Antysemityzm: co to jest ?

28.01.04, 15:22
Właśnie przeczytałem sobie w dzisiejszej "Rzepie" artykuł o "nowych obliczach
antysemityzmu" i doszedłem do wniosku, że ja chyba czegoś nie rozumiem.

Z wymowy artykułu wynika, że antysemitą jest ktoś, kto odważy się mieć inne od
linii rządu Izraela poglądy. Na przykład odważy się stwierdzić, że kulktura
żydowska jest inna od kultury europejskiej.

Wydawało mi się do tej pory, że antysemitą jest ten, kto np. nie lubi Żydów "z
definicji", kto kieruje się uprzedzeniami lub przesądami, ten kto osądza
bliźniego swego na podstawie jego narodowości. Nagle okazuje się, że sprzeciw
wobec terroru stosowanego przez państwo Izrael wobec np. Palestyńczyków jest
oznaką antysemityzmu. Czy wobec tego każdy, kto krytykuje politykę rządu
Izraela staje się automatycznie antysemitą ?

Następna sprawa: jakiś czas temu uchwalono w Izraelu ustawę, która stwierdza,
że mieszane małżeństwa (Żyda i nie-Żyda) mają dwie możliwości: rozwód, albo
emigracja. Jeśli to nie jest przykład segregacji rasowej, to co to jest ?
Czy nie-antysemitom w ogóle wolno dyskutować na ten temat ?

Do tej pory wydawało mi się, że ten, kto w swoich poglądach kieruje się
stereotypami jest w pewien sposób upośledzony. Za formę tego upośledzenia
uważałem również farbowanie swoich poglądów niechęcią (wyuczoną, wrodzoną, ...)
wobec Żydów.

Nie rozumiem również, dlaczego Palestyńczyk z bombą u pasa odpalaną ręcznie w
zaciszu kawiarni jest zamachowcem-terrorystą a Żyd odpalający rakietę (czyli
bombę z silnikiem) na obóz uchodźców z pokładu swojego helikoptera jest
"bohaterskim obrońcą swojej ojczyzny". Czy oznacza to, że jedynie rodzaje
stosowanych zapalników odróżniają tych "dobrych" od tych "złych" ?

Amerykanie w swoim Ministerwstwie Spraw Zagranicznych pielęgnują listę państw
wspierających terroryzm. O dziwo, Izraela na niej nie ma, choć Izrael właśnie
porywa swoich wrogów, torturuje ich i morduje bez procesu. Dziwne.
Czy stosowanie terroru to mniej, niż jego wspieranie ?

Ktoś, kto nie lubi Żydów jest antysemitą. Proste, jasne, logiczne i zrozumiałe.
Czy ktoś, kto odważy się krytykować rząd przez nich w końcu wybrany również
takim antysemitą jest ?
    • Gość: minija Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 19:54
      autor pyta się i sam sobie bezwiednie / ? / odpowiada , w treści tej
      wypowiedzi jest zawarte niezrozumienie, odrzucenie i wreszcie pogarda - z tego
      bierze się wszelka nielolerancja i wreszcie antysemityzm a napuszony styl i
      wątpliwa argumentacja to typowy goim naches jak mówił sławny lejzorek
      rotszwajnc
      • Gość: Rafis Re: Antysemityzm to jest to... IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 28.01.04, 22:06
        co Polacy wysysają z mlekiem matki. Niestety taka prawda! W tym kraju wg
        opinii publicznej wszystkiemu sa winni Żydzi, którzy rządza krajem i gnębią
        biednych Polaków. Gdyby nie to już dawno bylibyśmy najbogatszym krajem świata.
        Przecież jesteśmy takim tolerancyjnym i pracowitym narodem.Ach jaka szkoda...
        Mapie widze, ż epodczas pobytu w Niemczech nasiakasz "dobrymi wzorcami" z
        historii. Tylko uważaj, pewien koles który jakiś czas temu zbierał na moim
        osiedlu podpisy z ramienia LPR w sprawie sprzeciwu wykupu polskiej ziemmi
        przez obcokrajowców powiedział mi, "że on był w Niemczech kilka lat i tam nie
        ma Niemców, tam sa sami Żydzi. A Żyd to chce Polaka zniszczyć" Koniec cytatu.
      • map4 Re: Antysemityzm: co to jest ? 29.01.04, 09:13
        Gość portalu: minija napisał(a):

        > autor pyta się i sam sobie bezwiednie / ? / odpowiada , w treści tej
        > wypowiedzi jest zawarte niezrozumienie, odrzucenie i wreszcie pogarda - z tego
        > bierze się wszelka nielolerancja i wreszcie antysemityzm a napuszony styl i
        > wątpliwa argumentacja to typowy goim naches jak mówił sławny lejzorek
        > rotszwajnc

        Jeśli dobrze Cię zrozumiałem: ten, kto krytykuję politykę prowadzoną przez
        państwo Izrael jest antysemitą. Tak ?
        • tomek854 Re: Antysemityzm: co to jest ? 29.01.04, 13:33
          Wlasnie.
          Olejmy calych tych debili ktorzxy uwazaja ze wszystkiemu zlu na swiecie winni sa Zydzi,
          masoni i cyklisci. Ale to jest niestety prawda, ze w Izraelu to sie stosuje zwykly aperthaid. Moj
          znajomy( bynajmniej nie antysemita, powazny architekt) byl tam przez pare lat i do dzis jest
          w szoku. Chociazby kwestia roznego traktowania Arabow i Zydow na post. kontrolnych.
          Znajomy opowiada, ze to jest codziennosc: Zyd to pokaze dokumenty i jedzie dalej a arabowi
          wszystkie rzerczy zbagaznika laduja na ziemi i jeszcze jest potem poganiany kopniakami
          zeby szybciej sprzatal.

          Ja w Izraelu nie bylem, ale jezeli slysze w TV, ze "Palestynski zamachowiec-samobojca
          wysadzil sie w sklepie zabijajac 5 zydow. W odwecie wojska Izraelskie ostrzelaly z czolgow
          cztery palestynskie wioski" to juz nie wiem kto jest gorszy. A po za tym, czy wojsko jest od
          tego zeby sie mscic na cywilach?

          Jestem naprawde w szoku ze narod, ktory tyle zlego doswiadczyl podczas II wojny swiatowej
          traktuje rownie podle innych ludzi... Przeciez politycy w Izraelu to nie sa mlodzieniaszki... Czy
          zapomnieli juz o Holokauscie?
          • Gość: Rafis Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 29.01.04, 14:55
            tomek854 napisał:

            > Wlasnie.
            > Olejmy calych tych debili ktorzxy uwazaja ze wszystkiemu zlu na swiecie
            winni s
            > a Zydzi,
            > masoni i cyklisci. Ale to jest niestety prawda, ze w Izraelu to sie stosuje
            zwy
            > kly aperthaid. Moj
            > znajomy( bynajmniej nie antysemita, powazny architekt) byl tam przez pare
            lat i
            > do dzis jest
            > w szoku. Chociazby kwestia roznego traktowania Arabow i Zydow na post.
            kontroln
            > ych.
            > Znajomy opowiada, ze to jest codziennosc: Zyd to pokaze dokumenty i jedzie
            dale
            > j a arabowi
            > wszystkie rzerczy zbagaznika laduja na ziemi i jeszcze jest potem poganiany
            kop
            > niakami
            > zeby szybciej sprzatal.

            Co w tym dziwnego? Jak bys traktował kogoś kto z prawdopodobieństwem 1:1000 ma
            bombe i w każdej chwili moż ejej urzyc w sklepie, przedszkolu czy na bazarze.

            >
            > Ja w Izraelu nie bylem, ale jezeli slysze w TV, ze "Palestynski zamachowiec-
            sam
            > obojca
            > wysadzil sie w sklepie zabijajac 5 zydow. W odwecie wojska Izraelskie
            ostrzelal
            > y z czolgow
            > cztery palestynskie wioski"

            Nie chce tu bronić Żydów ale te "wioski" to częstokroć siedziby tych
            wszystkich organizacji "terrorystycznych"



            to juz nie wiem kto jest gorszy. A po za tym, czy w
            > ojsko jest od
            > tego zeby sie mscic na cywilach?

            Saddam też budował składy broni pod szkołami, szpitalami!

            >
            > Jestem naprawde w szoku ze narod, ktory tyle zlego doswiadczyl podczas II
            wojny
            > swiatowej
            > traktuje rownie podle innych ludzi... Przeciez politycy w Izraelu to nie sa
            mlo
            > dzieniaszki... Czy
            > zapomnieli juz o Holokauscie?

            Obie strony sa winne tej eskalacji konfliktu. Postepują wg zasady oko za oko
            zab za ząb. Dopóki ktos nie zastopuje to będzie trwało a zawsze się znjadzie
            ktos komu pokój nie jest na reke. Jeśli ten dziadek w chuście(jakiś duchowy
            przywódca hamasu czy czegos) jawnie mówi w tv, że będa zabijac Żydów dopóki
            zabiją wszystkich to brak słów.
            Poza tym tamten rejon jest specyficzny, sa pewne różnice kulturowe.Wszytkie
            państwa wokół Izraela chca go zniszczyc i wcale tego nie ukrywają.
            Musze tez przyznac, ż erzeczywiście Żydzi używają holokaustu jako broni
            przeciwko wszystkim przeciwnikom co jest nie fair.






            -------------------------------------------------------------------------------
            -

            Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę
            • Gość: Gonzales Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 15:11
              Gość portalu: Rafis napisał(a):
              > Co w tym dziwnego? Jak bys traktował kogoś kto z prawdopodobieństwem 1:1000
              ma
              > bombe i w każdej chwili moż ejej urzyc w sklepie, przedszkolu czy na bazarze.

              Jak rozumiem, nakopujesz do tyłka każdemu spotkanemu człowiekowi ubranemu w
              dres Adidasa czy Nike - z racji prawdopodbieństwa popełnienia przestępstwa?

              > Nie chce tu bronić Żydów ale te "wioski" to częstokroć siedziby tych
              > wszystkich organizacji "terrorystycznych"

              A skąd wiesz? Może przeczytałeś to w jakiejś niezależnej gazecie arabskiej??

              > Saddam też budował składy broni pod szkołami, szpitalami!

              Których, jak do tej pory, nie znaleziono :))).

              > Obie strony sa winne tej eskalacji konfliktu. Postepują wg zasady oko za oko
              > zab za ząb. Dopóki ktos nie zastopuje to będzie trwało a zawsze się znjadzie
              > ktos komu pokój nie jest na reke. Jeśli ten dziadek w chuście(jakiś duchowy
              > przywódca hamasu czy czegos) jawnie mówi w tv, że będa zabijac Żydów dopóki
              > zabiją wszystkich to brak słów.

              To prawda, ale to Żydzi zdecydowanie dominują w tym konflikcie i to do nich
              należy pierwszy krok.

              > Poza tym tamten rejon jest specyficzny, sa pewne różnice kulturowe. Wszytkie
              > państwa wokół Izraela chca go zniszczyc i wcale tego nie ukrywają.

              Tak było kiedyś, teraz maja inne problemy - społeczne i gospodarcze.
              Oczywiście, zawsze jakaś grupka fanatyków będzie dążyć do likwidacji państwa
              ale proponowałbym - mimo wszystko - nie demonizować.


              > Musze tez przyznac, ż erzeczywiście Żydzi używają holokaustu jako broni
              > przeciwko wszystkim przeciwnikom co jest nie fair.

              I tu się zdecydowanie zgadzam, bo o to w końcu chodziło Autorowi wątku.
              Pozdrawiam wszystkich.

              • Gość: Rafis Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 29.01.04, 15:51
                Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                > > Co w tym dziwnego? Jak bys traktował kogoś kto z prawdopodobieństwem 1:100
                > 0
                > ma
                > > bombe i w każdej chwili moż ejej urzyc w sklepie, przedszkolu czy na bazar
                > ze.
                >
                > Jak rozumiem, nakopujesz do tyłka każdemu spotkanemu człowiekowi ubranemu w
                > dres Adidasa czy Nike - z racji prawdopodbieństwa popełnienia przestępstwa?

                Ciekawe co byc robił gdyby "Arab" zabił cała Twoją rodzine w zamachu bombowym?

                >
                > > Nie chce tu bronić Żydów ale te "wioski" to częstokroć siedziby tych
                > > wszystkich organizacji "terrorystycznych"
                >
                > A skąd wiesz? Może przeczytałeś to w jakiejś niezależnej gazecie arabskiej??

                widziałem w tv :)

                >
                > > Saddam też budował składy broni pod szkołami, szpitalami!
                >
                > Których, jak do tej pory, nie znaleziono :))).

                znaleziono, nie znaleziono tylko broni chemicznej. Zwykłą znaleziono.

                >
                > > Obie strony sa winne tej eskalacji konfliktu. Postepują wg zasady oko za o
                > ko
                > > zab za ząb. Dopóki ktos nie zastopuje to będzie trwało a zawsze się znjadz
                > ie
                > > ktos komu pokój nie jest na reke. Jeśli ten dziadek w chuście(jakiś duchow
                > y
                > > przywódca hamasu czy czegos) jawnie mówi w tv, że będa zabijac Żydów dopók
                > i
                > > zabiją wszystkich to brak słów.
                >
                > To prawda, ale to Żydzi zdecydowanie dominują w tym konflikcie i to do nich
                > należy pierwszy krok.

                Gdyby nie dominowali już dawno by ich nie było. Zostaliby zniszczeni.

                >
                > > Poza tym tamten rejon jest specyficzny, sa pewne różnice kulturowe. Wszytk
                > ie
                > > państwa wokół Izraela chca go zniszczyc i wcale tego nie ukrywają.
                >
                > Tak było kiedyś, teraz maja inne problemy - społeczne i gospodarcze.
                > Oczywiście, zawsze jakaś grupka fanatyków będzie dążyć do likwidacji państwa
                > ale proponowałbym - mimo wszystko - nie demonizować.

                Ta grupka jest dosyc spora i ma bogata rodzine siedzacą na złożach ropy dla
                której danie darowizny w wysokości kilku mln USD to nic wielkiego.

                >
                >
                > > Musze tez przyznac, ż erzeczywiście Żydzi używają holokaustu jako broni
                > > przeciwko wszystkim przeciwnikom co jest nie fair.
                >
                > I tu się zdecydowanie zgadzam, bo o to w końcu chodziło Autorowi wątku.
                > Pozdrawiam wszystkich.
                >

                Tak chyba o to mu chodziło :)

                pzdr.


                • Gość: Gonzales Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 16:20
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  > Ciekawe co byc robił gdyby "Arab" zabił cała Twoją rodzine w zamachu bombowym?

                  To działa w obie strony; Żydzi również zabijają Arabskie rodziny i tłumaczą
                  się, że to byli terroryści. A odpowiedź na pytanie, kto zaczął to pytanie z
                  gatunku co było pierwsze: jajko czy kura??

                  > znaleziono, nie znaleziono tylko broni chemicznej. Zwykłą znaleziono.

                  Masz rację. Z tym, że broń konwencjonalną można sobie trzymać tam, gdzie się
                  komu żywnie podoba. Poza tym, dziwne by było, gdyby jej nie znaleźli - w końcu
                  sami ją sprzedawali. Poza tym obawiam się, że szukać wcale je nie musieli.

                  > widziałem w tv :)

                  Baa, ja też widziałem, pytanie tylko, kto kręcił materiał, kto go cenzurował i
                  puszczał dalej??

                  > Gdyby nie dominowali już dawno by ich nie było. Zostaliby zniszczeni.

                  Słowa "dominacja" użyłem w sensie przeagi militarnej, technologicznej,
                  społecznej i demograficznej.
                  Poza tym w kulturze arabskiej normalne jest trzymanie broni w domu i strzelanie
                  na wiwat przy byle okazji. I to co dla nas jest składem broni, dla innych jest
                  niczym nadzwyczajnym.

                  > Ta grupka jest dosyc spora i ma bogata rodzine siedzacą na złożach ropy dla
                  > której danie darowizny w wysokości kilku mln USD to nic wielkiego.

                  A czy w tej telewiji, w której oglądałeś wisoki terrorystów nie mówili nic o
                  kryzysie ekonomicznym i społecznym państw "siedzących na ropie"??
                  Poza tym, bądźmy szczerzy: nawet darowizna kilku milionów dolarów to niewiele
                  jak wojnę z potężnym Izraelem.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Rafis Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 30.01.04, 13:38
                    Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                    > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                    >
                    > > Ciekawe co byc robił gdyby "Arab" zabił cała Twoją rodzine w zamachu bombo
                    > wym?
                    >
                    > To działa w obie strony; Żydzi również zabijają Arabskie rodziny i tłumaczą
                    > się, że to byli terroryści. A odpowiedź na pytanie, kto zaczął to pytanie z
                    > gatunku co było pierwsze: jajko czy kura??

                    Fakt ale to sprawia, że ta spirala sama sie nie przzerwie!

                    >
                    > > znaleziono, nie znaleziono tylko broni chemicznej. Zwykłą znaleziono.
                    >
                    > Masz rację. Z tym, że broń konwencjonalną można sobie trzymać tam, gdzie się
                    > komu żywnie podoba. Poza tym, dziwne by było, gdyby jej nie znaleźli - w
                    końcu
                    > sami ją sprzedawali. Poza tym obawiam się, że szukać wcale je nie musieli.

                    Broń sprzedawała Francja i Niemcy-najwieksi obrońcy pokoju światowego :)

                    >
                    > > widziałem w tv :)
                    >
                    > Baa, ja też widziałem, pytanie tylko, kto kręcił materiał, kto go cenzurował
                    i
                    > puszczał dalej??

                    Czy to ważne kto go kręcił? ważne co na nim widać.Czy to że "baza terrorustów"
                    jest filmowana przez tv Izrael umniejsza prawdziwośc jej istnienia?


                    >
                    > > Gdyby nie dominowali już dawno by ich nie było. Zostaliby zniszczeni.
                    >
                    > Słowa "dominacja" użyłem w sensie przeagi militarnej, technologicznej,
                    > społecznej i demograficznej.
                    > Poza tym w kulturze arabskiej normalne jest trzymanie broni w domu i
                    strzelanie
                    >
                    > na wiwat przy byle okazji. I to co dla nas jest składem broni, dla innych
                    jest
                    > niczym nadzwyczajnym.

                    Tak można powiedziec o wszystkim. W Korei mają taką kulture że składują uran ;)

                    >
                    > > Ta grupka jest dosyc spora i ma bogata rodzine siedzacą na złożach ropy dl
                    > a
                    > > której danie darowizny w wysokości kilku mln USD to nic wielkiego.
                    >
                    > A czy w tej telewiji, w której oglądałeś wisoki terrorystów nie mówili nic o
                    > kryzysie ekonomicznym i społecznym państw "siedzących na ropie"??
                    > Poza tym, bądźmy szczerzy: nawet darowizna kilku milionów dolarów to
                    niewiele
                    > jak wojnę z potężnym Izraelem.
                    >
                    > Pozdrawiam.

                    Kryzys kryzysem ale Szejkowie maja niwiele wspólnego ze społećzeństwem. Mówiąc
                    o kilku milionach miałem na mysli przysłowiowe kilka mln(groszy ;))
                    Dla takiego Szejka danie kasy na Palestyńczyków czy innych Bin Ladenów to jak
                    odkupienie grzechów.

                    pzdr.


                    • Gość: Gonzales Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.04, 14:19
                      Gość portalu: Rafis napisał(a):

                      > Fakt ale to sprawia, że ta spirala sama sie nie przzerwie!

                      Dlatego napisałem, że to - mimo wszystkich uzasadnionych zastrzeżeń - powinni
                      zainicjować rozejm i dotrzymać go.

                      > Broń sprzedawała Francja i Niemcy-najwieksi obrońcy pokoju światowego :)

                      Oraz Amerykanie, Rosjanie i kilka innych państw na świecie.

                      > Czy to ważne kto go kręcił? ważne co na nim widać.Czy to że "baza
                      terrorustów"
                      > jest filmowana przez tv Izrael umniejsza prawdziwośc jej istnienia?

                      Oczywiście, że tak. Telewizja to obecnie najskuteczniejsze narzędzie
                      propagandy. Ostatecznie Niemcy też prezentowali obozy koncentracyjne jako
                      sielskie miejsca pracy i wypoczynku.

                      > Tak można powiedziec o wszystkim. W Korei mają taką kulture że składują
                      uran ;)

                      W ten uran to średnio wierzę, niemniej jednak nikt nie tłumaczył, że ludzie
                      trzymają uran bo lubią i uran mieliśmy w domu z dziada pradziada.
                      Nota bene, gdyby zastosować kryteria, że posiadanie broni w domu umiejscawia
                      gospodarza w gronie terrorystów, to największą organizacją terrorystyczną
                      byłyby Stany Zjednoczone ;).

                      > Kryzys kryzysem ale Szejkowie maja niwiele wspólnego ze społećzeństwem.

                      To prawda, i dlatego jest tam taka bieda.

                      Mówiąc
                      > o kilku milionach miałem na mysli przysłowiowe kilka mln(groszy ;))
                      > Dla takiego Szejka danie kasy na Palestyńczyków czy innych Bin Ladenów to jak
                      > odkupienie grzechów.

                      Motyw to motyw, ale skuteczność tych kilku milionów jest raczej newielka.

                      Pozdrawiam.
                • tomek854 Re: Antysemityzm: co to jest ? 30.01.04, 12:02
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  > Ciekawe co byc robił gdyby "Arab" zabił cała Twoją rodzine w zamachu bombowym?

                  o tak, na pewno zaczalbym palac nienawiscia do wszystkich arabow i traktowac
                  ich jak psy. Wiedzialbym, ze takie traktowanie na pewno zatrzyma eskalacje
                  konfliktu...

                  Wiem, ze to jest raczej psychologia, ale w koncu nie kazdy Zyd zostal
                  pozbawiony rodziny w zamachu terrorystycznym

                  Po za tym w wojsku na pewno jest jakis strateg, a srednio madry misio wpadnie
                  na to , ze jak sie bedzie traktowac arabow jak psy to raczej za izraelem
                  przepadac nie beda.
            • tomek854 Re: Antysemityzm: co to jest ? 30.01.04, 11:53
              Nie musze juz odpowiadac, bo idealnie odpowiedzial Gonzales
    • Gość: katowiczanin Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: 62.233.241.* 29.01.04, 15:37
      Podoba mi się ten bardzo ładnie i mądrze założony wątek, i całkowicie nie
      zgadzam się z przytykami "Miniji" pod jego adresem.
      Żartobliwie odpowiedziałbym na pytanie zawarte w tytule wątku, że
      ANTYSEMITYZM , to lubienie wszystkich semitów... z wyjątkiem ŻYDÓW.
      Klasyczna definicja antysemityzmu wydaje się mi prosta: antypatia do Żydów
      ubrana w szaty ideologii. Natomiast na codzień obserwuje się, że z pojęcia
      antysemityzmu zrobiono uniwersalne narzędzie, którego używa się do różnych
      celów i ataków na zbiorowości, czy społeczności ludzkie, bądż pojedyńcze osoby.
      Używa się go jako etykiety.
      Po ostatniej wojnie, po obozach zagłady i eksterminacji narodu żydowskiego,
      ciągle jest żywa pamięć o tych okrucieństwach, a słowa "holokaust"
      i "antysemityzm" mają swoistą korelację, którą dorażnie się wykorzystuje i
      eksploatuje. Dlatego oskarżenie o antysemityzm ma tak duży ciężar gatuntowy.
      Antypolonizm, antyniemieckość, czy antysowietyzm, czy inne anty-.... nie mogą
      się temu równać i znaczą coś innego.

      Zgadzam się z autorem wątku, że jakakolwiek krytyka postępowania Izraela, a
      nawet osób pochodzenia żydowskiego, traktowana jest często jako zwyczajny
      ANTYSEMITYZM, co jest politycznie poprawnym... absurdem.
    • Gość: kotbehemot Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:30
      Mysle ze po raz kolejny sprawdzą sie mądre słowa- ocenę swiata zacznijmy od
      siebie. Mysle ze zanim zaczniemy krytykowac Izrael, uporządkujmy sprawy
      żydowskie w Polsce, przeciez to co sie u nas dzieje to żenada! Jesli w
      parlamencie, na ulotkach wyobrczych, w telewizji uzywa sie bez skrępowania
      argumentów typu "on jest Żyd, nie wybierajcie go" to chyba z naszym krajem jest
      cos nie w porządku?

      Juz samo zainteresowanie jakie wzbudza ten topic wskazuje na antysemityzm.
      Domyslam sie ze wątek o Korei Północnej "zatonąłby" w odmętach forum w godzine;)
      • Gość: Gonzales Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 16:35
        > Mysle ze po raz kolejny sprawdzą sie mądre słowa- ocenę swiata zacznijmy od
        > siebie. Mysle ze zanim zaczniemy krytykowac Izrael, uporządkujmy sprawy
        > żydowskie w Polsce, przeciez to co sie u nas dzieje to żenada! Jesli w
        > parlamencie, na ulotkach wyobrczych, w telewizji uzywa sie bez skrępowania
        > argumentów typu "on jest Żyd, nie wybierajcie go" to chyba z naszym krajem
        jest
        >
        > cos nie w porządku?
        >


        Koncepcja jest słuszna, nawet bardzo, z tym, że Autorowi wątku chodziło raczej
        o pewien schemat postępowania strony semickiej. Jakakolwiek krytyka - od razy
        padają hasła o Holocauście i antysemityzmie. Czasmi rpowadzi to do
        paradoksalnych sytuacji.

        > Juz samo zainteresowanie jakie wzbudza ten topic wskazuje na antysemityzm.
        > Domyslam sie ze wątek o Korei Północnej "zatonąłby" w odmętach forum w
        godzine;
        > )

        To prawda, ale tak już jest stopień "reakcji" jest ściśle powiązany ze
        stopniem "akcji" :).

        Pozdrawiam.
        • map4 Re: Antysemityzm: co to jest ? 30.01.04, 12:45
          Gość portalu: Gonzales napisał(a):

          > Koncepcja jest słuszna, nawet bardzo, z tym, że Autorowi wątku chodziło raczej
          > o pewien schemat postępowania strony semickiej. Jakakolwiek krytyka - od razy
          > padają hasła o Holocauście i antysemityzmie. Czasmi rpowadzi to do
          > paradoksalnych sytuacji.

          Używając mocniejszych słów: szermując 6 milionami zagazowanych Żydów rząd
          Izraela wspólnie z lokalnymi społecznościami żydowskimi próbuje ograniczać naszą
          wolność wypowiedzi. Oto bowiem każda krytyka polityki Izraela staje się powodem
          do wściekłego ataku z paragrafu "antysemityzm".
          Jasne jest, że szczególnie my, Polacy, nie lubimy, kiedy ktoś próbuje nam
          zakładać knebel. Wolność wypowiedzi oznacza również wolność krytyki.
          Dodatkowo zastanawiam się ilu politycznych wrogów Izrael uśmiercił korzystając
          ze swoistego "immunitetu" na stosowanie terroru. Dlaczego nam nie wolno o tym
          mówić ? Czy nasz strach przed przyklejeniem nam łatki "antysemitów" nie zrobił z
          nas pomocników w morderstwie ? Czy nasze "ciszej nad tą trumną" nie zachęciło
          obydwu stron do nakręcania spirali przemocy ? Jaki procent winy za tą krwawą
          jatkę pomiędzy dwoma narodami ponosimy my, bierni i leniwi, dający się
          zastraszyć mieszkańcy bogatej samolubnej Europy ?
          Czym jest nasza polityczna poprawność dla ciągle rosnących zastępów rodzin
          ofiar przemocy ?
          Gdzie są nasze autorytety moralne ? Gdzie są nasze siły zbrojne, dlaczego milczą
          o tym politycy ? Czy nasi politycy powtarzają jedynie to, na co im Wielki Brat
          pozwoli ? Jeśli tak jest, to powiem wam krótko: do dupy z taką władzą.
          Nie po to ją sobie sami wybraliśmy, żeby teraz ślepo wykonywała polecenia
          Waszyngtonu. Władza pochodzi od narodu i ostatnio coś zaczyna mi się wydawać, że
          niektórzy nasi wybrańcy o tym zapomnieli. No to odświeżmy im pamięć. Jak
          posiedzą rok na bezrobociu, to im się horyzonty zmienią. Odcięcie od koryta
          potrafi zdziałać cuda. I tak się coraz bardziej zastanawiam: co to ma wszystko z
          antysemityzmem wspólnego ?
          • Gość: Toto Oczywiscie, IP: *.proxy.aol.com 30.01.04, 19:24
            Polska zaplutym karlem Waszyngtonu.Dosc dlugo czekalem ale w koncu doszedles do
            tego co chciales powiedziec na poczatku.
            Jak zwykle punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
            • Gość: Gonzales Re: Oczywiscie, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.04, 19:36
              Gość portalu: Toto napisał(a):

              > Polska zaplutym karlem Waszyngtonu.Dosc dlugo czekalem ale w koncu doszedles
              do
              >
              > tego co chciales powiedziec na poczatku.
              > Jak zwykle punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

              Sprawa wiz dla Polaków pokazała, kim tak naprawdę dla Amerykanów jesteśmy.
              Terminologia to sprawa drugorzędna.
              • Gość: Toto Porazajaca jest IP: *.proxy.aol.com 31.01.04, 18:50
                "logika" moich rodakow.Rozumiem ze szary obywatel moglby myslec ze cos sie
                zmieni w przepisach wizowych,szczegolnie po histerii wywolanej w
                srodkach "masowego razenia".Ale ignorancja ,arogancja i glupota rzadzacych jest
                nie do wybaczenia.(Rozumiem ze rzadzacy zostali wybrani przez rzadzonych
                demokratycznie i sa ich reprezentacja).Na jakiej podstawie sie kierowano
                zadajac zniesienia wiz ? Nie chce mi sie szukac linkow,zainteresowanych odsylam
                do podforum Polonia,ale kto by chcial moglby znalezc wiele informacji.
                Z drugiej strony rzad polski chce aby UE zastosowalo wobec
                USA ,Kanady ,Australii i Nowej Zelandii klauzule solidarnosci.To jest DNO.I wy
                macie pretensje do US ze nie chce rozwalac swojego systemu wizowego dla jednego
                kraju? A czym takim Polska sie zasluzyla aby obywatele mogli wjezdzac do US bez
                wiz(to nie tak calkiem bez wiz ale to temat na inny watek).Wizy zaleza od tego
                jak sie dani obywatele zachowuja na terenie kraju gospodarza a nie od pomocy
                jakiej sobie kraje udzielaja.Tu jest podstawowa roznica.
                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040110/ekonomia/ekonomia_a_1.html
                • Gość: Toto Powinno byc IP: *.proxy.aol.com 31.01.04, 19:02
                  rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040123/swiat/swiat_a_1.html
                  ale ten przed tym tez dobry.
                • Gość: Gonzales Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;). IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 13:46
                  Ale od początku. Nie rozumiem, dlaczego w wątku poświęconemu antysemityzmowi
                  mamy zajmować się polityką wizową USA. Ale skoro już tak jest, to podejmę
                  dyskusję.

                  Gość portalu: Toto napisał(a):

                  > "logika" moich rodakow.Rozumiem ze szary obywatel moglby myslec ze cos sie
                  > zmieni w przepisach wizowych,szczegolnie po histerii wywolanej w
                  > srodkach "masowego razenia".

                  Szary obywatel raczej nie wierzył w możliwość zniesienia wiz, jak również w
                  mass-mediach histerii nie było. Po prostu, zniesienie wiz postrzegane jest
                  przez Polaków - i nie tylko Polaków - jako konsekwencja "cudownej i wspaniałej"
                  współpracy z "naszywmi wielkimi przyjaciółmi z USA".

                  Z drugiej strony rzad polski chce aby UE zastosowalo wobec
                  > USA ,Kanady ,Australii i Nowej Zelandii klauzule solidarnosci.To jest DNO

                  To nie jest dno, tylko konsekwencja przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
                  Skoro ponosimy koszty przystąpienia do struktur unijnych, oczywiste jest, że
                  będziemy czerpać maksymalne profity.

                  Wizy zaleza od tego
                  > jak sie dani obywatele zachowuja na terenie kraju gospodarza a nie od pomocy
                  > jakiej sobie kraje udzielaja.Tu jest podstawowa roznica.

                  I tutaj Ty objawiasz swoją ignorancję w dziedzinie wiz do USA.
                  Otóż, aby USA zniosły wizy, odsetek odrzucanych podań wizowych nie może
                  przekraczać określonego poziomu - można przeczytać o tym we wklejonym przez
                  Ciebie linku.

                  I wy
                  >
                  > macie pretensje do US ze nie chce rozwalać swojego systemu wizowego dla
                  jednego
                  >
                  > kraju?

                  Przecież tych państw jest więcej....
                  • Gość: Yani Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;). IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 18:01
                    > Szary obywatel raczej nie wierzył w możliwość zniesienia wiz, jak również w
                    > mass-mediach histerii nie było. Po prostu, zniesienie wiz postrzegane jest
                    > przez Polaków - i nie tylko Polaków - jako konsekwencja "cudownej i
                    >wspaniałej"współpracy z "naszywmi wielkimi przyjaciółmi z USA".

                    Dobrze, ze uzywasz cudzyslow, przynajmniej nie mozna posadzic Ciebie o
                    megalomanie. Gdyby tylko wyniki wspolpracy mialy byc kryterium dla zniesienia
                    wiz, Polska musialaby czekac jeszcze setki lat, a wiz juz od dawna nie wymagano
                    by od chinczykow lub meksykanow.
                    • Gość: Gonzales Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;). IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 18:10
                      Gość portalu: Yani napisał(a):

                      > > Szary obywatel raczej nie wierzył w możliwość zniesienia wiz, jak również
                      > w
                      > > mass-mediach histerii nie było. Po prostu, zniesienie wiz postrzegane jest
                      >
                      > > przez Polaków - i nie tylko Polaków - jako konsekwencja "cudownej i
                      > >wspaniałej"współpracy z "naszywmi wielkimi przyjaciółmi z USA".
                      >
                      > Dobrze, ze uzywasz cudzyslow, przynajmniej nie mozna posadzic Ciebie o
                      > megalomanie. Gdyby tylko wyniki wspolpracy mialy byc kryterium dla zniesienia
                      > wiz, Polska musialaby czekac jeszcze setki lat, a wiz juz od dawna nie
                      wymagano
                      >
                      > by od chinczykow lub meksykanow.


                      Przecież to określenia żywcem wzięte z wypowiedzi polityków amerykańskich ;).
                      • Gość: Yani Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;). IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 00:35
                        > Przecież to określenia żywcem wzięte z wypowiedzi polityków amerykańskich ;).

                        Jezeli tak bedziemy przytaczac "zywcem" wziete wypowiedzi z polskiej prasy, to
                        nigdy nie dogadamy sie. Zreszta, nie ma to znaczenia. Faktem jest, ze
                        Amerykanie doceniaja Polske jako sojusznika, zas Polacy ten fakt przeceniaja.
                        Ameryka nie ma wielkich przyjaciol badz tez wielkich partnerow w wymianie
                        gospodarczej. Politycznie poprawnie, amerykanscy politycy uzywaja okreslen
                        typu: wazny, znaczacy itp. Wielkim sojusznikiem, partnerem gospodarczym, moga
                        byc USA okreslane w stosunku do siebie przez inny mniejszy kraj, tak jak Polska
                        okresla Niemcy, do ktorych wysyla ok. 60% swojej produkcji.
                        Pozwol, ze odniose sie do Twoich wczesniejszych wypowiedzi:

                        Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                        >To nie jest dno, tylko konsekwencja przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
                        >Skoro ponosimy koszty przystąpienia do struktur unijnych, oczywiste jest, że
                        >będziemy czerpać maksymalne profity.

                        Z wprowadzenia wiz dla Amerykanow, Polska nie bedzie miala zadnych korzysci, a
                        tylko podetnie cienka galaz, na ktorej ledwo siedzi. Tym bardziej nie poprze
                        tego UE. W ostatnim roku o 80% zmalal ruch turystyczny do Francji. Bankrutuja
                        hotele i osrodki wypoczynkowe. Francuzi zatrudniaja juz amerykanskich aktorow,
                        zeby z powrotem sciagnac amerykanskich turystow.

                        >I tutaj Ty objawiasz swoją ignorancję w dziedzinie wiz do USA.
                        >Otóż, aby USA zniosły wizy, odsetek odrzucanych podań wizowych nie może
                        >przekraczać określonego poziomu - można przeczytać o tym we wklejonym przez
                        >Ciebie linku.

                        To co napisal Toto jest absolutna prawda. Za lamanie prawa przez
                        polskich "turystow" na terenie USA, wnioski wizowe rozpatrywane sa pod katem
                        paragrafu 214 Immigration and Nationality Act. Na podstawie tego paragrafu,
                        ubiegajacy sie o wjazd do USA, musi przekonac konsula, ze nie zajmnie sie
                        dzialalnoscia niezgodna z prawem, w tym takze praca bez zezwolenia. Trzeba
                        zaczac w Polsce likwidowac przyczyne takiego stanu rzeczy, a nie za skutki
                        obwiniac USA.

                        • Gość: Gonzales Re: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;). IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 01:04
                          > Jezeli tak bedziemy przytaczac "zywcem" wziete wypowiedzi z polskiej prasy,
                          to
                          > nigdy nie dogadamy sie. Zreszta, nie ma to znaczenia. Faktem jest, ze
                          > Amerykanie doceniaja Polske jako sojusznika, zas Polacy ten fakt przeceniaja.
                          > Ameryka nie ma wielkich przyjaciol badz tez wielkich partnerow w wymianie
                          > gospodarczej. Politycznie poprawnie, amerykanscy politycy uzywaja okreslen
                          > typu: wazny, znaczacy itp. Wielkim sojusznikiem, partnerem gospodarczym, moga
                          > byc USA okreslane w stosunku do siebie przez inny mniejszy kraj, tak jak
                          Polska


                          Obawiam się, że mamy diametralnie odmienne światopoglądy. Z mojego punktu
                          widzenia, jeżeli Amerykanie nazywają nas sojusznikami w sprawach wojskowych, to
                          dlaczego w sprawach imigracyjnych traktują nas jak wrogów?

                          > Z wprowadzenia wiz dla Amerykanow, Polska nie bedzie miala zadnych korzysci,
                          a
                          > tylko podetnie cienka galaz, na ktorej ledwo siedzi.

                          Tutaj się zgadzam - takie działania przypominają plucie w piaskownicy.

                          Tym bardziej nie poprze
                          > tego UE. W ostatnim roku o 80% zmalal ruch turystyczny do Francji. Bankrutuja
                          > hotele i osrodki wypoczynkowe. Francuzi zatrudniaja juz amerykanskich
                          aktorow,
                          > zeby z powrotem sciagnac amerykanskich turystow.

                          W tej kwestii zdania są podzielone. W każdym razie na spadek ruchu
                          turystycznego wpływ miało przede wszystkim zagrożenie terroryzmem.

                          > To co napisal Toto jest absolutna prawda. Za lamanie prawa przez
                          > polskich "turystow" na terenie USA, wnioski wizowe rozpatrywane sa pod katem
                          > paragrafu 214 Immigration and Nationality Act. Na podstawie tego paragrafu,
                          > ubiegajacy sie o wjazd do USA, musi przekonac konsula, ze nie zajmnie sie
                          > dzialalnoscia niezgodna z prawem, w tym takze praca bez zezwolenia. Trzeba
                          > zaczac w Polsce likwidowac przyczyne takiego stanu rzeczy, a nie za skutki
                          > obwiniac USA.
                          >

                          Po prostu wkleję fragment tekstu: "Ewentualność zwrócenia się Polski o pomoc do
                          Rady UE na razie nie skłoniła władz Australii i Nowej Zelandii choćby do
                          rozpoczęcia z nami rozmów w sprawie wiz. Oba kraje wykluczają ich zniesienie,
                          jeśli więcej niż 2 procent Polaków będzie łamało warunki określone przy
                          przyznawaniu wiz. Dziś jest to 8 procent.

                          Amerykanie i Kanadyjczycy stosują inne kryterium: aby wizy zostały zniesione,
                          odmowy nie może otrzymać więcej niż 6 procent występujących o wizę. Dziś jest
                          to około 20 procent. Ale, zauważają polscy dyplomaci, decyzja o tym, komu
                          przyznać wizę, a komu odmówić, to subiektywna decyzja konsula. Podejrzewają
                          wręcz, że Waszyngton nakazał służbom konsularnym zaostrzenie rygorów, byle
                          tylko nie musieć znieść wymogu wizowego wobec Polaków."




                  • Gość: Toto Jezeli sie nie myle IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 00:35
                    to Ty wspomniales o wizach pierwszy.
                    Proszenie teraz o mozliwosc utrzymania obowiazku wizowego wobec wymienionych
                    panstw jest rozpaczliwa proba ratowania twarzy przez skompromitowanych dupkow z
                    rzadu.Zreszta uderzy to tylko w Polonie gdyz stanowi ona smiem twierdzic 90%
                    przyjezdzajacyh do kraju.
                    To ilu petentow zostanie odprawionych z kwitkiem zalezy od tego ilu z ich
                    rodakow przedluzylo sobie wakacje nielegalnie.
                    Wiecej krajow ? Mozesz byc dokladniejszy ,o co chodzi?
                    • Gość: Yani Re: Jezeli sie nie myle IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 00:40
                      Jemu z pewnoscia rozchodzi sie o ponad 130 (sto trzydziesci) krajow, od ktorych
                      poczawszy od 2005r bedzie wymagalo sie przed wjazdem na teren EU: wiz, odciskow
                      palcow lub scan oka :)))
                      • Gość: Gonzales Do Toto i Yaniego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 00:50
                        ...aczkolwiek mam wrażenie, że to jedna i ta sama osoba...

                        Jak tak czytam Wasze wypowiedzi - wypowiedzi Rodaków zza oceanu, to mam
                        wrażenie, że zniesienie wiz udezryłoby tak naprawdę w Polonię amerykańską,
                        której wyrosłaby nagle bardzo silna konkurencja, w postaci wykształconych i
                        znajacych języki i zdeterminowanych rówieśników [?].

                        • Gość: Yani Re: Do Toto i Yaniego... IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 00:53
                          Nie spodziewalem sie, ze z braku argumentow tak szybko puszcza Ci nerwy ;)

                          Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                          > ...aczkolwiek mam wrażenie, że to jedna i ta sama osoba...
                          >
                          > Jak tak czytam Wasze wypowiedzi - wypowiedzi Rodaków zza oceanu, to mam
                          > wrażenie, że zniesienie wiz udezryłoby tak naprawdę w Polonię amerykańską,
                          > której wyrosłaby nagle bardzo silna konkurencja, w postaci wykształconych i
                          > znajacych języki i zdeterminowanych rówieśników [?].
                          >
                          • Gość: Gonzales Jestem spokojny :). IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 01:11
                            ostatecznie nie ma czym się podniecać. Wizy były, są i niestety pewnie jeszcze
                            długo będą. Pytanie tylko, czy Polacy wyciagną z tej lekcji właściwe wnioski?
                            Wątpię - polscy politycy to taka kasta, która musi włazić komuś dużemu w tyłek.
                            Kiedyś byli to Rosajeni, teraz są Amerykanie.. Może kiedyś zaczną wchodzić w
                            tyłek wyborcom.
                            A co do moich argumentów - cóż, obawiam się, że są niekompatybilne z Twoim
                            [Waszymi]. Wy pewne rzeczy oceniacie z perspektywy USA, ja z perspektywy
                            Polski. Prawda pewnie leży pośrodku.
                            Pozdrawiam ;).
                            • Gość: Yani Re: Jestem spokojny :). IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 08:09
                              Gość portalu: Gonzales napisał(a):

                              > ostatecznie nie ma czym się podniecać. Wizy były, są i niestety pewnie
                              >jeszcze długo będą. Pytanie tylko, czy Polacy wyciagną z tej lekcji właściwe
                              >wnioski? Wątpię - polscy politycy to taka kasta, która musi włazić komuś
                              >dużemu w tyłek.Kiedyś byli to Rosajeni, teraz są Amerykanie.. Może kiedyś
                              >zaczną wchodzić w tyłek wyborcom.

                              Jak uspokoiles sie to jeszcze odpisze.
                              W Polsce ludzie powinni jak najszybciej pozbyc sie narodowego nawyku
                              zalatwiania spraw po tzw. "znajomosci", a w pierwszej kolejnosci przestac
                              stosowac jej na arenie miedzynarodowej. Tutaj sa inne kryteria a znajomosci
                              potrzebne byly w komunie. Nie wszyscy w Polsce, ci u wladzy lub nie, potrafia
                              zmienic swoja mentalnosc. Prezydent RP, przylecial do Washington z zalozeniem,
                              ze jego "znajomosci" za wyslanie polskich wojsk do Iraku, zalatwia juz wszysto,
                              blad. Kilka lat temu strona amerykanska przdstawila punkty, ktorych spelnienie
                              ulatwiloby procedure wizowa lub calkowite jej zaniechanie. Strona polska do
                              dnia dzisiejszego nie spelnila zadnego (zero). Reforma gospodarcza nadal w
                              powijakach, procedury prawne w tym prawo przetargowe nie zreformowane przez co
                              Polska traci miliardy a bezrobocie siega 20%. Bedac w USA, Kwasniewski tylko
                              cwaniakowal i osmieszyl sie rzadajac zmian w sprawnie funkcjonujacym systemie
                              prawodawczym USA. Media nie zostawily na nim suchej nitki, naswietlajac metody
                              jakimi wciaz zalatwia sie "interesy" w Polsce. Ale wg Ciebie powinienem
                              niezaradnosc polskiego rzadu popierac i jako rodak czynic to po "znajomosci",
                              nonsens. W tym miejscu dopiero moge wstawic pytanie:

                              >czy Polacy wyciagną z tej lekcji właściwe wnioski?

                              Jezeli bardzo zalezy Tobie na zniesieniu wiz do USA, zacznij wymuszac na swoim
                              rzadzie, zeby najpierw posprzatal wlasne podworko.
                              Just do your job :)
                              • Gość: Gonzales Re: Jestem spokojny :). IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 09:24
                                Gość portalu: Yani napisał(a):
                                > Jak uspokoiles sie to jeszcze odpisze.
                                Moje nerwy to Twoja nadinterpretacja.

                                > W Polsce ludzie powinni jak najszybciej pozbyc sie narodowego nawyku
                                > zalatwiania spraw po tzw. "znajomosci",

                                Dziękuję za odrobinę "dobrych rad" zza oceanu. Jak tylko będą warunki, to na
                                pewno przestaniemy załatwiać wszystko po znajomości :).

                                a w pierwszej kolejnosci przestac
                                > stosowac jej na arenie miedzynarodowej. Tutaj sa inne kryteria a znajomosci
                                > potrzebne byly w komunie. Nie wszyscy w Polsce, ci u wladzy lub nie, potrafia
                                > zmienic swoja mentalnosc. Prezydent RP, przylecial do Washington z
                                zalozeniem,
                                > ze jego "znajomosci" za wyslanie polskich wojsk do Iraku, zalatwia juz
                                wszysto,
                                >
                                Obawiam się, że czas spędzony poza granicami polski wpłynął niewłaściwie na
                                znajomość zakresu pojęciowego pewnych słów. To co Ty określasz
                                jako "znajomości", to po prostu przejaw sojuszu i partnerstwa, przejaw wsparcia
                                w wojnie z terroryzmem, itd. itp.

                                Kilka lat temu strona amerykanska przdstawila punkty, ktorych spelnienie
                                > ulatwiloby procedure wizowa lub calkowite jej zaniechanie. Strona polska do
                                > dnia dzisiejszego nie spelnila zadnego (zero). Reforma gospodarcza nadal w
                                > powijakach, procedury prawne w tym prawo przetargowe nie zreformowane przez
                                co
                                > Polska traci miliardy a bezrobocie siega 20%.

                                To swoiste novum. Ostatnio słychać przeważnie o procedurach
                                antyterrorystycznych, co w przypadku Polaków brzmi naprawdę śmiesznie.
                                Ale nawet odnosząc się do tych zarzutów, to stosowanie tych kryteriów to
                                kuriozum. Gdyby takie kryteria zastosować do innych państw europejskich, to
                                wizy należałoby wprowadzić dla Niemców [bezrobocie], Włochów [procedury
                                przetargowe i korupcja] i brak reformy gospodarczej - większość państw UE
                                targanych kryzysem.

                                Bedac w USA, Kwasniewski tylko
                                > cwaniakowal i osmieszyl sie rzadajac zmian w sprawnie funkcjonujacym systemie
                                > prawodawczym USA. Media nie zostawily na nim suchej nitki, naswietlajac
                                metody
                                > jakimi wciaz zalatwia sie "interesy" w Polsce.

                                Czy to są zmiany w "sprawnie funkcjonującym systemie prawodawczym"? Nie wiem
                                jak to u Was wygląda, ale ja odnoszę wrażenie, że polemizujemy na temat
                                polityki wizowej ;).
                                Media nie zostawiły suchej nitki... Czy wszystkie?

                                Ale wg Ciebie powinienem
                                > niezaradnosc polskiego rzadu popierac i jako rodak czynic to po "znajomosci",
                                > nonsens.

                                Typowe amerykańskie odwracania kota ogonem. Takie zachowania - ze strony
                                polskiego rządu - należy tępić; niemniej jednak najeżdżanie na Polaków chcących
                                zniesienia wiz jest po prostu zabawne i w zasadzie pozbawia Cię wiarygodności.

                                Pozdrawiam.
                                • Gość: Yani Re: Jestem spokojny :). IP: *.proxy.aol.com 03.02.04, 04:18
                                  Do przewidzenia bylo, ze niczego nie zrozumiesz. Nie spodziewam sie tez, ze
                                  zrozumiesz i teraz. Ale byc moze po szkodzie, zaczniesz lepiej spostrzegac
                                  fakty, zeby wyciagnac z nich wlasciwe wnioski.
                                  Kwasniewski nie przedstawil zadnych argumentow, ktore przekonaly by rzad USA,
                                  ze warunki: ekonomiczne,gospodarcze... (mozesz dalej wymieniac) w Polsce,
                                  powstrzymaja nielegalna imigracje za praca. To, ze Polska jest sojusznikiem w
                                  walce z terroryzmem (Niemcy i Francja tez nimi sa, nawet bardziej
                                  znaczacy ,pomimo roznicy opinii w sprawie Iraku), nie zapewnia strony
                                  amerykanskiej, ze Polacy zaprzestana podejmowania nielegalnej pracy, wywiazywac
                                  sie z zadeklarowanego przy wjezdzie terminu pobytu na terenie USA. "Argumenty"
                                  delegacji RP, ze Polacy beda szukac pracy w Unii, w momencie gdy kraje UE
                                  blokuja dla nich mozliwosc zatrudnienia, bylo szczytem cynizmu. Twoj argument
                                  odnosnie sytuacji w krajach EU, nie posiada zadnej wartosci. Sytuacja bowiem
                                  nie jest na tyle zla, zeby zmuszala wlochow , niemcow... etc. do podejmowania
                                  nielegalnej pracy w USA. Gdybys z uwaga przeczytal co napisalem wczesniej,
                                  zrozumialbys, ze mnie bardziej zalezy na zniesieniu wiz dla Polakow, jak Tobie.
                                  Wybrales droge i metode rzadu RP, ktora nie ma szans dla osiagniecia celu.
                                  Nie bede juz wiecej pisal na ten temat, gdyz pisanie Tobie, jest jak rzucanie
                                  grochem o sciane.
                                  Bye!
                                  • Gość: Gonzales I piszę ostatni ostatni post w tej kwestii. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.04, 10:31
                                    Gość portalu: Yani napisał(a):

                                    > Do przewidzenia bylo, ze niczego nie zrozumiesz. Nie spodziewam sie tez, ze
                                    > zrozumiesz i teraz. Ale byc moze po szkodzie, zaczniesz lepiej spostrzegac
                                    > fakty, zeby wyciagnac z nich wlasciwe wnioski.

                                    Typowe amerykańskie rozumowanie: masz odmienne zdanie, jesteś - implicite -
                                    ciemniakiem ;),

                                    > Kwasniewski nie przedstawil zadnych argumentow, ktore przekonaly by rzad USA,
                                    > ze warunki: ekonomiczne,gospodarcze... (mozesz dalej wymieniac) w Polsce,
                                    > powstrzymaja nielegalna imigracje za praca.

                                    Skuteczność argumentów to - między innymi - efekt otworzenia się drugiej strony
                                    na te argumenty. Jeżeli Amerykanie nie chcą zniesienia wiz dla Polaków - bo
                                    nie, to i tak nic ich nie przekona.

                                    >To, ze Polska jest sojusznikiem w
                                    > walce z terroryzmem (Niemcy i Francja tez nimi sa, nawet bardziej
                                    > znaczacy ,pomimo roznicy opinii w sprawie Iraku),

                                    Argumentu wojny z terroryzmem użyłem w wiadomym kontekście. Amerykanie wizy dla
                                    Polaków tłumaczą wojną z terroryzmem, co jest słusznie uznane jako absurd.

                                    > Twoj argument
                                    > odnosnie sytuacji w krajach EU, nie posiada zadnej wartosci. Sytuacja bowiem
                                    > nie jest na tyle zla, zeby zmuszala wlochow , niemcow... etc. do podejmowania
                                    > nielegalnej pracy w USA.

                                    Cóz, o tym, że Włosi pracują na czarno w USA to wiedzą wszyscy, oprócz
                                    Ciebie ;). A Niemców póki co powstrzymują świadczenia socjalne, które - nota
                                    bee - kończą się. Więc za ca. rok, półtora roku okaże się, jaką wartość miał
                                    mój argument.

                                    Poza tym śmiac mi się chce, jak słyszę argumenty o nielegalnej pracy Polaków.
                                    Kraj, który obala dyktatorów na drugiej półkuli ma problem z "Polaczkami"
                                    pracującymi na czarno. W takich Niemczech krąży sobie - niezwykle skuteczna -
                                    Policja Pracy. I jeżeli złapie takiego nielegalnego pracownika, to wlepia
                                    mandacik [pokrywający koszty akcji], odstawia na granicę i wbija sympatycznego
                                    niedźwiadka do paszportu. I problem z głowy. Ale jak widać USA nie dorosło do
                                    tak zaawansowanych rozwiązań.

                                    > Wybrales droge i metode rzadu RP, ktora nie ma szans dla osiagniecia celu.
                                    > Nie bede juz wiecej pisal na ten temat, gdyz pisanie Tobie, jest jak rzucanie
                                    > grochem o sciane.
                                    > Bye!

                                    Obawiam się, że popełniasz błąd logiczny. Rząd RP nie posiada żadnej metody;
                                    natomiast ja zbijam - IMHO - absurdalne argumenty strony amerykańskiej.
                                    Niemniej jednak zagadzam się, że kontynuowanie dyskusji jest bezcelowe. Obaj
                                    reprezentujemy diametralnie odmienne punkty widzenia na tę niewątpliwie
                                    skomplikowaną sprawę. A ja również nie lubię rzucać grochem o ścianę ;).
                                    Cześć.
                      • Gość: Gonzales Polska, Czechy, Słowacja, Grecja.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 00:54
                        czyli państwa w wymienionych przez Ciebie linkach.
                        • Gość: Toto Ja i Yani to jedno:))) IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 13:51
                          Dobre:))))
                          Coz moge wiecej dodac od SIEBIE,dopoki Polacy nie zaczna chociaz probowac
                          naprawiac swojego wlasnego kraju a nie probowac eksportowac swoich problemow za
                          granice,nie bedzie mozna mowic o zmianach na lepsze.
                          Ostatnio coraz wiecej panstw Unii zamyka swoje drzwi dla chcacych tam pracowac
                          przybyszy z krajow nowoprzyjetych,czyli nie tylko US.Co prawda bedzie mozna
                          jezdzic bez wiz(?) ale smiem twierdzic ze wiekszosci moich rodakow nie o
                          jezdzenie chodzi tylko o prace.Czy jestes slusznie oburzony postawa Szwecji i
                          innych?Wlasciwie to mozna oplatac na ten temat w nieskonczonosc a i tak
                          wracamy do sedna - tak sie widzi jak sie siedzi.
      • tomek854 Re: Antysemityzm: co to jest ? 30.01.04, 12:05
        Gość portalu: kotbehemot napisał(a):


        > argumentów typu "on jest Żyd, nie wybierajcie go" to chyba z naszym krajem
        jest

        Bo w Polsce nie kazdy Zyd jest wrogiem, ale kazdy wrog jest zydem. Ktos madry
        to powiedzial, nie ja :)
    • Gość: arab Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.04, 12:35
      Zydzi?! Ten narod musi cierpiec. Wszak to narod wybrany...
    • alikmix Re: Antysemityzm: co to jest ? 30.01.04, 13:47
      A czy Zydzi lubia nas? Wjezdzajac do Lwowa na niemieckich czolgach
      wykrzykiwali "Wasze sa ulica, nasze kamienice", w latach 50 duza czesc oficerow
      SB stanowili Zydzi - do dnia dzisiejszego nie chca wydac zbrodniarzy, ktozy
      mordowali Polakow w SB-eckich wiezieniach (od czasu do czasu prasa przypomina o
      tym), a awantura o postawienie krzyza w Oswiecimiu - jakby tylko oni mieli
      prawo umieszczac w miejscach martyrologii swoje symbole religijne, a ciagle
      wypominanie, ze Polacy sprzedawali ich nazistom w czasie II wojny Swiatowej-
      tylko, kto dostarczyl im bron, dzieki ktorej mogli wywolac powstanie w Gettcie
      i ilu Polakow przechowywalo cale rodziny, ryzykujac wlasne zycie itd, itd,itd.
      Mysle, ze Narod Wybrany ma dosyc krotka pamiec historyczna i do tego dosyc
      ukierunkowana. Typowa mentalnosc Kalego: jak Kali krasc-to dobrze, jak Kalemu
      ukrasc-to zle.
      pzdr.
      • Gość: Manon Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 14:03
        Salomon Morel i inni. Niestety.
        • Gość: kazimierzp Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 23:41
          Byłem w Izraelu! Spotykałem nieortodoksyjnych Żydów i nieortodoksyjnych Arabów.
          Jedni i drudzy niczym się nie różnili. Traktowali siebie wzajem w sposób
          naturalny i bez wzajemnych pretensji i żali. Byłem w wielu krajach Europy.
          Każda nacja w tzw dołach uważa siebie za wyjatkową. Każda nacja (w tzw. dołach)
          uważa że mogłaby jako naród się rozwinąć gdyby nie: Ukraińcy uważają że Ruscy
          im przeszkadzają, Litwini mają fobie antyruskie i antypolskie, Bułgarzy mają
          anse do Turków, Niemcy do Polaczków i gastarbaiterów z innych krajów, Włosi nie
          lubią Niemców, a Duńczycy wręcz Niemców nie znoszą. Wszyscy też szukają
          winowajców w Żydach. Gdyby porozmawiać z nimi przy piwie, kawie to powiedzą
          ci,że oni znają porządnych ... (tu wpisz nację która w danym kraju pasuje), ale
          gdyby nie inni to w ich kraju byłoby dużo lepiej.
          Żydzi w Izraelu są w kraju swych przodków, ale aby znaleźć miejsce dla siebie
          musieli wykupić tu ziemię (oni ziemię w poczatkowym okresie państwa Israel
          wykupywali i dalej tak robią - nie konfiskują) bo w żadnym kraju nie mogli
          znaleźć dla siebie życzliwego miejsca. W Polsce nawet mówi się, że Hitler
          załatwił za nas problem żydowski. Nieortodoksyjni Żydzi mówią, że nie Żydami
          czują się w Izraelu bo tu wokół są tacy sami i nie są w diasporze. Nie dziwmy
          się ich uprzedzeniom. Antysemityzm jest rzeczywiście powszechny, wszyscy wokoł
          mają uprzedzenia do inności - a ortodoksyjni Żydzi są w zachowaniu rzeczywiście
          inni.
          W Israelu i Palestynie: gdyby nie orotodksyjni Muzułmanie i ortodoksyjni Żydzi
          oraz ich kapłani nie byłoby tych napięć i nastapiłaby szybka wzajemna
          asymilacja. Z drugiej strony gdyby nie ci ortodoksyjni wierni nie byłoby Żydów
          i Muzułmanów. Byliby mieszkańcy tej krainy, bez religijnych i narodowych
          podziałów.
          My się szczycimy obroną przed germanizacją, rusyfikacją Polaków. A co robią
          Żydzi i Arabowie? Oni chcą zachować swą tozsamość. Szkoda, że ten proces
          przebiega tak krwawo.
    • Gość: pszczolowski Re: Antysemityzm: co to jest ? IP: *.extranet.oleane.net 31.01.04, 19:42
      Jak mawial Hugo Steinhaus, antysemityzm jest fałszywym dowodem prawdziwego twierdzenia ...
      • jotesz Re: Antysemityzm: co to jest ? 03.02.04, 08:15
        antysemityzm to jest to co usłyszałem kiedyś od znajomej: " ja nie jestem
        antysemitką i nie mam nic do żydów, ale gdybym się dowiedziała, że jesteś żydem
        to bym chyba cię mniej lubiła..."
        Stosunek do Izraela i jego polityki każdy może mieć jaki chce, ale gdy widzi
        się zbrodniczość JEDYNIE w działaniach Izraela to zalatuje antysemityzmem...
        Jeżeli krytykujemy Izrael tylko dlatego, że nie cierpimy żydów a polityka
        izraelska dostarcza nam wygodnych argumentów, by wszystkim żydom dokopać to to
        chyba jest antysemityzm. Niech sobie każdy uczciwie odpowie na to sam przed
        sobą. Jeżeli antysemityzm jest w nas to zawsze się ujawni na zewnątrz, żebyśmy
        nie wiem jak starali się być "obiektywni i neutralni" wobec konfliktu czy wojny
        izraelsko-palestyńskiej.
    • map4 Re: Antysemityzm: co to jest ? 03.02.04, 08:17
      Jakoś chyba troszkę zeszliśmy z głównego tematu, a szkoda.
      Przypomnę, że rozmawiamy o antysemityzmie.
      Nie wiem jak wy, ale ja uważam, że nie tylko Żydzi mają prawo ustalać, co
      antysemityzmem jest, a co nie. Głupotą jest nie lubić jakiegoś narodu tak po
      prostu, bo wtedy są to zwykłe uprzedzenia rasowe, ale zupełnie czym innym jest
      przyrównywanie każej krytyki polityki Izraela do działań hitlerowców.
      Coś tu po prostu nie gra.

      Z poprzednich postów wynika, że w sumie w jakimś stopniu podzielacie te
      spostrzeżenia, nie znalazłem natomiast postu, który popierał by tezy przeciwne.
      No to jak jest ? Może się jakiś przeciwnik odezwie ?
Pełna wersja