warkacity 14.10.09, 22:55 Mnie władza kojarzy sie ze zgnilizną moralną, sorry, ale ja wybrałem bycie ok ze sobą i myśle, że na wydzialach nauk ścisłych wygląda to tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mirrandel Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś samo... 14.10.09, 23:04 może gdyby działalnosć w samorządzie dawała jakiekolwiek korzyści... tymczasem są to same problemy. Koleżanka była w samorządzie UWr i po 1 kadencji stwierdziła, że nigdy wiecej- spotkania, na które nigdy nie przychodzili przedstawiciele władz, postawa roszczeniowa ze strony studentów (załatwcie to!) i minimalna pomoc ze strony uczelni (radźcie sobie!) do tego problemy z usprawiedliwianiem nieobecności, wściekli przedstawiciele kół naukowych zaskoczeni, że jesli przyniosą wnioski o finansowanie na ostatnią chwilę, to mogą nie zostać rozpatrzone "do ręki"... Gdyby to była praca na etacie, to ok, ale każdy ma swoje życie, studia, naukę... Tak naprawdę z podobnych powodów nawet rola starosty roku jest kłopotliwa i jest na nią niewielu chętnych... po co brać na siebe odpowiedzialność, skoro nie ma z tego żadnych korzyści? Judymowie wymarli w dwudziestoleciu międzywojennym... Odpowiedz Link Zgłoś
innconu6666 A czy Mr Grupciu będzie szefem kolejne 2 lata? 15.10.09, 00:02 To by był już jego 10 rok studiów na historii, to jest rekord. Ktoś z Wydziału powinien wystąpić do Rektora o nagrodę za wysługę lat. A lody się kręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słowianka Re: A czy Mr Grupciu będzie szefem kolejne 2 lata IP: *.belf.cable.ntl.com 15.10.09, 09:00 a kto inny ma być?? i nie Mr. Grupciu tylko........ Prezes! a tak przy okazji cytując ulubione powiedzenie w/w chcę dodać "Nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy" pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Samorzad? Demokracja? IP: *.nott.cable.ntl.com 15.10.09, 00:15 A po co komu samorzad ktory jest tylko kwiatkiem u kozucha? Po co demokracja skoro mamy do wyboru wciaz tych samych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mock Re: Samorzad? Demokracja? IP: *.as.kn.pl 15.10.09, 00:39 hehe - Ci studenci to nie mają pojęcia po co jest Samorząd... - Pamięta kto Raweckiego?? Trzydzieści parę lat i tylko starał się uniwerku nie kończyć, bo tyle kasy było do przywłaszczenia.... Fundacje na uniwerku i polibudzie nabijały kabzę kilku co cwańszym pseudostudentom, którzy wiedzieli jak wyłudzić kasę z uczelni, ministerstwa i od sponsorów (z tych trzech źródeł finansowali np. jedną pseudokonferencję, na którą mieli lewe faktury, nie mówiąc już o kasie jaką zarabiali na obozach studenckich...) Dla wielu młodych złodziejaszków w samorządach każdej wrocławskiej uczelni zdobywali pierwsze doświadczenia w biznesie i polityce. Niektórzy z nich są już prominentnymi działaczami wszystkich parlamentarnych partii politycznych, a niektórzy wyciągając kasę zakładali swoje biznesy, które dziś są większymi lub mniejszymi firmami (np. biuro karier niegdysiejszej akademii ekonomicznej - Work Service...). I co - opłaca się pracować jako kelner/ka, czy iść do samorządu i uczyć się przekrętów??? - Niech każdy wybierze swoją drogę (oczywiście w samorządach bywają też uczciwi ludzie...) Ale pamiętajcie - stara ekipa zawsze szuka następców, którzy będą kontynuować ich pracę i nie będą grzebać w papierach z przeszłości, żeby nie ujawniły się pewne 'transfery', czy oszustwa (oh ile się to już pisało o fałszerstwach wyborów uczelnianych...). Te zaszłości i Pan Czahara, czy jak mu tam raczej nie podnoszą frekwencji wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghgh Re: Samorzad? Demokracja? IP: *.mobile.playmobile.pl 15.10.09, 05:23 no wlasnie. moze ktos sie zajmie skatalogowaniem spolek wyprowadzonych z samorzadow, i ktorych kapitalem zakladowym byly pieniadze uczelni. tu mister misiak i jego kumple znowu beda najlepsi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słowianka Re: Samorzad? Demokracja? IP: *.belf.cable.ntl.com 15.10.09, 09:06 ja pamiętam i pamiętam że wymieniony przez Ciebie obecny "przewodniczący" był u niego za czeladnika na początku swojej kariery w tej instytucji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kriss Pseudo dziennikarzyna wysocki powraca... IP: *.chello.pl 15.10.09, 10:52 nie ma co robić, za tępy jest na jakiś ciekawy temat to znów będzie męczył samorządy... amator bez ambicji... jeszcze się dziwie że go do faktu nie wzięli, połowa artykułu jest z przed dwóch lat dokładnie skopiowana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qw44 Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa IP: 78.8.139.* 15.10.09, 11:44 Trzeba być niezłym frajerem, aby iść do samorządu i marnować swój czas. Nie tylko upadniesz moralnie, ale nawet nic nie ukradniesz, tak jak politycy w sejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa 15.10.09, 20:18 Gość portalu: qw44 napisał(a): > Trzeba być niezłym frajerem, aby iść do samorządu i marnować swój czas. Nie > tylko upadniesz moralnie, ale nawet nic nie ukradniesz, tak jak politycy w sejm > ie. Oj tam zaraz nie ukradniesz. Ukradniesz. A potem jeszcze od panów w sejmie dostaniesz dobrze płatną posadkę w państwowej instytucji zajmującej się sprzedażą mienia innej państwowej instytucji jak już siwizna i brzuszek zacznie zdradzać, że już naprawdę od 10 lat jesteś za stary na bycie studentem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jibik Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś samo... 15.10.09, 11:45 Zaczynalem studia ponad 10 lat temu i przewinalem sie przez uniwerek i politechnike. Zadne dzialania samorzadu nie byly wtedy widoczne. Jedyne co zapamietalem, to ze samorzady obu uczelni nie potrafily sie dogadac w sprawie organizacji Juwenaliow i parady byly w roznych terminach. Nie wiem czym sie wtedy samorzady zajmowaly, bo nie raczyly sie tym chwalic, ale zeby sprobowac interwencji w sprawach tak prozaicznych jak te cholerne, wieczne kolejki przed dziekanatami to juz bylo ponad ich sily. Odpowiedz Link Zgłoś
nastyyy Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa 15.10.09, 15:20 Po co komu samorząd, który potrafi raz na parę miesięcy zorganizować nudną imprezę, w wiejskim klubie, zawsze tym samym? Kiepska muzyka, wstęp dla wszystkich - więc co to za impreza wydziałowa? Niech chociaż parę osób w grupce wchodzących będzie studentem wydziału.. I zawsze to samo.. Cała działalność samorządu ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
gw_wroclaw "samorządy" sa potrzebne tylko władzy - nie głosuj 15.10.09, 16:23 samorządy są potrzebne władzy, aby stwarzać wrażenie, że studenci mają coś do powiedzenia. ale że tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia, bo uniwerkami rządzi sitwa, udział w wyborach "samorządu" jest niczym głosowanie w wyborach - stratą czasu i dawaniem legitymacji sitwie. nie głosuj, nie daj się nabrać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AMkowiec Re: "samorządy" sa potrzebne tylko władzy - nie g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 18:24 Całkowita się zgadzam. W ustawie podniesiono rolę samorządu w uczelni, ale mentalność studentów i a szczególnie władz nie zmieniła się. Oni tkwią w głębokim realnym socjaliźmie! Baronowie ci samorządu nie zajmują się sprawami studentów. Są ważni, gdy trzeba zagłasować przy konkursach na stanowiska lub przy okazji wyborów. Wtedy władza sobie o nich przypomina. Baronowie chcą się przypodobać wladzy...spełniają każdą ich wolę...załatwia się to na gębe. Nigdy nie ma oficjalnych dokumentów... Pan R. życzy sobie aby Pan Panie X. pomógł przeglosować to ..i to..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były elektor Re: "samorządy" sa potrzebne tylko władzy - nie g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 20:04 Samorządy mają olbrzymia władzę na uczelni. Kadra jest na ogół podzielona a studenci głosują blokiem i to oni decydują o tym, kto zostanie rektorem. Tylko raz rektor UWr został wybrany wbrew głosom studentów. I dlatego samorządy są potrzebne władzy - a spolegliwa władza, "rozumiejąca potrzeby studentów" jest potrzebna samorządom. Odpowiedz Link Zgłoś
karpik.pl Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś samo... 16.10.09, 14:25 Jestem w samorządzie, dostałem się bo chciałem zobaczyć czym on się zajmuję i dlatego że denerwowały nas ciągłe zmiany planu studiów bez naszej wiedzy (a samorząd go niby musi zaopiniować) no i okazało się że samorząd zajmuje się tak ważnymi sprawami jak: - wybór koszulki wydziałowej na juwenalia - rajdu wydziałowego - rejsu po odrze i ma na to do przewalenia jakieś 10 tys. jedyna ważna rzecz jaką robi to rozpatruje razem z dziekanatem wnioski o stypendia. głosowania w Radzie Wydziału wyglądają tak że trzeba podnieść rękę jak wszyscy podnoszą i tyle. i co się dziwić że nikogo samorząd nie obchodzi... dorośli ludzie sami sobie potrafią zorganizować czas i nie potrzebują do tego samorządu, który potem się chwali na zebraniu ile kubków wina kto wypił (dno i 5 metrów mułu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kriss Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa IP: *.chello.pl 17.10.09, 11:00 chciałbym zauważyc że w tym samorządzie jesteś i sam nic nie robisz... więc troche wstyd sie na twoim miejscu wypowiadać. Z tego co czytam to ty nawet tych trzech rzeczy nie robiłeś więc opisz nam swoją działąlność drogi samorządowcu bo dno i 5 metrów mułu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 17:06 Ja się nie dziwię, że studenci nie chcą brać udziału w życiu społecznym uczelni. A popatrzmy, ilu dorosłych robi coś społecznie. Brak aktywności obywatelskiej to taka polska choroba, co potwierdzają badania socjologiczne. Dodatkowy kierunek czy praca zawodowa daje młodym ludziom znaczne lepsze perspektywy, chociażby tylko z tego względu, że jak się później wyjedzie z tego chorego kraju, łatwiej znaleźć pracę za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
bucz_bula Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś samo... 01.11.09, 17:03 Widze ze chamstwo i wieśniactwo rządzi... Niech się odezwą przed swoimi wypowiedziami ludzie czy Kiedykolwiek poszli ze swoimi problemami do samorządu albo czy kiedykolwiek byli w samorządzie. Tak to już jest niestety krzykacze mącą najbardziej ale spokojnie... Sądzę że zdrowy rozsądek i frekwencja zamknie im demagogiczne pokrzykiwania na dobre Pozdrawiam...:* Was Czule. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa 01.11.09, 19:24 Ja byłem, dwukrotnie po dofinansowanie na pewne projekty. Za pierwszym razem mnie wyśmiano. Za drugim razem zasugerowano, że można by coś zrobić, jakbyśmy poprosili o więcej a potem się podzielili. Na szczęscie znajomości w dziale młodzieżowym pozwoliły uzyskać dofinansowanie inną drogą (i tyle, ile nam było potrzeba, bez koniecznosci dzielenia się). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lublinianin Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 10:04 o jakiej my frekwencji mowimy gdy glosowania na niektorych wydzialach sa gdy studenci nie maja zajec? Co z studentami, ktorzy mieszkaja w innych miejscowosciach. PRZYJEZDZAJCIE na 5 min bo samorzad nie sprawdzil dokladnie kiedy mozna na tym wydziale zzrobic wybory. Walka o frekwencje.... Parodia to jest Parodia... I co na to Panie bucz_bula powiesz? nie wspomne o problemach z koszulkami na juwenaliach, mniej dano choc wiecej obiecano, w gorszej jakosc i pozno. Ale co pyskowac na to bo przeciez byly za darmo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oj buła, buła Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.09, 16:28 Buła, Buła, Buła... Jesteś mądry w uszach bo szczytem Twoich możliwości było "załatwienie" koszulek na Juwenalia - swoją drogą poprosiłeś wtedy samorząd o pomoc? Nabrałeś pewności siebie bo się zbratałeś z Mareczkiem i liczysz że dopuści Cię do koryta. Gdybyś miał chociaż w niewielkim stopniu pojęcie o tym jakie przekręty Twój kolega robił pod przykrywką samorządu. Już nie wspomnę o tym, że osoba startująca w wyborach nie powinna mieć radykalno-nacjonalistycznych poglądów. Obyś przegrał wybory z kretesem! Pozdrawiam Cię Czule :* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: słońce narodu Re: Wrocławskie uczelnie: studenci mają gdzieś sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 17:26 Zapominałeś o tym, że nie liczy się kto głosuje, lecz kto liczy... Odpowiedz Link Zgłoś