Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta?

12.01.10, 11:31
Jak widzimy miasto zupełnie nie radzi sobie z odśnieżaniem - szczególnie chodników, podwórek i bocznych ulic. Odśnieżanie ulic polega zaś na tym, że jedzie pług i odgarnia śnieg na bok. Oczywiście potem nikt nic z tym śniegiem nie robi i mamy sytuację w której ulicę od chodnika oddziela wręcz śnieżny mur, przez który trudno przejść a co dopiero przejechać samochodem żeby np. wyjechać z parkingu.
Dlaczego więc do pracy nie skierowano bezrobotnych? Umowa o dzieło, szufla w dłoń i niech odśnieżają chodniki, podwórka, ładują zaspy śnieżne na samochody itp.
    • Gość: Adaś Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 11:34
      Zgaduję:
      - nie ma pieniędzy
      - brak organizatora
      - wątpliwa ilość chętnych
      • wielki_czarownik Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 11:38
        Gość portalu: Adaś napisał(a):

        > Zgaduję:
        > - nie ma pieniędzy

        A na fontannę są?

        > - brak organizatora

        Miasto?

        > - wątpliwa ilość chętnych

        To umowa na czas określony (3 dni) a opornym odbierać zasiłki.
        • Gość: mmm Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.10, 12:26
          I tu jest problem. Nie po to (przynajmniej niektórzy) są bezrobotni,
          żeby pracować, nie?
        • Gość: sratatata Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: 77.255.80.* 12.01.10, 13:03
          > To umowa na czas określony (3 dni) a opornym odbierać zasiłki.

          Dlaczego chcesz odbierać komuś pieniądze na które sam zarobił? Jak UP ma dla
          bezrobotnego oferte w jego zawodzie a on jej nie przyjmie to odbierają. No i OK,
          ale ciekawe jakbyś gadał, gdybyś po wielu latach pracy w jednej firmie za dobre
          pieniądze został kopnięty w dupala. Zapewne ochoczo latałbyś odgarniać śnieg za
          5zł/h na umowę 3-dniową. Jak chcesz to zawsze możesz założyć firmę odśnieżającą
          i zatrudniać ludzi. Pozdrawiam
          • equlibriumbis Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 13:09
            pieniazki musi dac miasto ale nie ma, bo buduje fontanny za 20 milionow.
          • wielki_czarownik Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 13:09
            Trudno. Chcesz dostawać zasiłek, to też daj coś od siebie, a nie czekaj z założonymi rękoma, bo przecież cesarz nie będzie odśnieżał ulic tylko albo na prezesa banku pójdzie albo się nie zniży do innej pracy.
            • Gość: Adaś Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 13:22
              No przecież dał, od kilku lat płacił składki na to, żeby w razie czego mieć
              zasiłek.

              BTW. Czemu wojsko nie odśnieża?
              • 45rtg Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 13:28
                Gość portalu: Adaś napisał(a):

                > No przecież dał, od kilku lat płacił składki na to, żeby w razie
                czego mieć
                > zasiłek.
                >
                > BTW. Czemu wojsko nie odśnieża?

                A czemu miałoby? I kto w ogóle? Zasadniczej już nie ma.
                • Gość: Adaś Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 13:41
                  > > BTW. Czemu wojsko nie odśnieża?
                  >
                  > A czemu miałoby? I kto w ogóle? Zasadniczej już nie ma.

                  To było pytanie z serii, czemu bezrobotni nie odśnieżają.
                  • wielki_czarownik Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 13:54
                    Prawo przewiduje możliwość skierowania bezrobotnych do robót publicznych czy prac społecznie użytecznych. Należy więc z tego prawa skorzystać.
                    • sverir Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 13.01.10, 18:38
                      > Prawo przewiduje możliwość skierowania bezrobotnych do robót
                      > publicznych czy prac społecznie użytecznych. Należy więc z tego
                      > prawa skorzystać.

                      A jak odmówi to czym go zmusisz? Odebraniem prawa do zasiłku,
                      którego już nie posiada?

                      Pomijając powyższe, żeby zatrudnić trzeba mieć kasę na
                      wynagrodzenie. Nie pytaj czy na fontannę się znalazło, bo nie chodzi
                      o kasę na koncie, tylko na właściwym paragrafie. Tej kasy tam nie ma
                      i przed odwilżą raczej nie będzie. Pomysł dobry, ale w warunkach
                      wrocławskich niewykonalny.
              • wielki_czarownik Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 13:47
                Wojsko nie odśnieża, bo jest zawodowe.
                • Gość: KDK Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 13:02
                  Gdyby Prezydentem miasta był Feliks z twojego podpisu to by odśnieżali i nawet
                  za darmo,ba sami prosili by o łopaty.
            • jureek Re: zasiłek to nie łaska pańska... 12.01.10, 13:34
              ... to ubezpieczenie.
              Uważasz, że jak ktoś chce odszkodowanie z AC za uszkodzony samochód, to też
              najpierw w jakimś warsztacie powinien pozamiatać?
              Jura
              • wielki_czarownik Ej ej 12.01.10, 13:46
                Bezrobotny poszukujący pracy dostaje zasiłek. Ale oto miasto mu znalazło pracę - odśnieżanie. Więc albo idzie odśnieżać albo niech oddaje zasiłek, bo rezygnując z tej pracy de facto oświadcza, że pracować nie ma zamiaru.
                • jureek Re: Ej ej 12.01.10, 13:53
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Bezrobotny poszukujący pracy dostaje zasiłek.

                  Nazwa zasiłek jest mylaca, bo to jest zwykłe świadczenie ubezpieczeniowe.
                  Świadczenie to dostaje po to, żeby mógł w tym czasie poszukać pracy odpowiedniej
                  do jego kwalifikacji. Państwo w efekcie straci na tym, jeśli zamiast nie będzie
                  miał czasu na znalezienie godziwej pracy (z której będzie odprowadzał godziwe
                  podatki), bo w tym czasie będzie usuwał śnieg z ulic. Co innego, gdybyś do
                  uprzątania śniegu zaprzągnął beneficjentów zasiłków socjalnych, bo te płacone są
                  z budżetu, ale wara od ubezpieczenia od bezrobocia.
                  Wypłatę odszkodowania z samochodowego AC też nazwiesz zasiłkiem?
                  Jura
                  • 45rtg Re: Ej ej 12.01.10, 14:00
                    jureek napisał:

                    > wielki_czarownik napisał:
                    >
                    > > Bezrobotny poszukujący pracy dostaje zasiłek.
                    >
                    > Nazwa zasiłek jest mylaca, bo to jest zwykłe świadczenie
                    ubezpieczeniowe.
                    > Świadczenie to dostaje po to, żeby mógł w tym czasie poszukać
                    pracy odpowiednie
                    > j
                    > do jego kwalifikacji. Państwo w efekcie straci na tym, jeśli
                    zamiast nie będzie
                    > miał czasu na znalezienie godziwej pracy (z której będzie
                    odprowadzał godziwe
                    > podatki), bo w tym czasie będzie usuwał śnieg z ulic. Co innego,
                    gdybyś do
                    > uprzątania śniegu zaprzągnął beneficjentów zasiłków socjalnych, bo
                    te płacone s
                    > ą
                    > z budżetu, ale wara od ubezpieczenia od bezrobocia.
                    > Wypłatę odszkodowania z samochodowego AC też nazwiesz zasiłkiem?
                    > Jura

                    Jak złamiesz warunki ubezpieczenia AC (zazwyczaj chociażby jak
                    rozbijesz samochód umyślnie) to pieniędzy nie dostaniesz. Tak samo
                    jak złamiesz warunki "ubezpieczenia od bezrobocia".
                    • jureek Re: Ej ej 12.01.10, 14:04
                      45rtg napisała:

                      > Jak złamiesz warunki ubezpieczenia AC (zazwyczaj chociażby jak
                      > rozbijesz samochód umyślnie) to pieniędzy nie dostaniesz. Tak samo
                      > jak złamiesz warunki "ubezpieczenia od bezrobocia".

                      Czy w warunkach "ubezpieczenia od bezrobocia" jest coś takiego, że trzeba
                      przyjąć każdą pracę?
                      Jura
                      • tbernard Re: Ej ej 12.01.10, 14:12
                        > Czy w warunkach "ubezpieczenia od bezrobocia" jest coś takiego, że trzeba
                        > przyjąć każdą pracę?
                        > Jura

                        Kiedyś opisywano przypadek jak w Niemczech bodajże urząd próbował zmusić w ten
                        sposób kobiety bezrobotne do pracy w burdelach.
                      • wielki_czarownik Re: Ej ej 12.01.10, 14:32
                        W warunkach ubezpieczenia od bezrobocia jest możliwość bycia skierowanym do prac publicznych, interwencyjnych, społecznie użytecznych itp.
                        • Gość: abc Re: Ej ej IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.10, 15:23
                          Według prawa bezrobotny może tez odmówić podjęcia pracy do której został
                          skierowany przez urzad pracy.
                        • jureek Re: Ej ej 12.01.10, 16:09
                          wielki_czarownik napisał:

                          > W warunkach ubezpieczenia od bezrobocia jest możliwość bycia skierowanym do pra
                          > c publicznych, interwencyjnych, społecznie użytecznych itp.

                          Ty jednak nie domagasz się tylko skierowania, Ty chcesz, żeby tym, którzy z
                          oferty nie skorzystali, odbierać zasiłek, a tego w warunkach ubezpieczenia już
                          nie ma.
                          Jura
                          • tomek854 Re: Ej ej 12.01.10, 19:41
                            Przecież to się rozumie samo prze się: skoro w warunkach jest że mogą być
                            skierowani, to jak ktoś jest skierowany a odmawia to łamie te warunki, a zatem
                            ubezpieczenie mu się nie należy.

                            Ja jestem za tym pomysłem. Jak pracy poszuka za tydzień to mu się nic nie stanie.
                            • Gość: X Re: Ej ej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 19:53
                              To tak nie działa, nie można człowieka kierować do pracy nie odpowiadającej jego
                              kwalifikacjom.
                              • wielki_czarownik Re: Ej ej 12.01.10, 20:05
                                Przepisy określają kogo i kiedy można do jakiej pracy skierować. Nie rozumiem więc o co ten krzyk. No chyba, że ci wszyscy bezrobotni magistrowie, którzy krzyczą na forum, to mają tak naprawdę 6 klas podstawówki za sobą.
                                • jureek Re: Ej ej 12.01.10, 23:15
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > Przepisy określają kogo i kiedy można do jakiej pracy skierować. Nie rozumiem w
                                  > ięc o co ten krzyk. No chyba, że ci wszyscy bezrobotni magistrowie, którzy krzy
                                  > czą na forum, to mają tak naprawdę 6 klas podstawówki za sobą.

                                  Potrafisz dyskutować bez faulowania? Jeżeli ktoś nie podziela Twojej pogardy dla
                                  bezrobotnych, to nie znaczy to wcale, że sam jest bezrobotnym.
                                  Jura
                                  • 45rtg Re: Ej ej 13.01.10, 09:59
                                    jureek napisał:

                                    > wielki_czarownik napisał:
                                    >
                                    > > Przepisy określają kogo i kiedy można do jakiej pracy skierować.
                                    Nie rozu
                                    > miem w
                                    > > ięc o co ten krzyk. No chyba, że ci wszyscy bezrobotni
                                    magistrowie, którz
                                    > y krzy
                                    > > czą na forum, to mają tak naprawdę 6 klas podstawówki za sobą.
                                    >
                                    > Potrafisz dyskutować bez faulowania? Jeżeli ktoś nie podziela
                                    Twojej pogardy dl
                                    > a
                                    > bezrobotnych, to nie znaczy to wcale, że sam jest bezrobotnym.
                                    > Jura

                                    Zaraz, jakiej pogardy? Pogarda, owszem, należy się palantom co nie
                                    chcą dotknąć łopaty bo mają dyplom z byle srAGH. Oraz takim, którzy
                                    po prostu nie chcą nic robić. Propozycja skierowania bezrobotnych do
                                    interwencyjnego odśnieżania nie ma nic wspólnego z pogardą.
                                    • jureek Re: Ej ej 13.01.10, 10:09
                                      A pisanie, że żyją na czyjś koszt, to nie jest pogarda? A to stawianie się ponad
                                      "bo ja pracuję i płacę podatki, to jestem lepszy od pasożytów żyjących z
                                      zasiłku", to nie jest pogarda? Cwaniactwa nie popieram, ale wcale też tylko
                                      dlatego, że pracuję, nie uważam się za kogoś lepszego, który robi komuś łaskę i
                                      utrzymuje bezrobotnych. Odśnieżanie - czemu nie, ale nie na zasadzie
                                      "odpracujcie darmozjady to, co na was łożymy", bo to jest właśnie pogarda.
                                      Jura
                              • tomek854 Re: Ej ej 13.01.10, 01:27
                                A powinno być można doraźnie. Jak ktoś jest na zasiłku miesiąc, to np. żeby 5
                                dni musiał popracować w razie potrzeby.
                              • Gość: o!o jak w 1997 trzeba było woreczki na wały targać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 12:43
                                to jakoś nikt o kwalifikacjach nie szczebiotał. nawet menele spod
                                budki ruszyli swoje d....
                                Albo traktujemy zjawisko w kategoriach klęski żywiołowej
                                i "wszystkie ręce na pokład", albo siedzimy i pitolimy, bo to kto
                                inny ma obowiazek - my tylko mamy prawa.
                            • jureek Re: Ej ej 13.01.10, 09:43
                              tomek854 napisał:

                              > Przecież to się rozumie samo prze się: skoro w warunkach jest że mogą być
                              > skierowani, to jak ktoś jest skierowany a odmawia to łamie te warunki, a zatem
                              > ubezpieczenie mu się nie należy.

                              W warunkach jest, że ktoś może być skierowany, ale nie ma, że musi to
                              skierowanie przyjąć. Warunki dość dokładnie określają, kiedy można odmówić
                              wypłaty zasiłku i kogo można skierować do odśnieżania, niepotrzebne są takie
                              nadinterpretacje.
                              Jura
                              • tomek854 Re: Ej ej 13.01.10, 14:31
                                A nie ma coś tam, że jak go trzy razy skierują, a on nie podejmie, to zasiłek
                                znika na pół roku?
                                • jureek Re: Ej ej 13.01.10, 15:15
                                  tomek854 napisał:

                                  > A nie ma coś tam, że jak go trzy razy skierują, a on nie podejmie, to zasiłek
                                  > znika na pół roku?

                                  Całkiem możliwe, że jest. W każdym bądź razie tak prosto nie jest, że każdego
                                  bezrobotnego można do odśnieżania skierować, a jak nie pójdzie, to zasiłek
                                  odebrać. I bardzo dobrze, że nie jest tak prosto, bo trzeba umieć odróżnić
                                  bezrobotnego od bezrobotnego cwaniaka, a nie wrzucać wszystkich do jednego wora.
                                  Oczywiście, że żadna praca nie hańbi, ja sam wiele różnych rzeczy w życiu
                                  robiłem, ale wkurza mnie takie stygmatyzowanie ryczałtem wszystkich
                                  bezrobotnych, że to nieroby i pasożyty.
                                  Jura
                                  • sverir Re: Ej ej 13.01.10, 18:43
                                    Żeby skierować do pracy to on już tego zasiłku mieć nie może. Ale
                                    można mu taką pracę zaoferować i jeżeli tylko jest zgodna z jego
                                    kwalifikacjami (pomijam inne kryteria, bo tu nie mają zastosowania)
                                    to odmowa skutkuje pozbawieniem na pół roku statusu bezrobotnego.
                                    Wielki Czarownik nie odkrywa przed Tobą Ameryki, szanowny jurku,
                                    tylko zadaje grzecznie pytanie, nurtujące zapewne wiele osób.
                                    Żeby nie było niedomówień, nie gardzę bezrobotnymi, wręcz
                                    przeciwnie. To z troski o nich bierze się moja wątpliwość czy nie
                                    mozna zatrudnić bezrobotnych, z odpowiednimi kwalifikacjami, do
                                    odśnieżania. Wrocławianom będzie lepiej, bezrobotni zarobią, miasto
                                    oszczędzi miliony na umowach z firmami.
                                    • jureek Re: Ej ej 13.01.10, 22:31
                                      sverir napisał:

                                      > Wielki Czarownik nie odkrywa przed Tobą Ameryki, szanowny jurku,
                                      > tylko zadaje grzecznie pytanie, nurtujące zapewne wiele osób.

                                      Gdyby to pytanie było grzeczne, to nie zabierałbym głosu w tym wątku. Nie razi
                                      mnie sam pomysł skierowania bezrobotnych do odśnieżania, razi mnie ton
                                      wypowiedzi co niektórych w tych wątku. Ten ton wyższości, robienia łaski komuś,
                                      bo ja mam pracę, a jak ktoś pracy nie ma, to albo obibok, albo oferma życiowa.

                                      > Żeby nie było niedomówień, nie gardzę bezrobotnymi, wręcz
                                      > przeciwnie.

                                      I dlatego piszesz takie na przykład teksty:
                                      "Czy nagle się okaże, że wszyscy bezrobotni chorują albo
                                      nie mają siły? "
                                      Jura
                                      • sverir Re: Ej ej 14.01.10, 08:09
                                        > I dlatego piszesz takie na przykład teksty:
                                        > "Czy nagle się okaże, że wszyscy bezrobotni chorują albo
                                        > nie mają siły? "

                                        Widzisz w tym pogardę dla osób bezrobotnych? Ja dostrzegam przede wszystkim
                                        kontrargument dla tych, według których bezrobotni nie nadają się do takiej
                                        pracy. To Ty okazujesz im brak szacunku.
                                        • jureek Re: Ej ej 14.01.10, 09:45
                                          sverir napisał:

                                          > > I dlatego piszesz takie na przykład teksty:
                                          > > "Czy nagle się okaże, że wszyscy bezrobotni chorują albo
                                          > > nie mają siły? "
                                          >
                                          > Widzisz w tym pogardę dla osób bezrobotnych?

                                          Tak. To jest generalzowanie i wrzucanie wszystkich do jednego wora z
                                          niedwuznaczną sugestią, że wszyscy bezrobotni o niczym innym nie myslą jak tylko
                                          o tym, jakby się wymigać od pracy.

                                          > Ja dostrzegam przede wszystkim
                                          > kontrargument dla tych, według których bezrobotni nie nadają się do takiej
                                          > pracy. To Ty okazujesz im brak szacunku.

                                          Tak? W jaki sposób? Gdzie w jakiś sposób pisałem, że się nie nadają?
                                          Jura
                                          • sverir Re: Ej ej 14.01.10, 10:08
                                            > Tak? W jaki sposób? Gdzie w jakiś sposób pisałem, że się nie nadają?

                                            W miejscu, w którym wrzuciłem wszystkich do jednego wora z niedwuznaczną
                                            sugestią, że wszyscy bezrobotni o niczym innym nie myślą jak tylko o tym, jakby
                                            się wymigać od pracy.

                                            Przyznaję się jednakże do błędu: sądziłem, że wystarczająco jasno napisałem,
                                            żebyś tę aluzję zrozumiał. Poprawiam się. Ona była skierowana m.in. do Ciebie
                                            jako osoby twierdzącej, że bezrobotni w wielu przypadkach do odśnieżania się nie
                                            nadają ze względu na brak kwalifikacji. Następnym razem sformułuję to inaczej,
                                            np. "a teraz pewnie napiszesz, że większość bezrobotnych choruje". Będzie jaśniej?
                                            • jureek Re: Ej ej 14.01.10, 10:35
                                              sverir napisał:

                                              > Przyznaję się jednakże do błędu: sądziłem, że wystarczająco jasno napisałem,
                                              > żebyś tę aluzję zrozumiał. Poprawiam się. Ona była skierowana m.in. do Ciebie
                                              > jako osoby twierdzącej, że bezrobotni w wielu przypadkach do odśnieżania się ni
                                              > e
                                              > nadają ze względu na brak kwalifikacji.

                                              Chyba mnie z kimś pomyliłeś. Pisałem gdzieś w tym wątku, że bezrobotni się do
                                              odśnieżania nie nadają?
                                              Jura
                                  • tomek854 Re: Ej ej 13.01.10, 20:53
                                    Ja nie stygmatyzuję. Tylko uważam, że to by było dobre, nawet, jakby
                                    profesorowie poodśnieżali. NIeważne czy odśnieżał profesor, czy idiota, ważne,
                                    że się przejść da.
                          • sverir Re: Ej ej 13.01.10, 18:39
                            Ależ jest. Warunki ubezpieczenia określa ustawa i ona nie daje nawet
                            możliwości, tylko wręcz nakłada obowiązek pozbawienia statusu
                            bezrobotnego osoby, która odmówiła podjęcia odpowiedniej pracy.
                            • Gość: X Re: Ej ej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 19:40
                              Właśnie:odpowiedniej pracy.
                              • sverir Re: Ej ej 13.01.10, 22:16
                                A odpowiednia praca to (cytując ustawę):
                                "zatrudnienie lub inną pracę zarobkową, które podlegają
                                ubezpieczeniom społecznym i do wykonywania których bezrobotny ma
                                wystarczające kwalifikacje lub doświadczenie zawodowe lub może je
                                wykonywać po uprzednim szkoleniu albo przygotowaniu zawodowym
                                dorosłych, a stan zdrowia pozwala mu na ich wykonywanie oraz łączny
                                czas dojazdu do miejsca pracy i z powrotem środkami transportu
                                zbiorowego nie przekracza 3 godzin, za wykonywanie których osiąga
                                miesięczne wynagrodzenie brutto, w wysokości co najmniej minimalnego
                                wynagrodzenia za pracę w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy".

                                Praca przy odświeżaniu nie jest z pewnością lekka, ale nie wymaga
                                rzadko spotykanych kwalifikacji, doświadczenia czy przygotowania
                                zawodowego. Czy nagle się okaże, że wszyscy bezrobotni chorują albo
                                nie mają siły?
                                • tomek854 Re: Ej ej 14.01.10, 03:28
                                  No i koniec dyskusji ;-)

                                  Z ustawy jasno wynika że praca odśnieżacza jest odpowiednia dla sprawnego
                                  fizycznie profesora. Gorzej by było, gdyby chciano gościa od łopaty wysłać do
                                  wykładania mechaniki kwantowej :-)

                                  I ja to uważam za słusznie. Jeżeli ktoś jest dobry w swoim fachu, to pracę
                                  prędzej czy później znajdzie. Jeżeli zaś nie ma dla niego miejsca na rynku pracy
                                  w jego zawodzie (niezależnie od tego, czy jest dobry, czy nie) to nie widzę
                                  powodu, dla którego państwo by miało go utrzymywać.

                                  Ja, jakbym nie mógł żyć z tego, z czego żyję, wolałbym pracować w McDonalds niż
                                  żyć z zasiłku.
                                  • jureek Re: Ej ej 14.01.10, 18:09
                                    tomek854 napisał:

                                    > I ja to uważam za słusznie. Jeżeli ktoś jest dobry w swoim fachu, to pracę
                                    > prędzej czy później znajdzie. Jeżeli zaś nie ma dla niego miejsca na rynku prac
                                    > y
                                    > w jego zawodzie (niezależnie od tego, czy jest dobry, czy nie) to nie widzę
                                    > powodu, dla którego państwo by miało go utrzymywać.

                                    Zgadzam się z tym, że państwo nie jest od utrzymywania takich ludzi. Zauważ
                                    jednak, że w przypadku świeżego bezrobotnego jego zasiłek jest świadczeniem
                                    ubezpieczeniowym, a nie utrzymywaniem przez państwo i taki zasiłek wypłacany
                                    jest tylko przez ograniczony okres czasu.
                                    Na to właśnie zwracałem uwagę, że nie odróżnia się sytuacji kogoś, kto miesiąc
                                    temu stracił pracę i jest na zasiłku dla bezrobotnych (sam sobie na niego
                                    płacił), od sytuacji kogoś, kto już parę lat nie pracuje (lub w ogóle jeszcze
                                    nie pracował). Tylko w tej drugiej sytuacji możemy mówić o utrzymywaniu przez
                                    państwo, a w tym wątku wrzuca się wszystkich do jednego wora.

                                    > Ja, jakbym nie mógł żyć z tego, z czego żyję, wolałbym pracować w McDonalds niż
                                    > żyć z zasiłku.

                                    Ja też. Dlatego nie zazdroszczę tym żyjącym z zasiłku, bo po prostu nie ma czego
                                    zazdrościć. Zawsze lepsza marna praca niż zasiłek.
                                    Jura
                                • Gość: X Re: Ej ej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 16:42
                                  "do wykonywania których bezrobotny ma
                                  wystarczające kwalifikacje lub doświadczenie zawodowe"
                                  No i właśnie o to chodzi-zbyt wysokie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe
                                  dyskwalifikują taką osobę.
                                  • sverir Re: Ej ej 14.01.10, 23:01
                                    > zbyt wysokie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe
                                    > dyskwalifikują taką osobę.

                                    Nie zartuj sobie, chodzi o coś wręcz przeciwnego. "Wystarczające
                                    kwalifikacje", zatem co najmniej takie, a nie nie mniejsze niż.
                • Gość: sratata Re: Ej ej IP: 77.255.80.* 12.01.10, 14:12
                  O wielki panie łaskawco, zrobię tak jak mi radzisz, chowam dyplom AGH do szafy,
                  zapominam o ośmiu latach pracy zawodowej i wstaję o 3 w nocy aby odśnieżyć
                  chodnik, żeby pan i władca nie zamoczył przypadkiem jaśnie wielmożnych skarpet
                  albo co gorsza nie wyciął baranka idąc do pracy. Co znaczy "niech oddaje
                  zasiłek"? Nie dość, że oddawałem składki na fundusz pracy, to jeszcze mam
                  oddawać zasiłek? Pracować mam zamiar i pracuję na lewo dopóki w kraju coś się
                  nie ruszy, bo 99% firm z mojej branży wstrzymało jakąkolwiek rekrutacje i w
                  dalszym ciągu zwalnia, a pozostałe 1% proponuję tyle, że nie wiem czy śmiać się,
                  czy płakać, warunki tak poniżające jakby ktoś mi w mordę strzelił. Zresztą,
                  nawet nie liczę na to, że zrozumiesz, bo poziom twoich wypowiedzi wskazuje na
                  to, że jesteś młodą osobą i mało w życiu przeżyłeś. Mam nadzieję, że spojrzysz
                  kiedyś na głupoty, które wypisujesz z innego punktu widzenia. Pozdrawiam
                  • wielki_czarownik Królewicz sie obudził 12.01.10, 14:31
                    Przepisy przewidują możliwość skierowania bezrobotnych do takich prac i powinny zostać wykonane. Skoro pracujesz na lewo, to jesteś złodziejem, bo ciągniesz kasę, a uczciwych ludzi zmuszasz do płacenia za siebie.
                    Ja mogłem pracować i w sklepie i przy łopacie i jako wolontariusz i korona mi z rzyci nie spadła. Tobie też radzę więcej pokory i dystansu do "swojej wysokości".
                    • Gość: sratata Re: Królewicz sie obudził IP: 77.255.80.* 12.01.10, 14:52
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Przepisy przewidują możliwość skierowania bezrobotnych do takich prac i powinny
                      > zostać wykonane. Skoro pracujesz na lewo, to jesteś złodziejem, bo ciągniesz k
                      > asę, a uczciwych ludzi zmuszasz do płacenia za siebie.
                      > Ja mogłem pracować i w sklepie i przy łopacie i jako wolontariusz i korona mi z
                      > rzyci nie spadła. Tobie też radzę więcej pokory i dystansu do "swojej wysokośc
                      > i".

                      Mylisz się, UP nie ma prawa mi odebrać zasiłku, jeśli nie złoży mi oferty
                      odpowiedniej do moich kwalifikacji. Nie zmuszam także nikogo do płacenia za
                      mnie, ponieważ (powtórzę po raz kolejny) na zasiłek zarobiłem sobie sam. Jak
                      miałem 20 lat to też zdarzało mi się pracować na łopacie czy w sklepie, ale
                      wiesz, 20-latkiem nie jest się wiecznie, a będąc wolonatriuszem czy odśnieżaczem
                      ulic raczej nie utrzymam rodziny, domu i samochodów. Gdyby odpowiednio płacili
                      to chętnie bym się zgłosił. Mieszkasz zapewne z rodzicami, którzy dają ci jeść i
                      dla ciebie praca za 1500 może być superfajna i w ogóle szczyt marzeń :) Dla mnie
                      niestety nie jest.
                      • Gość: wojtekkowal Re: Królewicz sie obudził IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 15:22
                        Koledze od tego wątku, najwyraźniej pomylił się zakład karny z
                        urzędem pracy.
                      • tomek854 Re: Królewicz sie obudził 12.01.10, 19:42
                        Dobrze, że kradnąc utrzymasz ;-)
                  • 45rtg Re: Ej ej 12.01.10, 15:31
                    Gość portalu: sratata napisał(a):

                    > O wielki panie łaskawco, zrobię tak jak mi radzisz, chowam dyplom
                    AGH do szafy,
                    > zapominam o ośmiu latach pracy zawodowej i wstaję o 3 w nocy aby
                    odśnieżyć
                    > chodnik, żeby pan i władca nie zamoczył przypadkiem jaśnie
                    wielmożnych skarpet
                    > albo co gorsza nie wyciął baranka idąc do pracy. Co znaczy "niech
                    oddaje
                    > zasiłek"? Nie dość, że oddawałem składki na fundusz pracy, to
                    jeszcze mam
                    > oddawać zasiłek? Pracować mam zamiar i pracuję na lewo dopóki w
                    kraju coś się
                    > nie ruszy, bo 99% firm z mojej branży wstrzymało jakąkolwiek
                    rekrutacje i w
                    > dalszym ciągu zwalnia, a pozostałe 1% proponuję tyle, że nie wiem
                    czy śmiać się
                    > ,
                    > czy płakać, warunki tak poniżające jakby ktoś mi w mordę strzelił.
                    Zresztą,
                    > nawet nie liczę na to, że zrozumiesz, bo poziom twoich wypowiedzi
                    wskazuje na
                    > to, że jesteś młodą osobą i mało w życiu przeżyłeś. Mam nadzieję,
                    że spojrzysz
                    > kiedyś na głupoty, które wypisujesz z innego punktu widzenia.
                    Pozdrawiam

                    Skoro jesteś zbędny (a jesteś, bo jakbyś nie był to byłaby dla
                    ciebie praca) to spadaj do Irlandii, tam gdzie jest miejsce takich
                    jak ty.
                    • tomek854 Re: Ej ej 12.01.10, 19:43
                      Co ty, ty wiesz jak na wyspach dają w dupę za oszustwa na zasiłkach? I tam
                      takich jak on łapią bez problemu. Wyspy to nie miejsce dla niego. Miejsce dla
                      niego to właśnie Polska, przynajmniej dopóki nie będzie tu normalnie. Bo tylko
                      tutaj można sobie beztrosko oszukiwać i się jeszcze tym chwalić na forum.
                  • tomek854 Re: Ej ej 12.01.10, 19:44
                    Ciekawe: praca za małe pieniądze jest poniżająca. Bycie złodziejem nie jest
                    poniżające...

                    Ciekawe masz podejście do życia :-)
        • Gość: tjaaa Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.10, 15:43
          > Gość portalu: Adaś napisał(a):
          >
          > > Zgaduję:
          > > - nie ma pieniędzy
          >
          > A na fontannę są?


          na fontannę już nie potrzeba, bo stoi. Chyba, że na następną,
          jeszcze większą. Teraz pieniądze są na sprawy i sprawki
          okołostadionowe [nie na sam stadion, bo on na kredyt]. A jakie to
          sprawy - domyśl się z lektury innych, popularnych, tematów na forum.

          Ja tam chętniej niż bezrobotnych zobaczyłbym przy szuflach członków
          pewnej miejskiej spółki (i nie o przedsiębioprstwo oczyszczania mi
          chodzi). Może wreszcie poznali by, co to znaczy pracować ;)
        • olek_01 Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 19:16
          wielki_czarownik napisał:
          wielki_czarownik napisał:

          > Gość portalu: Adaś napisał(a):
          > > Zgaduję:

          >
          > > - wątpliwa ilość chętnych
          >
          > To umowa na czas określony (3 dni) a opornym odbierać zasiłki.

          Jak umowa na czas określony to ja zgłaszam się na 2-3 godziny dziennie o
          różnych porach ,choć mam pracę - chętnie sobie dorobię :-)
          a każdy grosz się przyda :-)
    • mala_mee Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 12.01.10, 13:55
      Bo stoja pod urzędem, chleją i sikają w krzaki pod pobliska bramą.
    • Gość: tx Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: 79.110.200.* 12.01.10, 14:06
      > Dlaczego więc do pracy nie skierowano bezrobotnych? Umowa o dzieło,
      szufla w dł
      > oń i niech odśnieżają chodniki, podwórka, ładują zaspy śnieżne na
      samochody itp

      Bo pracują w tym czasie :D
      t
      • Gość: sq jedna z przyczyn jest taka IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.01.10, 14:16
        że na niektórych osiedlach umowę na odśnieżanie mają prywatne firmy. Tym się w ogóle nie opłaca zatrudniac bezrobotnych, ani bratac się z Urzędem Pracy. Zaznaczam że firmy te mają zazwyczaj ogromne braki kadrowe- mimo to utrzymują niskie pensje. W konsekwencji bezrobotny woli siedziec w domu (raczyc się trunkami itp.) niż zapychac parę godzin za stówę,dwie więcej.
    • Gość: X UP kieruje do pracy zgodnie z kwalifikacjami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 16:03
      Praca musi być odpowiednia do kwalifikacji bezrobotnego. Dlatego paradoksalnie w
      urzędach pracy, osoby z wyższym wykształceniem mają najgorzej.
      Dwa-nie każdy bezrobotny może pracować fizycznie. Są też osoby, które pracy
      fizycznej z powodów zdrowotnych nie mogą wykonywać.
      • wielki_czarownik Czyli 12.01.10, 18:56
        Czyli we wrocławskim UP zarejestrowani są sami bezrobotni profesorowie i nikogo, kto by mógł machać szuflą? Co za miasto! Pełen dynamizm!
        • Gość: czarowniku Re: Czyli IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.10, 19:15
          nie no, niezbyt wiele osob ma zasilki, wiecej osob sie rejestruje ze
          wzgledu na to ubezpieczenie bo choroba moze i bezrobotnego dopasc
        • tomek854 Re: Czyli 12.01.10, 19:46
          Ale ja uważam, że nie tylko kwalifikacje ale i potrzeby powinne być brane pod
          uwagę.

          Jak bezrobotny profesor jest sprawny fizycznie to mógłby przez parę godzin
          dziennie przez tydzień szuflą pomachać. Korona by mu z głowy nie spadła.

          Ja też czuję się stworzony do wyższych celów, mam wyższe wykształcenie i
          doświadczenie zawodowe też niczego sobie, ale jakbym był na bezrobociu to bym
          nie miał nic przeciwko odśnieżaniu.
          • Gość: X Re: Czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 19:55
            "> Jak bezrobotny profesor jest sprawny fizycznie to mógłby przez parę godzin
            > dziennie przez tydzień szuflą pomachać. Korona by mu z głowy nie spadła. "
            Profesorzy są zazwyczaj w wieku, który nie jest predyspozycją do pracy
            fizycznej. Po drugie ich wiedza i umiejętności są predyspozycjami do innych zawodów.
            Na twoim pomyśle można byłoby zlikwidować całe bezrobocie-ot, każdy by w
            Bieszczadach ścinał drzewa za 900zł.
            • tomek854 Re: Czyli 13.01.10, 01:30
              Nie zawsze są w takim wieku. Poza tym problem wydumany, bo akurat bezrobotnych
              profesorów nie ma.

              Ale mi nie chodzi o zatrudnienie wszystkich bezrobotnych jako zamiataczy i
              brukarzy tylko o możliwosć użycia tej marnującej się siły roboczej w sytuacjach
              nazwijmy to ekstremalnych.

              Nikt oczywiście naszego symbolicznego profesora od studentów nie będzie odrywał,
              ale skoro i tak siedzi na kuroniówce to mógłby przez trzy dni poodśnieżać. W
              skali kraju to pomogłoby bardzo utrzymać drogi i chodniki na cywilizowanym
              poziomie, a dla bezrobotnego który i tak siedzi w domu jak poodśnieża trzy dni
              to żadna róznica. Tym bardziej że wszyscy inni też bedą odśnieżać, więc nie
              będzie to dla niego dyskryminacją w szukaniu pracy.
              • Gość: X Re: Czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 12:46
                "> Nikt oczywiście naszego symbolicznego profesora od studentów nie będzie odrywał
                > ,
                > ale skoro i tak siedzi na kuroniówce to mógłby przez trzy dni poodśnieżać"
                Nie ma już "kuroniówki".

                Ja szukam pracy w trzech województwach. Powiedzmy, że średnio dziennie jest 40
                ofert w każdym na pracuj.pl To powiedzmy godzina przeglądania na sieci by
                wyselekcjonować oferty mnie interesujące.
                Powiedzmy, że w każdym województwie znajdę 2 oferty gdzie mogę wysłać swoje CV
                i List Motywacyjny. Ponieważ każdy musi być napisany pod odpowiednią pracę to
                również zajmie czas. Załóżmy, że 60 minut poświęcam na każde ogłoszenie. Już
                razem zajmuje mi to 7 godzin w ciągu dnia. A mówimy tylko o jednym portalu. Idąc
                na odśnieżanie straciłbym szansę na normalną pracę.
                • tomek854 Re: Czyli 13.01.10, 14:31
                  NIe straciłbyś, bo byś mógł to zrobić jutro. Wszyscy inni też tracili by dzień
                  na odśnieżanie, wiec byłoby sprawiedliwie.
                  • Gość: X Re: Czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 15:12
                    Nie mógłbym zrobić tego jutro, bo jutro pojawią się następne ogłoszenia, na
                    które trzeba odpowiedzieć. A doba ma tylko 24 godziny, z czego 8 trzeba
                    poświęcić na sen.
                    • sverir Re: Czyli 13.01.10, 18:46
                      Słusznie. Dlatego mowa tutaj nie o bezrobotnych szukających pracę na
                      własną rękę, tylko o tych wystających pod UP i czekających, aż łaska
                      pańska na nich spłynie w postaci intratnej oferty.
                    • tomek854 Re: Czyli 13.01.10, 20:54
                      Ależ nie trzeba odpowiadać na wszystkie - przecież i tak wszędzie nie będziesz
                      pracował ;-)

                      Owszem. Lepiej jest móc odpowiedzieć na więcej, ale to się równomiernie rozłoży
                      - dzisiaj ty będziesz odśnieżać a ja odpowiem na dzisiejsze ogłoszenia, a jutro
                      na odwrót.
        • Gość: X Re: Czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 19:57
          Już ci odpowiedziano-zatrudnienie bezrobotnego byłoby z pewnością kosztowne.
          Ludzie z wyższym wykształceniem(i nie są to tylko profesorowie) ponieśli swój
          wkład w zdobycie odpowiednich kwalifikacji i mają prawo oczekiwać zawodu
          odpowiadającego ich umiejętnościom. No chyba, że chcesz wszystkich bezrobotnych
          wysłać do kopania rowów i ścinania drzew.
          • wielki_czarownik Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka 12.01.10, 20:04
            Wyraźnie powiedziałem, że prawo przewiduje wysłanie bezrobotnych do takich prac. Prawo też określa jacy to są bezrobotni i na jakich warunkach będą wysłani.
            Inna sprawa, że wyższe wykształcenie wcale nie oznacza, że machanie łopatą upodla. Ja mam magistra i nie przeszkadzało mi to i dzisiaj i wczoraj zasuwać z łopatką i odkopywać parking.
            A jak ktoś ma koronę na główce, to niech ją na czas pracy gumką sobie przymocuje.
            • Gość: X Re: Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 20:11
              Mój drogi. Czas ten ci ludzie przeznaczają na szukanie pracy odpowiedniej dla
              ich kwalifikacji.
              • wielki_czarownik Re: Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka 12.01.10, 20:53
                Taaa... Dzień i noc biegają po firmach i nie mogą przez dwa dni po kilka godzin łopatą pomachać. Co za dynamiczni ludzie!
                • Gość: X Re: Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 21:05
                  Niekoniecznie biegają po firmach. Samo przeszukanie ofert pracy w
                  Internecie na portalach z pracą i wysyłanie cv-a pamiętaj że każde
                  powinno być napisane indywidualnie pod ofertę-spokojnie ci zajmie
                  cały dzień.Dodaj do tego oferty gdzie na przykład trzeba coś napisać
                  dodatkowo(próbkę tekstu, informacji). Do tego dochodzą urzędy,
                  instytucje i firmy umieszczające ogłoszenia o pracy tylko na swoich
                  stronach. Szukanie pracy to wbrew pozorom bardzo intesywne działanie.
                  • wielki_czarownik Tak, tak 12.01.10, 23:26
                    Nie chrzań, OK? Sam szukałem pracy i wiem jak to wygląda. Opowieści o całodniowym przeszukiwaniu gazet, internetu itp. to możesz przedszkolakom opowiadać. Jak już mówiłem - 2 czy 3 dni machania łopatą nikogo nie zabiją.
                    • Gość: X Re: Tak, tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 23:47
                      "> Nie chrzań, OK? Sam szukałem pracy i wiem jak to wygląda."
                      No tak każdy ma wykształcenie, kwalifikacje i doświadczenie zawodowe takie jak ty.
                      "Jak
                      > już mówiłem - 2 czy 3 dni machania łopatą nikogo nie zabiją."
                      Może się zdziwisz, ale zabiłyby z pewnością parę osób.
            • Gość: aldo52 Re: Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka IP: 188.122.4.* 14.01.10, 19:48
              Piotrek, już magister?
    • Gość: Piotrek Trawestując tezę wątka: dlaczego zimą pada śnieg? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.10, 19:11
      Ten sam poziom dywagacji.
    • Gość: bbbb Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.10, 01:28
      A dlaczego nie mogą odśnieżać więźniowie?
    • Gość: uffff WLADZE miasta nie wykonuja swojej pracy!!!!!!!!!!! IP: *.dsl.teksavvy.com 13.01.10, 03:15
      zwolnic ich.
      • Gość: Zatrudniony Skąd Wy czerpiecie informacje o szukaniu pracy? :) IP: *.111.240.205.static.crowley.pl 13.01.10, 08:27
        Przecież nie od dziś wiadomo, że nie licząc profesji w typie sprzedawcy/PH/opiekunki nie można w 95% przypadków znaleźć pracy przez szukanie na portalach, w gazetach, biurach pośrednictwa. Nie ma takiej opcji. Jak się nie ma znajomości roboty nie dostaniesz.

        PS. Wysokowyspecjalizowani pracownicy nie szukają pracy. To praca ich szuka poprzez liczne agencje headhunterskie.
        • 45rtg Re: Skąd Wy czerpiecie informacje o szukaniu prac 13.01.10, 10:02
          Gość portalu: Zatrudniony napisał(a):

          > Przecież nie od dziś wiadomo, że nie licząc profesji w typie
          sprzedawcy/PH/opie
          > kunki nie można w 95% przypadków znaleźć pracy przez szukanie na
          portalach, w g
          > azetach, biurach pośrednictwa. Nie ma takiej opcji. Jak się nie ma
          znajomości r
          > oboty nie dostaniesz.

          Zawsze krążyły takie bajki i zawsze były bzdurami rozsiewanymi przez
          niezgułów, którzy byli za słabi na jakieś stanowisko, ale woleli to
          zwalić na Układ.
          • jureek Re: Skąd Wy czerpiecie informacje o szukaniu prac 13.01.10, 10:11
            45rtg napisała:

            > Zawsze krążyły takie bajki i zawsze były bzdurami rozsiewanymi przez
            > niezgułów, którzy byli za słabi na jakieś stanowisko, ale woleli to
            > zwalić na Układ.

            No to poprawiłeś sobie ego z rana. Jesteś po prostu orłem, a jak ktoś nie ma
            pracy, to sam sobie winien.
            Jura
    • Gość: d Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 19:36
      do umowy o dzi3elo potrzebny jest chocby dowod osobisty, bezdomni go
      nie mają
      • Gość: tuz obok mogiem odsniezac jako bezrobotny rolnik IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.10, 21:40
        klotnia o odsniezanie na forum trwa, a ja siem pytam - jaka kasa w
        jakim czasie ? Jako bezrobotny mogiem odsniezac, ale warunki som
        take: 30/zl na godzine netto, do tego kanapki z kawiorem, kawa z
        mleczkiem, plug motorowy, czysty garnitur sprzatacza oraz samochod
        do dyspozycji. odsniezam tanio i super. Soli nie sypiem! Mogiem przy
        odsniezaniu mniec ze sobom transparent wyborczy. To wyniesie
        dodatkowo 500 na dzien! Slowem bez pyskowki, odsniezam - nie pijem w
        czasie akcji, nie palem!
      • sverir Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? 14.01.10, 23:05
        Do umowy o dzieło dowód osobisty nie jest w ogóle potrzebny.
        Wystarczy NIP, a ten można bezdomnemu nadać.
    • Gość: PIT Re: Dlaczego bezrobotni nie odśnieżają miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.10, 08:24
      zostawmy bezrobotnych, bo tym trzeba zapłacić, ale dlaczego
      więźniowie darmozjady (z łagodnymi wyrokami, albo ci co maja wyjść
      niebawem) nie wezmą się do roboty? siedzą sobie w ciepełku za nasze
      pieniądze, pierdzą w stołki i ogladaja tv, takie odśnieżanie byłoby
      częściową spłatą długu wobec społeczeństwa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja