Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz...

03.12.09, 19:17
"Godło polskie to jednak symbol państwa, pewnej wspólnoty, której wszyscy
uczniowie tej szkoły są członkami. Krzyż to symbol wspólnoty wiary, której
członkami nie muszą być wszyscy uczniowie i, jak się okazuje, nie są. "

Co za głupie twierdzenie, przecież linijkę wyżej jest napisane, że wcale nie
muszą.
    • plxpl Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo 03.12.09, 19:22
      ej... to przecież pismaki z Aborczej. Nie są wybierani wg wykształcenia albo
      zdolności tylko według wiary (ateizm, judaizm) i/lub pochodzenia (...)
      Nie wymagaj za wiele.
      • Gość: Aborczy Aleś ty głupi plxpl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 19:44
        szkoda komentować nawet...
        • Gość: Ja Re: Aleś ty głupi plxpl IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 19:50
          Racja, totalna kompromitacja, żeby nie wiedzieć, że test kompetencji w wyborczej
          polega na zaglądaniu w majty:)
          Ale sens zachowany, w polskich szkołach i uczelniach mogą eis uczyć uczniowie
          innej narodowości. Z resztą Ślązacy pewnie też mogliby czuć się oburzeni.
    • Gość: MajkelAndżelo Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.magma-net.pl 03.12.09, 19:59
      A dlaczego w kościele nie wisi przy każdym krzyżu godło polskie? Skoro
      państwowość i religijność tak doskonale do siebie pasują, to byłbym za
      wprowadzeniem takich "dwupaków".
      • Gość: pepe Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.12.09, 21:09
        Jako nową religię proponuję abyś się utopił wtedy Twoi wyznawcy będą wieszać
        wszędzie akwaria
        • Gość: MajkelAndżelo Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.magma-net.pl 03.12.09, 21:45
          Dziękuję za propozycje! Jestem agnostykiem i pranie mózgów (choćby i w akwarium)
          wyznawców mnie nie interesuje.
          A poza tym to widzę, że katolickie ideały miłości do bliźniego są Ci szczególnie
          bliskie. Gratulacje, niezawodnie pójdziesz do nieba!
    • cep_0 Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 03.12.09, 21:30
      Czy krzyż wisi, czy nie, to sprawa drugorzędna.
      Sprawa pierwszorzędną jest, aby uczniowie, urzędnicy, nauczyciele zachowywali
      się godnie.
      Krzyże wiszą wszędzie, a ludzie (a w tym i wielu księży) jacy wredni byli tacy
      są i żaden krzyż nie powstrzymuje ich od tego.
    • negacja14 Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 03.12.09, 21:57
      Ksiądz, który udzielił z łaski swojej wywidu Panu Redaktorowi,
      nawywa się Wojciech, a nie Tomasz.
    • jakapral Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 03.12.09, 22:51
      Witam
      Religię do szkół wprowadzono tylnymi drzwiami w czasie, gdy było
      całe mnóstwo salek katechetycznych. Szkoła miała umożliwić uczniom
      naukę religii na pierwszych lub ostatnich lekcjach - obecnie jest
      wiadomo jak i do tego każda klasa, od zerówki ma po dwie godziny
      religii. Katecheci opłacani są nie przez Watykan ale świeckie
      państwo. Ocena z religii wlicza się do średniej. Krzyże na szkolnych
      ścianach zawisły bez pytania, bez niczyjej zgody - przykład dała
      niewidzialna ręka w sejmie. Walka o zdjęcie, "na lewo" powieszonych
      krzyży, w naszym kraju się nie uda - zbyt wielki jest lęk
      dyrektorów, nauczycieli, burmistrzów itd. Trzeba poczekać jeszcze
      kilka lat na nowe pokolenie - mam nadzieję trzeźwo myślące.
      Pozdrawiam
    • tomek854 Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo 03.12.09, 22:53
      A ja się z księdzem katechetą zgadzam. Ani nie widzę jakim problemem miałby być
      ów wiszący sobie krzyż - mnie one zupełnie nie przeszkadzają, dopóki nikt mnie
      nie zmusza do zajmowania się nimi, to jest mi wszystko jedno, czy np.w
      warsztacie samochodowym do którego oddaję auto jest krzyż czy plakat z gołą
      babą. Jak idę do urzędu to też nie patrzę czy krzyż wisi, tylko czy urzędnicy
      kompetentni, bo do urzedu przecież nie chodzimy się modlić, tylko załatwiać
      sprawy urzędowe, a krzyż na ścianie raczej tego nie utrudnia? Do szkoły też się
      nie chodzimy modlić, tylko uczyć. Jeżeli taki krzyż ma komuś powodować, że ktoś
      taki lepiej się będzie czuł - to właściwie dlaczego nie? Jak będzie krzyż wisiał
      w sali do matematyki, to trygonometria się zrobi trudniejsza czy jak?

      W sumie to chyba jeżeli jest to inicjatywa oddolna to nie mam nic przeciwko
      temu. Nie podobałoby mi się to tylko gdyby był jakiś programowy nakaz.
    • euro67 Madra opinia ks. Zieby 03.12.09, 23:49
      To madra opinia ks. Zieby. Dotam tylko ze jest on bratem o. Maciaj
      Zieby.
    • anders76 Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 03.12.09, 23:55
      Naturalnie, krzyz ani w niczym nie przeszkadza ani niczego nie oznacza.
      Dziewczyny w trakcie seksu tez go nie zdejmuja, najwyzej przesuwaja na bok jak
      uwiera. Prawdziwy katolik zawsze sobie z krzyzem poradzi, nie przeszkodzi mu w
      codziennym zyciu.
    • Gość: p. Co nas czeka za 20 lat- przeczytajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 08:30
      Doskonały felieton:
      goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1259233673&dzi=1104798052&katg=

      A swoją drogą tytuł artykułu to klasyczna manipulacja GW - czyli wyrwanie zdania
      z kontekstu i nadanie mu innego znaczenia.
    • squaree Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 04.12.09, 09:29
      Zaloze sie, ze tych kilku uczniow 24 grudnia siada do stolu wigilijnego i
      swietuje Boze Narodzenie. To ich jawna hipokryzja. To takze tradycja
      chrzescijanska, ktora jest zakorzeniona w naszym spoleczenstwie i chcialbym
      sie ich zapytac, czy to im nie przeszkadza?
      • Gość: Andrz Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.magma-net.pl 04.12.09, 10:33
        A czyż nie jest hipokryzją przystrajanie "pogańskiej" choinki? Nie przeszkadza
        Ci to?
      • Gość: entuzjasta Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 16:07
        Sądzisz, że 24 grudnia to data szczególna dla chrześcijan? To obejrzyj:

        video.google.com/videoplay?docid=-7272067045824630529&hl=en#
        A w ogóle, to krzyże powinny wisieć także na przystankach, bo tam ludzie długo
        czekają na tramwaje i autobusy i mogliby to modlitewnie wykorzystać, zamiast tak
        bezrefleksyjnie stać. Wiwat państwo wyznaniowe! I oddać księżom wszystko - już
        oni będą najlepiej wiedzieli, jak wspólne dobra wykorzystać.
        • Gość: anon Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 17:33
          lol, zeitgeist... nawet jako ateista od urodzenia wystarczająco znam historię chrześcijaństwa i Europy by widzieć ilość kłamstw, niedomówień i błędnej logiki w tym pseudodokumencie.

          jeśli chodzi o datę świąt bn to nikt nie udaje, że została wybrana dlatego że właśnie wtedy urodził się jezus - powszechną wiedzą jest, że ta data wybrana została ze względu na to, by twoi pradziadowie mogli przyjąć sedno nowej religii nie wyrzekając się swoich odwiecznych tradycji. ale jestem pewien, że kiedy ma się 15 lat to teoria o wielkim spisku katolików i żydomasoństwa wydaje się bardziej sensowna.

          tę uczennicę musiał chyba ksiądz na przygotowaniach do komunii molestować jesli naprawdę dwa skrzyżowane patyki budzą w niej taką burzę sumienia. ateiście czy agnostykowi krzyż powinien zwisać i powiewać, tak samo jak zwisa mi ubiór muzułmanek. prawdziwym problemem staje sie dopiero w momencie, gdy ktoś nienawidzi konkretnej religii.
    • jay_and_silent_bob Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 04.12.09, 10:46
      Dobrze, że chociaż ksiądz zachowuje zdrowy rozsądek, o co bym kleru nie posądzał. Nadal będę twierdził, że owa trójka smarkaczy zrobiła to aby zaistnieć, a nie z przyczyn podanych oficjalnie. Śmieszą mnie tacy smarkacze z podejściem - wóda, zioło i będzie wesoło.
      Z tego co wyczytałem, owa paniusia od petycji ma zapędy na artystkę, a więc jasnym jest, że trzeba się trochę zareklamować, a temat doskonały, bo wszędzie o nim napiszą. Zdjęcia w GW itp. po prostu nowa sława narodowa nam rośnie.
      Gdyby moje dziecko wyskoczyło by z takim pomysłem nie zabraniałbym mu robić z siebie idiotę, ale z pewnością bym nie popierał wykorzystywania drażliwego tematu do darmowego reklamowania własnej osoby.
    • p1rat zakichany hipokryta 04.12.09, 15:29
      "Przestrzegam i nawołuję do opamiętania"

      i dalej

      "Słyszałem na temat tej trójki już tyle krytycznych uwag od innych uczniów, że dziś staję w ich obronie."

      tak się dziś manipuluje społeczeństwem.

      krzyże to za mało. powinno im się zakazać całkowicie indoktrynacji nieletnich bo inaczej czeka nas kolejne pokolenie które "nie widzi w tym nic złego"
      • charlie11 Re: zakichany hipokryta 04.12.09, 16:27
        Tak, tak. Poprzedni system juz sie tym problemem zajmowal. A teraz
        kolchoz UE tez w tym kierunku zmierza. No i nie zapomnij o
        bezstresowo wychowanym pokoleniu dla ktorcyh wartosciami jest ipod,
        laptop itp. Faktycznie duzy postep
      • Gość: Anna11 Re: zakichany hipokryta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 09:58
        Żaden hipokryta. To właśnie jest dobra, godna postawa - próbuje przemówić im do rozsądku, ale nie napastuje ich wraz z immyni.
        • Gość: jot Re: zakichany hipokryta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.09, 08:31
          To straszne, że dyskutujemy na temat oczywistego - jak można by mniemać -
          standardu cywilizacyjnego, jakim jest rozdział kościoła i państwa. Czy po paru
          tysiącach lat nie widać ile szkód wyrządziły konflikty na tle religijnym, które
          są nieuchronnym skutkiem "głębokiej wiary" wszelkiej maści wyznawców? I że
          jedynymi, którzy korzystają na tych nieszczęściach jednostek i zbiorowości są
          "strażnicy tradycji"? Dopóki są ludzie, którzy żyją z indoktrynacji, zawodowi
          żołnierze jedynej prawdy, świat będzie pełen nienawiści, fanatyzmu, hipokryzji -
          nawet wówczas, kiedy będą nauczać o miłości...
          • tocqueville Re: zakichany hipokryta 07.12.09, 13:25
            Czy po paru > tysiącach lat nie widać ile szkód wyrządziły konflikty na tle
            religijnym,


            ile? czy tyle samo szkód co konflikty na tle politycznym?
            czy I i II wojnę światowa wywołały różnice religijne (w sensie sporów
            teistycznych)?


            Dopóki są ludzie, którzy żyją z indoktrynacji, zawodowi
            > żołnierze jedynej prawdy, świat będzie pełen nienawiści, fanatyzmu, hipokryzji


            az tak nie lubisz dziennikarzy? :)
          • tocqueville Re: zakichany hipokryta 07.12.09, 15:04
            ile tak naprawdę wojen w ciągu ostatnich 500 lat wywołała "religia" czy
            "przekonania religijne"?
            nawet jak odwoływano sie do religii, to powodem były spory polityczne czy
            ideowo-polityczne
            bito sie bo królowi zachciało się jedno miasto wiecej w swej domenie
            albo nie uznawano tego władcy czy innego
            albo chciano zjednoczyc wszystkich mowiacym danym jezykiem
            albo grupa ludzi chciala sie oderwac od innego panstwa
            albo grupa czuła się dyskryminowana przez inna
            albo chciała placic mniej podatków
            albo chciała wiecej kolonii
            albo przestrzeni zyciowej
            albo propagowania rewolucji
            itd.
    • pawel_zet Obecność krzyża w klasie jest problemem drugorz... 06.12.09, 10:03
      Temat stosunków wzajemnych religii i państwa jest drugorzędny.
      Pierwszorzędny temat to to, kto ma ze swojej pracy pieniądze, kto
      ich nie ma, a także to, kto nie musi pracować, żeby mieć pieniądze.
      Nadbudowa wynika z bazy. Ponieważ ludzie, którzy rządzą, nie chcą,
      by inni patrzyli im na ręce i zastanawiali się, jakim prawem banda
      obiboków i nierobów zabiera im ciężko wypracowane pieniądze i
      przepuszcza na bzdety, wobec czego na rękę jest im, by ludzie
      tracili swoją energię, emocjonując się bzdurnymi konfliktami
      ideologicznymi. Tak było zawsze. Ideologia chrześcijańska - jak
      wiadomo - szczególnie wielkie znaczenie miała w wiekach średnich,
      gdy stanowiła oparcie dla feudalnego porządku społecznego. Polska
      jest krajem cywilizacyjnie zapóźnionym, stąd też odżywają u nas
      konflikty ideologiczne, które na Zachodzie zostały rozstrzygnięte
      150-300 lat temu. Tam religia została w końcu totalnie odseparowana
      od państwa - wyjątkiem są oczywiście Stany Zjednoczone.
      W Europie ideologię jedności chrześcijańskiej (oczywiście w obrębie
      danego odłamu chrześcijaństwa) dawno temu zastąpił nacjonalizm.
      Odkąd jednak mamy globalizację i korporacje narodowe nie muszą
      walczyć z innymi korporacjami o rynki surowcowe, nacjonalizm
      ewidentnie odchodzi w przeszłość i za jakiś czas dzieci będą uczyły
      się z książek, że ludzie kiedyś identyfikowali się tak bardzo ze
      swoim narodem, że dawali się wysyłać na wojny jako mięso armatnie.
      Teraz - moim zdaniem - budowana jest ideologia ponadnarodowego
      łagodnego humanizmu, ponieważ wspiera międzynarodowe korporacje.
      Coca Coli zależy na tym, by jej produkty kupowali i Żydzi, i
      Arabowie. Dlatego też "Gazeta Wyborcza" zajmuje się krzyżami, a
      młodzi ludzie piszą w tej sprawie pisma do dyrekcji szkoły.
      Oczywiście bliżej mi do tych młodych ludzi niż do katolików, którzy
      gotowi są bić, a może i zabijać w imię swoich religijnych
      idiosynkrazji. Nie jest jednak prawdą, że wszyscy ludzie są równi i
      wszyscy mamy się wzajemnie kochać.
      • net-katol Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo 06.12.09, 21:58
        Może tego nie zauważyłeś, ale Kościół się zmienia( Sobory,itp.), więc
        porównanie do średniowiecza jest odrobinę nie na miejscu.
        Czemu niby katechecie miałby płacić Watykan? W większości planach lekcji
        alternatywą dla religii jest etyka, a to że niewiele szkół tak na prawdę ją
        oferuję winą Kościoła nie jest.
        Nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że katolicy są gotowi bić i zabijać za
        krzyż, bo(może to tylko moje subiektywne, wszak jestem katolikiem odczucie)
        odnoszę wrażenie, że bardziej agresywną stroną jest ta druga- "krzyże na lewo",
        "państwo wyznaniowe"-to określenie bawi mnie i bawić będzie zawsze, bo nie
        trawię, gdy ludzie nie znając definicji( nie mówiąc już o jej zrozumieniu)
        używają tego zwrotu.
        Pozdrawiam
        • Gość: jot Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.09, 07:29
          Rzeczywiście kościół się zmienia - na gorsze. Trzeba być fanatykiem, żeby nie
          dostrzec jaką drogę przebył na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. A
          spróbuj wprowadzić etykę do szkoły obok religii, to sprowadzisz sobie na głowę
          wszystkie demony nienawiści i nietolerancji. Kiedy z tacą coraz gorzej, księża
          muszą przechodzić na garnuszek państwa jako nauczyciele. Po to przecież jest w
          szkole religia...
    • Gość: v Re: Obecność krzyża w klasie jest problemem drugo IP: *.chello.pl 06.12.09, 23:27
      co ten ksiądz szuka w świeckiej szkole ?
      cia.bzzz.net/wroclaw_trwa_konflikt_wokol_krzyzy_w_xiv_lo
Pełna wersja