czarnuszka
07.11.09, 23:52
Nadeszła jesień. Od paru tygodni na ścieżkach rowerowych zalegają tony liści,
błota, żołędzi. Nikt nic z tym nie robi.
Czy są jakieś przepisy regulujące tę kwestię? Kto w tej chwili odpowiada za
koszmarny stan ścieżek? Chodzi mi o ścieżki miejskie, te wzdłuż ulic. Kiedyś
to było w gestii ZDiKu, który też ich nie sprzątał.
Jeśli z powodu zalegających śmieci ktoś się przewróci, spadnie z roweru i
złamie nogę, to kogo ścigać o odszkodowanie?