Najpierw napadł na kiosk, potem kupił w nim pap...

11.11.09, 10:55
Są jeszcze fajniejsze przypadki.
Niegdyś w Niemczech ktoś napadł na bank, w którego oddziale miał konto.
Zrabował gotówkę a następnego dnia przyszedł z tymi banknotami i wpłacił na
swoje konto (nie wziął pod uwagę rejestracji numerów banknotów).
    • mazi.maziasty Najpierw napadł na kiosk, potem kupił w nim pap... 11.11.09, 14:03
      Ale co go ekspedientka, bo pismak już tego nie dopisał...
      • Gość: vv Re: Najpierw napadł na kiosk, potem kupił w nim p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 16:56
        no... ekspedientka go po głosie. Może miało być "po głowie"? ;)
      • Gość: ;))) Re: Najpierw napadł na kiosk, potem kupił w nim p IP: *.cable.smsnet.pl 11.11.09, 19:08
        forum.gazeta.pl/forum/w,760,102827026,102840997,Ale_jaja.html

        Gazetowi dziennikarze nie podpisują się pod takimi artykułami;)
    • spoko-spoko Po glosie? 11.11.09, 17:49
      rozpoznac po glosie to chyba troche malo.
      Mogl miec podobny.
      Nie wiem czy taki dowod utrzyma sie w sadzie.
      No chyba ze to byl tylko slad kogo ewentualnie przesluchac a
      przycisniety gosc sie przyznal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja