bartekbas
27.12.09, 18:11
Nie rozumiem po co we Wrocławiu taki wynalazek, jak "przystanek podwójny"
skoro motorniczowie mają takie oznaczenie w głębokim poważaniu. Najczęściej
tramwaj hamowany jest tuż przed przystankiem (chociaż na przystanku jest
wystarczająco dużo miejsca) i motorniczy oczekuje aż pojazd przed nim
odjedzie, dopiero gdy ten rusza nasz tramwaj podjeżdża i wypuszcza pasażerów.
Notorycznie dzieje się tak przy Galerii Dominikańskiej czy na skrzyżowaniu
Powstańców Śląskich z Hallera.