cygan37 Maszynista, który wykoleił pociąg, miał trzy wy... 15.10.09, 03:45 Ojej - kazdemu moze sie zdarzyc zapic. O co afera; pociag i tak z szyn na bok nie skreci bo w lokomotywie nie ma kierownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Maszynista, który wykoleił pociąg, miał trzy IP: *.opera-mini.net 15.10.09, 07:37 Och jaki zabawny debil... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EU07 Re: Maszynista, który wykoleił pociąg, miał trzy IP: 193.142.210.* 15.10.09, 12:57 Jest, w takich lokomotywach jest kierownica. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pindrals myślenie? 15.10.09, 07:35 Prokuratura przewiduje, że śledztwo będzie trwało długo: do przesłuchania jest ponad 200 osób, w tym pasażerowie m.in. z Australii, Stanów Zjednoczonych i Niemiec... Czytam i nie wierzę :) Co mają wspólnego z wypadkiem jako świadkowie pijaństwa maszynisty pasażerowie, szczególnie Ci, których ktoś chce ściągać z zagranicy :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
xvart sprawność prokuratury 15.10.09, 12:39 omatkoboska!!!! a po co oni chcą przesłuchiwać wszystkich pasażerów tego pociągu! Co ci biedni ludzie mają do powiedzenia w sprawie, oprócz tego, że mieli pecha być klientami PKP? Jakie te zeznania mają znaczenie w sprawie? Widzieli maszynistę? Widzieli jak pił? Po co ich wlec do sądu? Przecież w ten sposób to ta sprawa będzie się toczyć 15 lat i w końcu zakończy się karą w zawieszeniu dzięki ugodzie z oskarżonym. Bo nawet jeżeli prokuratorowi jakimś cudem uda się przesłuchać te 300 osób, to powtórzenie tego przed sądem będzie z całą pewnością niemożliwe!!! Moim zdaniem w zupełności wystarczyłyby zeznania konduktorów na okoliczność tego ilu było pasażerów, ew. zeznania tych pasażerów, którzy odnieśli obrażenia na czas powyżej 7 dni (a z tego co czytam w gazetach nie było takich). Do tego biegli i po sprawie. To powinna być sprawa na jeden - góra dwa tomy i jeden termin w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Po wypadku w Szewcach zwolniony dyrektor w In IP: 85.128.102.* 15.10.09, 19:44 Kaczor napisałeś: „To jest całkiem normalne w cywilizowanym świecie, że szef ponosi odpowiedzialność, tylko nasz cudaczny wódz i jego wielbiciele tego nie pojmują”, więc jako ten wielbiciel życzę Ci: 1 lepszego nowego „Wodza”, 2 wygranej w najbliżej kumulacji dużego lotka. Na szczęście dla Ciebie ta wygrana wydaje mi się dużo bardziej prawdopodobna. Dlaczego?? „Jak to możliwe by maszynista, tramwajarz, pilot, kierowca autobusu złapany na pijaństwie w pracy mógł nadal narażać życie pasażerów?” Z tego co wiem w podaniu o pracę oraz dokumentach maszynisty nie było śladu po wyrokach, a posiadał wszystkie wymagane uprawnienia i długoletni staż. Jeśli tak było, pretekstem do zwolnienia Dyrektora Zakładu Zachodniego IC mogło być równie dobrze złapanie pijanego pilota w Locie!!! Co miał zrobić Dyrektor ?? Zatrudnić agencję detektywistyczną śledzącą co ma na sumieniu 1500 pracowników?? „Kto dal prawo by chronić przestępców i zbrodniarzy umożliwiając im by stwarzali nam zagrożenie życia? Od góry do dołu mamy i tolerujemy brak prawa i odpowiedzialności.” Podejrzewam, że Dyrektor!!! Jest On też odpowiedzialny za ostatnią epidemię kokluszu!! A może jednak zły jest system dopuszczania maszynistów do pracy w całej firmie, może nawet grupie PKP. Może wtedy odpowiedzialny byłby członek zarządu ds. technicznych, może nawet Prezes, może ktoś z PKP SA, ale Pan Paweł Ney o tym nie wspomina, jakie to by było nieeleganckie i niewygodne – a tak to mamy bardzo miłe „rozwiązanie”, gawiedź czuje się usatysfakcjonowana ofiarą, którą jej rzuciliśmy, a My mamy ciepłą posadkę dla najlepszego kolegi,który akurat nie ma co ze sobą zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
aboutblank Jak to w Polsce - nikt nie robi nic dopóki... 15.10.09, 22:03 nie ma tragedii. Jak ktoś zginie, jest katastrofa i ogromne straty to wtedy dopiero aj waj. Pijaka recydywistę dopuścili do kierowania pociągiem to skończyło się jak skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
kolejar Dyrektor - ofiara i nie tylko? 17.10.09, 03:14 Szkoda mi dyr. Pawickiego. Od paru lat był Dyrektorem Dolnośląskiego ZPR PKP-PR, a od reorganizacji niecały rok temu objął Zakład PKP-IC. Nie sam... Ten człowiek od początku walczył o to, by nie likwidowano pociągów. Przeciwko niemu była cała sfora starych Naczelników z ul. Joannitów, dla których ruch pociągów tylko szkodzi firmie. Do tego dyr. Pawicki czynnie wspierał ruch entuzjastów kolei. Niektórych z nich zatrudnił na PKP, organizował pociągi specjalne z parowozami (jak np. sławny "Hefajstos" do Wolsztyna). Zawsze też czynnie stawał po stronie wszelkich inicjatyw mających na celu rozwój komunikacji kolejowej. Wrogowie zbierali "haki", czekali na jakieś potknięcie... i się doczekali. Za dyr. Pawickim z pracy wyleci pewnie wielu oddanych entuzjastów kolei - kolegów z Klubu Sympatyków Kolei we Wr. Szkoda, wręcz źle, fatalnie... Wszystko przez jednego, nieszczęsnego alkoholika, który oczywiście nigdy nie powinien pracować na kolei. Jak się tam znalazł? Czy Dyrektor powinien nocami biegać po peronach z alkomatem? A alkoholik z pewnością nie trafi na zapowiadane 15 lat do więzienia. Wybroni się na chorobę alkoholową i wynikającą z niej niepoczytalność. Lekarze, którzy podbijali mu badania kontrolne też pewnie przeczekają w cieniu... Winny Dyrektor! I cały szereg pracowników za nim. Odpowiedz Link Zgłoś