Gość: tobi13
IP: *.as.kn.pl
03.10.09, 22:45
Witam,
chciałbym niestety trochę ponarzekać a tym samym może trochę przestrzec przed
motocyklistami. W szczegółach to niestety miałem kilka razy nieprzyjemne
spotkanie z kierowcami skuterów i motocykli na ścieżce rowerowej na ulicy
Krakowskiej (odcinek świeżo wyremontowany). Codziennie tędy dojeżdżam do pracy
i szczególnie kiedy jest korek to kierowcy motocykli wejdźają bezkarnie na
ścieżkę i poprostu przez cały odcinek Krakowskiej sobie nią jadą. Nie trzeba
oczywiście tłumaczyć że ścieżka jest dla rowerzystów, że spaliny i
bezpieczeństwo rowerzystów i pieszych. W pracy mam widok na tę część ulicy i
czasami jak patrze na to przy śniadaniu, to nóż w kieszeni się otwiera jak
widzę takich palanów (bo inaczej nie da się tego opisać). Co z tym zrobić:
motocykliści na moje uwagi odpwiadają:" odpie...l się", policja i straż
miejska:"nie mamy czasu, nie ma kogo wysłać, daj Pan sobie spokój..". Może
ktoś zna skuteczny sposób żeby ten precedens zakończyć. Pozdrawiam.