Niemieccy spadkobiercy odzyskali kamienicę w Gdańs

30.12.09, 21:37
Brawo
Moze nareszcie zacznie triumfowac rzeczywiste prawo własności.
A nie tylko będą zwaracać klerowi
podpisane
Były ziemianin
    • ddyzma5 Re: Niemieccy spadkobiercy odzyskali kamienicę w 31.12.09, 11:48
      Ten przykład pokazuje dobitnie kto i co rządzi krajem. Głupota i marnotrawność pieniędzy publicznych.
      Nie jest to przecież przypadek zaboru majątku, ale przypadek porzucenia tego majątku.
      Poprzedniego spadkobiercę nie było stać na utrzymanie tej kamienicy, i po prostu porzucił ją.
      Nie płacił podatku za nią, nie interesował się nią, nie zabezpieczył przed dewastacją .
      Po prostu ręka publiczna musiała przejąć opiekę nad tym domem. Pozostawiony sam sobie ten dom, w bardzo krótkim czasie siły natury doprowadziły by do zagrzybienia , zamoczenia i zawalenia.

      Bloku nie można tak pozostawić , był by on zagrożeniem życia dla innych ludzi.
      Ręka publiczna więc przejęła opiekę nad nim , dbając o remonty i utrzymanie go .
      Obecnego spadkobiercę obciążono sumą ponad 80 tyś, ponieważ znaleziono tylko jeden rachunek inwestycyjny za remont dachu na sumę ponad 80 tyś pl.zł.
      Wcześniej również były wydatki na co jest dokumentacja , ale nie ma rachunków.
      Bez nakładu tych kosztów, kamienicy już by nie było.
      Tym samym obecny spadkobierca w każdym praworządnym państwie, musiał by ponieść koszta odzyskania tej kamienicy, które by mu się nie opłacały.
      Sąd w Gdańsku obciążył tego spadkobiercę sumą tylko remontu dachu, i to bez procentów.
      Tak jak by nie mógł rzeczoznawca obliczyć na podstawie dokumentacji koszt utrzymania kamienicy.
      Jak pokazuje ten przykład obecny rząd traktuje kasę publiczną po macoszemu.

      Z faktu, że nie ma jakiś tam rachunków , nie oznacza , że nie może rzeczoznawca dokonać analizy wydatków.
      W żadnym kraju cywilizacji Europejskiej, takie marnotrawstwo było by nie możliwe.
      Żadna taka decyzja sądowa nie miała by mocy prawnej, a była by nadużyciem prawa, nie bez konsekwencji. Bowiem akta tej sprawy, nie przeszły by instancji kontrolnej .
      Ja nie neguje prawa do własności tego spadkobiercy.
      A dokładnie mówiąc, prawa do porzuconej własności.
      Ja widzę problem z tym , że za opiekę porzuconej własność, ten spadkobierca musi dać tyle , co kosztowała wymiana dachu.
      To jest okradanie kasy publicznej .

      Coś takiego jest możliwe tylko w Bananowej Republice lub w Polsce, a nie w państwie prawa.
      Gdyby ręka publiczny nie opiekowała się tym domem , po 55 latach pustostanu , już by go dawno nie było. Mogły by nawet powstać jeszcze większe straty , gdyby ten dom się zawalił na np. przechodnia.

      Spadkobiercy obecni mają w tym spadku nie tylko kamienicę , ale również ponoszą konsekwencje długów powstałych przez zaniedbanie opiekowania się spadkiem przez spadkodawcę .
      • wielki_czarownik Nie, nie 31.12.09, 12:13
        To pokazuje, że poprzedni system miał w rzyci swoje własne prawa. Kamienicę można było odebrać, ale zgodnie z prawem i według odpowiednich procedur poprowadzonych od A do Z! A nie na zasadzie "dawaj Franek, podpisz tu i po sprawie".
        • ddyzma5 Re: Nie, nie 31.12.09, 14:57
          wielki_czarownik napisał:

          > To pokazuje, że poprzedni system miał w rzyci swoje własne prawa. Kamienicę moż
          > na było odebrać, ale zgodnie z prawem i według odpowiednich procedur poprowadzo
          > nych od A do Z! A nie na zasadzie "dawaj Franek, podpisz tu i po sprawie".
          >
          >
          Ależ kamienica nie była odebrana .
          Po śmierci byłego właściciela nikt się nią nie chciał ze spadkobierców zaopiekować.
          Ten człowiek co ją otrzymał nie był w stanie jej przejąć. Obecnie on również już
          nie żyje.
          A więc ręka publiczna musiała przejąć tą kamienice, w miejscu publicznym nie
          można tok po prostu porzucić kamienicy.
          Jeszcze raz, my nie mamy do czynienia z przypadkiem zaboru mienia.
          Ale z jego porzuceniem .
          Ten cały przypadek wygląda na przekręt.
          Skarb państwa zażądał od niego miliona złoty, on jednak wymagał rachunków ,
          których już nie było.
          Był tylko ostatni za remont dachu.
          Dlaczego sąd nie skorzystał z rzeczoznawców i biegłych ???
          W takim przypadku tak się przecież robi.

          • Gość: Uhn Oczywiscie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.12.09, 15:31
            to wszystko sie dzieje przy pelnym poparciu partii niemieckich
            interesow i jej reprezentantow w polskim (jeszcze) sejmie.
          • wielki_czarownik I o to chodzi 31.12.09, 16:40
            Władza "przejęła" budynek, ale powinna to zrobić zgodnie z prawem! Przeprowadzić odpowiednią procedurę, dokumentować poniesione wydatki itp. Zrobiono jak zrobiono - czyli mając w rzyci papierkową robotę i odpowiednie przepisy, to teraz jest płacz.
            Prawo przewiduje w jaki sposób państwo może przejąć nieruchomość, prawo przewiduje też coś takiego jak wykonanie zastępcze (np. przymusowe zabezpieczenie budynku przed zawaleniem i obciążenie kosztami właściciela). Są na to odpowiednie przepisy, procedury etc. Gdyby zastosowano te przepisy, to problemu by nie było. Ale skoro robi się to po polsku, to nie ma się co dziwić, że jest taki burdel jaki jest.
            • ddyzma5 Re: I o to chodzi 31.12.09, 21:15
              wielki_czarownik napisał:

              > Władza "przejęła" budynek, ale powinna to zrobić zgodnie z prawem! Przeprowadzi
              > ć odpowiednią procedurę, dokumentować poniesione wydatki itp. Zrobiono jak zrob
              > iono - czyli mając w rzyci papierkową robotę i odpowiednie przepisy, to teraz j
              > est płacz.
              >
              Wydatki były dokumentowane, ale nie było rachunków.
              W komunie nie było takich rozliczeń między wykonawcą a zleceniodawcą , jak to
              jest obecnie.
              W więc w takiej sytuacji sięga się po ocenę rzeczoznawcy , i wyceny dokonuje się
              z obowiązującą kondycją cenową , oczywiście plus procenty od wydanego kapitału.
              Wiem jak to na zachodzie wygląda, moja małżonka zajmuje się podobnymi sprawami w
              kancelarii adwokackiej.
              >
              > Prawo przewiduje w jaki sposób państwo może przejąć nieruchomość, prawo przewid
              > uje też coś takiego jak wykonanie zastępcze (np. przymusowe zabezpieczenie budy
              > nku przed zawaleniem i obciążenie kosztami właściciela). Są na to odpowiednie p
              > rzepisy, procedury etc. Gdyby zastosowano te przepisy, to problemu by nie było.
              > Ale skoro robi się to po polsku, to nie ma się co dziwić, że jest taki burdel
              > jaki jest.
              >
              Skoro poprzedni spadkodawca nie chciał tego bloku, skoro nawet nie stać go było
              nawet na oddanie kapitału za zabezpieczenie bloku. A tak było faktycznie. To co
              wtedy ?
              Załóżmy że blok został na rachunek społeczeństwa zabezpieczony.
              Podpory , rusztowanie , izolacja itd. Blok nieopalany 55 zim zagrzybiał by tak ,
              że żadne zabezpieczenie tu by nie pomogło.
              Zdajesz sobie sprawę po 55 latach, jaka to były by dzisiaj suma do zwrotu z
              procentami ?
              Przy obliczeniu musisz wziąć pod uwagę , że trzeba co roku takie zabezpieczenia
              kontrolować, a co kilka lat , w zależności od aury pogodowej, wymieniać na nowe.
              To by było bardzo niegospodarne rozwiązanie, powiedział bym nawet, iż było by to
              wyrzucenie pieniędzy w błoto.
              Komuna była burdelem, ale teraz w niektórych przypadkach jest Mega Burdel.
              Było wybrane optymalne rozwiązanie za czasów komuny.
              Problem jest w tym, że obecnie jest kupa matołów przy korycie , i najprostszej
              sprawy nie są w stanie rozwiązać z korzyścią dla państwa Polskiego. Względnie
              rozwiązanie jej jest zależne od układów , łapówek itd.
              To są nie stety Polskie realia.
              Analogicznie jest z robieniem interesów w Polsce. Polska zniszczą podatkami, a
              obcemu wolno substancje społeczeństwa polskiego wydoić , wykorzystać, i jej
              czasami nawet nie zapłacić.
              I taki „inwestor” jest jeszcze zwolniony z podatków.

              • Gość: Woit2 Re: I o to chodzi IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 13:04
                Czy winien jest minister sprwiedliwości? Przecież na pewno ma maturę.A może posłowie
                A tak wogóle to ten sąd wydaje mi się dziwny.
                Gdy znacjonalizowano majątek mojej rodziny to nikt sie nie zastanawiał że
                zrobiono to z naruszeniem prawa owczesnie obowiazującego.Ale w wolnej polsce
                niezawisły sad stwierdził ze naruszono prawo i chój.
                Zwrot sie i tak nie nalezy
                Ciekawe gdzie kryjesie źródło logiki sadów?
                • ddyzma5 Re: I o to chodzi 01.01.10, 14:05
                  Gość portalu: Woit2 napisał(a):

                  > Czy winien jest minister sprwiedliwości? Przecież na pewno ma maturę.A może pos
                  > łowie
                  > A tak wogóle to ten sąd wydaje mi się dziwny.
                  > Gdy znacjonalizowano majątek mojej rodziny to nikt sie nie zastanawiał że
                  > zrobiono to z naruszeniem prawa owczesnie obowiazującego.Ale w wolnej polsce
                  > niezawisły sad stwierdził ze naruszono prawo i chój.
                  > Zwrot sie i tak nie nalezy
                  > Ciekawe gdzie kryjesie źródło logiki sadów?
                  >
                  W sądzie wrocławskim nie zauważyłem logiki.
                  Znane mi są obecne przypadki z sądu wrocławskiego, gdzie sędzia pisemnie zażądał
                  dokonanie czynności uzupełniających od strony sprawy. Czynności , które tylko
                  sąd jest w stanie przeprowadzić.
                  Dopiero po kilkukrotnych próbach apelowania do rozsądku, opierając się przy tym
                  obowiązującymi przepisami prawnymi sędzia ustąpił przyznając stronie sprawy racje.
                  Adwokaci we Wrocławiu również patrzą na skrojenie klienta.
                  Za czynności które można wykonać przy pomocy telefonu i listu urzędowego,
                  adwokat zażądał 1600zł, twierdząc iż musi osobiście jechać na drugi koniec
                  kraju w tej sprawie.
                  Cóż, zrezygnował mój przyjaciel z takiej usługi , i sam zadzwoniłem i napisałem
                  list .
                  W sumie musiałem tylko do listu dołączyć pokwitowanie przelewu do urzędu w
                  wysokości 5 zł. Sprawa była załatwiona. Jeśli chodzi o wrocławskich notariuszy,
                  to też jest gorzej jak źle. Za tą samą czynność prawną jeden notariusz wymaga 50
                  zł, a drugi na tej samej ulicy 300zł.
                  A więc jak w takim system nie może dobrze służyć klientowi.
                  Nie może dobrze służyć interesom państwa polskiego.
                  Jest zgniły , leniwy i skorumpowany.

              • wielki_czarownik Re: I o to chodzi 01.01.10, 13:25
                ddyzma5 napisał:


                > >
                > Wydatki były dokumentowane, ale nie było rachunków.
                > W komunie nie było takich rozliczeń między wykonawcą a zleceniodawcą , jak to
                > jest obecnie.

                Czyli nie były właściwie dokumentowane. A rachunki za komuny były. To znowu potwierdza to, co ja mówię. Robiono sprawę po polsku z olaniem wszystkich przepisów.

                > W więc w takiej sytuacji sięga się po ocenę rzeczoznawcy , i wyceny dokonuje si
                > ę
                > z obowiązującą kondycją cenową , oczywiście plus procenty od wydanego kapitału.
                > Wiem jak to na zachodzie wygląda, moja małżonka zajmuje się podobnymi sprawami
                > w
                > kancelarii adwokackiej.
                > >


                Ale tu jest Polska. Tu jest inne prawo.

                > >
                > Skoro poprzedni spadkodawca nie chciał tego bloku, skoro nawet nie stać go był
                > o
                > nawet na oddanie kapitału za zabezpieczenie bloku. A tak było faktycznie. To co
                > wtedy ?
                > Załóżmy że blok został na rachunek społeczeństwa zabezpieczony.
                > Podpory , rusztowanie , izolacja itd. Blok nieopalany 55 zim zagrzybiał by tak
                > ,
                > że żadne zabezpieczenie tu by nie pomogło.
                > Zdajesz sobie sprawę po 55 latach, jaka to były by dzisiaj suma do zwrotu z
                > procentami ?
                > Przy obliczeniu musisz wziąć pod uwagę , że trzeba co roku takie zabezpieczenia
                > kontrolować, a co kilka lat , w zależności od aury pogodowej, wymieniać na nowe
                > .
                > To by było bardzo niegospodarne rozwiązanie, powiedział bym nawet, iż było by t
                > o
                > wyrzucenie pieniędzy w błoto.


                Wtedy dokonuje się wykonania zastępczego na koszt właściciela. Ponieważ właściciel nie płaci, to dokonuje się egzekucji majątku - przejmuje nieruchomość, robi odpowiedni wpis w księdze wieczystej i już. Wszystko zgodnie z prawem.
                • ddyzma5 Re: I o to chodzi 01.01.10, 14:32

                  Masz racje, ale gdybaniem nie rozwiąże się problemu.
                  To jest czysta teoria ładnie brzmiąca.
                  Za komuny nikt się o to nie martwił, były inne priorytety.
                  Ale co nie zostało dokonane w tamtych czasach należycie, powinno być zrobione obecnie. Co się odwlecze , to nie uciecze.
                  Tak jednak nie jest.
                  Nie rozumię dlaczego obecnie robi się prezenty na rachunek podatnika, z powodu nieudolnożci poprzedniego systemu.
                  To nie stety nie da się racjonalnie wytłumyczyć.
                  • ddyzma5 Re: I o to chodzi 01.01.10, 15:42
                    ddyzma5 napisał:

                    >
                    > Masz racje, ale gdybaniem nie rozwiąże się problemu.
                    > To jest czysta teoria ładnie brzmiąca.
                    > Za komuny nikt się o to nie martwił, były inne priorytety.
                    > Ale co nie zostało dokonane w tamtych czasach należycie, powinno być zrobione o
                    > becnie. Co się odwlecze , to nie uciecze.
                    > Tak jednak nie jest.
                    > Nie rozumię dlaczego obecnie robi się prezenty na rachunek podatnika, z powodu
                    > nieudolnożci poprzedniego systemu.
                    > To nie stety nie da się racjonalnie wytłumyczyć.
                    >
                    Poza tym , ani Ty, ani ja nie jest w stanie również powiedzieć, czy te ewentualne rachunki nie przeżyły komunę. A po prostu dzisiejsi urzędnicy nie dokonali zniszczenia tych rachunków, dla prywatnych korzyści.
                    A więc sytuacja wygląda tak a nie inaczej, i do niej należy się dostosować.
                    W takiej sytuacji rzeczoznawca sądowy dokonuje wyceny nakładów 55 lat, i sprawa jest zamknięta.
                    • Gość: nucleus Re: I o to chodzi IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 17:07
                      walic takie sądy!!!
                      wykształcone za nasze podatki!
                    • 1410_tenrok ale fajna dyskusja i jak zwykle prym wiedzie 07.01.10, 12:46
                      bajarz ludowy ludowy dyzio - to wbrew podejrzeniom nie jest ad personam - a
                      jedynie pytanie, jaki jest twój stan wiedzy w temacie socjalistycznego podejścia
                      do własności prywatnej w latach nieboszczki peerelii? Aby dywagować w
                      jakikkolwiek sposób na temat owej kamienicy, trzeba by znać materię rzeczy!
                      1. W latach 40 wprowadzono przepisy umożliwiające walke z tzw.
                      "kamienicznikami". Miały one służyć upaństwowieniu tego typu własności. Przepisy
                      te zamroziły podwyżki czynszów, których dokonuje sie stosownie do wzrastających
                      kosztów utzrymania budynków. Zamrożenie to miało miejsce przed słynną wymianą
                      pieniędzy, kiedy to komuna okradła wszystkich obywateli PRL.
                      Podwyżki były regulowane przez stosowne urzędy państwowe (np. UKC). Od tego
                      czasu właściciele kamienic nie byli w stanie przeprowadzać jakichkolwiek
                      remontów posiadanej substancji, jako że wpływy z czynszów nie pokrywały nawet
                      takich wydatków jak woda lub wywóz smieci.......... A nawet, gdyby chcieli
                      remontować, to i tak nie było materiałów, ponieważ uzyskiwało się je na przydziały.
                      Siłą rzeczy, ludzie byli zmuszania pozbywać się majątku lub majątek ów im po
                      prostu zabierano......, jak w owym gdaźskim przykładzie!
                      nie było to jedynie polska praktyka. dotyczyła ona całego Ostblocku. Wystarczy,
                      np. odwiedzić Niemcy wschodnie i oglądnąć sobie porzucone budynki w tamtejszych
                      miastach (10-25%) - co jest efektem tego typu polityki. W DDR nierzadkie były
                      przypadki, że lokator płacił za mieszkanie czynsz w wys. 5-15 dederowskich
                      marek........... W latach '80 dewastacji substancji była tak olbrzymia, że na
                      porządku dziennym było tam masowe wyburzanie zabytkowych centrów miast.
                      W Polsce domy były przejmowane (odbierane)............

                      Gadanie, że ręka publiczna cokolwiek utrzymwywała, jest opowiadaniem bajek!
                      Wystarczy obejrzeć sobie wrocławskie dzielnice północne lub tzw. Trójkąt
                      Bermudzki! Komuna doprowadziła do kompletnej dewastacji tego typu substancji. I
                      to właścicielom należy się odszkodowanie za dewastację. Oczywiści, w trakcie
                      kilkudziesięciu lat ukradzione pieniądze zostały przejedzone, a kasie pustki,
                      więc nikt nie spodziewa się odszkodować. Warto byłoby jednak pamiętać o polityce
                      wobec prywatnej własności, którą całe dziesięciolecia uprawiano w Ostblocku!

                      Tak, tak dyziu............
                      • ddyzma5 Re: ale fajna dyskusja i jak zwykle prym wiedzie 07.01.10, 22:18
                        Ubawiłeś mnie biedny 1410_tenrok. Przynajmniej taki Ciebie pożytek.
                        Twoją specjalnością jest pisanie nie na temat.
                        Tylko tak dalej 1410_tenrok.


                      • ddyzma5 Re: ale fajna dyskusja i jak zwykle prym wiedzie 07.01.10, 22:39
                        1410_tenrok napisał:
                        ………………………
                        >
                        > Gadanie, że ręka publiczna cokolwiek utrzymwywała, jest opowiadaniem bajek!
                        > Wystarczy obejrzeć sobie wrocławskie dzielnice północne lub tzw. Trójkąt
                        > Bermudzki! Komuna doprowadziła do kompletnej dewastacji tego typu substancji. I
                        > to właścicielom należy się odszkodowanie za dewastację. Oczywiści, w trakcie
                        > kilkudziesięciu lat ukradzione pieniądze zostały przejedzone, a kasie pustki,
                        > więc nikt nie spodziewa się odszkodować. Warto byłoby jednak pamiętać o polityc
                        > e
                        > wobec prywatnej własności, którą całe dziesięciolecia uprawiano w Ostblocku!
                        >
                        > Tak, tak dyziu............
                        >
                        Ubawiłeś mnie z tym odszkodowaniem. Przynajmniej taki z Ciebie pożytek.
                        Wrocław był tak zniszczony , że wyglądał ja wypalona pochodnia, stały zgliszcza i domy bez dachów.
                        Załóżmy jednak że nie był Wrocław zniszczona, a kamienice pozostawiono samym sobie. Po tylu latach już by ich nie było.
                        Kim Ty właściwie jesteś człowieku o zakundlałych poglądach.
                        Niemcy pomordowali w bestialski sposób tyle ludzi, a Ty byś im jeszcze wypłacił odszkodowania.
                        Oni tak fanatycznie kochali swojego Hitlera, że tylko w Berlinie, jak się rozeszła ta wiadomość, z tego powodu popełniło sto tysięcy cywilów samobójstwo.
                        Taki był fanatyzm, i zarówno straszna nienawiść do ludzi innych nacji.
                        A więc idź człowieku czyścić buty tym, co chętnie wypłacił byś odszkodowania.
                        • 1410_tenrok widzisz, nawet nie pojmujesz dyziu słowa pisanego 08.01.10, 14:36
                          ja pisałem o włascicielach - Angnes Trawny oraz potomkach Lindhoffa, a ty jak
                          rasowy politruk obracasz kota ogonem.

                          PS.
                          KRN w 1945 roku wydał dekret o mieniu poniemieckim oraz porzuconym. Wszystkie
                          nieruchomści we Wrocku, które pod to podlegały, stały się automatycznie
                          własnością polskiego państwa......... Nie podlegają więc żadnemu zwrotowi. Znowu
                          brak wiedzy! Państwo Polskie (=PRL) w latach 1945-1989 generalnie o tą
                          substancję nie dbało. Z różnych przyczyn......


                          Ani Agnes Trawny, ani spadkobiercy Lindhoffa nie podlegają pod ten dekret! Osoby
                          te podlegają pod ustawę o sposobach walki z kamienicznikami. I o tym jest mowa w
                          moim tekście.

                          Capischi??????

                          Kolejny raz pokazujesz sie od najlepszej strony - dyzia pieniacza!
                          • ddyzma5 Re: widzisz, nawet nie pojmujesz dyziu słowa pisa 08.01.10, 15:24
                            Ty 1410_ tenrok masz mentalność podobną do Steinbach.
                            Na narodzie Polskim popełnione zostało przestępstwo, międzynarodowe przestępstwo.
                            Po tym przestępstwie w którym brali udział również alianci, Polska nie miała
                            możliwości definiować swojej tożsamości. Od końca II Wojny Polskę definiowali
                            sowieci.
                            Poza tym , za wszystkie szkody będące logiczną konsekwencją II Wojny,
                            odpowiedzialny jest sprawca tej II Wojny lub jej spadkobierców. A więc pomyliłeś
                            adresata .
                            Tu nie ma przestrzeni na żadną spekulacje.
                            Nie sądzę abyś to zrozumiał , jesteś bowiem impotentem umysłowym.
                            Wiele Niemców to rozumie, dlatego np. w programie Peter-a Voß w Niemieckiej TV
                            zarówno Steinbach jak jej logistyczny pomagier i kompan walki Żyd Goldschmidt
                            byli potraktowani ze swoimi roszczeniami, jak niecywilizowani ludzie.
                            Ty i Tobie podobni wciskają swoje palce między pośladki , właśnie takim ludziom
                            o których wyżej jest mowa. To nie są Niemcy, to są niemieccy rewizjoniści.
                            No cóż, każdy robi co najlepiej potrafi.
                            • 1410_tenrok dyziu BRAK CI inteligencji 09.01.10, 21:19
                              i tyle
                              wiec przestan nudzic, powiem wprost: IDIOTO!

                              poczytaj moje posty ze dwadzieścia pięć razy, może je pojmiesz, choć osobiście
                              wątpię w to!
                              • 1410_tenrok powtarzam jeszcze raz ty 09.01.10, 21:35
                                idioto!:
                                w 1945 KRN wprowadził dekret o mieniu poniemieckim oraz porzuconym, do którego
                                to dekretu wydano tytułem aneksu gruby katalog nieruchomości przejętych przez
                                Panstwo Polskie. Na podstawie tego dekretu w całości przejęto mienie
                                poniemieckie na obszarach tzw. ziem odzyskanych oraz ziem Polski w granicach
                                nadbużanskich, czyli wedle stanu z 01.01.1939. Do tej pory pojąłes idioto? SUPER!
                                W tej sytuacji właścicielem całości nowo pozyskanego majątku zostało PANSTWO
                                POLSKIE!
                                Następnie Panstwo Polskie przekazywało ziemie (nieruchomości) za pomocą tzw.
                                Aktów Nadania. Są to dokumenty prawne wydawane przez ówczesne urzędy ziemskie. W
                                trakcie przydzielania dokonywano zupełnie nowych podziałów. Z tej racji stan
                                prawny, obowiązujący na 31.12.1944 w Rzeszy Niemieckiej, zupełnie nie odpowiada
                                stanowi prawnemu na dzień 31.12.1945! Podziały niemieckie nie istnieją!
                                Są wyjątki: na terenach, na których zachowane zostały stosunku ludnościowe
                                sprzed 31.12.1945 (np. Górny Śląsk - powiaty mniejszościowe czy Mazury, czy
                                niektóre powiaty woj Szczecinskiego w granicych sprzed pierwszej reformy
                                (wydzielenie woj. Koszalinskiego), ponownych podziałów nie dokonywano.
                                Pojąłeś to kretynie?
                                Z tej racji osoby z kręgu tzw. wysiedlonych nie miały nigdy szans na to, aby móc
                                składać roszczenia w stosunku do osób fizycznych na terenach Polski Zachodniej i
                                Północnej, które uzyskały prawne nadania ziemi/nieruchmości od rządu RP. Osoby
                                takie musiałyby pozwać rząd RP. A to nie jest moożliwe do przeprowadzenia.

                                Ani Lindhoff, ani Trawny nie podlegali pod dekret KRN z 1945!

                                POJąŁEś TO IMBECYLU??????

                                Więc spadaj!!!!
                            • Gość: genuf badacz Re: widzisz, nawet nie pojmujesz dyziu słowa pisa IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.10, 22:12
                              ddyzma5 napisał:

                              > Ty 1410_ tenrok masz mentalność podobną do Steinbach.
                              > Na narodzie Polskim popełnione zostało przestępstwo,
                              międzynarodowe przestępstw
                              > o.
                              > Po tym przestępstwie w którym brali udział również alianci, Polska
                              nie miała
                              > możliwości definiować swojej tożsamości. Od końca II Wojny Polskę
                              definiowali
                              > sowieci.
                              > Poza tym , za wszystkie szkody będące logiczną konsekwencją II
                              Wojny,
                              > odpowiedzialny jest sprawca tej II Wojny lub jej spadkobierców. A
                              więc pomyliłe
                              > ś
                              > adresata .
                              > Tu nie ma przestrzeni na żadną spekulacje.
                              > Nie sądzę abyś to zrozumiał , jesteś bowiem impotentem umysłowym.
                              > Wiele Niemców to rozumie, dlatego np. w programie Peter-a Voß w
                              Niemieckiej TV
                              > zarówno Steinbach jak jej logistyczny pomagier i kompan walki Żyd
                              Goldschmidt
                              > byli potraktowani ze swoimi roszczeniami, jak niecywilizowani
                              ludzie.
                              > Ty i Tobie podobni wciskają swoje palce między pośladki , właśnie
                              takim ludziom
                              > o których wyżej jest mowa. To nie są Niemcy, to są niemieccy
                              rewizjoniści.
                              > No cóż, każdy robi co najlepiej potrafi.


                              Nie, no tekst kapitalny. Jaka logika wypowiedzi, jak zdania ukladaja
                              sie w piekny ciag przemyslen. No i ta znajomosc niemieckiej
                              telewizji. Szacunek za jej ogladanie i dozhlebne rozumienie mowy
                              niemieckiej. To rozgrasniczenie Niemco i niemieckich rewizjonsitow
                              pewnie pochodzi z czasow Gomulki! Ale, czy to wazne?

                              > Poza tym , za wszystkie szkody będące logiczną konsekwencją II
                              Wojny,
                              > odpowiedzialny jest sprawca tej II Wojny lub jej spadkobierców


                              Jakie piekne wartosci niesie w sobie ta wypowiedz. Warto ja cytowac
                              na lekcjach wychowania obywatelskiego. Ile w niej polskosci
                              jezykowej. Jazu, ale tten Dyzio jezd moNdry i taki literacko-
                              fantazyjny.
                        • Gość: Berlin to ja dyzma Muzin? IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.10, 19:33
                          Dyzma
                          Ubawiłeś mnie z tym odszkodowaniem. Przynajmniej taki z Ciebie
                          pożytek.
                          Wrocław był tak zniszczony , że wyglądał ja wypalona pochodnia,
                          stały zgliszcza i domy bez dachów.
                          Załóżmy jednak że nie był Wrocław zniszczona, a kamienice
                          pozostawiono samym sobie. Po tylu latach już by ich nie było.
                          Kim Ty właściwie jesteś człowieku o zakundlałych poglądach.
                          Niemcy pomordowali w bestialski sposób tyle ludzi, a Ty byś im
                          jeszcze wypłacił odszkodowania.
                          Oni tak fanatycznie kochali swojego Hitlera, że tylko w Berlinie,
                          jak się rozeszła ta wiadomość, z tego powodu popełniło sto tysięcy
                          cywilów samobójstwo.
                          Taki był fanatyzm, i zarówno straszna nienawiść do ludzi innych
                          nacji.
                          A więc idź człowieku czyścić buty tym, co chętnie wypłacił byś
                          odszkodowania.


                          co ty Dyzma? Konczyles kurs polskiego w Zimbabwe? To ze gramatyka
                          nie nasza, polska, to pryszcz- ale to, ze skladnia nijaaka, rodem z
                          Bangladeszu.... o, to juz problem. Slowem, panstwo lozylo
                          beypodstawnie na twe wyksztalcenie! Efektow brak! A moze tys Muzin z
                          wierzsa Tuwima.... O, to pSZepraszam, czarnych Muzinow szanujem!
                  • Gość: helmut Dyzio chlop z jeNzykiem pospUlstfa IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.10, 22:06
                    ddyzma5 napisał:

                    >
                    > Masz racje, ale gdybaniem nie rozwiąże się problemu.
                    > To jest czysta teoria ładnie brzmiąca.
                    > Za komuny nikt się o to nie martwił, były inne priorytety.
                    > Ale co nie zostało dokonane w tamtych czasach należycie, powinno
                    być zrobione o
                    > becnie. Co się odwlecze , to nie uciecze.
                    > Tak jednak nie jest.
                    > Nie rozumię dlaczego obecnie robi się prezenty na rachunek
                    podatnika, z powodu
                    > nieudolnożci poprzedniego systemu.
                    > To nie stety nie da się racjonalnie wytłumyczyć.


                    Dyzma, ty se jaja robisz z jezyka polskiego? pewnie twa pani od
                    polskiego zeszla z tego swiata po twych wpisach! Pamietaj jelopie,
                    ze nie nalezy pisac i mowic ROZUMIE, a rozumiem. Ale kudy tobie do
                    panskiej mowy, wy chaziaje macie prawo roznorako bladzic w
                    polszczyznie!
                    • ddyzma5 Re: Dyzio chlop z jeNzykiem pospUlstfa 07.01.10, 22:22
                      Czyżbyś nie zrozumiał ?
                      W więc w czym masz problem ?

                      • 1410_tenrok kolega Helmuta ma problem w 08.01.10, 14:39
                        odcyfrowywaniu tekstów pisanych szyfrem przypominającym nieco (jednak tylko
                        nieco) język polski.

                        Proponuję udać się do najbliższej szkółki niedzielnej..........
                        • Gość: helmut Re: kolega Helmuta ma problem w IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.10, 19:40
                          1410_tenrok napisał:

                          > odcyfrowywaniu tekstów pisanych szyfrem przypominającym nieco
                          (jednak tylko
                          > nieco) język polski.
                          >
                          > Proponuję udać się do najbliższej szkółki niedzielnej..........


                          skumalek, ze pijesz do mnie! jesli tak, to rzucam ci rekawice, jesli
                          nie, to wyruszamy na lowy glupoty polskiej!
                          • 1410_tenrok drogi kolego ja do Ciebie nie piję 09.01.10, 21:21
                            stwierdziłem tylko, że miałeś prawo nie zrozumieć bełkotu nicku
                            "dyzio"................, który ma kłopoty z pojmowaniem mowy Kochanowskiego,
                            Reja, Krasickiego, Mickiewicza, Gombrowicza...........
                            Po prostu, taki ten misiek jest.
                            • Gość: Helmut. Re: drogi kolego ja pijem zem IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.10, 22:04
                              sz racje. jego sformulowania o poziomach materii i powierzchownym
                              mysleniu, sa ewenementem na skale jego wioski. uwielbiam czytac
                              jego " mysli" i jego "polskom" pisaninem. Jest boski, ba... jest
                              krUlem polskiej skladni, mysli i gramatyki. Ale CZa przyznac, ze
                              mimo tych niedoskonalosci, jest bajcom erste Klasse. Po jakims
                              czasie nabierze oglady i zdecyduje sie na spotkanie z autorem
                              najwspanialszych tekstow - p. Falskim

                              Pozdrawiam Ciem ROK 1410
                              • 1410_tenrok dyziu jest cool, dyziu jest seksy! 11.01.10, 00:41
                                i dlatego jest słodki.

                                A jego teksty? MIODZIO!
                                A jego konstrukcje jentelegtualne: WOW (że zacytuję klasyków amerykanskiej myśli
                                komiksowej)..........
                                To taki Al Bundy-Draco Malfoy-bajarz Lockhart i redaktor Machejek w jednym!
                                Dyziu jest naszym lokalnym skarbem. dla takich jak Dyziu należy zbudować z
                                kartonu (np. po marce Stolichnaya) jakąś "Lower Silesian Hall of Brain Fame" lub
                                cuś podobnego.
Pełna wersja