Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zakazem

07.12.09, 20:58

Jasne, najlepiej kolejnego dziadka wsadzić do więzienia, na pewno
przestanie pić i jeździć potem na rowerze. Tymczasem kolejny z nich
przezimuje sobie w ciepłej celi na więziennym wikcie, oglądając TV i
pierdząc w więzienną pryczę. A mało to pod Strzelinem rowów
melioracyjnych do czyszczenia? Albo dzikich śmietnisk do sprzątania
po okolicznych lasach? Czy jesteśmy aż tak bogatym społeczeństwem,
żeby byle pijaczkowi fundować kilkumiesięczny pobyt w więzieniu? Czy
nie korzystniej byłoby takich ludzi przydzielić sądownie lokalnym
władzom, żeby musieli oni odpracować swoje grzeszki w mozole
fizycznej, ale potrzebnej społecznie pracy?
    • Gość: rowerofil Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 09:07
      www.wroclaw24.net/news.php?id=30694&PHPSESSID=f609b18361fb88dcede64b85dcd989c3
    • membrum_virile Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 08.12.09, 09:40
      Nie, nie byłoby lepiej. Każdy zapijaczony rowerzysta musi trafić do
      aresztu, tak aby na czas jakiś, przynajmniej, został wyeliminowany z
      życia za wolności.
      Kiedy jadę autem chcę mieć pewność, że nie wtoczy mi się on pod
      koła, bo zdarzenie takie w swej gwałtowności może mieć dla mnie, dla
      mej rodziny, tragiczne konsekwencje.
      Ponadto uważam, że każdy rowerzysta powinien mieć obowiązkowe
      ubezpieczenie OC. W razie jego braku powinno się konfiskować rowerek.
      W chwili obecnej zapijaczona morda może obić mi lakier bezkarnie. Bo
      jak wyegzekwować od alkoholika spłatę długów? Nie sposób.
      gdyby nie miał OC, policja szybko mogłaby wyeliminować takiego
      gagatka z ruchu.
      • Gość: as Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 09:49
        ależ głupoty gadasz.
        Pijany rowerzysta to żaden problem, powinno się ich puszczać, ba powinno się ich
        zawozić do domu.
        Jeździsz autem co już stawia Cie w złym świetle i nie możesz dyskutować na temat
        cyklistów.
        OC?! Rowerzyści mają coś płacić?! po**ało?
        Zabierać rower? Tobie auto powinni zabrać!
        Powinni ci nie tylko lakier ale i twarz obić.
        Policja powinna zająć się nie bogu ducha winnymi rowerzystami a wszystkimi
        kierowcami, bezwzględnie!

        (Przedstawiłem tylko rozumowanie jednego bezmózgiego rowerzysty z forum)
        • czechofil Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 08.12.09, 10:03
          > Pijany rowerzysta to żaden problem, powinno się ich puszczać, ba
          powinno się ic
          > h
          > zawozić do
          domu.

          W Danii nie ma żadnych ograniczeń pod tym względem, a w Niemczech
          można mieć aż 1,6 promila. W Czechach teoretycznie nie wolno mieć
          ani grama alkoholu we krwi podczas jazdy na rowerze, ale praktycznie
          policja nikogo nie zatrzymuje, chyba że ktoś wyraźnie stwarza swoją
          jazdą zagrożenie w ruchu drogowym. U nas zaś nie możesz praktycznie
          napić się nawet jednego piwa, bo system sądowniczo-karny wciągnie
          cię jak gąbka wodę. Wyrok w zawieszeniu oraz utrata prawa jazdy to
          najlżejsze konsekwencje jakie w takiej sytuacji
          poniesiesz...
      • czechofil Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 08.12.09, 09:53
        > Kiedy jadę autem chcę mieć pewność, że nie wtoczy mi się on pod
        > koła, bo zdarzenie takie w swej gwałtowności może mieć dla mnie,
        dla
        > mej rodziny, tragiczne konsekwencje.

        Gorsze konsekwencje poniesie rowerzysta, tobie ewentualnie odpadnie
        trochę lakieru. Poza tym nie zamkniesz wszystkich rowerzystów w
        więzieniu. Rada jest na to tylko jedna: jak przejeżdżasz przez wieś,
        musisz zwolnić do 50km/h, choć nikt nie świeci długimi z
        naprzeciwka, a antyradar milczy. Wtedy masz olbrzymią szansę
        uniknięcia zderzenia z kimkolwiek, nawet z kurą, która nagle
        wybiegła na
        jezdnię...
        >
        Ponadto uważam, że każdy rowerzysta powinien mieć obowiązkowe
        > ubezpieczenie OC. W razie jego braku powinno się konfiskować
        rowerek.
        > W chwili obecnej zapijaczona morda może obić mi lakier bezkarnie.
        Bo
        > jak wyegzekwować od alkoholika spłatę długów? Nie sposób.
        > gdyby nie miał OC, policja szybko mogłaby wyeliminować takiego
        > gagatka z
        ruchu.

        A jak wyegzekwujesz OC od wiejskiego pijaczka? I w jaki sposób
        wyeliminujesz go z ruchu? Myślisz, że policja jest w stanie stale
        kontrolować wszystkie wioski w naszym kraju? I co niby policja
        miałaby robić ze zdezelowanymi rowerami? Może komendy powiatowe
        powinny podpisywać umowy z lokalnymi złomowiskami? Chyba nie tędy
        droga...
        • Gość: Paulo Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.09, 12:00
          Jeden dziadzia po kielichu na wysłużonej ukrainie, a ile ludzi ma
          robotę:

          - policjanci: mogą w zaciszu pokoi parę dni "wykonywać czynności",
          spisywać zeznania, doprowadzać, zabezpieczać itp. Taki "rowerzysta"
          to dla nich prawdziwy skarb.

          - wymiar sprawiedliwości: trzeba się zebrać w pełnym składzie,
          osądzić, wydać wyrok, odwołać, rozpatrzyć ponownie, zatwierdzić

          - służba więzienna, wraz z kuchnią - wiadomo

          - sklep papierniczy: potrzeba teczek i papierów na akta

          - redakcja gazety: dziennikarz opisze, korekta sprawdzi, grafik
          opracuje.

          - drukarnia: wydrukuje

          - portal internetowy: wklei niusa

          - membrum - będzie miał o czym pisać

        • membrum_virile Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 08.12.09, 12:19
          Ktoś taki jak ty, drogi czechofilu, kto nie ma obaw przed wsadzeniem
          czterech literek na siodełko rowerowe mimo wypicia piwa, bez
          skrupułów wsiądzie i do auta, by pobekując dziarsko mknąć przez
          miasto...
          • czechofil Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 08.12.09, 12:42
            membrum_virile napisał:

            > Ktoś taki jak ty, drogi czechofilu, kto nie ma obaw przed
            wsadzeniem
            > czterech literek na siodełko rowerowe mimo wypicia piwa, bez
            > skrupułów wsiądzie i do auta, by pobekując dziarsko mknąć przez
            >
            miasto...

            No i jak zwykle się mylisz, gdyż w Polsce tego nie czynię. Podobnie
            jak ty mam rodzinę i nie chcę na nią sprowadzać kłopotów. Ale już w
            takich Niemczech często zdarza mi się wypić piwo do obiadu i
            prowadzić potem auto. Bo tam prawo jest dostosowane do realiów życia
            codziennego i kierowca może mieć 0,5 promila...
            • membrum_virile Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 09.12.09, 07:35
              kilka dni temu pijany mężczyzna, kierując Mitsubishi, jechał pod
              prąd, spychając auta, uszkadzając cztery z nich, zatrzymując się na
              ostatnim Jeepie. Sąd puściła mężczyznę wolno.
              Dlaczego?
              oto bowiem więcej jest takich, którzy prowadzą pod wpływem alkoholu.
              Sami zaś niczego w tym zdrożnego nie widząc, nie chcą też rzucić
              kamieniem w bliźniego, który podobnie czyni.
              Dalej zatem będą ginąć niewinne dzieci, kobiety ciężarne, ojcowie
              utrzymujący rodziny. Ginąc będą, bo nie chcemy powiedzieć DOŚĆ.
              Ja nigdy nie wsiadłem za kierownicę będąc pod wpływem, dlatego mogę
              smiało potepiać to naganne zjawisko.
              Ktoś, kto sam popija i prowadzi jednoczesnie, s sukurs idzie
              mordercom.
              • czechofil Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka 09.12.09, 07:57
                membrum_virile napisał:

                > kilka dni temu pijany mężczyzna, kierując Mitsubishi, jechał pod
                > prąd, spychając auta, uszkadzając cztery z nich, zatrzymując się
                na
                > ostatnim Jeepie. Sąd puściła mężczyznę wolno.
                >
                Dlaczego?

                Bo żyjemy w chorym kraju, który ma patologiczny system karny. Kraju,
                w którym szaleniec prowadzący dwutonową maszynę tworzy
                nieprawdopodobne zagrożenie w ruchu drogowym zostaje puszczony
                wolno, dziadek zaś, który po paru piwkach jedzie sobie zdezelowanym
                rowerem jakimiś opłotkami zostaje zapakowany do pierdla...
      • Gość: gość portalu Re: Jechał z promilami i zaka IP: *.magma-net.pl 08.12.09, 12:08
        membrum_virile napisał:


        > Ponadto uważam, że każdy rowerzysta powinien mieć obowiązkowe
        > ubezpieczenie OC. W razie jego braku powinno się konfiskować rowerek.
        > W chwili obecnej zapijaczona morda może obić mi lakier bezkarnie. Bo
        > jak wyegzekwować od alkoholika spłatę długów? Nie sposób.
        > gdyby nie miał OC, policja szybko mogłaby wyeliminować takiego
        > gagatka z ruchu.


        I żeby było miło:
        -Ja musze jeździć na światłach obowiązkowo- rowerzysta nie(90% rowerzystów ich nie posiada,nawet kamizelki odblaskowej nie założą-bo po co)
        -Ja muszę mieć OC obowiązkowo-rowerzysta nie (takowe istnieje ale 99% rowerzystów nie wykupuje- bo po co)
        -Ja muszę miec prawo jazdy obowiązkowo -rowerzysta nie (kiedyś była karta rowerowa ,którą się zdawało w szkole podstawowej-teraz nie trzeba - bo po co)
        Ale po drodze jeździmy tej samej - RÓWNI I RÓWNIEJSI ???????
        Jestem gorącą zwolenniczką by każdy rowerzysta tak jak kierowca posiadał obowiązkowe OC,uprawnienia do jazdy po jezdni(karta rowerowa,ew. egz z przepisów o ruchu drogowym,obowiązkowe oświetlenie i kamizelka odblaskowa na garbie.Domagam się by odpowiednie organy państwowe odpowiednio to egzekwowały.
        • czechofil Re: Jechał z promilami i zaka 08.12.09, 12:19
          > Jestem gorącą zwolenniczką by każdy rowerzysta tak jak kierowca
          posiadał obowią
          > zkowe OC,uprawnienia do jazdy po jezdni(karta rowerowa,ew. egz z
          przepisów o ru
          > chu drogowym,obowiązkowe oświetlenie i kamizelka odblaskowa na
          garbie.Domagam s
          > ię by odpowiednie organy państwowe odpowiednio to egzekwowały.

          Obawiam się, że twoje żądania nie zostaną spełnione. Właśnie są
          przygotowywane poprawki do PoRD-u, ale o twoich pomysłach nie ma
          mowy w nich w ogóle mowy. Mało tego, przepisy dotyczące jazdy na
          rowerze zostaną znacznie zliberalizowane. Np. można będzie
          wyprzedzać auta znajdujące się w ruchu z prawej
          strony...
          • Gość: gość portalu Re: Jechał z promilami i zaka IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.09, 15:09
            czechofil napisał:

            > Obawiam się, że twoje żądania nie zostaną spełnione

            Ty się nie obawiasz, ty się cieszysz.
            Nie wiem co złego jest w obowiązkowym OC, w obowiązkowym oświetleniu i obowiązkowej karcie rowerowej że tak bardzo niechcecie.
            Wam samym jako uczestnikom w ruchu powinno zależeć by takie przepisy weszły ,nakazujące te rzeczy.

            czechofil napisał:
            Mało tego, przepisy dotyczące jazdy na
            > rowerze zostaną znacznie zliberalizowane.

            Ale pod warunkiem że w dobrą stronę .Skoro chcecie mieć porzywileje to miejcie też obowiązki.

            Zdania nie zmienie, nie licz na to.Dalej twierdze - 3x dla obowiązku w/w.



            • czechofil Re: Jechał z promilami i zaka 08.12.09, 15:32
              > Nie wiem co złego jest w obowiązkowym OC, w obowiązkowym
              oświetleniu i obowiązk
              > owej karcie rowerowej że tak bardzo niechcecie.

              OC dla rowerzystów nie ma sensu, bo szkody przez nich wyrządzane w
              skali całego kraju są zbyt znikome, żeby opłacało się to
              ubezpieczenie wprowadzać. Poza tym przy obecnym stanie świadomości
              oraz zamożności społeczeństwa (szczególnie na wsi) nie dałoby się
              posiadania tegoż ubezpieczenia wyegzekwować. Oświetlenie jest
              obowiązkowe, więc możesz mieć pretensje jedynie do policji, że
              kompletnie nie reaguje na jego brak, karta rowerowa również
              obowiązuje w tym kraju, z tym że tylko do 18 roku
              życia...

              > Ty się nie obawiasz, ty się cieszysz.

              Niby z czego? OC wprawdzie nie wykupuję, ale dlatego że uważam to za
              bezsens. To ja, jak do tej pory padałem ofiarą bezmyślności i
              brawury kierowców, nigdy zaś nikomu auta nie uszkodziłem. Prawo
              jazdy mam, więc karta rowerowa jest mi zbędna, co do oświetlenia
              zaś, to wszystkie moje rowery je
              posiadają...

              > Ale pod warunkiem że w dobrą stronę .Skoro chcecie mieć
              porzywileje to miejcie
              > też
              obowiązki.

              Rowerzysta ma IDENTYCZNE obowiązki jak inni uczestnicy ruchu
              drogowego. Jeśli nie zdążyłeś tego do tej pory zauważyć, powinieneś
              udać się do najbliższego WORD-u na egzamin teoretyczny z przepisów
              drogowych...
        • jureek Re: Jechał z promilami i zaka 09.12.09, 17:36
          Znasz jakiś kraj na świecie z obowiązkowym OC dla rowerzystów?
          Jura
          • termifnfal Re: Jechał z promilami i zaka 03.01.10, 16:33
            hahaha, OC dla rowerzystów... pomysłodawcy chyba nie wiedzą co to jest OC
            • 45rtg Re: Jechał z promilami i zaka 06.01.10, 09:53
              termifnfal napisał:

              > hahaha, OC dla rowerzystów... pomysłodawcy chyba nie wiedzą co to
              jest OC

              Sądząc z tej odpowiedzi to raczej Ty masz na ten temat jakieś
              śmieszne wyobrażenie.
      • Gość: benek cykliści i masoni.... IP: *.e-wro.net.pl 09.12.09, 14:31
        > Nie, nie byłoby lepiej. Każdy zapijaczony rowerzysta musi trafić do
        > aresztu, tak aby na czas jakiś, przynajmniej, został wyeliminowany z
        > życia za wolności.
        idiotyzm. Policja na zachodzie pijaczka pieszego odwozi do domu a tu sadzają do
        więzienia.
        Chorych ludzi trzeba leczyć a nie karać. Gdyby karac pijanych pieszych to by się
        mam kraj wyludnił.
        Kara ma wychowywać a są przykłady rowerzystów karanych kilkakrotnie i bez celu.
        Pijany rowerzysta razi swą głupotą ale tylko dlatego, że jest widoczny a ogromna
        większość pijanych kierowców jakoś nie wywraca się jadąc samochodem.
        Żaden patrol zmotoryzowany jak i peszy nie zatrzyma pijanego kierowcy a nie
        przegapi pijanego rowerzysty. Ten sam patrol zwykle udaje że nie widzi
        przepitego pieszego nawet jeśli ten na wpół goły leży na zimnym chodniku.
        Dlatego wielu kierowców którzy mieli zabrane prawo jazdy i orzeczony zakaz dalej
        jeździ samochodami i tylko promile z nich wpadają.
        Co można powiedzieć o tysiącach kierowców jeżdżących codziennie do Rynku aby sie
        napić ? A przecież pije się nie tylko w Rynku.
        A juz kuriozalne jest łączenie słowa pijak z mianem rowerzysty.
        Równie dobrze można by robić statystyki ilu rowerzystów jest przestępcami.
        To nie rowerzysta jest pijakiem tylko pijak często wybiera rower bo auto już
        przepił lub rozwalił.
        Dopiero co podano w GW że pod mostem Grunwaldzkim pijany pieszy zderzył się z
        autobusem.
        Czy to powód do wyśmiewania pieszych ?

        > Kiedy jadę autem chcę mieć pewność, że nie wtoczy mi się on pod
        > koła, bo zdarzenie takie w swej gwałtowności może mieć dla mnie, dla
        > mej rodziny, tragiczne konsekwencje.
        Jak jedziesz autem to musisz mieć świadomosc ze kiedys zabijesz.
        Nigdy nie będziesz miał pewność że nikt nie wtozy ci się pod koła a nawet gdybys
        taką posiadł to i tak byś zabił gdyby do zdarzenia doszło i to tym pewniej im
        większą pewność byś miał ze nikogo nie zabijesz.
        To jak z myśliwym który ma 100 razy większe szanse że kogoś zabije niż osoba bez
        flinty.
        Parodiując można by powiedzieć, że gdyby nie było kierowców to by pijani
        rowerzyści i piesi nie stanowili zagrożenia na drodze .
        Łatwo to udowodnić mówiąc że pijaków tyle samo co kiedyś a wypadków przybywa ze
        wzrostem ilości aut.


        > Ponadto uważam, że każdy rowerzysta powinien mieć obowiązkowe
        > ubezpieczenie OC.
        możesz sobie uważać. A ja uważam że OC kierowców powinno być 10 razy wyższe i co
        ty na to ?
        Nie będę ci wymieniał korzyści bo sam sobie je możesz wymienić.
        Jeśli nie rozumiesz co proponujesz to zastanów się co by było gdyby zlikwidować
        tablice rejestracyjne ( i rejestrację) aut.
        Ilu kierowców by wykupiło OC ?
        Zatem OC wykupiliby świadomi rowerzyści a taki pijaczek z pewnością nie zatem
        rusz wyobraźnią i nie proponuj fikcji.
        Wzrost ilości aut jest szkodliwy dla bezpieczeństwa bo już dziś większość
        niebezpiecznie i nielegalnie parkuje. Rower może tu znacznie poprawić sytuacje.
        OC dla rowerzystów będzie hamulcem rozwoju ruchu rowerowego . Zatem OC dla
        rowerzystów spowoduje wzrost zagrożeń .
        Podobnie łatwo udowodnić tezę ze gdyby zlikwidować OC i AC dla kierowców to od
        reki liczba wypadków spada o połowę a z czasem kilkakrotnie.
        Gdyby tak jeszcze zakazać poduszek powietrznych w mieście to dodatkowo liczba
        jeżdżących 100km/h po Wrocławiu by spadła.
        Jeśliby zlikwidować poduszki poza miastem to odsiew naturalny byłby lepszy.
        Znam ludzi którzy skasowali doszczętnie auto i dzięki poduszkom stanowią dalsze
        zagrożenie na drogach.

        >W razie jego braku powinno się konfiskować rowerek
        Nie wiem jak teraz ale niedawne statystyki mówiły o braku u 30% kierowców OC.
        Obecnie opłaty znacznie spadły wiec pewnie jest dużo lepiej.

        > W chwili obecnej zapijaczona morda może obić mi lakier bezkarnie
        W chwili obecnej to ubywa miejsca do parkowania wiec każdy wpychających się
        pojazd zaczyna ci wgniatać rejestrację, często drzwi itd . Na chodnikach coraz
        gęściej auta parkują tak ze trzeźwy rowerzysta czy maka z wózkiem porysuje ci
        auto i żadne OC nie pomoże.
        Jeden na 100 kierowców którzy otrą się o twój lakierek włoży ci za wycieraczkę
        kartkę z kontaktem.Zatem zejdź na ziemię i nie wierz w cuda.


        > gdyby nie miał OC, policja szybko mogłaby wyeliminować takiego
        > gagatka z ruchu.
        Mało wiesz o metodach pracy policji.
        Jednym z sukcesów policji jest 2000 rowerzystów w wiezieniach gdy około 90.000
        skazanych czeka na miejsce do odsiadki.
        Przez twoją propozycję policja jeszcze bardziej bawiłaby się w robienie
        statystyk co spowodowałoby jeszcze większe lekceważenie przez nich podstawowych
        obowiązków.
        Zatrzymaj radiowóz i pokaż auto zaparkowane na pasach to zobaczysz co ci
        odpowiedzą policjanci.
        Generalnie z twojej wypowiedzi wyłazi mentalność kierowcy, która sprowadza się
        np do tego ze warto wsadzać ludzi do więzienia w trosce o twój lakier czy wygodę .
        To skrót ale każdy wie o czym piszę.
        proponuję traktować wszystkich równo.
        Jak walczymy z alkoholizmem to z głową a nie z brodaczami czy rowerzystami pod
        wpływem.



    • golmark Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zakazem 08.12.09, 22:09
      Zgadzam się z Tobą Paulo.
      A tak ogólnie to mądzrze coś się dzieje, argumenty - kontrargumenty.
      Podziwiam.
    • Gość: co nie Re: Jechał wężykiem na rowerze z promilami i zaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 17:28
      Nie najlepiej go puścić wolno tak jak teraz rowerowy trollu.
    • kklement Momencik, ochłońcie i przeczytajcie 03.01.10, 16:55
      To nie tak, że za jednorazowe złapanie na rowerze po pijaku kończy
      się pudłem. Z reguły do pudła trafia się za trzecim razem. Z racji
      mojej pracy miewam z takimi absztyfikantami do czynienia. Niektórzy
      przesiedzili bite 2 lata, co do godziny, za jazdę na rowerze po
      pijaku - ale zawsze są to recydywiści. Pytacie, jak można być tak
      głupim, żeby trzy razy zrobić tę samą głupotę ? Owszem, to możliwe,
      jeśli połączymy zdegradowaną wieloletnim chlaniem psychikę z
      pioruńskim głodem alkoholu.

      Czechofil pisze tu o pracach publicznych. Teoria piękna, kolego, ale
      gdybyś zobaczył tych palantów, to mina by Ci zrzedła. Zjedzone
      bełtami wraki, które mają problem z założeniem na siebie ubrania - a
      Ty chcesz, żeby w pocie czoła rowy czyścili ? Zapomnij !

      Mam jak każdy z Was opór przed łożeniem na wikt i opierunek tych
      żałosnych kreatur. Ale z drugiej strony jak pomyślę, że ja albo ktoś
      moich bliskich mógłby zginąć w wypadku, odruchowo probująć ominąć
      taką mendę halsującą nieoświetloną ukrainą po powiatowej drodze, to
      wolę już na nich łożyć, skoro nie można im np. przypinać do nogi
      ciężkiej kuli na krótkim łańcuchu, uniemożliwiającą jazdę na rowerze.
      • czechofil Re: A prawda jest zupełnie inna... 04.01.10, 13:25

        Wszystkie badania ruchu rowerowego w Polsce wyraźnie pokazują, że
        wypadki z udziałem pijanych rowerzystów stanowią ułamek procenta w
        skali zdarzeń drogowych. Tak więc można śmiało powiedzieć, że w tym
        przypadku wymiar sprawiedliwości strzela z armaty do wróbla, który
        miał czelność zdefekować się z gałęzi na
        chodnik...

        infobike.pl/text.php?from=main&id=29711
        • kklement Re: A prawda jest zupełnie inna... 04.01.10, 13:35
          Zabijesz się probując nie trafić w taką mendę, a ten sobie spokojnie
          pojedzie dalej. I nie trafi do statystyki.
          • czechofil Re: A prawda jest zupełnie inna... 04.01.10, 14:04
            > Zabijesz się probując nie trafić w taką mendę, a ten sobie
            spokojnie
            > pojedzie dalej. I nie trafi do
            statystyki.

            Jak jeżdżę autem ponad dwadzieścia lat, to tylko jeden raz, na
            początku lat 90-tych miałem taką sytuację gdzieś pod Strzelinem.
            Znacznie częściej spotykam się z nieoświetlonymi pieszymi,
            notorycznie zwłaszcza na drodze z Muchoboru do Smolca. A już we
            Wrocławiu pijani rowerzyści to problem kompletnie wydumany, bo w
            większości jeżdżą oni w nocy, kiedy jest znikomy ruch i po
            chodnikach, a więc nie kolidują z autami. Najwięcej wypadków z
            udziałem rowerzystów zdarza się w biały dzień w dużych miastach i
            jest to potrącenie boczne przez wymuszającego pierwszeństwo
            kierowcę...
            • czechofil Re: A prawda jest zupełnie inna... 06.01.10, 08:32
              wyborcza.pl/1,75478,7423105,W_Polsce_strach_jechac_rowerem.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja