Rowery Miejskie jak w Benelux'ie

06.02.04, 12:21
Idzie wiosna, ze ślizgawki nici. Proponuję więc powrócić do tematu rowerów miejskich dostępnych dla każdego wzorem krajów Benelux'u. Gdyby były uwagi Miasta,że nie wiadomo jak to zrobić podejmę się opracowania biznesplanu tego przedsięwzięcia po konkurencyjnej cenie 200 tysięcy zł netto. To naprawdę tanio wziąwszy pod uwagę, że za "wymyślenie" kolorów do dokumentacji płynącej z Urzędu wzięto 20 tys zł.
Panie Dutkiewiczu! Pobudka. Wiosna Idzie.
    • Gość: nibelung Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.04, 12:38
      a gdzie w Beneluksie widziales takie rowery?
      • manonthemon Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 06.02.04, 22:25

        > a gdzie w Beneluksie widziales takie rowery?

        Amsterdam jes w każdym razie ma i służy miejskie co roku wyłąwiają ich
        niestworzone ilości z miejskiego kanału ... u nas rok rocznie czyścili by
        fosę ...ale pomysł może być całkiem dobry .
        • Gość: maga Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: 62.233.250.* 06.02.04, 23:05
          Pomysł dobry.
          Ale nie w mieście w którym zwalcza sie rowerzystów.
          Rowery pewnie i tak zgineły by po pierwszym dniu.
        • Gość: nibelung Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.04, 03:09
          nie ma czegos takiego w Amsterdamie
    • Gość: Dekar Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.net.kn.pl / *.kom-net.pl 06.02.04, 23:53
      Parafrazując Twoją wypowiedz.
      Panie wroc1! Pobudka. Tutaj jest Polska, nie kraje Beneluxu.
      Nie ten kraj, nie ta kultura. U nas nie ma poszanowania własności komunalnej.
      Mam nadzieję, że nikt nie podchwyci tego pomysłu, bo oznaczałoby to kolejne
      zmarnowane pieniądze.
      • alias11 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 07.02.04, 03:53
        Mozemy uruchomic maly totalizator. Powiedzmu ze tych rowerow bedzie 100, to ja
        im daje .... tydzien istnienia jako wlasnosci miejskiej. Po tygodniu czy to w
        calosci czy czesciowo (odkrecone kolko, kierownica, itp) przestana istniec.
        Bez obrazy Rodacy - do tego trzeba dorosnac, a my (jako spoleczenstwo) jeszcze
        nawet nie zaczelismy dorastac.
        Ludzie kradna szyny kolejowe, elementy mostow, a roweru nie rusza? Wolne
        zarty !
        • kontrowersyjny.kazimierz dokladnie 07.02.04, 04:16
          jesli ludzie kradna siec trakcyjna pod napieciem, to na pewno rowerom tez nie
          przepuszcza.
          • faux.pas Re: dokladnie 07.02.04, 09:21
            Rowery mieskie funkcjonują w Kopenhadze,
            a dokładniej mówiąc - w obrębie jej centrum.
            Zastaw (zwrotny oczywiście) za rower wynosi
            20 DKK. Rowerzystą nie jestem ale duński pomysł
            jest jak najbardziej godny naśladowania. Z tym,
            że nie u nas. Moim zdaniem rowery znikną nie w
            ciągu tygodnia, a w ciągu kilku godzin. Na
            marginesie: w Kopenhadze 80 % rowerów prywatnych
            zaparkowanych jest bez jakichkolwiek zabezpieczeń.
      • wroc1 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 09.02.04, 20:07
        Parafrazując Twoją wypowiedz.
        Panie Dekar! Pobudka. Tutaj jest Polska, nie kraje Beneluxu.
        > Nie ten kraj, nie ta kultura. U nas nie ma poszanowania własności komunalnej.
        > Mam nadzieję, że nikt nie podchwyci tego pomysłu, bo oznaczałoby to kolejne
        > zmarnowane pieniądze.

        Rozumiem, że jako mieszkaniec Wrocławia - i podejrzewam Polak - jako jeden z pierwszych zdewastujesz taki miejski rower? W końcu jesteś Polakiem.

        Czegoś tu nie rozumiem. Dlaczego większość ludzi myśli, że zniszczą ukradną? Czyżby oceniali innych po sobie?
        • Gość: Dekar Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.lukas.com.pl 10.02.04, 12:13
          Ton Twojej wypowiedzi pozostawię bez komentarza, sam najlepiej świadczy o Twoim
          poziomie.
          Co do merytorycznej zawartości, której nota bene nie było za dużo. Odpowiadam.
          Tak jestem mieszkańcem Wrocławia i to pewnie dłużej niż ty.
          Idąc dalej, nie, nie zdemolowałbym takiego roweru. Skąd w ogóle pomysł
          dewastacji? Miałem na myśli zwykłą kradzież, chociaż patrząc choćby na nasze
          przystanki, czy też automaty biletowe to i dewastowanie tych rowerów byłoby na
          porządku dziennym.
          A odpowiadając na Twoje pytanie dlaczego ludzie sądzą, że w Polsce kradną, bo
          po prostu chodzą mocniej po ziemi od Ciebie. Powszechne kradzieże i dewastacje
          na wrocławskich ulicach to fakt i to nie podlegający dyskusji (niestety).
          Pomysł z publicznymi rowerami to może za 50 lat będzie można wprowadzić.
          Powtarzam jeszcze raz, pobudka Panie wroc1!
          • wroc1 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 11.02.04, 09:37
            Zarzucasz mi, że w moich listach mało było jest merytoryki. A co jest w Twoich? Rozkradną i na tym kończysz. Reszta to uzasadnienie dlaczego mają rozkraść.
            Jestem Wrocłąwaianinem od początku lat 70. Na tyle długo, że pamiętam jak straszono, że nie warto robić inwestycji bo przyjdzie Niemiec i zabierze.
            Widzę, że z podobnego toku myślenia ciężko się jest niektórym wyzwolić. Ale tak to jest jak ktoś, przez dziesięciolecia żył w przekonaniu, że wszystko rozkradną i najlepiej nic nie robić.
            • Gość: Dekar Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.lukas.com.pl 11.02.04, 15:12
              Moim zamiarem było ustosunkowanie się do części merytorycznej Twojego
              napastliwego posta, a ponieważ było jej niewiele to i moje ustosunkowywanie się
              nie zajęło wiele miejsca.
              Ciekawe dlaczego uważasz, że jestem przeciwnym inwestycjom we Wrocławiu? Znasz
              mnie? Nie wydaje mi się, więc skąd ta dogłębna wiedza na temat mojej osoby?
              To co proponujesz to zmiana natury ludzi. I ja i pewnie parę milionów ludzi w
              Polsce powie Ci, że zabiera to dziesięciolecia o ile nie dłużej.
              Co do Twojej ślepej wiary w uczciwość ludzką to gdzieś Ty się człowieku
              wychował? Na księżycu? W Polsce wbrew pozorom istnieje duża bieda i ludzie na
              pewno skorzystają z okazji "dorobienia na rowerach".
              Ciekawe jak widzisz sprawę zmiany mentalności, może dokładaniem tak długo tych
              rowerów, aż się złodzieje i wandale znudzą i "zmęczą". Proszę bardzo, ale nie
              za publiczne pieniądze.
              • Gość: jolcia Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.wroclaw.mm.pl 11.02.04, 15:45
                A mnie właśnie nasi uczciwi rodacy gwizdnęli rower z piwnicy. Nówka był!To na
                ulicy by zostawili?:(
              • wroc1 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 11.02.04, 18:26
                > Ciekawe dlaczego uważasz, że jestem przeciwnym inwestycjom we Wrocławiu? Znasz
                > mnie? Nie wydaje mi się, więc skąd ta dogłębna wiedza na temat mojej osoby?
                > To co proponujesz to zmiana natury ludzi. I ja i pewnie parę milionów ludzi w
                > Polsce powie Ci, że zabiera to dziesięciolecia o ile nie dłużej.
                > Co do Twojej ślepej wiary w uczciwość ludzką to gdzieś Ty się człowieku
                > wychował? Na księżycu? W Polsce wbrew pozorom istnieje duża bieda i ludzie na
                > pewno skorzystają z okazji "dorobienia na rowerach".
                > Ciekawe jak widzisz sprawę zmiany mentalności, może dokładaniem tak długo tych
                > rowerów, aż się złodzieje i wandale znudzą i "zmęczą". Proszę bardzo, ale nie
                > za publiczne pieniądze.

                Wychowałem się we Wrocławiu. Znam wielu ludzi, dla których kradzież jest czymś nie do pomyślenia. Ot normalnie wrocławianie.
                Takie rowerki przecież można dobrze zabezpieczyć. Jak? Ano wystarczy na początek sprawić by miały nie standardowe gwinty. Jak nie wsadzisz piasty z takie roweru do normalnego widelca to po co ci ona :-) To samo z kierownicą, siodełkiem. Jeśli rurki będą miały większe fi nie da się ich użyć do normalnych rowerków. To tak na wypadek gdyby komuś się spodobały.
                Te rowerki to nie ma być jakiś góral warty 2000 kzł lub więcej. Ma to być tani rower, jak najtańszy, bez przekładni i innych bajerów. Koszt takiego roweru to grubo poniżej 100 zł w hurcie. A przecież nikt nie będzie ich zamawiał pojedynczo w detalu. Poza tym gdyby umieścić takie budy jak te przy marketach na wózki można byłoby je zaopatrzeć w mechanizmy do odpinania po wrzuceniu monety dajmy na to 5 zł. Trzeba byłoby przypiąć rower na nowo by pieniążki odzyskać.
                Wystarczy tylko chcieć a nie mówić, że rozkradną. Ludzie są tacy jak ci co ich wychowują. Czy twoje dzieci też twierdzą, że wszędzie na około czycha zło?
      • Gość: onufry Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.04, 17:00
        kradzież to jeden kwiatek naszej duszy, innym jest ...nie wiem jak to nazwać.
        Polak taki rower weźmie, pojedzie do domu, postawi w bramie- nie żeby ukradł,
        on zamierza oddać wieczorem, nie wieczorem to jutro, nie jutro to za tydzień.
        Do kościoła pojeździ. A wracając podpity z imprezy stuknie w drzewo wygnie koło
        i zostawi gdzie jest. Przyjdzie drugi weźmie niby naprawić, ale stało mu to
        będzie tygodnie w przedpokoju w końcu odda na złom.
        To jak z kulkami które diabeł dał Polakowi, Niemcowi i Rosjaninowi. Polak jedną
        kulkę przepił, drugą zepsuł.
    • zet13 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 11.02.04, 21:38
      Rowery to fajny pomysł, pozostaje jedynie kwestia odpowiedniego zabezpieczenia
      przed tzw. niuczciwymi użytkownikami. A to w naszych warunkach nie wydaje się
      prostą sprawą.
      • wroc1 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 11.02.04, 21:51
        I wbrew pozorom całkiem realny. Pomijając koszty zabezpieczenia miasto za koszt lodowiska mogłoby kupić około 8000 tanich rowerów miejskich. Czyli po ponad jednym na 100 mieszkańców. Gdyby wcześniej uświadomić jeszcze ludzi. Jest TPV3, jest radio Eska Schetyny wchodząc im na ambicję, że w innych krajach w Europie takie rowerki są i nie są zbytnio dewastowane to może mieszkańcy Wrocławia doceniliby to coś. Dodatkowo na taką inwestycję proekologiczną można uczknąć coś z UE. Szkoda jednak, że ani Gazeta ani nikt z magistratu nie jest tym zainteresowany...
        • Gość: migdał Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.04, 09:31
          Komu na ambicję- żulom i złodziejom? Gdyby oni mieli ambicję, to nie byliby
          tym, kim są.
          • wroc1 Re: Rowery Miejskie jak w Benelux'ie 12.02.04, 10:04
            Gość portalu: migdał napisał(a):

            > Komu na ambicję- żulom i złodziejom? Gdyby oni mieli ambicję, to nie byliby
            > tym, kim są.

            Wbrew pozorom żule i złodzieje mają swoje zasady. Przynajmniej Ci ze średniego i starszego pokolenia. Gorzej z młodym pokoleniem i ludzmi znaczącymi coś u nas (przynajmniej z racji wykonywanych zawodów). Ale to sprawa na inny wątek.
            Najlepsze jednak jest to, że wbrew pozorom nie walczę o rowery miejskie dla siebie. Swój mam jeżdzę co dziennie, nawet teraz na nim. Stoi na klatce schodowej od kilku lat i nikt nie połakomił się by go zabrać. Ale to zwykły rowerek miejski, na którym ciężko zaszpanować komuś - nie jakaś super droga maszyna :-)
          • k4free Układ Wrocławski 12.02.04, 10:19
            Gość portalu: migdał napisał(a):

            > Komu na ambicję- żulom i złodziejom? Gdyby oni mieli ambicję, to nie byliby
            > tym, kim są.

            Panowie urzędnicy mają ambicję dobrze wyglądać w oczach wyborców a nie dobrze
            robić obywatelom miasta Wrocławia.

            Można zrobić lodowisko - i spieprzyć sprawę
            Można nagle sobie przypomnieć o aquaparku - będzie duży szum (wody sodowej)
            Można krzywo patrzeć na młodzież - i zrobić jej krzywy skatepark

            Można robić te wszystkie pozorowane ruchy - a jednocześnie trzepać kasę
            z kolegami od chrzczonej benzyny (stacje), od hoteli, od parkingów samochodowych
            oraz od dziwnych agencji promocyjnych i reklamowych (wywalanie miejskiej kasy
            na imprezy i podrzędne pseudowydarzenia)

            Zrobienie czegoś takiego jak skuteczny system tras rowerowych w mieście
            nie przekracza technicznych możliwości ani projektantów, ani decydentów.

            Przekracza natomiast ich dobrą wolę - "Jak to? To mieszkańcy będą zmieniać
            swoje codzienne przyzwyczajenia? Nie będą tak często parkować na naszych
            płatnych parkingach? Nie będą kupować tyle naszej benzyny? Nagonimy masę
            młodych zroweryzowanych turystów z Niemiec i nic na tym nie zarobimy?
            Przecież budowaliśmy nasze hotele dla zupełnie innej kategorii kllientów
            - starszych, wymagających, powolnych emerytów"

            Właśnie z powodu "gości hotelowych" - niemieckich emerytów odwiedzających
            stare śmieci (niech im ziemia lekką będzie) wrocławski urzędnik podjął
            przed laty bezprawną dezyzję o zakazie ruchu rowerowego w Rynku.

            To jest jedyne miasto w Europie z takim zakazem! Jak to możliwe?

            Ponieważ to jest jedyne tak skorumpowane miasto w Polsce, w którym układ
            interesów jest ponadpartyjny, ponadmafijny, stabilny i niezmienny od kilkunastu
            lat.

            Wrocławskie forum Gazety to jest jedyne forum, na którym pełnią "z
            rozdzielnika" swoje funkcje propagandowe takie kreatury jak Rafis.

            k4free
            "kowledge 4 free"
            • wroc1 Re: Układ Wrocławski 12.02.04, 12:56

              > Właśnie z powodu "gości hotelowych" - niemieckich emerytów odwiedzających
              > stare śmieci (niech im ziemia lekką będzie) wrocławski urzędnik podjął
              > przed laty bezprawną dezyzję o zakazie ruchu rowerowego w Rynku.

              Tu się z Tobą nie zgodzę. Zakaz jest ale i tak tam jeżdżę. Zakaz jest słuszny bo chodzą tam ludzie i nie powinni odskakiwać jak jedzie jakiś szaleniec na rowerze 30 km na godzinę. Ale jak ktoś jedzie "dostosowując się do warunków" to nikt ani strażnik ani policjant go nie zaczepi. Trzba tylko szanować tych co drepczą tam i jechać z taką prędkością by w razie potrzeby zatrzymać się w miejscu. Wierz mi da się.

              Z resztą twojej wypowiedzi zgadzam się w 100% :-(
    • wroc1 No i jak z tymi rowerami? 17.02.04, 16:45
      • Gość: no Re: No i jak z tymi rowerami? IP: *.wroclaw.mm.pl 17.02.04, 18:34
        Witam
        Pomysł uważam za świetny, ale niestety podzielam obawy innych piszących w tym
        wątku. Może dałoby się zrobić bardzo tanią wypożyczalnię ( np 2 zeta za dzień ),
        ale tam trzebaby podać swoje dane żeby rowerek pobrać. Miasto mogłoby dać lokal,
        parę etatów na gości od wypożyczania i od remontowania rowerków a niewielka
        opłata pokryłaby część kosztów. Obawiam się że puszczenie rowerków w samopas
        skończyło by się dla nich tragicznie w naszym kochanym kraju :(

        Co do np. Holandii to poza parkiem narodowym gdzie istotnie rower można wziąć ze
        stojaka za darmochę, to chyba nie ma takiego czegoś jak rowery sponsorowane
        przez miasto. W Amsterdamie też trzeba zapłacić za wzięcie rowerka z
        wypożyczalni ...

        wm
        • wroc1 Re: No i jak z tymi rowerami? 17.02.04, 21:23
          Dziękuję za post wnoszący coś nowego.
          Również uważam, że sprawa godna jest uwagi. Aktywny ruch mieszkańców to mniejsze nakłady na leczenie. Poza tym, kto wie w jakim pięknym mieście żyjemy. Tylko Ci co i Bozia dozwoliła przyjemności - jazdy na rowerze. Jest wiele miejsc, gdzie można dostać się tylko na czeskim "kole".
          Niestety nie każdego stać na wydatek od 200 zł (w detalu). Po za tym jak ktoś jedzie z daleka trudno oczekiwać, by targał ze sobą, na wzór westernów rower, (w miejsce siodła).
          Tak jak zauważyłeś(aś), główny problem polega na odpowiednim zorganizowniu całego przedsięwzięcia. Dlatego dziwię się dalej, że Redakcja (choć ta ma inne problemy - np. szczury)i Miasto nie są wcale tym zainteresowane. Przecież ludzie jak będą wiedzieć, że de facto to nie są rowery Miasta lecz ich, będą w miarę swoich skromnych możliwości o nie dbać, choć nie mają Straży Miejskiej (zajętej ściganiem staruszek i kierowców) ku pomocy.
          Dlaczego Wrocław nie może mieć rowerów, a ma lodowisko, pisuar w Rynku przypominający w pijanym widzie Karkonosze? Wygląda na to, że tylko dla tego, że koszt roweru jest przewidywalny dla każdego i trudno zrobić na nim jakiś przekręt. Obym się mylił.
          • Gość: Dekar Re: No i jak z tymi rowerami? IP: *.lukas.com.pl 18.02.04, 12:11
            Najbardziej rozśmieszył mnie fragment:

            > Przecież ludzie jak będą wiedzieć, że de facto to nie są rowery Miasta lecz
            ich, będą w miarę
            > swoich skromnych możliwości o nie dbać, (...).

            Eh, człowieku, aż Tobie zazdroszczę tego totalnego braku realizmu. Już
            zapomniałem jak to jest patrzeć na życie przez różowe okulary.
            Mój argument przeciw Twojemu pomysłowi pozostał ten sam, nie dorośliśmy jako
            społeczeństwo do takich inicjatyw. Ale jest sposób, żeby wybić mi go z ręki.
            Ponieważ tak bardzo wierzysz w odpowiedzialność społeczną mieszkańców Wrocławia
            to spróbuj rozpocząć akcję uświadomienia potrzeby sprzątania odchodów po swoich
            psach na spacerze, tak, żebym nie czuł się jak w latrynie idąc chodnikiem. Jak
            zmienisz ludziom mentalność w tak drobnej sprawie, to sam podpiszę się
            obydwiema rękami pod Twoim pomysłem. To jak, umowa stoi?
            • wroc1 Czyżbyś chciał zrobić ze mnie SBeka? 18.02.04, 16:27
              Od tego jest policja i straż miejska + Kodeks Wykroczeń Art 145.
              Jednak by cię przygnębić to owszem znam ludzi, którzy mają psy i noszą woreczki (takie śniadaniowe) w kieszeniach jak z nimi wychodzą. Ponieważ nie są starzy i schorowani, to nie problem dla nich schylić się po coś, co zostawił pies i wyrzycić to do najbliżeszego kubełka na śmieci.
              Cóż współczuję Ci tym bardziej, że choć żyjemy w jednym mieście to otaczamy się innymi ludźmi. Cóż swój do swego ciągnie. "Similia similibus solventur".
              • Gość: Dekar Re: Czyżbyś chciał zrobić ze mnie SBeka? IP: *.lukas.com.pl 19.02.04, 11:58
                Jak zwykle kiedy nie masz nic mądrego do powiedzenia sięgasz do inwektyw, no
                cóż widocznie ludzie którymi TY się otaczasz tacy są, współczuję. Jak każdy
                prosty organizm posługujesz się maksymalnie uproszczonymi skojarzeniami. Dla
                ciebie jak ktoś pisze o kradzieżach, to sam musi być złodziejem, bądź mieszkać
                w złodziejskiej dzielnicy, jak pisze o dewastacjach, podobnie. To żałosne, brak
                tobie wyobraźni i wiedzy o otaczającym ciebie mieście. A teraz przygotuj się na
                cios, który zburzy Twój światopogląd, mieszkam w cichej i spokojnej okolicy, co
                więcej nie słyszałem o żadnej kradzieży czy dewastacji w pobliżu, a moje
                doświadczenia z pieskami biorą się z okolicznych blokowisk i dzielnic
                śródmiejskich (przejdz się kiedyś np. ulicą Szybką to będziesz wiedział o czym
                mówię).
                Co do części merytorycznej twojego posta (której znowu było niewiele), to na
                wandalizm i złodziejstwo też są paragrafy, ale jak widać i słychać nie są
                zbytnio respektowane, a policja i straż miejska mają na tym polu, tu użyję
                eufemizmu, niewielkie postępy. Dlatego twierdzę, że tak jak w przypadku
                nieodpowiedzialnych właścicieli psów, których nie są wstanie przymusić do
                respektowania prawa, nie ochronią skutecznie tych nieszczęsnych rowerów.
                Tak na koniec to myślę, że z tymi znajomymi to popuściłeś sobie wodze fantazji,
                bo odkąd żyję nie widziałem jeszcze ani jednego właściciela psa sprzątającego
                po swoim pupilu.
                • wroc1 Re: Czyżbyś chciał zrobić ze mnie SBeka? 14.03.04, 18:20
                  Gość portalu: Dekar napisał(a):
                  > cóż widocznie ludzie którymi TY się otaczasz tacy są, współczuję. Jak każdy
                  > prosty organizm posługujesz się maksymalnie uproszczonymi skojarzeniami.

                  Widać mamy podobnie :-) Jakoś nie widzę w Twoich wywodach polotu elokwencji. Są raczej miernego poziomu.

                  Dla
                  > ciebie jak ktoś pisze o kradzieżach, to sam musi być złodziejem, bądź mieszkać
                  > w złodziejskiej dzielnicy, jak pisze o dewastacjach, podobnie. To żałosne, brak
                  >
                  > tobie wyobraźni i wiedzy o otaczającym ciebie mieście. A teraz przygotuj się na
                  >
                  > cios, który zburzy Twój światopogląd, mieszkam w cichej i spokojnej okolicy, co
                  >
                  > więcej nie słyszałem o żadnej kradzieży czy dewastacji w pobliżu, a moje
                  > doświadczenia z pieskami biorą się z okolicznych blokowisk i dzielnic
                  > śródmiejskich (przejdz się kiedyś np. ulicą Szybką to będziesz wiedział o czym
                  > mówię).
                  [uzasadnienia hipotetyczne usunięto]
                  > bo odkąd żyję nie widziałem jeszcze ani jednego właściciela psa sprzątającego
                  > po swoim pupilu.

                  To przejdź się na Nowy Dwór np. miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1965226.html

                  W ludziach jest potrzeba działania. Niestety ta potrzeba jest wyśmiewana przez tych co uważają się za "inteligentów" podczas gdy ich życie jest na poziomie mięczaka. Najeść się, mieć potomstwo i trzymać się podłoża tak by nic się nie zmieniło wokół.
Pełna wersja