkablować na policję. W tym
                przypadku uczynię to z przyjemnością, ponieważ nie znoszę nadętych
                kretynów, którym wydaję się, że pozjadali wszystkie rozumy tego
                świata...
                • czechofil Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K 29.09.09, 10:24

                  > To się da bardzo prosto wyjaśnić. Po prostu przytocz tutaj
                  brzmienie
                  > odpowiedniego
                  artykułu.

                  Art. 178 par. 2: „Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod
                  wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w
                  strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1, podlega
                  grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
                  roku...”

                  Także nie ma sporu co do samego prowadzenia roweru w stanie
                  nietrzeźwości. Problem pojawia się w momencie próby ustalenia, co to
                  jest droga publiczna oraz strefa zamieszkania. Jak widać, są tacy,
                  którzy interpretują te terminy w sposób bardzo nieścisły i wielce
                  dowolny. Osobiście mogę zaręczyć, że znam kilka przypadków (z racji
                  znajomości w gronie prawniczym oraz ciekawości związanej z hobby
                  cyklistycznym), kiedy rowerzyści pod wpływem alkoholu byli
                  zatrzymywani oraz karani za to, że jechali: 1. w parku, 2. wzdłuż
                  jeziora po ścieżce wydeptanej w trawie, 3. po gruntowej drodze
                  między działkami, 4. po piaszczytej, leśnej drodze... Wielu
                  rowerzystów nie zdaje sobie również sprawy, że jazda po chodniku też
                  jest w tej sytuacji przestępstwem, ponieważ chodnik jest częścią
                  pasa drogowego...
                  • xvart Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K 29.09.09, 11:45
                    strefa zamieszkania to po prostu teren zabudowany. W każdym
                    normalnym kraju jazda rowerem w stanie nietrzeźwym jest
                    wykroczeniem. Ale u nas nie jest i nigdy nie będzie. Z bardzo
                    prostego powodu. W polskim wymiarze sprawiedliwości najważniejszym
                    słowem na S jest statystyka a nie sprawiedliwość.
                    Art. 178a par. 2 kk został wprowadzony do kodeksu tylk i wyłącznie w
                    celu poprawy statystyk wykrywalności przestępstw przez policję (bo
                    każde ujawnione przestępstwo oznacza jednocześnie wykrycie sprawcy).
                    Ponieważ tego rodzaju "przestępstw" jest około 100.000 rocznie, po
                    wprowadzeniu tego przepisu wykrywalność przestępstw z miesiąca na
                    miesią wzrosła o ponad 10 %, co było przedstawione jako sukces
                    rządu.
                    I z tego samego powodu art. 178a par. 2 kk nigdy z kodeksu karnego
                    nie zniknie. Czy wyobrażacie sobie rząd, który pogodzi się z ponad
                    10% spadkiem wykrywalności przestępstw - przecież to wspaniały
                    prezent dla opozycji...
                    Co do zamykania tych ludzi do więzienia. Art. 178a par. 2 przewiduje
                    za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwym karę grzywny, karę
                    ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku.
                    Przytłaczająca większość osób osadzonych w więzieniach za to
                    przestępstwo była pierwotnie skazana na grzywnę albo ograniczenie
                    wolności (prace społecznie użyteczne), a w więzieniu znaleźli się za
                    uchylanie się od zapłaty grzywny lub obowiązku pracy.
                    Ot i cały sekret.
                    • 45rtg Re: tylko uczestnik ruchu podlega K.K 29.09.09, 12:44
                      xvart napisał:

                      > strefa zamieszkania to po prostu teren zabudowany. W każdym

                      Oczywiście że nie.


                      > Co do zamykania tych ludzi do więzienia. Art. 178a par. 2
                      przewiduje
                      > za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwym karę grzywny, karę
                      > ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku.
                      > Przytłaczająca większość osób osadzonych w więzieniach za to
                      > przestępstwo była pierwotnie skazana na grzywnę albo ograniczenie
                      > wolności (prace społecznie użyteczne), a w więzieniu znaleźli się
                      za
                      > uchylanie się od zapłaty grzywny lub obowiązku pracy.
                      > Ot i cały sekret.

                      Czyli siedzą tak naprawdę za próbę wypięcia d* na wyrok sądu? No to
                      bardzo dobrze że im się do tego miejsca dobierają koledzy w
                      więzieniach.
        • Gość: taka prawda Re: Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 14:01
          I widzisz kolego jak słabo znasz przepisy?? Po parku możesz sobie jeździć po pijaku i policja może Ci skoczyć, a już na pewno nie odpowiadasz z tego samego paragrafu co za jazdę po drodze publicznej. Na drodze osiedlowej jak nie ma strefy ruchu też możesz jeździć po pijaku i policja nawet nie zainterweniuje. Jak zwykle dużo szczekasz mało wiesz.
    • nightclubing Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie 28.09.09, 13:39
      Siedziałem w tym zakładzie pół roku temu,odbywałem karę 3 lat
      pozbawienia wolności, i widziałem co sie dzieje. Starsi ludzie tak
      zwani "rowerzyści" przewaznie wszyscy w podeszłym wieku, sa zmuszani
      przez współwięźniów do różnych prac takich jak, pranie ciuchów,
      sprzątanie celi, sprzątanie WC. Są na każdym kroku wyśmiewani bici i
      ubliżani. Są na samym dnie więziennej hierarchi, tylko dlatego że
      zostali przez polskie prawo skazani za tak błache przestępstwo,
      jakim jest jazda na rowerze pod wpływem alkoholu. Nie ździwiłbym się
      gdyby ten człowiek został pobity za to że nie chciał uprać komuś
      skarpetek.
    • pazza.eu Panie kapitanie... 29.09.09, 11:43
      Nie wie Pan o tym?
      Nie wie Pan, bo NIKT was o tym nie powiadomil = nie "zakablowal"?!
      A wiec nie wiecie nic o "drugim zyciu" w Waszym kryminale (nie zasluguje na nazwe ZAKLAD PENITENCJARNY).
      Prosze wstydzic sie tego, co Pan mowi...
      Od tego jestescie, zeby WIEDZIEC!
      Bierzecie ciezkie pieniadze nie za zamykanie i otwieranie drzwi do cel, ale za caly proces resocjalizacyjny, a przede wszystkim za zapewnienie bezpieczenstwa i godnosci w czasie odbywania kary!
      Oczekuje dymisji calego kierownictwa, bo to karygodne zaniedbanie obowiazkow sluzbowych! To tyle...

      • Gość: Gość Re: Panie kapitanie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.09, 13:45
        Wiesz że idziesz na piwko po prostu nie korzystaj z pojazdu prosta sprawa a
        jeśli już to robisz to znasz konsekwencje i niema co pierdzieć że durne prawo
        tylko stosować się do niego albo odbywać karę.

        Więzienie to nie wczasy powinni na siebie pracować a jak nie to trzymać ich o
        chlebie i wodzie bo dlaczego społeczeństwo ma utrzymywać tych darmozjadów.
        • czechofil Re: Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie 29.09.09, 15:23
          > Pijesz to nie jedź , jedziesz to siedzisz i tak powinno być bo
          polski naród już
          > tak ma że jak nie czuje bata nad garbem to kombinuje co by tu
          ukraść albo
          > zniszczyć jesteśmy destrukcyjnym narodem.No może poza nielicznymi
          wyjątkami.

          Jakoś dziwnie się składa, że tego bata nikt kompletnie się nie boi.
          Pijanych kierowców i rowerzystów nie ubywa, a chyba nawet tendencja
          jest wznosząca. Główny wątek tej dyskusji jest o tym, czy ludzie,
          którzy przemieszczają się na rowerach jakimiś bocznymi, bardzo mało
          uczęszczanymi drogami powinni być karani tak samo jak kierowcy
          pojazdów mechanicznych. Rowerzysta w zasadzie nie może wyrządzić
          nikomu żadnej krzywdy, mało tego, w razie wypadku to właśnie on jest
          narażony na największe obrażenia. Kiedyś jazda na rowerze po pijaku
          (po jezdni) była zwykłym wykroczeniem, za które groziła jedynie
          grzywna, jazdy zaś po chodniku albo lesie paragrafy w ogóle nie
          obejmowały. Ale przyszli pewnego razu do ministerstwa
          sprawiedliwości dwaj "szeryfowie" (jeden jest dziś prezydentem, a
          drugi europosłem) i zaczęli robić swoje porządki. Strach pomyśleć,
          za co człowiek mógłby jeszcze trafić do więzienia, gdyby ci dwaj
          panowie pracowali tam dłużej...
      • Gość: brawnGP Re: do czechofila i innych przyjebańców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 14:53
        jeśli dalej chłopcze utrzymujesz że samo posadzenie tyłka na siodełko jest
        karane więzieniem, to jest to szczyt hipokryzji i głupoty. W takim wypadku w
        sklepie, na reklamie wszędzie powinny być etykiety: "używanie po najmniejszej
        konsumpcji alkoholu surowo karane"

        Reprezentujesz ten sam szczyt durnoty co całe Państwo Polskie: alkohol w sklepie
        legalnie jest, Państwo i budżet głaszaczą po główcekażdego kto zechce zasilać
        budżet obficie go kupując po bajońskich kwotach w których 80% to podatek....
        ALE.....

        To samo Państwo usiłuje terroryzowac obywatela który legalnie nabył alkohol, że:
        1) Najmniejsze przyłapanie po spożyciu, sikaniu, jechaniu rowerem, hulajnogą
        BĘDZIE SUROWO KARANE

        W takim razie: Gdzie i kiedy w ogóle legalnie można spożyć legalny trunek ze
        sklepu????

        Idziesz lekko podpity - na izbę, jedziesz rowerem w parku - do pudła, lejesz pod
        drzewo z braku kibli - grzywna

        • czechofil Re: do popaprańca brawnaGP ... 29.09.09, 15:04
          Gość portalu: brawnGP napisał(a):

          > jeśli dalej chłopcze utrzymujesz że samo posadzenie tyłka na
          siodełko jest
          > karane więzieniem, to jest to szczyt hipokryzji i
          głupoty.

          Łżesz jak pies, nic takiego nie
          napisałem...

          > Reprezentujesz ten sam szczyt durnoty co całe Państwo Polskie:
          alkohol w sklepi
          > e
          > legalnie jest, Państwo i budżet głaszaczą po główcekażdego kto
          zechce zasilać
          > budżet obficie go kupując po bajońskich kwotach w których 80% to
          podatek....
          >
          ALE.....

          Albo nie umiesz czytać albo jesteś bezdennie głupi. Twój post jest
          kompletnie niespójny pod względem logicznym. Szczytem durnoty jest
          pisać takie niewydarzone bzdury...
          • Gość: brawnGP Re:czechofilu poddaj się leczeniu na schizofrenię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 21:18
            chłopcze to Twoje posty sakompletnei niespójne pod wględem logiznym, co juz
            zresztą kiedyś przy jakiejś dyskusji było ci zarzucane przez szersze grono. Moim
            zdaniem cierpisz na schizofrenię.

            Jeżeli na 10 sposobów usiłujesz przekonywac że masz ponć jakieś związki z
            adwokatura, sądami itp. i że można trafić do pudła za jechanie rowerem
            gdziekolwiek (sam upierasz się że szeroko zdefiniowane drogi publiczne i strefy
            zamieszkania obejmują praktyczniewszystko) = z tego jasno wynika, że optujesz za
            wersją iż KAŻDE dotknięcie pupą siodełka po np.: dwóch piwach będzie karane.
            Trudno wyobrazić sobie gdzie jeszcze poza parkami, polami, lasami, chodnikami i
            strefamizamieszkania można w ogóle jechać rowerem. Jestes dziecko
            schizofrenikiem. Ja równiez mam związki i praktykę w kwestii róznych batalii
            sądowych i zapewniam Cię, że przyłapanie tylko w ruchu ulicznym może grozić
            więzieniem. Nikt nie posadzi pana który podchmielony jechał przez park. Od tego
            ewentualnie jest gradacja kary - w tym wypadku np.: grzywna.

            Ze wszystkiego co podnosiłeś w swoich chorych wypowiedziach jasno wynika wniosek
            jaki można wysnuć: każda przejażdzka rowerem po piwie czy lampce wina jest karana
            • czechofil Re: do anonima o wielu nickach... 29.09.09, 22:02
              Gość portalu: brawnGP napisał(a):

              > chłopcze to Twoje posty sakompletnei niespójne pod wględem
              logiznym, co juz
              > zresztą kiedyś przy jakiejś dyskusji było ci zarzucane przez
              szersze grono. Moi
              > m
              > zdaniem cierpisz na
              schizofrenię.

              Jakie grono, może te, które sam wytworzyłeś poprzez kilka nicków?
              Moim zdaniem właśnie twoje zachowanie wyczerpuje znamiona choroby
              psychicznej zwanej schizofrenią. Jest to typowe rozdwojenie, a w
              twoim wypadku nawet roztrojenie
              jaźni...

              > Jeżeli na 10 sposobów usiłujesz przekonywac że masz ponć jakieś
              związki z
              > adwokatura, sądami itp. i że można trafić do pudła za jechanie
              rowerem
              > gdziekolwiek (sam upierasz się że szeroko zdefiniowane drogi
              publiczne i strefy
              > zamieszkania obejmują praktyczniewszystko) = z tego jasno wynika,
              że optujesz z
              > a
              > wersją iż KAŻDE dotknięcie pupą siodełka po np.: dwóch piwach
              będzie
              karane.

              Nie mam żadnych związków, naucz się czytać ze zrozumieniem, znam
              tylko kilka osób z szeroko pojętego aparatu sprawiedliwości, a także
              interesuję się tym tematem ze względu na to, że sam sporo jeżdżę na
              rowerze. I nie piszę tego wszystkiego po to, żeby się komuś tu
              przypodobać, a tym bardziej, żeby przekonywać takich mutantów jak ty
              (beton się ciężko skuwa). Chodzi mi jedynie o to, żeby rowerzystów
              uświadomić, że praktycznie KAŻDE spożycie alkoholu może się dla nich
              skończyć bardzo nieciekawymi konsekwencjami. Widać, że nie masz
              pojęcia o działaniach policji, szczególnie w tzw. terenie, tam nikt
              się nie zastanawia, czy ktoś jechał po polu, czy po szosie, tylko
              się człowieka doprowadza do sądu i się go
              skazuje...

              Ja równiez mam związki i praktykę w kwestii róznych batalii
              > sądowych i zapewniam Cię, że przyłapanie tylko w ruchu ulicznym
              może grozić
              >
              więzieniem.

              Już ci raz pisałem, że nie ma w prawie takiego pojęcia jak "ruch
              uliczny". Przestań się człowieku kompromitować, to jest forum
              publiczne...

              Nikt nie posadzi pana który podchmielony jechał przez park. Od tego
              > ewentualnie jest gradacja kary - w tym wypadku np.: grzywna.

              Znam człowieka, który został złapany podczas jazdy na rowerze w
              Parku Kozanowskim. A ponieważ wypił trzy piwa i miał więcej niż pół
              promila, został skazany na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu
              na dwa lata, zabrano mu na rok prawo jazdy,a także zapłacił jakąś
              nawiązkę na dzieci chore na raka. Także przestań ohydnie kłamać i
              siać na forum zamęt, bo ktoś głupszy od ciebie jeszcze ci uwierzy i
              będzie myślał, że może bezkarnie jeździć na rowerze po pijaku po
              parkach...

              > Ze wszystkiego co podnosiłeś w swoich chorych wypowiedziach jasno
              wynika wniose
              > k
              > jaki można wysnuć: każda przejażdzka rowerem po piwie czy lampce
              wina jest kara
              >
              na

              Nie umiesz czytać matołku. Pisałem, że możesz jeździć pijany na
              rowerze, ale tylko po swoim ogrodzie. Bo tylko tam władza policji
              nie sięga, gdyż jest to teren prywatny...
                • czechofil Re: do anonima o wielu nickach... 30.09.09, 14:57
                  Gość portalu: brawnGP napisał(a):

                  > dobra chłopak, krótka piłka: jebnij się w dekiel może tzw. baranka
                  przez
                  > kierownicę o drzewo. Na twa głupotę rady nie ma. Małostkowy
                  imbecyl, który sam
                  > sobie przeczy ale kiedy trzeba doprecyzowujesz w swojej obronie
                  najdrobniejsze
                  > szczegóły. Logika? człowieku, gadasz jak baba więc logikę zostaw w
                  spokoju

                  Nie odzywałeś się, więc myślałem, że jednak do ciebie dotarło, że
                  się ośmieszasz. Ale widzę, że postanowiłeś brnąć dalej. No cóż, twój
                  wybór...

                  "Ludzka głupota jest jedyną rzeczą wiernie oddającą ideę
                  nieskończoności..."
    • Gość: robert Re: Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie IP: 213.25.141.* 29.09.09, 21:00
      ja też swego czasu spędziłem kilka miesięcy w tym zakładzie i nic
      dobrego o nim nie mogę powiedzieć,pseudo grypsujące pedały
      nafaszerowane sterydami wykorzystują każdego kto jest słabszy od
      nich,cele mieszane tzn.grypsujący siedzą z niegrypsującymi,tak jak
      pisał ktoś wyżej skazani tacy jak ten pan są wykorzystywani do prania
      skarpetek,sprzątania itd.pan dyrektor mówi,że siedział w spokojnej
      celi,ze skazanymi za rower lub drobne kradzieże,a faktycznie mógł
      siedzieć z jakimiś psycholami,bo i tak nikt nigdy się nie dowie jak
      było naprawdę,bo przecież każdy zakład karny to osobne państwo w
      naszym chorym kraju,a kazdy "pan"dyrektor to swego rodzaju
      król.dziadek albo dostał od współwięzniów,bo się postawił,a może od
      gadów,bo próbował się poskarzyć.Tego nikt nigdy się nie dowie.
      • Gość: oskar Re: Zmarł więzień z zakładu karnego w Strzelinie IP: *.net.igaz.net 22.05.12, 18:15
        Tydzien temu z zakładu w strzelinie po odbyciu 1,5 letniej kary wyszedł mój przyjaciel Łukasz Andrzejak.Kilka dni później powiesił się.Był silnym psychicznie lecz o drobnej budowie młodym 25 normalnym chłopakiem.W celi siedział z ludźmi odsiadującymi dożywotnie wyroki w tym z mężczyzną który obciął głowe swojej żonie.Nigdy się nie dowiemy co tak naprawdę wydażyło się w tym zakładzie,ale "Mały" wyszedł w strasznym stanie psychicznym.Kolega który przyjechal po niego pod zakład widział go skulonego na ziemi w pozycji embrionalnej.Na ciele miał tatuaże których jak twierdził brzydził się między innymi wytatuowane miał imię NINA co może świadczyć o tym,że został przecwelony.W kryminale miał jedną próbę samobójczą,starał się o przeniesienie do innej celi lecz bez skutku.Mały powiesił się po 5 dniach pobytu na wolności,w tym czasie nigdzie nie wychodził a jesli juz musiał to zawsze w towarzystwie najbliżych.Pamiętam go jako silnego psychicznie,pełnego życia ,bardzo honorowego i godnego zaufania kolegę nie ulega wątpliwości ,że w zakładzie karnym w Strzelinie spotkało go coś strasznego i nieludzkiego.Znajomy pracujący w zk w Wołowie nie zdziwił się słysząc ta tragiczną historię twierdząc,że o więzieniu w Strzelinie słyszał już wiele historii.
    • gazeciorek Historia zatacza koło panie Ziobro... 14.11.10, 17:07
      Kiedyś pan Ziobro stwierdził, że "Już nikt nigdy przez tego Pana życia pozbawiony nie będzie".

      Kto zatem teraz wsadzi pana Ziobrę do więzienia i powie: Już nikt nigdy przez tego Pana życia pozbawiony nie będzie" ?

      Aferzyści, złodzieje większego kalibru, gwałciciele, skorumpowani politycy nie siedzą w więzieniu, a "babcia-emerytka" co to bułkę ukradnie, kioskarka - która nie wyda klientowi paragonu fiskalnego, człowiek prowadzący rower po spożyciu - tak ich trzeba ukarać i wsadzić do ciupy. Czy o to chodziło politykom PiS ?
    • 7oskar Więzień się przewrócił, czy ktoś mu pomógł? 22.05.12, 18:23
      Tydzien temu z zakładu w strzelinie po odbyciu 1,5 letniej kary wyszedł mój przyjaciel Łukasz Andrzejak.Kilka dni później powiesił się.Był silnym psychicznie lecz o drobnej budowie młodym 25 normalnym chłopakiem.W celi siedział z ludźmi odsiadującymi dożywotnie wyroki w tym z mężczyzną który obciął głowe swojej żonie.Nigdy się nie dowiemy co tak naprawdę wydażyło się w tym zakładzie,ale "Mały" wyszedł w strasznym stanie psychicznym.Kolega który przyjechal po niego pod zakład widział go skulonego na ziemi w pozycji embrionalnej.Na ciele miał tatuaże których jak twierdził brzydził się między innymi wytatuowane miał imię NINA co może świadczyć o tym,że został przecwelony.W kryminale miał jedną próbę samobójczą,starał się o przeniesienie do innej celi lecz bez skutku.Mały powiesił się po 5 dniach pobytu na wolności,w tym czasie nigdzie nie wychodził a jesli juz musiał to zawsze w towarzystwie najbliżych.Pamiętam go jako silnego psychicznie,pełnego życia ,bardzo honorowego i godnego zaufania kolegę nie ulega wątpliwości ,że w zakładzie karnym w Strzelinie spotkało go coś strasznego i nieludzkiego.Znajomy pracujący w zk w Wołowie nie zdziwił się słysząc ta tragiczną historię twierdząc,że o więzieniu w Strzelinie słyszał już wiele historii.
    • Gość: Sacha Baron Cohen Zabił: współosadzeni, naczelnik, sędzia-po równo IP: *.e-wro.net.pl 23.05.12, 13:52
      To jest chore i nienormalne żeby wsadzać ludzi do więzień za tak błahe przestępstwo. Takie działanie to dopiero jest działanie kryminogenne i przestępcze. Naczelnika który w tak haniebny, lekceważący sposób wypowiada się "do nas nie dochodziły żadne sygnały" (czytaj. to norma tu i w każdym ZK, wiem o wszystkim, masa takich i gorszych przypadków jest, to pierdel a nie hotel Hilton, ale gó.wno mi udowodnicie, hehe) powinno się zaj..ać na śmierć. Ktoś kto całe życie przepracował w kryminale doskonale wie jak to wszystko wygląda. Ten stwór łże, kłamie w żywe oczy. Dla normalnego człowieka więzienie to straszna, plugawa, poniżająca rzecz która niczego nie zmieni nie nauczy chyba że gorszych rzeczy, za to skutecznie zdemoralizuje. Jeżeli wsadzimy kogoś za przysłowiowy "rower" to albo wyjdzie bandzior "pełną gębą", typowy kryminalista, bez sumienia, degenerat, albo zgnojona, zniszczona, psychicznie stłamszona, chora ofiara. Taki ktoś już nigdy nie będzie normalnie funkcjonował, nie będzie normalnym ojcem, mężem, pracownikiem. Nie będzie się normalnie rozwijał. To będzie zniszczony psychicznie i często fizycznie wrak człowieka.
      Ci co pracują w więziennictwie bardzo często są bardziej zdemoralizowani niż nie jeden osadzony. Stykają się z tym światem, brudem, wchodzą w układy (norma) i stają się takimi samymi zwyrodnialcami. Tylko w mundurach. A poza tym "grzeczni mądrzy dobrze uczący się empatyczni chłopcy", "święci" i "delikatniusi" do takiej pracy nie przychodzą.
      Dla mnie taki naczelnik jak chce być nazywany człowiekiem powinien opisać wszystko co wie czego doświadczył co widział układy jakie miał z osadzonymi (bo nie wierzę że nie ma) i na koniec napisać "przepraszam" i strzelić sobie w głowę. Skutecznie tylko a nie na pokaz jak płk Mikołaj Przybył.
      Jeszcze raz napiszę. Skazanie kogoś kto pierwszy raz popadł w konflikt z prawem (błahe drobne przestępstwo) a nie jest osobą zdemoralizowaną, wytatuowanym rozbojarzem, nie zagraża innym jak ci przykładowi "rowerowi" to ZBRODNIA!

      PS. Ja więzienie widziałem tylko na filmach, nie mam też żadnych znajomych któży do takiego miejsca trafili niemniej potrafię sobie (chyba) choć częściowo wyobraziń gehennę ludzi wyrwanych "z korzeniami" z ich codziennego środowiska (rodzina, praca, sport, zainteresowania, codzienne życie, plany, rozwój) za "rower" i tym podobne i zamknięcie ich na kilka miesięcy w miejscu gdzie żądzą bandyci, degeneraci i zwyrodnialcy. Za coś takiego powinni rostrzeliwać. Sędziego, prokuratora i naczelnika któży wydali zatwierdzili i wykonali egzekucję na człowieku (normalnym nie bandycie bo tych ostatnich do kamieniołomów!)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka