Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw!

27.12.09, 18:11
Nie rozumiem po co we Wrocławiu taki wynalazek, jak "przystanek podwójny"
skoro motorniczowie mają takie oznaczenie w głębokim poważaniu. Najczęściej
tramwaj hamowany jest tuż przed przystankiem (chociaż na przystanku jest
wystarczająco dużo miejsca) i motorniczy oczekuje aż pojazd przed nim
odjedzie, dopiero gdy ten rusza nasz tramwaj podjeżdża i wypuszcza pasażerów.
Notorycznie dzieje się tak przy Galerii Dominikańskiej czy na skrzyżowaniu
Powstańców Śląskich z Hallera.
    • brian-82 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 18:32
      Pieczenie o Szopenie i tyle.

      Kierowcy i motorniczowie dwoją się i troją, by jeździć punktualnie.
      To, że się naciska przycisk to nie oznacza, że drzwi są odblokowane (to
      sygnalizuje zielona lampka w przycisku). Motorniczowie po wypuszczeniu i
      wpuszczeniu pasażerów od razu blokują drzwi i nie dziwię się, bo często dane
      światło dla tramwajów trwa dosłownie kilka sekund.
      Że zryw ala Kubica? To tylko autobusy. Chcę widzieć tramwaj, który ruszy
      dynamicznie i nie straci przyczepności przy okazji.
      Inna sprawa, że czasem zdarza się kierowcom i motorniczym jeździć bardzo
      niepłynnie, tj. hamować ostro, bez widocznej potrzeby. Ale to już inna bajka.
      Co do przystanków podwójnych to mam pytanie: czy chodzi o przystanek formalnie
      oznaczony jako podwójny, czy tylko taki na którym trochę z drugiego tramwaju
      się mieści?
      Korzystam z komunikacji miejskiej praktycznie codziennie i widzę, jak ludzie
      się pieklą, bo tramwaj zatrzymał się jedną, bądź dwoma parami drzwi przy
      wysepce, przed nim jest inny tramwaj, a motorniczy nie nie otwiera. Ja się
      pytam gdzie? Jak otworzy drzwi, to od razu wszystkie. I po co? Żeby wypadek
      był, bo ktoś wysiądzie wprost na jezdnię??
      • Gość: Matizus Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.magma-net.pl 27.12.09, 19:56
        Motorniczy nie otworzy, bo takie jest prawo. Dopóki cały tramwaj nie mieści się
        na wysepce, dopóty motorniczy nie może otworzyć drzwi. Tyle. A do autorki listu:
        Kierowcy i motorniczy starają się jeździć punktualnie i robią w tym celu, co
        mogą. Gdyby tak mieli być grzeczni i przepisowi, podczas każdego kursu mieliby
        ok. godziny opóźnienia. Wiem to z relacji znajomego motorniczego, który mówił
        mi, że kiedyś w NIEDZIELĘ starał się jeździć grzecznie i przepisowo, a ceną tego
        był brak jakiejkolwiek przerwy na cokolwiek i spore opóźnienie już przy ruszaniu
        z pętli. Proszę się czasem zastanowić nad kierującymi pojazdami KM, bo to też
        ludzie, a nie roboty. Ciekawe, jakby poradzili sobie w tym fachu najwięksi
        maruderzy, którzy za byle błąd naskakują na kierowców, jakby mieli przez to
        stracić życie...
        • Gość: pasażer Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: 79.110.200.* 27.12.09, 20:44
          Ale to nie jest temat na forum.

          Tematem jest to, że kierowcy mają w nosie oznaczenie "przyst. podwójny" i stoją przed przystankiem, nawet, jeśli mogą wjechać.

          Sto razy widziałem coś takiego pod Galerią. Czy oni w MPK nie mogą raz na zawsze się ogarnąć?

          Wielkie korporacje działają jak w zegarku, a MPK z paruset kierowcami i motorniczymi jakoś nie umie. Jakie Wy tam macie systemy zarządzania?
          • Gość: oses Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 20:58
            powiedz mi która linia autobusowa(bo sam stwierdziłeś - kierowcy)ma pod galerią
            przystanek podwójny i gdzie ???
            • Gość: pasażer Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: 79.110.200.* 27.12.09, 21:14
              Motorniczy. Sorry za pomyłkę.
          • 45rtg Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z 28.12.09, 09:01
            Gość portalu: pasażer napisał(a):

            > Wielkie korporacje działają jak w zegarku, a MPK z paruset
            kierowcami i motorni
            > czymi jakoś nie umie. Jakie Wy tam macie systemy zarządzania?

            UAAAAAHAHHHHAAAHAHAAHHAHAHA :-) :-) "Jak w zegarku" :-) ROTFL :-)
            On powiedział "korporacje działają jak w zegarku" :-)
        • Gość: pasażer Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: 195.182.9.* 28.12.09, 11:15
          A może to, nomen omen, rozkład jazdy jest do dupy. Z obserwacji
          wynika, że tramwaj kursujący wg takiego rozkładu ma tylko czas na
          jazdę bez zatrzymywania się na przystankach. I tak być powinno,
          wozokilometry lecą ...tyle tylko że pasażerów brak, za to w wagonach
          czyściutko, cieplutko. I to jest przyszość wrocławskiej KZ, bo
          te ,,pasażery'' i tak na gapę jeżdżą
          • Gość: Jurek Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.chello.pl 28.12.09, 16:21
            Nie miej pretensji do kierowców i motorniczych. Oni dwoją się i troją żeby było
            dobrze. Większość winy leży po stronie opracowujących rozkład jazdy.
            "Specjaliści" opracowywali rozkłady jazdy głównie w dni wolne od pracy- wsiadł
            taki do tramwaju czy autobusu, jeździł po prawie pustym mieście i notował czas
            przejazdu. Że w godzinach szczytu trwa to znacznie dłużej- tym się nie
            przejmują. Tak jak urzędnik z UM (mający z pewnością do dyspozycji samochód
            służbowy), który w godzinach rannych policzył ilość osób korzystających z
            komunikacji w obrębie Ronda Reagana i postanowił "demokratycznie", że
            komunikacja powinna jeździć dopiero od godziny 6 rano. Wcześniej "byłaby
            niewykorzystana".
            Też kierownik jednej z zajezdni swoimi pomysłami doprowadził do wielkiego
            galimatiasu w kursowaniu Skód.
            Komunikacja miejska nie jest dochodowa dla miasta, służy jednak jego
            mieszkańcom. A od włodarzy zależy, jak ta służba przebiegać będzie.
    • Gość: LejdiE Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 18:38
      poza tym, idea podwójnych przystanków jest bez sensu, bo w mieście jest ich niewiele... Np. Na Powstańców Śląskich, przejadą dwa tramwaje w stronę Krzyków po to , by zaraz odstać swoje na światłach koło Jastrzębiej, bo tam jest przystanek pojedynczy... A i z przesiadkami też ciężko bywa...
    • b.kubacki Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 18:43
      kilka mioich spostrzeżeń:

      1. kierowcy i motorniczowie w d...e mają sygnalizatory świetlne,
      popatrzmy chociaż jak na zakazie ruszają z przystanku pod Alfem na
      powstańców Śląskich
      2. kierowcy zq nic mają ograniczenia prędkości - autobus na
      Skarbowców (ograniczenie 30 km/h) jechał 52 km/h - [zmierzone
      GPSem]
      3. kierowcy za nic mają pasażerów - jadąc autobusem czuję się jak
      worek kartofli - płynność jazdy to coś bardzo obcego kierowcom
      4. kierowcy nie potrzą w lusterka - wyjazd z zatoczki najczęściej
      odbywa się z wymuszeniem pierwszeństwa

      kierowcy i motorniczowie co dzień przewożą pewnie kilka setek
      tysięcy pasażerów i powinni pamietać, że poza rozkładem jazdy
      obowiązuje ich kodeks drogowy i odpowiedzialność za przewożonych
      pasażerów
      • Gość: Marcin Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.e-wro.net.pl 27.12.09, 19:19
        "> 4. kierowcy nie potrzą w lusterka - wyjazd z zatoczki najczęściej
        > odbywa się z wymuszeniem pierwszeństwa"

        Kierowca autobusu miejskiego ruszając z zatoki na obszarze zabudowanym ma
        pierwszeństwo przejazdu i każde auto musi ustąpić mu pierwszeństwa przejazdu.
        • Gość: xxx Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.147.212.255.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.12.09, 19:29
          nie musi ustąpić, ma dać możliwość opuszczenia przystanku.
          Co oczywiście nie daje mu pierwszeństwa.
          • olek_01 Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z 28.12.09, 00:39
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > nie musi ustąpić, ma dać możliwość opuszczenia przystanku.
            > Co oczywiście nie daje mu pierwszeństwa.

            Gówno prawda - możliwość opuszczenia przystanku to nic innego jak pierwszeństwo
            dla autobusu - także jak zmienia pas ruchu też kierowca osobówki MA OBOWIĄZEK mu
            ułatwić zmianę pasa ruchu - jeśli tak twierdzisz,to jesteś do odstrzału - potem
            przez takich kretynów sa wypadki ,bo nikt nie zna tego przepisu - oby do przodu
            i oby jak najwięej pojazdów wyprzedzić . Barany bez mózgu!
            • tbernard Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z 28.12.09, 13:12
              To nie do końca tak z tym pierwszeństwem. W razie kolizji podczas wyjeżdżania, to kierowca autobusu jako włączający się do ruchu jest sprawcą. Ale dodatkowo ukarany może być kierowca auta za nie ułatwienie. Takie podwójne nałożenie obowiązków: kierowca autobusu musi upewnić się, że kierowca samochodu stosuje się do przepisu nakazującego ułatwienie włączenia się do ruchu. Jeśli kierowca autobusu ma włączony migacz i nie wpuszcza go kolejny pojazd który był za autobusem w momencie włączenia migacza, to już tylko zeznanie świadków lub nagranie kamerą powinno wystarczyć aby mandatami przypomnieć takim kierowcom, że tu nie chodzi tylko o kulturę, czy ich dobrą wolę. Ale dlaczego w praktyce takiego przypominania się nie robi, to nie wiem.
        • Gość: olaboga Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 27.12.09, 19:59
          Błąd. Kodeks mówi wyraźnie, że autobusowi należy ustąpić, ale nie ma nic na temat "pierwszeństwa". Sprawa jest śliska, a intencją ustawodawcy najwyraźniej nie było przyznanie autobusowi pierwszeństwa w "potocznym" znaczeniu, ponieważ w przeciwnym wypadku sformułowałby odnośny przepis inaczej.
          Natomiast to co wyprawiają kierowcy MPK woła o pomstę do nieba. Ktoregoś dnia wyremontuje sobie błotnik na koszt MPK i będzie to całkowicie zgodne ze wszystkimi kodeksami, łącznie z moralnym :>
          • pingwiniarz Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z 27.12.09, 21:32
            No to powodzenia. Bywały już w Polsce przypadki, że autobus wyjeżdżając z
            zatoczki walił w TYŁ auta. A policja stwierdzała winę kierowcy samochodu. Takie
            przepisy, taka policja.
            W dużym uproszczeniu wygląda to tak: autobus nie ma pierwszeństwa, ale pojazd
            powinien umożliwić mu włączenie się do ruchu. Z kolei autobus może się
            włączyć jeśli nie spowoduje zagrożenia lub utrudnień w ruchu.
            W praktyce, bywało już tak jak napisałem na wstępie. Ja na wszelki wypadek
            zawsze puszczam. Większość kierowców autobusów dziękuje. Przyznaję że drażnią
            mnie ci co wyjeżdżają "na pałę" i jeszcze mają miny jakby im się to należało...
            Wszędzie są buraki i porządni ludzie. W MPK też.
            • Gość: olaboga Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 28.12.09, 09:35
              Przecież napisałem, że sprawa jest śliska. Mam identyczne podejście jeśli chodzi o puszczanie autobusu z zatoczki. Zresztą czcęsto zdarza się, że kierowca autobusu czeka aż zostanie wyraźnie puszczony - widać mieli już przypadki że auto waliło w tył wyjeżdzającego autobusu i orzekano wine kierowcy MPK ;)
              Chodzi mi raczej o to, co kierowcy autobusów i tramwajów wyprawiają na drodze, poza przystankiem. Jazda na czerwonym i zmiana pasa nie licząc sie z nikim, zapewne wynikające z podejścia p.t. "mam większą furę to mi ustąpią, a poza tym jestem w pracy i mi wolno". Któregoś razu nie ustąpią, bo się zagapią, będzie ślisko, albo będą zwyczajnie złośliwi. Kierowcom MPK pod uwagę.
          • olek_01 Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z 28.12.09, 00:41
            Gość portalu: olaboga napisał(a):
            Ktoregoś dnia w
            > yremontuje sobie błotnik na koszt MPK i będzie to całkowicie zgodne ze wszystki
            > mi kodeksami, łącznie z moralnym :>

            Żebyś się nie zdziwił - kolejny Bond :/
        • Gość: Jaro Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.joanitow.finemedia.pl 27.12.09, 20:06
          Popatrz trochę na sygnalizację przy Alfie na Piłsudskiego tam jest specjalny
          simens dla autobusów i nie pisz głupot.Druga sprawa popatrz sobie ile razy i jak
          długo autobus stoi w zatoczce żeby mógł włączyć się do ruchu.
          • Gość: harry potter Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 22:04
            Gość portalu: Jaro napisał(a):

            > Popatrz trochę na sygnalizację przy Alfie na Piłsudskiego tam jest
            specjalny
            > simens dla autobusów i nie pisz głupot
            obserwuję codziennie jak autobusy jada mają pozioma kreskę (dolny
            sygnalizator), co zgodnie z przepisami ruchu drogowego zabrania
            wjazdu
            • 45rtg Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z 28.12.09, 09:06
              Gość portalu: harry potter napisał(a):

              > Gość portalu: Jaro napisał(a):
              >
              > > Popatrz trochę na sygnalizację przy Alfie na Piłsudskiego tam
              jest
              > specjalny
              > > simens dla autobusów i nie pisz głupot
              > obserwuję codziennie jak autobusy jada mają pozioma kreskę (dolny
              > sygnalizator), co zgodnie z przepisami ruchu drogowego zabrania
              > wjazdu

              Pozioma to jest na górnym sygnalizatorze, a dolny odpowiada
              zielonemu. Kłam może z większym pomyślunkiem.
      • Gość: z31 Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 10:18
        Kubacki nawiedzony jesteś piszesz co wiesz, a że nic nie wiesz to
        nic nie piszesz.Pozdrawia bałwana
    • Gość: Król Szos Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 18:54
      Autobusy to raj ale jak to bywa z rajem, trzeba na niego zasłużyć.
      Przykład - przystanek na Powst. pod Alfem. Dla autobusów D, 126 i 133.
      Bywa że przyjeżdża całą trójka prawie jednocześnie nie mieszcząc się na osobnym pasie. I jednocześnie odjeżdżają. To nic że ludzie lecą z tramwajów. Ja jestem kierowcą i czekam na zielone światełko więc nie mogę otworzyć drzwi. Udam że ich nie widzę i popatrzę w lewo. Udam też że nie słyszę że stukają w szybę. A co - niech postoją na deszczu i zimnie. Niektórym jednak się udało dostać. To pokażemy jak się jeździ. Przejście dla pieszych jest w tym samym miejscu od zawsze więc należy rozpędzić się na skrzyżowaniu a potem raptownie zahamować. Cholera codziennie o nim zapominam :-) A swoją stroną widok lecących na siebie pasażerów bezcenny.
      Tak - dobrze być kierowcą autobusu. I zawsze mogę wymusić bo jestem większy, przejechać do świateł na Gajowickiej lewym pasem i wcisnąć się na prawy pas do skrętu w prawo. A niech sobie łosie stoją w korku. Uwaga jedzie król szos. Tylko że mercedesa nie dali i ikarus ledwo ciągnie i śmierdzi...

      Kierowca bombowca
      • Gość: xxx Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.147.200.100.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.12.09, 19:32
        bujna wyobraźnia
    • topix głupi artykuł, bo kierowcy jeźdzą za wolno 27.12.09, 20:16
      i tramwaje też,
    • Gość: :) Istotnie: mają zryw! Niech ich bogi kochają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:31
      Hahahahahaha, co za analfabeta!
    • gh83 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 20:35
      Pani Urszuli najwyraźniej uciekł autobus w drodze do pracy, a kobieca
      frustracja to rzecz groźna i szukająca ujścia...
    • Gość: ? A ja zapytam, czy ta baba jest stuknięta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:38
      "Nie mają szans potencjalni pasażerowie przyhamowani czerwonym światłem na skrzyżowaniach, przy których są przystanki, bo nawet jeśli dobiegną do pojazdu, nasi królowie szyn i baronowie kierownic jakby tylko na to czekali - pokazują, na co ich stać."

      Czyli pasażerowie znajdujący się w tramwaju mają czekać, aż na skrzyżowaniu zapali się zielone światło, aby potencjalni pasażerowie zdążyli wsiąść do tramwaju. To jak długo ten tramwaj ma jechać przez miasto, 3 godziny? W ten sposób wszyscy ci którzy mogą, przesiądą się samochodów.

      Babo, weź się za gary, bo na tyle jedynie wystarcza twój potencjał intelektualny.
    • Gość: Zal Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.legnica.vectranet.pl 27.12.09, 20:47
      www.czeresniak.friko.pl/ mądra strona, wiele wyjaśnia. Zaś Pani z
      artykułu to ma bardzo bujną wyobraźnie, sam na co dzień jeżdżę autobusami i
      tramwajami i wiem, że jest inaczej. Szkoda, że nie było tylko jeszcze o ruszaniu
      z piskiem opon, jak w "opisach" świadków nt. ruszania starego Jelcza.
    • ultimat44 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 20:57
      Jako pasażer chciałem nadmienić że my pasażerowie jesteśmy winni wszystkiemu
      co się dzieje w komunikacji zbiorowej we Wrocławiu, a to kierowcy autobusów są
      pokrzywdzeni. Najlepiej podnieść im pensje, płacić podwójną premię i jeszcze
      odszkodowania za stanie w korkach i za za krótkie przystanki... Tylko pomyślmy
      sobie - kto tu jest dla kogo?

      Moje spostrzeżenie... Rzecz się miała 3 tygodnie temu na przystanku
      autobusowym na lotnisku Strachowice we Wrocławiu. Niedziela godzina 18.00.
      Autobus powinien odjechać z lotniska w kierunku centrum bodaj o godzinie
      18.08. Czekam i czekam, w tym wielu innych pasażerów, którzy przylecieli
      właśnie do naszego miasta. Autobus się zjawia o godzinie 18.25. Dlaczego?
      Przecież jest niedziela, korków nie ma. Otóż autobus czekał na przejeździe
      kolejowym na wagonowej. Musiał przepuścić pociąg. No cóż, zdarza się. To nie
      wina kierowcy. Ale co robi w tej sytuacji kierowca. 18.25 wychodzi z autobusu,
      przeciąga się i zapala papierosa. Gdy zauważa groźne spojrzenia pasażerów
      idzie sobie do lotu (może do kibla) nie ma go 12 minut (może zatwardzenie,
      hemoroidy). Po przyjściu jeden z pasażerów pyta się kiedy odjeżdża. Kierowca
      mówi "zaraz". To "zaraz" trwa 7 minut, bo jeszcze musiał przekręcić do żony
      (komórka w ruch). Gdy kilku na niego naskoczyło, odpalił auto, ale jeszcze
      przetrzymał to warcholstwo ze 3 minuty. Wniosek: kierowcy autobusów przeginają
      i to na maksa, pod pozorem opóźnień nie z ich winy (w tym wypadku z powodu
      PKP)generują z powodu swojego lenistwa dalsze opóźnienie, które w tym wypadku
      bardzo ciężko im udowodnić. Więc niech nikt mi nie mówi że oni są w porządku,
      bo wybuchnę szyderczym śmiechem...
    • driver_wroc Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 20:59
      1. To pasażer ma czekac na pojazd MPK, a nie odwrotnie. Jak kierowca bedzie chciał czekac na kazdego dobiegajacego to nigdy nie odjedzie i nie bedzie zadnej punktualności.( przykł. wyjście z podziemi na jaju reagana - często pasazerowie sa przytrzaskiwani drzwiami bo wbiegaja do pojazdu gdy juz drzwi zamyka)
      2. Wewnetrzny regulamin MPK wyraźnie mówi, że kierowcy i motorniczy mają otwierać tylko drzwi na przystanku, innaczej za każde zdarzenie poza przystankiem biorą na własną odpowiedzialność. ( przykł. kazde złamanie, skrecenie, poślizgniecie, uraz poza przystankiem - kierowca płaci odszkodowanie z własnej kieszni)
      3. Jeśli drogi będą równe to nie bedzie mowy o wożeniu pasazerów jak worków z ziemniakami.
      Pozdrawiam
      • Gość: ja z wroclawia Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.md4.pl 27.12.09, 22:04
        Nieprawda. Hamujecie tak, ze sie walimy na siebie w tych autobusach. Ja
        kiedys na Brucknera na jakims dziecku wyladowalam.
        • Gość: driver_wroc Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.chello.pl 27.12.09, 22:15
          Czasem i tak jest jak Ci droge zajedzie jakaś osobówka lub biały blaszak
      • Gość: harr Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 22:16

        > 2. Wewnetrzny regulamin MPK wyraźnie mówi, że kierowcy i
        motorniczy mają otwierać tylko drzwi na przystanku,
        ten sam regulamin mówi, ze kierowca (motorniczy) ma obowiązek
        otworzyc drzwi osobie dobiegającej, dopóki pojazd stoi na przystanku


        > 3. Jeśli drogi będą równe to nie bedzie mowy o wożeniu pasazerów
        jak worków z z iemniakami.]]


        a jednak kiedy kierowcy od czasu do czasu przejechaliby sie stojąc w
        autobusie, a nie siedząc w klimatyzowanej kabinie nauczyliby sie jak
        jeździć
        • Gość: driver-wroc Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.chello.pl 27.12.09, 22:38
          2. Skoro ma drzwi zamkniete to jest przygotowany do odjazdu, jeśli je otworzy to traci zielone siatło i dalej stoi, generuje tym samym opóźnienia i ewentualne korki na peronach i tak w koło Macieju. Jajko mądrzejsze od kury
      • Gość: argh Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 23:29
        Z tymi przystankami podwójnymi to jednak racja po strronie autora listu... Ze
        światłami to driver_wroc masz rację... Ale olewanie przystanków podwójnych to
        jednak rzeczywistość...
    • Gość: pasazer wiecej kultury IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.12.09, 21:11
      Smutna prawda jest niestety taka, że z kulturą i życzliwoscią
      motorniczych i kierowców MPK w naszym miescie jest niestety
      nienajlepiej. Ktoś powie: tak jak i w innych zawodach. Pewnie tak,
      ale marna to pociecha.

      Panie i Panowie - pracownicy MPK - życzę Wam w Nowym Roku wiecej
      życzliwości i zadowolonych pasażerów, bo to jest chyba jeden z
      istotniejszych wyznaczników satysfakcji w Waszej pracy:))))
      • Gość: ag Re: wiecej kultury IP: *.strefa.com 27.12.09, 21:40
        Kierowcy MPK wszędzie są tacy sami.Mieszkam w Częstochowie i tu mamy dokładnie
        to samo ale dzisiaj jeden kierowca MPK przegiął i nie daruję mu tego.Potrącił
        psa na ulicy,cofnął autobus po to by jeszcze raz po nim przejechać.Pisk tego
        psiaka słyszę do tej pory,ten kierowca odpowie za to już ja się postaram.
        • 45rtg Re: wiecej kultury 28.12.09, 09:18
          Gość portalu: ag napisał(a):

          > Kierowcy MPK wszędzie są tacy sami.Mieszkam w Częstochowie i tu
          mamy dokładnie
          > to samo ale dzisiaj jeden kierowca MPK przegiął i nie daruję mu
          tego.Potrącił
          > psa na ulicy,cofnął autobus po to by jeszcze raz po nim
          przejechać.Pisk tego
          > psiaka słyszę do tej pory,ten kierowca odpowie za to już ja się
          postaram.


          Jeszcze opowiedz jak wyskoczył z autobusu, nie było go chwilę a
          potem wsiadł z powrotem za kierownicę a z zakrwawionej paszczy
          wystawał mu kawałek psiej wątroby. Co sobie będziesz fantazji
          żałować.
    • Gość: sweet_studentka Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 21:20
      LOL chyba mieszkamy w innych Wrocławiach - ja i autorka artykułu.
      Na przystankach podwójnych Galeria Dominikańska, Most Grunwaldzki, Rondo Regana
      tramwaje zatrzymują się po dwie sztuki na przystanku i motorniczowie otwierają
      drzwi. Na którym przystanku podwójnym kierowcy/motorniczowie mają gdzieś, że
      jest to przystanek podwójny?

      A że nie otwierają drzwi na przystankach nie-podwójnych, to się nie dziwię - za
      ewentualne uszkodzenia pasażerów, wypadki przy wysiadaniu odpowiada wtedy
      kierowca/motorniczy. Ja bym nie wzięła na siebie takiej odpowiedzialności.
    • koloko2 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 22:07
      Kolejny nic nie wnoszący list sfrustrowanej osoby, której uciekł autobus i
      musi się wyżalić na łamach gazety.
      • Gość: gość Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 17:49
        dokładnie. gdyby autobus czy tramwaj czekał na spóźnionego pasażera, to na
        każdym przystanku minuta 2 i przejazd przez miasto 30 minut dłużej, do tego cykl
        świateł, więc może i nawet godzinkę dłużej
    • j-50 To zwykłe fanzolenie 27.12.09, 23:21
      Kierowca nie powinien otwierać drzwi poza strefą przystanku. Bo to
      grozi odpowiedzialnością za wypadki. Natomiast szybkie ruszanie jest
      normą wynikającą z istniejących realiów. Uważam przedstawione tu
      zarzuty za zupełnie nietrafione.
      Dodam jeszcze. Klient biegnący do autobusu stanowi szczególne
      zagrożenie. On często przebiega przez czerwone światło - ja stale
      takich widuję. Jeśli zatem kierowca czekałby na takich, to ciężarne
      babcie biegłyby na skuśkę przez skrzyżowania. Dać se spox i poczekać
      na kolejny autobus!
      • Gość: MonX Re: To zwykłe fanzolenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:57
        A jak często ci mówią, że jesteś durniem, kolego?
        Co kierowcę obchodzi, przez jakie światło przebiega pieszy? Nic. Tym
        bardziej, że sami kierowcy MPK notorycznie przez czerwone
        przejeżdżają.
        Chodzi tylko o to, aby kierowca otworzył drzwi, stojąc już na
        przystanku, gdy przed nim, również na przystanku (jest kilka takich
        długich przystanków we Wrocku), stoi inny autobus. Proste?
        Za skomplikowane dla niektórych j-50...
    • lk1982 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 27.12.09, 23:59
      A swoją drogą ta archaiczna stylistyka listu strasznie boli przy czytaniu.
      Ciężko się ten bełkot czyta, a jak już przeczytałem, to mi było żal straconego
      czasu.
    • geolog72 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 28.12.09, 06:39
      Oj Kozioł,Kozioł.Pasażer oczekuje na przyjazd tramwaju lub
      autobusu , na przystanku.Ty zaś lubisz biegać za tramwajami i
      autobusami,Twoja sprawa. Podobno sport to zdrowie ale rozumu do tego
      nie przybywa,czego Ci życzę.
    • Gość: rafi Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: 188.122.20.* 28.12.09, 07:27
      Osobiście wolę, żeby komunikacja była punktualna, a wtedy ja sam
      jestem w stanie sobie tak zaplanowac przejazd, żeby spokojnie mieć
      czas na przesiadkę nawet na zwykłym przystanku. Kierowca/motorniczy
      poza tym, że zabiera ludzi z przystanku to musi zawieść ich w
      okreslone miejsce w okreslonym czasie. Ciężko to pogodzić z
      zabieraniem każdego lekko spóźnionego pasażera. Co do przystanków
      podwójnych to jeżeli pojady wjeżdżają nań jednocześnie to nie ma
      problemów z przesiadką :) większy problem stanowi raczej tłum ludzi
      napierający z pierwszego pojazdu, przez który to musimy się przebić.
    • ktotam Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 28.12.09, 10:15
      MWedług rozkładu jazdy z przystanku przy ul.Ślężnej przy zbiegu z ulicą Wisniową, w dni robocze tramwaj ma odjeżdzać o godz. 07.04. Praktycznie codzinnie odjeżdza 3-6 minuty wcześniej (rusza z pętli zaledwie 3 przystanki wcześniej). Dziwne bo, już na dwóch następnych przystankach tramwaj jest już według rokładu jazdy. Albo maja tam jakiś pomiar czasu i motorniczy boją się opóźnień, albo rozkład jażdy nie jest dopasowany.
      Przesiadam się na przystanku przy dworcu PKS. Mimo, że jest oznaczony jako przystanek podwójny nie mamożliwości przesiadki. Drugi tramwaj wjeżdza na przystanek lub otwiera drzwi dopiero gdy pierwszy odjedzie.
    • emi69 Podwójne przystanki są po to 28.12.09, 10:42
      Podwójne przystanki są po to aby 2 tramwaje mogły przejechać na jednym cyklu,
      a nie po to aby pasażerowie mogli się przesiadać!

      Ten list to wyjątkowo bzdurny paszkwil. Komunikacja miejska ciągle się spóźnia
      przez korki, a tu ktoś pisze list że "gdzie oni się spieszą?!". Ktoś tu
      piętnuje motorniczych i kierowców autobusów, że starają się dobrze pracować?!
      • bu-ka-bu Re: Podwójne przystanki są po to 28.12.09, 10:54
        emi69 napisał:
        > Podwójne przystanki są po to aby 2 tramwaje mogły przejechać na jednym cyklu,
        a nie po to aby pasażerowie mogli się przesiadać!

        A dlaczego nie upiec dwóch pieczeni przy jednym ogniu ?
        Po to by z założenia utrudnić pasażerom ? "Bo można" ?
      • Gość: MonX Re: Podwójne przystanki są po to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 12:05
        > Podwójne przystanki są po to aby 2 tramwaje mogły przejechać na
        jednym cyklu,a nie po to aby pasażerowie mogli się przesiadać!

        A kto tak powiedział?

        No ale oczywiście, co tam pasażer. Niech sobie marźnie 20 minut na
        przystanku i czeka na następny pojazd. Ważne, żeby pan kierowca
        motorniczy nie musiał ię wysilać.
    • alodia1949 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 28.12.09, 13:20
      Kierowcy autobusów mają zryw nie tylko na przystankach. W czasie
      jazdy także. Pewnej niedzieli, o 20,30 jechałam aut.A, chciałam
      skasować bilet,dałam krok, autobus tak szarpnął, że upadłam na plecy
      w przejście między siedzeniami. Kierowca nie zatrzymał się, nie
      sprawdził czy żyję. W ogóle się nie zainteresował!
      • Gość: pilot Re: Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają z IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.09, 10:08
        W tym momencie włączył mu się dopalacz i przekroczył barierę dźwięku. W
        autobusie trzeba się trzymać, a nie puszczać paniusiu :-), bo różne sytuacje
        dzieją się na drodze.
    • ultimat44 Kierowcy miejskiej komunikacji - ci to mają zryw! 28.12.09, 20:55
      Daleko by szukać - przykładów głupoty kierowców autobusów z naszego miasta:

      Pamiętacie jak na pl. Dominikańskim kierowca autobusu najpierw nie chciał
      wpuścić do osoby niepełnosprawnej, potem ją potrącił i uciekł z miejsca wypadku

      albo jak kierowca autobusu ostro hamował na borowskiej i w efekcie 4 osoby
      znalazły się w szpitalu, a nawet z wózka wypadło 3-miesięczne niemowlę - to są
      PRZYKŁADY Z TEGO ROKU

      Mnie już nic nie zdziwi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja