Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła w ...

13.01.10, 16:24
Jechał 88?
To jeszcze mogą mu dołożyć za neonazizm.
    • Gość: elrogalo Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła IP: *.magma-net.pl 13.01.10, 17:44
      Fajne tłumaczenie. "Wie pan, ślisko było, wpadłem w poślizg, to przyspieszyłem,
      żeby się szybko z tego niebezpiecznego miejsca oddalić". Najgorsze, że takich
      matołów za kierownicą 40 tonowych taranów jest więcej. Wystarczy poobserwować
      wyścigi na A4.
      • Gość: Wujek Fido Jak pojeździsz dłużej tirem, to przemyślisz.. IP: 78.8.252.* 13.01.10, 18:22
        Jak pojeździsz dłużej tirem, to przemyślisz swój komentarz. "Wolno" nie zawsze
        równa się "dobrze i bezpiecznie". Wolę mieć za towarzystwo na autostradzie
        jadącego 90km/h tira niż nieprzewidywalnego idiotę w kapeluszu, którego cała
        koncentracja skupia się w prawym bucie - byle nie za szybko, a co z tego że
        akurat trochę wężykiem...
      • tomek854 Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 13.01.10, 18:25
        Gość portalu: elrogalo napisał(a):

        > Fajne tłumaczenie. "Wie pan, ślisko było, wpadłem w poślizg, to przyspieszyłem,
        > żeby się szybko z tego niebezpiecznego miejsca oddalić". Najgorsze, że takich
        > matołów za kierownicą 40 tonowych taranów jest więcej. Wystarczy poobserwować
        > wyścigi na A4.

        Dobrze zatem, że ty nie masz pojęcia o jeździe ciężarówką, bo dzięki temu nie
        powiększasz tego (znacznie mniejszego niż Ci się wydaje) zbioru matołów za
        kółkiem TIRa.

        Z tego co ja zrozumiałem z tego artykułu to to, że zaczęła mu się uślizgiwać
        NACZEPA. A zatem jak najbardziej dodanie gazu jest jedyną drogą żeby ją
        naprostować (a szczególnie od czasu, kiedy UE zakazała osobnych hamulców dla
        naczep jako zbyt niebezpiecznych).

        Inna sprawa, że to tłumaczy nieznaczne przyśpieszenie, a koleś jechał 88 na
        godzinę, czyli prawdopodobnie na odcięciu paliwa zasuwał a teraz bajki sadzi. Bo
        jakby przyśpieszył z przepisowych 70 to by miał może 75.
        • 45rtg Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 09:58
          tomek854 napisał:

          > Gość portalu: elrogalo napisał(a):
          >
          > > Fajne tłumaczenie. "Wie pan, ślisko było, wpadłem w poślizg, to
          przyspies
          > zyłem,
          > > żeby się szybko z tego niebezpiecznego miejsca oddalić".
          Najgorsze, że ta
          > kich
          > > matołów za kierownicą 40 tonowych taranów jest więcej. Wystarczy
          poobserw
          > ować
          > > wyścigi na A4.
          >
          > Dobrze zatem, że ty nie masz pojęcia o jeździe ciężarówką, bo
          dzięki temu nie
          > powiększasz tego (znacznie mniejszego niż Ci się wydaje) zbioru
          matołów za
          > kółkiem TIRa.
          >
          > Z tego co ja zrozumiałem z tego artykułu to to, że zaczęła mu się
          uślizgiwać
          > NACZEPA. A zatem jak najbardziej dodanie gazu jest jedyną drogą
          żeby ją
          > naprostować (a szczególnie od czasu, kiedy UE zakazała osobnych
          hamulców dla
          > naczep jako zbyt niebezpiecznych).

          Osobnych to znaczy zupełnie oddzielny obwód, możliwy do niezależnego
          uruchomienia z kabiny? A na czym polegało niebezpieczeństwo, brali
          zakręty na ręcznym?

          • tomek854 Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 21:52
            45rtg napisała:

            > Osobnych to znaczy zupełnie oddzielny obwód, możliwy do niezależnego
            > uruchomienia z kabiny? A na czym polegało niebezpieczeństwo, brali
            > zakręty na ręcznym?

            Tak, druga wajcha była w kabinie. Ale o co dokładnie biegało z tym
            niebezpieczeństwem to Ci nie powiem.
      • 45rtg Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 09:59
        Gość portalu: elrogalo napisał(a):

        > Fajne tłumaczenie. "Wie pan, ślisko było, wpadłem w poślizg, to
        przyspieszyłem,
        > żeby się szybko z tego niebezpiecznego miejsca oddalić".

        Fajne, tylko że sam je sobie wymyśliłeś, bo nic takiego nie było tam
        napisane. W najmniejszym stopniu. Twoja nieumiejętność rozumienia
        przeczytanego tekstu jest aż godna podziwu.
        • franz.jaeger Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 15:57
          Debilu 45rtg tak właśnie mówił zabandażowany ćwok - kierowca TIRa leżący na
          szptalnym łóżeczku do kamery.

          Nie filozofuj chłopaku bo zeby bola od czytania twych wypocin
          • 45rtg Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 16:43
            franz.jaeger napisała:

            > Debilu 45rtg tak właśnie mówił zabandażowany ćwok - kierowca TIRa
            leżący na
            > szptalnym łóżeczku do kamery.

            Podaj link do nagrania z taką wypowiedzią, buraczku. Bo ta
            zacytowana w artykule mówi zupełnie o czym innym. Tylko że taki
            miszcz prostej jak ty nie zrozumie dlaczego wyprowadzenie naczepy z
            poślizgu wymaga przyspieszenia, stąd pewnie twoje pomysły
            o "przyspieszaniu żeby uciec".


            > Nie filozofuj chłopaku bo zeby bola od czytania twych wypocin

            • franz.jaeger Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 23:10
              masz rację nie rozumiem. Tak się skłąda że mam napęd z przodu i nie trzeba być
              profesorem fizyki by kumać, że jak tył zaczyna wyprzedzać to dodanie gazu na
              przodzie to zniweluje. Naczepa ucieka więc ciagnik siodłowy przyspiesza.

              Dobra nie chce mi się pieprzyć już o tym, ze kierowca byczego pojazdu jest
              stuknięty jak po nocnej gołoledzi na mrozie jedzie 88 km/h bo oczywiste jest że
              powienien jechać 50 km/h. I nie ma tutaj znaczenia znak na drodze czy tacy
              obrońcy jak Ty. Zresztą efekt znamy: gościu pójdzie siedzieć a ktos inny nie
              żyje. Więc chyba szala sporu jest raczej po mojej stronie. Tam gdzie się
              zderzyli jedyna "fałda" jezdni jest koło barierek zwężających koło Auchan. Znam
              to bo wiem z osobówki, że przy deszczu i gazie około 140 km/h trzeba tam uważać,
              Pusta naczepa mogła mu tam zatańczyć jeśli był lód nawet przy 60 km/h

              Ok, bye
              • tomek854 Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 14.01.10, 23:46
                Tak, masz rację. Kierowca TIRa nie powinien poruszać się tam z taką prędkością.
                W zupełności jednak nie powoduje to, że masz rację gdzie indziej. Natomiast
                kierowca mniejszego pojazdu poruszający się tam 140 jest takim samym debilem jak
                kierowca większego poruszający się 88 ;-)
              • 45rtg Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 15.01.10, 10:41
                franz.jaeger napisała:

                > masz rację nie rozumiem. Tak się skłąda że mam napęd z przodu i
                nie trzeba być
                > profesorem fizyki by kumać, że jak tył zaczyna wyprzedzać to
                dodanie gazu na
                > przodzie to zniweluje. Naczepa ucieka więc ciagnik siodłowy
                przyspiesza.

                O, wreszcie sobie doczytał.

                > Dobra nie chce mi się pieprzyć już o tym, ze kierowca byczego
                pojazdu jest
                > stuknięty jak po nocnej gołoledzi na mrozie jedzie 88 km/h bo
                oczywiste jest że

                To było w niedzielę? W niedzielę nie było gołoledzi tylko śnieg. A
                to jest poważna różnica.

                > powienien jechać 50 km/h. I nie ma tutaj znaczenia znak na drodze
                czy tacy
                > obrońcy jak Ty. Zresztą efekt znamy: gościu pójdzie siedzieć a
                ktos inny nie
                > żyje. Więc chyba szala sporu jest raczej po mojej stronie. Tam
                gdzie się
                > zderzyli jedyna "fałda" jezdni jest koło barierek zwężających koło
                Auchan. Znam
                > to bo wiem z osobówki, że przy deszczu i gazie około 140 km/h
                trzeba tam uważać

                Taaaa, ale poszpanować burakowatą jazdą jeszcze trochę musi, bo
                pęknie.

                > ,
                > Pusta naczepa mogła mu tam zatańczyć jeśli był lód nawet przy 60
                km/h
                >
                > Ok, bye
                • franz.jaeger Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 15.01.10, 13:38
                  Jejku jejku ojejejciu Panowie jestem przytłoczony bezmiarem waszej logiki i
                  argumentów. Bronią swoi swego albo z czystej złośliwości.

                  Tutaj gdzieś jest filmik o kierowcy TIRa, zabawa na całego, przypadek chyba
                  nieodosobniony, nakecił go kolega tez miał pewno ubaw i myślę, ze tysiące takich
                  gości jeździ u nas po drogach. Nic dodac nic ująć.


                  Ja ufam swojemu rozumowi i intuicji, dobrze na tym wychodze a dyskusję taka jak
                  ta forum traktuję jak sport umysłowy. Nic na to nie poradze że ktos ma poglady w
                  moim najgłębszym mniemaniu idiotyczne - niech sobie ma, niech sam pedzi do grobu
                  albo gra adwokata diabła, bądź czepia się literek u innych. Wali mnie to
                  generalnie żyję jak chcę, robię co umiem dobrze, swoje wiem i ze wszystkim tym
                  jest mi super dobrze :)
                  • tomek854 Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła 15.01.10, 15:30
                    franz.jaeger napisała:

                    > Jejku jejku ojejejciu Panowie jestem przytłoczony bezmiarem waszej logiki i
                    > argumentów.

                    Powinieneś, gdybyś był w stanie je zrozumieć ;-)
                    >
                    > Tutaj gdzieś jest filmik o kierowcy TIRa, zabawa na całego, przypadek chyba
                    > nieodosobniony, nakecił go kolega tez miał pewno ubaw i myślę, ze tysiące takic
                    > h
                    > gości jeździ u nas po drogach. Nic dodac nic ująć.

                    Oczywiście. To jest typowy dzień pracy kierowcy. NIe wiem po co w ogóle ktoś to
                    wrzucił na youtube, przecież to nudne :P

                    > Ja ufam swojemu rozumowi i intuicji, dobrze na tym wychodze

                    Tak cię się wydaje, z braku tych rzeczy, którym ufasz :-)

                    a dyskusję taka jak
                    > ta forum traktuję jak sport umysłowy.

                    Ćwicz, ćwicz, przyda Ci się ;-)

                    Nic na to nie poradze że ktos ma poglady
                    > w
                    > moim najgłębszym mniemaniu idiotyczne - niech sobie ma, niech sam pedzi do grob
                    > u
                    > albo gra adwokata diabła, bądź czepia się literek u innych.

                    Z tym zgoda, dlatego ja też się Tobą specjalnie nie przejmuję, bo z takimi
                    poglądami jak Twoje jakbyś chciał autem pojechać tam, gdzie ja ciężarówką
                    jeżdżę, to byś po drodze pewnie stracił prawo jazdy, więc się nie mam czego bać :-)
    • Gość: sprawiedliwy Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 18:36
      Co za kretyn, a w telewizji widziałem skukinsyna jak biadolił "gdzieeeetam
      ślisko było" na pytanie dziennikarki "czy jechał szybko"

      Morderca, nie kierowca, przy fatalnej pogodzie, w nocy, po lodzie jechać
      cysterną 88 km/h to morderstwo. A zarzuciło mu cysternę dlatego że i tak za
      szybko jechał. przeciez taki klekot nie przyspieszy ot tak z 50 do 88!!!! Jechał
      kretyn pewno i tak około 80 dlatego zaczęło go nosić. Do paki z nim na 1-15 lat
      tak samo jak z rajdowcem - zabójcą
      • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 13.01.10, 18:41
        Ja nie cierpię tych pseudokierowców, od kiedy dwaj tacy na A4 tak zataranowali
        mi drogę, że utknąłem na wysokości naczepy jednego i nie zauważyłem zjazdu. Ci
        debile MUSZĄ się wyprzedzać dlatego że jeden jedzie 0,5 km/h na godzinę szybciej
        niż ten przed nim. W efekcie zajmuje to 10 km autostrady.

        Moja rada - mój sposób:

        Od tamtej pory zawsze zajeżdzam drogę takiemu cwaniaczkowi, zwalniam do 70 km/h
        otwieram szyberdach pokazuje paluszek i tak przez następnych 10 km uczę baranów
        dobrych manier i pokory na drodze

        • Gość: wonski Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: 188.122.20.* 13.01.10, 18:52
          to znaczy, że jesteś większym burakiem od nich.
        • Gość: repi Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.10, 19:01
          No i pewnego pięknego dnia któryś z nich nie wyhamuje i zrówna twój pie...t z
          ziemią. A z twojego kurzego mózgu zostanie kupa
          • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 13.01.10, 19:34
            Widzę powozicie takimi pojazdami chyba? Nie ma obawy, nie jestem burakiem tylko
            ucze bydła tego czego nikt ich nie nauczy. Nie ma obawy o taran, ja go widzę w
            lusterku i mogę pójść jak strzała a jak mnie zahaczy będzie zadyma. Chodzi o to
            aby taki cymbał na własnej skóze odczuł co robi innym użytkownikom dróg. Cała A4
            jest zapchana takimi.. no brak słów.. kretynami po prostu. Zamiast jechać
            grzecznie w rządku biora się za wyprzedzanie żeby za 300 km być 20 metrów z przodu

            A sprawca wypadku to taki burak właśnie. Jeszcze się debil tłumaczy, że
            "wyprowadzał poślizg". jasne że wyprowadzał bo pusta niedociążona naczepa przy
            80 km/h łatwo wpadnie w poslizg. Weź sobie jeden z drugim osobówkę i jedź w nocy
            po gołoledzi 90 km/h - powodzenia
            • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 13.01.10, 20:49
              franz.jaeger napisała:

              > Widzę powozicie takimi pojazdami chyba? Nie ma obawy, nie jestem burakiem

              Owszem, jesteś.

              tylko
              > ucze bydła tego czego nikt ich nie nauczy.

              Bo nikt nie chce uczyć innych kierowców tego, że Ty jesteś najważniejszy.

              Nie ma obawy o taran, ja go widzę w
              > lusterku i mogę pójść jak strzała a jak mnie zahaczy będzie zadyma.

              Zadyma będzie, jak ma, jak coraz więcej TIRów kamerę smartdrive
              smartdrive.net/ , na której uwieczni się Twoje burackie zachowanie.
              Nagranie z takiej kamery to dowód uznawany przez wszystkie sądy. A złośliwe
              zajeżdżanie drogi i jazda z prędkością utrudniającą ruch innym użytkownikom
              drogi jest karalna.

              Chodzi o to
              > aby taki cymbał na własnej skóze odczuł co robi innym użytkownikom dróg.

              A co robi? Wyprzedza? Każdy wyprzedza. Kierowcom pojazdów szybkich zajmuje to
              krótko, kierowcom pojazdów wolnych zajmuje to dłużej.

              Już pisałem setki razy, również na tym forum, dlaczego TIRy się wyprzedzają, nie
              będę się powtarzał.

              Cała A
              > 4
              > jest zapchana takimi.. no brak słów.. kretynami po prostu. Zamiast jechać
              > grzecznie w rządku biora się za wyprzedzanie żeby za 300 km być 20 metrów z prz
              > odu


              Ech, jednak napiszę.

              Jazda przez 4,5 godziny z prędkością 88km/h to przejechanie 9 km mniej niż przy
              jeździe z prędkością 90 km/h. A że kierowcy mają limity czasu pracy, może
              oznaczać to, że zamiast dojechać do celu, będą zmuszeni zaparkować na (w
              skrajnym przypadku) blisko 90 godzin o kilka km od celu.


              > A sprawca wypadku to taki burak właśnie. Jeszcze się debil tłumaczy, że
              > "wyprowadzał poślizg". jasne że wyprowadzał bo pusta niedociążona naczepa przy
              > 80 km/h łatwo wpadnie w poslizg. Weź sobie jeden z drugim osobówkę i jedź w noc
              > y
              > po gołoledzi 90 km/h - powodzenia

              Akurat podstawowa wiedza z fizyki pozwoliłaby Ci zrozumieć dlaczego lepiej jest
              po gołoledzi jechać ciężkim pojazdem niż lekkim.
              • Gość: jac Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 23:16

                tomek854 napisał:
                > Nagranie z takiej kamery to dowód uznawany przez wszystkie sądy. A złośliwe
                > zajeżdżanie drogi i jazda z prędkością utrudniającą ruch innym użytkownikom
                > drogi jest karalna.


                Abstrahując od waszej dyskusji: taki burak w TIR-ze wyprzedzając bez możliwości
                szybkiej zmiany pasa robi dokładnie to samo, czyli utrudnia ruch innym. A takich
                kretynów na A4 widzę za każdym razem, kiedy tamtędy jadę. Ciekawe, ze to bydło w
                ciężarówkach nie robi takiej wiochy w Niemczech. Dlaczego? Bo maja gacie obsrane
                ze strachu, ze ich Polizei dorwie i walnie taki mandat, ze będą musieli dzieci
                zastawić, zeby go spłacić.

                Nie mowie, ze pokazywanie im fakalca to najlepsze rozwiązanie, ale mnie tez
                szlag tafia, kiedy widzę jak sie to ciężarowe bydło wozi po A4.
                • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 00:21
                  jac żali mi Ciebie ogromnie, nie ma się co dziwić że z takim mózgiem TIRowcy
                  mają swoją reputację. O czym ty bredzisz, bo nie kumam?

                  Ja jadąc 70-80 km/h nie naruszam żadnych przepisów Kodeksu więc te swoje taśmy z
                  szoferki se możesz o kant tyłka rozbić. Natomiast taki ćwok jak Ty jak blokuje
                  na trasie Wrocław-Gliwice 5 razy lewy pas po to żeby w Gliwicach być 4
                  ciężarówki szybciej od innego, jest po rpostu po...any. Naprawe weż się nie
                  odzywaj, bo już staje się jasne kto w tych szoferkach siedzi
                  • 45rtg Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 10:10
                    franz.jaeger napisała:

                    > jac żali mi Ciebie ogromnie, nie ma się co dziwić że z takim
                    mózgiem TIRowcy
                    > mają swoją reputację. O czym ty bredzisz, bo nie kumam?
                    >
                    > Ja jadąc 70-80 km/h nie naruszam żadnych przepisów Kodeksu więc te
                    swoje taśmy

                    Jak będziesz jechał 70-80 to TIR cię wyprzedzi i tyle będize z
                    twojego blokowania, krótki paluszku. Jeżeli będziesz chciał mu w tym
                    przeszkodzić i choćby tkniesz pedał gazu, którym się tak
                    branzlujesz, złamiesz przepisy bo nie wolno ci przyspieszać jak
                    jesteś wyprzedzany. Tym bardziej oczywiście nie możesz mu próbować
                    zajeżdżać drogi. Mało tego, przepisy zakazują ci gwałtownego
                    zmniejszania prędkości po wyprzedzaniu, a widząc co wypisujesz,
                    konusku, nie masz na tyle cojones żeby ten swój pomysł przeprowadzić
                    powoli tylko po prostu depniesz po klockach. I od razu leżysz. Można
                    cię też uwalić za wystawianie faków przez szyberdach, chociaż
                    oczywiście nie na podstawie przepisów PoRD - ale to też jest karalne.

                    Dotarło do ciebie że podkładasz się jak tirówka? Nawet jak dotarło
                    to i tak się nie przyznasz, ale co to kogo obchodzi? Ani my tutaj,
                    ani tirowcy na drodze nie jesteśmy blacharami które się przejmą tobą
                    i twoim buraczanym "odjeżdżaniem jak strzała".
                • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 03:22
                  Z tym debilem poniżej rozmawiał nie będę, ale Tobie odpowiem, bo pomimo bzdur
                  które gadasz i wulgaryzmów które sadzisz jest w Twoim poście jeszcze trochę
                  zdroworozsądkowego myślenia.

                  TIRowiec wyprzedza tak szybko jak to tylko możliwe jego pojazdem. Więc z
                  oczywistych przyczyn nie dostanie mandatu za blokowanie ruchu, bo nie moze
                  zrobić więcej.

                  To tak samo jak Ty, jeżeli byś jechał 15 km/h swoim samochodem, to mógłbyś
                  dostać mandat za jazdę z prędkością utrudniającą innym, natomiast jeżeli byś
                  jechał 15km/h walcem albo furmanką - nie, bo jest oczywiste że ani walec, ani
                  furmanka szybciej nie pojedzie. Po prostu, te pojazdy niejako "z definicji"
                  utrudniają życie innym kierowcom, ale ponieważ także muszą się poruszać po
                  drogach, jest to rzecz normalna.

                  Innymi słowy, za "utrudnianie jazdy innym kierowcom poprzez jazdę z uciążliwą
                  dla nich prędkością" możesz zostać ukarany, jeżeli mogłeś bezpiecznie jechać
                  szybciej, a tego nie zrobiłeś. W przypadku wyprzedzających się TIRów ta
                  przesłanka nie ma miejsca, bo mają one ogranicznik prędkości odcinający im
                  paliwo przy prędkosci 85km/h z tolerancją 5km/h w obie strony.

                  NIe wiem jak bydło w ciężarówkach jeżeli chodzi o wiochę, za to mogę Cię
                  zapewnić, że normalni kierowcy w Niemczech wyprzedzają się na autostradach - nie
                  raz się z tym spotkałem. W miejscach, w których jest to uciążliwe Niemcy
                  stawiają zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe i szafa gra.

                  Co więcej, Niemcy wyprzedzają się także w Wielkiej Brytanii gdzie jest dość dużo
                  Niemieckich TIRów i często za nimi jadę.

                  Więc jeżeli mówimy o "bydle za kółkiem" to są to raczej kierowcy osobówek.
                  Często jeżdżę przez Niemcy i z moich obserwacji wynika, że np. auta jeżdżące
                  środkowym pasem autostrady to albo auta na blachach polskich, albo z kierownicą
                  po prawej (i zgaduję, że nie są to Walijscy turyści w drodze do Berlina).

                  Brak kultury naszych kierowców jest także szeroko widoczny w stosunku kierowców
                  osobówek do TIRów właśnie - w całej Europie kierowcy rozumieją potrzeby
                  większych i powolniejszych pojazdów i ułatwiają im życie - wystarczy powiedzieć,
                  że jeżeli chcę ciężarówką wyprzedzić na autostradzie w UK, po włączeniu
                  kierunkowskazu najdalej trzeci samochód wpuszcza mnie przed siebie - i to pomimo
                  tego, że jest świadom, że zajmie mi to dłuższą chwilę.

                  Widać to także w umożliwianiu TIRom włączenia się do ruchu z bocznej uliczki czy
                  stacji benzynowej.

                  Więc podsumowując:
                  Tak, TIR wyprzedzając drugiego TIRa utrudnia ruch innym. Dokładnie tak samo jak
                  np. TIR jadący jednopasmową drogą - bo się inni muszą wlec za nim te 70-80. Ale
                  tak się składa, że TIRy muszą jeździć po drogach a także z powodów opisanych
                  przeze mnie powyżej, wyprzedzać się (jak każde inne pojazdy) i dlatego to robią.

                  Normalny człowiek po prostu godzi się z tym faktem, a jak chce sobie pojeździć
                  drogami bez wyprzedzających się TIRów, traktorów i furmanek, jedzie sobie na tor
                  wyścigowy do Niemiec.

                  I także oczywiście niektórzy z kierowców TIRów są burakami, ale statystyki (a
                  także czytanie tego wątku) wyraźnie pokazuje że procent buractwa wśród
                  zawodowców jest znacznie mniejszy.

                  A to dlatego, ze jak sobie Wy poburaczycie czasem, to najwyżej złapiecie parę
                  punktów karnych. Jak kierowca TIRa złapie parę punktów karnych, to moze stracić
                  źródło utrzymania. Poza tym taki kierowca spędza za kółkiem średnio po 8-9
                  godzin dziennie, ma zwykle zjeżdżoną całą Europę i nauczył się tam wiele o
                  kulturze jazdy. Statystyki wypadków też mówią - jeśli zobaczyc ile wypadków
                  powodują kierowcy TIRów to jest to nikły procent ich ogółu w porównaniu do
                  powodujących wypadki kierowców osobówek.

                  Także panowie, spokojniej nieco z epitetami, i pogódźcie się, że świat nie jest
                  idealny, nie zawsze świeci słońce, nie wszystkie laski mają nogi do samej ziemii
                  i nie każda droga którą jedziecie jest pusta po horyzont ;-)
                  • korcia2000 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 09:21
                    W pewnym stopniu racja, tylko że to nie była autostrada ani normalne warunki jazdy.
                    • 45rtg Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 10:14
                      korcia2000 napisał:

                      > W pewnym stopniu racja, tylko że to nie była autostrada ani
                      normalne warunki j
                      > azdy.

                      A odpowiedź Tomka nie dotyczyła tego konkretnego przypadku, tylko
                      ogólnych wypocin tego cienkiego wacka od "jazdy jak strzała" i jego
                      potakiewiczów.
                      O konkretnym przypadku tej cysterny Tomek się wypowiedział jasno i
                      wyraźnie: prędkość musiała być zbyt duża skoro doszła w szczycie do
                      88km/h.
                      • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 15:51
                        Hah naprawdę żal mi was dzieci. terapię burakom za kółkiem TIRów robię zawsze
                        gdy mi jakiś zalezie za skórę tym samym. Wielokrotnie i co? Może jakieś taśmy
                        krąża na mój temat? Może ktos mi zdjęcie zrobił. Oczywiście, że NIE. Nawet nie
                        macie pojęcia.

                        Komentarze o tym że jeżdzę Golfem złożonym ze czterech i gdybanie, że cos tam,
                        coś tam.... śmiech na sali.

                        Ruch na drodze jest na tyle duży że kierowca TIRa przyblokowany na prawym pasie
                        na 80 km/h mnie nie wyprzedzi,nie stuknie, nie puknie, ja pod nic nie podpadam
                        bo tyle właśnie mogę jechać a jak mnie zatrzymaja to po powiem że szybciej się
                        boję i że mnie oczy pieką....


                        Mówię tylko o najbardziej dla mnie oczywsitej rzeczy: kierowcy TIRów mienią sie
                        jakimiś nadzwyczajnymi umiejętnościami a dzieje się to bez żadnych podstaw.
                        Najczęściej to mniemanie bazuje tylko na wierze że 24 tony (oby tylko! Stąd
                        omijanie wag) to gwarancja panowania na drodze. Aprawda jest taka, że to często
                        sa tragiczni kierowcy i w dodatku zakompleksieni dlatego musza uprawiać te swoje
                        pseudorajdy na drogach i blokowac ruch np. 100 innym samochodom. Tylko właśnie
                        po to bo Sasza z Ukrainy jedzie 88,5 km/h pod górkę z 18 tonami a przed nim
                        Józek z Polski który wiezie przeładowane prefabrykaty na 29 ton, pod tą samą
                        górkę podjeżdza 1 km/h wolniej.

                        I dlatego ta wiejska hołota uwaza że ma prawo blokowac drogę innym.

                        Obowiązkiem TIRowca jest na autostradzie jechac grzecznie i potulnie w rządku
                        prawym pasem, właśnie po to bym ja mógł zapierdzielac ile mi się podoba lewym
                        pasem. I tyle w temacie dzieci
                        • 45rtg Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 16:51
                          franz.jaeger napisała:

                          > Hah naprawdę żal mi was dzieci. terapię burakom za kółkiem TIRów
                          robię zawsze
                          > gdy mi jakiś zalezie za skórę tym samym. Wielokrotnie i co? Może
                          jakieś taśmy
                          > krąża na mój temat? Może ktos mi zdjęcie zrobił. Oczywiście, że
                          NIE. Nawet nie
                          > macie pojęcia.

                          Bo wszyscy cię mają głęboko w d*, włącznie z tymi kierowcami których
                          przyblokowujesz. Widać po tobie że i tak nie wytrzymasz takiej
                          zabawy dłużej niż 3 minuty (o ile w ogóle masz na nią odwagę, bo
                          pewnie w rzeczywistości robisz w gacie jak widzisz blisko za sobą
                          ciężarówkę). A przez ten czas kierowca nawet nie zdąży się
                          zdenerwować.

                          > Komentarze o tym że jeżdzę Golfem złożonym ze czterech i gdybanie,
                          że cos tam,
                          > coś tam.... śmiech na sali.
                          >
                          > Ruch na drodze jest na tyle duży że kierowca TIRa przyblokowany na
                          prawym pasie
                          > na 80 km/h mnie nie wyprzedzi,nie stuknie, nie puknie, ja pod nic
                          nie podpadam

                          BUAUAUAUAHHAHAHAHAAHHAA. No to teraz udowodniłeś że jesteś żałosnym
                          samochodowym erotomanem-gawędziarzem. Ruch taki że TIR nie da rady
                          wyprzedzić, ROTFL :-) Boluś, ty się sam zastanów (tylko żeby ci mózg
                          nie pękł) jak to jest możliwe że TIR nie da rady wyprzedzić twojego
                          składaka, a da radę wyprzedzić drugiego TIRa, na co sam, osobiście
                          narzekasz?

                          > bo tyle właśnie mogę jechać a jak mnie zatrzymaja to po powiem że
                          szybciej się
                          > boję i że mnie oczy pieką....
                          >
                          >
                          > Mówię tylko o najbardziej dla mnie oczywsitej rzeczy: kierowcy
                          TIRów mienią sie
                          > jakimiś nadzwyczajnymi umiejętnościami a dzieje się to bez żadnych
                          podstaw.
                          > Najczęściej to mniemanie bazuje tylko na wierze że 24 tony (oby
                          tylko! Stąd
                          > omijanie wag) to gwarancja panowania na drodze. Aprawda jest taka,
                          że to często
                          > sa tragiczni kierowcy i w dodatku zakompleksieni dlatego musza
                          uprawiać te swoj
                          > e
                          > pseudorajdy na drogach i blokowac ruch np. 100 innym samochodom.
                          Tylko właśnie
                          > po to bo Sasza z Ukrainy jedzie 88,5 km/h pod górkę z 18 tonami a
                          przed nim
                          > Józek z Polski który wiezie przeładowane prefabrykaty na 29 ton,
                          pod tą samą
                          > górkę podjeżdza 1 km/h wolniej.
                          >
                          > I dlatego ta wiejska hołota uwaza że ma prawo blokowac drogę innym.
                          >
                          > Obowiązkiem TIRowca jest na autostradzie jechac grzecznie i
                          potulnie w rządku
                          > prawym pasem, właśnie po to bym ja mógł zapierdzielac ile mi się
                          podoba lewym
                          > pasem. I tyle w temacie dzieci

                          Nie ma takiego obowiązku, chłopczyku. I weź się lepiej do nauki, a
                          nie wypisuj bzdur w Internecie, bo się zbliża półrocze i matka ci za
                          złe stopnie gotowa zamknąć tę konsolę, na której jeździsz.
                        • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 20:48
                          franz.jaeger napisała:

                          > Hah naprawdę żal mi was dzieci. terapię burakom za kółkiem TIRów robię zawsze
                          > gdy mi jakiś zalezie za skórę tym samym. Wielokrotnie i co? Może jakieś taśmy
                          > krąża na mój temat? Może ktos mi zdjęcie zrobił. Oczywiście, że NIE. Nawet nie
                          > macie pojęcia.

                          Oczywiście, że nie. Bo nikomu się nie chce z przedszkolakami użerać. Gdybyś mi
                          tak zrobił, a jechałbym sobie TIRem na wakacje, to nawet tempomatu bym nie
                          wypiął i wtedy zobaczylibyśmy czy jesteś taki cwaniak. Ale jak bym był w pracy,
                          to bym poczekał, aż Ci się znudzi, bo wolę stracić 5 minut na jazdę za kretynem
                          niż czekać na policję która wlepi Ci mandat po tym, jak już Cię stuknę. Jak
                          jestem w pracy, to mam jakąś pracę do wykonania. Przedszkolanką nie jestem, więc
                          wychowywanie rozwydrzonych dzieciaków nie należy do moich obowiązków.

                          > Ruch na drodze jest na tyle duży że kierowca TIRa przyblokowany na prawym pasie
                          > na 80 km/h mnie nie wyprzedzi,nie stuknie, nie puknie, ja pod nic nie podpadam
                          > bo tyle właśnie mogę jechać a jak mnie zatrzymaja to po powiem że szybciej się
                          > boję i że mnie oczy pieką....

                          Na co kierowca Tira odpowie, że wcześniej go wyprzedziłeś a potem złośliwie
                          zahamowałeś. Będzie słowo przeciwko słowu, tylko że on będzie miał na poparcie
                          swojego tarczkę/dane z tachografu na której/których widać że gwałtownie
                          zahamował...

                          > Mówię tylko o najbardziej dla mnie oczywsitej rzeczy: kierowcy TIRów mienią sie
                          > jakimiś nadzwyczajnymi umiejętnościami a dzieje się to bez żadnych podstaw.

                          Też takich znałem, co tak mówili. Wsadziłem ich do małej cięzarówki ze
                          splitterem i nie potrafili nawet z miejsca ruszyć ;-)

                          Ale to prawda, jazda TIRem to nie jest żadna wielka filozofia ;-) Wystarczy
                          troszkę więcej myśleć - ale to świadczy o tym, że Ty akurat, to byś miał z tym
                          problemy...

                          > Najczęściej to mniemanie bazuje tylko na wierze że 24 tony (oby tylko! Stąd
                          > omijanie wag) to gwarancja panowania na drodze.

                          Oczywiście, ze nie tylko. 24 tony to jest tyle, ile przeciętnie można na TIRa
                          załadować. Maksymalna masa całkowita to bodajże 44 tony dla zestawu i 38 ton dla
                          czteroosiowej wywrotki... Powodzenia w złośliwym hamowaniu przed takimi
                          pojazdami, bo takiej bezwładnosci to i mistrz kierownicy nie zaradzi...

                          Aprawda jest taka, że to często
                          > sa tragiczni kierowcy i w dodatku zakompleksieni dlatego musza uprawiać te swoj
                          > e
                          > pseudorajdy na drogach i blokowac ruch np. 100 innym samochodom.

                          Oczywiście. Istotą bycia TIRowcem jest blokowanie ruchu innym. Miłośnicy
                          ekstremów zostają kierowcami kombajnów :-)

                          > I dlatego ta wiejska hołota uwaza że ma prawo blokowac drogę innym.

                          Wiejska, miejska czy nijaka - prawo takie ma, czy Ci się to podoba, czy nie :-)

                          >
                          > Obowiązkiem TIRowca jest na autostradzie jechac grzecznie i potulnie w rządku
                          > prawym pasem, właśnie po to bym ja mógł zapierdzielac ile mi się podoba lewym
                          > pasem.

                          Sam to wymyśliłeś? Czy z kolegami? :-)

                          I tyle w temacie dzieci

                          O, to rozmawiamy o dzieciach? Ja myślałem, że z dzieckiem ;-)
                          • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 21:13
                            tomek854 napisał:
                            Oczywiście, ze nie tylko. 24 tony to jest tyle, ile przeciętnie można na TIRa
                            > załadować. Maksymalna masa całkowita to bodajże 44 tony dla zestawu i 38 ton dl
                            > a
                            > czteroosiowej wywrotki... Powodzenia w złośliwym hamowaniu przed takimi
                            > pojazdami, bo takiej bezwładnosci to i mistrz kierownicy nie zaradzi...

                            no widzisz, o czym gadamy? Ja się nie urwałem z choinki bo robię w branży
                            budowlanej i doskonale i wiem co kto wozi, ile wazy bo takie interesy załatwiam.
                            Co z tego że masa czy ładowność "całkowita" jest większa? Bo to jest fizyczna
                            odpornośc ramy i mostów ciężarówki na zawalenie i obrócenie w kupę złomu.

                            Skąd Ty bierzesz te wymysły? Wywrotka największa jaka jest 4-osiowa Scania (nie
                            gondola) nie chce mi wozić więcej jak 18 ton bo pęka trasportu drogowego. Jasne
                            pewno wziąłby jeszcze z 10 ton więcej ale co z tego? Naczepa TIRa bierze max. 14
                            palet betonowych prefabrykatów po 1,8 tony więc wychodzi około 25,2 i już dygają
                            że ich złapią i wolą wziąć 12 palet.

                            Ja po rpostu podałem przykład tępienia prostactwa na drodze. Ciekawe czy
                            bylibyście tak wyrozumiali w stsounku do pana tzw. kapelusznika w tranacie który
                            na dwupasmówce wyprzedza inną skodzinę w takim samym tempie?

                            No bylibyście? Sądze że nie. Wiec skąd ta hipokryzja, że kierowca TIRa to może
                            to robić. Na odcinku Wrocław Gliwice czy w drugą stronę taki typek jak się 5
                            razy targnie na wyprzedzanie (czytaj: zablokowanie lewego pasa na hohoho czasu)
                            to po 200 km jest 4 ciężarówki z przodu. Ile to jest? pół minuty zysku? To jest
                            właśnie chamstwo i trzeba jak chamstwem leczyć
                            • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 22:03
                              franz.jaeger napisała:

                              > Co z tego że masa czy ładowność "całkowita" jest większa?

                              To z tego, że "masa całkowita" i "ładowność" to dwie różne rzeczy. Chwilę się
                              przestań pienić, zastanów się, a może wpadniesz na to jaka jest między nimi
                              róznica.

                              Naczepa TIRa bierze max. 1
                              > 4
                              > palet betonowych prefabrykatów po 1,8 tony więc wychodzi około 25,2 i już dygaj
                              > ą
                              > że ich złapią i wolą wziąć 12 palet.

                              Bo jeszcze się liczy nacisk na poszczególne osie.

                              >
                              > Ja po rpostu podałem przykład tępienia prostactwa na drodze.

                              NIe, ty podałeś przykład prostactwa. Własny.

                              Ciekawe czy
                              > bylibyście tak wyrozumiali w stsounku do pana tzw. kapelusznika w tranacie któr
                              > y
                              > na dwupasmówce wyprzedza inną skodzinę w takim samym tempie?

                              Ja tak - skoro szybciej nie może, to jedzie tyle ile może.


                              >
                              > No bylibyście? Sądze że nie.

                              Bo każdy mierzy swoją miarą. Ale nie każdy jest chamem i niecierpliwym
                              prostakiem, uważającym, że droga tylko dla niego.

                              Wiec skąd ta hipokryzja, że kierowca TIRa to może
                              > to robić. Na odcinku Wrocław Gliwice czy w drugą stronę taki typek jak się 5
                              > razy targnie na wyprzedzanie (czytaj: zablokowanie lewego pasa na hohoho czasu)
                              > to po 200 km jest 4 ciężarówki z przodu. Ile to jest? pół minuty zysku? To jest
                              > właśnie chamstwo i trzeba jak chamstwem leczyć

                              Ty jesteś budowlańcem, zakładam, ze masz podstawy matematyki. Posłuż się nimi i
                              policz.

                              Tir A jedzie z prędkością 88km/h.
                              Tir B jedzie z prędkością 90 km/h.

                              Czyli jeżeli Tir B wyprzedził Tira A, to w czasie, który mu zajęło przejechanie
                              200 km, ten drugi przejechał jakieś 195,7 (szacunek na oko), czyli znajduje się
                              nie 4 ciężarówki za nim, a ponad 4 km za nim.

                              Oznacza to, ze dzięki wyprzedzaniu jadących wolniej o dwa kilometry, kierowca
                              Tira B w ciągu 9 godzinnego dnia pracy może zajechać 18 km dalej niż gdyby
                              jechał za nimi. Teraz rozumiesz?
                              • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 23:03
                                Nie, nie rozumiem definitywnie. Ty zakładasz warunki laboratorium w szkole a ja
                                mówię o rzeczywistości. Rzeczywistości w której nie jedzie 2 km/h szybciej tylko
                                znacznie wolniej. Pieszy idący ledwo, ledwo idzie 3-4km/h szybko to jest 7-8
                                km/h. Te ciężaróweczki to się wyprzedzają z taką różńica prędkości wględem
                                siebie, że utkniesz koło naczepy to zobaczysz że jest to prędkość co najwyżej
                                taka jakbyś niespiesznie stawiał stopę za stopą bardzo wolno. To nie jest 2 km/h
                                tylko 0,5-1 km/h. Wiem co mówię bo szału można dostać jak się za takim jedzie,
                                po prostu tzw. porwanie z motyką na słońce.

                                O jakich 18 km dalej mówisz? On jak wyprzedzi jednego to utknie za drugim, potem
                                trzecim i dziesiątym. jak ruch jest duży na trasie to on po tych 200 km jest co
                                najwyzej minutę czy dwie do przody w trakcie których 10 tych co "wyprzedzał" się
                                dotaszczy. Nie usprawiedliwia tego żadna presja od pracodawcy czy coś podobnego
                                bo przeciez na takie wyczyny z załadunkiem te TIRy palą z wirem w baku.

                                Więc naprawdę nie przemawia do mnie Towja wyliczanka bo na drodze jest po prostu
                                inaczej niż na lekcji fizyki w szkole
                                • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 23:56
                                  franz.jaeger napisała:

                                  > Nie, nie rozumiem definitywnie.

                                  To widać.

                                  Ja natomiast nie tylko rozumiem, ale i mam przećwiczone w praktyce.

                                  Ty zakładasz warunki laboratorium w szkole a ja
                                  > mówię o rzeczywistości.

                                  Ja w tej rzeczywistości pracowałem przez trzy lata, więc coś o tym wiem ;-)

                                  nie jest 2 km/
                                  > h
                                  > tylko 0,5-1 km/h. Wiem co mówię bo szału można dostać jak się za takim jedzie

                                  A, to prędkośc ocenia się po tym, czy ty dostajesz szału, czyu nie?

                                  > O jakich 18 km dalej mówisz? On jak wyprzedzi jednego to utknie za drugim, pote
                                  > m
                                  > trzecim i dziesiątym.

                                  A dlaczego jak wyprzedził jednego to nie może wyprzedzić drugiego, trzeciego i
                                  dziesiątego?

                                  jak ruch jest duży na trasie to on po tych 200 km jest co
                                  > najwyzej minutę czy dwie

                                  Dwie minuty jest do przodu? Masz rację. 88km/h to jest prawie półtora kilometra
                                  na minutę. Czyli jeżeli jest dwie minuty jazdy dalej, to znaczy, że zajechał
                                  blisko 3 kilometry dalej niż gdyby nie wyprzedzał. To jeszcze więcej niż podałem
                                  ja, bo ja szacowałem że w godzinę zyska 2 km. Gratuluję pięknego samobója.

                                  > bo przeciez na takie wyczyny z załadunkiem te TIRy palą z wirem w baku.

                                  Znowu nie wiesz co mówisz. Tiry palą z wirem w baku od przyśpieszeń. Utrzymując
                                  równą prędkośc palą minimalnie - mój 18 tonowy DAF CF podczas zwykłej jazdy po
                                  autostradzie pokazuje chwilowe zużycie rzędu 5-7 na 100. (Przy ruszaniu spod
                                  świateł to idzie w setki).

                                  > Więc naprawdę nie przemawia do mnie Towja wyliczanka bo na drodze jest po prost
                                  > u
                                  > inaczej niż na lekcji fizyki w szkole

                                  Ależ oczywiście. Jak powszechnie wiadomo w szkole uczy się specjalnej wersji
                                  fizyki, takiej specjalnej szkolnej fizyki, która na drogach oraz w innych
                                  aspektach życia codziennego nie obowiązuje :D
                                  • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 15.01.10, 02:06
                                    hah żeś mnie rozśmieszył

                                    1) Po pierwsze różnica predkości nie jest taka bo mi się wydaje tylko podałem
                                    szacunkowa wartość. Obracam głowę w bok jadąc za TIRem i mogę ziewając liczyć
                                    postęp wyprzedzania liczeniem tych haczyków od plandeki. Jedeeeen, dwaaaaa.
                                    Doprawdy babcia z laską przejdzie wzdłuż stojącego TIRa w jakims czasie X, to
                                    manewry TIRowców przy wyprzedzaniu to jest 2X.

                                    Bo to doprawdy robi wielką różnicę że w kolumnie aut sunących jakąś w mairę
                                    stałą prędkoscią (TIRy) pan Stachu między zjazdem Kąty Wrocławskie a LEgnica
                                    przeskoczy o jednego do przodu... kabaret po prostu.

                                    Dwie minuty jakie podałem to w ogóle szacunek, przedtem rzuciłem 15 sekund czy
                                    jakoś tak. O to własnie chodzi, że pozorny zysk na tym rzucaniu się po drodze
                                    kolsem i wk..ianiu masy innych ludzi jest taki że obserwator czekajacy na mecie
                                    dojazdu może popatrzeć: jest pierwszy, drugi, trzeci, czwarty. piaty - niech
                                    będzie i pół minuty. Normalnie sprint warty butowania w podłogę samochodem który
                                    z założeniania nie ma prawie w ogóle przyspieszenia. Byś sobie posłuchał co
                                    mówią ludzie zazwyczaj o takich wyczynach. Po prostu by was pozabijali sa tak
                                    wk...ni.

                                    Aha - Twója DAFik 18 ton pali tyle w trasie co jakaś tam osobówka bo komputerek
                                    Ci tak mówi? No to jużnie mamy o czym mówić. Moze się zgłosisz na test do
                                    jakiegoś autotestu i olśnisz tam redaktorów że wygrasz na ekoomię z Fiacikiem
                                    Panda. No bo wygrasz, przeciez jesteś pewien, komputerek masz za świadka.


                                    :))) Rany człowieku skąd się urwałeś
                                    • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 15.01.10, 15:41
                                      franz.jaeger napisała:
                                      > 1) Po pierwsze różnica predkości nie jest taka bo mi się wydaje tylko podałem
                                      > szacunkowa wartość.

                                      A szacunkowa wartość, to innymi słowy to, co Ci się wydaje ;-)

                                      Obracam głowę w bok jadąc za TIRem i mogę ziewając liczyć
                                      > postęp wyprzedzania liczeniem tych haczyków od plandeki. Jedeeeen, dwaaaaa.
                                      > Doprawdy babcia z laską przejdzie wzdłuż stojącego TIRa w jakims czasie X, to
                                      > manewry TIRowców przy wyprzedzaniu to jest 2X.

                                      Teraz było pseudonaukowo ;-)
                                      >
                                      > Bo to doprawdy robi wielką różnicę że w kolumnie aut sunących jakąś w mairę
                                      > stałą prędkoscią (TIRy) pan Stachu między zjazdem Kąty Wrocławskie a LEgnica
                                      > przeskoczy o jednego do przodu... kabaret po prostu.

                                      Przez 4 lata zawodowej jazdy nie zdarzyło mi się widzieć kogoś, kto by
                                      wyprzedzał innego przez pół godziny. Gratuluję szczęscia (albo wyobraźni).
                                      >
                                      > Dwie minuty jakie podałem to w ogóle szacunek, przedtem rzuciłem 15 sekund czy
                                      > jakoś tak.

                                      Jeśli w minutę przejeżdżamy półtora kilometra więcej, to w 15 sekund
                                      przejeżdżamy blisko 400 metrów. To wciąż więcej niż "długość jednej ciężarówki".

                                      O to własnie chodzi, że pozorny zysk na tym rzucaniu się po drodze
                                      > kolsem i wk..ianiu masy innych ludzi jest taki że obserwator czekajacy na mecie
                                      > dojazdu może popatrzeć: jest pierwszy, drugi, trzeci, czwarty. piaty - niech
                                      > będzie i pół minuty.


                                      Chodzi o to, że w ogóle nie rozumiesz o co chodzi. Tobie się tak wydaje, ale
                                      TIRy to robią dziennie po 600 km. Jeżeli by się nie wyprzedzały, to taki tir 5
                                      musiałby zwolnić przed TIRem czwartym, który jedzie kilometr wolniej, ten przed
                                      tirem trzecim i tak dalej. Jakby w końcu TIR 5 zdecydował się wyprzedzić
                                      wszystkich jadący ch z prędkością o 10 km/h mniejszą za tirem numer 1, to by
                                      wyprzedzał czterech na raz i tyle samo czasu by to zajęło.

                                      Normalnie sprint warty butowania w podłogę samochodem któr
                                      > y
                                      > z założeniania nie ma prawie w ogóle przyspieszenia.

                                      Znowu pokazujesz jak nie masz pojęcia o czym piszesz. Ciężarówki mają
                                      przyśpieszenie którego mogą pozazdrościć niejedne osobówki (oczywiście nie kiedy
                                      są ciężko załadowane). To jednak jest nieistotne, ponieważ wyprzedzanie się
                                      tirów odbywa się bez żadnego przyśpieszania. Jadą one sobie na tempomacie i
                                      żaden nie zmienia prędkości (chyba, że nie ma jak wyprzedzić i musi
                                      przyhamować). Czyli strata paliwa żadna, a wręcz przeciwnie: w UK w ramach
                                      ogólnonarodowej histerii globalnoociepleniowej niektóre firmy zdecydowały się na
                                      dodatkowe ograniczenie prędkości TIRów do 52 albo nawet 50 mph zamiast
                                      ustawowych 56. I wyszło na to, że nic to nie jest warte, bo cięzarówki są
                                      zaprojektowane tak, że przy 56 mają optymalne obroty i spalanie.

                                      Byś sobie posłuchał co
                                      > mówią ludzie zazwyczaj o takich wyczynach. Po prostu by was pozabijali sa tak
                                      > wk...ni.

                                      Psy szczekają, karawana jedzie dalej... :-) Na idiotów nie zwraca się uwagi. W
                                      krajach, w których ludzie nie od wczoraj jeźdżą samochodem i mają nieco większe
                                      pojęcie, kierowcy osobówek sami chętnie wpuszczają TIRy przed siebie - w UK jest
                                      to średnio drugi, trzeci samochód na prawym pasie - wystarczy, że TIR włączy
                                      kierunkowskaz.
                                      >
                                      > Aha - Twója DAFik 18 ton pali tyle w trasie co jakaś tam osobówka bo komputerek
                                      > Ci tak mówi? No to jużnie mamy o czym mówić.

                                      NIe mamy, bo jesteś najwyraźniej za głupi żeby zrozumieć pojęcie "chwilowego
                                      zużycia paliwa" o którym wyraźnie pisałem.
                            • 45rtg Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 15.01.10, 10:45
                              franz.jaeger napisała:

                              > tomek854 napisał:
                              > Oczywiście, ze nie tylko. 24 tony to jest tyle, ile przeciętnie
                              można na TIRa
                              > > załadować. Maksymalna masa całkowita to bodajże 44 tony dla
                              zestawu i 38
                              > ton dl
                              > > a
                              > > czteroosiowej wywrotki... Powodzenia w złośliwym hamowaniu przed
                              takimi
                              > > pojazdami, bo takiej bezwładnosci to i mistrz kierownicy nie
                              zaradzi...
                              >
                              > no widzisz, o czym gadamy? Ja się nie urwałem z choinki bo robię w
                              branży
                              > budowlanej i doskonale i wiem co kto wozi, ile wazy bo takie
                              interesy załatwiam
                              > .
                              > Co z tego że masa czy ładowność "całkowita" jest większa? Bo to
                              jest fizyczna
                              > odpornośc ramy i mostów ciężarówki na zawalenie i obrócenie w kupę
                              złomu.
                              >
                              > Skąd Ty bierzesz te wymysły? Wywrotka największa jaka jest 4-
                              osiowa Scania (nie
                              > gondola) nie chce mi wozić więcej jak 18 ton bo pęka trasportu
                              drogowego. Jasne
                              > pewno wziąłby jeszcze z 10 ton więcej ale co z tego? Naczepa TIRa
                              bierze max. 1
                              > 4
                              > palet betonowych prefabrykatów po 1,8 tony więc wychodzi około
                              25,2 i już dygaj
                              > ą
                              > że ich złapią i wolą wziąć 12 palet.


                              Taaaa... Koleś znowu prezentuje swoją konsekwencję myślenia.
                              Najpierw gada o przeładowaniu i omijaniu wag, a teraz nagle się
                              okazuje że jak coś jemu ładują to się nie chcą przeciążać.

                              > Ja po rpostu podałem przykład tępienia prostactwa na drodze.
                              Ciekawe czy
                              > bylibyście tak wyrozumiali w stsounku do pana tzw. kapelusznika w
                              tranacie któr
                              > y
                              > na dwupasmówce wyprzedza inną skodzinę w takim samym tempie?
                              >
                              > No bylibyście? Sądze że nie. Wiec skąd ta hipokryzja, że kierowca
                              TIRa to może

                              Ja bym był, ale ja nie mam problemów z rozmiarami.

                              > to robić. Na odcinku Wrocław Gliwice czy w drugą stronę taki typek
                              jak się 5
                              > razy targnie na wyprzedzanie (czytaj: zablokowanie lewego pasa na
                              hohoho czasu)
                              > to po 200 km jest 4 ciężarówki z przodu. Ile to jest? pół minuty
                              zysku? To jest
                              > właśnie chamstwo i trzeba jak chamstwem leczyć
                              • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 15.01.10, 15:43
                                45rtg napisała:
                                > Taaaa... Koleś znowu prezentuje swoją konsekwencję myślenia.
                                > Najpierw gada o przeładowaniu i omijaniu wag, a teraz nagle się
                                > okazuje że jak coś jemu ładują to się nie chcą przeciążać.

                                Ja zauważam pewną konsekwencję:
                                - Wszyscy przeładowują tylko nie ci, co dla niego jeżdżą
                                - wszyscy są chamy i prostaki tylko nie on :-)
            • Gość: wezyr Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.01.10, 22:36
              Uczysz ich tego, co ciebie twoja matka nauczyla? W domku tez tak jej
              pokazujesz?
              • 45rtg Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 10:15
                Gość portalu: wezyr napisał(a):

                > Uczysz ich tego, co ciebie twoja matka nauczyla? W domku tez tak
                jej
                > pokazujesz?

                W domku to jemu tak pokazują i ostatniemu nakładają mu kartofle,
                więc jest ciągłe głodny i odreagowuje sobie w tych czterech Golfach
                co ma złożone w jeden :->
        • Gość: ? Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 19:31
          Tak się przypiąłeś do wyprzedzania że przeoczyłeś zjazd? No to ty niezła d*
          jesteś. Może zajmij się lepiej jazdą na hulajnodze?
          • franz.jaeger Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 13.01.10, 19:37
            Gość portalu: ? napisał(a):

            > Tak się przypiąłeś do wyprzedzania że przeoczyłeś zjazd? No to ty niezła d*
            > jesteś. Może zajmij się lepiej jazdą na hulajnodze?

            Nie chłopcze - wypatrywałem tablicy w nieznanej okolicy. A jechałem zaraz za
            gamoniem co właśnie wyprzedzał przez 10 km i przez 5 km miałem na prawo od
            siebie widok naczepy. Już kumacja nastąpiła?
            • Gość: defenestrator Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 19:53
              Nie przekonują mnie tłumaczenia kierowcy że przyspieszył do 88km/h żeby wyjść z
              poślizgu. Taka ciężarówka, nawet na pusto, nie jest w stanie przyśpieszyć od
              przepisowych 70km/h do 88km/h w krótką chwilę. Pewnie tacho powie prawdę.
              • everettdasherbreed Tu jest coś fajnego: 13.01.10, 20:22
                www.youtube.com/watch?v=tfF95PjAG4Q
            • tomek854 Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 13.01.10, 20:43
              franz.jaeger napisała:

              > Gość portalu: ? napisał(a):
              >
              > > Tak się przypiąłeś do wyprzedzania że przeoczyłeś zjazd? No to ty niezła
              > d*
              > > jesteś. Może zajmij się lepiej jazdą na hulajnodze?
              >
              > Nie chłopcze - wypatrywałem tablicy w nieznanej okolicy. A jechałem zaraz za
              > gamoniem co właśnie wyprzedzał przez 10 km i przez 5 km miałem na prawo od
              > siebie widok naczepy. Już kumacja nastąpiła?

              Nie, dalej nie kumam dlaczego ktoś, kto się uważa za inteligentnego człowieka
              jedzie przez 5 km obok ciężarówki wiedząc, że ma szukać tablicy ze zjazdem.

              ja w takich przypadkach jechałbym za ciężarówką w rozsądnej odległości i patrzył
              za tablicą. A potem, jakby owe dwie ciężarówki się wyprzedziły, wyprzedziłbym je
              szybko obie i dalej bym patrzył za tablicą.

              Wolniej by nie było. No, ale żeby na to wpaść to potrzeba więcej intelektu niż
              tyle, ile potrzeba na wywalenie palucha przez szyberdach.
            • 45rtg Re: Uczmy TIRowców dobrych manier 14.01.10, 10:21
              franz.jaeger napisała:

              > Gość portalu: ? napisał(a):
              >
              > > Tak się przypiąłeś do wyprzedzania że przeoczyłeś zjazd? No to
              ty niezła
              > d*
              > > jesteś. Może zajmij się lepiej jazdą na hulajnodze?
              >
              > Nie chłopcze - wypatrywałem tablicy w nieznanej okolicy. A
              jechałem zaraz za
              > gamoniem co właśnie wyprzedzał przez 10 km i przez 5 km miałem na
              prawo od
              > siebie widok naczepy. Już kumacja nastąpiła?

              Kumacja że jesteś gamoniem i pozerem nie panującym nad sobą? Już od
              pierwszej twojej wypowiedzi. Jak się nie umiesz powstrzymać od
              wyprzedzania i jedziesz autostradą na samym zderzaku poprzednika, do
              tego w martwym polu wyprzedzanej ciężarówki, do tego wiedząc że
              zaraz będziesz potrzebował i tak zjechać w prawo, to najlepiej przed
              każdą jazdą strzel sobie parę baranków w latarnię, może to cię
              trochę uspokoi.
        • Gość: ivan Re: Uczmy TIRowców dobrych manier IP: *.lanet.net.pl 14.01.10, 08:55
          Ale ty debil jesteś , Kiedyś sobie ten palec w d.. zapakuj.
          Jeżdzi idiota rowerem i palec pokazuje brawo brawo
      • Gość: edwin Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.10, 23:08
        Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):
        > przeciez taki klekot nie przyspieszy ot tak z 50 do 88!!!!

        Dlaczego z 50 do 88, skoro tam jest ograniczenie do 70? Możesz to wyjaśnić, a
        dopiero potem nazywać kogoś kretynem?
        • hummer 70 to prędkość maksymalna w lecie 13.01.10, 23:52
          Gość portalu: edwin napisał(a):

          > Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):
          > > przeciez taki klekot nie przyspieszy ot tak z 50 do 88!!!!
          >
          > Dlaczego z 50 do 88, skoro tam jest ograniczenie do 70? Możesz to wyjaśnić, a
          > dopiero potem nazywać kogoś kretynem?

          Przy suchej nawierzchni. Ograniczenia nie są po to, by tyle jechać w trudnych
          warunkach, np. we mgle. Zginęły dwie osoby. 16 jest rannych. Bo co to za
          różnica, czy na śliskim ktoś jedzie 50 czy 90 km/h, jak jest ograniczenie do 70
          km/h.

          Szkoda mi kierowcy, będzie żył z tym widokiem palących się ludzi do końca życia.
    • Gość: piipi Re: Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła IP: *.opera-mini.net 13.01.10, 19:50
      ~Hi ! ..Tutaj na pewno ~ZNOWU zawinil *alkohol .. w *brzuszku kierowcy-MEZCZYZNY ! ~Wiadomo..
    • sonqo a co u Zientarskiego ? usłyszał już zarzuty ? 14.01.10, 01:17
      j.w.
    • eopo Zarzut dla kierowcy cysterny, która uderzyła w ... 14.01.10, 09:44
      Czego chcecie od człowieka?..
      99% kierowców zawodowych - jak ich zapytać o przebieg spotkania z policją (polską) - powie wam, że zawsze można się... dogadać!
      99% mobilnego społeczeństwa jeździ po mieście z prędkością sporo ponad 60km/h (poza godzinami 23-5 limit wynosi 50km/h).
      Jak kara będzie nieunikniona, to nie będzie potrzeby debilnych apeli policji i innych ciężkomyślących przedstawicieli piątego aparatu władzy ("media"). Również niezbyt często będzie trzeba donosić o takich wydarzeniach jak to...
      • Gość: Maja Przekroczenie o 18km/h to zadne przekroczenie IP: *.as.kn.pl 14.01.10, 13:20
        Pólnoc,droga pusta to dlaczego kolo ma jechac wolno?Przeciez to on
        ryzykuje mandatem 200zł a nie my.Gdy jade drogą nr 8 do Kudowy to
        czesto popedzam kierowcow ciezarowek bo jada sznurem około
        70km/h.Czyli co? musimy byc konsekwentni.Albo chcemy zeby kierowcy
        Tirow jezdzili zgodnie z przepisami np na A4, a juz na innych
        drogach nie,poniewaz ich poganiamy mimo ze jada prawie zgodnie z
        przepisami.
        • 45rtg Re: Przekroczenie o 18km/h to zadne przekroczenie 14.01.10, 13:24
          Gość portalu: Maja napisał(a):

          > Pólnoc,droga pusta to dlaczego kolo ma jechac wolno?Przeciez to on
          > ryzykuje mandatem 200zł a nie my.Gdy jade drogą nr 8 do Kudowy to
          > czesto popedzam kierowcow ciezarowek bo jada sznurem około
          > 70km/h.Czyli co? musimy byc konsekwentni.Albo chcemy zeby kierowcy
          > Tirow jezdzili zgodnie z przepisami np na A4, a juz na innych
          > drogach nie,poniewaz ich poganiamy mimo ze jada prawie zgodnie z
          > przepisami.

          Nie "poganiamy" tylko ty poganiasz, buraczna panienko.
          • Gość: greg Re: Przekroczenie o 18km/h to zadne przekroczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 17:01
            Poganiać to sobie może swojego pieska. Jeżdżę samochodami ciężarowymi od 16 lat
            i nigdy nie reagowałem na takich narwańców w osobówkach, co próbowali mnie
            poganiać światłami, lub klaksonem. Wiem, że na wielu polskich drogach bardzo
            ciężko jest wyprzedzić ciężarówkę, która jednak spowalnia ruch, lecz ja nie mogę
            narażać życia swojego i innych, jadąc nie wiadomo ile szybciej, bo temu z tyłu
            się spieszy, a nie ma jak wyprzedzić.
            Nie ma się czym chwalić, ale przyznam szczerze, że kiedyś na wąskiej drodze
            przeciągnąłem takiego poganiacza około 10 km, z prędkością 40-50 km/h. Każdy ma
            swoje nerwy.
            • tomek854 Re: Przekroczenie o 18km/h to zadne przekroczenie 14.01.10, 20:53
              Ja jeżdżę po UK. I tu praktyką jest, ze co jakiś czas (czyli jak sie nazbiera
              np. z 50 samochodów, albo jak sprawa trwa bardzo długo) zjeżdża się do zatoczki
              i przepuszcza tych z tyłu.

              Wilk syty i owca cała...

              Ale to jest inna specyfika kraju...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja