jasiek777
07.01.10, 22:17
Ile razy jadę nowym Mercedesem solo po zmroku, we środku palą się ze dwie
marniawe lampki w tylnej części pojazdu. I to wszystko. Za to z otwarciem
drzwi na przystanku zapalają się wszystkie światła we środku, niczym w
kiepskim disko.
Jeździmy jak plebs, jak bydło- do tego już przywykłem, ale dlaczego musimy
jeździć jak krety?