Schroniska Brata Alberta w styczniu bez pieniędzy

08.01.10, 10:51
mam pomysł, niech kościół sprzeda swoje grunty !
    • Gość: maiden Re: Schroniska Brata Alberta w styczniu bez pieni IP: 87.105.15.* 08.01.10, 11:17
      Towarzystwo im. Świętego Brata Alberta nie jest kościelną osobą prawną tylko
      stowarzyszeniem więc uwaga nie na miejscu.
      • alto11 Re: Schroniska Brata Alberta w styczniu bez pieni 08.01.10, 12:03
        Uwaga bardzo na miejscu, gdyż czarni biorą tyle kasy od państwa, że
        mogliby minimalną część przeznaczyć dla bezdomnych.
        Gdyby budżet nie był obciążony tyloma miliardami PLN na kościół to
        starczyłoby nie tylko na bezdomnych, ale i na policję , wojsko,
        zdrowie i szkoły.
        Poniżej wykaz ile sukienkowi dostali od nas w 2008r.
        Największe ofiary to daje państwo z naszych podatków. Każdy kolejny
        rząd daje du..y klerowi bo ma jakiś w tym interes. Nowa Konstytucja,
        akcesja Unijna , wybory prezydenckie ect.ect. Przykłady - proszę
        bardzo :

        Koszty stałe (dane za rok 2008)
        1. Utrzymanie (płace, ZUS, świadczenia
        urlopowe, dodatki wiejskie
        i mieszkaniowe) ponad 42 tys. katechetów
        (w tym ok. 13 tys. księży, 1,5 tys.
        zakonników, 3,5 tys. sióstr zakonnych,
        reszta świeckich) – 1 miliard 62 mln
        229 tys. zł. W 2009 r. państwo ma wydać
        na katechetów 1,8 miliarda zł.
        2. Subwencje do prowadzonych
        przez Kościół placówek oświatowych
        (wyznaniowych) – 256 mln 868 tys. zł.
        3. Dotacje na kościelne szkolnictwo
        wyższe, płatne (bez UKSW), wydziały
        teologiczne włącznie z seminariami
        duchownymi – 190,5 mln zł.
        4. Kapelani
        􀁾 Ordynariat Polowy WP 19,7 mln
        zł (wobec 16,6 mln zł w 2007 roku),
        z czego 15,8 mln zł stanowią płace
        i inne świadczenia pieniężne (gratyfikacje
        urlopowe, przejazdy, zasiłki itp.)
        dla 187 księży;
        􀁾 Straż Graniczna (12 kapelanów)
        – 1 mln zł (prawie 700 tys. zł na płace
        plus ok. 300 tys. zł na logistykę itp.);
        􀁾 Policja (65 kapelanów) – ponad
        2 mln zł (pensje i logistyka);
        􀁾 Kapelani Państwowej Straży Pożarnej
        – 1 mln zł;
        􀁾 Służba Więzienna (100 kapelanów)
        – około 2,5 mln zł;
        􀁾 placówki opieki zdrowotnej (ok.
        500 księży) – 11 mln zł;
        􀁾 leśnicy, energetycy, kolejarze,
        sportowcy, służby komunalne, kopalnie
        (w sumie ok. 400 kapelanów) – ok.
        6 mln zł.
        5. Prowadzone przez Kościół zakłady
        opieki zdrowotnej (przychodnie, szpitale,
        placówki opiekuńczo-lecznicze, hospicja
        itp. – w sumie około 200) – Narodowy
        Fundusz Zdrowia wypłacił im
        186 mln 437 tys. 898,47 zł.
        6. Fundusz Kościelny – w 2008 r.
        97,9 mln zł (w 2009 r. – 99,5 mln zł).
        􀁾 􀁾 􀁾
        Koszty zmienne
        1. Darowizny instytucji państwowych
        lub spółek z udziałem Skarbu Państwa
        – ok. 50 mln zł rocznie.
        2. Finansowanie i współfinansowanie
        rozmaitych akcji oraz inwestycji
        przez PFRON – ok. 30 mln zł rocznie.
        3. Dotacje „ekologiczne” (wymiana
        systemów grzewczych, docieplanie budynków
        itp.) – Narodowy Fundusz
        Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
        oraz fundusze wojewódzkie – ok.
        35 mln zł rocznie.
        4. Sprzedaż gruntów i budynków
        przez samorządy z rutynowymi bonifikatami
        rzędu 99–99,9 proc. – ok. 30
        mln zł rocznie (uszczuplenie przychodów
        gmin).
        5. Dotacje do remontów zabytkowych
        obiektów sakralnych (a przy okazji
        i po cichu także plebanii) – 30 mln
        zł z budżetu państwa i ok. 25 mln zł
        z budżetów samorządowych, a ponadto
        ok. 50 mln zł rocznie (w latach
        2007–2008 w ramach dofinansowania
        z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego).
        Powyższe środki to około 3 miliardy
        zł na każdy rok, a zaoszczędzone
        przez państwo pozwoliłyby na walkę
        z kryzysem na wielu frontach – choćby
        na skuteczną ochronę najbiedniejszych
        Polaków.
        Wystarczy ! Czy jeszcze jakieś dane. Jest jeszcze ich mnóstwo, a
        szczególnie tych niewymiernych szkód, których się nie da zmierzyć
        ani zważyć.

        Kler watykański mógłby utrzymać
        się wyłącznie z prowadzenia cmentarzy!
        Oto dowód. Kościół posiada 11
        tys. nekropolii, głównie na gruntach
        ofiarowanych mu przez samorządy
        i osoby cywilne. W 2008 r. zmarło ponad
        360 tys. osób, z czego ok. 310 tys.
        miało pochówek katolicki. Średni
        (uwzględniając wysokie zróżnicowanie
        między wsią i miastem) koszt pogrzebu
        wynosi około 800 zł. Daje to razem
        prawie 250 mln zł! Doliczmy do tego
        ceny działek pod groby (310 tys. x 1000
        zł = 310 mln zł!). Doliczmy haracze
        za sam wjazd na cmentarz (średnio 50
        zł) i haracze za wystawienie nagrobka
        (od 10 do 20 procent jego wartości),
        co daje rocznie dodatkowo ok. 40 mln
        zł. Mamy więc kwotę 600 mln złotych
        do podziału na 30 tys. duchownych,
        czyli 20 tys. zł dochodu (jak zawsze
        – bez podatku) rocznie na każdego
        z nich. Oczywiście, dodatkowo proboszczowie
        organizują zbiórki na oczyszczanie
        cmentarzy, budowę alejek itp.
        To by było na tyle. Z tego żyją chłopcy w sukienkach, a Ty narodzie
        biedny płacz i płać.
        "Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę, czytając
        Marksa, za to widziałem wielu, którzy stracili ją (wiarę) przez
        kontakt z księżmi"
        k.s.TISZNER
      • Gość: gość portalu Re: Schroniska Brata Alberta w styczniu bez pieni IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.01.10, 12:19
        trudne do wykrycia sumy przeznaczane są na wynagrodzenia
        kapelanów. „Opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania
        katolickiego w czynnej służbie wojskowej, w tym również zawodowej,
        sprawuje – jak zapisano w art. 16 Konkordatu – w ramach ordynariatu
        polowego Biskup Polowy”. Ordynariat Polowy zorganizowany został na
        wzór diecezji: utworzono Kurię Polową i dekanaty dla poszczególnych
        rodzajów sił zbrojnych i okręgów wojskowych. W Diecezji Wojskowej
        funkcjonuje 70 parafii oraz 117 samodzielnych ośrodków
        duszpasterskich. Posługą kapelańską są objęte wszystkie uczelnie,
        szpitale, sanatoria wojskowe. I mimo tego, że nie zaistniała
        sytuacja – jak zapisano w Konkordacie: „ogłoszenia mobilizacji i w
        czasie wojny (kiedy to – przyp .red.) władza kościelna skieruje
        dodatkowych kapłanów do pełnienia funkcji kapelanów wojskowych,
        diakonów, alumnów wyższych seminariów duchownych” (itd. itp.) –
        posługą kapelańską objęto także żołnierzy uczestniczących w operacji
        SFOR w Bośni, w siłach międzynarodowych KFOR w Kosowie, pełniących
        służbę w Libanie i w Syrii (Wzgórza Golan), w Iraku, w Afganistanie
        raz w Polskim Przedstawicielstwie Wojskowym przy Komitecie Wojskowym
        NATO w Brukseli. Aktualnie w duszpasterstwie wojskowym pracuje 190
        księży kapelanów. Do pracy w Ordynariacie Polowym przygotowuje się
        28 alumnów, którzy studiują w Wyższym Metropolitalnym Seminarium
        Duchownym w Warszawie. Tylko dwóch z nich jest absolwentami wyższych
        szkół oficerskich. Dla nich wszystkich zapewnić trzeba
        wynagrodzenie, umundurowanie, wyposażenie.Ale daj kościołowi palec,
        to ci rękę urwie, bowiem kapelanów wprowadzono także do innych
        służb. Zapewne wystarczyło bezprawnie zamienić zapisane w
        Konkordacie słowo „żołnierz” – na słowo „funkcjonariusz”. Dzisiaj
        kapelani funkcjonują w Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży
        Więziennej, Straży Granicznej, a ostatnio także w Służbie Celnej.
        Ponadto – według sprawdzonego wzorca z wojska – funkcjonariuszy
        kościelnych zrównano z funkcjonariuszami tych służb. Na przykład
        niedawno powołany dziekan Służby Celnej w stopniu komisarza celnego
        otrzymał uposażenie zasadnicze w wysokości pensji naczelnika
        wydziału izby celnej, a kapelani, jako podkomisarze, zarabiają jak
        naczelnik urzędu celnego. Natomiast wśród księży kapelanów w
        Państwowej Straży Pożarnej, którzy rezydują w każdym województwie,
        16 reprezentujących wyznanie rzymsko-katolickie (pozostali
        prawosławne i ewangelicko-augsburskie) nie schodzi poniżej stopnia
        kapitana. Także uposażenia mają adekwatne.
        Kto się boi Czarnego Luda?
        Wszyscy lub prawie wszyscy. Na pewno wierzący, którzy nie chcą
        narazić się Kościołowi. Jednak jest ich coraz mniej. Także coraz
        więcej z nich ogranicza kontakt z tą instytucją do obyczajowych,
        sporadycznych uroczystości. Co tydzień na mszę chodzi 45 proc.
        wiernych. Jednak ostatnie badania pobożności w Diecezji warszawskiej
        (z niedzieli, 28 października 2007 r.), polegające na liczeniu
        wiernych, opublikowane przez Instytut Statystyki Kościoła
        Katolickiego ujawniły, że frekwencja na mszach tego dnia wynosiła
        ok. 32 proc. mieszkańców diecezji. Do komunii przystąpiło ok. 42
        procent obecnych, tj. ok. 14 proc. mieszkających na terenie
        diecezji. Reprezentujący Instytut ks. Witold Zdaniewicz stwierdził,
        iż wskaźniki religijności są najniższe w Warszawie, Łodzi,
        Szczecinie i Włocławku. Tradycyjnie najwyższe – w Tarnowie, Łomży,
        Sandomierzu i Lublinie. A przecież, „biorąc pod uwagę fakt, że
        religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa
        polskiego” – w ten sposób w Preambule do Konkordatu – uzasadniano
        konieczność zawarcia tej umowy. Z Kościołem nie chce zadzierać
        administracja państwowa i samorządowa, instytucje finansowe, biznes
        oraz przymilne czarnym media. Nawet rzekomo lewicowe rządy SLD nie
        ośmieliły się kwestionować zapisów konkordatowych. Co więcej, aby
        przypodobać się Kościołowi przed referendum o przystąpieniu Polski
        do Unii, usilnie broniono formułki o chrześcijańskich korzeniach
        Europy. Jak długo jeszcze Polska pozostanie państwem wyznaniowym –
        osobliwością we współczesnym świecie?
        • krem23 Re: Schroniska Brata Alberta w styczniu bez pieni 08.01.10, 12:55
          Głupoty piszecie (też)! Towarzystwo Pomocy nie jest organizacją kościelną ale
          ludzi świeckich, bo takie matoły bez wiary (i pewnie bez uczuć humanitarnych)
          nie potrafiły założyć tak potężnej organizacji a komuna to nawet pozamykała te
          kościelne tworząc hotele robotnicze na kółkach. Ciekawe, dlaczego SLD mając swgo
          prezia i premiera nie odcięli Kościoła od finansowania? Bali się?! Nie. Wiadomo
          wszem i wobec, że wszystko co nie-państwowe jest lepsze a inna sprawa, że się
          komuchy obłowili 20 lat temu i mało nie mają nawet dzisiaj.
          Poza tym człowiek ma trzy sfery: fizyczną, fizjologiczną oraz psychiczną i o
          każdą trzeba zadbać a nie tylko o jedzenie. I nie gadajcie mi, że zdrowy
          człowiek wybiera życie bez dachu nad głową, bo to możecie między bajki włożyć.

          To opóźnione finansowanie jest tak samo chore jak kontraktowe NFZ. Czas na
          zmiany tego chorego przepisu i nie tylko tego. Przecież terminy wszystkich
          obowiązują. jakie to proste: miasto pyta się wszystkich, komu potrzebna jest
          zaliczka i przyznaje po negocjacjach (rozmowach). Jak zwykle: najprostsze
          rozwiązania są najtrudniejsze...

          A poza tym to nie jest luksus ale obowiązek ustawowy gminy zapewnienie
          jego mieszkańcom dachu nad głową. Mieszkań dla ludzi nie ma a i programy anty
          uzależnieniowe nie dają rezultatów na miarę marzeń, więc konsekwencją musi (nie
          może) być wspomaganie organizacji pozarządowych. A jedynym znaczącym, które
          specjalizuje się w tej dziedzinie i to nie na poziomie minimum jest Towarzystwo
          Pomocy im. św. Brata Alberta. Miasto potrafi wydać kasę na fontanny (no niech
          będzie - wizerunek miasta się poprawił), na inwestycje związane z EURO2012 (no
          tutaj jest tendencja zniżkująca niestety odnośnie wizerunku) ale też około 50
          milionów złotych na schronisko dla zwierząt jakby to one były ważniejsze od
          problemu Wrocławia i to szczególnie po powodzi - bezdomności. Traktowanie
          bezdomnych jako ostatnich z ostatnich jest co najmniej niepoważne (a jakie, to
          niech sobie włodarze miasta odpowiedzą) Miasto mało robi, aby bezdomność w tym
          wspaniałej stolicy Dolnego Śląska była traktowana poważnie. A podczas EURO2012
          magistrat będzie się wstydzić jak żebracy wyjdą tłumnie i zaczną wołać o swoje.
          Chciałbym się mylić, ale nawet Straż Miejska niedomaga w utrzymaniu porządku,
          więc nie będzie im trudno a o Cyganach, Rumunach nie wspomnę, bo to fachowcy w
          tej materii. Będzie pięknie! No chyba, że swój obowiązek zacznie się traktować
          należycie i do tego z humanizmem a nie wyborczo i wybiórczo oraz sztywno.
    • krem23 Schroniska Brata Alberta w styczniu bez pieniędzy 08.01.10, 12:38
      To opóźnione finansowanie jest tak samo chore jak kontraktowe NFZ. Czas na
      zmiany tego chorego przepisu i nie tylko tego. Przecież terminy wszystkich
      obowiązują. jakie to proste: miasto pyta się wszystkich, komu potrzebna jest
      zaliczka i przyznaje po negocjacjach (rozmowach). Jak zwykle: najprostsze
      rozwiązania są najtrudniejsze...

      A poza tym to nie jest luksus ale obowiązek ustawowy gminy zapewnienie
      jego mieszkańcom dachu nad głową. Mieszkań dla ludzi nie ma a i programy anty
      uzależnieniowe nie dają rezultatów na miarę marzeń, więc konsekwencją musi
      (nie może) być wspomaganie organizacji pozarządowych. A jedynym znaczącym,
      które specjalizuje się w tej dziedzinie i to nie na poziomie minimum jest
      Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta. Miasto potrafi wydać kasę na
      fontanny (no niech będzie - wizerunek miasta się poprawił), na inwestycje
      związane z EURO2012 (no tutaj jest tendencja zniżkująca niestety odnośnie
      wizerunku) ale też około 50 milionów złotych na schronisko dla zwierząt jakby
      to one były ważniejsze od problemu Wrocławia i to szczególnie po powodzi -
      bezdomności. Traktowanie bezdomnych jako ostatnich z ostatnich jest co
      najmniej niepoważne (a jakie, to niech sobie włodarze miasta odpowiedzą)
      Miasto mało robi, aby bezdomność w tym wspaniałej stolicy Dolnego Śląska była
      traktowana poważnie. A podczas EURO2012 magistrat będzie się wstydzić jak
      żebracy wyjdą tłumnie i zaczną wołać o swoje. Chciałbym się mylić, ale nawet
      Straż Miejska niedomaga w utrzymaniu porządku, więc nie będzie im trudno a o
      Cyganach, Rumunach nie wspomnę, bo to fachowcy w tej materii. Będzie pięknie!
      No chyba, że swój obowiązek zacznie się traktować należycie i do tego z
      humanizmem a nie wyborczo i wybiórczo oraz sztywno.
Pełna wersja