Gość: Darek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
03.02.04, 20:11
Co może powstać na Nowym Targu
Maciej Miskiewicz 03-02-2004, ostatnia aktualizacja 03-02-2004 19:30
Miejscy urzędnicy zastanawiają się nad tym, jak ożywić pl. Nowy Targ. - Teraz
nic tam się nie dzieje. A to przecież bardzo fajny kawałek miasta - mówi
Grzegorz Roman, dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Urzędu Miejskiego
Plac w środku miasta o pow. ok. 1,5 ha jest dziś pusty i smutny. Urzędnicy
doszli do wniosku, że tak nie powinno być. Przecież właśnie tędy codziennie
spacerują setki studentów i turystów. Idą z Uniwersytetu na pl. Dominikański,
z Rynku na Ostrów Tumski.
Jednym z pomysłów na ożywienie placu jest przeniesienie tam likwidowanego
targowiska z pl. Grunwaldzkiego. To idea nawiązująca do tradycji miejsca.
- Ale musiałby to być handel dobrze zorganizowany, według ściśle określonych
zasad - zastrzega Grzegorz Roman.
Nowy Targ może okazać się dobrym miejscem na imprezy masowe, które teraz
najczęściej organizowane są w Rynku? - Pewnie protestowaliby mieszkańcy, ale
być może to jest lepsze miejsce np. na lodowisko niż pl. Gołębi - zastanawia
się dyr. Roman.
Zmiany mają dotyczyć nie tylko funkcji, ale też wyglądu placu. Wśród pomysłów
jest m.in. odtworzenie fontanny Neptuna. Przed II wojną światową władca mórz
przypominał o wrocławskich tradycjach morskiego handlu. Został zniszczony w
czasie oblężenia Festung Breslau.
To nie koniec planów. Być może zostanie zmieniona nawierzchnia placu. W grę
wchodzi też przywrócenie ulicy na północnej stronie placu.
- Chodzi o to, żeby Nowy Targ znów stał się atrakcyjny i przyciągał ludzi -
podsumowuje Grzegorz Roman.