czechofil
07.12.09, 20:58
Jasne, najlepiej kolejnego dziadka wsadzić do więzienia, na pewno
przestanie pić i jeździć potem na rowerze. Tymczasem kolejny z nich
przezimuje sobie w ciepłej celi na więziennym wikcie, oglądając TV i
pierdząc w więzienną pryczę. A mało to pod Strzelinem rowów
melioracyjnych do czyszczenia? Albo dzikich śmietnisk do sprzątania
po okolicznych lasach? Czy jesteśmy aż tak bogatym społeczeństwem,
żeby byle pijaczkowi fundować kilkumiesięczny pobyt w więzieniu? Czy
nie korzystniej byłoby takich ludzi przydzielić sądownie lokalnym
władzom, żeby musieli oni odpracować swoje grzeszki w mozole
fizycznej, ale potrzebnej społecznie pracy?