kim-lan-san 06.01.10, 21:33 Nieformalny regulamin MPK sprawdza się również tutaj: "Pasażer biegnący do autobusu jest pasażerem następnego autobusu" Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
szpr Re: Chcecie do Tunezji? To zapłaćcie za następny 06.01.10, 22:37 Nie wiem czego Panstwo chca... Zawsze mozna bylo wyjechac godzine wczesniej, mozna bylo pojechac dnia poprzedniego i przespac sie w okolicach Okecia, mozna bylo wykupic ubezpieczenie turystyczne ktore obejmowaloby spoznienie sie na samolot... Opcji sa tysiace, wine Panstwo moga miec wylacznie do siebie za brak zapobiegliwosci i falszywa oszczednosc... A pisze to ze swojego doswiadczenia bo 3 dni temu spieszylem sie z Polski na prom do Amsterdamu a mocno zimowa pogoda w srodkowych Niemczech i zamknieta autostrada ze wzgledu na wypadek autobusu nie pomagala w czasowym przybyciu na miejsce, ale wyjechalismy z 6 godzinnym zapasem wobec przewidywanego czasu podrozy i wydalismy kilka zlotych na ubezpieczenie zeby nie ryzykowac koniecznosci zakupu nowego biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
olek6669 Re: Chcecie do Tunezji? To zapłaćcie za następny 06.01.10, 23:23 chyba nie przeczytaliście wszystkiego. Główne pretensje nie są o to, że ktoś nie położył się niczym Rejtan na pasie startowym, tylko, że kobieta nie wydała im voucherow pomimo, ze jak widać na przykładzie osób z innego biura odprawianych w tym samym czasie, możliwe było zeby zdążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
pepa702 Re: Chcecie do Tunezji? To zapłaćcie za następny 06.01.10, 23:28 Może Itaka stosuje tzw. overbooking - właściwie to już nic mnie nie zdziwi jeśli chodzi o robienie klientów w wała przez nasze "biura podróży". Odpowiedz Link Zgłoś
pit_sam_pras Re: Chcecie do Tunezji? To zapłaćcie za następny 07.01.10, 10:31 haha overbooking... błysnąłeś chłopie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Warszafka a Wroclaw bedzie taki sam za jakis czas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 23:13 korek, korkiem, korek pogania. Wroclawianie jestescie i nie wiecie co to korki? A kazdy wie ze w WAWIE sa dwa razy takie albo i wieksze. Pisac do gazety i sie zalic, smieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbyszek Z wrocławia też lata się do Tunezji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 01:12 Nie rozumiem po co ci Państwo jechali do Warszawy jak z naszego lotniska lata się do Tunezji. Zwykli pieniacze, macie za swoje, roszczeniowi kleinci kupili za grosze po 600zł wycieczki, a teraz płaczą. Gdybyście zapłacili po 4 tys. to by na was poczekali. Odpowiedz Link Zgłoś
texas331 Re: Z wrocławia też lata się do Tunezji 07.01.10, 08:25 Można się wk...ić. Sam kiedyś jechałem na lotnisko na ostatnią chwilkę , mi się jednak udało zdążyć na odprawę. Ale nerwy ogromne. Teraz wolę parę godzin wcześniej być na lotnisku i koczować niż tracić nerwy i zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Chcecie do Tunezji? To zapłaćcie za następny IP: *.xdsl.centertel.pl 07.01.10, 08:32 Biedactwa... To skandal! Przecież zapłacili aż po 600zł! Pewnie to miała być ich pierwsza podróż do ciepłych krajów. A tak abstrachując od ceny - trzeba było wyjechać wcześniej. Na pocieszenie dodam, że poza ruinami Kartaginy i skrawkiem Sahary Tunezja nie jest zbyt atrakcyjna. Brud, bylejakość i nachalność tubylców to kolejne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budda Chcecie do Tunezji? To zapłaćcie za następny IP: 78.8.8.* 07.01.10, 08:40 No rzeczywiście. To trzeba było wcześniej wyjechać. Startu samolotu nie można sobie przełożyć ot tak, a napewno nie jest to zależne od biura podróży. Widocznie o 10.20 nie było takiej mozliwości, a koło 19, był wolny korytarz do lotu lub też na start nie pozwoliły warunki atmosferyczne, jakaś drobna usterka, ale przecież w życiu samolot nie poczeka na ludzi stojących w korku. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 300 km w sześć godzin ? 07.01.10, 09:29 "Wylot zaplanowano na 17 grudnia o godz. 10.20 z warszawskiego Okęcia. Z Wrocławia wyjechali o pierwszej w nocy, o siódmej byli w podwarszawskich Jankach. Pech chciał, że to był pierwszy dzień, kiedy sypnęło śniegiem. Na dojeździe do lotniska powstał gigantyczny korek." Czy to normalne jest, że w Polsce trasę długości 300 kilometrów w nocy pokonuje się w sześć godzin ? Niedawno trasę Wrocław - Monachium (710 km) pokonałem w 5,5 godziny, też w nocy, nie łamiąc przy tym ani jednego ograniczenia prędkości. Kiedy PO zrealizuje obietnicę przedwyborczą kandydata Tuska dotyczącą budowy autostrady pomiędzy Wrocławiem a Warszawą ? Odpowiedz Link Zgłoś
texas331 Re: 300 km w sześć godzin ? 07.01.10, 12:09 Oto Polska właśnie ,nic dodać nic ująć. map4 napisał: > "Wylot zaplanowano na 17 grudnia o godz. 10.20 z warszawskiego Okęcia. Z > Wrocławia wyjechali o pierwszej w nocy, o siódmej byli w podwarszawskich > Jankach. Pech chciał, że to był pierwszy dzień, kiedy sypnęło śniegiem. Na > dojeździe do lotniska powstał gigantyczny korek." > > Czy to normalne jest, że w Polsce trasę długości 300 kilometrów w nocy pokonuje > się w sześć godzin ? Niedawno trasę Wrocław - Monachium (710 km) pokonałem w 5, > 5 > godziny, też w nocy, nie łamiąc przy tym ani jednego ograniczenia prędkości. > > Kiedy PO zrealizuje obietnicę przedwyborczą kandydata Tuska dotyczącą budowy > autostrady pomiędzy Wrocławiem a Warszawą ? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cookie Re: 300 km w sześć godzin ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 12:41 > Czy to normalne jest, że w Polsce trasę długości 300 kilometrów w nocy pokonuje > się w sześć godzin ? Nie, to nie jest normalne. Do Janek jedzie się w nocy 4, max. 4.5h. Bez szaleństw, bardzo umiarkowanie przekraczając dozwolone 60 w obszarze zabudowanym. Państwo z artykułu chyba nie popatrzyli na zegarek wyjeżdżając. Nie mogli jechać 6h, chyba że po drodze się na godzinkę zdrzemnęli. A od Janek na Okęcie? Czysta loteria. Wyjechałbym dzień wcześniej. > Niedawno trasę Wrocław - Monachium (710 km) pokonałem w 5, > 5 > godziny, też w nocy, nie łamiąc przy tym ani jednego ograniczenia prędkości. Niedawno trasę granica PL/D w Olszynie - centrum Berlina (jakieś 150km) pokonałem w 3.5h, nie łamiąc żadnego ograniczenia prędkości, ale za to zwiedzając wioski w okolicy Dreieck Spreewald. Po prostu shit happens i Tusk niewiele tu ma do gadania. Miała być A8, będzie S8. Schetyna pieprzył głupoty, ale mimo to coś powstanie. W Polsce nowe S-ki nie są takie złe. Do granicy Dolnośląskiego (za Sycowem) już się od Wrocławia buduje, niestety Gubernia Łódzka nieco zaspała i kawałek Syców-Piotrków jest jeszcze prawnie rozgrzebany. Myślę, że za 5-6 lat dojedziesz do Wawy czteropasmówką. Gott sei dank, w budowie połączenia Wrocławia z Warszawą nie macza palców wrocławski UM. To wszystko robi GDDKiA, gdzie ludzie powoli nauczyli się, jak budować drogi. A co do tematu tekstu w Gazecie, to jestem zażenowany. Ludzie za grosz nie mają poczucia odpowiedzialności za to, co sami robią. Wczoraj pani była oburzona na mandat za nieważny bilet, dzisiaj... Ja na przykład miałem być dzisiaj w Anglii na dość ważnym spotkaniu, zarezerwowałem sobie hotel na 2 dni, ale samolot mi odwołali, bo napadało tam 10cm śniegu. I kasa za rezerwację hotelu (a wybrałem najtańszy wariant "no refund on cancel", bo co się może zdarzyć) poszła się paść. Teraz mogę sobie jedynie napluć w brodę, że nie wziąłem wariantu o 20€ droższego, ale ze zwrotem za rezygnację. To co, może jutro redaktorzyna napisze o mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tem-pi-ciele-fshod nie napisze o tobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.10, 14:21 Wierszokleta gazetowy nie napisze o tobie, bo za mało współczucia wywołałeś. Jakbyś dodał, że nie poleciałeś bo ci kot zachorował na psią grypę i z takim cudem przedarłeś się przez kordon złych kanarów i pań z biur podróży do lekarza, to może by była sensacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cookie Re: 300 km w sześć godzin ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 12:52 Tu masz linka do dyskusji o S8, jakby Ci się chciało czytać: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=786120 Odpowiedz Link Zgłoś
bu-ka-bu o podróżowaniu trochę 07.01.10, 13:47 Biorąc pod uwagę, że wycieczka kosztowała 600 zl to była okazja życia, że tak powiem i trudno się dziwić czy wymagać ... Mnie dziwiło, że mimo, że za wycieczkę z triadą zaplaciłam 5000 i mieli swój samolot centralwings zarezerwowany to nagle się okazało, że odleci z przyczyn niewiadomych za 2 dni. To był koniec września i przyznam, że mimo, że grecja to ciepły kraj to w tym okresie nocowanie na plaży kilkudziesięciu osób z tobołami było dość uciążliwe. Rezydentka "wyparowała". Shit happens ! W Mediolanie przy innej okazji samolot nie poczekał mimo, że godzinę wcześniej dzwoniłam że jadę. Byłam 30 minut przed odlotem i nie dało rady, bo bagaże były już załadowane na pokład. Nie zawsze wszystko jest z naszej winy, ale trzeba się z tym liczyć. Państwu polecam cieszyć się tym, że i tak śmiesznie tanią wycieczkę upolowaliście. Odpowiedz Link Zgłoś