Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie...

22.01.10, 10:09
W tej sytuacji, niestety, zawiodło państwo. Kobieta była w takiej sytuacji, że
odpowiednie struktury powołane do opieki społecznej powinny jej na bieżąco
pomagać! Bardzo to smutne.
    • everettdasherbreed Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 10:10
      Liga polskich rodzin w całej okazałości.
    • Gość: wr Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: 85.222.87.* 22.01.10, 10:18
      a moze zawiodla antykoncepcja? a moze nigdy jej nie bylo? miec tyle
      dzieci z trzema roznymi facetai i wybierac ich jeszcze wedlug klucza
      zapladniacz - wypie...acz? sorry, ale ta pani jest skrajnie
      nieodpowiedzialna i nie oszukujmy sie, wszystkim jest na reke, syn byl
      ciezarem dla niej, ciezarem dla opieki spolecznej, etc. nie jadl,
      wypluwal, a ona nie szukala pomocy u lekarzy? to normalne?
      • Gość: emka Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:05
        No tak panowie nie muszą pamiętać o antykoncepcji- spłodzić i tyle, a jak się im
        nie spodoba to spie...ć gdzieś indziej- może uda się spłodzić jeszcze raz-
        bardzo odpowiedzialne....
        • 300zl Re: myślenie kroczem zamiast mózgiem 22.01.10, 12:08
          czy ona ma mózg?
    • Gość: SoGoodToBeTrue Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.10, 10:20
      Człowieku, chyba nie ten tekst czytałeś.

      "Ciężko ją było zmusić do jakichś działań. Nawet, gdy syn chciał jechać z
      kółkiem wędkarskim na obóz, o pomoc finansową dla niego występował pan
      prowadzący to kółko, a nie matka. Kiedy załatwiliśmy jej węgiel, nie miał go kto
      odebrać od dostawcy, który jej go przywiózł. Naszej pracownicy często nie
      wpuszczała do domu."
      • hugow Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 10:36
        Jakich działań? Dom miała wysprzątany i zadbany. Ciężko ją było zmusić do
        działań wymyślonych przez urzędników, papierkowych zbędnych formalności i innych
        "działań" - dlaczego było ciężko? Bo może zamiast wypełniać kolejny kwit wolała
        jeszcze raz spróbować nakarmić Kacpra?
        • quebec4 ^^ dzięki za głos rozsądku 22.01.10, 10:49
          Ten fragment to mnie najbardziej rozbawił, jeśli można użyć tego
          sformułowania w tym kontekście.

          Cieżko zmusić do jakiś działań to było ten cały krąg wzajemnej
          adoracji różnych ośrodków i innych kuratorów. Wymyślili działanie
          pod nazwą 'rehabilitacja' w ośrodku odległym o godzinę drogi
          samochodem! Samotna matka maiła wszystko rzucić i jechać godzinę w
          jedną stronę z dzieckiem zapiętym w fotelik które jest stale głodne?
          I dziwią się że nie przyjechała...
          Albo wysłali furę z węglem, ale zapomnieli wysłać człowieka który by
          ten węgiel zrzucił z paki?
          Pielęgniarka przychodziła ale ani razu nawet nie obejrzała dziecka?


          Ogrom obowiązków to przerósł aparat państwa, a nie matkę!
        • bubster Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 13:53
          I wolała nie jeździć z Kacprem na rehablitację, bo to aż 35 km.
          Prosić o pomoc w podwiezieniu też nie chciała, bo trzeba przeciez
          wypełnić papierek.
          • quebec4 Pewnie, bo to takie latwe 22.01.10, 14:35
            Ty to byś jeszcze załatwił(a) rehabilitację na międzynarodowej
            stacji kosmicznej.

            35km po wiejskich drogach to może być godzina drogi. Jedź se godzinę
            w samochodzie z dzieciakiem które jest wiecznie głodne. No i
            oczywiście został pozostałe dzieciaki same sobie.

            Wyobraźni!
            • bubster Re: Pewnie, bo to takie latwe 22.01.10, 16:05
              Dziećmi zajmowała się też babcia. Nie byłyby same.
              Najlepiej powiedzieć "nie da się" i zostawić dziecko samemu sobie.
      • Gość: emka A ty nie rozumiesz tekstu czytanego IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:08
        Chciałoby ci się latać po urzędach jak w domu miałbyś kołowrót z dzieckiem
        niepełnosprawnym i pozostałymi?
        Jak ta kobieta miała odebrać ten węgiel- łopata w rękę i wrzucanie do piwnicy
        czy noszenie w wiadrach?
        Pracownicy nie wpuszczała do domu- skoro jest pod dozorem MOPS-u czy czego tam i
        nie wpuszcza pracownika tejże organizacji do domu to wzywa się dzielnicowego i
        wypełnia obowiązki należycie, a nie zlewa sprawę totalnie bo tak jest łatwiej.

        Myślenie chyba cię boli.
        • Gość: zenek Najlepiej jeszcze zakuć w dyby albo wychłostać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:20
          Oduczyliśmy się odpowiedzialności za siebie, wszystko za nas ma załatwić i dać
          państwo, mityczny, trzygłowy stwór leżący na workach z pieniędzmi.
          Najprościej napłodzić bachorów i kazać łożyć na nie innym.
          Ja rozumiem jedną pomyłkę / przypadek, ale trzy?

          Wiem że dzieci nic niewinne i mich ich żal, ale takie panie to powinno się
          sterylizować. Albo odciąć im pomoc społeczną, żeby nauczyły się żyć na własny
          rachunek.
          • Gość: emka Re: Najlepiej jeszcze zakuć w dyby albo wychłosta IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:23
            A faceci z fiutami niech nadal robią co chcą i nie ponoszą żadnej
            odpowiedzialności za płodzenie.
            • Gość: rrtyuio Re: Najlepiej jeszcze zakuć w dyby albo wychłosta IP: 85.222.87.* 22.01.10, 11:50
              ale ktos tych facetow wpuszcza do swojego domu i lozka? chyba ze te
              wszystkie dzieci sa z gwaltow to sorry.
            • Gość: zenek Czy ciebie dziecinko ktoś skrzywdził? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:57
              Czy masz kompleks penisa?
              Bo chyba nie rozumiesz, że z powodów których nie trzeba tłumaczyć nawet
              7-latkowi, kobieta ponosi _realną_ większą odpowiedzialność za zabezpieczenia,
              bo to jej macica i jej dzieci.
              Facet może się zwinąć i tyle go widzieli.
              Zresztą, nawet jeśli to facet powinien się solidarnie zabezpieczać razem z
              kobietą, to ona "dopuszczając" go do siebie, powinna sprawdzić czy to zrobił czy
              nie.

              Ale... a do czego siostry służyło to narzędzie?!?
              Ciach, ciach!
              Samiec twój wróg!!!
              • Gość: ola Re: Czy ciebie dziecinko ktoś skrzywdził? IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 22:37
                Gość portalu: zenek napisał(a):

                > 7-latkowi, kobieta ponosi _realną_ większą odpowiedzialność za zabezpieczenia,
                > bo to jej macica i jej dzieci.
                och prawie się popłakałam. Jak niedawno ojciec zabrał dzieci do Niemiec, to wówczas: dzieci są tak samo jego jak i jej, więc on może je sobie po prostu zabrać a ona to wredna suka, że coś jej się niepodoba.
                A jak trzeba kogoś oskarżyć za przyjście na świat dzieci to "to jej macica i jej dzieci".
                Zawsze interpretuje się na jej niekorzyść.
                Wniosek? Najlepiej mieć dzieci z banku nasienia. Będzie bez kłopotów.
            • 300zl Re: emka, kler kaze płodzic rodzić 22.01.10, 12:16
              nie pomógł? pewnie ze nie bo tłuste brzuchy plebanów by schudły
              • panistrusia Re: emka, kler kaze płodzic rodzić 22.01.10, 12:48
                Gdzie Kościół nakazuje płodzić dzieci z przypadkowymi partnerami bez
                zastanowienia się nad przyszłością?
                Chyba, że mowa o jakimś innym klerze, niż katolicki, to wtedy z góry
                przepraszam.
                • nordic79 Re: emka, kler kaze płodzic rodzić 22.01.10, 13:35
                  Gdzie? W Dekalogu, w szóstym przykazaniu, które brzmi "nie cudzołóż".
                  A skąd masz pewność że ta pani jest wierząca? Bo jeśli nie jest, to nic jej po
                  Dekalogu i może współżyć z kim tylko chce. Tylko dlaczego ona ma ponosić ciężar
                  opieki nad dziećmi? Opieka tatusiów nie powinna kończyć się na wysłaniu przekazu.
          • Gość: teresa sterylizować ?ok IP: *.lublin.enterpol.pl 22.01.10, 14:54
            To zafunduj jej sterylizację za granicą (w Polsce jest to zabieg zakazany przez
            prawo)
          • Gość: Janina Re: Najlepiej jeszcze zakuć w dyby albo wychłosta IP: *.pool.mediaWays.net 22.01.10, 20:34
            Albo odciąć im pomoc społeczną, żeby nauczyły się żyć na własny
            > rachunek.

            I wlasnie tak zyla ta kobieta, nie upominajac sie o nic.

            > Najprościej napłodzić bachorów i kazać łożyć na nie innym.
            Nie wiedzialam ze, aby urodzic dziecko, u kobiety nastepuje samozaplodnienie, a
            potem od takich innych jak Ty chce sie otrzymywac alimenty.
            A co sie tyczy zwrotu napłodzić bachorów jest to juz szczyt chamstwa i
            obrazy.
        • Gość: mmena Re: A ty nie rozumiesz tekstu czytanego IP: 91.206.210.* 22.01.10, 14:51
          Gość portalu: emka napisał(a):

          > Chciałoby ci się latać po urzędach jak w domu miałbyś kołowrót z dzieckiem
          > niepełnosprawnym i pozostałymi?
          Tak. Chcialoby mi sie. Zrobilabym wszystko by pomoc dziecku.
          A jesli nie dawalabym sobie rady z opieka to oddalabym dziecko do osrodka, ktory
          by mu te pomoc zapewnil. Na pewno nie zamordowalabym syna glodzac go. I na pewno
          nie plodzilabym sie jak krolica jesli wiedzialabym, ze nie jestem w stanie
          wychowac dzieci.
          Panstwo zawiodlo. To prawda. Panstwo powinno sterylizowac takich ludzi. Nie
          zrobilo tego.

          quebec4 napisał:

          > Z artykułu wyraźnie wynika, że 'ta pani' o żadną "pomoc" tych
          > instytucji nie prosiła.
          Nie prosic o pomoc moze ten, kto sobie radzi. Kretynka jedyne co potrafi to
          rozlozyc nogi. Z opieka nad dziecmi wyrazni sobie nie radzila. "Nie radzila"
          dobre sobie, eufemizm roku, przeciez ona zaglodzila dziecko!

          I właśnie to, zdaje się, jest największy
          > problem wg tych 'instytucji'. Nie widzą jednak że ich 'działania'
          > były przez ten cały czas zupełnie bezwartościowe:
          > - wysłali węgiel, ale zapomnieli że trzega go zrzucić.
          I co jeszcze? Moze dodatkowo wyrzuca popiol i napala w piecu. Bo pani nie jest w
          stanie tego zrobic.

          > - zorganizowali rehabilitację w miejscu odległym o godzinę drogi
          > samochodem, ale zapomnieli, że ktoś musi to dziecko tam dostarczyć i
          > zorganizować w tym czasie opieke nad pozostałymi dziećmi.
          A to zlosliwcy. Powinni przeciez rehabilitacje zapewnic w domu. Przeniesc do ich
          mieszkania wszelkie konieczne sprzety. Pani oczywiscie nie wpadla na rozwiazanie
          "dostarczenia" dziecka na miejsce posiadanym samochodem. Nie wpadla tez na
          pomysl by pozostale dzieci dac do przedszkola, czy swietlicy. Nie wspominajac o
          babci.

          > - zorganizowali system dopłat do wyjazdów dla dzieci, ale obowiązek
          > studiowania zasad dopłat przerzucili na rodziców zamiast na
          > orgnizatorów tych wyjazdów...
          Skandal! Powinna to robic specjanie wynajeta sekretarka! Do czego to podobne,
          zeby osoba, ktorej ofiaruje sie "system doplat" sama zainteresowala sie nim.
          Niedopuszczalne! Ach, ci urzednicy. Tacy nieczuli, tacy niemyslacy. Sekretarki
          biednej kobiecie nie dali.
          Zrzucilaby jej wegiel, odwiozla dzieci na rehabilitacje, a w miedzyczasie
          umowila kolejnych potencjalnych tatusiow na rozkladanie nog u mamy.
    • kamelia04.08.2007 Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 10:20
      Matka by miała mniej obowiązków, jakby przed pójściem do łóżka z tymi
      kolesiami zabezpieczyła się, a nie liczyła tylko, że oni zdążą.

      Na świecie wszystko jest na odwrót.
      Ludzie, którzy mogą zapewnić dzieciom miłość oraz spokojne dzieciństwo i
      zatroszczyć się o ich rozwój, to dzieci nie maja, albo maja najwyżej jedno.

      A dzieci przychodzą na świat tam gdzie jest bieda, margines i niezaradność
      (tylko w temacie dziecioróbstwa są bardzo zaradni). Potem te dzieci są
      zaniedbane, głodne, czy zagłodzone. Na wyjście z tego zaklętego kręgu szans
      nie mają.
      • alpepe Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 10:27
        dzieci zaniedbane i głodne, to dzieci mniej inteligentne, do tego brak
        pozytywnych wzorców, poza rozmnażaniem się jak króliki, i jak takie dziecko ma
        skończyć szkoły, znaleźć pracę i założyć normalną rodzinę?
        • mus-zek0 Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 12:39
          Ale za to są stawiane za wzór przez kościółkowych.
      • Gość: emka Gupia pipo!!! IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 10:45
        Za zabezpieczenie się przed ciążą nie jest odpowiedzialna tylko kobieta-
        zapamiętaj to sobie pusta pało!
        • Gość: Magda Re: Gupia pipo!!! IP: 80.94.22.* 22.01.10, 11:13
          To tylko Twoje pobożne życzenie :) Jak widać w praktyce, za antykoncepcję
          odpowiedzialna jest głównie kobieta. Facetowi się znudziły uciążliwości życia
          więc się zwinął i w dupie ma. Tak samo miał w dupie antykoncepcję i konsekwencje
          jej braku. Kobieta nie zadbała o zabezpieczenie i została z siódemką dzieci. Za
          zagłodzenie dziecka też odpowie tylko ona.
        • Gość: Abe Re: Gupia pipo!!! IP: *.ups.com 22.01.10, 11:17
          emka: sama jestes "gupia pipa" jezeli sadzisz że nie ma w tej
          sytuacji winy kobiety.
          Jak widac na załączonym obrazku - kobieta nie upewnia się że któraś
          ze stron jest zabezpieczona, zachodzi w ciążę, facet odchodzi i ona
          zostaje z dzieckiem.
          Jedna taka sytuacja to pomyłka - każdy się może pomylić. Ale
          powtarzanie 3 razy tego samego błędu to już głupota (może nawet
          debilizm)i napewno nieodpowiedzialność.
          Więc nie oczekuj że facet będzie przejmował się antykoncepcją, jak
          jest pijany i jedyne o czym myśli to "numerek" i następne
          piwo/kieliszek wódki.
          Zdziwiłbym się gdyby któryś z tych (również nieodpowiedzialnych)
          kolesi przez sekundę myślał o związaniu się z tą kobietą i wspólnym
          wychowywaniu dziecka.
          Najbardziej przez taką głupotę i brak jakiegokolwiek pomyślunku
          cierpią dzieci. "Dorośli" skoro są dorośli powinni być w stanie
          myśleć z wyprzedzeniem, przewidzieć skutki i zabezpieczać się przed
          zdarzeniami mogącymi negatywnie wpłynąc na życie ich i ich
          najbliższych. Czy nie na tym polega odpowidzialność?
          • Gość: emka Czyżby? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:22
            Pokaż mi fragment w którym obwiniam tylko faceta?

            "Więc nie oczekuj że facet będzie przejmował się antykoncepcją, jak jest pijany
            i jedyne o czym myśli to "numerek" i następne piwo/kieliszek wódki."
            No tak....faceta zawsze coś rozgrzeszy- alkohol najczęściej- kobieta zawsze winna.

            ""Dorośli" skoro są dorośli powinni być w stanie myśleć z wyprzedzeniem,
            przewidzieć skutki i zabezpieczać się przed zdarzeniami mogącymi negatywnie
            wpłynąc na życie ich i ich najbliższych. Czy nie na tym polega odpowidzialność?"

            No to w końcu zdecyduj się czy tylko kobieta czy obydwoje są odpowiedzialni bo
            teraz już piszesz "dorośli"- liczba mnoga- czyli facet i kobieta.

            Przeczysz sama sobie.
            I kto tu dołączył do klubu "gupich pip" bo na pewno nie ja.
            • Gość: wert Re: Czyżby? IP: 85.222.87.* 22.01.10, 12:01
              emka, sugerujesz, ze wszystkiemu co sie zdarzylo w tej rodzinie winni
              sa faceci, ktorzy zapladniali ochoczo te pania, po czym odchodzili w
              sina dal? a co z ta kobieta? jest tylko ofiara, tak? moze i jest
              ofiara. ofiara wychowania przez swoja matke, ktora najwyrazniej nie
              wpoila jej pewnych zasad, nie nauczyla ja asertywnosci w kontaktach z
              facetami, nie nauczyla odpowiedzialnosci za swoje czyny.
              • titta Re: Czyżby? 22.01.10, 13:18
                O znowu: a czemu nie napiszesz, "wychowana przez ojca, nie nauczona
                asertywnosci"? Mysle, ze kobiety nikt nie rozgrzesza. Zwraca tylko
                uwage, ze rozgrzesza sie facetow.
                • titta Re: Czyżby? 22.01.10, 13:19
                  Moze nie rozgrzesza. Zle sie wyrazilam. Powinno raczej byc "od
                  facetow nie wymaga sie odpowiedzialnosci".
            • Gość: Abe Re: Czyżby? IP: *.ups.com 22.01.10, 13:21
              Emka, jako ze zachowujesz sie jak Pudzian na ringu i obarczasz
              facetow odpowiedzialnoscia za wszelkie problemy zyciowe
              nieostroznych kobiet, do tego atakujesz zupelnie bezpodstawnie ludzi
              za ich poglady, mam taka rade - zrob 3 rzeczy:
              1.Wstań z taboretu/krzesła,
              2.Odwróc je siedziskiem do góry a nogami do podłogi,
              3.Usiądź.

              Lepiej? Już zdenerwowanie (podejżliwie przesadzone) przeszło?

              A teraz krótko: odpowidzialnosc za takie sytuacje jest po obydwu
              stronach - ale to kobieta powinna byc bardziej ostrozna - ona zawsze
              musi poniesc konsekwencje, facet tylko czesciowo - takie jest prawo
              i takie życie. Nie zmienisz tego.
              To tak jakbyś miała za złe że w czasie deszczu kapie ci na głowe gdy
              zamiast poszukać domu, zgadzasz się mieszkać pod gołym niebiem (a
              może się uda). Do kogo będziesz miała wtedy pretensje? Chmur,
              atmosfery może samej wody że pada w dół a nie do góry?
              Ciekawe co ty bys zrobila na miejscu tej kobiety? Też zakładała że
              facet się zabezpieczył?

              PS. nie mogę dołączyć do twojego klubu gupich pip - jestem facetem :)

              pozdrawiam
          • titta Re: Gupia pipo!!! 22.01.10, 13:16
            Przeczytaj artykul jeszcze raz, bo cos o tych kolesiach i ich
            wkladzie w wychowanie jednak jest. Nikt nie twierzdi, ze kobieta
            jest bez winy. Ty zawsze taka idealna, zaradna, rozgarnieta?
        • Gość: gość autor Re: Gupia ....!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:35
          Ale jeżeli chodzi o aborcje, to każda z was mówi, że to wasz brzuch i nic nikomu do tego. Bądźcie zatem konsekwentne i o "sprawy brzucha" troszczcie się od początku, czyli zanim poczniecie dziecko. A tak całkiem serio, to w małżeństwie wiadomo, że sprawy antykoncepcji omawia się wspólnie i wspólnie podejmuje decyzje, ale w przypadku gdy daje się du.. na prawo i lewo to chyba naiwnością jest liczyć na rozsądek faceta dla którego jest się tylko kolejną przygodą erotyczną.
          • Gość: emka Re: Gupia ....!!! IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:45
            No tak, jak już miłosny podbój na jedną noc to facet o antykoncepcję martwić się
            nie musi- pięknie....
            Jeśli aborcja byłaby dostępna na życzenie to skąd wiesz,że ta kobieta by jej nie
            przeprowadziła- o to tu chodzi z tym krzyczeniem"to mój brzuch"- o prawo do jej
            powszechnego dostępu- tak,że nie myl problemów.
            • bubster Re: Gupia ....!!! 22.01.10, 14:03
              Emka, facet też musi martwić się o antykoncepcję. I jest to tak samo
              wina jego, jak i kobiety.
              Ktoś napisał, że kobieta ma większą odpowiedzialność - według mnie
              nie ma, ale ponosi większe konsekwencje - zachodzi w ciążę. Jeżeli z
              nieodpowiednim facetem, zostaje wtedy z tym sama (bo aborcja w
              Polsce jest nielegalna) i od faceta może jedynie wyciągnąć alimenty.
          • Gość: titta Re: Gupia ....!!! IP: *.botany.gu.se 22.01.10, 12:10
            Ojciec trojaczków wyprowadził się jakieś półtora roku temu.
            Dosc dlugo trwala ta "przygoda erotyczna".
            Problem w tym, ze za dzieci odpowiada obydwoje rodzicow, z tym, ze
            facet moze zdezerterowac i a kobieta co ma zrobic? Zostaje z dziecmi.
          • Gość: Maja Re: Gupia ....!!! IP: *.217.146.194.generacja.pl 22.01.10, 13:55
            Może i jest naiwnością liczyć na pomoc takiego faceta. Dobrowolnie, jak widać, nie pomoże i nie pomaga. Ale Państwo powinno mieć odpowiednie środki prawne, aby takich ojców do odpowiedzialności za swoje dzieci zmusić. Dzieci tej pani mają trzech ojców, nie rozumiem zatem, dlaczego cały ciężar wychowania na nią tylko spadł. Wydawałoby się, ze mamy równouprawnienie, a w artykule i komentarzach prawie wszyscy (co zdumiewające wiele kobiet), jak mantrę powtarzają tylko słowo "matka".
            P.S. To, czy ona, jak to "pięknie" ktoś napisał, dała d...y w małżeństwie, czy poza nim, jednemu, czy więcej panom, nie ma tu żadnego znaczenia - w końcu też wiedzieli, z kim idą do łóżka i co z tego może wyniknąć.
        • Gość: Kasia Re: Gupia pipo!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:02
          Emka jesteś sama głupią pipą. Owszem facet też powinien zadbać o antykoncepcje
          jeśli nie chce później płacić alimentów.
          Nie oszukujmy się jednak to kobieta powinna jednak dbać o antykoncepcje. Kobiety
          mają większy wybór: tabletki, plastry, wkładki, spirale. Faceci mają tylko
          prezerwatywy.
          Idąc do łózka z facetem powinna się go zapytać czy ma prezerwatywę i odmówić
          jeśli jej nie ma a ona sama nie stosuje żadnej innej antykoncepcji. Niestety
          większość kobiet nie pyta a potem wielka rozpacz.

          Mieć 7 dzieci z 3 rożnymi facetami to jak dla mnie patologia.
          Zanim rozłożyła nogi mogła pomyśleć.

          W dzisiejszych czasach to kobieta powinna dbać o antykoncepcje bo później taki
          tatuś przepada jak kamień w wodę a one zostają same z dzieckiem.
          Jeśli kobieta prowadzi bujne życie erotyczne to podstawą jest antykoncepcja!!
        • Gość: benio Re: Gupia pipo!!! IP: 194.71.254.* 22.01.10, 12:35
          Ty to jednak jestes glupia ci..pa. Ten kogo rzecz dotyka najbardziej
          musi sie o to martwic w najwyzszym stopniu!!! Moze projekcja
          osobistych ciezkich przejsc???
        • panistrusia Re: Gupia pipo!!! 22.01.10, 12:51
          Kobieta może nie, ale matka 4 dzieci, którym i tak już nie jest zbyt
          wesoło by mogła.
      • Gość: titta Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.botany.gu.se 22.01.10, 11:56
        A moze miala by lepiej gdyby:
        -ci kolesie mysleli zanim pujda do lozka
        - jak juz nie mysla to sie zabespieczali
        -jak sie juz nie zabespieczyli to brali odpowiedzialnosc za swoje
        potomstwo.
        Taki sie zwinie, bo go "przerosla sytuacja", albo "sie nie zakochal"
        mysli ze alimenty (jesli juz je placi), ale i tak wszystkiemu - od
        problemow organizacyjnych do problemow z psychika dzieci
        pozbawionych mezkiego autorytetu - winna jest kobieta.
        Jak nie znajdzie sobie odpowiedzialnego faceta i nie ma dzieci, to
        tez jest winna oczywiscie.
    • malepiffko jezdzi kilkuletnim, ale zadbanym autem 22.01.10, 10:24
      ?? nie kazdego w polsce stac na taki luksus. kogos, kto w zyciu
      przepracowal tylko pare lat tym bardziej nie.
      • Gość: Piotrek Re: jezdzi kilkuletnim, ale zadbanym autem IP: 195.33.34.* 22.01.10, 11:12
        kolejny wszystkowiedzący...

        zajmowanie się taką liczbą dzieci jest niesamowicie pochłaniające
        czas i energie..

        I to nie 8 godzin dziennie jak na etacie w biurze piszac komentarze,
        ale praktycznie 24 godziny na dobe....

        ja na jej miejscu tez nie marnowalbym czasu na zrzucanie wegla
        lopatą, wypelnianie papierów czy przebijanie się przez całą tą
        biurokrację...
        • Gość: ua dzieckiem tez jakos nie potrafila sie zajac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:15
          moze nie miala czasu? na kasowanie alimentow i pomocy spolecznej
          czas znajdzie sie zawsze.
          • Gość: Piotrek Re: dzieckiem tez jakos nie potrafila sie zajac IP: 195.33.34.* 22.01.10, 11:46
            a naucz się czytać ze zrozumieniem....
          • Gość: Ewa Re: dzieckiem tez jakos nie potrafila sie zajac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:52
            Dzieckiem z porażeniem mózgowym trzeba zajmować się 24h na dobę.
            W mojej rodzinie właśnie jest takie dziecko. Ciotka poświęciła całe życie na
            opiekę nad nim bo on sam nie umie zjeść, sam nie pójdzie do toalety, sam nie
            wytrze sobie tyłka, nie ubierze się, nie posprząta kompletnie nic sam nie zrobi.
            Wujek zarzyna się na śmierć by mieć jakiekolwiek pieniądze ponieważ na pomoc
            państwa nie ma co liczyć!! Rehabilitacja, leki, specjalny wózek to wszystko
            kosztuje!!

            Więc ua jeśli nie wiesz ile czasu trzeba poświęcić na opiekę nad takim dzieckiem
            po prostu się zamknij.
            Ta kobieta miała dwóch takich synów. To musiał być dopiero dla niej horror.

            • mus-zek0 Re: dzieckiem tez jakos nie potrafila sie zajac 22.01.10, 12:55
              No ale mieć siódemkę dzieci,to trzeba być kompletnie szurniętym.
              • pani_bozia Re: dzieckiem tez jakos nie potrafila sie zajac 22.01.10, 13:20
                mus-zek0 napisał:

                > No ale mieć siódemkę dzieci,to trzeba być kompletnie szurniętym.

                uwazaj, bo mając dwoje dzieci urodzisz piecioraczki i też będziesz miała siedmioro

                w Polsce nikt ci nie usunie kilku płodów na życzenie, tak jak ma to miejsce w
                calej Europie (no chyba ze zapłacisz z 10 tys) i też poczytamy o tobie w
                gazetach, że jesteś szurnięta
                • mus-zek0 Re: dzieckiem tez jakos nie potrafila sie zajac 22.01.10, 13:26
                  Nim urodziła trojaczki to miała już czwórkę,już mając jedno dziecko powinna
                  robić wszystko aby nie mieć następnych.
        • bubster Re: jezdzi kilkuletnim, ale zadbanym autem 22.01.10, 14:05
          Czyli na jej miejscu tez byś doprowadził do zaglodzenia syna, bo
          wypluwał a Tobie nie chciałoby się wypełnić papierka i pojechać po
          pomoc?
      • bubster Re: jezdzi kilkuletnim, ale zadbanym autem 22.01.10, 14:07
        A ja się zastanawiam - skoro jeździ samochodem, dlaczego nie chciała
        jeździć na rehabilitację?
        Zwłaszcza że miała z kim dzieci zostawić - pomagała jej babcia
        dzieci.
        • Gość: ~aga Re: jezdzi kilkuletnim, ale zadbanym autem IP: *.bogatynia.vectranet.pl 23.01.10, 00:37
          czytaj ze zrozumieniem
          Babcia Anny M czyli babcia matki, a prababcia dzieci
    • ewak224 Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 10:28
      Jak zaewsze pokretne wytlumaczenia sluzb odpowiedzialnych za rodzine.
      Co robili kurator,opieka spoleczna ,lekarz.Ewidentny brak
      przeplywu informacji miedzy tymi instytucjami.
      • Gość: xyz Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 10:34
        to ta pani będzie sobie bezmyślnie robić kolejne dzieci a instytucje
        mają o nie potem dbać?
        • quebec4 ^^ taką mają misję 22.01.10, 11:07
          Z artykułu wyraźnie wynika, że 'ta pani' o żadną "pomoc" tych
          instytucji nie prosiła. I właśnie to, zdaje się, jest największy
          problem wg tych 'instytucji'. Nie widzą jednak że ich 'działania'
          były przez ten cały czas zupełnie bezwartościowe:
          - wysłali węgiel, ale zapomnieli że trzega go zrzucić.
          - zorganizowali rehabilitację w miejscu odległym o godzinę drogi
          samochodem, ale zapomnieli, że ktoś musi to dziecko tam dostarczyć i
          zorganizować w tym czasie opieke nad pozostałymi dziećmi.
          - przysyłali pieręgniarkę, która ani zaru nawet nie obejżała dziecka
          - zorganizowali system dopłat do wyjazdów dla dzieci, ale obowiązek
          studiowania zasad dopłat przerzucili na rodziców zamiast na
          orgnizatorów tych wyjazdów...

          Gdybym zatrudnił pomagier na budowie który mi tak właśnie 'pomaga'
          to bym go zaraz wywalił... Bo pomoc ma rozwiązywać problemy a nie
          tworzyć nowe.
          • Gość: Piotrek Re: ^^ taką mają misję IP: 195.33.34.* 22.01.10, 11:17
            Dokładnie.. Zgadzam się w 100% i to można było wyczytać z artykułu a
            nie jak sugerują niektóre zdziry że się puszczała i nie
            zabezpieczała.. Widać zabezpieczone puszczanie mają takie kobiety
            opanowane do perfekcji...

            ale każdy czyta to co chce wyczytać.. Szczególnie Ci którzy siedzą 8
            godizn dziennie przy komputerku komentując na forach internetowych...
            A nie 24/7 przy dzieciach...

            Ignorancja w naszym narodzie sięga sufitu.

            Pozatym kobieta miała męża - może jej wina że nie poszła do wróżki
            sprawdzić czy maż od niej nie odejdzie? Albo jej wina, bo to ona
            zaplanowała że urodzi ciężko chore trojaczki??

            Trolle forumowe wiedzą najlepiej...

            Bo najprościej jest spalić kogoś na stosie.
    • Gość: ja Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: 212.244.170.* 22.01.10, 10:32
      Państwo nie może realizować za matkę jej podstawowych obowiązków!
      Fakt - państwo zawiodło - bo nie odebrało dziecka tej kobiecie! - wtedy gdy
      jeszcze żyło! Ewidentnie baba zawiniła - pytanie tylko: czy była tak
      nierozgarnięta, że nie wiedziała, ze 8 kg powinno ważyć 6-miesieczne niemowlę?
      Czy też chciała pozbyć sie chorego dziecka. I żadna "trudna sytuacja" tu nie ma
      miejsca - skoro kobieta z alimentów uczyniła źródło utrzymania, a mając samochód
      - nie pofatygowała sie by zapewnić odpowiednie leczenia chorym dzieciom.
      Prokurator powinien postawić jej zarzuty.
      • quebec4 spokojnie - trochę sie zagalopogowałeś. 22.01.10, 11:20
        Prokurator powienien jej postawić zarzuty, a potem wsadzić do paki.
        Potem państwo przejmie opiekę nad pozostałymi dziećmi i wszyscy będą
        żyli długo i szczęśliwie. Bo przecież państwo udowodniło w powyższym
        artykule, że nikt jak ono nie potrafi się lepiej zajmować ludźmi w
        potrzebie...
        • Gość: ja Re: doprawdy? a w którym momencie? IP: 212.244.170.* 22.01.10, 12:15
          Może dajmy jej kolejną szansę... Ma jeszcze kilkoro dzieci - może zagłodzić
          kolejne - też zdaje się z porażeniem mózgowym...
          • quebec4 wyczytałeś to w artykule? 22.01.10, 14:44
            Zatem wg twojego stanu wiedzy ta samotna matka miała troje dzieci z
            porażeniem mózgowym? I chcesz ją wsadzić do więzienia bo 'ogrom
            obowiązków ją przerósł'?

            Państwo dało ciała bo to ono sobie wymyśliło, że to dziecko musi
            przeżyć.
      • Gość: emka Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:28
        A tobie zakaz wypowiadania się na forum.
        Jakież to proste nie myśleć i się wypowiadać....
      • beatabaczmanska Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 12:18
        Jeśli tak twierdzisz to powiedz mi co można kupić za 91zł miesięcznie dla 9 latka?
        Powiedz mi również co można wygospodarować z 351zł (opcja MOPS na osobę w
        rodzinie)dla chorego dziecka gdzie leki dla dziecka tak chorego przewyższają te
        kwotę o piec razy?
        Faktycznie facet nie jest temu winien ze urodziło sie dziecko tak ciężko chore
        ale dlaczego kobieta jest temu winna?Gdzie odpowiedzialność faceta jeśli kogoś
        kto zostawia swoją rodzinę bo znudziło mu sie opiekowanie nią można nazwać facetem.
        No tak mogła oddać dzieci do ośrodka,ale ze chciała wychowywać je sama to już
        jest gorsza jakby oddała do ośrodka i dziecko pomimo wszystko by zmarło no cóż
        życie a tak winna jest matka!!!!
        Zastanówcie sie ile jest dzieci porzuconych i nie tylko chorych ale również
        zdrowych bo ojciec nie bierze odpowiedzialności za nie a matka nie daje rady za
        te dzieci bierze odpowiedzialność cały naród i przez to matki samotne maja mniej
        dla swoich dzieci.
        Dlaczego zasiłek rodzinny nie jest adekwatny do wydatków na dziecko dlaczego
        nasza polityka prorodzinna jest do ..... dlaczego niema faktycznej pomocy dla
        rodzin z problemami?
        Dlaczego dzieci z takich rodzin wstydzą sie swojej biedy?
        facet robi dziecko potem idze4 do drugiej jeszcze jedno dziecko znudzi mu sie
        idzie do następnej a potem no cóż kobieta powinna pomyśleć o antykoncepcji
        Dlaczego to ona powinna sie zabezpieczać a facet to co święta krowa ruszyć sie
        nie może i nawet zwykłej prezerwatywy założyć nie może?
        • bubster Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 14:12
          dlaczego nasza polityka prorodzinna jest do .....

          Bo u nas taka polityka kończy się na zakazie aborcji i nieudolnym
          zachętom do zwiększenia prokreacji (becikowe). Jak już dziecko się
          urodzi - umywa się ręce.
      • titta Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 13:04
        Co proponujesz? Panstwo odebralo by dzieciaka i co? Zajalbys sie
        nim, mam nadzieje?
        Bo w panstwowym osrodku nikt by sie nie cackal z rozgniataniem
        pokarmu. Dostal by kroplowki, to fakt. Ale tez pewnie zszedl by
        znacznie wczesniej - na zapalenie pluc, pewnie zachlystowe. A nie z
        glodu.
    • dima007 Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 10:35
      Do pana autora tekstu.
      - *co sie stalo z magda k.*
      to jest ref.znanej piosenki ale rowniez jak w tym przypadku jest
      podpowiedzia .
      przeczytaj uwaznie swoj text jeszcze raz ,jezeli tak to SWIETNIE
      zrozumiesz o co MAM ALE NIE ....(MOZE ANNA N. MAM ALE)
    • quebec4 Zmarł bo był chory 22.01.10, 10:40
      Proponuję przepisać artykół jeszcze raz:

      "By skorzystać z pomocy społecznej trzeba najpierw przebrnąć przez
      papierkowe piekło. "Sami z siebie nic nie możemy" to dewiza ośrodków
      pomocy". O pomocy społecznej przy kontaktach z pomocą społeczna
      zapomnieli..."'

      "Przez 2 lata nikt nie zareagował, że dziecko nie było u specjalisty"

      "Pomoc pracownic opieki społeczenj sprowadziła się do szukania
      innych którzy mogli pomóc..."

      "Wysłali węgiel samotnej matce, ale zapomnieli, że węgiel trzeba
      zrzucić..."

      Taką pomoc, to sobie w d**pę wsadźcie! Pomagacie tak jak pomagier na
      budowie, któremu jak się palcem nic nie pokaże, a potem samemu nie
      zademonstruje, to nic sam nie zrobi... Takich pomagierów to się
      wywala! A wy to jeszcze będziecie ją oceniać... żałosne

      "Zabarykadowali się
      • Gość: Alicja Re: Zmarł bo był chory IP: *.toya.net.pl 22.01.10, 11:26
        15 letnia corka, synowie w wieku gimnazjalny, nieee nie bylo komu
        zadbac o rozladunek wegla, tej rodzinie pomagier sie nalezy!
        Wychowuja kolejne roszczeniowe pokolenie. Matka ma totalne klopoty
        ze zorganizowaniem zycia, to i czasu nie miala na lekarzy, na
        zabezpiecznie sie...
        • quebec4 No i dlatego sąd kapturowy... 22.01.10, 14:39
          No i dlatego sąd kapturowy wsadzi ją do więzienia. Społeczeństwo
          bedzie uwolnione.

          A tak pozatym: gość z węglem przyjechał w środę o 11.00. Dzieci w
          szkole, matka w pracy (cukierni), najmłodsze u babci. No i co - no
          nie było komu go zrzucić. Gościowi się nie specjalnie chciało samemu
          machać łopatą, no bo pewnie ciężki jest...
      • Gość: Zuza Re: Zmarł bo był chory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 14:13
        Jasne że mogą sobie w d... wsadzić... węgiel powinni przywieźć,
        znieść do piwnicy, a potem paniusi co dzień rano wnosić po wiaderku
        do mieszkania i rozpalać w piecu, bo ona taka biedna i zarobiona po
        łokcie przy siódemce dzieci... przynajmniej miałaby czas odsapnąć i
        pomyśleć prędziutko o kolejnym "facecie " i kolejnych z nim
        dzieciach. bo w to, że zajęłaby się już żyjącymi dziećmi absolutnie
        nie wierzę. takie jak ona nie myślą głową tylko czymś zupełnie innym
        i jak czytam niektóre wypowiedzi, w których jeszcze broni się jej
        głupotę i nieudacznictwo, a przede wszystkim lenistwo, to własnym
        oczom nie wierzę
        • quebec4 Gdzie ty widzisz lenistwo??? 22.01.10, 14:55
          Nie wierzą, że nie chciało się jej zrzucić węgla z paki. Jestem za
          to w stanie sobie wyobrazić, co poparte jest doświadczeniem, że
          pajac który przywózł węgiel stawił się niezapowiedziany przed
          mieszkaniem w jakieś piękne przedpołudnie, gdy matka była w pracy a
          dzieciaki w szkole. Więc kto miał to zrzucić? Babka która była przy
          dzieciaku? Bo przecież na pewno nie ten pajac 'bo on to tylko
          kierowca'.
          • Gość: bbr Re: Gdzie ty widzisz lenistwo??? IP: *.bb.online.no 22.01.10, 21:57
            matka nie pracowala, a dzieci nie chodzily do szkoly (z powodu absencji w szkole
            zainteresowala sie nimi opieka spoleczna i sad rodzinny)
    • docie-kacz Państwo nie odpowiada za patologię ludzi!!!!!!!!!! 22.01.10, 10:42
      Od opieki i wychowania dzieci są rodzice.
      • Gość: emka Odpowiada jak najbardziej!!! IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:00
        Skoro z podatków ludzi utrzymuje armię urzędników takich co pracują w MOPS-ach
        lub tym podobnych to odpowiada. Niech zlikwiduje te dopołudniowe towarzystwa
        wzajemnej adoracji i przestanie płacić darmozjadom to wtedy możesz wrzeszczeć na
        forum,że ludzie zobowiązani sobie radzić sami.
    • Gość: xx Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.10, 10:42
      Bezrobotna, utrzymująca się z alimentów, która ma siedmioro dzieci z trzeba
      różnymi ojcami.

      Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?
      • pani_bozia Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 10:52
        jak bezrobotna?
        pracowała jako opiekunka 24/7 - opiekując się dzieckiem warzywem

        z całego serca życzę tobie luksusu takiego "bezrobocia"
        • Gość: ja Re: i jaki efekt tej opieki? IP: 212.244.170.* 22.01.10, 12:43
          nie zauważyła, ze dziecko waży mniej od niemowlaka?
          • beatabaczmanska Re: i jaki efekt tej opieki? 22.01.10, 13:04
            rafal.master napisał patologia!
            Znam osobiście kobietę która w tej chwili ma piątkę dzieci z pięcioma partnerami
            do dwójki jest pozbawiona praw rodzicielskich co nie przeszkodziło jej zabrania
            ojca dwójce dzieci!
            Piątka dzieci pięć nazwisk no cóż kolekcjonerka?
            Za takie kobiety sie weźcie a nie za kobietę która pomimo wszystko sama
            wychowuje swoje dzieci!!!!
          • pani_bozia Re: i jaki efekt tej opieki? 22.01.10, 13:15
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > nie zauważyła, ze dziecko waży mniej od niemowlaka?
            a tatuś dziecka nie zauważył, że dziecko wazy mniej od niemowlaka?
        • Gość: sara Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: 82.177.140.* 22.01.10, 21:34
          wierz mi ze chciałabys aby ktos opiekował sie toba jak ona tym dzieckiem
      • Gość: emka Tak IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:02
        Poziom wiedzy na temat antykoncepcji w Polsce jest żenujący, a odpowiedzialność
        mężczyzn żadna- przecież za całe zło związane z nadmiernym przyrostem naturalnym
        w takich przypadkach obwinia się kobietę- no tak faktycznie wiatropylne jesteśmy....
    • pani_bozia Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 10:48
      Ojciec trojaczków wyprowadził się jakieś półtora roku temu. Dziś płaci
      tylko alimenty. - Nie interesowało go ani leczenie, ani rehabilitacja synów.

      Opieka 24/7 nad trojaczkami, zwłaszcza tak ciężko chorymi, jest wyczerpująca.
      matka ją jednak zapewniała, miała się rozdwoić? Ojciec nie mógł łaskawie
      przejąć połowy opieki nad leczeniem i rehabilitacją? A jeśli nie miał na to
      ochoty, czy zapewnił, zorganizował osobę, która przejęłaby jego obowiązki
      (czyli połowę obowiązków, które w całości spadły na kobietę?)


      Prokuratura ustaliła, że Anna M. ostatni raz była z Kacprem u lekarza dwa
      lata temu, choć on i Maciek powinni być pod stałym nadzorem specjalistów.

      czy prokuratura ustaliła kiedy ojciec trojaczków był ostatnio z dziećmi u lekarza?
      • cherokee77 Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 11:07
        Mile panie zjadliwe, jakze wy swietnie potraficie sytuacje
        wypunktowac , zrobila sobie dzieci z roznymi facetami , rozumiem ze
        panie krytykantki doswiadczyly tylko po jednym partnerze, i byly
        takie przewidujace ze nie daly sobie zrobic trojaczkow z
        powiklaniami . Wcale sie nie dziwie Pani Annie ze nie wpuszczala
        tego pseudopomocnego dziadostwa za drzwi, przepraszam co do cholery
        robila tam owa wspaniala pani pielegniarka , jesli nawet dziecka nie
        ogladala ? Jeszcze nad nia ta zmeczona kobieta musiala skakac , zeby
        negatywnej opini nie wystawila .
        • pani_bozia Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 11:14
          to do mnie?
        • Gość: Mag Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: 80.94.22.* 22.01.10, 11:19
          Nie przewidzisz czy dzieci będą z powikłaniami czy nie, ale ich ilość możesz "z
          grubsza" zaplanować. Masz czworo to nie robisz kolejnego. Proste.
          • pani_bozia Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 11:28
            Sterylizacja antykoncepcyjna jest w katolandzie dostępna tylko za łapówki.

            Może kobietę zawiodła antykoncepcja,np. pękła prezerwatywa?
            Aborcja również jest zakazana i dostępna tylko dla osób o wysokim statusie
            ekonomicznym. Za aborcję trzech płodów, pewnie krzyknęli jej z 7 tysięcy (zwykła
            aborcja to średnio 2-4 tys, ale kiedy kobieta jest zdesperowana, bo występuje np
            aberracja chromosomowa płodu, lekarze wykorzystują desperację kobiety i każą
            sobie płacić od 5 tys w górę, usunięcie trzech płodów to jak sądze już na prawdę
            tylko za ogromne pieniądze, pozostające poza zasiegiem przeciętnego człowieka)
            więc ścichnij.

            • mus-zek0 Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 13:33
              No to jak jej nie stać na nic,to niech żyje w celibacie.
          • Gość: Iwona Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: 95.152.193.* 22.01.10, 15:42
            Ach jak ty przewidujaca i zorganizowana..... ale ona nie byla, co
            nie znaczy,ze opieka spoleczna w Polsce na poziomie Indii.
    • pani_bozia Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 10:57
      dziecko wegetowałoby jeszcze kilkadziesiąt lat, matka i tak musiałaby je
      zabić, żeby po jej śmierci nie trafiło do ośrodka opiekuńczego, w którym
      dogorywałoby we własnych ekskrementach pod czułą opieką pastwiących się nad
      nim zakonnic.
    • grimmax Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 11:15
      Klasyczny przykład eutanazji w wykonaniu beztroskich urzędów
      markujących pozorne bezskuteczne działania. Prokuratura będzie
      prowadzić wyjaśnienia przez kilka lat,a sąd wyda orzeczenie po
      kilkunastu. " jesteśmy wielkim europejskim krajem"... :)
    • emilly_davisson Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 11:20
      Ojciec zmarłego dziecka nie miał ograniczonej władzy rodzicielskiej. A zatem
      miał PRAWO ale i OBOWIĄZEK do kontaktów z dzieckiem, do wychowywania dziecka,
      dbania o dziecko (o jego rehabilitację)itd.

      Czy prokurator zajmie się też ojcem dziecka?

      Czy gdyby matka dziecka sobie wyjechała w siną dal, to prokurator też dałby
      jej spokój?

      A może prokurator przychyla się do popularnej w prymitywnych społeczeństwa
      opinii, że "jak sobie urodziła, to niech teraz sobie chowa, a mnie(ojcu) nic
      do tego, bo płacę alimenty". Ale, Panie Prokuratorze - taki pogląd pozostaje w
      sprzeczności z obowiązującym w Polsce prawem rodzinnym wg którego dziecko ma
      DWOJE RODZICÓW.
      • Gość: monika Chyba dla tego Kacperka dobrze że się tak stało IP: 157.166.216.* 22.01.10, 11:26
        to brutalne, ale jakie życie byłoby przed tym dzieckiem? jaka
        radość? odszedł sobie w spokoju i pokój Jego małej duszyczce
        • Gość: a Re: Chyba dla tego Kacperka dobrze że się tak sta IP: 95.108.36.* 22.01.10, 12:29
          raczej odeszło w cierpieniu, jeśli to prawda, że zagłodzone i jeszcze do tego
          zapalenie płuc. głód to ból.
        • Gość: sara Re: Chyba dla tego Kacperka dobrze że się tak sta IP: 82.177.140.* 22.01.10, 21:32
          ale pomysl ile sie nameczył za nim odszedł
      • Gość: beti Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 11:57
        Dokładnie.
    • magdusr99 a tatuś? 22.01.10, 11:21
      Do wszystkich krytykujących p. Annę. Dlaczego nie krytykujecie ojców dzieci,
      którzy zwinęli się i olali własne dzieci (oprócz jednego). To oni powinni być
      ścigani przez prokuraturę, bo matka (to wynika z artykułu) cały czas opiekował
      sie dziećmi jak umiała najlepiej, a ojcowie są tak samo odpowiedzialni za
      dzieci, i samo płacenie alimentów nie wystarczy. Przecież to tatuś powinien
      zrzucić węgiel dla swoich dzieci. I robić wiele innych rzeczy. Biorąc pod
      uwagę sytuację (znowu tylko na podstawie artykułu) szczerze podziwiam p. Annę,
      że musiała sobie radzić w takiej sytuacji.
      Niesamowite w Polsce jest to, że facet, który ma dziecko nie opiekuje się nim
      wcale i jest ok. a matce, która opiekuje się cały czas grozi prokurator.
      pozdrawiam
      • Gość: emka No co ty? IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:36
        Przecież z lektury forum jasno wynika,że za spłodzenie, wychowanie i całokształt
        wychowania odpowiedzialna tylko jest kobieta.
        Facet może rżnąć i płodzić na lewo i prawo i jak się zwinie to mały pikuś- ale
        jak już kobiecie się zdarzy mieć trzech ojców dla ilości dzieci którą posiada to
        już puszczalska i bezmyślna bo o antykoncepcji zapomniała- tak się tylko
        zastanawiam- czy do Polski prezerwatywy jeszcze nie dotarły czy już są i też
        sprzedawane tylko kobietom....
        • Gość: zenek Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:09
          Z dedykacjami dla zaciekłej obrończymi seryjnej bezmyślności.

          – No choćby Kopernik!
          – To kłamstwo! Kopernik była kobietą!
          – Einstein?
          – Też była kobietą!
          – A może Curie-Skłodowska też?!
          – To akurat nie najlepszy przykład...
          – A bo mnie zmyliły!
        • Gość: wert Re: No co ty? IP: 85.222.87.* 22.01.10, 12:12
          emka, to Twoj setny wpis na ten temat. masz jakies problemy osobiste?
      • Gość: balsar Re: a tatuś? IP: *.chello.pl 22.01.10, 12:11
        Powinniśmy się podpisać wszyscy pod opinią magdusr99. Ma 1000%
        racji!!!!!!!!!!!
        • Gość: zenek Chyba raczej powinnyśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:24
          podpisać się wszystkie...
          Tak na moje oko ma jakieś 25% racji i to tylko w warstwie moralnej.
          Jakby poczytała KK, KC i KR, toby wiedziała że to wszystko wynika z
          obowiązującego prawa.
          Wszyscy trzej faceci mieli zasądzone alimenty, a to jest jedyny możliwy sposób
          roszczenia, a nie zaganianie przez prokuratora kolesi do zrzucania węgla (to
          chyba pomysł z jakiegoś podręcznika dla chińskich komunistów).
          To czy facet się opiekuje / interesuje dziećmi, de jure to jego prywatna spawa -
          ma na nie łożyć i tyle.
          A dobór partnerów to już sprawa tej pani.
          Nikt jej do łózka nie wciskał facetów, którzy chcieli pobzykać i polecieć dalej.
          Mogła zaciągnąć ich do ołtarza, zanim wpuściła do łóżka.
          Raz się mogła sparzyć, ale trzy razy...

          I teraz ciekawa historia.
          Mój serdeczny przyjaciel ma 3. dzieci.
          Z 3. kobietami.
          Łoży (a zarabia nieźle) i opiekuje się wszystkimi.
          Też lubi bezmyślnie bzykać, jak ta pani, tyle że sam płaci swoje rachunki.
          • pani_bozia Re: Chyba raczej powinnyśmy 22.01.10, 12:29
            ale kobietę zmuszać do noszenia węgla to można?
            • Gość: zenek Re: Chyba raczej powinnyśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:35
              A kto ją zmusza?
              To wolny kraj, nie chciała - nie odebrała.
              Może pan z gminy powinien jeszcze do niej przychodzić w piecu napalić?
              Pomoc społeczna jest jak najbardziej potrzebna, ale w ludzie też muszą ponosić
              odpowiedzialność za swoje czyny - dla mnie w tym przypadku ta pani to pasożyt
              społeczny.

              Prokuratura musi, podkreślam, musi, sprawdzić czy dziecko zmarło wskutek
              zaniedbania osoby która się nim opiekowała.
              To czy miała 3 facetów, 7 czy 1 nie ma w tym wypadku znaczenia.
              • Gość: ~ Re: Chyba raczej powinnyśmy IP: *.bogatynia.vectranet.pl 23.01.10, 14:42
                Pasożyt społeczny?- czytaj rzadko korzystała z pomocy Ośrodka Pomocy
                Społecznej. Ale wcale się nie dziwię, że nie wpuszczała pracowników
                OPS (nie miała takiego obowiązku)
                Miałam kiedyś styczność z pracownikami ośrodka O ZGROZO w jaki
                sposób pracownicy traktują petentów
          • pani_bozia Re: Chyba raczej powinnyśmy 22.01.10, 12:34
            a jeszcze co do tego nieszczęsnego węgla, to co to za facet, ktory się nawet nie
            zainteresował i nie dowiedział w MOPSIE jak wygląda sprawa z tym węglem, czy
            będzie ktoś do rozładunku opału, dlaczego nie zadbał o to by jego trojaczki
            miały ciepło?
            • pani_bozia Re: Chyba raczej powinnyśmy 22.01.10, 12:36
              nie miał do tego rąk czy głowy?
              jak nie chciało się jemu o tym pomyśleć to powinien pokryć połowę kosztów za
              osoby wynajęte do rozładunku!
          • gatta5 Re: Chyba raczej powinnyśmy 23.01.10, 15:53
            no zenek, ciekawe, czy twoj kolega zarabiałaby równie dużo, gdyby
            kobiety nie wychowywały jego dzieci, a sam musiałby się nimi
            zajmować...no i jak by sobie radził, gdyby miał w domu 7 i jescze
            dwójkę chorą...pewnie by sie powiesił;-) niestety nasze
            społeczeństwo ciągle niczego nie wymaga od ojców, płacą alimenty i
            nic więcej. Bardzo to niesprawiedliwe.
      • Gość: ja Re: z lektury artykułu wynika, że dziećmi IP: 212.244.170.* 22.01.10, 12:26
        zajmowała się babcia, która po kolei przyjmowała dzieci pod swój dach. Dalej - z
        lektury artykułu wynika, że matka z alimentów uczyniła sobie źródło dochodu,
        choć niepracująca - miała zadbany samochód (pytanie do czego jej potrzebny - bo
        z pewnością nie do jazdy na rahabilitacje dziecięca). A jeśli chodzi o tatusia -
        to który z nich miał się stawic i rozładowac węgiel? Moze "matka" sama nie
        wiedziała którego to kolej? nie podziwiam tej kobiety - bo i za co? Że oddała
        dzieci na wychowanie babce? Że nie jeździła na rehabilitację z chorymi dziećmi -
        choć miała taką możliwość? Że miała w d...pie warunki w jakich dzieci żyją, uczą
        się? Że w końcu miała w d..pie fakt, że dziecko waży tyle co niemowlę? To, ze
        facet nie zajmuje sie swoim dzieckiem - nie obliguje matki do olania swoich
        dzieci na równi z nim. A jak miała dość - mogła oddać dzieci do domu dziecka -
        przynajmniej to zagłodzone by przeżyło.
      • Gość: Ewa Re: a tatuś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 13:23
        Gdzie był ojciec dziecka? Czy prokuratora tez postawi jemu zarzut
        zaniedbania dziecka?Dlaczego nikt nie wzywał go do pomocy? Nie może
        byc tak, ze prokurator zabiera dzieci zatyranej matce i stawia jej
        zarzuty, a tatus lata sobie samopas, bez zadnych obowiązków.
        • fugi63 Re: a tatuś? 22.01.10, 20:02
          Ewo. Jeśli mama się opiekowała dziećmi to nie można ścigać ojca za jej brak
          panowania nad sytuacją. Nie winię jej za to że nie dała rady-choć śmierć dziecka
          to największa tragedia jaka może się wydarzyć.. Ale co do ojca to jego
          obowiązkiem w formie prawnej było łozenie na dziecko i jak wynika się
          wywiązywał.. Trudno mu zarzucać winę bo nie był bezpośrednim opiekunem. Wina
          prędzej leży w braku dostatecznym zainteresowaniu nadzoru nad tą rodziną."bo
          dziecko było zawinięte" Gdyby było prawdziwe zainteresowanie pani z opieki i
          dogłębnie sprawdzałaby stan dzieciaka to nie doszło by do tragedii.
      • Gość: wtajemniczony Re: a tatuś? IP: 92.29.100.* 23.01.10, 21:27
        Jeleniogórska prokuratura bada, czy Anna M. z Bogatyni zagłodziła na
        śmierć swojego chorego syna oraz czy urzędnicy odpowiedzialni za
        pomoc i nadzór nad ich rodziną nie zaniedbali sprawy. Siedmioletni
        Kacper zmarł 2 stycznia. Ważył osiem kilogramów. Kurator: - Ogrom
        obowiązków przerósł matkę.

        33-letnia Anna M. miała już czworo dzieci, gdy w kwietniu 2002 roku
        w legnickim szpitalu urodziła trojaczki. Dwóch chłopców - Kacpra i
        Maćka - z ciężkim porażeniem mózgowym. Ważyli koło kilograma.

        - Urodziny trojaczków to było wydarzenie w Bogatyni - opowiada
        Katarzyna, siostra Anny. - Ania dostała trzyosobowy wózek od gminy,
        obiecali pomoc. Ale na tym się skończyło.

        On i tak wszystko wypluwał

        Maciek nawet nie siada. Ale mówi całymi zdaniami. Uśmiechnięty,
        kontaktowy.

        Kacper nie widział, nie słyszał, nie mówił, miał padaczkę. - Karmić
        go mogła tylko Ania albo brat Emil - opowiada babcia Anny M.

        Karmili tym, co jedli wszyscy. Matka tylko rozgniatała jedzenie. -
        Ale on i tak wszystko wypluwał - opowiada Emil, uczeń szóstej
        klasy. - Picie też.

        Siódemka dzieci Anny (sześciu chłopców i dziewczynka) ma trzech
        ojców. Ojciec trojaczków wyprowadził się jakieś półtora roku temu.
        Dziś płaci tylko alimenty. - Nie interesowało go ani leczenie, ani
        rehabilitacja synów - żali się babcia Anny M.

        Anna M. nie chciała z nami rozmawiać. Ma średnie wykształcenie. Ale
        poza pracą u cukiernika, w czasie gdy chodziła do szkoły, nigdy nie
        pracowała. Utrzymuje się z alimentów. Mieszka z dziećmi w
        trzypokojowym mieszkaniu na piętrze poniemieckiego domu. Jeździ
        kilkuletnim, ale zadbanym autem.

        Mieszkała z trojaczkami i 15-letnią córką Patrycją. Dwaj starsi
        synowie (I klasa gimnazjum i szósta podstawówki) kilka miesięcy temu
        przeprowadzili się do domu babci. - Żeby wnuczka, która też u mnie
        mieszka, mogła pomagać im w nauce - tłumaczy babcia. Trzeciego syna,
        dziesięciolatka, do Lublina zabrał ojciec.

        Na rehabilitację nie dojechali

        Prokuratura ustaliła, że Anna M. ostatni raz była z Kacprem u
        lekarza dwa lata temu, choć on i Maciek powinni być pod stałym
        nadzorem specjalistów.

        Przy dziecięcym porażeniu mózgowym rehabilitacja jest bardzo ważna,
        a w odległym o 35 km Zgorzelcu jest świetny ośrodek, który
        organizuje m.in. turnusy dla matek z chorymi dziećmi.

        Ale Anna tam nie dojechała. Babci skarżyła się: - Jak miałam z nimi
        jeździć? Jednego pod jedną rękę, drugiego pod drugą, a siatki w
        zęby?

        Kacper zmarł 2 stycznia. Ze wstępnych ustaleń biegłego lekarza
        wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci było ciężkie zapalenie
        płuc, ale organizm chłopca był bardzo wyniszczony, a dziecko
        zagłodzone.

        - To niemożliwe, Ania opiekowała się Kacprem bardzo dobrze -
        zapewniają babcia, matka i siostra.

        Nie lubiła formalności

        Ale Anna M. miała kuratora i ograniczoną władzę rodzicielską po tym,
        jak w styczniu zeszłego roku dyrektor szkoły zawiadomił zgorzelecki
        sąd rodzinny, że synowie wagarują, a matka sobie nie radzi.
        Równolegle z prośbą o wgląd w sytuację rodziny zwrócił się do sądu
        Ośrodek Pomocy Społecznej z Bogatyni. - Anna M. rzadko korzystała z
        naszej pomocy - opowiada Edward Rak, kierownik OPS w Bogatyni. - Nie
        lubiła formalności. Ciężko ją było zmusić do jakichś działań. Nawet,
        gdy syn chciał jechać z kółkiem wędkarskim na obóz, o pomoc
        finansową dla niego występował pan prowadzący to kółko, a nie matka.
        Kiedy załatwiliśmy jej węgiel, nie miał go kto odebrać od dostawcy,
        który jej go przywiózł. Naszej pracownicy często nie wpuszczała do
        domu.

        Ogrom obowiązków przerósł matkę

        Na posiedzeniu sądu w październiku 2009 przedstawiciele OPS,
        Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i kurator stwierdzili wspólnie,
        że matce przydałaby się pomoc w transporcie dzieci na rehabilitację.
        Ale na pomyśle się skończyło. - PCPR nie ma takiej możliwości -
        tłumaczy Marta Będkowska z Centrum. Dodaje: - Byłam raz u Anny M.
        Dom zadbany, ona chętnie z nami rozmawiała. Odniosłam wrażenie, że
        jest bezradna, potrzebuje wsparcia.

        Kuratorka sądowa, która odwiedziła Annę w lutym zeszłego roku,
        napisała w raporcie: - Ogrom obowiązków związanych z opieką i
        wychowaniem przerósł matkę.

        Kuratorka nie rozpoznała stanu dziecka, bo chłopiec zawsze był
        zawinięty, nie zwróciła uwagi na to, że jest niedożywiony.

        Nie mamy sobie nic do zarzucenia

        Remigiusz Kasperek, prezes sądu rejonowego w Zgorzelcu: - Kuratorką
        społeczną dla tej rodziny była pielęgniarka. Nie tylko monitorowała
        sytuację, ale też pomagała, m.in. zwracała się do organizacji
        pozarządowych o pomoc dla nich. W aktach jest informacja, że były
        problemy z karmieniem Kacpra z powodu jego choroby.

        Wskazuje, że tego wsparcia powinny jej udzielić ośrodek pomocy
        społecznej i kurator.

        Kierownik OPS: - Nasza pracownica naprawdę bardzo solidnie
        wypełniała swoje obowiązki, nie mamy sobie nic do zarzucenia. Ale
        Anna M. nie składała wniosków o pomoc, nie mogliśmy tego robić za
        nią.

        Teraz sąd, na wniosek prokuratury, zabrał Annie dzieci. Są u babci,
        matki i siostry. Siostra Kasia jest z Maćkiem w zgorzeleckim ośrodku
        rehabilitacji. Anna M. szuka pracy i chce dzieci odzyskać.

        - Czekamy na protokół z sekcji zwłok chłopca i analizujemy akta -
        mówi zastępca prokuratora okręgowego w Jeleniej Górze prokurator Ewa
        Węglarowicz-Makowska. - Kiedy do nas dotrze, zdecydujemy, czy
        postawić Annie M. jakieś zarzuty.

        Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
    • antypo-lityk Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 11:22
      Bozia dała i Bozia wzięła, więc cóż tu dyskutować nad rozsądkiem!
    • sunsand Trzech ojców, dzieci siedmioro - patologia 22.01.10, 11:23
      Więcej becikowego, więcej....
      • Gość: emka Jestem za IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 22.01.10, 11:32
        Dodatkowo więcej KK, całkowity zakaz powszechności informacji na temat
        antykoncepcji i samej jej dostępności.
      • Gość: titta Re: Trzech ojców, dzieci siedmioro - patologia IP: *.botany.gu.se 22.01.10, 12:06
        Wiesz co? Nie kazdy sie taki madry i wyksztalcony urodzil jak ty.
        Obys ty nigdy sam z niepelnosprawnym dzieckiem nie zostal...
        • Gość: Pappara Zawsze jest wybór IP: *.chello.pl 22.01.10, 13:34
          Istnieją ośrodki dla takich dzieci, ale, zdaje się, wtedy tacy
          rodzice przestają pobierać zasiłek pielęgnacyjny i to jest dla
          niektórych znaczący uszczerbek finansowy. Czy nikomu nie przyjdzie
          do głowy, że wiele z takich dzieci jest traktowanych jak źródło
          przychodu, bo z automatu należy się na nie dodatkowe pieniądze?
          Normalna rodzina, która dba o dziecko i chce mu pomóc zauważy, że te
          pieniądze to kropla w morzu potrzeb, ale tzw. patologie nie pomogą
          swoim niepełnosprawnym dzieciom w żaden sposób, a kasę po prostu
          przejedzą. Dla ludzi nie radzących sobie z opieką nad
          niepełnosprawnymi dziećmi jest wyjście: dom opieki, w którym
          fachowcy zajmują się takimi przypadkami i przestańcie już ujadać na
          tę siostrę zakonną, która się trafiła jako wyjątek wśród naprawdę
          zaangażowanych w pomoc niepełnosprawnym ludzi, którzy poświęcają na
          to nierzadko swoje życie osobiste, ponieważ robią to z powołania.
          • pani_bozia Re: Zawsze jest wybór 22.01.10, 13:43
            jaja sobie robisz?
            Australia i Irlandia to też "wyjątek"?
            a na niepełnosprawnych to zarabiają, owszem, ale właśnie ośrodki opiekuńcze,
            które zmonopolizował kościółek, bo to swietny biznes, a do tego poprawia PR
            Żaden kochający dziecko, odpowiedzialny człowiek nie odda nawet psa na pastwę
            losu, do polskiego zakładu opiekuńczego, zwłaszcza katolskiego, czyli dla ludzi
            przepełnionych nienawiścią do innych, zawistnych i przegranych, którzy swoje
            frustracje i porażki odgywają na bezbronnych
            • Gość: Kurkuma Re: Zawsze jest wybór IP: *.chello.pl 22.01.10, 14:40
              Nie, no lepsza jest mamusia, która zagłodziła własne dziecko niż
              choćby najlepszy ośrodek rehabilitacyjny, który, nota bene, nie jest
              więzieniem i może być kontrolowany zarówno przez rodziców tych
              dzieci, jak i odpowiednie służby pod względem ewentualnych
              nieprawidłowości. I odczep się wreszcie od katolików i kościoła.
              Chyba cię w dzieciństwie jakiś sukienkowy molestował, że tak ujadasz
              jak wściekły pies na słowa takie jak "kościół", "katolicy" itp. A o
              ośrodkach dla niepełnosprawnych gó... wiesz, tyle, co TVN-owskie
              komuchy od czasu do czasu jakiś reportaż trzasną, żeby sobie
              poprawić samopoczucie i podlizać tyłek rodzinie Walterów.
              • titta Re: Zawsze jest wybór 22.01.10, 15:00
                Myslisz, ze osrodki opiekuncze nie zagladzaja dzieci? Moze nie, one
                umieraja wczesniej w wyniku odlezyn, przewleklego stresu,
                zachlystniecia sie. I wlasnie katolickie jeszcze jakos funkcjonuja,
                bo w ogole funkcjonuja.
    • emeryt21 Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 11:24
      Bog dal,Bog wzial,bo zapomnial,ze trzeba dac na utrzymanie.....
    • rafal.master Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 11:30
      Patologia i tylko tyle można powiedzieć. Żadna normalna matka i
      kobieta nie ma dzieci z 3 ojcami, a tym bardziej jeżeli jej na to
      nie stać i nie jest im w stanie zapewniś godnych warunków życia.
      Co do antykoncepcji to nikt nie zwalał winy na nią, że się nie
      zabezpieczyła. Jest to wspólna wina "ojca" i jej, że skoro on nie
      pomyślał, to ona powinna to zrobić i pomyśleć za niego - przecież
      chyba wiedziała czym to grozi. Pewnie była w tym czasie pijana. Poza
      tym nie dał bym ani 1zł z pomocy społecznej osobie, która jeździ
      kilkuletnim, ale zadbanym samochodem. Tym bardziej, że te pieniądze,
      to m.in. moje podatki. Ja pracuje, żeby ona mogła jeździć
      samochodem. Może mi ktoś dofinansuje zakup nowego auta? Tak jest
      najłatwiej - narobić dzieci, brać zasiłki i żyć siedząc w domu bez
      pracy, a my będziemy odprowadzać większe podatki, żeby jej nie
      zabrakło na to "ciężkie" życie. Szkoda mi tych dzieci, ale uważam,
      że chyba lepiej byłoby im w domu dziecka i to właśnie na rozwój
      rodzinnych domów dziecki powinny być przeznaczane pieniądze, a nie
      na pomoc społeczną patologii, która wydaje otrzymane pieniądze na
      fajki i alkohol, a jak dostaną pomoc rzeczową, to sprzedadzą to co
      dostali. Zakazać jeszcze in-vitro to dzieci będą się chyba rodziły
      już tylko w patologicznych rodzinach, bo wśród moich znajomych
      (wykształconych i pracujących) bardzo wiele par ma problem z
      zajściem w ciażę. I jeszcze raz powtórzę - szkoda mi tych dzieci...
      • pani_bozia Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 11:34
        jak rozumiem ty uprawiałeś w życiu seks z mniej niz 3 kobietami? bo jeśli z 3 to
        całkiem możliwe, że masz dzieci z trzema różnymi kobietami przygłupie...
      • Gość: kurator sadowy Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.10, 11:49
        A mnie zastanawia ta pani kurator, ktorej ostatnie sprawozdanie z
        wizyty w rodzinie pochodzi z lutego ubieglego roku. Jezeli mataka
        miala ograniczona wladze rodzicielska i zwiazany z tym nadzor
        kuratora to byl on zobowiazany do conajmniej kwartalnych sprawozdan
        a w szczegolnie trudnych sytuacjach do co miesiecznych- mowi tu o
        sprawozdaniach a nie wizytach, ktore to powinny byc co najmniej raz
        w miesiacu.
        Ewidentne zaniedbanie obowiazkow!!!!
      • Gość: titta Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.botany.gu.se 22.01.10, 12:17
        Pomoc to nie tylko danie pieniadzy. Czesto to wsparcie w
        rozwiazywaniu roznych problemow (np. zrzucenie wegla, czy
        wypelnienie dokumentow). W tym przypadku to pewnie tez zwykle
        poswiecenie czasu, zeby kobieta mogla troche odpoczac.
        Zkad zawisc, ze kobieta miala samochod? Jesli ktos jest samotna
        matka albo ma ich wiecej/ na dziecko niepelnosprawne to pewnie ma
        chodzic boso, aby w oczy nie kulo?
      • Gość: teresa Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.lublin.enterpol.pl 22.01.10, 15:00
        to niech twoje wykształcone i pracujące znajome nie faszeruja się tabletkami
        antykoncepcyjnymi .Nie będzie problemu z zajściem w ciąże
      • Gość: gość Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: 80.54.202.* 22.01.10, 16:33
        Czemu patologia ? Ja się rozwiodłam , mając dzieci . Wyszłam ponownie za maż i
        urodziłam dziecko , niestety- mąż zmarł . Po wielu latach ułożyłam sobie życie ,
        tzn po raz 3 wyszłam za mąż i teraz jestem w ciąży - czy to znaczy że jestem
        patologią lub nienormalna ?
        Nie życzę sobie , aby mnie ktoś porównywał z tą panią , moje dzieci są zadbane i
        prawie dorosłe . Jej najzwyczajniej nie bardzo zależało na tym dziecku , inaczej
        by o nie walczyła.
    • haniku72 Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył osie... 22.01.10, 11:37
      Kobieta miała przewlekłą depresję. Nie radziła sobie z samą sobą i dziećmi.
      Zamiast pomocy otrzymywała "porady". Wszyscy są skorzy do oceny i krytyki. Gdy
      trzeba działać to nie ma komu. MOPS- nie, bo nie ma samochodu. Kuratorium i
      szkoła- nie, bo nie musi itd... Dziękujemy wam urzędnicy za to, że lubicie
      swoją pracę.
      Szkoda tylko, że umarło z głodu dziecko.
      • Gość: ewka Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.chello.pl 22.01.10, 11:42
        Dlatego tak ważne są badania prenatalne. Możliwość aborcji z powodów socjalnych. I możliwość eutanazji warzywa
        • Gość: titta Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.botany.gu.se 22.01.10, 12:18
          Dodam jeszcze eutanazje z powodu socjopati i braku wrazliwosci.
        • Gość: Niegłupi Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 12:32
          i mamy system, o którym marzył Hitler.
        • dott84 Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 12:32
          Gość portalu: ewka napisał(a):
          Dlatego tak ważne są badania prenatalne. Możliwość aborcji z powodów socjalnych.
          I możliwość eutanazji warzywa


          Dokładnie.
          Jeszcze bym dodała kastracje obojga rodziców w rodzinach skrajnie biednych i
          wielodzietnych.

          • titta Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os 22.01.10, 13:07
            ktos juz tego probowal.
      • Gość: titta Re: Bogatynia: Zmarł siedmiolatek, który ważył os IP: *.botany.gu.se 22.01.10, 12:03
        Szkoda ale chyba tak lepiej - dla niego. To dziecko nie widzialo i
        nie slyszalo. Mataka nie byla w stanie zapewnic mu tez bezgranicznej
        opieki jaka taki czlowiek potrzeboje zeby moc chociaz troche sie
        rozwijac.
    • janspruce [...] 22.01.10, 11:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ja Re: jak znam życie - to jej dzieci, jak i jej IP: 212.244.170.* 22.01.10, 12:34
        podobnych - patologicznych rodzin - będą na naszym i naszych dzieci utrzymaniu....
        Dalej - na moją emeryturę pracuję sama i to od lat - więc zamknij swój narząd
        mowy - bo mózg i tak ci się widocznie zresetował...
        Dalej - nie narzekam na ciężar wychowania swojego potomstwa, stać mnie na jego
        wykarmienie, wychowanie i edukację.
        A kogo nie stać - niech używa antykoncepcji.
        Nie ma przymusu by się kocić jak króliki, a potem wyciągać łapy po karmę od
        społeczeństwa.
        • Gość: Pracownik Re: jak znam życie - to jej dzieci, jak i jej IP: 195.200.212.* 22.01.10, 13:28
          Mieszkam w bogatyni i znam troche sprawe od innej strony.
          nasz OSP czy jak sie on tam zwie, to istne nieporozumienie.
          zasilki dla bezrobotnych i deputaty weglowe dostaja tylko alkoholicy, cpuny i reszta tego calego elementu.
          teraz mozna ladnie pier... przed dziennikarzami, ze jakis niby urzedas chcial pomoc rodzinie, czy ze ta pani nie wpuszczala tych nierobow do siebie do domu.
          a prawda jest taka, ze oni nawet nie ruszyli do tej kobiety swojej szacownej dupy. w koncu oni maja z czego zyc.

          nie bronie tej kobiety, ale wiem jaka jest sytuacja u mnie w miescie - tak nawiasem mowiac 2 lub 3 z najbogatszych gmin w tym pseudo-demoktaycznym a w istocie patologicznym kraju
        • olias Re: jak znam życie - to jej dzieci, jak i jej 22.01.10, 13:31
          trudno cię nazwać człowiekiem.
        • Gość: wykidajlo2 Re: jak znam życie - to jej dzieci, jak i jej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.10, 14:09
          Ciekawe, jak zaśpiewałabyś, gdyby co nie daj Boże się okazało, że Twoje dziecko
          choruje na zanik mięśni (choroba objawia się w wieku kilku lat, w wieku ok. 20
          kończy się śmiercią) i musisz zrezygnować z pracy, by się nim zająć.
      • Gość: Gość - IP: *.aster.pl 22.01.10, 13:18
        te dzieci nie będą pracować na nasze emerytury tylko będą klientami pomocy
        społecznej
        w takich rodzinach "wzorce" się niestety dziedziczy
        • olias Re: - 22.01.10, 13:33
          jeśli społeczeństwo nie zdaje egzaminu ze "wspólnoty" to społeczeństwo ma co
          chce. choć trzeba przyznać że społeczeństwo i tak lepsze od urzędników.
    • radza.0 7 dzieci z trzema Ojcami 22.01.10, 12:15
      7 dzieci z trzema Ojcami, nie mogła dojechać na rehabilitacje, nie olubiła
      formalności Czegoś to Państwu nie przypomina??? Teraz Pani Anna złoży pozew do
      Strasburga dostanie odszkodowanie a następnie zostanie ikona walki o "prawa
      kobiet". Szkoda dziecka i to bardzo i pozostałych również. Znam rodzinę która
      ma 5 dzieci i tez porażenie mózgowe u jednego a chłopak ma 25 lat i był przez
      lata rehabilitowany.
      • Gość: Lelum-Polelum Bezmyślne rozmnażanie IP: *.chello.pl 22.01.10, 12:57
        Ja mam dwoje zdrowych (odpukać) dzieci, które są, jak na swój wiek,
        bardzo samodzielne i nie uważam, żebym zasłużyła na to, żeby być
        matką aż dwójki, bo czasem mi się po prostu nie chce nimi zajmować,
        aż wstydzę się myśli-wspomnień, kiedy byłam panną, niemężatką i
        miałam mnóstwo wolnego czasu etc. A mam do pomocy babcię, męża i,
        niestety, dopiero po drugim dziecku zorientowałam się, jaki to jest
        obowiązek i ciągła troska. A dzieci były planowane, kilka lat
        małżeństwa wcześniej zaliczone, wykształcenie i praca też w normie,
        a ciężar obowiązków pozostaje ciężarem. Tym bardziej nie rozumiem
        ludzi, którzy mnożą się jak króliki na zasadzie "jakoś to będzie",
        słuchają bredzenia księży, że antykoncepcja jest grzechem, wchodzą w
        nieformalne związki, a potem pozostają w czarnej dupie z problemami,
        których nikt nie jest w stanie ogarnąć.
        • Gość: Maja Re: Bezmyślne rozmnażanie IP: *.217.146.194.generacja.pl 22.01.10, 14:51
          Lelum-Polelum - mamy już wystąpić o kanonizację Ciebie? Czy trochę jeszcze
          poczekać? A teraz poważnie - chyba jesteś jeszcze na tyle młoda, że szansa na
          "pozostanie w czarnej dupie z problemami,..." może się jeszcze pojawić. Nie
          życzę Ci tego, ale dla celów edukacyjnych chyba by Ci się przydało?
      • titta Re: 7 dzieci z trzema Ojcami 22.01.10, 13:12
        Wiesz, ja znam rodzine w ktorej dzieci jest 19 w tym dwoje
        niepelnosprawnych, rechabilitowanych. I czy o czyms to swiadczy? Sa
        ludzie, ktorzy zdobywaja profesury i ludzie, ktorzy sa przepychani z
        klasy do klasy.
    • drakaina Dziennikarska filantropia 22.01.10, 12:32
      Droga Gazeto,

      od jakiegoś czasu wszelkie takie "społeczne" newsy i reportaże pisane są z
      takim pseudohumanitarnym pochylaniem się nad "porządnymi, ale bezradnymi w
      obliczu życia ludźmi". To jest droga donikąd, ponieważ tego rodzaju życiowa
      niezaradność jest rodzajem społecznej choroby, nad którą nie należy się
      litować jak dziewiętnastowieczne filantropki, ale leczyć. A zadaniem
      dziennikarza jest rozpoznać problem i przedstawić go tak, żeby naprawdę
      dotrzeć do sedna problemów.

      Poruszające w tym i kilku innych przypadkach jest to, że w państwie, w którym
      nie wolno aborcji, antykoncepcja jest źle widziana, a in vitro grozi zakaz
      prawny, nikt nie robi nic, żeby dzieci, które nie mają szans zostać porządnie
      wychowane i wyżywione przez swoje matki, dostały inną szansę na godne życie.

      Poruszające jest również to, że kościół, który grzmi przeciw aborcji,
      antykoncepcji i in vitro, nie interesuje się losem takich dzieci, kiedy już
      się urodzą. Nie spieszy z pomocą niezaradnym matkom, skoro już zabrania im
      stosować środki antykoncepcyjne czyli jest winny ogromnej liczby niechcianych
      ciąż w Polsce.

      Najbardziej przerażające jest to w tych przypadkach, kiedy dochodzi do
      dzieciobójstwa noworodków przez zastraszone kobiety bądź zakatowania
      kilkulatków przez patologicznych opiekunów - ci sami księża i biskupi, którzy
      widzą morderstwo w pigułce poronnej, nie zauważają problemu dzieci zabijanych,
      zaniedbywanych, bitych, które nie mają szans na godne życie.

      Naprawdę, żałośliwe w tonie pisanie o biednej pani Ani, która w
      nieodpowiedzialny sposób zaszła kilka razy w ciążę, nie mając ani
      kwalifikacji, ani środków na wychowywanie siedmiorga dzieci, nijak nie pomoże
      ani tej kobiecie, ani też żadnej innej. Nie zmieni prawa w kwestii odbierania
      praw rodzicielskich ani adopcji, nie nauczy urzędników porządnego zajmowania
      się patologicznymi przypadkami, nie uratuje życia innym zaniedbywanym dzieciom.

      Jeśli dzieci mają zostawać przy takich rodzinach, potrzebny jest szeroko
      zakrojony program uczenia wychodzenia z niezaradności, a nie prezenty od
      gminy, na których brak użala się bohaterka (obiecałeś, a nie dałeś,
      urzędniku). A jeśli ktoś objęty takim programem nie poradzi sobie, to dzieciom
      póki malutkie lepiej zapewnić kochający dom, który ich potrzebuje - rodzin
      czekających na adopcję w Polsce dostatek.

      Poza tym akurat w tym konkretnym przypadku faktycznie razi podkreślanie, że
      kobieta "jeździ kilkuletnim ale zadbanym samochodem" w kontekście tego, że nie
      potrafi zadbać o siebie i dzieci.

      Nawiasem mówiąc, podanie takiego szczegółu jako elementu opisywanej biedy,
      patologii i niezaradności, jest trochę policzkiem dla setek nauczycieli,
      lekarzy i mnóstwa innych ludzi z wyższym albo jeszcze wyższym wykształceniem,
      których też nie stać na nic więcej, a wychowują porządnie dzieci, wiążą koniec
      z końcem i uczciwie pracują.
      • cherokee77 Re: Dziennikarska filantropia 22.01.10, 13:15
        O co chodzi z tym zadbanym autem ? jakby bylo niezadbane to dzieciak
        by przezyl?
        Boze jacy ludzie potrafia byc zawistni , starego grata takiej
        biednej rodzinie wypominac!
        • pani_bozia Re: Dziennikarska filantropia 22.01.10, 13:30
          jw

          ja życzę tym, ktorzy tak zazdroszczą tej kobiecie tego auta, żeby mieli 10 razy
          lepsze i dwójkę dzieci z porazeniem mózgowym;p

          zawistni, nienawistni, świętoszkowaci świętojebliwi faryzeusze, bylibyście
          zadowoleni, gdyby kobieta tlukła się komunikacją miejską prawda? wy jej
          kupiliscie to auto? pomoc społeczna się zrzuciła? nie, pewnie na samochód
          złożyła się cała rodzina, matka kobiety, babcia, moze któryś z ojców dzieci.
          Robiliście choćby przez tydzień zakupy, tylko spożywcze dla ośmioosobowej
          rodziny, korzystając z autobusów?
          obyście mieli okazję, a pieluchy dla swoich wegetujących, robiących pod siebie
          dzieci, żebyście nosili w zębach.
          • habibi888-pl Gdybyś znał drakainę... 22.01.10, 14:48
            ... z jej postów i blogu, to nie wypisywałbyś podobnych bzdur.
            Nie chodzi o posiadanie samochodu, ale o kontrasty określające w reportażu stan
            samochodu i dzieci.
            • pani_bozia Re: Gdybyś znał drakainę... 22.01.10, 14:51
              z reportażu wynika że stan szóstki dzieci jest w porządku, mają zapewniony wikt
              i dach nad głową, matka nie jest menelką, dba o dom i samochód i dzieci wiec
              ..... "daj se siana"
              • pani_bozia Re: Gdybyś znał drakainę... 22.01.10, 14:53
                a to, że dba o samochód to tylko dobrze o niej świadczy
                jest takie powiedzenie "biednego nie stać na tanie rzeczy"
                parafrazując, biednego nie stać na to, by nie dbał o to co ma
                jesteście załośni
                • habibi888-pl "jesteście żałośni"? 22.01.10, 16:01
                  A kim ty jesteś, by oceniać innych po wyrwanych z kontekstu zdaniach? Nie
                  potrafisz przeczytać ze zrozumieniem czyjegoś komentarza, ale czepiasz się jak
                  piany płotu.
                  SAM wychowuję DWÓJKĘ dzieci. Partnerek miałem w życiu więcej niż ta pani
                  partnerów, ale jakoś miałem czas na zabezpieczenie się i w związku z tym nie
                  żyję teraz z gromadą dzieci, na które mnie nie stać, korzystając z socjalu,
                  który zapewni im minimum egzystencji.
                • bubster Re: Gdybyś znał drakainę... 22.01.10, 16:08
                  Jeszcze lepiej by o niej świadczyło gdyby tym autem woziła dziecko
                  na rehabilitację.
                  A argument "jesteście żałośni" jest klasycznym argumentem
                  przytaczanym, gdy inni nie zgadzają się z JEDYNIE SŁUSZNYMI
                  poglądami.
        • bubster Re: Dziennikarska filantropia 22.01.10, 14:24
          Chodzi o kontrast "zadbane auto" i "niezadbane dziecko" oraz
          kontrast "biedna rodzina" i "kilkuletnie zadbane auto".
      • Gość: Antyfilantrop Filozofia "mi sie należy" IP: *.chello.pl 22.01.10, 13:20
        Nie jestem zbiorem cnót wszelkich ani też nie zarabiam powyżej
        średniej krajowej, a dzieci wychowuję w przeświadczeniu, że rodzice
        nie są bankomatem i nie zawsze mogą spełniać ich zachcianki, bo na
        niektóre rzeczy po prostu nie wszystkich stać. Kiedy dziecko od
        kołyski wie, jaka jest sytuacja finansowa rodziny, to łatwiej godzi
        się z różnymi decyzjami rodziców, nie tracąc przy tym poczucia
        bezpieczeństwa i nie czując ani urazy do matki czy ojca, ani
        poniżenia w związku z tym, że nie posiada najndroższej zabawki czy
        czegoś tam modnego, co ma akurat kolega ze szkoły, podwórka itp.
        Mamy trzy społeczne skrajności - ludzi, którzy rezygnują świadomie z
        rodzicielstwa, bo uważają, że nie stać ich na bycie matką czy ojcem
        na maksimum obrotów, następnie takich, co chcieli mieć dzieci,
        zrealizowali marzenia, ale potrafią zachować złoty środek,
        wychowując te dzieci mądrze i z rozwagą, oraz tacy, którzy dzieci
        całkowicie olewają, zrzucając ciężar ich utrzymania na otoczenie. W
        swoim życiu spotkałem się niejednokrotnie z postawą ludzi, którzy
        mając już dzieci, kombinowali, od kogo by wyrwać kolejne środki
        finanwsowe, pomijając tak banalne źródło, jak dochód z pracy, którą
        nadzwyczajniej gardzili. Nie przeszkadzało im to bynajmniej w
        rozmnażaniu i uszczęśliwianiu ojczyzny kolejnym obywatelem, na
        którego nie byli w stanie sami zarobić, a ich wymagania były większe
        niż przeciętnej rodziny z jednym dzieckiem, która wstydziłaby się
        kiedykolwiek wyciągnąć rękę do instytucji o wsparcie. Miałem więc
        sąsiadów, którzy żyli na wyższym poziomie finansowym i znacznie
        przyjemniej ode mnie, choć nie parali się żadną pracą i mieli dwa
        razy tyle dzieci, a dwa razy mniej zapału do roboty i rozumu, choć
        jakiś jego element czyli spryt potrafili i potrafią do dziś dobrze
        wykorzystać. Przy czym pasożytnictwo w Polsce jest wciąż uznawane za
        zaradność i tu tkwi problem.
Pełna wersja