Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani n...

23.12.09, 17:42
sie obudzili ...
Moja zona ma podobny problem, z tym ze opiekuje sie dzieckiem
niepelnosprawnym. Nie moze sie zarejestrowac w UP, bo to oznacza ze jest
gotowa na podjecie pracy, a mlody 3x w tygodniu jedzie na rehabilitacje. Nie
leci tez jej staz pracy i tez na dziecko dostajemy 153 zl.
    • Gość: prawnik Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 18:01
      W naszym prawie najgorszym mankamentem jest to, ze za rękoczyny na urzędnikach
      jest się sądzonym tak jak za rękoczyny na ludziach.
      • Gość: Roastron Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.chello.pl 23.12.09, 21:05
        Odpowiedzialńosc za gnide jest taka sama jak za czlowieka !!! czas
        na rewolucje !!!
    • klasa62 Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani n... 23.12.09, 21:23
      Macie, k.... to "państwo opiekuńcze"
      • Gość: am Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.xdsl.centertel.pl 23.12.09, 21:40
        a plemiel się uśmiecha i większość kobiet oraz półgłówki spośród
        mężczyzn stoją za nim całym swoim nierozsądkiem; ale głos wyborczy
        tacy mają jak najbardziej słuszny i należny - do czasu kiedy i was
        dotknie nieszczęście, będziecie tacy mundrzy - wykształciuchy
        jedynie z nazwy;
        • Gość: kibuc Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.chello.pl 24.12.09, 08:44
          No tak, bo to premier powinien wydać opinię lekarską i ustalić wysokość renty.
          • Gość: kiki Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.sta.asta-net.com.pl 24.12.09, 12:25
            premier nie diagnozuje pacjenta ale ma wpływ na ustanawiane przepisów stosowanych przez lekarzy i urzędy pracy
            • 1410_tenrok Premier? 24.12.09, 12:52
              to premier jest czyms/kims w rodzaju sekretarza KC lub KW?
              NADAL ZYJECIE W KOMUNIE DZIECIACZKI!
              To jest kwestia parlamentu! Dlaczego nie idziecie do waszych posłów? Od czego
              oni są? Od brania potwornych pieniędzy i pierdzenia w stołki????
      • Gość: ja Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.range86-128.btcentralplus.com 24.12.09, 03:53
        banda złodzieji,kretaczy a swoja droga ciekawe ile oni biora kasy ...ku...ca
        mnie bierze jak czytam o tych zaklamanych oszustach brrrrrrrrrr
    • moritani Ale tabun urzedników 23.12.09, 21:46
      Ale tabun urzedników, bezmyślnych, bez odpowiedzialnsci ma prace.
    • naprawdetrzezwy Jeden z lekarzy orzekł niezgodnie z prawdą. 23.12.09, 21:51
      Ciekawe który...
      ;>
    • Gość: Asia Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.09, 00:37
      Ja też mam epilepsje, ale nie mam żadnego zaświadczenia, że jestem niepełnosprawna.
      Miałam 8lat jak poślizgnęłam się na oblodzonym chodniku. Tydzień spędziłam w
      szpitalu ze wstrząsem mózgu. I od tamtego czasu (w sumie już 17lat biorę
      tabletki. Mam różne ograniczenia w stosunku do pracy, ale pracuje jako normalny
      zdrowy człowiek a nie jakiś niepełnosprawny.
      Jedynie nie mogę chodzić na dyskoteki, gdyż raz poszłam i miałam atak z powodu
      stroboskopów. Nie mogę się denerwować. Nie mogę zbyt długo przebywać w dusznych
      pomieszczeniach.
      Pracuje w biurze jako normalny człowiek.

      Tysiące ludzi ma epilepsje i jakoś nikt o nich nie mówi że są niepełnosprawni i
      niezdolni do pracy.

      • baca63 Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani 24.12.09, 01:14
        Asiu. Epilepsja epilepsji nierówna. Ja też jestem, witam w klubie.Zastanawia mnie jednak . Pracujesz w biurze, czy przy komputerze? Bo skoro szkodzi stroboskop na dyskotece to pewnie masz dodatni wynik na fotostymulacje? W moim przypadku miałem różne orzeczenia. Ale praca w biurze w częściowo zaciemnionym pomieszczeniu, no to przepraszam.
    • edward209 Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani n... 24.12.09, 08:15
      jeżeli zus uważa że może pracować to niech ją przeszkoli i zatrudni u siebie
    • ciekaw_jestem pomoc dla wrocławianki 24.12.09, 09:46
      Prawnik Naczelnej Izby Lekarskiej mecenas Wojciech Idaszak. - Każdy lekarz
      wydał opinię zgodnie ze swoimi kompetencjami. NIE MAMY MOŻLIWOŚCI zmusić ich
      czy nawet ZAAPELOWAĆ, aby np. spotkali się i zrobili konsylium w sprawie tej
      pani.

      Pragnę Panu "prawnikowi" przypomnieć :
      art. 21 kodeksu etyki lekarskiej
      W przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lub wystąpienia
      nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia, lekarz powinien poinformować o
      tym chorego oraz podjąć działania dla naprawy ich następstw.
      Art. 41
      Treść dokumentu powinna być zgodna z wiedzą i sumieniem lekarza

      A co z artykułem 52 ?

    • kmrp Skoro tzw. urzędnicy... 24.12.09, 10:03
      ...są tak strasznie związani a to przepisami, a to opiniami lekarzy,
      itp. to po co w ogóle urzędnicy! Zainstalujmy w urzędach wyłącznie
      komputery, które na podstawie danych z opini lekarskich i innych
      dokumentów oraz plików z ustawami, będą decydować do czego mamy
      prawo, a co nie. Będzie znacznie taniej!
    • hugow Justyno, rób doktorat! 24.12.09, 11:28
      Justyno, rób doktorat! Po obronie magisterium, zacznij studia
      doktoranckie, po obronie doktoratu (za 3 lata po obronie
      magisterium) na pierwszy etat przyjmie Cie 1 a nawet 2 prywatne
      szkoły wyższe, potrzebni są im doktorzy na pierwszy etat do minimów
      kadrowych a praca nie wymaga stałej dyspozycyjności - w dni
      osłabienia nie robisz badań, w dniu gdy czujesz się lepiej robisz.
    • pawel_zet Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani n... 24.12.09, 23:02
      Wydaje mi się - choć mogę się mylić - że pani Justyna to po prostu
      kombinatorka. Kiedy człowiek idzie do Urzędu Pracy i mówi, że chce pracować,
      to dostaje oferty. Urząd Pracy sam z siebie raczej nie wysyła na badania osób,
      które przychodzą szukać pracy. Więc podejrzewam, że pani Justyna poszła do
      Urzędu, ale - jak wielu rodaków - wcale nie po to, by znaleźć pracę, ale by
      się zarejestrować i dostać status bezrobotnego. Zważywszy, że Urząd Pracy na
      badania raczej nikogo szukającego pracy nie kieruje, podejrzewam, że pani
      Justyna mogła zgłosić się z już przygotowanym papierkiem od lekarza medycyny
      pracy, że nie może pracować. Z kolei gdy poszła starać się o rentę inwalidzką
      do ZUS, orzecznik nie chciał wydać jej potwierdzenia niezdolności do pracy.
      Pani Justyna poszła więc do sądu i - żeby przycisnąć instytucje państwowe
      opinią publiczną - także do gazety. Jak napisałem, są to tylko podejrzenia,
      ale jakoś tak mi się nasuwają po lekturze tego artykułu.
      • baca63 Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani 25.12.09, 09:23
        Pawle_zet. Z tekstu wynika że Pani Justyna posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, więc zgłasza do działu dla niepełnosprawnych, wejście od ul. Wielkiej. Tam jest inna procedura i tam Urząd sam z siebie zasięga opinii lekarskiej. Dodam że za zatajenie takiej choroby jak epilepsja przy poszukiwaniu pracy grozi odpowiedzialnością karną. Kombinatorka to trochę zbyt ostre określenie. Życzę abyś w zdrowiu dotrwał do emerytury i nie musiał kombinować. Mnie ta choroba dopadła po 21 latach pracy i przez nią zostałem zwolniony listem poleconym. Według ZUSu jestem całkowicie zdolny do pracy bo mogę wykonywać prace lekkie z uwzględnieniem przeciwskazań dla chorych na padaczkę. Na orzeczeniu o niepełnosprawności zalecana praca nie wymagająca wysiłku fizycznego i nie obciążająca psychicznie. Trzy razy przyznawana i zabierana renta szkoleniowa. Zabierana z powodu braku możliwości przekwalifikowania. No ale zdolny do pracy. Pozdrawiam.
        • Gość: Łu iiii Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 02:22
          ech; Czuję się tak bezsilny wobec tych wszystkich kuriozalnych sytuacji. Aż mi
          się nie chcę.

          ech
      • Gość: k Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: *.tieto.com 28.12.09, 10:46
        Wlasnie widze ze samorodny talent sie objawil. Dostrzegam wybitne zdolnosci dedukcji z pozycji kanapy.
      • truten.zenobi nawet jeśli by tak było... 28.12.09, 12:14
        to chyba przyznasz że jest to jakaś bzdura...
        albo ktoś jest zdolny do pracy albo nie
        nie może być tak że wszystko zalezy od celu badania..

        OK są kombinatorzy... ale nie można kosztami błędów systemu obarczać
        zwykłych ludzi, nie można ich traktować z założenia jak oszustów i pozbawiać środków do życia!

        o zusowskich orzecznikach cudotwórcach pisze się od lat...

        z drugiej strony... znam gościa z padaczką który w szkole ćpał co się
        nawinęło... może to taki zbieg okoliczności ale też nie za bardzo mi
        się uśmiecha otrzymywać różnych symulantów czy ludzi którzy sami
        sobie zniszczyli zdrowie.
      • koja57 Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani 13.03.10, 16:48
        pawel zet
        Jezeli czegos nie jestes pewien to koles nie pisz.
        Wydaje ci sie ze zyjesz ,czy zyjesz ???

        A ja wiem i to na pewno :
        1) Urzad Pracy kieruje na badanie do lekarza medycyny pracy , co
        wiecej oplaca takie badanie , np. wtedy gdy bezrobotny stara sie o
        kurs organizowany przez urzad.
        Ponadto jesli bezrobotny przebywa na zwolnieniu lekarskim dluzej
        niz 30 dni , to tak samo jak kazdy inny pracownik powinien
        przedstawic badanie lekarskie o zdolnosci do pracy .
        REjestrujac sie w Urzedzie pracy podpisujemy oswiadczenie o
        zdolnosci i checi podjecia pracy .
    • grey55 Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani n... 27.12.09, 13:55
      ale jesteście głupi - zastanówcie się kto tworzy prawo i na kogo głosowaliście
      - psioczycie na urzędnika który je stosuje - a jaki on ma wybór - jak zacznie
      się bawić w samarytanina to wyleci z roboty i skończy się kozakowanie - sami
      daliście d^%y przy wybieraniu swoich reprezentantów i żalicie się na forum -
      jak to urzędasy Was meczą
      • dalton78 Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani 27.12.09, 20:55
        W pracy kiedy nie wykonuję procedurę nielogiczną robię ten proces tak aby było
        dobrze. Jak jest źle uruchamiam proces modyfikacji. W opisanym przypadku trafia
        to na ścianę bezmózgich urzędasów i takiego samego rządu. Musimy się z tym
        pogodzić bo na rewolucję za mało odważnych w tym kraju. Ja na prezydenta. Kto
        pomoże? Pozdrawiam i życzę lekkich snów po świątecznym przejedzeniu. Urzędasy
        siedzą bo im wygodnie. Rewolucja albo akceptacja.
    • truten.zenobi oto katolicka dbałoć o człowieka narodzonego... 27.12.09, 20:34
      nie pierwszy i nie ostatni to taki przypadek..
      może się przecież odwołać i procesować latami a w międzyczasie umrzeć z głodu... a to naturalna śmierć wiec katolikom niosącym odnowę moralną europie nie przeszkadza... co innego eutanazja a to by był
      grzech najwyższy i straszna zbrodnia
    • Gość: mądra po szkodzie Re: Justyna w matni prawa: ani może pracować, ani IP: 80.54.60.* 27.12.09, 20:51
      Jestem w bardzo podobnej sytuacji, tylko że nie dostaję nawet 150zł zasiłku, mam
      dokładnie 0zł dochodu, a na leki co miesiąc muszę wydać minimum 700zł (co
      stanowi 60% dochodu mojej rodzicielki, na której jestem utrzymaniu). Mam 28 lat.
      Podobnie jak Justyna mam orzeczenie o niepełnosprawności.
      W ZUSie za każdym razem słyszę: tak.. tak... tak... wszystko rozumiem, ALE Z
      WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM...!

      Także droga Justyno, nie bądź głupia i nie kończ studiów, bo z wyższym
      wykształceniem dla ZUSu zawsze będziesz zdolna do pracy, choćby nie wiem co.

      P.S.
      Bez wielkich nadziei, ale sprawa w sądzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja