Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ...

07.02.10, 20:52
Przecież nauczyciel pracuje 40 godzin tygodniowo, tak jest tutaj napisane.
Jak więc 19 czy 20 godzina może być za darmo ? Wchodzi wszak w te 40 godzin, z
które nauczyciel ma płacone.
Oj, ktoś tutaj kręci...i to są chyba nauczyciele.
    • Gość: LO Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 79.110.200.* 07.02.10, 21:10
      Mamy 40 godzin pensum z czego 18 dydaktycznych.
      W mojej pracy naprawdę przygotowanie ćwiczeń, sprawdzanie prac
      pisemnych, przygotowanie i sprawdzenie klasówek i sprawdzianów to
      masa pracy i czasu!
      Poza tym to 18 godzin to maksimum dla naszego głosu. Mimo,że na
      uczniów nie wrzeszczę, samo mówienie do 30 osób w wielkiej sali jest
      b.wyczerpujące dla gardła.
      Do tego konsultacje dla rodziców, konferencje, etc.
      Jeździmy też na wycieczki (ostatniej, pięciodniowej nie mogłm
      odespać przez tydzień...bo n-l jest na nich w pracy 24/24h i nikt go
      nie wyręczy).
      Chciałabym pracować te 40 godzinw szkole,żeby nikt nie mówił,że się
      obijam,ale niestety pracodawca każe nam pracować w domu - krzystać z
      prywatnych komputerów, prywatnych drukarek, prywatnych biurek etc.
      Szkoła nie zapewnia nam nawet szatni do zostawienia płaszczy ani
      możliwosci zjedzenia czegoś (jeden czajnik na 50 nauczycieli w
      pokoju nauczycielskim).
      Praca nauczyciela jest ciekawa i jednak cięzka. Szkoda,że większosc
      ludzi ma nas za obiboków:(
      • Gość: xx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 15:58
        Weź nie opowiadaj głupot, bo mi dupa ze śmiechu odpadnie.

        Dla każdego nauczyciela, który faktycznie pracuje 40h/tydz. pokażę Ci 3, którzy
        pracują 18h/tydz.
        • Gość: nauczyciel Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.cdma.centertel.pl 08.02.10, 16:29
          Chcialem dac sprostowanie oczywiscie ze pensum godzin dla
          nauczyciela wynosi 20 godzin, napisalem 40 sugerujac sie moja zona,
          a przed 40 mialem dac - nie pracujemy przeciez 40 godzin tygodniowo.
          przepraszam czytajacych forum.
          • myslacyszaryczlowiek1 Sfora debili 08.02.10, 18:22
            Wystarczy im pokazać jakąś grupę zawodową do bicia.
            Ile już tych przywilejów zlikwidowano, czy dzięki temu nam się polepszyło,
            obniżono składki czy podatki?
            Coraz bardziej okrajany program szkolnym, coraz mniejsze wymagania na
            maturze, a o poziomie studiów szkoda mówić, skoro utrzymują się na nich
            osobnicy którzy dawniej trafiali do szkół zawodowych.
            W rezultacie mamy debilne społeczeństwo, które nie potrafi samodzielnie
            myśleć i wysnuwać wniosków.
            Sterowana przez media sfora debili będzie ujadać na forach za 40h tygodniem
            pracy nauczyciela, bo wystarczy im pokazać, że nauczyciel ma tylko 18h zajęć
            lekcyjnych, ma wakacje, ferie. Debilowi z zazdrości mało żyłka w dup.e nie
            pęknie, chociaż w życiu nie próbował z głowy mówić z sensem przez parę
            godzin dziennie, i jeszcze tak, aby widzowie z zainteresowaniem go słuchali.
            Debil nie pomyśli, że to jest wbrew jego interesom. Że rezultatem będzie
            jeszcze bardziej debilne nowe pokolenie, że jeszcze bardziej debilne będą jego
            dzieci.
            Już w tej chwili odpada program trzeciej klasy liceum. W programie mają się
            znaleźć tylko przedmioty maturalne.
            • Gość: mg Re: Sfora debili IP: *.icpnet.pl 08.02.10, 18:33
              Pięknie powiedziane. Popieram w całej rozciągłości.Pozdrawiam.
              • Gość: gangster na forum dyskuska jest na złych torach IP: *.zb.lnet.pl 09.02.10, 01:14
                Dyskutowanie, czy pensum jest duże, czy małe, czy pieniądze są duże, czy małe
                nie ma w tym przypadku sensu. Specyfika każdego zawodu jest inna. Ja pracuje
                9-17...ale nie wiem, czy dzieci powinny siedzieć w szkole aż do 17. W ogóle bez
                sensu jest to, że stawka nauczycielska jest ustalana na forach internetowych
                przez społeczeństwo...czyli ludzi, którzy średnio znają temat od strony kuchni.
                A potem ministerstwa podłapują pomysły i dziwimy się wszyscy, że tak prowadzone
                negocjacje dają słabe efekty.

                Ja bym się zastanowił nad czym innym. Każdy nauczyciel, niezależnie od
                przedmiotu, kwalifikacji i nauczycielskiego talentu ma taką samą stawkę.
                Niektórzy pewnie sądzą, że nauczać każdy umie...ale widać po forum, że niektórzy
                mają ten talent większy, a inni mniejszy.

                Są nauczyciele deficytowi. Matematyka, fizyka, język angielski...Na ich
                przykładzie najlepiej widać, że coś jest nie tak. Widać, że jeśli ktoś ma
                umiejętności chodliwe na rynku pracy, to dużo mniej go jest w
                szkolnictwie...czyli stawki są za niskie. A nauczyciel Polskiego?

                Są ludzie, którzy mawiają, że humanistą zostaje ten, kto nie umie
                matematyki...ale to też nie znaczy, że trzeba akurat ich mieszać z błotem.

                Szkoła jest potrzebna. Wiedza w niej zdobyta staje się potencjałem
                społeczeństwa. Zawód nauczyciela jest więc istotny. O to chyba nie musimy się
                spierać? Jednak kwestia wynagradzania jest kompletnie zaniedbana. Nie wynika
                absolutnie z żadnych badań rynku, tylko z chwilowych potrzeb zbijania kapitału
                politycznego, albo widzimisię ministerstwa.

                Tak samo program szkolny. Czy jest dopasowany do potrzeb rynku? Czy właściwie
                rozwija pasje młodych ludzi? Tego chyba nikt nie wie. Nie słyszałem o szeroko
                zakrojonych badaniach ministerstwa na ten temat. Co oczywiście nie musi znaczyć,
                że takich nie ma. Może zwyczajnie nie są podawane do wiadomości publicznej, bo
                wolimy interesować się nauczycielskim pensum i pensją...

            • Gość: krasnalgrall Re: Sfora debili będzie ujadać na forach za 40h IP: *.lanet.net.pl 08.02.10, 18:44
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > Sterowana przez media sfora debili, będzie ujadać na forach

              tak masz racje i medialnych debili...
              • fleicher Re: Sfora debili będzie ujadać na forach za 40h 09.02.10, 08:56
                Dosyć głaskania tych pupilków PRL , w innych bogatych krajach
                nauczyciel pracuje po 25 -30 godzin tygodniowo a u nas jak mu się 20
                karze to jest lament, biedaki nieroby .
                • myslacyszaryczlowiek1 Re: Sfora debili będzie ujadać na forach za 40h 09.02.10, 10:58
                  Debil będzie toczył pianę na forum, bo nie rozumie, że nie da się mówić z głowy,
                  nie da się zrobić wykładu gdzie każdy gest, każda intonacja głosu powinna być
                  pod porządkowana podtrzymaniu zainteresowaniu słuchaczy przez 6h -7h. Dobry
                  nauczyciel jest jak aktor. Czy któryś z aktorów da radę grać jakiś monolog
                  przez 6h na scenie?
                  Debil pewnie nie widział na oczy dobrych nauczycieli. Polecam w takim razie
                  poobserwować Miodka, Bralczyka w TV, a potem się zastanowić czy można tak mówić
                  i gestykulować przez 6h dziennie.
                  Debilowi pewnie lekcje prowadzili chałturnicy czytający z kartki albo z
                  podręcznika, albo jeszcze gorsi co im nawet czytać się nie chciało i wyświetlali
                  z kliszy notatki za pomocą rzutnika. Debil nie ma pojęcia jakim pupilkiem się
                  było i jest i ile się zarabia mając goły etat nauczyciela.
                  • Gość: sss 6h x 5 dni =30h -> ściemniasz IP: 62.233.200.* 09.02.10, 15:18
                    pracy dydatktycznej 18h, 22h teoretycznie na przygotowania i prace
                    domową (klasówki i wypełnianie papierków). tyle że to fikcja, jeden
                    pracuje więcej inny mniej ale wszyscy nauczyciele się zasłaniają
                    tymi samymi "argumentami".
                    Podoba mi się głos w dyskusji by zróżnicowac stawki w zależności od
                    przedmiotu - te bardziej deficytowe dawałyby lepsze zarobki.
        • rikol Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:31
          Najlepiej zlikwidowac szkolnictwo w ogole. wtedy szkoly beda prywatne i bedzie
          tak jak dzis z przedszkolami. Rodzice beda sie bili o miejsca i zaplaca kazda
          sume. Darmowe uslugi demoralizuja i napedzaja roszczeniowosc. Watpie, zeby
          ciebie bylo stac na prywatne ksztalcenie dwojki dzieci przez 15 lat.
        • m.malone Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:45
          Gość portalu: xx napisał(a):

          > Weź nie opowiadaj głupot, bo mi dupa ze śmiechu odpadnie.


          Może odpadnie ci dupa, bo głowa pewnie już dawno odleciała

          A swoja drogą ciekawe kiedy wywalą tę durną babę, co "rządzi" tym ministerstwem
        • Gość: cichy Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 81.219.231.* 08.02.10, 18:02
          to idź do szkoły i popracuj zobaczymy czy tylko dupa Ci odpadnie
      • Gość: Maga Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 82.152.200.* 08.02.10, 16:16
        Przykre. Choć mój zawód to zupełnie inna branża to pozwolę sobie skomentować. Po
        raz kolejny w naszym kraju dopuszcza się pogwałcenia praw obywatelskich i
        zawodowych, zmuszając nauczycieli do darmowej pracy, i tak jak Pani pisze - czy
        jest jakaś rekompensata za czas poświęcony na pracę w domu, na korzystanie z
        domowego sprzętu - komputer, drukarka, papier itd ? Skoro zgadzają się na to
        dyrektorzy szkół, to nauczyciele są w ciężkim położeniu. Kiedy to się skończy.
        Płaca bez względu na wykonywany zawód, odpowiedzialność - zawsze taka sama.
        Tragiczny kraj. Nic dziwnego, że po otwarciu granic młodzi ludzie stąd wyjeżdzają.
        • zbig1113 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:39
          Jakiej darmowej? Nauczycieli oprócz "karty nauczyciela" obowiązuje
          kodeks pracy w którym jest mowa o 40 godzinnym tygodniu pracy.
          Zmieniła się jedynie kwalifikacja dwóch godzin.
          A przy okazji, nigdzie nie jest napisane że nauczyciel do lekcji
          musi się przygotowywać (czy sprawdzać klasówki) w domu. Niech to
          robi w swoim miejscu pracy na firmowym sprzęcie.
          • Gość: Renata Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 81.210.21.* 08.02.10, 16:46
            U mnie firmowy sprzęt to 1 komputer na 50 nauczycieli:):):) fajne
            • Gość: magdalens1 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 17:16
              a kto ci każe przygotowywać sprawdzian na komputerze kiedyś
              komputerów nie było i jakoś nauczyciele sobie radzili a poziom
              wykształcenia uczniów ocenia się jakoś dużo wyżej niż ten tworzony
              przez naszych współczesnych wykończonych nierobó nauczycieli
              • zbig1113 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:18
                Faktem jest, że nauczyciele sobie radzili bez komputerów. Faktem też
                jest, jak mówi Renata, spore niedoinwestowanie szkół. Natomiast
                niekoniecznie prawdą jest skala tego niedoinwestowania, bo w byle
                szkole wiejskiej (przeciętna szkoła w przeciętnej gminie), z której
                mam doświadczenia zawszebyło kilka kompów wolnych (np. w pracowniach
                przedmiotowych).
          • Gość: ticzer Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 195.114.161.* 08.02.10, 16:54
            jaki firmowy sprzęt? nawet kartki, na których uczniowie piszą testy kupuję za
            zebrane od nich pieniądze. Szkoła nie zapewnia nawet długopisu, który muszę
            kupić z własnej pensji. Mój "służbowy sprzęt" to: biurko, krzesło tablica i
            kreda. O całą resztę muszę martwić sam.
            • zbig1113 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:25
              Nie próbuj mi wmówić, że w szkole nie ma kilku komputerów (choćby w
              pracowni informatycznej - poza lekcjami chyba można z nich
              korzystać?). Co do kartek, czy uczniowie nie są w stanie sami
              przynieść kartek (jakieś zeszyty czy skoroszyty chyba mają?).
              • Gość: gość Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 77.223.211.* 09.02.10, 18:03
                W mojej szkole jest komputerów nawet kilkanaście, no i cóż z tego ,
                jeśli nauczycieli jest prawie setka?
          • black_halo Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:14
            Kazda szkola dzisiaj ma pracownie komputerowa a z powodu
            demograficznego nizu zajecia odbywaja sie max. do 14. Jedynym
            nauczycielem, ktory musi sie przygotoac do lekcji to moja kolezanka
            anglistka bo dyrektor jej szkoly zmienia podrecznik co roku nie
            zwazajac na protesty nauczycieli, rodzicow i uczniow. Reszta znanych
            mi nauczycieli posiada kajecik, ktory sobie przygotowala w trakcie
            pierwszego roku pracy i dzisiaj sobie zwyczajnie dyktuje notatki z
            tego zeszycika i tyle. Klasowki sa najwyzej co 1-1.5 miesiaca,
            kartowki tez nie az tak czesto, powyzej podstawoki nikt nie sprawdza
            zeszytow wiec gdzie jest te 40 godzin pracy? Wiekszosc normalnych
            ludzi ptracuje 40 godzin tygodniowo a robote musza nieraz brac do
            domu i jeszcze robic nadgodziny. Nie wspomne juz o tym, ze ja np.
            chetnie bym siedziala 18 godzin w pracy a reszte w domu przy wlasnym
            biurku gdzie przy okazji moglabym nastawic ziemniaki na obiad,
            wstawic pranie, w czasie drukowania setki stron moglabym wyskoczyc po
            zakupy a w miedzyaczsie mogmaby przyjsc do mnie na kawe kolezanka.
            • Gość: mj Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:21
              Nie mam siły tego czytać przecież. Ja wolałbym siedzieć w ciepłym biurze
              pracować i wysyłać maile przez dwie godziny potem kawa i 6 godzin na gg albo
              posurfować. Ludzie wszędzie są nieroby i pracownicy z powołaniem. Ale lepiej
              zgnoić i uogólniać...
            • Gość: jot Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.skierniewice.vectranet.pl 08.02.10, 18:19
              Nie wiesz o czym piszesz! Podstawa programowa zmienia się co parę
              lat albo i co roku. Podręczniki też. Nie da się uczyć tak samo przez
              więcej niż 3 lata.

              Nie wspomne juz o tym, ze ja np.
              > chetnie bym siedziala 18 godzin w pracy a reszte w domu przy
              wlasnym
              > biurku gdzie przy okazji moglabym nastawic ziemniaki na obiad,
              > wstawic pranie, w czasie drukowania setki stron moglabym wyskoczyc
              po
              > zakupy a w miedzyaczsie mogmaby przyjsc do mnie na kawe kolezanka.

              Zgadza się, jeśli weźmiesz pod uwagę, że za te wydrukowane 100 stron
              nikt by ci nie zwrócił ani grosza. Poza tym w dzień, kiedy masz
              akurat więcej zajęć, zebranie albo radę ped., nikt ci nie liczy czy
              już przekroczyłaś 8h - tylko robisz aż wszystko skończysz.
              I jeszcze coś: pomiedzy te 18h trzeba wliczyć okienka + zajęcia
              dodatkowe, zebrania, dni otwarte, kółka zainteresowań itd. W sumie
              spędza się w szkole więcej niż równo 18h.
            • Gość: Bogna Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 10.02.10, 20:56
              Jaka szkoda, że nie wybrała Pani tego zawodu, byłaby Pani stale wypoczęta i
              zadowolona z życia.
          • rikol Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:15
            Aktor za to pracuje 2 godziny dziennie (tak samo jak tancerz, pianista, i inni).
            nie licza sie proby, uczenie na pamiec tekstu. Dokladnie tak samo licza prace
            nauczycieli jakies polglowki, ktore z matematyka zawsze byly na bakier.
            • Gość: gość Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 77.223.211.* 09.02.10, 18:18
              A dlaczego nikt się nie bulwersuje, że rehabilitant w przychodni
              pracuje tylko 5 godzin dziennie? Nikt tego nie rozdmuchuje i nie
              robi problemu, a to przecież tylko 20 godz. "pensum". I oczywiście
              dorabiają drugi etat w innych przychodniach, szpitalach ,prywatnie
              itp. Nikomu to nie przeszkadza? Bo pewnie - jak kręgosłup
              na......a albo kolanko, to trzeba się leczyć, ratować, "smarować"
              lekarzom i rehabilitantom - a szkoła? Cóż? Same się dzieci nauczą, a
              tych nierobów-nauczycieli wszystkich wywalić. Szkoły zamknąć.
              Tylko skąd wezmą się potem rehabilitanci i lekarze?
          • bubster Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:16
            Firmowy sprzęt?
            Nauczyciele sami kserują pomoce dydatkyczne (np. ćwiczenia z
            nieobowiązkowej książki), klasówki itp.
          • Gość: cichy Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 81.219.231.* 08.02.10, 18:05
            najpierw pracodawca musiałby te warunki nauczycielowi zapewnić, a z tym 99% z
            nich będzie mieć i ma problem
      • kokomodo Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:17
        W szkołach pracują też inni pracownicy, którzy mają wyższe pensum:
        pedagog, psycholog itp- 20 godzin, wychowawca świetlicy - 26 godzin,
        bibliotekarz - 30 godzin.

        Oni też dostali dodatkowe godziny...
        • dominikjandomin Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:36
          kokomodo napisała:

          > W szkołach pracują też inni pracownicy, którzy mają wyższe pensum:
          > pedagog, psycholog itp- 20 godzin, wychowawca świetlicy - 26 godzin,
          > bibliotekarz - 30 godzin.
          >
          > Oni też dostali dodatkowe godziny...

          Świetliczanka czy bibliotekarka: do lekcji się nie przygotowywuje, sprawdzianów
          nie sprawdza... i takie niskie pensum? To co one robią?

          A wakacje 2 miesiące w najlepszym sezonie...
          • Gość: papaja Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.54.175.169.tvksmp.pl 08.02.10, 16:48
            "A wakacje 2 miesiące w najlepszym sezonie..."
            taaa, najlepszy ze wszystkiego jest ten super sezon na wakacje... akurat wszystkie promocyjne oferty sie kończą wtedy kiedy zaczynają sie wakacje :)
            • dominikjandomin Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:50
              Ciepło i wolne wtedy, kiedy i własne dzieci mają wolne, można wyjechać całą
              rodziną. Ja patrzę na wartości rodzinne a nie na "promocyjne oferty". W wielu
              zawodach to marzenie - mieć urlop w lato. I nigdzie z rodziną się nie wyjedzie,
              bo rodzice nie mają wolnego latem, a dzieci poza latem...
          • Gość: aa Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.spray.net.pl 08.02.10, 17:02
            Widzisz zanim sie wypowiesz zastanów sie czy sie znasz na tym o czym
            chcesz mówic. Jestem nauczycielem bibliotekarzem. Moje pensum to 30
            godzin + od przyszłego roku 2. Prowadzę lekcje i się do nich
            przygotowuję. Przygotowuję też rózne imprezy, szukam sponsorów bo
            budżet nie przewiduje konieczności zakupu ksiązek do biblioteki,
            czytam ksiązki z literatury dziecięcej i młodziezowej żeby móc
            doradzic uczniowi. To wszysto nie dzieje sie w trakcie 30 godzin w
            szkole bo wtedy pracuję z czytelnikiem i prowadzę księgozbiór.
            • dominikjandomin Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 09.02.10, 21:46
              Gość portalu: aa napisał(a):

              > Widzisz zanim sie wypowiesz zastanów sie czy sie znasz na tym o czym
              > chcesz mówic. Jestem nauczycielem bibliotekarzem. Moje pensum to 30
              > godzin + od przyszłego roku 2. Prowadzę lekcje i się do nich
              > przygotowuję.

              Jakie lekcje? Z tego co wiem, bibliotekoznawstwa w szkołach nie uczą.

              > czytam ksiązki z literatury dziecięcej i młodziezowej żeby móc
              > doradzic uczniowi.

              Chyba jako jedyna...

              Choć ja czytam je dla przyjemności. Musze sobie wpisać to w godziny robocze :)

              >To wszysto nie dzieje sie w trakcie 30 godzin w
              > szkole bo wtedy pracuję z czytelnikiem i prowadzę księgozbiór.

              Tak, tak, 30h non-stop, zwłaszcza w czasie lekcji...
          • Gość: balferka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.icpnet.pl 08.02.10, 19:02
            etat świetlicy to 26 godzin plus 1 h z KN o 16 w świetlicy masz 100
            dzieciaków - powiem tak M A S A K R A

            etat biblioteki to 30h - w tym laska codziennie chodzi na zastępstwa
            i prowadzi normalne lekcje - bo tak taniej
            • dominikjandomin Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 09.02.10, 21:48
              Gość portalu: balferka napisał(a):

              > etat świetlicy to 26 godzin plus 1 h z KN o 16 w świetlicy masz 100
              > dzieciaków - powiem tak M A S A K R A

              Nie wiem, wg jakich przepisów jest 100 dzieciakó na 1 belfra...

              > etat biblioteki to 30h - w tym laska codziennie chodzi na zastępstwa
              > i prowadzi normalne lekcje - bo tak taniej

              To powiedz, że ją własny dyrektor okrada. Systemowo ma luksus. Generalnie jako
              bibliotekarka nie powinna niczego uczyć.
          • Gość: bibliotekarka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 195.117.146.* 10.02.10, 17:38
            Co robię? Piję kawę przez 7 godzin i czytam książki. Zadowolona?
            Boszzzz najgorzej jak ignoranci wypowiadają się o czymś o czym nie mają
            zielonego pojęcia.
        • Gość: IWA Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:35
          jako pedagog we Wrocławiu mam pensum 24 + 1.Od września + 2.Dwa miesiące wakacji?!Nie zdarzyło mi się jeszcze mieć 2-ch m-cy wakacji! Rekrutacja do liceum trwa do ok.15 lipca a od ok.20 sierpnia zaczynają się rady pedagogiczne.Tylko o tym jakoś nikt nie pisze...
      • Gość: 50-tka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:05
        Chcę (od wielu lat) pracować W SZKOLE 8 godzin dziennie.Zrobić wszystko co do
        mnie nalezy .Nie oczekuję nawet pomocy w zorganizowaniu swojego stanowiska
        pracy,zwyczajnie zabiorę książki,których i tak używam od wielu lat, z mojej
        prywatnej biblioteczki i przeniosę je do klasy.Nie potrzebuję szkolnego
        komputera ,mam swój.I niech się wreszcie skończy to "wycieranie gęby" moim
        zawodem .W zamian oczekuję ,że nikt nie będzie mnie niepokoił podczas wolnych
        dni,zwoływał na kolejne durne teoretyczne szkolenie na temat.....,ustalał za
        mnie ile mam pracować (za darmo)i wygadywał ,ze przecież płaci mi się z "naszych
        podatków ".Ja też je płacę.Pracuję z dziećmi 30 lat.Jest mi bardzo przykro ,gdy
        czytam ,że jestem nierobem ,leniem......Dziś jestem już pewna .Nie wybrałabym
        drugi raz tego pięknego zawodu.
        • Gość: xx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 17:32
          Tak długo nie pracowałaś, że już zapomniałaś co oznacza to słowo.
      • Gość: magdalens1 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 17:10
        No tak napewno w tygodniu poświęcasz 22 godziny na sprawdzanie
        sprawdzianów bo robisz je dla 15 uczniów codziennie codziennie też
        przygotowujesz nowy program lekcji i nigdy nie stosujesz tego który
        już przerabiałaś wcześniej. Napewno też nauczyciele WF , prac
        technicznych muzyki i plastyki sprawdzają sprawdziany w domu i w
        domu korzystają z laptopa biurka papieru itp. Ja pracuje 10 godzin
        dziennie i w domu kolejnych 2 i nie płaczę nie mam też 2 miesięcy
        wakaji ani ferii i nie chleje na umór na wycieczkach klasowych tak
        ciężkich dla głowy i wątroby nauczyciela.
        • ankanka3 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:43
          Jasne... bo nauczyciele plastyki, muzyki, techniki, wf to już w
          ogóle zwyczajne nieroby według Ciebie.
          Tak się składa, że jestem nauczycielem muzyki i rzeczywiscie nie
          sprawdzam sprawdzianów. Za to piszę opracowania utworów na zespoły
          instrumentalne, opracowuję akompaniamenty, przesłuchuję literaturę
          muzyczną, aby wybrać przykłady dla uczniów, przygotowuję ćwiczenia,
          tworzę układy ruchowe do muzyki, piszę piosenki, wymyślam oprawę
          muzyczną do szkolnych uroczystości, ćwiczę na instrumencie, itp,
          itd. Ale przecież pracuję "tylko 18 godzin dziennie". Jak nie masz o
          czymś bladego pojęcia to się nie wypowiadaj, bo żal czytać.
          • ankanka3 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:43
            * "18 godzin tygodniowo" oczywiście
          • Gość: magdalens1 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 17:52
            To dziwne moje dziecko na muzyce widziało trójkąt, tamburyno i
            cymbałki czasem coś zaśpiewa ale głównie siedzi i coś maluje więc to
            co ponoć robisz czyli co tydzień piszę opracowania utworów na
            zespoły
            > instrumentalne, opracowuję akompaniamenty, przesłuchuję literaturę
            > muzyczną, aby wybrać przykłady dla uczniów, przygotowuję
            ćwiczenia,
            > tworzę układy ruchowe do muzyki, piszę piosenki, wymyślam oprawę
            > muzyczną do szkolnych uroczystości, ćwiczę na instrumencie,
            to bardzo ciekawe,twoi uczniowie muszą być bardzo dokształceni
            muzycznie znając tak bogatą literaturę muzyczną, ćwicząc ruchowo i
            ucząc się tylu nowych akompaniamentów. Bo uwierzę.
            • Gość: paragon Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 89.230.84.* 08.02.10, 18:50
              ty sama jesteś "cymbałki". Nie jestem muzykiem, ale takiego instrumentu raczej
              nie ma.
              • Gość: magdalens1 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 19:54
                tak właśnie mi dziecko mówi "cymbałki" tak mu nauczyciel wyłożył
                przedmiot "Wychowanie Muzyczne"

                To właśnie ten nauczyciel który tak mocno i rzetelnie przygotowuje
                się do swoich zajęć.

                Czy kiepska szkoła? Nie wiem jedna z lepszych w moim mieście. Nie
                słyszałam też żeby w innych szkołach ten przedmiot był wykładany
                inaczej o ile odwalanie tej pracy można nazwać wykładaniem.

            • Gość: kupącizgębyjedzie Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:55
              widocznie wybrałeś/aś swojemu dziecku marna szkołę...
        • Gość: na-lka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.lanet.net.pl 08.02.10, 17:44
          a może sama przeprowadzisz wywiad - dzień otwarty w szkole,
          potowarzyszysz nauczycielom, wszystkim, również wuefistom (ciekawe
          jak długo wytrzymasz w hałaśliwej sali gimnastycznej), pojedziesz
          jako opiekun na wycieczkę a potem, ewentualnie zabierzesz głos
          wyrokujący.
          Widzisz, jeśli przebywającemu pod opieką uczniowi wydarzy się
          krzywda, bo nauczyciel nie dopełnił spoczywającego na nim obowiązku
          opieki wkracza prokurator, żaden nauczyciel nie chce wylądować w
          więzieniu, bo banda pomysłowych dzieciaków wpadła na
          grenialny "pomysł', np. spróbowania smaku alkoholowego rarytasu :)
          • Gość: magdalens1 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 18:05
            pracodawca również bierze odpowiedzialność za swoich pracowników w
            czasie ich pracy i na miejscu ich pracy a zapewniam ci że doprośli
            ludzie wykształceni własnie przez tych super nierobów mają jeszcze
            lepszą wyobraźnie i spowodować dużo więcej szkód nie tylko w sprzęci
            i towarze ale na własnym ciele za co pracodawca odpowiada i potem
            całe życie płaci. Okrzyczeć się na hali pracowników też można a
            stres niewspółmierny bo odpowidasz za ludzi i zazwyczaj całe ich
            rodziny bo są jedynymi żywicielami rodzin.
            • Gość: herman witt Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.83.230.25.230.debacom.pl.e-zabrze.pl 08.02.10, 18:42
              ku...a, ale bełkot
        • asioka2 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:54
          Gość portalu: magdalens1 napisał(a):

          > No tak napewno w tygodniu poświęcasz 22 godziny na sprawdzanie
          > sprawdzianów bo robisz je dla 15 uczniów codziennie codziennie też
          > przygotowujesz nowy program lekcji i nigdy nie stosujesz tego który
          > już przerabiałaś wcześniej. Napewno też nauczyciele WF , prac
          > technicznych muzyki i plastyki sprawdzają sprawdziany w domu i w
          > domu korzystają z laptopa biurka papieru itp. Ja pracuje 10 godzin
          > dziennie i w domu kolejnych 2 i nie płaczę nie mam też 2 miesięcy
          > wakaji ani ferii i nie chleje na umór na wycieczkach klasowych tak
          > ciężkich dla głowy i wątroby nauczyciela.

          Pisząc te bzdury powinnaś puknąc się w głowę, bo obrażasz innych. Jest jednak
          jedno mądre przysłowie: Każdy sądzi po sobie! Jeżeli nie doczytałaś co tu piszą
          nauczyciele i inni, to nie chodzi tu o użalanie ale o pokazanie realiów naszego
          szkolnictwa. Postawa Twoja i Tobie podobnych stopniowo doprowadzać będzie do
          tego, że nauczyciele uczciwi i z prawdziwego zdarzenie zaczną odchodzić za szkół
          a uczyć będą osoby bardziej odporne i mające wszystko gdzieś. Jakie to będzie
          miało skutki dla nas wszystkich chyba łatwo można sobie wyobrazić....
      • Gość: rodzic do LO Nauczyciele pracują ponad swoje siły!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:39
        Wierzę Ci bo trafiła nam się najgłupsza minister jaka była w historii
        Polskiego szkolnictwa, to co ta baba wymyśla woła o pomstę do nieba, ale
        jak widać ona jest takim matematykiem z Bozej łaski, a szkody jaki czyni w
        Polskiej szkole przez wiele lat będa się odbikać nie tylko naszym dzieciom
        ale i nam rodzicom!. Ponoć jestesmy w Europie i UE a zarobki jak w Rosji
        mizerne i upokarzajace, nauczyciele zacznijcie starjkowac i się cenić, bo
        wasze zycie jest narazóne przez ministerstwo i chamskich niewychowanych
        uczniów którym wszystko wolno!!. Jeśłi nie zrobicie kroku napórzód w
        swojej obronie to ten babochłop was zaszczuje!!
        • Gość: OZI Re: Nauczyciele pracują ponad swoje siły!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 09:57
          Rozumiem zdenerwowanie nauczycieli, dokłada im się coś "namacalnego"
          (coś co można sprawdzić teoretycznie czy jest faktycznie przy pracy-
          dodatkową 1 czy od września 2 godziny lekcyjne. Nauczyciele też
          muszą zrozumieć "ŚWIAT WOKÓŁ NICH". Czasami w rozmowach z moimi
          znajomymi, którzy są nauczycielami dają do zrozumienia, że nie widzą
          nic poza czubiem własnego nosa. Mieszkam w środowisku wiejskim.
          Słuchając nauczycieli o zarobkach, zawsze słyszę o wynagrodzeniu
          (płaconym z "góry" -relikt starych czasów, które otrzymują za
          tzw. "pensum". Nigdy nie słyszę o drugich poborach, za dodatkowe
          nadwymiarowe godziny-uważam, że opłacanych słusznie bo za dodatkową
          pracę. Ale policzmy (może pomogą matematycy). Jeśli przy pensum 18
          godz., tygodniowy wymiar czasu pracy nauczyciela wynosi 40 godz.
          (przygotowanie się do lekcji, sprawdzanie klasówek) to ile wynosi
          tygodniowy wymiar czasu pracy gdy nauczyciel ma dodatkowo 17 godz.
          lekcyjnych (oczywiście słusznie dodatkowo wynagradzanych)? Jeśli
          spytacie nauczyciela to usłyszcie, że i tak musi się przygotować się
          do lekcji i sprawdzić "klasówki". Ale skoro ma płacę za 35 godz.
          lekcyjnych to jak gdyby ma zapłacone za 40,0 + 37,8 =77,8 godz.
          (obliczony wymiar tygodniowy). To absurd, że nauczyciele których
          znam wezmą się w tylu godzinach do pracy-w większości "oleją" to. W
          moim środowisku (wiejskim), według mnie płace nauczyciela sa
          naprawdę ciekawe. Ale nauczycielom oczywiście jest za mało. W
          rozmowach szacują, że za "pensum" powinni w sferze wynagradzania
          mieć na poziomie płac miejscowego dyrektora Banku Spółdzielczego czy
          też wójta gminy. A uważam, że w moim środowisku są najlepiej
          wynagradzaną grupą zawodową. I jeśli chodzi o tytuł o pracy ponad
          siły, muszę stwierdzić, że na prawie setkę nauczycieli (moje
          środowisko, znajomi z innych miejscowości a także z rodziny)
          naprawdę kilku może powiedzieć o pracy ponad siły. Ponieważ są
          zapaleńcy i takim należałoby solidnie wynagradzać za ich trud. Ale
          niestety u Nas są wynagradzani wszyscy niestety jednakowo. Znając
          dyrekcje kilku szkół myślę, że wynagradzanie wg uznania "szefa"
          szkoły też niz by nie dały- solidne gratyfikacje dostawaliby "jego"
          ludzie.
      • Gość: gość Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:56
        jako doradca klienta muszę co najmniej 40 godzin tygodniowo używać mojego głosu
        bez przerw no 15 min na śniadanie. I jakoś nie mogę z tego tytułu
        zastrajkować.Nie mam wolnych ferii, wakacji i okresów przedświątecznych a pensja
        1200 na rękę. A jak się niepodobna to wynocha!!!
        • Gość: mg Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.icpnet.pl 08.02.10, 18:24
          Ciekawe czy studiowales 5 lat by miec ten zawod. Nie sadze.
        • Gość: jot Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.skierniewice.vectranet.pl 08.02.10, 18:27
          To może sobie poszukaj lepszej pracy, bo ta faktycznie jest kiepska!

          Zawsze znajdzie sie ktoś, kto ma gorszą pracę ale czy to znaczy, że
          mamy równać w dół?!
        • Gość: bi Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 19:28
          to chodź do szkoły uczyc
        • eeela Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 09.02.10, 01:36
          > jako doradca klienta muszę co najmniej 40 godzin tygodniowo używać mojego głosu
          > bez przerw no 15 min na śniadanie. I jakoś nie mogę z tego tytułu
          > zastrajkować

          Jakże doskonale udowadniasz, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz.
          Mówienie do jednego klienta a mówienie do dużej grupy - nawet założywszy, że
          jest to grupa anielsko grzecznej młodziezy - to sa dwie zupełnie rózne sprawy.
          Jak chcesz, żeby słyszało cię 30 osób, używasz co najmniej trzy razy
          mocniejszego głosu niż w normalnej konwersacji. Spróbuj tak po kilka godzin
          dziennie i zobaczymy. Ja pracuję obecnie w muzeum i jak mi się trafia grupa
          20-30 osób, po godzinie mam zdarte gardło, a moja matka robi to od 30 lat po
          kilka godzin dziennie, i mam okazję widzieć, jakie to przynosi efekty.

    • Gość: LO Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 79.110.200.* 07.02.10, 21:13
      Mamy 18 godzin pracy z uczniami i 22godziny na inne zajęcia (ja
      akurat uczciwie przepracowuję 22, bo mam 130 uczniów piszących sporo
      prac pisemnych i ćwiczeń z arkuszem maturalnym), więc 2 dodatkowe z
      uczniami są za darmo.
      • Gość: Grzegorz Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 07.02.10, 21:55
        Baju baju baj :-))
        Już to widzę jak nauczyciel poświęca 22 godziny w tygodniu w domu na sprawdzanie
        prac i przygotowywanie się do zajęć.
        Może młody nauczyciel który pierwszy raz ma zajęcia z danego przedmiotu to się
        przygotowuje ale potem przez następne X lat korzysta z tych samych raz
        przygotowanych notatek.
        Ja pracuje jako inżynier w prywatnej firmie i tez nieraz siedzę po godzinach (po
        8 a nie po 3,5)i czasem zabieram pracę do domu bo muszę w terminie jakiś projekt
        dokończyć. Mam TYLKO 26 dni urlopu normalnie (8 godzin) pracuję 1 września, w
        dzień wiosny, dzień nauczyciela i wszystkie inne dni kiedy w szkole są tzw
        "skrócone lekcje", nie mam prawa do wcześniejszej emerytury ani ZADNYCH INNYCH
        PRZYWILEJÓW i NIE NARZEKAM więc jeśli pani nauczycielce/panu nauczycielowi taka
        krzywda to zapraszam do zmiany pracy z ciepłej państwowej posadki na prywatną
        firmę !!!
        • Gość: rocky Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.02.10, 22:38
          ...no i właśnie, że narzekasz...
          W życiu bym Cię nie przyjął do pracy bo wiem na pewno, że z 8 godzin dziennie to
          na efektywną pracę przeznaczasz może połowę.
          Gdybyś był uczciwym pracownikiem to wyrobiłbyś się z pracą w 8 godzin a nie
          zabierał ją do domu.
          Leniu po politechnice nauczony do cwaniactwa i kombinowania.
          Obyś w życiu na mnie nie trafił bo pokazałbym Ci co to jest prawdziwa praca.
          • Gość: showman może nie obrażaj ludzi, łajzo IP: 78.8.136.* 07.02.10, 23:51
            nie wiem, co robisz człowiecze prosty, ale jeśli zdołasz pojąć to swoim ciasnym
            rozumkiem, to śpieszę wyjaśnić, że są prace które mogą zająć nieco więcej czasu
            niż 8 godzin spędzonych na d...e w biurze. Jeśli ktoś nie zdążył zrobić czegoś
            przez te 8 godzin, to być może tego czegoś było za dużo, co jest obecnie normą w
            wielu firmach i nie znaczy to automatycznie, że ktoś jest leniem i cwaniakiem. I
            nie kreuj się na giganta biznesu, pracodawco od siedmiu boleści, tylko popracuj
            nad kulturą.
            • Gość: kupącizgębyjedzie Re: może nie obrażaj ludzi, łajzo IP: *.chello.pl 08.02.10, 19:07
              No właśnie cwaniacku... sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, jeśli tobie praca
              zostaje po godzinach to co ma powiedzieć zwykły nauczyciel. Ty swoja prace
              wykonujesz w ciągu 8h + dodatkowe godziny poświęcone w domu. Nauczyciel nie ma
              takiej możliwości, na lekcjach prowadzi zajęcia a w domu sprawdza kartkówki,
              klasów i referaty. Więc zastanów się w jakim czasie sprawdzę stronę A4 ok 180
              uczniu, z czego duży procent ma problemy z napisaniem czegokolwiek poprawnie bo
              żaden nie przygotowuje się do zajęć i cały czas siedzą i piszą na komputerach.
              Rozczytaj te bazgroły... a weź tego nie zrób i postaw pałę to przyleci oburzona
              mama i zrobi awanturę że jej biedne dzieciątko zostało skrzywdzone przez bee
              nauczyciela
          • Gość: burro "Pracodawca" od siedmiu boleści nt IP: 85.222.116.* 08.02.10, 16:57
        • Gość: mąż nauczycielki Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 00:43
          Jeżeli tak żle byc inż.i zazdrość obywatela inżyniera zżera to może by tak do szkoły?Wszędzie dobrze,gdzie nas nie ma.Przyjmij inż.do wiadomości: mam żonę nauczycielkę polskiego,teoretycznie mam,praktycznie nie mam z powodów które wymieniłeś.Więcej nie chce mi się pisać.
          • jimmyjazz ale to nie zazdrość 08.02.10, 16:13
            Gość portalu: mąż nauczycielki napisał(a):

            > Jeżeli tak żle byc inż.i zazdrość obywatela inżyniera zżera to
            > może by tak do szkoły

            Tylko tak już jest, że nauczyciele otrzymuja pensję z naszych
            podatków. I jak się już komuś płaci to nie widzę w tym nic złego aby
            wymagać stosownej pracy.

            Jak zwracam uwagę panu kładącemu mi kafelki w łazience że coś robi
            nie tak jak chcę, to nie wyobrażam sobie uwagi z jego strony w
            stylu "to się pan zatrudnij jako kafelkarz to zobaczymy".
            • Gość: Piotr Lekceważenie nauczycieli IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 08.02.10, 17:02
              Lekceważenie nauczycieli szybko obróci się przeciw społeczeństwu. Na szczęście nie mam wiele wspólnego z tym zawodem (pracuję na wyższej uczelni), i nigdy nie chciałbym zamienić się z nauczycielami pracującymi w szkole podstawowej i gimnazjum. Po pierwsze - zarabiają niewiele (w miarę sensownie zarabiają jedynie mianowani - z dużym stażem; ale jak takiego się zwolni, to nikt nie chce go przyjąć do pracy w innej szkole, bo... trzeba mu więcej zapłacić), po drugie - pomiata nimi cały MEN, po trzecie - wakacje mają tylko w okresie wakacji (na tańszą wycieczkę np. w marcu nie pojadą), po czwarte - muszą użerać się z rozwydrzoną dzieciarnią/młodzieżą, po piąte: muszą pracować w domu, po szóste: co rusz dyrekcje szkół organizują im dodatkowe "zajęcia", za które nikt im nie zapłaci (rada pedagogiczna, tzw. okienka w planie, wycieczki, zastępstwa po godzinach). Proszę pamiętać, że kiepski kafelkarz może jedynie schrzanić układanie glazury. Kiepski i sfrustrowany nauczyciel zaś puszcza w świat stado zdurniałych i niedouczonych młodych ludzi - przyszłych beznadziejnych "kafelkarzy". Idiota - będzie naśmiewał się z nauczycieli i im źle życzył. Mądry - szanując nauczycieli - będzie przyczyniał się do wzrostu dobrobytu w naszym kraju. Ja za to wolę wyższą uczelnię: dobrą pensję, urlopy na żądanie, szacunek społeczny, kontakt z, w miarę rozgarniętą i "przesianą", młodzieżą. Pozdrawiam Nauczycieli.
              • Gość: Piotr Re: Lekceważenie nauczycieli IP: *.171.32.2.static.crowley.pl 08.02.10, 17:15
                Pozdrawiam nauczycieli i życzę tego samego - tego nie dopisałem...
              • Gość: 50-tka Re: Lekceważenie nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:16
                Dziękuje
              • Gość: xx Re: Lekceważenie nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 17:42
                Po pierwsze - zarabiają dokładnie tyle ile zarabiają. Dokładnie wiedzieli
                ile będą zarabiać oraz w każdej chwili mogą się zwolnić. Co więcej, licząc ilość
                godzin do płacy wcale mało nie zarabiają.

                po drugie - wzruszyła mnie Twoja historia.

                po trzecie - tu muszę się zgodzić, 2 miesiące wakacji lipiec/sierpień,
                wolne od 24.12 do 3.01 oraz ferie zimowe to zdecydowanie bez sensu. Dużo lepiej
                było mieć dwa tygodnie tak, gdzie zgodzi się pracodawca oraz resztę na
                "załatwianie spraw".

                po czwarte - to fakt. Ale chyba każdy nauczyciel dokładnie wiedział w co
                się pakuje. To tak jakby szambo-nurek się dziwił, że w pracy śmierdzi.

                po piąte - po prostu koszmar. Zapytaj może kogoś czy wolałbym pracować
                40h w biurze czy też może 20h w biurze i 20h w domu. Zapewniam Cię, zdania będą
                co najmniej podzielone.

                po szóste - czyli standard. Co jest w tym nadzwyczajnego?

                Nauczyciele są po prostu przez lata zmanierowanie chorymi przywilejami i obecnie
                jest poza ich wyobraźnią co to znaczy praca. Ja im źle nie życzę. Ja bym po
                prostu chciał, aby pracowali 40h/tydz tak jak normalni ludzie. Natomiast ich
                narzekanie odbieram jak chamstwo i bezczelność.
                • Gość: do xx Lekceważenie nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:31
                  Debilu kto cie splodzil, ze takie farmazony nie prawdy piszesz!!, nie
                  obrazaj nauczycieli cieniasie tylko idz do tego zawodu a po roku pogadamy,
                  wiec nie pisz glupot i nie prawdy!!
                  • Gość: xx Re: Lekceważenie nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 19:02
                    Obecnie ten zawód przyciąga głównie nieudaczników po wyższej szkole przerzucania
                    gnoju w zadupiu górnym oraz bardzo wąską grupę pasjonatów. Następnie kiszą się
                    oni w swoim zgorzknieniu.

                    Reasumując, nie wybieram się do was.
                    • Gość: kupącizgębyjedzie Re: Lekceważenie nauczycieli IP: *.chello.pl 08.02.10, 19:14
                      a szkoda... bo jeśli uważasz ze nauczyciele w większości to nieudacznicy z
                      zerową wiedzą to mam nadzieje ze twoje dzieci będą uczone przez takie osoby...
                      zostanę dupowłazami chlejącymi wódę pod sklepem z sprodyczną możliwością
                      zatrudnienia się przy przerzucaniu gnojownika na polu buraków. Pozdrawiam
                      • Gość: sss i pokazał poziom "nauczyciel" IP: 62.233.200.* 09.02.10, 16:51
                        jak taki poziom reperentujecie to marnie widze poziom uczniów po
                        waszej "pracy".
                    • Gość: wykładowca Re: Lekceważenie nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 18:47
                      Ale Twoje dzieci prędzej czy później będą musiały się wybrać... Więc może zrobić
                      coś, żeby przyciągnąć do tego zawodu najlepszych? Może przestać krytykować, a
                      spróbować zrozumieć? Nie wiem, dlaczego tak wiele osób nie widzi tej prostej
                      zależności - od poziomu nauczania (a więc wiedzy i pasji nauczyciela) zależy
                      edukacja naszego społeczeństwa. Doceńmy pracę nauczycieli, a jak nie potrafimy,
                      to przynajmniej przestańmy z taką nienawiścią obrażać.
                  • Gość: sss poprzedni post - typowy nauczyciel IP: 62.233.200.* 09.02.10, 16:53
                    jak chcecie zobaczyć poziom przeciętnego nauczyciela przeczytajcie
                    poprzedni post.
              • flamengista już się obróciło 09.02.10, 08:51
                ale społeczeństwo o tym nie wie.

                Wiedzą za to wykładowcy na uczelniach, bo do nas trafia młodzież po szkołach. I
                wyniki wieloletnich zaniedbań są widoczne jak na dłoni.

                BTW: Jeszcze 5-6 lat temu szło to rocznikami - lepszy/gorszy, na przemian.
                Ostatnio: co rok, to rocznik słabszy. Odsetek wybitnych taki sam (10-15%),
                natomiast przeciętny student 1 roku...
                • jimmyjazz Re: już się obróciło 09.02.10, 15:09
                  flamengista napisał:

                  > Wiedzą za to wykładowcy na uczelniach, bo do nas trafia młodzież
                  > po szkołach. I wyniki wieloletnich zaniedbań są widoczne jak na
                  > dłoni.
                  >
                  > BTW: Jeszcze 5-6 lat temu szło to rocznikami - lepszy/gorszy, na
                  > przemian.
                  > Ostatnio: co rok, to rocznik słabszy. Odsetek wybitnych taki sam
                  > (10-15%),
                  > natomiast przeciętny student 1 roku...

                  To chyba logiczne - jak studiuje więcej osób niż 20 lat temu to
                  oczywiste że średni poziom studenta się obniża. To ma niewiele
                  współnego z poziomem nauczania ale ze statystyką - ot rozkład
                  normalny, zwany też rozkładem Gaussa. Nic w tym dziwnego.

                  Przed wojną maturzysta tez więcej wiedział niż dzisiejszy
                  maturzysta - ale do matury podchodziło dużo mniej osób. Tak było na
                  całym świecie.
            • Gość: cichy ludzie czemu Wy tak narzekacie trzeba było zostać IP: 81.219.231.* 08.02.10, 18:20
              nauczycielem, mielibyście te wasze sławne 18 h tygodniowo pracy, 2 miesiące letnich wakacji, ferie zimowe, wolne między świętami, w ogóle mielibyście miód w życiu. Tylko nie chciałbym potem słyszeć od Was narzekań jak Wam to źle.
        • Gość: mmmmm Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 11:11
          I vice versa - zapraszamy do zawodu nauczyciel, na rok tylko, a w szczególności na zakończenie roku, gyd trzeba organizować wycieczki, potem wystawiać oceny, wyliczać średnie, wypisywać świadectwa, a potem jeszcze siedzieć na radach pedagogicznych, na które trzeba pisać masę sprawozdań. Poza tym czasy skóconych lekcji już dawno się skończyły, no może w dzień nauczyciela są skrócone, ale trzeba też przygotować apel na ten dzień, a nikt się tym nie zajmie, tylko nauczyciele (oczywiście nie ujmując dzieciakom, które to grają główne role w tym dniu!). A co do notatek, niestety ale teraz non stop zmieniają się plany, programy, podstawy i praktycznie co rok lub 2 lata trzeba się od nowa do wszystkiego przygotowywać.
          Miłej pracy życzę.
        • Gość: gfuyf Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.02.10, 11:45
          Tak, tylko jako inżynier w prywatnej firmie zarabia Pan, 2 lub 3 razy więcej i nikt Panu nie narzuca 'darmowych' godzin, nie odpowiada Pan za zdrowie i bezpieczeństwo dzieci, nie jest Pan narażony na wyzwiska, typu 'k....s....j...' i innych które coraz częściej padają z ust uczniów w stronę nauczycieli, nie musi Pan rozmawiać z rodzicami, którzy często traktują nas jak psychologów i przelewają swoje własne problemy osobiste na nas oczekując od nas jeszcze rozwiązania ich sytuacji.
          P.S. też nie mamy prawa do wcześniejszej emerytury, a rząd chce jeszcze przedłużyć nam okres pracy.
        • Gość: LO Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 79.110.200.* 08.02.10, 13:35
          Ty nie widzisz...to nie "baju baj"...mam 130 uczniów.
          Każdy (nie tylko klasy maturalne) pracuje z arkuszem maturalnym,
          żeby ćwiczyć pisanie wypracowań.
          Jedno takie wypracowanie sprawdzam 20 minut (z tzw. kluczem,
          oznaczaniem punktów, obliczeniami i uwagami).
          A oprócz tego są normalne klasówki, kartkówki, konsultacje,
          zebrania, rady etc.
          Chętnie bym ro robiła w szkole,żeby nikt mi nie mówił,że ściemniam.
          Niestety w szkole nie mam miejsca nawet żeby schować buty, nie
          mówiąc o biurkuz komputerem, drukarce etc.
        • zdzisiek66 Jak mały Jasio wyobraża sobie pracę nauczyciela :) 08.02.10, 16:04
          > Już to widzę jak nauczyciel poświęca 22 godziny w tygodniu w domu na sprawdzanie prac i przygotowywanie się do zajęć
          Na pewno nie. Jest jeszcze gigantyczna biurokracja. Plany, sprawozdania, programy naprawcze, sprawozdania z realizacji planów i programów, wpisywanie danych ręcznie do papierowego dziennika, przepisywanie tego samego drugi raz na kompie. Gromadzenie stosu papierów do awansu zawodowego. Itp. rozrywki.

          > Może młody nauczyciel który pierwszy raz ma zajęcia z danego przedmiotu to się przygotowuje ale potem przez następne X lat korzysta z tych samych raz przygotowanych notatek>

          No to jak w każdej pracy. Przecież Ty także, rozpoczynając pracę, zrobiłeś jeden projekt, a teraz tylko kopiuj/wklej :)

          jeśli pani nauczycielce/panu nauczycielowi taka krzywda to zapraszam do zmiany pracy z ciepłej państwowej posadki na prywatną firmę
          No i drugą stronę, nikt Ci nie broni rozpocząć kariery nauczycielskiej :) Chociaż muszę Ci powiedzieć: że pracuję w wielkiej korporacji i lekko nie jest. Ale nauczycielem nie zostałbym nawet, gdyby mi zapłacili dwa razy tyle, niż mam teraz.
        • Gość: nauczycie Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:10
          Proszę zamień się ze mną. Ty dostaniesz moją pensję a ja twoją i
          twoje przywileje. Urlop kiedy chcesz. nie tylko w ferie i wakacje kiedy
          najdrożej. Ja jak chcę w innym terminie to muszę brać bezpłatny. Pogadaj
          kilka godzin dziennie do dzieci , które wszystko mają w d... bo tatuś
          i tak da kasę na co bedą chciały , więc po co się uczyć. Nie wolno
          od dzieci wymagać bo rodzice napiszą skrge do kuratorium , że
          nauczyciel próbuje je czegoś nauczyć itd , itp. Powodzenia na moim
          stanowisku.
        • dariusz550 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:14
          Inżynierku idź na państwową posadę i nie użalaj się jak Ci ciężko u
          "prywaciarza". To nie n-ciele marudzą tylko zakichana Hall robi społeczeństwu
          wodę z mózgu. Ta kobiecina nie ma pojęcia o zarządzaniu resortem://
        • az.mail Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:27
          Przy wypracowaniach typu maturalnego poświęcam przynajmniej 15 minut
          na każdą pracę- w zależności od charakteru pisma ucznia, stylu
          wypowiedzi itp. Mam w tej chwili 4 klasy po 35 do 37 uczniów każda.
          Wystarczy, że co tydzień w jednej klasie zrobię takie wypracowanie,
          a dla pozostałych w tym czasie będę przygotowywała jedynie bieżące
          zajęcia. Rachunek jest prosty.
        • Gość: glość Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chem.uni.wroc.pl 08.02.10, 16:39
          Niech wszyscy nauczyciele zmianią zawód, a ty ucz cudze dzieciaki.
          Miłego.
          • josef_miejski Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:01
            Gość portalu: glość napisał(a):

            > Niech wszyscy nauczyciele zmianią zawód, a ty ucz cudze dzieciaki.
            > Miłego.

            Jak to "cudze"? Wietnamskie dzieci czy ekwadorskie uczysz?
            "Cudze dzieci" ucza wylacznie polscy nauczyciele (pseudonauczyciele).
            W zadnym kraju na swiecie zaden nauczyciel nie powie "ucze cudze dzieci". To
            polski syndrom.
            Nadzoruje prace systemów osiatowych w ok. 140 krajach z ramienia ONZ.
            We wszystkich tych krajach (oprócz polski) nauczyciele mówia z duma: uczymy
            NASZE dzieci. Równiez w tych krajach, gdzie nuuczyciele pracuja za darmo.
            • three-gun-max Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:22
              Jakie tam wasze, moje dzieci są moje a nie wasze, towarzyszu
        • Gość: Były nauczyciel Z pamiętnika byłego nauczyciela :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:16
          > więc jeśli pani nauczycielce/panu nauczycielowi taka
          > krzywda to zapraszam do zmiany pracy z ciepłej państwowej posadki na prywatną
          > firmę !!!

          Rzuciłam szkołę dla prywatnej firmy - najlepsza decyzja w życiu:
          Nauczyciel: - pierwszy rok pracy 817 zł, drugi i trzeci 1238 zł
          - wymiar godzin - próbowałam to kiedyś policzyć, ale się nie dało. Nie miałam czasu za nic - na życie towarzyskie, na hobby, za to miałąm zajęty prawie każdy weekend. I poczucie zmarnowanego czasu, kiedy siedziałam w szkole na 6 okienkach, przy stoliku metr na metr, zawalonym papierami, nie dało się pracować.

          Prywatna firma (publishing): - prawie 2,800 zł :)w pierwszym roku.
          - WOLNY CZAS (jako nauczyciel nie miałam pojęcia co to!) po przyściu do domu. Oczywiście, czasem trzeba pracować do późna, ale w domu mam wolną głowę.
          - URLOP NA ŻĄDANIE - nie trzeba żebrać u łaskawego dyrektowa, żeby zwolnił na pogrzeb ukochanje kuzynki
          - POCZUCIE SUKCSU - jako nauczyciel ciągle słyszałam, jak to się mam wspaniale, ile czasu wolnego, że nieroby etc. Powoli zaczynałam czuć czuć się winna, że w ogóle dostaję pieniądze. Czułam się przepracowana, niedoceniana, sfrustrowana i nieszczęśliwa.

          Chyba jednak najfajniejsze jest to, że nie muszę się już martwić, za co kupić buty, pójść do dentysty. Ani kombinować, jak zrobić tani obiad, nie objadając mamy.

          NAUCZYCIELE, NIE DAJCIE ROBIĆ Z SIEBIE NIEWOLNIKÓW! WARTO SZUKAĆ NOWYCH WYJŚĆ. INACZEJ DO KONCA ŻYCIA BĘDZIECIE POGARDZANYMI PRZEZ RZĄD I OBYWATELI NIEWOLNIKAMI.



        • Gość: jm Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.unitymediagroup.de 08.02.10, 17:23
          Nie ma sprawy, przejde do firmy prywatnej, podobnie jak wiekszosc moich znajomych ze studiow (germanistyka daje wiele mozliwosci), a Pan i wszyscy inni, ktorzy krytykuja nauczycieli jako nierobow, niech sie zastanowia, kto bedzie wtedy uczyc ich dzieci? Niedlugo skonczymy tak jak Niemcy, tam juz brakuje tysiecy nauczycieli, poniewaz "uciekli" do firm prywatnych. Czy tego chcemy dla Polski?
          • three-gun-max Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:25
            Ojej, jestem gotów uwierzyć że robisz to charytatywnie :-D Są 2 możliwości: 1 - lubisz to co robisz 2 - jesteś nauczycielką bo gdzie indziej się nie nadajesz
        • Gość: mj Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:26
          Twoje 26 dni to 5 tygodni panie "Inżynierze" a nam ustawowo przysługuje 6 -
          proszę poczytać Kartę Nauczyciela. Nie ja ją tworzyłem. Ach... na maszyny na
          produkcji to ma Pan słuchawki tłumiące hałas a na zgraję 30 dzieciaków...
          hmmm... Powodzenia. No i odpowiadasz za 30 wyrostków - 30 żyć. niepełnoletnich i
          szalonych. to nie to co zdyscyplinowani pracownicy produkcyjni wśród których 1
          na 20 popija czasami. Nie jestem nauczycielem ale w firmie prywatnej w której
          pracuję za większą odpowiedzialność są większe pieniądze.
        • Gość: A.A. Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.euro-net.pl 08.02.10, 20:51
          Nauczycie w tych 40 godzinach ma również się dokształcać. Mam
          skończone studia podyplowe ( 2 kierunki) i mnóstwo różnych szkoleń i
          kursów( popołudniowe i soboty). Swoje godziny poza pesum
          odpracowałam już chyba do emerytury, bo moje pesum tygodniowe to 30
          godzin).
    • animation_life A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dziennie 07.02.10, 23:22
      Codziennie na 8 godzin do pracy, jak mają 3 lekcje to reszta czasu na
      sprawdzanie zeszytów, kartkówek i szykowanie nowych tematów. po 8 godzinach do
      domu. dobry dyrektor szybko by ustawił grafik i wszyscy byliby zadowoleni...
      • Gość: ana Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 78.8.136.* 08.02.10, 01:28
        Jestem nauczycielem. Jestem za 8 godzinami pracy. Wtedy może
        ministrowie, dyrektorzy, i rodzice coś by zrozumieli. Po zajęciach
        dydaktycznych proszę o zorganizowanie i wskazanie stanowiska pracy
        wyposażonego w komputer z dostępem go internetu,w odpwiednią
        literaturę potrzebną mi do przygotowania się do lekcji,
        papier,drukarkę z tuszem, kserokopiarkę itp.Jak dotąd za
        te "dobrodziejstwa", prąd itp.płacę ze własnej kieszeni.Do komputera
        szkolnego b.trudno się dopchać, ksero czynne 1 godz., nie ma
        papieru, nie ma długopisów, nie ma tuszu, nie ma bieżącej literatury
        ( jestem nauczycielem przedmiotów zawodowych), nie ma gdzie usiąść,
        nie ma mowy o spokojnym kątku, gdzie można byłoby popracować,
        masa "okienek" itd.itp.Ludzie nie znają realiów. Władza serwuje
        kolejne pomysły bo bierze za każdy, nawet najgłupszy, pieniądze.
        Dzieci są królikami doświadczalnymi a nauczyciele chłopcami do bicia.
        • czterdziestyiczwarty Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 02:41
          Gość portalu: ana napisał(a):

          > Jestem nauczycielem. Jestem za 8 godzinami pracy. Wtedy może
          > ministrowie, dyrektorzy, i rodzice coś by zrozumieli. Po zajęciach
          > dydaktycznych proszę o zorganizowanie i wskazanie stanowiska pracy
          > wyposażonego w komputer z dostępem go internetu,w odpwiednią
          > literaturę potrzebną mi do przygotowania się do lekcji,
          > papier,drukarkę z tuszem, kserokopiarkę itp.Jak dotąd za
          > te "dobrodziejstwa", prąd itp.płacę ze własnej kieszeni.Do komputera
          > szkolnego b.trudno się dopchać, ksero czynne 1 godz., nie ma
          > papieru, nie ma długopisów, nie ma tuszu, nie ma bieżącej literatury
          > ( jestem nauczycielem przedmiotów zawodowych), nie ma gdzie usiąść,
          > nie ma mowy o spokojnym kątku, gdzie można byłoby popracować,
          > masa "okienek" itd.itp.Ludzie nie znają realiów. Władza serwuje
          > kolejne pomysły bo bierze za każdy, nawet najgłupszy, pieniądze.
          > Dzieci są królikami doświadczalnymi a nauczyciele chłopcami do bicia.
          A ja Ci wierze. Tak jest wlasnie zorganizowane panstwo polskie. Prowizorka i
          chaotyczne improwizowanie gdy wszystko sie wali.Obiecuja wysokie podwyzki ,daja
          niskie ale udaja wobec spoleczenstwa ,ze dali to co obiecali , i obwiniaja za
          wszystko nauczycieli. I tak samo rozgrywaja to z innymi grupami zawodowymi.
          • cezbak Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 16:15
            No i na dodatek "genialne" pomysły p. Hall. Ją bym przede wszystkim zaprosił do
            pracy na 3 lata jako wychowawczynię w gimnazjum. Niech poprowadzi jeden rocznik
            a potem nadal tryska swoimi pomysłami. Jestem mężem nauczycielki i wiem, jak
            bzdurne jet pisanie o korzystaniu bez przerwy z tych samych notatek. Muszę
            jednak samokrytycznie przyznać, że gdybym słuchał tylko opinii internautów i
            kolejnych przedstawicieli ministerstwa to kto wie jakie bym miał poglądy. To
            trzeba poznać z autopsji.
        • Gość: ona Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.22.rev.vline.pl 08.02.10, 16:15
          Zgadzam się z przedmówcą, poproszę o wkłady do długopisów, jestem polonistą i
          długopis starcza mi na tydzień, proszę też o papier do ksero, tusz, zwrot za
          telefony do rodziców.
          Każdy weekend zajęty na sprawdzanie wypracowań, dziennik wirtualny, dziennik
          papierowy - coraz więcej dokumentów, sprawozdań, coraz mniej czasu dla ucznia.
        • Gość: mąż-nauczycielki 8 godz. ale: w porządnie wyposażonej szkole! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:18
          Gość portalu: ana napisał(a):

          > Po zajęciach
          > dydaktycznych proszę o zorganizowanie i wskazanie stanowiska pracy
          > wyposażonego w (...)

          Podpisuję się rękami i nogami!
          Moja żona stwierdziła, że w gimnazjum, w którym uczyła historii i wos-u, w
          bibliotece nie było nawet połowy książek, z których korzysta w domu
          przygotowując się do lekcji, zwłaszcza historii; (i nie wmówicie mi ani żadnemu
          nauczycielowi, że do porządnego przygotowania lekcji belfrowi wystarczy
          podręcznik dla danej klasy).
          • Gość: Irek emeryci i złom na pracowniach IP: 79.110.195.* 22.02.10, 22:47
            A co można powiedzieć o szkołach o profilach zawodowych (technikach,
            zawodówkach)? W pracowniach panują czasy prehistoryczne.
            Polikwidowano we Wrocławiu technika, zniszczono całą bazę
            dydaktyczną, a po reaktywacji techników urząd miasta nie znalazł
            pieniędzy na nową. W wydziale edukacji zawodowców brak, często
            takimi szkołami też nie kierują zawodowcy, tylko jacyś histerycy,
            poloniści albo inne dziadostwo. Mój syn chodzi do takiego technikum.
            Jaki z niego kiedyś będzie fachowiec, jeżeli uczy się go na takim
            starym sprzęcie? Często jest tak, że w ogóle nie ma na pracowniach
            jakiegokolwiek sprzętu (nauka na sucho!). Na dodatek pozatrudniali
            pełno wypalonych zawodowo emerytów, którzy nie nadążają za
            teraźniejszością. A mówi się, że nauczyciele będą zwalniani. Czy
            ktoś z władz oświatowych próbował zrobić jakieś rozeznanie pod
            względem wyposażenia dydaktycznego szkół zawodowych i zatrudnienia w
            takich szkołach? Mam wrażenie, że nikt nad tym nie panuje.
        • josef_miejski Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 17:11
          Gość portalu: ana napisał(a):

          > Jestem nauczycielem. Jestem za 8 godzinami pracy. Wtedy może
          > ministrowie, dyrektorzy, i rodzice coś by zrozumieli. Po zajęciach
          > dydaktycznych proszę o zorganizowanie i wskazanie stanowiska pracy
          > wyposażonego w komputer z dostępem go internetu,w odpwiednią
          > literaturę potrzebną mi do przygotowania się do lekcji,
          > papier,drukarkę z tuszem, kserokopiarkę itp.Jak dotąd za
          > te "dobrodziejstwa", prąd itp.płacę ze własnej kieszeni.Do komputera
          > szkolnego b.trudno się dopchać, ksero czynne 1 godz., nie ma
          > papieru, nie ma długopisów, nie ma tuszu, nie ma bieżącej literatury
          > ( jestem nauczycielem przedmiotów zawodowych), nie ma gdzie usiąść,
          > nie ma mowy o spokojnym kątku, gdzie można byłoby popracować,
          > masa "okienek" itd.itp.Ludzie nie znają realiów. Władza serwuje
          > kolejne pomysły bo bierze za każdy, nawet najgłupszy, pieniądze.
          > Dzieci są królikami doświadczalnymi a nauczyciele chłopcami do bicia.
          To dlaczego tego nie zmienicie?
          Nic wam sie nie chce, nawet o swoje prawa walczyc.
          a to dlatego, ze od 70 lat jestescie najglupsza grupa zawodowa.
          Dziewczynki, które do niczego sie nie nadaja, ida "za nauczycielki".
          Na durnych pseudostudiach naucza sie opieprzania, nic nie robienia.
          Potem próbuja wojowac z uczniami i rodzicami, bo maja "wladze", tak im sie
          zdaje. A durne sa, tak jak byly na starcie.
          To jest powód patologii polskiego szkolnictwa.
          • rikol Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 17:31
            Nauczyciele, oprocz lekarzy, prawnikow czy inzynierow, sa najlepiej wyksztalcona
            grupa zawodowa. Do wykonywania zawodu musza miec skonczone studia. W
            przeciwienstwie do poslow, ministrow i innych urzednikow, ktorzy za marne
            umiejetnosci zarabiaja krocie.
            • three-gun-max Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 18:30
              Nie porównuj studiów medycznych, prawniczych czy inżynierskich z pseudostudiami nauczycielskimi
              • Gość: nauczycielka Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 19:23
                Żałosny jesteś. Pewnie w szkole sobie nie radziłeś biedaku i teraz swoje żale
                wylewasz na forum. buhahaha Ciekawe jakie to też "cudowne" (zaznaczam nie
                pseudo)studia Ty skończyłeś i jak To Ty jesteś oceniany w oczach innych ...hahahaha
          • Gość: kola Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:47
            O rany, josef miejski, czy ty naprawdę nadzorujesz pracę systemów
            oświatowych z ramienia ONZ? Czy ty w związku z tym musisz na co dzień
            zadawać się z ludźmi, którymi tak z całego serca pogardzasz? Bo jeśli
            tak, to twoja robota też musi być dla ciebie męczarnią. To musi być
            równie frustrujące, jak praca nauczyciela. Mówisz, że wszędzie na
            świecie nauczyciele lepsi od polskich? Miejmy nadzieję, że ktoś w
            ministerstwie odkryje, jak wielkie masz doświadczenie i jak bardzo
            mógłbyś się przydać przy reformowaniu polskiej oświaty.
            • three-gun-max Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 18:29
              Józek ma racje. Zaobserwowałem to samo. Z mojego rocznika wszystkie najgłupsze, niedowartościowane dziewczyny zostały nauczycielkami :-)
              • Gość: Leccinum Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 18:53
                three-gun-max napisał:

                > Józek ma racje. Zaobserwowałem to samo. Z mojego rocznika wszystkie najgłupsze
                > , niedowartościowane dziewczyny zostały nauczycielkami :-)

                Obrażasz je bo nie podobała im się twoja pryszczata twarz i tłuste włosy i żadna
                nie chciała się z tobą umówić?
                • three-gun-max Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 09.02.10, 08:54
                  Na brak powodzenia nie narzekałem :-) Ale ich to nikt nawet kijem nie chciał tknąć.
            • Gość: nauczycielka Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 19:28
              Faktycznie. może zostanie ministrem oświaty...buhahahaha
          • Gość: ana1 Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 78.8.136.* 08.02.10, 20:25
            Ten kreten co tak ubliża nauczycielkom zapomina, że wśród
            nauczycieli są inzynierowie, ekonomiści, prawnicy, matematycy,
            statystycy itd., którzy kiedyś zrobili błąd rozpoczynjąc pracę w
            szkole ale to nie znaczy, że uczą elektroniki sprzed 30 lat, nie
            opowiadają o podatkach z epoki lodowcowej itd. Kształcą się, robią
            studia podyplomowe, drugie fakultety i są świetnymi fachowcami. Ale
            kretyn kretynem. I to jest dowód na to, jak ciężką pracą jest
            nauczanie i wychowanie bo przypadków beznadziejnych, jak widać, jest
            dużo.
      • czterdziestyiczwarty Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 01:36
        animation_life napisała:

        > Codziennie na 8 godzin do pracy, jak mają 3 lekcje to reszta czasu na
        > sprawdzanie zeszytów, kartkówek i szykowanie nowych tematów. po 8 godzinach do
        > domu. dobry dyrektor szybko by ustawił grafik i wszyscy byliby zadowoleni...
        A moze sprobujesz popracowac jako nauczyciel ...no chocby przez dwa lata tak aby
        sobie uczciwie wyrobic wlasne zdanie ?
        Jaki problem - skoro to taka lekka i latwa praca. I wakacji mialbys duzo.
      • Gość: Po prostu:ja Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 80.50.232.* 08.02.10, 09:31
        Popieram
      • Gość: belfer Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.10, 09:50
        to byłoby idealne!Byłbym dostępny TYLKO w tych godzinach,tylko wtedy
        rady zebrania,przygotowanie do zajęć,sprawdzanie prac.A po 8h
        pieprznąłybm wszystko i do domu.A tak jestem do dyspozycji w ramach
        40 h/tyg,1x w miesiącu dyro funduje nam maraton:
        zaczynam lekcje od 7.30 ,trwają do 14.35,14.40 rada ped,średnio do
        16.50,od 17 zebrania i konsultacje.do oporu.ostatnią wywiadówkę z
        podaniem ocen na 1 sem zakończyłem o 21!!!!
        i nie pieprzcie o obijaniu się i nadgodzinach!
        • q-ku "A po 8h pieprznąłybm wszystko" 08.02.10, 15:13
          teraz "pieprzasz" po 5-6 godzinach;-)

          jeszcze się zastanów;)
        • josef_miejski Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 17:18
          Gość portalu: belfer napisał(a):
          > rady zebrania,przygotowanie do zajęć,sprawdzanie prac.A po 8h
          > pieprznąłybm wszystko i do domu.A tak jestem do dyspozycji w ramach
          > 40 h/tyg,1x w miesiącu dyro funduje nam maraton:
          > zaczynam lekcje od 7.30 ,trwają do 14.35,14.40 rada ped,średnio do
          > 16.50,od 17 zebrania i konsultacje.do oporu.ostatnią wywiadówkę z
          > podaniem ocen na 1 sem zakończyłem o 21!!!!
          > i nie pieprzcie o obijaniu się i nadgodzinach!

          O to, to, to!
          Polska nauczycielka: "dyro funduje", "pieprznalby wszystko", "nie pieprzcie",...
          I dziwne, ze takim obiektom nie chcemy placic, a nasze dzieci pluja im w twarz?
          90% nauczycieli nadawyloby sie co najwyzej do pracy chroninej, pod nadzorem. To
          naprawde pólglówki. W 95% damskie upierdliwe pólglówki.
          • Gość: jm Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.unitymediagroup.de 08.02.10, 17:39
            Czytam juz drugi Pana komentarz i nie moge oprzec sie wrazeniu, ze ma Pan
            gleboka niechec w stosunku do kobiet, zwlaszcza w roli nauczycielki. Moze
            rozsadnie byloby udac sie z tym do lekarza?
          • asioka2 Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 19:07
            josef_miejski napisał:

            > Gość portalu: belfer napisał(a):
            > > rady zebrania,przygotowanie do zajęć,sprawdzanie prac.A po 8h
            > > pieprznąłybm wszystko i do domu.A tak jestem do dyspozycji w ramach
            > > 40 h/tyg,1x w miesiącu dyro funduje nam maraton:
            > > zaczynam lekcje od 7.30 ,trwają do 14.35,14.40 rada ped,średnio do
            > > 16.50,od 17 zebrania i konsultacje.do oporu.ostatnią wywiadówkę z
            > > podaniem ocen na 1 sem zakończyłem o 21!!!!
            > > i nie pieprzcie o obijaniu się i nadgodzinach!
            >
            > O to, to, to!
            > Polska nauczycielka: "dyro funduje", "pieprznalby wszystko", "nie pieprzcie",..
            > .
            > I dziwne, ze takim obiektom nie chcemy placic, a nasze dzieci pluja im w twarz?
            > 90% nauczycieli nadawyloby sie co najwyzej do pracy chroninej, pod nadzorem. To
            > naprawde pólglówki. W 95% damskie upierdliwe pólglówki.

            Półgłówkiem jesteś TY, albo.........miałeś trudne dzieciństwo i stąd ta
            nienawiść. Szczerze współczuję!
        • three-gun-max Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 18:31
          I co dzień masz te rady pedagogiczne i zebrania?
      • Gość: WK Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.02.10, 10:03
        To by wymagało przygotowania w szkołach dodatkowych miejsc pracy poza klasą i
        pokojem nauczycielskim. Na ile znam realia szkół to dla wszystkich nauczycieli
        nie ma nawet biurek gdzie przez 8 mogliby efektywnie godzin pracować (czyli
        czytać, sprawdzać pisemne prace, pisać konspekty zajęć, itd.). Organizacja
        szkoły zakłada, że nauczyciel pracuje także w domu. Może się mylę, Panie i
        Panowie Nauczyciele(ki)?
        • rikol Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 16:14
          A kogo to obchodzi? Chocby szkolna sekretarka ma swoj gabinet, nikt jej nie kaze
          placic za papier, tusz, dlugopisy. Sprzataczka tez nie przychodzi do pracy ze
          swoim mopem i szmata, choc to tanio przeciez. Szkola im to zapewnia. Nauczyciele
          placa za przybory i ksiazki sami. W takiej sytuacji rodzice nie powinni
          narzekac, ze na lekcjach nie uzywa sie jakichs ciekawych pomocy - czemu
          nauczyciel za swoje prywatne pieniadze ma to kupowac? Czy moze rodzice sie
          zrzuca na jakies pomoce, dla swoich dzieci?
        • Gość: cef Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 78.8.136.* 08.02.10, 20:45
          Jaka organizacja pracy? Dążeniem władz oświatowych jest jak
          najwięcej godz. w szkole a reszta oczywiście, też jak najdłużej, w
          domu. A moj komputer to publiczny jest? Internet kto mi opłaca?
          Prąd w prezencie dostaję? Ksero, drukarka, folie do rzutnków itd.
          lista jest długa. Czy ktoś się kiedyś zastanawiał ile dopłacamy do
          tego interesu. To jest farsa. Co robi robotnik w fabryce gdy nie ma
          materiału do produkcji? Kupuje sobie sam i zabiera do domu żeby
          wykonać zadanie? Nauczyciele są karani za to, że nie jeżdżą do
          Warszawki. A szkoda, bo jakby się porę opon zapaliło, parę k..w
          rzuciło to może poskutkowałoby. Jesteśmy oszukiwani, okłamywani,
          manipulowani przez lata. Mam nadzieję, że dużo młodych ludzi czyta
          głosy w tej dyskusji i nie powieli naszych błędów. Jak najdalej od
          tego zawodu.
      • Gość: demilia Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.lastmilebroadband.ie 08.02.10, 15:51
        ...ciekawe gdzie? w pokoju nauczycielskim w ścisku, przyjednym komputerze? a może na korytarzy bo wszystkie sale zajęte?....
      • Gość: znający realia Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 85.222.87.* 08.02.10, 16:20
        Człowieku, o czym ty mówisz? Praca nauczyciela to pańszczyzna! Zarobki są
        zastraszająco małe. Jeśli nauczyciel chce zarobić coś więcej, to musi szukać
        pracy w drugiej szkole. To tylko pogarsza jakość nauczania , a ty chcesz by
        nauczyciele spędzali po 8 godzin dziennie w szkole? Chyba że podniosą pensje
        dwókrotnie.
        • Gość: matka ucznia Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 212.160.111.* 08.02.10, 16:26
          "dwókrotnie" bym się zastanowiła, czy nie chciałabym żebyś uczył moje dziecko.
          Zwłaszcza ortografii.
          • josef_miejski Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 17:22
            Gość portalu: matka ucznia napisał(a):

            > "dwókrotnie" bym się zastanowiła, czy nie chciałabym żebyś uczył moje dziecko.
            > Zwłaszcza ortografii.
            Kazdy polski nauczyciel wali w kazdym zdaniu blad. Jesli nie ortograficzny, to
            rzeczowy. O stylistycznych nie wspomne. Przeciez to holota!
            • Gość: Wiedzminska Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.chello.pl 08.02.10, 19:00
              Kazdy polski nauczyciel wali w kazdym zdaniu blad.

              wali błąd - błąd frazeologiczny.
              całe zdanie jest niepoprawnie zbudowane pod względem logicznym i
              składniowym.Powinno być: Każdy polski nauczyciel robi błąd w każdym zdaniu.
              Jesli - piszemy jeśli - błąd ortograficzny.

              O stylistycznych nie wspomne.
              To jest błąd składniowy.Powinno być: Nie wspomnę o stylistycznych.
              Przeciez to holota!
              Piszemy z polskimi znakami: przecież, hołota.Nie wiesz o tym,że w j.polskim
              istnieją fonemy: l,ł,z,ż.One mają też funkcje róznicujące znaczenie.


              A na dodatek nie rozumiesz słowa:hołota.
              Wniosek - naucz się dokładnie :))j.polskiego. A dopiero później poprawiaj
              innych.U nas, w Polsce, każdy zna się na leczeniu i na nauczaniu innych...Może
              jednak pewne sprawy zostawić specjalistom, a nie - niedouczonym internautom
              takim jak Ty?


              [/i]Jesli nie ortograficzny, to
              > rzeczowy. O stylistycznych nie wspomne. Przeciez to holota!
              • josef_miejski Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni 08.02.10, 19:39
                Gość portalu: Wiedzminska napisał(a):

                > Kazdy polski nauczyciel wali w kazdym zdaniu blad.
                >
                > wali błąd - błąd frazeologiczny.
                > całe zdanie jest niepoprawnie zbudowane pod względem logicznym i
                > składniowym.Powinno być: Każdy polski nauczyciel robi błąd w każdym zdaniu.

                Bzdura, moje zdanie wyraza co innego, niez twoje.

                > Jesli - piszemy jeśli - błąd ortograficzny.
                >
                > O stylistycznych nie wspomne.
                > To jest błąd składniowy.Powinno być: Nie wspomnę o stylistycznych.
                > Przeciez to holota!
                > Piszemy z polskimi znakami: przecież, hołota.Nie wiesz o tym,że w j.polskim
                > istnieją fonemy: l,ł,z,ż.One mają też funkcje róznicujące znaczenie.
                Co? Ogonki ci znaczenie modeluja, polska swinko?
                Nie uzywam tego egzotycznego chlamu, tobie radze to samo. To tylko kompromituje
                polaczków za granica.
                >
                >
                > A na dodatek nie rozumiesz słowa:hołota.
                > Wniosek - naucz się dokładnie :))j.polskiego. A dopiero później poprawiaj
                > innych.U nas, w Polsce, każdy zna się na leczeniu i na nauczaniu innych...Może
                > jednak pewne sprawy zostawić specjalistom, a nie - niedouczonym internautom
                > takim jak Ty?
                >
                >
                > [/i]Jesli nie ortograficzny, to
                > > rzeczowy. O stylistycznych nie wspomne. Przeciez to holota!
                Po kropce musi byc spacja, inaczej wyglada ta twoja pisanina jak wypociny ucznia
                szkoly specjalnej.
                W pozostalch punktach nie masz racji, to wlasnie sa upierdliwe uwagi ponurych
                polskich nauczycielek, podczas kiedy meritum kazdej sprawy lezy. Przeciez nie
                mozna wchodzic w problemy, w których uczniowie sa lepsi od, pozal sie boze,
                nauczycielki z Pcimia. Mentalnie wszystkie jestescie z Pcimia. Szkoda naszych
                dzieci.
                • Gość: biolożka Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.san.abpl.pl 08.02.10, 22:24
                  "Co? Ogonki ci znaczenie modeluja, polska swinko?
                  Nie uzywam tego egzotycznego chlamu, tobie radze to samo. To tylko kompromituje
                  polaczków za granica."
                  Macie rację josef, waszych dzieci szkoda. Ile byście ich nie napłodził, każde będzie po takim ojcu chamem, genetycznie.
      • Gość: tylko life Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:33
        Nie masz zielonego pojęcia o pracy w szkole. Szkoda słów!
      • Gość: gość Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 213.77.0.* 08.02.10, 16:35
        Proszę bardzo, też wolałabym w ten sposób pracować. Pytanie tylko,
        gdzie??? sale lekcyjne zajęte, a pokój nauczycielski nie nadaje się do
        tego celu, jest z reguły ciasny i hałaśliwy...
      • Gość: mastah Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: 109.95.176.* 08.02.10, 18:03
        Idealne rozwiązanie. Dajcie mi gabinet, posiedzę od 7 do 15 a na zebrania to weźniecie wolne, bo ja pracuję do 15 :). I żadnych wycieczek, no chyba że się zmieścimy w godzinach pracy :).
        • Gość: ee Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.10, 19:53
          od 7 do 15to za malo,nalezy jeszcze wszystkie przerwy odpracowac(kawa,
          papierosy,plotki)
      • Gość: er Re: A wystarczyłoby by pracowali 8 godzin dzienni IP: *.toya.net.pl 08.02.10, 18:10
        tylko że wtedy nikt nie pojechałby z dziećmi na
        wycieczkikilkudniowe, nikt nie urządziłby Wigilii klasowej wieczorem
        czy nie zostałby aby malować klasę itd itd - tylko 8 godz i koniec!
        Myślę że to dobre wyjście, czas Siłaczek minął. Szkoda tylko
        dzieci...
    • Gość: Dolnoślonzok Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 07:01
      Jestem nauczycielem i stale mam w głowie powiedzenie : "Obyś cudze dzieci
      uczył".Kocham jednak swój zawód i traktuję go odpowiedzialnie , podobnie jak
      rzesza pedagogów . Dlatego nikt się z nami nie liczy , ponieważ wiadomo, że w
      trosce o dobro dziecka nie rozpoczniemy strajku ( zamknięcie szkół itp. ), nie
      rzucimy petardą czy nie spalimy opony jak stoczniowcy. A może tak trzeba , dbać
      przede wszystkim o swoje dobro.Malkontentom, narzekaczom, którzy zazdroszczą nam
      wykonywanej pracy proponuję przekwalifikowanie i zatrudnienie się w szkole za
      1600 zł. " na rękę". W naszym zawodzie nic nie zmieni się na lepsze jeżeli nadal
      ministrami będą panie ze szkół wyższych. Niech stanie się cud i edukacją
      zawiaduje pani dyrektor szkoły podstawowej.A, zapomniałem dodać, że z trudnym
      uczniem można sobie jakoś poradzić , ale najgorsze w tym zawodzie jest spotkanie
      z beznadziejnie roszczeniowym rodzicem, zrzucającym na szkołę wychowanie swojej
      pociechy i obarczaniem jej za wszelkie problemy.
      • Gość: nauczycielka Tak tyle zarabiam, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:41
        po jedenastu latach pracy mając dwa fakultety. Nikt na początek 1600 brutto nikomu w szkolnictwie NIE zapłaci.
        • Gość: nauczycielka Re: Tak tyle zarabiam, ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:43
          miałam oczywiście netto na myśli;-)
        • Gość: q-ku nie oszukuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:42
          stażysta z 3 nadgodzinami tyle zarabia
          dyplomowany (czyli 80% nauczycieli) ma już ok 3000
          • Gość: le ming Re: nie oszukuj IP: *.aster.pl 08.02.10, 15:55
            > dyplomowany (czyli 80% nauczycieli) ma już ok 3000

            Netto? Klamiesz.
          • Gość: degussss Re: nie oszukuj IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 16:00
            jasne, dyplomowany nauczyciel ma ok 3000 zł - chyba w bajce...
            chciałabym tyle - wynagrodzenie w styczniu - nauczyciel dyplomowany,
            2136 zł (z dodatkiem za wychowawstwo - 100zł, dodatkiem za staż
            pracy - 10 lat). I tylko dodam, że więcej już nie dostanę -
            nauczyciel dyplomowany to najwyższa półka. No chyba, że w końcu pani
            minister da nauczycielom konkretną podwyżkę.

            Zapraszam do gimnazjum - wystarczy tydzień. Ja bardzo chętnie
            zamieniłabym pracę w szkole na pracę w biurze... Miałabym okazję
            chociaż wypić kilka łyków ciepłej herbaty i posiedzieć w ciszy...
            • Gość: nuaczyciel dyplomo Re: nie oszukuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:13
              Jestem nauczycielką gimnazjum - po tzw. 3 fakultetach ( uprawnienia
              do nauczania historii , języka polskiego , wos-u i wychowania do
              życia w rodzinie) - 14 lat pracy w zawodzie i na tzw. "rękę" dostaję
              miesięcznie 2140 zł. ( w tym dodatek za staż pracy , dodatek tzw.
              wiejski , bo pracuję na wsi i dodatek stażowy) , więc proszę nie
              pisać , że nauczyciel dyplomowany zarabia 3000 netto , bo to
              bzdura !!!
              • Gość: angrusz1 Co innego mam na myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:18
                myśląc o fakultetach .
                mam na myśli to co ja zrobiłem : studia dzienne politechnika , oraz
                ekonomiczne - tutaj tylko licencjat w akademii ekonomicznej .
                To są dwa fakultety - całkiem osobna wiedza , a nie tylko
                specjalizacje w zawodzie .
                • Gość: Nauczyciel dyplomo Re: Co innego mam na myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:27
                  Ja pisząc o fakultetach też miałam na myśli studia dzienne
                  magisterskie z przygotowaniem pedagogicznym , 4-semestralne studia
                  podyplomowe z wiedzy o społeczeństwie , 5- semestralne studia
                  podyplomowe z jęztyka polskiego i 270 godzin kursu kwalifikacyjnego
                  tzw. wiedzy do życia w rodzinie. Tak nam wszyscy zazdroszczą - to
                  chciałam uświadomić , że jak zaczynałam pracę to dostałam "na rękę"
                  5 milionów ( wtedy pensje były jeszcze w milionach) , a na uczelni
                  stypendium naukowego miałam dużo więcej , bo 7 milionów , więc
                  proszę nie wierzyć w to , że nuaczyciel zarabia "kokosy". Ja byłam
                  załamana swoją pensją...
            • Gość: magdalens1 Re: nie oszukuj IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 17:31
              zamień się z kasjerką pracującą na 3 zmiany i zarabiającą netto 950
              zł z urlopem 26 dni na rok. popracujesz tak rok to później wrócisz
              do szkoły z pocałowaniem rączki i więcej niż 40 godzin tygodniowo w
              szkole odpracujesz.
              • Gość: jm Re: nie oszukuj IP: *.unitymediagroup.de 08.02.10, 17:48
                Nie chcialabym nikogo obrazac, ale po pierwsze: troche dluzej musialam sie
                uczyc, by wykonywac moj zawod, niz przecietna kasjerka; po drugie: mam "troche"
                inny zakres obowiazkow; a przede wszystkim inna odpowiedzialnosc...
                • Gość: magdalens1 Re: nie oszukuj IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 18:13
                  wiesz ile kasjerek ma wyższe wykształcenie. Pracują jako kasjerki bo
                  nie ma innej dostępnej pracy. Poważnie - zero odpowiedzialności no
                  tylko kasa i jej rozliczenie a bez jej pracy ty nauczycielko nie
                  mogłabyś nic kupić. Więc nie każ szanować tylko ciebie za
                  twoją "ciężką" pracę ale szanuj też innych i ich pracę. Nikt nie
                  każe ci być nauczycielem.
              • Gość: nauczycielka Re: nie oszukuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 19:32
                "... oj głupia, ty głupia ty..."
            • Gość: madzia Re: nie oszukuj IP: 82.160.71.* 08.02.10, 19:06
              To jakaś bzdura. Nauczyciel dyplomowany samej zasadniczej pensji ma ponad
              2600zł, więc nie wiem co to za bzdury opowiadasz. Plus dodatki, stażowe itp -
              wychodzi ponad 3000 brutto lekką ręką.
          • angrusz1 A który a gdzie to 08.02.10, 16:08
            są nadgodziny ?

            Bajki opowiadasz .

            Do etatu brakuje godzin a o nadgodzinach juz nie pamiętam .
            • dominikjandomin Re: A który a gdzie to 08.02.10, 16:48
              angrusz1 napisał:

              > są nadgodziny ?
              >
              > Bajki opowiadasz .
              >
              > Do etatu brakuje godzin a o nadgodzinach juz nie pamiętam .

              Brakuje godzin? To zwolnijcie z roboty któregoś i podzielcie się godzinami...

              Taka ciężka praca, zazdrościcie tym co w biurach, to idźcie do biur...
              • Gość: ktos Re: A który a gdzie to IP: *.xdsl.centertel.pl 08.02.10, 18:35
                pracowalem w zakladzie pracy, teraz pracuje jako nauczyciel. i sorry
                ale nie wiesz o czym mowisz. jaznam prace nauczyciele i mechanika,
                gdyby nie chec przekazania swojej wiedzy i pasja uczenia to w kazdej
                chwili wrocilbym do zakladu.
              • Gość: jm Re: A który a gdzie to IP: *.cdma.centertel.pl 09.02.10, 11:15
                Taka ciężka praca, zazdrościcie tym co w szkołach, to idźcie do
                szkół...
                • dominikjandomin Re: A który a gdzie to 09.02.10, 21:49
                  Gość portalu: jm napisał(a):

                  > Taka ciężka praca, zazdrościcie tym co w szkołach, to idźcie do
                  > szkół...

                  Chętnie, po rozstrzelaniu belfrów, którzy tam uczą, bo są gorsi od dzieci.
          • dariusz550 Re: nie oszukuj 08.02.10, 16:18
            Chyba że dokładasz im z własnej kieszeni!!!!Bredzisz człowieku albo się ochlałeś
            jakiegoś świństwa i na beret Ci padło!!!
      • dominikjandomin Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:43
        Gość portalu: Dolnoślonzok napisał(a):

        > Kocham jednak swój zawód i traktuję go odpowiedzialnie , podobnie jak
        > rzesza pedagogów .

        Usiłowałeś być dowcipny, ale wyszło marne kłamstwo... za dużo czasu chodziliśmy
        do szkół, aby wierzyć, że wszyscy pedagodzy ODPOWIEDZIALNIE traktują zawód. Może
        1 na 10, to się zgodzę. Może i Ty - nie zaprzeczam.

        Ale ponieważ więcej jak połowa się obija, więc się nie dziw, że ludzi krew zalewa.

        >Dlatego nikt się z nami nie liczy , ponieważ wiadomo, że w
        > trosce o dobro dziecka nie rozpoczniemy strajku ( zamknięcie szkół itp. ), nie
        > rzucimy petardą czy nie spalimy opony jak stoczniowcy. A może tak trzeba , dbać
        > przede wszystkim o swoje dobro.Malkontentom, narzekaczom, którzy zazdroszczą na
        > m
        > wykonywanej pracy proponuję przekwalifikowanie i zatrudnienie się w szkole za
        > 1600 zł. " na rękę". W naszym zawodzie nic nie zmieni się na lepsze jeżeli nada
        > l
        > ministrami będą panie ze szkół wyższych. Niech stanie się cud i edukacją
        > zawiaduje pani dyrektor szkoły podstawowej.A, zapomniałem dodać, że z trudnym
        > uczniem można sobie jakoś poradzić , ale najgorsze w tym zawodzie jest spotkani
        > e
        > z beznadziejnie roszczeniowym rodzicem, zrzucającym na szkołę wychowanie swojej
        > pociechy i obarczaniem jej za wszelkie problemy.
      • josef_miejski Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:27
        Gość portalu: Dolnoślonzok napisał(a):

        > Jestem nauczycielem i stale mam w głowie powiedzenie : "Obyś cudze dzieci
        > uczył".Kocham jednak swój zawód i traktuję go odpowiedzialnie , podobnie jak
        > rzesza pedagogów . Dlatego nikt się z nami nie liczy , ponieważ wiadomo, że w
        > trosce o dobro dziecka nie rozpoczniemy strajku ( zamknięcie szkół itp. ), nie
        > rzucimy petardą czy nie spalimy opony jak stoczniowcy. A może tak trzeba , dbać
        > przede wszystkim o swoje dobro.Malkontentom, narzekaczom, którzy zazdroszczą na
        > m
        > wykonywanej pracy proponuję przekwalifikowanie i zatrudnienie się w szkole za
        > 1600 zł. " na rękę". W naszym zawodzie nic nie zmieni się na lepsze jeżeli nada
        > l
        > ministrami będą panie ze szkół wyższych. Niech stanie się cud i edukacją
        > zawiaduje pani dyrektor szkoły podstawowej.A, zapomniałem dodać, że z trudnym
        > uczniem można sobie jakoś poradzić , ale najgorsze w tym zawodzie jest spotkani
        > e
        > z beznadziejnie roszczeniowym rodzicem, zrzucającym na szkołę wychowanie swojej
        > pociechy i obarczaniem jej za wszelkie problemy.
        Popatrzcie, jak pisze polski nauczyciel(-ka): w kazdym zdaniu blad, interpunkcja
        dowolna, po prostu spontaniczna: raz odstep po przecinku, raz przed,...
        Te imbecyle psuja nam nasze dzieci, twierdzac upardzie, ze "ucza cudze dzieci",
        wbrew swoim interesom.
        Ratujmy nasze dzieci przed tymi zwyrodnialcami!
        • Gość: ktos Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.xdsl.centertel.pl 08.02.10, 18:40
          to czy ktos stawia spacje przed przecinkiem czy po nie nie mowi nic
          jakim jest nauczycielem chyba ze, jest nauczycielem informatyki.
          radzil bym samemu uzywac literek "ążćńó..." jesli chcesz komus
          zarzucic brak znajomosci polszczyzny.
          • josef_miejski Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 19:31
            Gość portalu: ktos napisał(a):

            > to czy ktos stawia spacje przed przecinkiem czy po nie nie mowi nic
            > jakim jest nauczycielem chyba ze, jest nauczycielem informatyki.
            > radzil bym samemu uzywac literek "ążćńó..." jesli chcesz komus
            > zarzucic brak znajomosci polszczyzny.
            Jesli maturzysta nadal nie wie, co z ta spacja po przecinku, to znaczy, ze
            dostal ja od giertycha. Jesli nauczyciel tego nie wie, znaczy, ze dopuszcza sie
            masowych zbrodni intelektualnych na naszych dzieciach. Co sie w polskiej szkole
            naprawde dzieje, lekcja po lekcji, szkola przy szkole, od 70 lat.
        • mmaly Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 19:14
          josef_miejski napisał:


          > Te imbecyle psuja nam nasze dzieci, twierdzac upardzie, ze "ucza cudze dzieci",
          > wbrew swoim interesom.

          Głęboko się kłaniamy, Józef, przed Twoją nieomylnośćią ortograficzną i
          interpunkcyjną, którą tak wspaniale demonstruje powyższy cytat.
        • Gość: una zdumiuna Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.san.abpl.pl 08.02.10, 22:34
          "twierdzac upardzie" jeśli mi powiesz, co poeta miał na myśli z upardziem, to od
          jutra włączam to słowo do słownika:D:D:D
    • knock.out.4 Pracy nauczyciela nie da się unormować żadnymi prz 08.02.10, 08:03
      To może spisać w zeszycie i zwrócić się do sądu o zapłatę
      wynagrodzenia za nadgodziny?
      • Gość: n-ciel_ka Re: Pracy nauczyciela nie da się unormować żadnym IP: 79.139.97.* 08.02.10, 09:11
        Zapytałam dyrektora co zrobi jeśli nie zgodzę się na tę dodatkową,
        bezpłatną godzinę, która w ministerialnym żargonie nazywa
        sie "godziną kartową". Usłyszałam, że za nie wykonanie polecenia
        służbowego zostanę zwolniona z pracy.
        Gmina Wrocław dodatkowo wymyśliła, że nauczyciele szkół
        ponadgimnazjalnych, czyli min. LO będą w ramach tej "kartowej
        godziny" przygotowywali maturzystów do najważniejszego w ich życiu
        egzaminu. To dopiero motywacja do ciężkiej pracy. Rozwiązujemy
        problemy, odpowiadamy na pytania, kształtujemy umiejętności ....za
        darmo:)
        Też jestem za 40-godzinnym tygodniem pracy, ale to w warunkach
        polskiej szkoły niemożliwe. Za ciasno. Nauczyciel najczęściej nie ma
        swojego kąta w szkole. A jak ma okienko, w jego - teoretycznie jego-
        sali odbywa się lekcja innego nauczyciela.
        Szkoda gadać. Ktoś nas robi po prostu, dobrzy nauczyciele odejdą
        ze szkół i jak zwykle obudzą się na górze za późno. Albo nie, bo
        będą już na innej "górze"
        • joannah31 Re: Pracy nauczyciela nie da się unormować żadnym 08.02.10, 09:57
          Przestałam wierzyć w bujdy o przepracowaniu nauczycieli po
          skończeniu szkoły średniej. W liceum do pracy przykładały się dwie
          nauczycielki: p. od polskiego i od biologii. Reszta miała nas
          serdecznie w d...KObieta od historii przychodziła na zajęcia z kawą
          i (mieliśmy w szkole jeden z pierwszych odtwarzaczy video) puszczała
          nam filmy nagrane z Discovery, kompletnie ignorując program, ba
          nawet epokę historyczną nie mówiąc już o zrobieniu jakiegoś
          wprowadzenia. Niemiecki mieliśmy non stop z jakimiś studentami na
          praktykach, a kobieta od chemii nazywała nas debilami i marginesem.
          W klasie maturalnej zajęcia zaczęły się miesiąc później bo
          nauczyciele strajkowali. Nikt nie opowiadał na nasze i rodziców
          prośby, żebby może fakultety zrobić, bo matura...
          Może miałam pecha, ok. Ale w miom wypadku nauczyciele sami sobie
          wystawili świadectwo i daleko mi do współczucia.
        • Gość: q-ku Ty też nie oszukuj;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:44
          to nie jest "bezpłatna" godzina:
          masz za to pensję co miesiąc a za to:

          musisz być w szkole 18 godzin tygodniowo na lekcjach
          plus te 2 na tydzień
          czyli masz na inne zajęcia, rady, zeszyty 20 godzin jeszcze nielimitowane i nie
          rozliczone żadnym sposobem



        • rydzyk_fizyk Re: Pracy nauczyciela nie da się unormować żadnym 08.02.10, 16:08
          Przecież tu nie ma żadnych darmowych godzin.
          Zwiększa się wymiar pracy, obniża się stawka za godzinę ale to nie znaczy, że
          nauczyciel nie otrzymuje wynagrodzenia.
    • kiviwa Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 09:49
      W mojej ocenie 18 godzin pensum tygodniowo to stanowczo za
      mało,wynik jest prosty 3 i pół godziny pracy dziennie. Nie uwierzę,
      ze każdy nauczyciel poświęca potem dodatkowe 22 godziny po poludniu
      na sprawdzanie prac i przygotowanie sie do lekcjiitp.( może za
      wyjatkiem polonistów). Pani Minister wprowadzając dodatkowe godziny
      chciała zobligowac nauczycieli do poświęcenia czasu uczniom z
      problemami lub uczniom uzdolnionym,czasu ktory nauczyciel i tak
      powiniem znaleźć, bo zgodnie z przepisami należy i należało to do
      jego obowiązków, ale żadko kto sie z tego wywiązywał. Dzieci
      pytające, proszące o dodatkowe wyjaśnienia zbywano brakiem czasu.
      Nauczycieli, ktorzy robili dla dzieci cos po lekcjach z czystej
      pasji w każdej szkole jest garstka (na 100 może 10 miało pasję i
      zapał do pracy dodatkowej z dziećmi). Organizowanie przez
      nauczycieli zajęc w godzinach, w których wiedzą, że nikt na nie nie
      przyjdzie, to tylko świadectwo ich pasji. Gdzie ich zaangażowanie w
      postępy uczniów, czy chęć pomocy tym slabszym?
      Skoro teraz uważaja, że pracuja za darmo, to należy zwiększyć im
      pensum, bo to jakas paranoja. Burzą się o 1 godzinę poswięconą
      uczniom, to jak mozna im wierzyć, że pozostałe 4,5 godziny
      poświęcaja na przygotowywanie sie do lekcji, sprawdzanie prac itp.
      Prawda jest taka, ze brac nauczycielska wymaga jedynie od innych, od
      siebie nie chce dac nic poza 3,5 , no w porywach 4,5 godzinki
      dziennie. Żenujące!!!!
      • Gość: belfer Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.10, 09:59
        ZAZDROŚĆ?!-jak zazdrościsz tej superpłatnej pracy to rzucaj swoją
        robotę zdobądź odpoweidnie wykształcenie i idź pracować w szkole-
        broni ci ktoś?Przecież to tylk o3,5 h dziennnie!!!dlaczego nikt się
        na taką fuchę nie rzuca??????????????????????
        • Gość: q-ku nie "zazdrościmy", my płacimy na to i wymagamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:46
          nasze podatki

          i jako obywatele je płacący chcemy wiedzieć na co idą nasze pieniądze

          jeśli chcecie więcej pieniędzy, to wypada spytać czy my Wam damy
          • Gość: Beata Re: nie "zazdrościmy", my płacimy na to i wymagam IP: *.chello.pl 08.02.10, 16:45
            Nie jestem nauczycielem, ale rozśmiesza mnie pisanie, że nauczyciele żyją z
            naszych podatków. Po pierwsze, jak się nie podoba finansowanie przez Państwo
            szkolnictwa i edukacji, zatrudnijmy firmy, które będą organizowały lekcje,
            zatrudniały nauczycieli za pieniądze, tak jak za inne usługi (ktoś pisał o
            kafelkowaniu), podobnie zróbmy ze szpitalami itd :) ciekawe, kogo będzie stać na
            wyedukowanie swoich dzieci...
            Po drugie, nauczyciele płacą podatki: od dochodów, podatek VAT kupując produkty
            i usługi, akcyzę kupując paliwo, alkohol itd. NIe chrzanić proszę, że budżetówka
            nie płaci podatków!!!
            • Gość: magdalens1 Re: nie "zazdrościmy", my płacimy na to i wymagam IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 17:44
              edukacja dzieci może być nadal finansowana przez państwo nie szkodzi
              to prywatyzacji szkolnictwa. Państwo płaci ci za naukę twojego
              dziecka a ty wybierasz szkołę prywatną do której te pieniądze
              trafią. Szkoła prowadzona przez prywatną firmę , zatrudniająca
              nauczycieli pracujących 40h tygodniowo nie 18 za pieniądze na jakie
              zasługują tznm. Im więcej uczniów zapisuje się na ich lekcje tym
              bardziej są efektywni i edukacyjnie i finansowo. Ale nauczycielowi
              czy się stoi czy się leży po 10 latach 2140 na rączkę się należy.
              Acha nikt nie wspomniał jeszcze o NAGRODACH jakie przecież ciągle
              nauczyciele sobie fundują za nasze pieniążki. Przyznawane z róznych
              okazji !!!!
              • Gość: m Re: nie "zazdrościmy", my płacimy na to i wymagam IP: *.icpnet.pl 08.02.10, 18:14
                Dobrze powiedziane, pieniążki, bo przecież nie pieniądze.
          • Gość: na-lka Re: nie "zazdrościmy", my płacimy na to i wymagam IP: *.lanet.net.pl 08.02.10, 16:49
            a ministrów, prezydenta, prezesów spółek miejskich też pytasz na co
            idą Twoje podatki :)
          • Gość: mj Re: nie "zazdrościmy", my płacimy na to i wymagam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:52
            Wymagaj od policjantów 40 letniego stażu pracy przed emeryturą a nie 15 lat.
            Godzina w szkole więcej to także dodatkowy czas w domu na przygotowanie tej
            lekcji i potem na sprawdzanie klasówek z tej lekcji. Wszyscy wiedzą że coś tam
            pracują nauczyciele w domu ale jak im się dokłada w szkole to także i w domu i o
            tym to już zapominacie. Ja chętnie popracuję jak w Anglii pracowałem - 9-17
            (przy czym zajęcia trwają 5 godzin) i z palcem w d... do domu zapominając o
            pracy. Ale nikt mi nie chce za tą pensję tego dać. A przecież wychodząc o 17 i
            tak zdążę dorobić na korepetycjach i prywatnych uczelniach.
      • Gość: na-lka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.lanet.net.pl 08.02.10, 11:39
        kiviwa, żenująca jest Twoja wypowiedż oparta, włąściwie nie wiem, na
        własnych doświadczeniach, opiniach znajomych, medialnego szumu?Jak
        naprawdę wygląda praca nauczyciela przekonasz się jeśli popracujesz
        w szkole,zwłaszcza w popdstawówce, bo, gdyby pHall przepracowała rok
        tylko, w szkole podstawowej, zwłaszcza w z 30 pierwszoklasistów
        myślę,że w zupełnie innym kierunku poszłoby jej miniserialne
        rządzenie. Ta pani nie ma pojęcia o szkolnej rzeczywistości i
        poptrzebach dzieci młodszego wieku szkolnego.Ty również. Nie
        pracujemy 18 godzin, "tyle", czasem więcej mamy "głosowo" z wieloma
        osobowościami,ich problemami, mniejszą lub większą ich umiejętnością
        współdziałania w zespole, w hałasie, arogancji i "tumiwisizmie", ale
        dochodzi jescze praca z rodzicem, dzieckiem indywidualnie, rady,
        wycieczki, wyjścia (w "niby" godzinach wolnych, bo przecie poza
        pensum:))
        i wszystko za 1600 zł "na rękę" i to jest żenujące, bo po pracy sił
        już brak na "dorabianie do pensji" i niby w imię czego. Praca
        powinna nam gwarantować godziwą zapłątę, czyli...żeby starczyło na
        życie.
        I nie mówcie, że można zmieniż prace, można, ale każdy z nas
        chciałby robić to co lubi, ja lubię pracować z dziećmi :)

        A jeśli chodzi o prace z uczniami zdolnymi...nauczycieli robili,
        robią i robić będą, choć nieświadome społeczeństwo,
        manipulowane "pdrzucanymi" coraz to dowcipnymi tekstami n/t
        pracy/pensum nauczycieli ma w bardzo lekkim poważaniu ludzi, ktorzy
        próbują nie dopuścić by w Polsce zagościł na dobre anafabetyzm.
      • Gość: baju Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 78.8.136.* 08.02.10, 12:03
        Pracowałam kilkanaście lat w firmie, teraz jestem
        nauczycielką.Zmiana miejsca pracy to był największy błąd w moim
        życiu.To co robi się z nauczycielami to draństwo w majestacie
        prawa.Były pomysły w niektórych gminach rozliczania nauczycieli z 40-
        godzinnego dnia pracy. I co? Natychmiast zarzucono ten pomysł, bo
        okazało się ile rzeczywiście nauczyciel pracuje.Lepiej uprawiać
        propagandę, że mało pracują, żeby dalej ich wykorzystywać. Wsparcia
        nie ma znikąd. Czasani mam wrażenie, że decydenci rewanżują się
        społeczności nauczycielskiej za ich trudne lata szkolne. A to, że
        trudne być musiały to widać, słychać i czuć. Gdzie nie spojrzysz
        smród totalny.Ostatnie tygodnie w polityce pokazują jak ważne są
        sprawy państwa, finansów, oświaty.A że potem budżet pusty to trudno.
        Ale kieszenie pełne. Apeluje do młodych nauczycieli-uciekajcie z
        tego bagna póki czas.Wszędzie!!! będzie Wam lepiej.Bierzcie przykład
        z polityków wszytkich szczeblii myślcie tylko o sobie i swoich
        rodzinach.
        • Gość: han Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 08.02.10, 15:12
          mam kwalifikacje, bez praktyk co prawda, ale mogłabym spróbować pracy w szkole
          ucząc angielskiego. moja mama była nauczycielką w podstawówce przez ponad połowę
          swojego życia, więc wiem jak wygląda praca nauczyciela. i wiem też jedno, że
          jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na uczenie innych, to na pewno NIE będzie to
          miało miejsca w polskim szkolnictwie państwowym.
      • Gość: nauczycielka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.static.tvk.wroc.pl 08.02.10, 16:10
        Chciałbym się dowiedzieć, czy autor tego komentarza kiedykolwiek pracował jako
        nauczyciel, bo wygląda na to, że jest znakomicie poinformowany o tym, ile
        nauczyciel poświęca czasu na pracę. Proponuję, żeby ta osoba stanęła przed klasą
        i prowadziła prawie 5 lekcji (45 min x 5=225 min, co mniej więcej odpowiada 3,5
        godz wyliczonych przez kiviwa) codziennie. Następnie, aby wracała do domu i
        przygotowywała zajęcia na następny 5-godzinny dzień pracy (lekcje bez
        przygotowania wcześniejszego to może mogą prowadzić nauczyciele z bardzo dużym
        stażem, a i to nie jest pewne, bo zmieniają się podręczniki, metody nauczania no
        i sami uczniowie i ich potrzeby). Do tego jeszcze należy doliczyć sprawdziany,
        kartkówki, prace pisemne (nie tylko w przypadku polonistów, bo nauczyciele
        języków obcych też zadają do napisania prace, nie tak długie jak poloniści, ale
        one również nie sprawdzają się same). Jeżeli weźmie się pod uwagę nauczyciela,
        który ma 10 grup, po 20 uczniów, co daje prosty rachunek 200 uczniów, to proszę
        sobie przeliczyć dalej, ile wychodzi z tego wszystkich prac do sprawdzenia. I
        nie ma to miejsca raz w semestrze. Nikt nie myśli o próbnych maturach, które nie
        zawsze są przesyłane do szkół przez ministerstwo, tylko często to nauczyciele
        muszą je układać, później sprawdzić, oczywiście w ramach swojej pracy (wtedy
        nagle ludziom się przypomina, że przecież nauczyciel pracuje 40 godzin w tyg.).
        Do tego dochodzą przygotowania uczniów do olimpiad, konkursów itp. Sama jestem
        nauczycielem, uczę języka obcego. Do tej pory jakoś bez mrugnięcia okiem, jak
        uczeń potrzebował, zostawałam z nim po lekcjach. Takich "dodatkowych" godzin mam
        regularnie 6. Nie robię tego dla pieniędzy, tylko właśnie dla dobra uczniów.
        Więc niech w końcu zwiększą to pensum (tylko w tym jednym punkcie się zgadzam z
        kiviwa) i niech w końcu przestanie się tak źle mówić o nauczycielach. Bo to
        krzywdzi bardzo wielu z nich. U mnie w szkole nie tylko ja tak siedzę po
        godzinach. Robi to również wielu innych nauczycieli. Tylko tego nikt nie widzi.
        Urzędnicy i zwykli ludzie skupiają się jedynie na godzinach rozpisanych na
        planie zajęć. Tak jakby wtedy człowiek już przestawał istnieć i wyparowywał ze
        szkoły w momencie, gdy zadźwięcz dzwonek. Jeśli to jest aż tak łatwa praca,
        zapraszam do rozpoczęcia pracy nauczyciela.
      • Gość: m@ła Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:14
        kiviwa napisała:"chciała zobligowac nauczycieli do poświęcenia czasu uczniom z
        problemami lub uczniom uzdolnionym,czasu ktory nauczyciel i tak powiniem
        znaleźć, bo zgodnie z przepisami należy i należało to do jego obowiązków, ale
        żadko kto sie z tego wywiązywał."

        Nie będę pisać o innych. Pracuję w szkole podstawowej. W zeszłym roku szkolnym
        wzięliśmy udział po raz pierwszy w projektach eTwinningu( współpracy szkół przez
        Internet)Z własnej woli pracowaliśmy z uczniami. Na 33 zatrudnionych nauczycieli
        32 wzięło udział w tych przedsięwzięciach. (więc prosze nie uogólniać że
        nauczyciele to lenie i zamykaja drzwi i zapominają o szkole) Teraz zafudowano
        nam biurokratyczne wypełnianie dziennika za robienie tego co robiliśmy z pasją.
        Czy standardem ma być w tym kraju, co nie zapisane to nie ... zrobione???? A
        może chcemy, żeby tylko wypełniać rubryki i papiery?
        Kiedyś liczyłam ile czasu poświęcam na pracę. Wyszło mi średnio 18 godzin w dwa
        dni:)(to było zanim zaczęłam pracować w projektach międzynarodowych) Muszę w
        którymś miesiącu policzyć teraz. I jedna uwaga nie jestem nauczycielem od roku
        ani od dwóch, pracuję w szkole ponad 20 lat. Kocham tę pracę ale....zaczynam
        mieć dość papierów, papierzysków i sprawozdań. Ktoś zapomina czemu i komu ma
        służyć szkoła. To dla dzieci i młodzieży jest szkoła a nie dla sprawozdań i
        potrzeby uczniów ma spełniać. Jeśli będziemy zmuszać wszystkich do prowadzenia
        zajęć dodatkowych myślę, że zadzieje się gorzej zamiast lepiej. Niech prowadzą
        te zajęcia ludzie z pasją ale niech też ktoś raczy ich zauważać.
      • rikol Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:17
        A dlaczego nauczyciele maja robic dodatkowe zajecia za darmo? Czy dentysta leczy
        zeby za darmo? Moze idz popros, to ze smiechu umrze.
      • Gość: onyx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.ghnet.pl 08.02.10, 16:46
        to co piszesz świadczy tylko o twojej nieznajomości zawodu pedagoga.
        nic tylko wielki żal za tak wielką ignorancję. zastanów się nad sobą i
        nad tym czy i ty w formie wolontariatu nie mogłabyś coś zrobić dla
        innych. ale pewnie jesteś zbyt zajęta wytykaniem innym "lekkiej" pracy.
      • Gość: A. Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 77.255.73.* 08.02.10, 16:58
        Jestem nauczycielką języka polskiego, więc może uniknę publicznego linczu. Praca
        zajmuje mi od 8 do czasem 14 godzin dziennie. Nikt nie pisze tutaj, że oprócz
        sprawdzania prac, wywiadówek, rad pedagogicznych itd. obowiązkiem nauczyciela
        jest też prowadzenie szkolnej dokumentacji - coraz jej więcej - i nie są to
        godziny wliczone w 18-godzinne pensum godzin DYDAKTYCZNYCH. Oprócz tego sporo
        czasu zajmują dyżury - w mojej szkole to ponad 4 godziny tygodniowo. Bardzo
        lubię swoją pracę - ale praca z dziećmi, pasja do tego, aby nauczyć je jak
        najwięcej i jak najlepiej, to niewielka część pracy nauczyciela. Pracuję w
        szkole sześć lat - i z przerażeniem zauważam, że "papierkologii" jest z roku na
        rok więcej, a czasu na przygotowanie się coraz mniej. NIERZADKO zdarzało mi się
        poświęcać uczniom czas na wyjaśnienie ich wątpliwości, doradzenie czy też
        rozmowę z wychowankami. Niestety mam go coraz mniej, bo zamiast tego popołudnia
        poświęcam na papierologiczne bzdety, które okażą się zbędne za pół roku lub rok
        (tzw. "modyfikacje"...) Zastanawia mnie tylko dlaczego kolejny minister edukacji
        przekonuje Polaków, że sprawuje pieczę nad bandą niedouków i leni...bo chyba tak
        mamy się, my, nauczyciele poczuć... Cóż, mimo pasji, zapału, trzeba będzie
        poszukać nowego zawodu, bo niewielką penję można znieść, ale ubliżanie
        uniemożliwia satysfakcję z pracy.
      • Gość: uufff Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:03
        Sama pracuję w szkole. Moim zdaniem, 18 godzin pensum dydaktycznego to kpina.
        Pieniądze też nie są imponujące. Moja siostra jest nauczycielką matematyki w
        Holandii i tam pełny etat to 33 godziny dydaktyczne tygodniowo. Na papierkową
        robotę typu rozkłady materiału, szczegółowy przydział zadań do konkretnej
        lekcji, na konkretny dzień, poświęcają część wakacji, które tam trwają 6
        tygodni, a nie jak u nas 10. Owszem, mają więcej wolnego w ciągu roku, więc
        pewnie wychodzi na jedno. Ale ze swojej pensji opłaca kredyt za dom (360m2),
        utrzymuje dom, siebie, najmłodszego syna i podrzuca jakieś pieniądze dwójce
        starszych, którzy już studiują. I co 2 miesiące przylatuje do Polski... Fakt, 33
        to za dużo. Myślę, ze uczciwie byłoby 25 dydaktycznych, za odpowiednio większe
        pieniądze.
      • Gość: Mithril Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.torun.mm.pl 08.02.10, 17:32
        Moim rodzice są nauczycielami. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że
        pracują przynajmniej 40 godzin tygodniowo jak nie więcej. Wystarczy zrobić kilka
        sprawdzianów w paru klasach i już ma się do przeczytania kilkaset prac. licząc
        średnio 7 minut na sprawdzenie jednej pracy łatwo policzyć, że wychodzi co
        najmniej 700 minut czyli 11 godzin. Do tego dochodzą dyżury, rady pedagogiczne,
        wywiadówki. Nie wspominając o wypełnianiu masy bezużytecznych papierów.
      • Gość: Kasia - nauczyciel Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.kalisz.mm.pl 08.02.10, 18:05
        Ludzie, nie wypowiadajcie się na tematy o których nie macie pojęcia!
        Mam na myśli fakt, że z boku jest oceniać bardzo łatwo ! Zawsze chciałam być
        nauczycielem. Pracuje w tym zawodzie piąty rok. Wszyscy dookoła mówią mi, że
        jestem nauczycielem z powołania, gdyż do każdej lekcji przygotowuje się bardzo
        skrupulatnie, dokładnie. Wtedy nie patrzę na zegarek i lekcja mija efektywnie i
        sprawnie. Bardzo lubię swoją pracę, lecz nauczanie wiąże się z bardzo dużym
        zaangażowaniem i wynosi często ponad 40 godzin! Ja choć kocham swoją pracę,
        WIERZCIE MI czasami jestem bardzo zmęczona, nie mówiąc o męczącym kaszlu i
        bolącej krtani. Ta dodatkowa godzina, szczerze mówiąc, dobija mnie!!!
        Nie będę tłumaczyć dlaczego, gdyż ten, kto nie jest nauczycielem nie zrozumie
        tego!!! Natomiast Ci co się wymądrzają najlepiej niech staną na forum klasy i
        zobaczymy czy to taka łatwa praca i zobaczą jaki jest sens dodatkowej godziny?
      • Gość: nauczycielka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 18:14
        A ty kiviwa, jaka szkołę kończyłeś/aś? Nie wiesz, że rzadko piszemy przez rz?
    • szarotka_in_red Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 10:16
      To niezwykle przykre i upokarzające, że mamy "szczęście" do takich ministrów, którzy zamiast dbać i doskonalić swój resort, nieustatnnie deprecjonują zawód nauczyciela. Ciągłe zmiany, nieprzemyślane rozporządzenia, kontrole, i te chore góry fikcyjnych papierów... majstrowanie urzędników, którym brak elementarnej umiejętności - PRZEWIDYWANIA SKUTKÓW. Zły to gospodarz, co własne gniazdo kala. I mogę tylko wyrazić nadzieję, że doczekamy oświeconego ministra edukacji...
      • Gość: wyspana.pl Re: Oświecony minister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:15
        Niestety, teraz są tylko wyedukowani ministrowie. Jak zaczynałam
        pracę, to podlegałam pod Wydział Oświaty, co miało chyba szersze i
        bardziej pozytywne znaczenie. Teraz jest Ministerstwo Edukacji. Ale
        ja też pragnę choćby minimalnie oświeconego ministra i nie tylko
        wykształconych, ale oświeconych nauczycieli, bo inaczej będzie
        katastrofa...
      • Gość: mad Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 78.8.136.* 08.02.10, 12:22
        Ludzie czy Wy nie rozumiecie, że oświata, szkoła, nauczyciel to są
        problemy, ktorymi władza się nie interesuje.Nie jesteśmy
        cywilizowanym krajem, w którym decydenci rozumieją jak poziom nauki
        i oświaty przekłada się na gospodarkę.Gdyby mogli to szkoły
        zlikwidowaliby, bo to niepotrzebny wydatek.Ale nie mogą, więc udają,
        że coś robią i manipulują społeczeństwem. W szkole dzieje się gorzej
        niż w słuzbie zdrowia tylko całe szczęście od tego się nie umiera.
        Czy ktoś myśli, że szkołą będą przejmować się Ci co zabierają chorym
        na rak chemioterapię. Poza tym nie da się poważnych problemów
        rozwiązać na stacji benzynowej i cmentarzu. A takie to nowe mamy
        standardy.
      • Gość: q-ku "doczekamy oświeconego ministra edukacji"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:47
        "który Wam każe mniej pracować"?
      • gandalph Nic nie pomogą "oświeceni ministrowie" 09.02.10, 13:11
        szarotka_in_red napisała:

        > To niezwykle przykre i upokarzające, że mamy "szczęście" do takich ministrów, k
        > tórzy zamiast dbać i doskonalić swój resort, nieustatnnie deprecjonują zawód na
        > uczyciela. Ciągłe zmiany, nieprzemyślane rozporządzenia, kontrole, i te chore g
        > óry fikcyjnych papierów... majstrowanie urzędników, którym brak elementarnej um
        > iejętności - PRZEWIDYWANIA SKUTKÓW. Zły to gospodarz, co własne gniazdo kala. I
        > mogę tylko wyrazić nadzieję, że doczekamy oświeconego ministra edukacji...

        Rzecz w tym, że minister-nieudacznik np. w resorcie gospodarczym długo się nie
        utrzyma, bo skutki tego nieudacznictwa bardzo szybko wychodzą na jaw. Tymczasem
        w resorcie edukacji jest zupełnie inaczej; skutki działania tak nauczyciela, jak
        szkoły, czy wreszcie całego systemu oświatowego ujawniają się po bardzo długim
        czasie, nawet rzędu pokolenia. Dlatego resort ten bardzo często zarządzany jest
        przez osoby niekompetentne, obsadzony przez rzesze urzędasów, którzy wierzą w
        to, że pracę nauczyciela można "ująć w ramy", cokolwiek by to oznaczało. A
        społeczeństwo łyka i łyka...
        Dla przypomnienia: ostatnia poważna i gruntowna reforma oświaty w Polsce, to
        czasy ministra Jędrzejewicza na początku lat 30-ych XX w. Cała reszta potem to
        było tylko psucie...
    • 1grusia42 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 14:49
      Moim zadaniem te 1 lub 2 godziny pracy gratis jest niemoralne. Czas czynów społecznych się już skończył a na wolontariat niech godzą się ochotnicy. 18 godzin to bzdura, w praktyce jest ich znacznie więcej. A w szkole nerwów i zdrowia traci się tyle, że nic tylko uciekać. We Wrocławiu pedagodzy specjalni pracujący z dziećmi upośledzonymi mają 24 godz.etatu plus te gratis. Przygotowania do zajęć, zebrań, zespołów i ślęczenia przed komputerem nikt nie liczy...a wyjdzie tego drugie tyle. A na dodatek jad i zawiść on-line + głupota rodziców... Moim zdaniem jest na to rada - zmienić pracę. Ja już to zrobiłam... I za żadne skarby nie wrócę do szkoły! Tym bardziej na obecnych warunkach! A one raczej nie zmienią się na lepsze :(
    • ajakzupa 500 000 08.02.10, 14:53
      Genialne!

      Jest 500 000 tysięcy nauczycieli. Tygodniowo za darmo pracują 500 000 tysięcy
      godzin, miesięcznie - 2 000 000; rocznie - 20 000 000.

      Za jedną godzinę trzeba by zapłacić 20 zł. Rocznie (10 miesięcy roku
      szkolnego) państwo musiałoby zapłacić 400 milionów złotych. Ale nie płaci,
      choć otrzymuje pracę. To jest genialne! Trudno się dziwić, że od nowego roku
      nauczyciele będę pracować tygodniowo po dwie godziny za darmo (miesięcznie -
      osiem; rocznie - 80).

      To jest genialne posunięcie rządu Tuska. Proponuję Tuska do nagrody Nobla z
      ekonomii. Po prostu, cud wcielony!
      • q-ku Re: 500 000 08.02.10, 15:11
        jakie za darmo??
        • ajakzupa Re: 500 000 08.02.10, 15:27
          O, masz nowe informacje? Dostają pieniądze za tę godzinę? Podziel się swoimi
          wiadomościami, nie chowaj ich, upowszechnij.
          • jimmyjazz Re: 500 000 08.02.10, 16:20
            ajakzupa napisał:

            > O, masz nowe informacje? Dostają pieniądze za tę godzinę? Podziel
            > się swoimi
            > wiadomościami, nie chowaj ich, upowszechnij.

            Twoja logika tylko pokazuje, że nauczyciele poza 18 godzinnym pensum
            nie pracują.

            Moja logika jest taka - 18 h pensum + 22 h praca w domu.
            A teraz powinno być 18 h pensum + 2 h owego czegoś + 20 h w domu.

            No ale skoro dla was to jest praca za darmo = w domu nie pracujecie.
            • cezbak Re: 500 000 08.02.10, 16:32
              Wybacz, ale Twoja logika jest do kitu - prawda jest taka:
              było - 18 godzin pensum +22 h praca w domu;
              jest - 18 h pensum + 2 h owego czegoś + 24 h w domu.
              Do tego czegoś też często trzeba się przygotować. No chyba że uważasz że z
              łatwością przyjdzie Ci nauczyć dziecko z problemami tego, czego nie zrobiłeś w
              18 h pensum. No cóż - logika? Dla wyjaśnienia i uniknięcia niepotrzebnych
              ataków - nauczycielem nie jestem (krótko byłem) i mam nadzieję już nigdy tego
              "miodu" nie zaznać. Pozdrawiam dyskutantów.
            • ajakzupa Re: 500 000 08.02.10, 17:31
              Pracował 18 godzin w szkole, teraz 19 (a niebawem 20), płacą mu za 18; a
              rozliczają (trzeba udokumentować) 19.

              Nauczycielowi płacili i płacą za 18 godzin. To, co nauczyciel robił poza 18
              pensum, to była jego sprawa. Teraz to już nie jest jego sprawa.

              Czy było coś nielegalnego, jeśli pracował tylko w szkole i tylko 18 godzin?
    • q-ku "Za darmo"? Przeciez to w ramach 40 h tygodniowo 08.02.10, 15:11
      pani dziennikarka celowo podpuszcza rozmówców by sobie zbudować niusa?

      nauczyciel ma pracować 40h w tym 18 h pensum plus te godziny dodatkowo
      ewidencjonowane by realnie popracować z dziećmi a nie "być może"

      misja misją, a masa pedagogów o godz 15 przekręca klucz w pracowni, odwiesza
      go na kołek i wychodzi

      "poprawiać zeszyty" przez resztę 22 godzin tygodniowo
      • Gość: na-lka Re: "Za darmo"? Przeciez to w ramach 40 h tygodni IP: *.lanet.net.pl 08.02.10, 15:44
        ale z jaką radością...ucieka w ciszę
        szkoda tylko,że czasem nocą ciemną, bo ostatni rodzic wychodzi z
        zebrania po 20.00 :)
        wycieczka to też miodzio, pikuś mały, raptem odpwiedzialność za
        dwadzieścia parę duszyczek
        • Gość: mąż-nauczycielki Uczniowie nie mają dusz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:24
          Gość portalu: na-lka napisał(a):

          > wycieczka to też miodzio, ..., raptem odpowiedzialność za
          > dwadzieścia parę duszyczek

          Żartujesz? Tacy gimnazjaliści na przykład, sądząc po ich zachowaniu, nie mają duszy, i mózgów chyba też :)
          • three-gun-max Re: Uczniowie nie mają dusz :) 08.02.10, 17:40
            Mają beznadziejną nauczycielke to i beznadziejnie się zachowują.
      • jandalf Re: "Za darmo"? Przeciez to w ramach 40 h tygodni 08.02.10, 15:46
        wielkie halo
        jest masa zawodów gdzie pracuje sie krócej niż 40 h ze wzgledu na
        uciazliwość
        np. grafik komp. pracuej 30h

        jak nauczycielom jest tak dobrze to dlaczego jest tak malo chetnych?

        a zobacz ile pracuja prawnicy
        adwokat 10 h w tyg na rozprawach a pięciocyfrowa kwota wpada
      • czernieje Re: "Za darmo"? Przeciez to w ramach 40 h tygodni 08.02.10, 16:42
        Nie podejmuję się przekonać tych, którzy wiedzą lepiej. Sądzę, że prestiż zawodu jest tak niski, że nauczyciele raczej nie zostaną zauważeni ze swoimi argumentami. Ludziom, którzy nigdy nie spotkali w życiu prywatnym belfra trudno jest uwierzyć, że nauczyciel może wypracować te swoje 22 godziny poza pensum. Może więc warto rozmawiać o faktach. Jak sprawdzić, czy nauczyciel wykonuje swoje obowiązki poza lekcjami?
        Tym, którzy zechcą wyrobić sobie własny pogląd radzę by zapytali, ile ocen mają ich dzieci w semestrze, ile razy dostali kartki od wychowawcy z zestawem ocen cząstkowych ze wszystkich przedmiotów, ile informacji wkleił nauczyciel do dzienniczka.
        Każdy mój uczeń ma 6 - 9 ocen w ciągu półrocza wystawionych poza lekcją. Są to przeważnie stopnie za kartkówki i prace klasowe bo w licznej klasie nie da się systematycznie kontrolować wiedzy tylko odpowiedziami (nie liczę ocen za prace domowe w zeszytach). Uczę w 12 klasach. Mam 286 uczniów, mnóstwo do czytania i poprawiania. Co miesiąc wypisuję oceny moich wychowanków ze wszystkich przedmiotów, by rodzice znali je możliwie na bieżąco. Kilka razy w miesiącu czas zajmują mi też przygotowywane w domu różne zawiadomienia i informacje do wklejenia.
        Tyle mojej udokumentowanej pracy, o której wiedzieć może rodzic. Jest jeszcze wszystko to, z czego rozlicza mnie dyrektor, ale publiczność w mieście tego nie sprawdzi, więc szkoda czasu na wyliczanie. Nie można zapomnieć o przygotowaniu do lekcji, z czego rozliczają mnie akurat uczniowie, ale w świadomości nie-nauczycieli to nie wymaga czasu albo jest fikcją.
        Nie domagam się od nikogo łaski ani litości. W swoim środowisku czuję się szanowana i ceniona. Oczekuję od mojego państwa rzetelnej oceny. Piszę przede wszystkim z powodu bezsilnej złości człowieka, który lubi to, co robi, jest na właściwym miejscu i .... trudno mu nie dostrzegać, że w świadomości współobywateli jest leniem, obibokiem i złodziejem, którego trzeba stale kontrolować i podejrzewać.
        • Gość: VanHell Re: "Za darmo"? Przeciez to w ramach 40 h tygodni IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:20
          A ja myślę ze lepiej więcej uczyć niż kontrolować (naucz)ycielu.
          Teraz poza szkoła nie będziecie pracować 22h tylko 20 :) jak już piszecie ze
          pracujecie 40.
          Wycieczki... gdy ja byłem w gimnazjum nie było wycieczek w mojej klasie... Bo
          było kilku (gimnazjalistów) "bez mózgów"... Nikt nie każe wam z nimi jechać na
          wycieczkę...

          A macie za duże przywileje emerytalne... Biorąc pod uwagę to co robicie ! Miałem
          3 (słownie: trzech) nauczycieli którzy uczyli z pasją... było to widać... 99%
          uczniów rozumiało wykładany przez niego zakres materiału.
          I powiem tak, uważam ze im w porównaniu do innych powinno się naprawdę
          wynagrodzić trud nauczania... Ale minimum 90% "belfrów" jest tam dla przywilejów
          emerytalnych... I jest im wygodnie...
      • gelerth0 Re: "Za darmo"? Przeciez to w ramach 40 h tygodni 08.02.10, 17:58
        Prowadziłeś jakieś zajęcia dydaktyczne? Jakiekolwiek? Bo z twojej wypowiedzi
        można by wnioskować, że jesteś nadzwyczajnym znawcą tematu. Sprawdzenie jednego
        kolokwium (dla grupy około 30 osób), to zajęcie na kilka godzin - sądzę, że w
        przypadku sprawdzianów w szkołach też zajmuje to sporo czasu. Dodatkowo
        nauczyciel w szkole takich sprawdzianów ma kilka- kilkanaście w miesiącu.
        Zajęcia też same się nie przygotowują. Wakacje? Jasne super sprawa - szkoda, że
        nie można wziąć urlopu wtedy kiedy by się chciało. Do tego dochodzi płaca, która
        jest nędzna.Do tego dochodzą nagonki na nauczycieli: "super praca tylko im się
        robić nie chce". Im gorsze będą warunki pracy nauczyciela, tym bardziej będzie
        się odczuwało negatywną selekcję w tym zawodzie.
    • artpiut Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 15:21
      Mam kobiete polonistke w liceum- jestem za 40 godzinami pracy
      nauczycieli w szkole. Bo jak na razie to funduje laptop, płace za
      internet, papier, tusz do drukarki itp. a kobieta zamiast zajmować
      sie mną to przygotowuje lekcje dla waszych dzieci. Więc 40h w szkole
      a potem pocałujcie nauczycieli w 4 litery
      • Gość: lukass Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:44
        ja bym był za tym żeby nauczyciele pracowali 8 godzin od 8 do 16. Jak ma 3
        lekcje niech resztę w szkole poświęca na te zeszyty itp. problem by zniknął.

        ps. a tak na marginesie to frajerem jesteś, że pozwalasz kobiecie drukować testy
        itp. z domowej drukarki.
        • Gość: le ming Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.aster.pl 08.02.10, 16:00
          Nie jest frajerem, tylko w przeciwienstwie do ciebie zna realia. I to (prawie) z
          pierwszej reki. Zaloze sie, ze gdybys mial dzieci (nie wiem, czy masz), pierwszy
          lecialbys z pyskiem na nauczycielke, ktora nie dosc fajne lekcje przygotowuje
          dla twojego malucha, bo jej maz/facet nie jest "frajerem" i nie daje jej z
          drukarki w domu korzystac.
          • Gość: VanHell Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:25
            Nie ma składki na tusz i papier ?
            Piszecie sami na kartkach pytania i odpowiedzi :]...
            Na chipsy dzieci mają, na cole też...
            To jak chcą testy i drukowane sprawdziany niech zapłacą ... :)
        • Gość: piksselll Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 16:13
          a gdzie ma drukować? w szkole? jeszcze nic nigdy w szkole nie
          wydrukowałam, a testu z angielskiego nie da się podyktować... a
          jeszcze trzeba skopiować odpowiednią ilość...

          jestem za 8 godzinami + uczciwe wynagrodzenie; i jeszcze tylko żeby
          pracodawca przygotował mi stanowisko pracy: komputer, rzutnik,
          drukarka, słowniki, książki, filmy... papier i długopisy i markery
          do tablicy żebym oszczędzać ich nie musiała...
          ale jest sukces, po 7 latach proszenia doczekalam się malowania sali
          i własnego odtwarzacza CD!!! na telewizor i DVD pewnie będę musiala
          czekać kolejne 7 lat...
    • kermit.dolomit Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 15:48
      polska tuska
      • Gość: MuchaSucha Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:27
        za to co jest, odpowiedzialne są poprzednie rządy... przepraszam ale muszę...
        KRETYNIE !
    • oliwsia Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 15:58
      Nauczycielem nie jestem, ale to, co czytam, ta największa bzdura.
      Jeśli ministerstwo chce zwiększyć pensum, to niech to zrobi otwracie
      podnosząc etat do 19 czy 20 normalnych lekcji, a nie kombinuje z
      jakimis dziwnymi dodatkowymi godzinami.
      • Gość: VanHell Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:28
        I to jest dobry pomysł :).
    • calaprawdaitylkoprawda Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 15:59
      I tak to za mało!
      Ze świecą szukać nauczyciela, który zrobi coś społecznie i dla
      dzieci. Skoro sami nie chcą niech robią na polecenie!
      • Gość: le ming Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.aster.pl 08.02.10, 16:18
        > Ze świecą szukać nauczyciela, który zrobi coś społecznie i dla
        > dzieci.

        Za to np. inzynierowie masowo robica "cos spolecznie i dla dzieci". Albo
        urzednicy. To sie obsmialem... Sam sobie idz pracowac spolecznie, jak tak to
        lubisz. Ale innych nie zmuszaj.
        • Gość: VanHell Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:30
          Społeczny inżynier nie ma przywilejów emerytalnych !
          I nie pracuje 18 godzin...
          Rozlicza się takiego tez bardziej obiektywnie z pracy :).
          • Gość: NAUCZYCIEL Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 212.87.241.* 08.02.10, 19:02
            o JAKICH PRZYWILEJACH EMERYTALNYCH PISZESZ? MOŻE O CZYMŚ NIE WIEM? GDY
            WYBIERAŁAM ZAWÓD NAUCZYCIELA TRAKTOWAŁAM BARDZO POWAŻNIE MOJĄ DECYZJĘ. PRACUJĘ
            27 LAT W TYM ZAWODZIE I MOGĘ POWIEDZIEĆ, ŻE JEST CORAZ GORZEJ. NIESTETY.
            NAUCZYCIELA NIE SZANUJE RODZIC DZIECKA ANI SAMO DZIECKO. PAPIEROLOGII JEST TYLE,
            ŻE CZASAMI ZASTANAWIAM SIĘ - DLACZEGO NIE SKOŃCZYŁAM INNEGO KIERUNKU:( JEST TO
            SMUTNE, ŻE LUDZIE NIE SZANUJĄ PRACY NAUCZYCIELA. CIĘŻKIEJ PRACY Z DZIEĆMI -
            POCZĄWSZY OD PRZEDSZKOLA SKOŃCZYWSZY NA SZKOLE ŚREDNIEJ. CIĘŻKI I CORAZ MNIEJ
            MŁODYCH NAUCZYCIELI CHCE GO WYKONYWAĆ, POMIMO TYCH " WIELKICH " ATUTÓW TEGOŻ
            ZAWODU. MYŚLAŁAM, ŻE PO 30 LATACH PRACY W ZAWODZIE , ZE ZDARTYM GARDŁEM, CIĄGŁĄ
            CHRYPKĄ( NIE PALE)ODEJDĘ NA EMERYTURĘ- NIESTETY NIE ODEJDĘ. DOWIEDZ SIĘ O
            PRZYWILEJACH I DOPIERO POTEM KRZYWDŹ TYCH KTÓRZY UCZĄ I WYCHOWUJĄ DZIECI:( CZY
            NASZ ZAWÓD JEST GORSZY OD ZAWODU POLICJANTA? ON ODCHODZI NA EMERYTURĘ PO 15
            LATACH PRACY- NIKT SIĘ NIE CZEPIA:( A URLOPU- NIE WAKACJI!!!- MAMY 7 TYGODNI NIE
            10. ZŁE INFORMACJE NAS KRZYWDZĄ, SZKODA , ŻE TEN ZAWÓD JEST TAK KOLĄCY DLA
            INNYCH. TYLKO ZADAJĘ SOBIE JEDNO PYTANIE - GDYBY NAS NAUCZYCIELI NIE BYŁO TO CO
            WTEDY? ZACZYNAJĄC OD PRZEDSZKOLI! CO WTEDY??? Z POWAŻANIEM I SZACUNKIEM DOLA
            WSZYSTKICH PISZĄCYCH NAUCZYCIEL Z 27 LETNIM STAŻEM PRACY
      • Gość: Mario Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:42
        zapraszam do poprowadzenia zajęć z moimi uczniami w szkole specjalnej -
        z autystami, ja potrafię z nimi pracować, szkoliłem się za własną kasę
        bo MEN na szkoleniach oszczędza, szkoliłem się w soboty i niedziele, bo
        godziny szkoleń są poza pensum:D i dostaję za to 1500 zł miesięcznie:D
        zapraszam, bardzo nawet, chętnie zostawię z jednym sam na sam na
        godzinkę, a później pogadamy. Jakbym miał to robić tylko z powodów
        finansowych już bym tego nie robił.
      • Gość: Nauczycielka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 18:56
        Myślę że osoba, która napisała te słowa do końca sama nie wie co pisze.Od zawsze w każdego rodzaju zawodzie byli ludzie ,którzy wykonują swój zawód z pasją i tzw. obiboki. Jestem nauczycielem gimnazjum od 9 lat, pracuję z dziećmi upośledzonymi.Zapraszam serdecznie do swojej szkoły żeby zobaczyć jak to jest uczyć. Szkoda moich słow żeby tłumaczyc ile obowiązków spoczywa na mnie i jak wielka jest to odpowiedzialność. Nie narzekam, sama wybrałam ten zawód.Żałosnym jest fakt, że ktoś kto pojęcia nie ma o pracy w szkole wypowiada się w tej kwestii.Pocieszające jest jednak to że na szczęście ta osoba nie wyszła spod moich skrzydeł,bo zapewne sama jest obibokiem i tylko potrafi narzekac.A takich uczniów jakoś nie pamiętam...Pozdrawiam czytelników.
    • thegreyt1 Zielona wyspie na mapie Europy..., czyli 08.02.10, 16:00
      kity z satelity. Jest coraz gorzej w naszym kraju. Wciskaja nam takie kity, że w pale sie nie mieści. Za PRL-u mówili nam, że żyjemy niemal w raju, a teraz, że jestesmy zieloną wyspą na mapie Europy. Tymczasem nawet bezdomni emigrują z Polski bo bezdomni mają lepiej w Niemczech, Francji, Anglii i Hiszpanii (4 mln bezrobocia!!!). Ba..., bezdomni mają lepiej tam niz tu normalny człowiek pracy. Karuzela idiotów kręci się dalej. Towarzysz generał ma się z czego śmiać po tylu latach:)
    • agamich Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:01
      Uczyłam w szkole podstawowej 7 lat. Zawsze nam mówiono że być nauczycielem to
      prestiż, ciężka praca i powołanie przede wszystkim. To prawda, że Karta
      Nauczyciela jest czymś bezsensownym i służy tylko i wyłącznie interesom
      nauczycieli, to prawda, że nauczyciel pracuje według wszystkich "mało"...po
      14:00 byłam już w domu (włącznie z dojazdem). Kiedyś usiadłam i z czystym
      sumieniem policzyłam, ile mam zajęć, które nie mieszczą się w tych sześciu
      godzinach dziennie...Przekroczyło bardzo bardzo czterdzieści godzin, Tak
      grubo, że odeszłam ze szkoły i założyłam własną działalność gospodarczą- nie
      związaną z edukacją. Jestem bardzo zadowolona- z pensji, braku papierkowej
      roboty i braku "szefa" w postaci MEN, który co i rusz wymyśla różne dziwne
      rzeczy dokładając nauczycielom niepotrzebnej roboty. Najbardziej jednak w
      sprawach edukacji denerwuje mnie to, że teraz wszystkiemu winna jest
      szkoła-nie rodzice. Usiłuje się wmówić wszystkim, że to szkoła powinna
      wychowywać-stąd te wszystkie PROGRAMY WYCHOWAWCZE (które działają tylko na
      papierze).Nie będzie autorytetu szkoły i nauczyciela bez autorytetu rodziców.
      Szkoła ma tylko uczyć moi drodzy, wtedy nauczyciele zajmą się nauczaniem a nie
      wychowywaniem za kogoś.
      • Gość: Vahell Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:33
        Jedna rzecz z którą się zgodzę... to od wychowywania są rodzice, nie szkoła !
    • Gość: Logistyk 1600 netto ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:02
      ... za takie pieniądze nie chciuałoby mi się z domu ruszyć ;-)

      Pamiętam, jak pani profesor na filologii rosyjskiej mówiła, że
      zarabia na uniwerku 1500zł ;-) Jej studenci kilka lat później
      zarabiają po 3-4 razy tyle NIE PRACUJĄC NAUKOWO - ja np. w logistyce
      zarabiam "do ręki" 2500-3000zł, w zależności od ilości dni
      przepracowanych ( czy były soboty-niedziele w grafiku, czy był wolny
      weekend).

      Tak więc - lepiej zamiast w "edukacji" pracować w "logistyce, lub
      pokrewnym "transporcie", bo 1600zł do łapki to zarabia początkujący
      magazynier obsługujący wózek widłowy ładując tiry ;-)
      • Gość: nie-nauczyciel Patologia systemu IP: *.globalconnect.pl 08.02.10, 16:16
        I to jest hańbiące - płacą zrównano zawód nauczyciela, który jest
        przecież misją, nie oszukujmy się, z zawodem magazyniera-obiboka,
        któremu nie po drodze było zakasanie rękawów w szkole i nauka...
        Patologia systemu, ot co!
        • Gość: Van Hell Re: Patologia systemu IP: *.chello.pl 08.02.10, 18:39
          Patologia systemu... ta
          Hańbiące... ta
          Jak już Ci tak świetnie idzie krytyka (fakt: niedoskonałego systemu).
          To może napisz jak byś go naprawił :), przeczytam.
          Jeśli uznam że ma to sens to z czystym sumieniem na Ciebie będę głosował... Ale
          jeśli będzie też zły, z całą surowością ponieś tego konsekwencje :). NP: Oddaj
          to czego się dorobiłeś(lub więcej) za władzy na cele społeczne :).
      • Gość: nopain Re: 1600 netto ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:51
        To ile dostają nauczuciele przedmiotów logistycznych w technikum?
        Na początek mają około 22godzin
      • three-gun-max Re: 1600 netto ?? 08.02.10, 17:42
        A ile niby powinno być za kilkanaście godzin tygodniowo oraz płatne ferie i wakacje?
        • gelerth0 Re: 1600 netto ?? 08.02.10, 18:05
          three-gun-max napisał:

          > A ile niby powinno być za kilkanaście godzin tygodniowo oraz płatne ferie i wak
          > acje?

          gdyby nauczyciel faktycznie pracował kilkanaście godzin w tygodniu, to niech to
          będzie 1600 netto. Szkoda tylko, że przy takiej ilości przepracowanych godzin,
          to ten nauczyciel prowadziłby około 6-8 lekcji w tygodniu.
        • Gość: xx Re: 1600 netto ?? IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 18:08
          No przecież normalnie jest tak, że wiesz ile będziesz zarabiać, następnie
          zatrudniasz się u pracodawcy i wtedy zaczynasz narzekać i strajkować, prawda?
    • gladys59 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:05
      Nauczyciele to tchórze! Nie będą protestować! Pokornie będą
      wykonywać wszelkie polecenia. Trzęsą portkami przed dyrekcjami,
      kuratorami itp. I niech mają jak najwięcej godzin!
      • Gość: Hp Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 16:39
        Chyba nie wiesz dzieciaku co mówisz. Same użeranie się z takim jak ty kosztuje wiele nerwów, a jeśli jest takich 20 w klasie, lub więcej, bo tak też się zdarza?
    • angrusz1 Chyba PO przerżnie 08.02.10, 16:05
      wybory z kretesem .
      • Gość: le ming Re: Chyba PO przerżnie IP: *.aster.pl 08.02.10, 16:20
        Tak, oczywiscie. PO przerznie wybory, przyjdzie PiS i znow Polska bedzie krajem
        mlekiem i miodem plynacym, a nauczyciele beda sie taplali w pieniadzach jak za
        Romka Giertycha. Nie musi ci sie podobac pomysl p. minister, ale wybory to
        powazna sprawa. Zastanow sie dwa razy.
    • Gość: xx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 16:06
      Jak czytam te narzekania nauczycieli to po prostu rzygać się chce. Dlaczego
      wszyscy chcą ich głaskać i ubolewają, że im zmieniono charakter pracy o 1h!
      Ludzie!!! Normalnie się pracuje 40h/tydz. To nauczyciele są nienormalnie, a nie
      wszyscy pozostali! Jak im się nie podoba, to niech faktycznie siedzą te 40h w
      szkołach i sprawdzają te prace! Wymówki o braku lokali, braku sprzętu to ściema.
      Co jak co, ale akurat szkoły to miejsca mają w brud. Jak się nie podoba to niech
      siedzą w nocy, wtedy nie ma lekcji. A co? To w fabrykach nie pracuje się w nocy.
      To jest sobie państwo co już zapomniało co to znaczy pracować. A jeszcze
      protestowanie, to już szczyt chamstwa i bezczelności!
      • Gość: xxx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.ae.poznan.pl 08.02.10, 16:12
        Boże, jaki z ciebie młotek
        • Gość: xx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 16:18
          Ja za to chylę czoła przed głębią intelektu...
      • Gość: le ming Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.aster.pl 08.02.10, 16:22
        > Wymówki o braku lokali, braku sprzętu to ściema.
        > Co jak co, ale akurat szkoły to miejsca mają w brud.

        Tak, tak, "w brud". Od razu widac, ze szkole to ty znasz co najwyzej z
        telewizji. Zreszta nie musze sie czepiac ortografii - post jest tak pozbawiony
        sensu, ze samo to zdradza cie jako goscia po szesciu klasach chyba. Albo i to nie...
      • Gość: Kiki Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 16:23
        tak? to zapraszam do mojej szkoly, zobaczysz co za
        fantastyczny "charakter" pracy. pracaw biurze to pikuś! wysyłanie
        maili? za co ludzie dostają kasę- za wysłanie paru maili dzienni do
        jakis "klyentów". Sorry, ale nasza praca jest pracą nie tylko
        umysłową, ale często i fizyczną. Bardzo obiciąża emocjonalnie. Jak
        nie wiesz, to nauczyciele, psycholodzy, policjanci i lekarze, to sa
        najwyższe grupy ryzyka wypalenia zawodowego. Chcesz sprawdzić i się
        przekonać dlaczego nauczyciele "narzekają" (bo dbają o swoj komfort-
        ty rowniez jak mniemam XX). chodz do gimnazjum, zobacz jak fajnie.
        jak cie zjada od gory do dolu, powyzywaja, a ty nawet gnojka nie
        mozesz ponizyc. Bo normalnemu czlowiekowi od razu "wkurf" by się
        włączył. A ty nie, elegancko, wszystko pod kontrolą.
      • wikal Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:36
        Żaden, powtarzam żaden nauczyciel nie pracuje 18 godzin tygodniowo,
        nawet taki, co się miga. To niewykonalne. Tylko osoba
        niezorientowana może wypisywać takie bzdety. Wystarczy jeden
        nauczyciel w rodzinie, by to sprawdzić. Jestem nauczycielką i jestem
        za 40-godzinnym tygodniem pracy, bardzo. Od 8 do 16, a potem zamykam
        drzwi pracowni na klucz i żyję dla siebie. Nie taszczę ton papierów
        do domu, nie wysiaduję na głupich szkoleniach, czasami po 5, 6
        godzin, żadnych dyskotek, bali karnawałowych wieczorem, konsultacji
        z rodzicami, czasami do 21, drzwi otwartych, wypełniania
        dokumentacji w domu do 1 w nocy i przede wszystkim żadnych
        wycieczek, zielonych szkół. I całej masy innych rzeczy, które robi
        codziennie nauczyciel. Gdyby nauczyciele faktycznie pracowali po 18
        godzin, nie byłoby sprawdzonych zeszytów, klasówek, szkolnych
        imprez, dyskotek, wycieczek, spotkań z rodzicami. I nie są to
        wydarzenia sporadyczne, bez przerwy coś jest, a już czerwiec to po
        prostu masakra. Jedyny plus tego zawodu to długi urlop (choć w
        najdroższych terminach). A teraz cytaty bredzącego w tym poście!

        "Wymówki o braku lokali, braku sprzętu to ściema"
        Niestety nie ściema!

        "Co jak co, ale akurat szkoły to miejsca mają w brud. Jak się nie
        podoba to niech siedzą w nocy, wtedy nie ma lekcji. A co? To w
        fabrykach nie pracuje się w nocy"
        Ten kawałek jest najlepszy, widać, jaki zajadły nierób i prymityw
        pisał ten post. Ma pretensje, że musi pracować, a tu mu taka kasta
        sie pod bokiem obija. Owszem w fabrykach się pracuje w nocy, ale
        potem ludzie wracaja do domu, by się wyspać. Tak się składa, że do
        szkoły rano przychodzą uczniowie, no i jednak jacyś nauczyciele by
        im sie przydali. No chyba, że uczniowie będa przychodzić do szkoły
        na II i III zmianę (awantura z rodzicami pewna) albo wyhodujemy
        grupę cyborgów, którym sen niepotrzebny. Takie terminatory. W dzień
        orzą z uczniami, w nocy sprawdzają prace, śpią ewentualnie w
        autobusie w drodze do domu. Sorry, że ironizuję, ale takiego steku
        chamskich bzdur dawno nie widziałam, nawet w tym kraju przepojonym
        nienawiścią do nauczyceli. Na koniec powiem - trzeba sie było uczyć
        matołku i zostać nauczycielem, a nie tyrać w fabryce i teraz nam
        zazdrościć. Choć po prawdzie to nie ma czego.
        • Gość: xx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 17:45
          Człowieku, zupełnie nie rozumiesz świata. Ze swojej ciepłej posadki nie
          dostrzegasz co się dzieje poza enklawą w której jesteś.

          Powiedz mi jak można zwolnić nauczyciela mianowanego, który nie przyszedł
          narąbany na lekcje, nie zabił i nie zgwałcił ucznia?

          W kontekście tego co powyższe, jak można zmusić nauczyciela mianowanego, aby
          rzeczywiście pracował jakkolwiek pozostałe 22h?

          To jest istota rzeczy. Niech siedzą w szkole te 22h i tyle. Nie będę się
          czepiał. Mogę wtedy nawet raz na 5 lat poprzeć pomysł podwyżek.
        • Gość: ktos Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.xdsl.centertel.pl 08.02.10, 18:50
          bardzo fajny post. goraco sie pod nim podpisze. tez jestem
          nauczycielem i tak sie sklada ze rowniez bylem tym "ciolkiem w
          fabryce" ale wpelni sie zgadzam z tym co napisalas. od 8 do 16 i
          zapomiec o wszystkim!!!!!! niestety chyba nie realne, wakacje moze
          tak we wrzesniu choc troszke taniej nie realne, opierdziel od
          spoleczenstwa bezcenne. to tak troche ironicznie. jak to sie kiedys
          mowilo nauczyciele wszystkich "miast" łączmy sie!!!
      • three-gun-max Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 17:43
        Niestety, jeśli ktoś przez lata przyzwyczaił się do nieróbstwa a tutaj nagle każą mu pracować to wiadomo, że się płacz rozlegnie.
      • Gość: Ania Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 94.254.245.* 09.02.10, 15:03
        Skoro nauczyciele maja tak wspaniale, zostań nauczycielem!
    • korcia2000 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:12
      Mnożenie biurokracji i niekończące się "reformy" to oblicze naszej edukacji.
      A co jedna decyzja - to bardziej beznadziejna.
      • Gość: okm Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.22.rev.vline.pl 08.02.10, 16:17
        Teraz liczy się realizacja programu, nauczyciele nie mają czasu, by coś
        wytłumaczyć - realizują przeładowane programy.
        Dzieci spędzają 8 godzin w szkole i drugie tyle w domu.
    • fanthom101 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 16:15
      Państwo poruszają tylko jeden aspekt problemu. Te dodatkowe godziny, które w
      większości były przeprowadzane w formie kółek, wycieczek i wszelakich imprez.
      Pomijana jest w dyskusji kwestia kiedy te godziny dodatkowe realizować. W
      miastach nie ma problemu. Uczeń wsiądzie w autobus, tramwaj lub w najgorszym
      wypadku pomaszeruje pieszo po zajęciach do domu. Na wsi plan układa się pod
      dowozy uczniów i nikt z nich nie zostanie w szkole by później zasuwać od kilku
      do kilkunastu kilometrów pieszo. Średnia przyjemność zwłaszcza teraz. Problem
      nie w tym ile, ale kiedy. Co z tego jeżeli nauczyciel kończy zajęcia 0 13 lub
      14 gdy uczniowie mają lekcje do 15. Co z tego, że nauczyciel ma na 9 gdy jego
      uczniowie zaczynają o 8. Pozdrawiam.
      • Gość: nauczyciel Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.home.aster.pl 08.02.10, 18:40
        jestem nauczycielem i popieram pomysł dodatkowej godziny pracy.
        uczeń słaby, którego nie stać na korepetycje powinien móc przyjść do
        nauczyciela na konsultacje.tylko, że nie na pomoc słabym i zdolnym
        uczniom przeznaczana jest ta godzina, ale na idiotyczne kółka, bo
        musimy pisać programy, prowadzić dzienniki itp. Poza tym
        przypominam, że nie każdy nauczyciel ma pensum 18 godzin (np:
        świetlica - 26h, biblioteka - 30h).
    • Gość: NIE dodatkowe 2 godziny wyzywania od ku....ew, IP: *.chello.pl 08.02.10, 16:15
      dzi...ek, itd. Tak jest w mojej szkole. I staram sie zmienic robote,
      bo cala moja pasja i entuzjazm gdzies prysl!!!
      To sa tacy uczniowe, ktorzy nie szanuja nikogo. niby stara sie cos
      robic ale i tak lipa. Dyrekcja tez jest niekonsekwentna w
      dzialaniach i wszyscy maja juz dosc. ot co.
    • Gość: nauczyciel Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.cdma.centertel.pl 08.02.10, 16:16
      Jestem nauczycielem i naprawde nie ma na co narzekac, zarabiam jak
      wiekszosc na uczycieli i sa to spore pieniadze.Nauczyciele nie maja
      na co narzekac i smiesza mnie te opinie ze pracuja "za psie
      pieniadze", ludzie popatrzcie ile zarabiaja inni.Moja zona pracuje 8
      do 10 godzin dziennie i zarabia 1400 zl.Moze czas glosno powiedziec
      o tym ze zarabiamy spore pieniadze i nie mamy na co narzekac.Wolne
      ferie, wakacje i inne wolne dni przed swietami.Pracujemy 40 godzin
      tygodniowo, wiec nie ma na co narzekac i czas sie opamietac.
      • dariusz550 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 16:23
        wIĘKSZOŚĆ N-CIELI NIE NARZEKA- REDAKTOR TEGO ARTYKUŁU PODJUDZA LUDZI - TA GAZETA
        SCHODZI NA PSY(A BYŁEM JEJ WIELOLETNIM CZYTELNIKIEM)Gość portalu: nauczyciel
        napisał(a):

        > Jestem nauczycielem i naprawde nie ma na co narzekac, zarabiam jak
        > wiekszosc na uczycieli i sa to spore pieniadze.Nauczyciele nie maja
        > na co narzekac i smiesza mnie te opinie ze pracuja "za psie
        > pieniadze", ludzie popatrzcie ile zarabiaja inni.Moja zona pracuje 8
        > do 10 godzin dziennie i zarabia 1400 zl.Moze czas glosno powiedziec
        > o tym ze zarabiamy spore pieniadze i nie mamy na co narzekac.Wolne
        > ferie, wakacje i inne wolne dni przed swietami.Pracujemy 40 godzin
        > tygodniowo, wiec nie ma na co narzekac i czas sie opamietac.
      • olias Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:52
        spoko! więcej takich głosów i cię u... już Ty wiesz co.
        A zasady? praca za darmo? pzrecież to łamanie konstytucji. Za kilka
        lat jakiś rzecznik odda sprawę do Trybunału i RP III zacznie
        wypłacać zaległe wynagrodzenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja