Praca dla nauczyciela niemieckiego?

13.02.10, 20:48
Witam! Bardzo chcę się przenieść do Wrocławia z Warszawy, nie wiem tylko, jak
z pracą. Uczę od paru lat języka niemieckiego, przerobiłam różne typy szkół
(SP, Gimnazjum i Liceum) i najchętniej pracowałabym w szkole średniej. Może
ktoś z Was idzie w przyszłym roku szkolnym na urlop macierzyński i szuka
następcy? Ciekawa też jestem różnych uwag germanistów, jak wygląda możliwość
dodatkowych zarobków w szkołach językowych itp. I w ogóle - jest tu ktoś, kto
zwiał z Warszawy do Wrocławia??
    • magnusg Re: Praca dla nauczyciela niemieckiego? 13.02.10, 20:53
      Z ciekawosci zapytam co cie ciagnie do Wrocka ze stolicy?Nizsze koszty zycia?
      • supermali Re: Praca dla nauczyciela niemieckiego? 13.02.10, 21:28
        Co to, to nie! Po prostu uwielbiam to miasto, od kiedy zobaczyłam je po raz
        pierwszy ponad 10 lat temu i tak jakoś się czaję od lat, żeby się tam
        przeprowadzić. A Warszawa coraz bardziej mnie dobija i męczy, choć jako lokalna
        patriotka mam tu wiele miejsc, które bardzo lubię :-(
        • magnusg Re: Praca dla nauczyciela niemieckiego? 13.02.10, 21:39
          hmm-zbyt malo znam Warszawe, zeby ja do Wroclawia porownywac.Ale nie zrob bledu
          i nie zasugeruj sie n.p tylko wroclawskim rynkiem i jego atmosfera.We Wroclawiu
          tez sa malo przyjemne okolice i miejsca.No i sa tez inne minusy.Z Wawy n.p. w
          lecie masz blisko na Mazury, a we Wroclawiu takich miejsc, zeby gdzie blisko
          pojechac nad wode totalnie brak.Moze spedz najpierw dluzszy urlop tutaj zanim
          podejmiesz taka zyciowa decyzje.Chociaz fajni ludzie sa oczywiscie zawsze milo
          widziani.
          • supermali Re: Praca dla nauczyciela niemieckiego? 13.02.10, 21:58
            Dzięki za rady! Oczywiście, taki krok trzeba przemyśleć i robię to od kilku lat
            :-) Byłam we Wrocławiu wielokrotnie, w lecie i w zimie, no, najdłużej chyba po
            dwa tygodnie, ale kilka razy i w różnych miejscach. A jeśli chodzi o położenie,
            to akurat wydaje mi się dla mnie o wiele lepsze od Warszawy, bo i do Niemiec
            blisko, i okolice dużo ciekawsze, niż mazowieckie - o wiele bardziej wolę np.
            Kotlinę Kłodzką (którą zdarzyło mi się nawiedzać wielokrotnie) niż Mazury, do
            których w ogóle mnie nie ciągnie. Oczywiście trochę się boję, że nie znajdę
            wielu przyjaciół w nowym miejscu, ale właściwie niewiele tracę, bo moi obecni
            wciąż zabiegani, nowych trudno poznać, bo tu nikt do nikogo nie zagaduje,
            przyjaciółkę zabieram ze sobą, a Wrocławianie jacyś tacy mili mi się wydają :-)
Pełna wersja