Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami sam...

09.02.10, 14:40
Budujcie więcej pseudo autostrad przez miasto to pewnie będzie mniej takich
wypadków.
    • Gość: ikae Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.10, 14:58
      A cóż to za wiadukt tam na tym foto? Na Lotniczej, w pobliżu
      skrzyżowania z ul. Metalowców ?
      • Gość: Plazzek Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 20:45
        Stawiam na obwodnicę Oleśnicy...
    • pit_sam_pras Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 09.02.10, 14:59
      ooo widać już kogo obwiniasz za śmierć tej kobiety. Dlaczego nie zapytasz czy
      przechodziła w dozwolonym miejscu?
      • Gość: gość Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.10, 15:28
        Przy Metalowców pewnie zobaczyła tramwaj na przystanku no to klapki na oczy i na
        czerwonym przed siebie bo to dziś ostatni w tym kierunku...
        bardzo często widuję takie sytuacje raz widziałem jak gościu tak gonił przez
        przejście na Legionów oczywiście na czerwonym zgarnęło go auto gościu się
        otrzepał i dalej chodu do tramwaju dopiero gościu z tego auta wyskoczył złapał
        go za fraki i wzywał policję....
        • Gość: Wojtek z 6c Kobieta i auto lezały na chodniku IP: *.as.kn.pl 09.02.10, 16:02
          Jestem ciekawy jak doszło do tego zdarzenia.Mnostwo
          policji,strazy,pogotowie etc..Wszystko stało na kogutach i blokowało
          prawy pas ul Lotniczej prowadzacej do centrum miasta.
      • embriao Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 09.02.10, 16:00
        Gdyby auto jechało przepisowe 50 to może by żyła. Niestety dzięki działaniom
        magistratu tworzy się w mieście pseudo-autostrady na których poniżej 80tki się
        nie schodzi. Do tego dochodzi fakt, że piesi na swoje 6 sekund muszą czekać
        nierzadko ponad 2 minuty!
        Bo auta są najważniejsze.
        • kklement Na czerwonych światłach się nie przechodzi 09.02.10, 16:26
          Kropka. Jeśli było czerwone, a ona weszła na pasy, to prędkość
          samochodu nie ma nic do rzeczy - 40 czy 80 km/h - NIE POWINNO JEJ
          TAM BYĆ !
          • Gość: Kennedy Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.10, 19:05
            A Ty za to wiesz najlepiej jak było. Worek z trupem leżał na chodniku, kilka metrów od jezdni. Samochód stał również na chodniku, daleko od jezdni w zaspie śniegu. Proszę tutaj nikogo nie osądzać. P
            • kklement Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 09.02.10, 19:08
              Zwróć uwagę na słowo "jeśli" w moim poście.
              • nastyyy Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 09.02.10, 19:43
                Nie chce być niemiła, bez serca, ale czy osoba przechodziła na pasach? Zazwyczaj
                jak widzę biegnącą między samochodami w niedozwolonym miejscu osobę, to jest to
                starsza pani. I jeszcze laską pomacha i pokrzyczy, jak się zahamuje gwałtownie,
                a nie domyśli 200 metrów wcześniej, że może jakaś taka wtargnie na drogę..

                A co dopiero, jak tramwaj jedzie..

                Przykre jest, że ktoś zginał, ale czy nie dało się tego uniknąć?
                • embriao Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 10.02.10, 07:46
                  > Przykre jest, że ktoś zginał, ale czy nie dało się tego uniknąć?

                  Można, wystarczy nie budować wielopasmowych dróg tam gdzie istnieje duże
                  natężenie ruchu pieszego czyli np. przystanki tramwajowe. Szybki ruch
                  samochodowy powinien byc kierowany w bezkolizyjne trasy z daleka od pieszych i
                  komunikacji zbiorowej.
                  • kklement Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 10.02.10, 08:40
                    A niby dlaczego ??? Ludzie w autach jadą do pracy, zarobić na życie
                    i przy okazji płacąc ZUS na emerytury obecnych emerytów.

                    Ruch samochodowy jest krwiobiegiem cywilizacji i gospodarki, czy się
                    to komuś podoba, czy nie.
                    • embriao Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 10.02.10, 16:38
                      I dlatego trzeba zaasfaltowac kazdy kawalek zieleni na ziemi. A co się nie da
                      zaasfaltować to zabetonować.
                    • czechofil Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 11.02.10, 07:30

                      > A niby dlaczego ??? Ludzie w autach jadą do pracy, zarobić na
                      życie
                      > i przy okazji płacąc ZUS na emerytury obecnych
                      emerytów.

                      Po pierwsze, to nie ma żadnego obowiązku dojeżdżania autem do pracy,
                      mało tego, nikt takiego prawa nie gwarantuje. Po drugie zaś
                      większość emerytów na swoją starość zarobiło, to że teraz my musimy
                      płacić na ich utrzymanie jest winą tylko i wyłącznie rządzących u
                      schyłku PRL-u, którzy chcąc uzupełnić braki w budżecie nieudolnie
                      manipulowali przy transferach z ZUS-u do kasy
                      państwa...

                      > Ruch samochodowy jest krwiobiegiem cywilizacji i gospodarki, czy
                      się
                      > to komuś podoba, czy
                      nie.

                      Na szczęście powoli zaczyna się to zmieniać, czy to się komuś
                      podoba, czy nie. Po bezmyślnym zachłyśnięciu się motoryzacją państwo
                      zaczyna z mozołem, ale skutecznie odnawiać infrastrukturę kolejową,
                      ludzie zaś (na razie ci najbardziej światli) zaczynają dojeżdżać do
                      pracy rowerami i komunikacją zbiorową. A ci bardziej oporni już
                      niedługo będą musieli uczynić to samo, inaczej z bezsilną
                      wściekłością, stojąc w gigantycznych korkach, będą przyglądać się
                      mijającym ich cyklistom oraz pojazdom komunikacji jeżdżącym po
                      wydzielonych buspasach i torowiskach...
                      • kklement A Ty znowu te swoje utopie 12.02.10, 01:07
                        Rower nigdy nie wyjdzie poza pojazd niszowy, z kilku zasadniczych
                        powodów:

                        1. Nie ten klimat, koleś. Normalny - czyli nie zaczadziały
                        ideologią - człowiek nie będzie poginać do pracy na rowerze w
                        strugach listopadowego deszczu czy na dwudziestostopniowym mrozie.

                        2. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie muszą w pracy być elegancko
                        ubrani, rower temu nie służy.

                        3. To samo dotyczy higieny - nie każdy ma możliwość (i czas) pobyt w
                        pracy zaczynać od prysznica.

                        4. Może nie dociera do Twojego małego móżdżku takie epokowe
                        odkrycie, że ludzie wyjeżdżając rano autem nie poruszają się tylko
                        na odcinku dom - praca. Odwożą dzieci, robią zakupy, zaliczają
                        spotkania towarzyskie. Ani komunikacja miejsca, ani tym bardziej
                        rower nigdy nie zastąpią w tym względzie samochodu.

                        5. Niektórzy mają dziennie do pokonania spory kawałek, nierzadko z
                        kilkoma punktami do zaliczenia. Ja na przykład jadę z Maślic do
                        Milicza (65 km), stamtąd np. na wizytę domową na Psie Pole, potem
                        poradnia na Gaju, z Gaju wreszcie do domu na Maślice. Wyobrażasz
                        sobie, że zaliczam tę rundkę na rowerze ? Albo tłukę się komunikacją
                        zbiorową ?

                        Naprawdę rzadko się w historii zdarzało, że ułatwiające życie
                        wynalazki były wypierane przez rozwiązania o gorszym komforcie. Tak
                        więc z satysfakcją pokazuję środkowy paluszek całej tej nawiedzonej
                        bandzie, próbującej wysadzić mnie z auta. NO PASARAN, BARANY ! :D
                        • czechofil Re: A Ty znowu te swoje utopie 12.02.10, 08:48

                          > Rower nigdy nie wyjdzie poza pojazd niszowy, z kilku zasadniczych
                          >
                          powodów:

                          W dużych miastach zachodniej Europy typu Amsterdam, Kopenhaga,
                          Berlin rowerem wykonuje się nawet do 35% podróży. Jeśli to jest
                          według Ciebie wynik niszowy, to radzę udać się na korepetycje z
                          matematyki. Chciałbym jeszcze dodać, że Wrocław według wszystkich
                          możliwych symulacji spełnia idealnie (podobnie jak w/w miasta)
                          warunki do rozwijania komunikacji
                          rowerowej...

                          > 1. Nie ten klimat, koleś. Normalny - czyli nie zaczadziały
                          > ideologią - człowiek nie będzie poginać do pracy na rowerze w
                          > strugach listopadowego deszczu czy na dwudziestostopniowym
                          mrozie.

                          To nie ma nic wspólnego z ideologią. Do Ciebie zwyczajnie nie
                          dociera, że ktoś po prostu może lubić jeździć na rowerze i żadne
                          warunki meteorologiczne nie są mu straszne. Poza tym kto tu jest
                          bardziej normalny? Ten, który ma do pokonania 4 km z Kozanowa na
                          Polankę, pcha się przez Most Milenijny autem i trasę tę pokonuje
                          czasem nawet do godziny, czy ktoś, kto w tym samym przypadku
                          wybierze przyjemną wycieczkę na rowerze, jadąc praktycznie cały czas
                          w zieleni wzdłuż Odry i zajmie mu to ok. 20
                          minut?

                          > 2. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie muszą w pracy być elegancko
                          > ubrani, rower temu nie służy.
                          >
                          > 3. To samo dotyczy higieny - nie każdy ma możliwość (i czas) pobyt
                          w
                          > pracy zaczynać od prysznica.

                          Te bzdury były wielokrotnie obalane, także na tym forum, ale uparcie
                          będę je dalej prostował. W Holandii i Danii widziałem masę ludzi
                          jeżdżących na rowerach w eleganckich garniturach, poza tym jadąc na
                          rowerze z prędkością 15 km/h, nawet w podczas upału nie spocisz się
                          tak, jak idąc
                          pieszo...

                          > 4. Może nie dociera do Twojego małego móżdżku takie epokowe
                          > odkrycie, że ludzie wyjeżdżając rano autem nie poruszają się tylko
                          > na odcinku dom - praca. Odwożą dzieci, robią zakupy, zaliczają
                          > spotkania towarzyskie. Ani komunikacja miejsca, ani tym bardziej
                          > rower nigdy nie zastąpią w tym względzie samochodu.
                          >
                          > 5. Niektórzy mają dziennie do pokonania spory kawałek, nierzadko z
                          > kilkoma punktami do zaliczenia. Ja na przykład jadę z Maślic do
                          > Milicza (65 km), stamtąd np. na wizytę domową na Psie Pole, potem
                          > poradnia na Gaju, z Gaju wreszcie do domu na Maślice. Wyobrażasz
                          > sobie, że zaliczam tę rundkę na rowerze ? Albo tłukę się
                          komunikacją
                          > zbiorową ?

                          Ty za to może masz mózg wielki jak żyrafa, ale pamięć oraz zdolność
                          do przyjmowania oczywistych faktów kiepskie. Znam wprawdzie takich,
                          którzy w prawie wszystkich wymienionych przez Ciebie przypadkach
                          docierają na rowerze (oprócz dojazdu do Milicza), ale mam
                          świadomość, że dla większości podróżujących nie jest to wyobrażalne.
                          Nie jestem jednak w stanie zrozumieć młodego, zdrowego człowieka,
                          który w piękny, majowy dzień woli wsiąść w auto, żeby przejechać
                          trasę z okolic Polskiego Radia do Rynku i z powrotem. Czy wiesz, jak
                          znacznie zmniejszyłyby się korki w godzinach szczytu, gdyby jedynie
                          10% kierowców dojeżdżających z Krzyków do centrum do pracy
                          przesiadło się na
                          rowery?

                          > Naprawdę rzadko się w historii zdarzało, że ułatwiające życie
                          > wynalazki były wypierane przez rozwiązania o gorszym komforcie.
                          Tak
                          > więc z satysfakcją pokazuję środkowy paluszek całej tej
                          nawiedzonej
                          > bandzie, próbującej wysadzić mnie z auta. NO PASARAN,
                          BARANY ! :D

                          Jesteś uparty jak osioł i nie docierają do Ciebie oczywiste fakty.
                          Rowerzystów we Wrocławiu sukcesywnie przybywa, powodują nimi różne
                          motywacje, ale jedna rzecz ich łączy: wybrali rzekomo gorszy komfort
                          kosztem szybszego i tańszego przemieszczania się. Oni nie muszą rano
                          drapać szyb, szukać miejsca do parkowania i stać w gigantycznych
                          korkach. Wielokrotnie widzę takich jak ty wracając z pracy
                          Strzegomską. Patrzycie z zazdrością na wyprzedzających was cyklistów
                          i klniecie w duchu na rzeczywistość. A potem piszecie bzdury na
                          forum o tym, że w tym czasie siedzicie w klimatyzowanej puszce i
                          relaksujecie się słuchając radia. Owszem, swój paluszek możesz mi
                          pokazywać, ale jak go zwyczajnie nie dojrzę, poniewać będę w tym
                          czasie już dobry kilometr przed tobą...
                          • radeberger Re: A Ty znowu te swoje utopie 12.02.10, 16:43
                            czechofil napisał:

                            > > 2. Wyobraź sobie, że niektórzy ludzie muszą w pracy być elegancko
                            > > ubrani, rower temu nie służy.
                            > >
                            > > 3. To samo dotyczy higieny - nie każdy ma możliwość (i czas) pobyt
                            > w
                            > > pracy zaczynać od prysznica.
                            >
                            > Te bzdury były wielokrotnie obalane, także na tym forum, ale uparcie
                            > będę je dalej prostował. W Holandii i Danii widziałem masę ludzi
                            > jeżdżących na rowerach w eleganckich garniturach, poza tym jadąc na
                            > rowerze z prędkością 15 km/h, nawet w podczas upału nie spocisz się
                            > tak, jak idąc
                            > pieszo...
                            >


                            dalej nie dociera jak widzę, a zatem wróćmy do podstaw - obrazków z życia wziętych (dla twojej wiedzy - sytuacja zdarzyła się na prawdę..)

                            Zachodni Uniwersytet, Medycyna, Chirurgia

                            wbiega student spocony po jeździe na rowerze (środek komunikacji używany przez większość studentów)
                            prowadzący widząc jego stan powiedział wprost, że jeśli ma wyglądać jak świnia to niech albo wróci do domu, albo idzie pod prysznic w śluzie przed salą operacyjną

                            dociera?
                            • czechofil Re: A Ty znowu te swoje utopie 13.02.10, 08:31
                              > dalej nie dociera jak widzę, a zatem wróćmy do podstaw - obrazków
                              z życia wzięt
                              > ych (dla twojej wiedzy - sytuacja zdarzyła się na prawdę..)
                              >
                              > Zachodni Uniwersytet, Medycyna, Chirurgia
                              >
                              > wbiega student spocony po jeździe na rowerze (środek komunikacji
                              używany przez
                              > większość studentów)
                              > prowadzący widząc jego stan powiedział wprost, że jeśli ma
                              wyglądać jak świnia
                              > to niech albo wróci do domu, albo idzie pod prysznic w śluzie
                              przed salą operac
                              > yjną
                              >
                              >
                              dociera?

                              Nie wiem, jak w kraju Radebergera (za komunizmu to piwo dało się
                              jeszcze pić, teraz żaden szanujący się obywatel bundesrepubliki tego
                              szajsowatego piwa nie tknie ustami), ale w mojej Ojczyźnie
                              dojeżdżałem CAŁE STUDIA na rowerze, nie było to bynajmniej wczoraj,
                              i nigdy nie usłyszałem takiej uwagi. Podejrzewam zresztą, że dziś
                              wykładowca o takich poglądach zostałby wyśmiany albo jeszcze co
                              gorsze, niezrozumiany przez swoich studentów... A tak między nami
                              Radeberger, to jeśli masz problemy z poceniem się idź się leczyć, są
                              na to sposoby...
                              • radeberger Re: A Ty znowu te swoje utopie 15.02.10, 19:26
                                > gorsze, niezrozumiany przez swoich studentów... A tak między nami
                                > Radeberger, to jeśli masz problemy z poceniem się idź się leczyć, są
                                > na to sposoby...

                                tak durnej odpowiedzi się spodziewałem, toteż zdziwiony nie jestem
                                historie znam jako świadek, nie jako osoba spocona..

                                > i nigdy nie usłyszałem takiej uwagi. Podejrzewam zresztą, że dziś
                                > wykładowca o takich poglądach zostałby wyśmiany albo jeszcze co
                                > gorsze, niezrozumiany przez swoich studentów...

                                "pot śmierdzi spod pach, na sali syf aż strach! tak bawią się ludzie o złotych zębach" cieszę się zatem, że z tobą nie studiowałem :-)
                                • czechofil Re: A Ty znowu te swoje utopie 15.02.10, 20:28

                                  > tak durnej odpowiedzi się spodziewałem, toteż zdziwiony nie jestem
                                  > historie znam jako świadek, nie jako osoba spocona.. > "pot
                                  śmierdzi spod pach, na sali syf aż strach! tak bawią się ludzie o
                                  złotych
                                  > zębach" cieszę się zatem, że z tobą nie studiowałem :-
                                  )

                                  Ja też nic specjalnego się po tobie nie spodziewałem, odpowiadam
                                  jedynie ku uciesze gawiedzi internetowej, która sama w większości
                                  oceni, jakie studia i jacy wykładowcy są bardziej światli -
                                  twój "czyścioszek", który prawdopodobnie sam nie myje zębów i
                                  śmierdzi rano czosnkiem, czy moi wykładowcy, którym nie
                                  przeszkadzało w jakikolwiek sposób, że spora rzesza studentów
                                  dojeżdżała na uczelnię na rowerach. Zresztą o czym my rozmawiamy -
                                  podejdź za miesiąc pod jakikolwiek budynek politechniki lub uniwerku
                                  i zobacz ile tam stoi rowerów. Wnioskując z przypadku, który
                                  podałeś, twoje studia musiały być bardzo awangardowe. Bez urazy,
                                  może to było seminarium duchowne?
                        • Gość: Luzzi Re: A Ty znowu te swoje utopie IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.02.10, 08:57
                          Daj spokoj, Kklement. Fanatykom nie wytłumaczysz. Im się wydaje, ze wszyscy
                          powinni jezdzic rowerami, w garniturach czy bez, niewazne. Podają przykłady
                          Amsterdamu czy Kopenhagi, czyli miasta wyróżniające się w świecie pod tym
                          względem (z róznych powodów). Takie miasta to może 5 procent wszystkich miast
                          albo i mniej. Podawanie Berlina już jest ryzykowne: polecam przejażdzkę po
                          Berlinie: nie ma w Polsce miasta tak pełnego samochodów, szos, tras, przejazdów.
                          Ale oni widza wszędzie rowery:)
                          Acha, zapomnieliśmy o Pekinie, oczywiscie. I Sajgonie.
                          Lobby rowerowe nienawidzi samochodów. To z reguły zieloni, oszołomieni teoriami
                          o klimacie, albo biedne studenciki, których na auto nie stać, albo grupa
                          fanatyków. Ci sami domagają się prawa jazdy rowerem po rynku:)) I udowadniają
                          absurdalnie, że to nic nie szkodzi. Ani spacerowiczom, ani dzieciom, ani
                          turystom, ani ogródkom, nikomu.
                          szkoda polemizować, Kklement.
                          • czechofil Re: A Ty znowu te swoje utopie 12.02.10, 09:21
                            > Lobby rowerowe nienawidzi samochodów. To z reguły zieloni,
                            oszołomieni teoriami
                            > o klimacie, albo biedne studenciki, których na auto nie stać, albo
                            grupa
                            > fanatyków. Ci sami domagają się prawa jazdy rowerem po rynku:)) I
                            udowadniają
                            > absurdalnie, że to nic nie szkodzi. Ani spacerowiczom, ani
                            dzieciom, ani
                            > turystom, ani ogródkom, nikomu.
                            > szkoda polemizować, Kklement.

                            Naczytałeś się bajek o jakimś lobby i powtarzasz potem te brednie na
                            forum. Posiadam auto, na które byś nie zarobił przez kilkanaście lat
                            swojego marnego życia, jeżdżę nim od miesiąca więcej niż na rowerze
                            (ze zwględu na warunki meteorologiczne), zresztą większość ludzi
                            jeżdżących na rowerze po Wrocławiu, których znam posiada auta. Od
                            takich jak ty i kklement różni nas jedynie to, że nie jesteśmy od
                            auta UZALEŻNIENI, nie jeździmy nim po zapałki do kiosku pół
                            kilometra dalej i, co najważniejsze, dzięki oglądowi z obu stron
                            potrafimy USZANOWAĆ prawo do uczestnictwa w ruchu drogowym także
                            pieszych oraz rowerzystów. Objawia się to między innymi tym, że
                            takiemu kklementowi przeszkadza dziadek z babcią wychodzący z
                            kościoła na Kozanowie, a nam kompletnie nie, ponieważ my nawet jadąc
                            autem nie uważamy siebie za jedynych właścicieli szosy. Także jeśli
                            jestem zaliczany do lobby ludzi zachowujących na drodze rozsądek,
                            nie rozjeżdżających pieszych na pasach i pod kościołami, to wtedy
                            się z Tobą w pełni zgadzam. Do takiego lobby chcę jak najbardziej
                            należeć...
                  • Gość: Konrad żal IP: *.as.kn.pl 10.02.10, 10:15
                    embriao napisał:

                    > Można, wystarczy nie budować wielopasmowych dróg tam gdzie istnieje duże
                    > natężenie ruchu pieszego czyli np. przystanki tramwajowe.

                    Zaraz wpadniesz na pomysł aby nie budować trakcji tramwajowych w pobliżu
                    przystanków tramwajowych. Oby żaden przechodzień pod tramwaj nie wpadł...

                    Niezły kabaret.
                    • embriao Re: żal 10.02.10, 16:34
                      Tramwaje jeżdżą stosunkowo rzadko w porównaniu do aut. A same torowiska można
                      odgrodzić poza przystankami bo na przystankach tramwaje mają generalnie małą
                      prędkość :P
          • czechofil Re: Na czerwonych światłach się nie przechodzi 11.02.10, 07:47
            kklement napisał:

            > Kropka. Jeśli było czerwone, a ona weszła na pasy, to prędkość
            > samochodu nie ma nic do rzeczy - 40 czy 80 km/h - NIE POWINNO JEJ
            > TAM
            BYĆ !

            Pieszy, zwłaszcza starszy może wejść na pasy na czerwonym świetle,
            ponieważ taka jest już jego struktura psychiczna. Ludzie starsi
            często nie dowidzą, nie dosłyszą, wielu z nich nigdy nie prowadziła
            (albo nie czyniła tego stosunkowo dawno), nie potrafią więc
            poprawnie ocenić odległości od auta, dochodzi do tego też
            specyficznie pojęty upór przed cywilizacją oraz bezmyślna wiara w
            ochronę Opatrzności. Wszystko to powoduje, że olbrzymia
            odpowiedzialność spada w takiej sytuacji na kierowców, którzy
            powinni ZAWSZE przy zbliżaniu się miejsc, gdzie pojawia się sporo
            pieszych zachowywać się WYJĄTKOWO ostrożnie, a już szczególnie nie
            powinni przekraczać dozwolonej prędkości. Jezdnia nie jest
            własnością posiadaczy samochodów, dopóki kierowcy tego nie
            zrozumieją, dopóty w Polsce będzie tak horrendalnie dużo ofiar wśród
            pieszych, a także
            rowerzystów...
        • Gość: as Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 16:27
          Gdyby przechodziła na zielonym to może.. nie "może" ale prawie na pewno by żyła.
        • Gość: Zbigniew Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.10, 16:28
          Ty chyba jakis nienormalny gosciu jestes!
          Poza tym przy potrąceniu przez pojazd jadący z prędkością 50 km/h
          prawdopodobieństwo śmierci pieszego wynosi 90%, wiec jesli babka wtargnela na
          jezdnie na czerwonym co czesto sie tam zdarza(wiem bo tam mieszkam!) to nie ma o
          czym gadac.
          • Gość: ... Przechodziła na żółtym świetle IP: *.as.kn.pl 09.02.10, 16:42
            Ona szła na złotym
            • wielki_czarownik Żółtym? 09.02.10, 22:23
              To sygnalizatory dla pieszych mają żółte światło?
              • liwiaaa Re: Żółtym? 09.02.10, 23:41
                ;D
          • Gość: Hm Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.10, 20:58
            Rzadko kiedy jeżdżę tam poniżej 60km/h tym bardziej, że kilka metrów dalej jest
            już ograniczenie do 70km/h. Skoro mówisz, że często tam ludzie wpadają na pasy
            to zacznę bardziej uważać.
            • Gość: Driver Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.mas.abpl.pl 10.02.10, 09:42
              Gość portalu: Hm napisał(a):

              > Rzadko kiedy jeżdżę tam poniżej 60km/h tym bardziej, że kilka metrów
              > dalej jest już ograniczenie do 70km/h.

              To błąd. Nie łapiesz sie na fale i musisz hamować przed semaforami. Spróbuj od Ostatniego Grosza jechać cały czas 60 - będziesz podziwiał zielone światełka zapalające sięci przed nosem. Sprawdzone. Od I-go maja do Zachodniej także, 60km/h = fala, za Zachodnią do Mongoli już sie psuje (trzeba zwolnić do 45 aby przejechać), potem znowu 70 - 80 do zajezdni. Z Kwiskiej do Ostatniego Grosza to nie wiem, bo tam na ogół dobieram prędkość pod skręt w lewo
              • holyfido Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 10:05
                Niby fajnie, ale na całej Legnickiej od 1 maja do Astry zmienili, przed
                wakacjami chyba jeszcze, ograniczenie i wolno tam tylko 50 km/h jechać.
                • Gość: Driver Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.mas.abpl.pl 10.02.10, 16:39
                  holyfido napisał:

                  > Niby fajnie, ale na całej Legnickiej od 1 maja do Astry zmienili,
                  > przed wakacjami chyba jeszcze, ograniczenie i wolno tam tylko 50
                  > km/h jechać.

                  Powiedz to burakom z DSR który lecą jak porąbani po to żeby odstać pod czerwonym i swoim ślamazarnym ruszaniem popsuć mi jazdę falową.
              • koloko2 Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 18:33
                > echać), potem znowu 70 - 80 do zajezdni. Z Kwiskiej do Ostatniego Grosza to nie
                > wiem, bo tam na ogół dobieram prędkość pod skręt w lewo

                Później też wystarczy 55-60 żeby bez przeszkód dojechać do Glinianek.
        • nroht Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 09.02.10, 16:58
          gdyby sryby. zaden z nas nie jakie byly okolicznosci i gdybanie to tylko bicie
          piany.
        • Gość: tyle w tamacie Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 17:14
          Jakby nie właziła na czerwonym to by żyła.
          • holyfido Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 10:05
            Jakby kierowca nie przekraczał prędkości to by żyła.
        • Gość: astra Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 17:48
          embriao napisał:

          > Gdyby auto jechało przepisowe 50 to może by żyła. Niestety dzięki działaniom
          > magistratu tworzy się w mieście pseudo-autostrady na których poniżej 80tki się
          > nie schodzi. Do tego dochodzi fakt, że piesi na swoje 6 sekund muszą czekać
          > nierzadko ponad 2 minuty!
          > Bo auta są najważniejsze.

          Co nie zmienia faktu, ze poki co nie wiadomo czy winny byl kierowca czy ta
          kobieta... Poza tym fakt, ze budowane sa pseudo-autostrady, jak je nazywasz, nie
          zwalnia ani pieszych, ani kierowcow z myslenia a mimo to czesc z nich sprawia
          wrazenie jakby mozgi zostawila w domu wychodzac.
        • holyfido Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 10:02
          Uważam dokładnie tak samo jak Ty.
          Mamy dwa wykroczenia - 1. kobieta przechodziła prawdopodobnie na czerwonym.
          Kierowca przekroczył prawdopodobnie dopuszczalną prędkość.
          Dwa wykroczenia i wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Dlaczego niektórzy
          komentujący uważają, że wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości jest
          mniej ważne od przejścia przez jezdnię?

          Jeżdżę tamtędy często i większość kierowców zachowuje się jak małpki. Spod
          świateł startują jak najszybciej, rozpędzają się grubo przekraczając dozwoloną
          prędkość (chyba 60 km/h w tym miejscu) po to aby potem na światłach hamować. Ja
          jadę przepisowo i tak ich doganiam na światłach kolejnych. Gdyby jechali
          wolniej, to jest szansa, że dojechaliby do świateł bez zatrzymywania się.
    • Gość: taka prawda Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 17:14
      Łaź dalej na czerwonym świetle to będzie więcej takich wypadków.
    • Gość: Paweł Po przebudowie pl. JPII będzie to samo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 19:48
      Tylko czekać, aż kogoś potrąci auto...
      • nroht Re: Po przebudowie pl. JPII będzie to samo. 09.02.10, 20:27
        w ogóle te cholerne ulice trzeba zwęzić do jednego pasa, a najlepiej zaorać i na
        piechotę chodzić.
        • Gość: pavlo Re: Po przebudowie pl. JPII będzie to samo. IP: 213.5.43.* 09.02.10, 21:32
          tobie d..psko trzeba zaorać:P
          Na 90% lazła na czerwonym, b. często tam się zdarza, wiem bo jeżdżę tamtędy
          codziennie i widzę jak kangurzyce napierają po jezdni;)Przy ok 60km/h jest
          zielona fala dla aut,ale wieśniaki ze Środy i okolic grzeją ile wlezie:]
      • Gość: wezyr Re: Po przebudowie pl. JPII będzie to samo. IP: *.gla.ac.uk 10.02.10, 01:39
        Dokladnie. Za cene "zblizenia" przystankow ludzie zamiast przejsciem
        podziemnym beda biegac po skrzyzowaniu. A kilku na pewno nie
        zdazy... ZDiK UM to bezmyslne lby.
    • Gość: martin Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.10, 20:43
      I żeby nie było nic
    • 7.symbol Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami sam... 09.02.10, 21:31
      nie osądzajmy kierowcy. Piesi bardzo często sami się proszą o to aby ich
      rozjechać. Żal mi tego kierowcy. teraz będzie musiał żyć z tym że kogoś zabił.
    • matiulek Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami sam... 09.02.10, 21:58
      mialem podobny przypadek niecaly miesiac temu na legnickiej.
      na szczescie nie zakonczony tragedia.
      jadac od centrum w strone grosza majac zielone swiatlo zauwazylem kobiete przebiegajaca na pasach ale na czerwonym dla niej swietle. zahamaowalem. auto za mna juz nie. wbilo mi sie w tyl auta, auto uderzylo kobiete. kobieta troche pozdierana, caly impet uderzenia poszedl na mnie. kilka dni przelezalem w szpitalu. do dzisiaj nosze gorset. uszkodzenie kregoslupa piersiowego i szyjnego. miesiac na zwolnieniu - a ze prowadze jednososobowa dzial. gosp. nie moge zarabiac. zyje z oszczedznosci - nie wiadomo jak dlugo jeszcze. uzeranie sie z ubezpieczycielem ktory zaniza stawki za naprawe auta. w przyszlosci rehabilitacja. a co z kobieta? mandat 300 zł i dla niej problem sie skonczyl.
      ps. dobre zachowanie przechodniow. sami zglaszali sie na swiadkow.
      • tbernard Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 09.02.10, 22:11
        A kto był uznany winnym? Ten z tyłu, że nie zachował i nie dostosował? Czy
        piesza? Tak czy inaczej jeśli jesteś w stanie udokumentować straty możesz
        spróbować winowajcę trochę na koszty pociągnąć.
        • Gość: matiulek Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: 109.243.85.* 09.02.10, 22:47
          ten, ktory wjechal we mnie tez dostal mandat 300 zł. i tez nie ma za ciekawej sytuacji. uszkodzone auto. jesli ma ac to straci tylko znizki, jesli ma jedynie oc to straci troche wiecej kasy.
          policja byla na miejscu wiec dokumentacje calej sytuacji posiadam.
          a biegac za odszkodowaniem po sadach - jakos mi sie nie usmiecha? i kogo pozwac faceta ktory mial pecha i nie spodziewal sie naglego hamowania przy zielonym swietle? czy kobiete spieszaca sie na tramwaj?
          chwila glupiego pospiechu i mozna narobic problemow sobie i innym. zupelnie niepotrzebnie.
          • Gość: gosc Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.nat.tvk.wroc.pl 09.02.10, 23:05
            matiulek a z dokumentacji wynika ze kto zawinil , pieszy czy kierowca ?

            [SPAM] :) jesli jestes zainteresowany pomoca prawna to odezwij sie na:
            c_a_jUSUŃTO@wp.pl
            PZDR
            • Gość: matiulek Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: 109.243.85.* 09.02.10, 23:40
              to samo pytanie zadal mi policjant. zapytalem czy pyta o skutek czy przyczyne? zamilkl na dluzsza chwile po czym stwierdzil ze gdyby nie auto ktore na mnie wjechalo - mialbym problem bo piesza nie ma oc. tyle ze gdyby nie piesza pojechalibysmy sobie dalej. gdyby auto zachowalo tak zwana "bezpieczna odleglosc" tez nic by sie nie stalo. piesza bym zwyklinal i tez pojechalbym dalej. mandat dotala zarowno piesza jaki i kierowca. wina pieszej - przejscie na sygnale czerwonym, wina kierowcy - niezachowanie bezpiecznej odleglosci.
              • tbernard Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 10:46
                Co z tego, że nie ma OC piesza? Jeśli jest współwinna, to niech z kieszeni płaci
                to co Ty z kieszeni płacisz (chodzi o opłaty związane ze skutkami wypadku). No
                chyba, że miłosierdziem się kierujesz i ci jej żal tak bardzo, że zapominasz o
                swoim cierpieniu i poniesionych stratach. Kierowca który walnął też niech się
                nauczy, żeby odstępy zachowywać jeśli mu żal na AC. Dlaczego Ty się przejmujesz
                kimś kto się przyczynił do Twojego nieszczęścia?
                • Gość: matiulek Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: 109.243.132.* 10.02.10, 13:25
                  byc moze tak zrobie i skorzystam z pomocy fachowca. tymczasem jednak musze czekac na zakonczenie "choroby" - dopiero pozniej moge ubiegac sie o odzkodowanie z oc sprawcy auta i wlasnego nnw. o pieszej nie myslalem - tu pewnie wchodzi w gre sprawa cywilna.
            • Gość: as Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 00:17
              > jesli jestes zainteresowany pomoca prawna to odezwij sie na:
              > c_a_jUSUŃTO@wp.pl
              > PZDR

              Nie dajcie się oszukać!
              • Gość: gosc Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.ip.netia.com.pl 10.02.10, 11:06
                as czujeszesz sie wydymany (a) , jakis problem ??
                zglos sie do lekarza :)
                milego dnia i wiecej zaufania
                • Gość: as Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.10, 18:30
                  ja nie, bo nie ufam oszustom.
                  "Zaufania" ? Do ludzi którzy żerują na ludzkim nieszczęściu i jeszcze karzą
                  sobie za to słono płacić? Wolne żarty.
                  • Gość: gosc Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.ip.netia.com.pl 11.02.10, 14:26
                    as uwielbiam takich hmmmm bez urazy łosi , skorzystaj z uslug jakiejs firmy (oby
                    nie) a potem mozesz sie wypowiadac , tak przyklad z brzegu znajomy po wypadku
                    dostaje od ubezp. kwote X i wysylaja go na drzewo po ruszeniu sprawy dostaje
                    kwote X + 1,5 X i razcej jest zadowolony , ale oczywisice ty wiesz lepiej i
                    radzisz sobie sam(a) OK nikt nie zmusza do korzystania z uslug a to ze sa firmy
                    ktore slono sobie licza, no coz trzeba czytac co sie podpisuje , poz tym sa tez
                    bezplatne porady prawne w takich sprawach wystarczy poszukac
                    z mojej str EOT , ale pewnie glosowales na pis nieszczesniku :D
      • domin575 Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 11:53
        Są firmy które pomagają w odszkodowaniach i potrafią wywalczyć naprawdę
        kilkadziesiąt razy więcej niż proponuje ubezpieczyciel na początek. Podaj jakies
        namiary jak chcesz się dowiedzieć czegoś.
    • Gość: piesza Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 22:58
      To prawda, że niektóre starsze osoby , jakby rozum postradały ,
      pchają się na czerwonym kuśtykając. Prawdą jest jednak też to , że
      niektórzy kierowcy łamią przepisy ruchu drogowego pędząc na zielonym
      gdy to świeci wcale nie dla niego a dla pieszego. Zdumiewa mnie ten
      brak wyobraźni. Na Grabiszyńskiej nie tak dawno właśnie byłam w
      takiej sytuacji - mało mnie nie potrącił popapraniec. Pędził na
      swoim czerwonym , że aż miło. Mam tylko nadzieję ,że zainstalowana
      tam kamera wychwyciła ten moment i mu się dostanie. Co za młot !
    • doombringerpl Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami sam... 09.02.10, 23:29
      To nie pierwszy wypadek w tym miejscu. Kilka miesiecy temu też był tam wypadek. Wiem, ze auto zgarnęło kogoś na lewym pasie w stronę centrum. Sądząc po śladach: Plecaki dwa i potężne wgniecenie w masce trafił conajmniej jedną młodą osobę która przebiegała mniej wiecej 20 m za pasami i miała nadzieje przeskoczyc przez płot. A dodając do tego dwie karetki trafił raczej obie osoby. Nie wiem z jakim skutkiem ale jak przejeżdżałem karetki stały. Codziennie przejeżdżam cały wrocław żeby dostać się do roboty w kątach wrocławskich. W ciagu ostatnich kilku dni naliczyłem 3 kierowców, który przejechali na czeronym i ok 13 którzy przejechali na późnym żółtym. Tylko dzisiaj musiałem ostro hamować dwa razy bo się kumuś spieszyło i prawie pod maskę mi wleźli, z rana musiałem czekać dodatkowy cykl bo sobie cała banda nastolatków postanowiła przechodzic na czeronym i mieli w dupie trąbienie. Tak wiec stałem przez 10 osób drugi cykl. Na zakończenie dzisiaj na dość krótkich swiatłach widziałem jak babcia z laska widząć ze zielone jej ucieka podniosła kijek i pobiegła na pasy wpadająć na nie jak miałem zielone. Oczywiście na pasach zwolniła a ja miałem ochote wyjść i jej ten kij roztrzaskać na głowie. oczywiście musiałem też czekać drugi cykl. Nie wspomnę o sytuacjach w czasie pogody jaka nas uraczyła jakiś już zcas temnu gdzie było 0 przyczepności a ludzie widząc ze ktoś jedzie wolno wskakiwali na jezdnię i biegli. 3 razy niewiele brakowało zebym wyrżną w kolesia albo w auto jadące obok.
      Nie twierdze, że winna jest babka, która zginęła bo nie wiem nic o tym wypadku ale z moich obserwacji wynika, że conajmniej przyczyniła się do własnej zguby. Być może prędkość kierowcy i chęć np: zdązenia na zółtym spowodowała ze skończyło sie tragicznie.
      • Gość: gość Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: 188.33.85.* 09.02.10, 23:36
        > Być może prędkość kierowcy i chęć np: zdązenia na zółtym spowodowała
        ze skończy
        > ło sie tragicznie.


        nie zastanawia was, czy ma to jakiś związek z tak krótkim zielonym dla
        pieszych, że nauczyli się przechodzić na czerwonym?
        • troll_koronny Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 01:16
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > nie zastanawia was, czy ma to jakiś związek z tak krótkim zielonym dla
          > pieszych, że nauczyli się przechodzić na czerwonym?

          Nie ma to żadnego związku z sygnalizacją świetlną.
          Ma to zdecydowanie związek z głupotą, a dodatkowo: brakiem wyobraźni, brakiem
          refleksu, wyczucia odległości i prędkości.
          • embriao Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 07:49
            Czekaj 110 sekund na 10 sekund zielonego zeby w swoich autach mogly przejechac
            4-3 osoby.
      • Gość: Marych Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: 145.7.16.* 10.02.10, 12:42
        Bardzo mi smutno,kiedy widzę lub słysze o kolejnej tragedii na
        drodze z udziałem pieszych. Nasze drogi i ich użytkownicy mnie po
        prostu przerażają. Wszzyscy sie spieszą, wyprzedzają na ciągłej, na
        skrzyżowaniach,Nagminnie wjeżdzają na zajęte skrzyżowanie etc.W
        zeszłym roku byłem w Sztokholmie. W Szwecji nigdy pieszy nie czeka
        przed przejsciem!(sic!). Byłem w szoku kiedy kolejny samochód czekał
        sobie przed przejściem dla pieszych,aż ja sobie spokojnie dojde do
        ulicy i przejdę. Auto zatrzymuje się nawet kiedy ktoś przechodzi w
        nieoznaczonym miejscu i nie trabi.To zupełnie jak w innym świecie-
        jakiś kosmos.Mnie zdarzyło sie juz kilkakrotnie jak mnie ztrabiono z
        tyłu gdy zatrzymałem auto,żeby przepuścić przechodniów stajacych
        przed przejściem w ulewnym deszczu(wczesniej kilkanascie aut się nie
        zatrzymało). Daleko nam z kulturą-jestesmy jak dzicz,która dopiero
        przesiadła się do aut z furmanek.Choć sam codzień dojezdzam autem,to
        nie wierzę,że keidyś dorównamy kulturą jazdy Szwecji,czy choćby
        Irlandii.Bliżej nam chyba do Tunezji,czy Rosji
    • Gość: dabell Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s IP: 80.68.235.* 10.02.10, 08:42
      Piesi często są przyczyną wypadków.
      Kilka dni temu na Braniborskiej przed Domarem byłam swiadkiem jak
      staruszka weszła facetowi pod koła.
      Jechałam za nim i już zwalniałam bo chciałam sie zatrzymać (a
      jechałam już max 40/h i on też) widząc, że ta pani podchodzi i staje
      przy krawężniku przy przejściu dla pieszych. Samochód przede mną nie
      miał szans żeby się zatrzymać. Za mna nie było żadnego auta. Weszła
      na pasy jak on był 5 metrów przed nią. Zahamował i zatrzymał się na
      środku pasów na szczęście powodując, że się przewróciła, ale nie z
      impetem.
      Podbiegłam razem z kierowcą tego auta i ją podnieśliśmy. Wszystko
      było ok, ale babcia tak ok. min.85lat powiedziała, że ma
      osteoporozę = możliwe pęknięcia kości.Od razu wezwałam policję, ale
      powiedziałam im, że facet nie miał szans.
      • embriao Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 22:02
        Ale staruszka zyje, a gdyby weszla na Legnickiej to byście ją zbierali szpachelką.
      • garym Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 10.02.10, 22:16
        Gość portalu: dabell napisał(a):

        > Kilka dni temu na Braniborskiej przed Domarem byłam swiadkiem jak
        > staruszka weszła facetowi pod koła.
        > Jechałam za nim i już zwalniałam bo chciałam sie zatrzymać (a
        > jechałam już max 40/h i on też) widząc, że ta pani podchodzi i staje
        > przy krawężniku przy przejściu dla pieszych. Samochód przede mną nie
        > miał szans żeby się zatrzymać

        O czym ty piszesz? proponuje zapoznać się z PoRD. Chyba nie powiesz, że 85
        letnia kobieta wbiegła nagle na przejście.
        "Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany
        zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się
        na przejściu." - Art. 26. 1
        Jeżeli dojeżdża do przejścia i widzi w pobliżu pieszych, którzy ewentualnie chcą
        wejść na jezdnię, to powinien zwolnić do takiej prędkości by mógł się zatrzymać.
        Ewidentna wina kierowcy.
    • icservice Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami sam... 10.02.10, 18:47
      I dobrze zrobiłaś koleżanko. My kierowcy też nie mamy łatwego zadania podczas
      codziennego poruszania się po mieście. Taka osoba jak ta starsza pani, to
      niestety jedno z największych zagrożeń. Sam ostatnio przy zjezdzie na Wybrzeże
      Wyspiańśkiego z Grunwaldzkiej dosłownie dotknąłem jakiegoś starszego Pana,
      który wszedł na czerwony. Na szczęście jechał wolno, bo do skrętu.
      • toanita Głupoty kompletne piszecie !!! 10.02.10, 21:15
        Aż mi Was szkoda. Nie macie zupełnie pojęcia o samym wypadku, a obrażacie Bogu
        ducha winną kobietę. Stała przed przejsciem, czekając nA zielone. Facet jechał
        za szybko, rzuciło go i skosem wjechał na chodnik. Samochód szarpnął za nogę i
        ciągnął jeszcze parę metrów, a w międzyczasie wpadła pod koła. I to jest wielka
        tragedia! Ta Pani NIGDY (!!!) nie weszłaby na pasy na czerwonym. Mogę Wam
        zaręczyć i przykro mi czytać te głupoty...
        • polo98 Re:Ta Pani stała na chodniku i czekała na zielone 10.02.10, 22:58
          Ta Pani stała na chodniku i czekała na zielone - potwierdzam tą
          wersje.
          (*)(*)(*)
    • kajetano-21 Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami sam... 10.02.10, 23:56
      Kolega byl świadkiem wypadku i widział wcześniej jak facet pędził próbując
      przejechać na czerwonym świetle.Więc nie ma co go żalować tylko życzyć na
      zabranie mu prawa jazdy.
      • czechofil Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 11.02.10, 08:06

        kajetano-21 napisał:

        > Kolega byl świadkiem wypadku i widział wcześniej jak facet pędził
        próbując
        > przejechać na czerwonym świetle.Więc nie ma co go żalować tylko
        życzyć na
        > zabranie mu prawa jazdy.

        Więc sprawa jest jasna. Wina leży ewidentnie po stronie kierowcy,
        który prawdopodobnie za swój czyn nie wywinie się od odsiadki.
        Ciekaw jestem, jak się teraz czują wszyscy, którzy osądzali ofiarę i
        bronili zdemoralizowanego bandytę za kółkiem. Chociaż osobiście nie
        wierzę w jakąkolwiek skruchę kogokolwiek z tego grona. Tak to już u
        nas jest, że większość kierowców zrozumie to dopiero, kiedy sama się
        tak zachowa. Szkoda tylko, że wtedy jest już na to za późno...
      • minniemouse Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 11.02.10, 08:10
        policja byla na miejscu wiec dokumentacje calej sytuacji posiadam.
        a biegac za odszkodowaniem po sadach - jakos mi sie nie usmiecha? i kogo pozwac faceta ktory mial pecha i nie spodziewal sie naglego hamowania przy zielonym swietle? czy kobiete spieszaca sie na tramwaj?
        chwila glupiego pospiechu i mozna narobic problemow sobie i innym. zupelnie niepotrzebnie.
        • tbernard Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 12.02.10, 10:51
          Ale ten co stuknął także zawinił, bo po prostu nie zachował bezpiecznego odstępu
          i nie panował nad pojazdem. Sprawiedliwie było by, gdyby ubezpieczalnia OC
          pokryła całkowicie szkodę, koszty rehabilitacji itp a potem połowę od kobiety
          która wtargnęła odebrała lub z jej OC.
    • kingusia711 Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 12.02.10, 10:53
      Kurde niedaleko mnie,dokladnie powinni budowac i cos z tym robic a nie dopiero jak ludzie gina
    • danusiakoz7 Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 12.02.10, 22:13
      Witam, ta Pani stała 0,5 metra od pasów na chodniku i czekała
      grzecznie na światło zielone na pasach, a ten kierowca
      wie jak to wyglądało wjechał z impetem na chodnik...
      acha i użytkownik forum minniemouse też wie lepiej od Policji bo
      jest chyba Jerzym G.:(
      • minniemouse Re: Kobieta zginęła na ul. Lotniczej pod kołami s 13.02.10, 08:26
        a i użytkownik forum minniemouse też wie lepiej od Policji bo
        jest chyba Jerzym G.:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja