Po wypadku w Szewcach zwolniony dyrektor w Inte...

    • gdy_gdy związki chronią swoich... 14.10.09, 22:52
      ...aż do śmierci
    • cygan37 Maszynista, który wykoleił pociąg, miał trzy wy... 15.10.09, 03:45
      Ojej - kazdemu moze sie zdarzyc zapic. O co afera; pociag i tak z szyn na bok
      nie skreci bo w lokomotywie nie ma kierownicy.
      • Gość: X Re: Maszynista, który wykoleił pociąg, miał trzy IP: *.opera-mini.net 15.10.09, 07:37
        Och jaki zabawny debil...
      • Gość: EU07 Re: Maszynista, który wykoleił pociąg, miał trzy IP: 193.142.210.* 15.10.09, 12:57
        Jest, w takich lokomotywach jest kierownica. :-)
    • pindrals myślenie? 15.10.09, 07:35
      Prokuratura przewiduje, że śledztwo będzie trwało długo: do przesłuchania jest
      ponad 200 osób, w tym pasażerowie m.in. z Australii, Stanów Zjednoczonych i
      Niemiec...

      Czytam i nie wierzę :)

      Co mają wspólnego z wypadkiem jako świadkowie pijaństwa maszynisty
      pasażerowie, szczególnie Ci, których ktoś chce ściągać z zagranicy :))))
    • xvart sprawność prokuratury 15.10.09, 12:39
      omatkoboska!!!!
      a po co oni chcą przesłuchiwać wszystkich pasażerów tego pociągu! Co
      ci biedni ludzie mają do powiedzenia w sprawie, oprócz tego, że
      mieli pecha być klientami PKP? Jakie te zeznania mają znaczenie w
      sprawie? Widzieli maszynistę? Widzieli jak pił? Po co ich wlec do
      sądu?
      Przecież w ten sposób to ta sprawa będzie się toczyć 15 lat i w
      końcu zakończy się karą w zawieszeniu dzięki ugodzie z oskarżonym.
      Bo nawet jeżeli prokuratorowi jakimś cudem uda się przesłuchać te
      300 osób, to powtórzenie tego przed sądem będzie z całą pewnością
      niemożliwe!!!
      Moim zdaniem w zupełności wystarczyłyby zeznania konduktorów na
      okoliczność tego ilu było pasażerów, ew. zeznania tych pasażerów,
      którzy odnieśli obrażenia na czas powyżej 7 dni (a z tego co czytam
      w gazetach nie było takich). Do tego biegli i po sprawie.
      To powinna być sprawa na jeden - góra dwa tomy i jeden termin w
      sądzie.
    • Gość: pracownik Re: Po wypadku w Szewcach zwolniony dyrektor w In IP: 85.128.102.* 15.10.09, 19:44
      Kaczor napisałeś:

      „To jest całkiem normalne w cywilizowanym świecie, że szef ponosi
      odpowiedzialność, tylko nasz cudaczny wódz i jego wielbiciele tego nie pojmują”,

      więc jako ten wielbiciel życzę Ci:
      1 lepszego nowego „Wodza”,
      2 wygranej w najbliżej kumulacji dużego lotka.
      Na szczęście dla Ciebie ta wygrana wydaje mi się dużo bardziej prawdopodobna.
      Dlaczego??

      „Jak to możliwe by maszynista, tramwajarz, pilot, kierowca autobusu
      złapany na pijaństwie w pracy mógł nadal narażać życie pasażerów?”

      Z tego co wiem w podaniu o pracę oraz dokumentach maszynisty nie było śladu po
      wyrokach, a posiadał wszystkie wymagane uprawnienia i długoletni staż. Jeśli tak
      było, pretekstem do zwolnienia Dyrektora Zakładu Zachodniego IC mogło być
      równie dobrze złapanie pijanego pilota w Locie!!!
      Co miał zrobić Dyrektor ?? Zatrudnić agencję detektywistyczną śledzącą co ma na
      sumieniu 1500 pracowników??

      „Kto dal prawo by chronić przestępców i zbrodniarzy umożliwiając im by stwarzali
      nam zagrożenie życia? Od góry do dołu mamy i tolerujemy brak prawa i
      odpowiedzialności.”

      Podejrzewam, że Dyrektor!!! Jest On też odpowiedzialny za ostatnią epidemię
      kokluszu!!
      A może jednak zły jest system dopuszczania maszynistów do pracy w całej firmie,
      może nawet grupie PKP. Może wtedy odpowiedzialny byłby członek zarządu ds.
      technicznych, może nawet Prezes, może ktoś z PKP SA, ale Pan Paweł Ney o tym nie
      wspomina, jakie to by było nieeleganckie i niewygodne – a tak to mamy bardzo
      miłe „rozwiązanie”, gawiedź czuje się usatysfakcjonowana ofiarą, którą jej
      rzuciliśmy, a My mamy ciepłą posadkę dla najlepszego kolegi,który akurat nie ma
      co ze sobą zrobić.
    • aboutblank Jak to w Polsce - nikt nie robi nic dopóki... 15.10.09, 22:03
      nie ma tragedii. Jak ktoś zginie, jest katastrofa i ogromne straty to wtedy
      dopiero aj waj. Pijaka recydywistę dopuścili do kierowania pociągiem to
      skończyło się jak skończyło.
    • kolejar Dyrektor - ofiara i nie tylko? 17.10.09, 03:14
      Szkoda mi dyr. Pawickiego. Od paru lat był Dyrektorem Dolnośląskiego ZPR PKP-PR,
      a od reorganizacji niecały rok temu objął Zakład PKP-IC. Nie sam...
      Ten człowiek od początku walczył o to, by nie likwidowano pociągów. Przeciwko
      niemu była cała sfora starych Naczelników z ul. Joannitów, dla których ruch
      pociągów tylko szkodzi firmie. Do tego dyr. Pawicki czynnie wspierał ruch
      entuzjastów kolei. Niektórych z nich zatrudnił na PKP, organizował pociągi
      specjalne z parowozami (jak np. sławny "Hefajstos" do Wolsztyna). Zawsze też
      czynnie stawał po stronie wszelkich inicjatyw mających na celu rozwój
      komunikacji kolejowej. Wrogowie zbierali "haki", czekali na jakieś potknięcie...
      i się doczekali. Za dyr. Pawickim z pracy wyleci pewnie wielu oddanych
      entuzjastów kolei - kolegów z Klubu Sympatyków Kolei we Wr. Szkoda, wręcz źle,
      fatalnie... Wszystko przez jednego, nieszczęsnego alkoholika, który oczywiście
      nigdy nie powinien pracować na kolei. Jak się tam znalazł? Czy Dyrektor powinien
      nocami biegać po peronach z alkomatem? A alkoholik z pewnością nie trafi na
      zapowiadane 15 lat do więzienia. Wybroni się na chorobę alkoholową i wynikającą
      z niej niepoczytalność. Lekarze, którzy podbijali mu badania kontrolne też
      pewnie przeczekają w cieniu... Winny Dyrektor! I cały szereg pracowników za nim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja