Wybredny złodziej kradł markowe rowery

15.10.09, 12:10
Ludzie sami się proszą o kradzież. Kupują sobie drogie rowery, a oszczędzają
na zapięciu. Wystarczy odrobinę wyobraźni, żeby wpaść na to, że każdą stalową
linkę złodziej przetnie nożycami do blachy szybciej niż można je otworzyć
kluczykiem. Zapięcie linką, daje tylko iluzję zabezpieczenia. Minimum, żeby
nie stracić roweru to przynajmniej średniej klasy u-LOCk (żadna kiełbasa
motocyklowa!) lub dobrze hartowany łańcuch. Najlepiej jeszcze oprócz u-locka
mieść o-olcka (blokadę na kluczyk) na tylnym kole. Bo nawet jak złodziej
pokona u-locka (co jest nie takie łatwe, ale przy odpowiednim sprzęcie
możliwe) to nie odjedzie na rowerze.
Nie mam 100% zabezpieczenia, ale inwestując w dobre zapięcie ograniczamy
ryzyko kradzieży do minimum.
A frajerzy-szpanerzy niech sobie płaczą! ;-)
    • mistrzu_ogniowy Ciekawe czy zdarzyło mu się przeciąć Kryptolok'a? 15.10.09, 12:25
      Ciekawe czy zdarzyło mu się przeciąć u-lock' Kryptonite Kryptolok?
      • Gość: HM_ Re: Ciekawe czy zdarzyło mu się przeciąć Kryptolo IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.10.09, 17:48
        Przestępcy stosują na uloki ciekły azot. Z narzędzi wystarczy potem tylko młotek :).
    • czechofil Re: Wybredny złodziej kradł markowe rowery 16.10.09, 08:51
      rocez napisał:

      > Ludzie sami się proszą o kradzież. Kupują sobie drogie rowery, a
      oszczędzają
      > na zapięciu.> Nie mam 100% zabezpieczenia, ale inwestując w dobre
      zapięcie ograniczamy
      > ryzyko kradzieży do minimum.
      > A frajerzy-szpanerzy niech sobie płaczą! ;-)

      Każdy ma prawo kupić sobie taki rower, na jaki go stać i jaki mu się
      podoba. Problem kradzieży jest wprawdzie związany z niedostatecznym
      zabezpieczaniem rowerów, ale nie byłoby go, gdyby nie postawa
      naszego obłudnego społeczeństwa, które kupuje za grosze kradzione
      rowery od złodziei. Zlikwidujmy niekoncesjonowany handel rowerami, a
      problem ich kradzieży zniknie...
      • Gość: wroclawjacek Re: Wybredny złodziej kradł markowe rowery IP: *.e-wro.net.pl 18.10.09, 19:09
        Każdy ma prawo kupić sobie taki rower, na jaki go stać i jaki mu się
        > podoba. Problem kradzieży jest wprawdzie związany z niedostatecznym
        > zabezpieczaniem rowerów, ale nie byłoby go, gdyby nie postawa
        > naszego obłudnego społeczeństwa, które kupuje za grosze kradzione
        > rowery od złodziei.
        A jak mają stwierdzić że kradziony ?
        Okazje się zdarzają jak właściciel .


        Zlikwidujmy niekoncesjonowany handel rowerami, a
        > problem ich kradzieży zniknie...

        A co ty w sklepie pracujesz ?
        Co za problem zobowiązać ludzi do rejestrowania każdej umowy kupna roweru na
        policji ?
        Przyjeżdżasz z rowerem na komisariat i masz sprawdzony w bazie.Jak coś nie tak
        to za doopę sprzedającego gdzie jego poświadczenie zakupu.

        W podobny sposób można ukrócić handel lusterkami itp.
        Ale policja musiałaby najpierw chcieć.
        • czechofil Re: Wybredny złodziej kradł markowe rowery 19.10.09, 07:07
          > A jak mają stwierdzić że kradziony ?
          > Okazje się zdarzają jak
          właściciel .

          Np. po cenie. Kolega z dawnej roboty kupił kiedyś na Niskich Łąkach
          dziecku rower i postanowił się ze mną po tym fakcie skonsultować. Na
          dzień dobry powiedziałem mu, że cena tego roweru jest zdecydowanie
          za niska, jeśli weźmiemy pod uwagę jego faktyczną wartość. Niestety
          nie przemówiłem temu człowiekowi do rozumu, a tym bardziej do
          sumienia. Chociaż regularnie chodzi do kościoła i się tym
          ostentacyjnie chwali, to cały czas uparcie powtarzał, że zrobił to w
          dobrej wierze na koncesjonowanym targowisku...
          • Gość: wroclawjacek Re: Wybredny złodziej kradł markowe rowery IP: *.e-wro.net.pl 20.10.09, 01:58
            > Np. po cenie. Kolega z dawnej roboty kupił kiedyś na Niskich Łąkach
            > dziecku rower i postanowił się ze mną po tym fakcie skonsultować. Na
            > dzień dobry powiedziałem mu, że cena tego roweru jest zdecydowanie
            > za niska, jeśli weźmiemy pod uwagę jego faktyczną wartość.

            Nie przesadzaj. Cena była rynkowa idoszło do transakcji.bazary pełne są rowerów
            wartych swej ceny i owzone sa miesiacami lub latami.
            Wiele rzeczy sprzedaja sie ze stratą .Niedawno miałem okazję kupić niezłu rower
            za 100-150 zł .Przestrzegałem sąsiada aby spisałą umowe jak kupi i spisał. teraz
            on ma rower a ja nie.
            Powinien byc system sprawdzania czy rower nie pochodzi z kradzieży a wyrzuty
            sumienia to mozna miec ze ojciec pija postanowił sprzedac rower za ułamek ceny.
            W lombardzie za nową elektronikę na gwarancji dostaniesz 40% ceny.

            Inaczej mówiąc jeśli rower jest cos wart to trudno znaleźc osobe ktora się na
            tym zna.
            Jesli kupiec się nie zna, a trzeba sprzedac, to sprzedaje sie z tym wieksza stratą.
            Od niskich cen i sprawdzania legalności jest policja której sporo po cywilu
            chodzi po bazarach.

            Chociaż regularnie chodzi do kościoła i się tym
            > ostentacyjnie chwali, to cały czas uparcie powtarzał, że zrobił to w
            > dobrej wierze na koncesjonowanym targowisku...
            Jak wierzący znajdzie portfel bez dokumentów to tez się skusi.
            Po cos człowiek szuka okazji.
            Czesto kupuje sie tanio na allegro i nie pyta czy to przemyt i czy podatek
            zapłacony.Bicia na wielu towarach sa nawet po kilkaset %.
            Wiele towarów w obrocie jest z napadów na ciezarówki.
            Nic sie nie marnuje. CZesto towar sprzedaje się poniżej kosztów zakupu aby
            odmrozic środki obrotowe.
            A możą wprowadzić obowiazek sprawdzania każdej umowy sprzedaży w policyjnej
            bazie i po krzyku.
            Masz umowe a nie sprawdziłes to jestes paserem.

    • tbernard Re: Wybredny złodziej kradł markowe rowery 16.10.09, 09:17
      > Ludzie sami się proszą o kradzież. ...

      Ludzie sami się proszą o to aby im bandzior buzię poobijał. Zamiast trenować
      karate i inne sztuki walki dzięki którym byle gnój nie dał by im rady to im się
      nie chce, bo za leniwi.
Pełna wersja