Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ...

01.03.10, 08:08
Proponuję tam najpierw pojechać. Przejść się wzdłuż garaży, zobaczyć hasła
wymalowane przez wandali na świeżo odnowionych elewacjach.
Nie dziwię się, że się grodzą.
    • Gość: o!o kilka pytań na spokojnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 09:05
      1. czy spółdzielnia jest właścicielem całego terenu (użytkownikiem
      wieczystym)? Jeśli płaci podatki, utrzymuje, ponosi koszty,
      zarządza, sprzata itp. to decyduje o jego użytkowaniu, szczególnie,
      gdy nie ma planu miejscowego.
      2. czy na postawienie tak konkretnego ogrodzenia nie jest potrzebne
      pozwolenie na budowę lub przynajmniej zgłoszenie robót budowlanych?
      UM zaakceptował takie rozwiązanie?
      • Gość: Paweł Szczerze mówiąc to się im nie dziwię IP: 212.160.183.* 01.03.10, 09:47
        bo dlaczego mam znosić pod swoim oknem widok srających na trawnik psów?
        • tbernard Re: Szczerze mówiąc to się im nie dziwię 01.03.10, 10:03
          Też nie cierpię srających w miejscu publicznym psów (a konkretnie to tych
          zasyfiałych właścicieli nie sprzątających po swoim psie). Ale powinna
          obowiązywać w tym przypadku pewna wzajemność, czyli właściciele psów mieszkający
          w tej zagrodzie niech z nimi nie wychodzą poza zagrodę. Nie chcą innych psów, to
          niech swoje nie wyprowadzają poza obręb który zagrodzili.
          • Gość: new Re: Szczerze mówiąc to się im nie dziwię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:56
            Popieram wniosek w 100%.
          • Gość: red Re: Szczerze mówiąc to się im nie dziwię IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.10, 10:34
            dokładnie, psy z tego bloku powinny być wyprowadzane w obrębie ogrodzenia, ale
            nie są bo tam jest zakaz wyprowadzania psów. Czyli mieszkańcy tego bloku maja
            czysty trawnik bo ich psy srają na cudze trawniki...
        • Gość: bu-ka-nu Re: Szczerze mówiąc to się im nie dziwię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:23
          no dokładnie, może właściciele psów lubią żyć w gó...e ?
          U mnie na podwórku jest jedna dziewczyna która konsekwentnie sprząta po swoim
          psie, mimo, że zwolennicy psiego srania wyrwali kontener na psie kupy. Jedna
          osoba na kilkaset posiadających psa w okolicy !!!
          Z takiego ogrodzenia cieszyłabym się jeszcze o tyle, ze w przeciągu ostatnich 5
          lat nastał dziwny nawyk wjeżdżania aut z ulicy na teren podwórka i parkowania na
          trawnikach. WTF ?? tu nie było przewidzianych miejsc parkingowych ! są przy
          budynkach na ulicy.
        • Gość: merol Re: Szczerze mówiąc to się im nie dziwię IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 11:26
          > bo dlaczego mam znosić pod swoim oknem widok srających na trawnik psów?

          Skoro to widzisz to możesz wezwać policje .Mandacik 500 zł za nieposprzątanie po
          psie powinien zniechęcić.
          Z artykułu wynika wyraźnie że ci mieszkańcy nie chcą wpuszczać innych na swój
          teren.Choć nie dopowiedziano ze nie są właścicielem terenu a tylko dopłacają do
          jego utrzymania.
          Tu prawdopodobnie chodzi o mechanizm ze miasto godzi się na remont podwórka czy
          postawienie palcu zabaw pod warunkiem ze mieszkańcy będą partycypować w kosztach
          utrzymania terenu.
          Opłata jest niewielka wynosi chyba 10% a ma na celu poszanowanie wyposażenia
          tzn mieszkańcy którzy dołożyli się do kosztów nie będą sami dewastować i będą
          pilnowali aby nie dewastowali obcy.
          Najwyraźniej mieszkańcy nie rozumieją że mieszkają w mieście gdzie każdy teren
          jest czyjś.
          Nawet jeśli teren jest własnością gminy to ta za darmo pozwala chodzić po
          chodnikach , parkach,ulicach .Ich dzieci mają wolny wstęp na pac zabaw na każdym
          podwórku.
          Nikt matkom nie sprawdza meldunku gdy dziecko chce skorzystać ze zjeżdżalni.
          Zatem zadziałał tu syndrom psa ogrodnika.
          Takie zachowania można by tłumaczyć ochroną bezpieczeństwa ale tu nie o to chodzi.
          Tu działa zasada "moje' , "nie dam" .
          Ciekawe czy jeśli do zgody na postawieniu płotu mieszkańcy mieliby podpisać
          deklaracje ze nigdy ich noga nie postanie na cudzej własności i terenie
          publicznym to wszyscy by się pod tym podpisali.
          Zatem najwyraźniej ludzie nie rozumieją co zrobili.
          Im się wydaje że wszystko jest wspólne a to podwórko tylko ich.
          To przejaw głupoty i mieszkańcy powinni się wstydzić gdyby ktoś im to wytłumaczył.
          Jakby nie zrozumieli to należałoby tam się przejść z aparatem i pofotografować
          przestrzeń publiczną naokoło bloków.
          Z tego co pamiętam to mieszkańcy mają tam za dużo samochodów i parkuja często
          nielegalnie.
          Parkuja za darmo na terenie miejskim przy okazji niszcząc zieleń i chodniki.
          Taj jest na skrzyowaniu ul.Łączności i JAntarowej gdzie mimo zatoczki
          parkingowej trudno znaleźć kępę trawy na sąsiednich trawnikach.
          Niszczony jest też trawnik przez przedszkolem na ul.Łączności.
          Często tam chodnik jest tak zastawiony że rodzice przyprowadzający dzieci do
          przedszkola muszą przechodzić po trawniku.
          Ulica Energetyczna jest tak zastawiona autami ze też tam jest kepisz.
          To głównie klienci ZUS tam parkują ale po godzinie 16 zostają tylko auta
          mieszkańców. Patrol policji mógłby tam ukarać 80% kierowców.
          Podobnie od ul.Zaporoskiej auta parkują na zebrze i tuz przy niej.
          Tak jest na skrzyzowaniu Zaporoska Jantarowa i Zaproska Energetyczna.
          Można by długo jeszcze pisać jak tam mieszkańcy zawłaszczają przestrzeń
          publiczna. Jak dewastują trawniki i chodniki i jakie stwarzają zagrożenia
          wypadku głownie dla pieszych.
          To wandalizm nie mniejszy niż graficiarsto i dużo groźniejszy niż podrzucenie
          śmieci pod śmietnik.
          Poproszę brata który pracuje w policji aby gdy będzie chodził na patrol w tamtą
          okolicę zróci uwage na wandalizm mieszkańców.
          Tam 200 mandatów powinno jeśli nie nauczyć rozumu to znacznie poprawić porządek
          i dac do zrozumienia że wszyscy mieszkańcy korzystają aż nadto z pobłażliwości
          właściciela okolicznego terenu.
          Gdyby być upierdliwym to gdy połowa mieszkańców zebrałaby po garści mandatów u
          zbliżała sie do limitu punktów karnych co prowadziłoby do utraty prawa jazdy to
          sobie by musiała zlikwidować trawnik i przerobić na parking z aktory już by
          musiała płacić dzierżawę i to słoną.
          Innym sposobem do uzmysłowienia głupoty mieszkańcom byłoby ustanowienie strefy
          płatnego parkowania na okolicznych ulicach.
          Jest wysoka szansa na ustanowienie takiej strefy aby ograniczyć nielegalne
          parkowanie wokół ZUSu .
          Mam wystąpić o poszerzenie takiej strefy ?
          Postawię tam swoich pracowników na parkingowych i 80% dochodu oddam miastu.
          Wskażę tam 500 miejsc parkingowych i przyniosę spory dochód UM .
          A ci tu mogą już szykowac pieniądze na mandaty
          Zaporoska-Energetyczna


          Zaporska -Jantarowa
          Tam zwkle na pasach parkuja auta. Wystarczy obrócić obraz w prawo ( złap myszką
          , bay zobaczyć merola który zmusza do przejeżdżania ciągłej linii
          A tu widać że na drodze do szkoły ( tam jest znak) parkuje na zebrze bez
          zachowania odstepu 10 metrów od niej.
          link

          Tu widać, że mieszkańcy
          od ulicy Łączności
          parkują na chodniku bez zostawiania 1,5 m przejścia .

          Zatem chamstwo i wieśniactwo. Wyjaśnieniem może być ze sporo tam osób to
          wojskowi czyli popularnie zwane trepy.
          Trepa cechuje specyficzne myślenie.
          Kto był w wojsku to wie oczym mówię.
          Trep często mieszka w garnizonie np zielonym a te bywają właśnie za murem.
          To co gazeta pisze o Warszawie to chwyt marketingdowy deweloperów.
          Wmawia się ludziom ze będą bezpieczniejsi za płotem i można im drożej mieszkania
          sprzedać.
          We Wrocławiu przygladałem się jak odbija palma niektórym wspólnotom.zwykle to
          emeryci nie mają co robić i grodzą śmietniki, , piwnice , korytarze , galerie
          trawnik itp.
          Likwidują np ławki aby nikt obcy na ich podwórku nie zasiadł.
          Tom obłe prowadzący do tego ze czesto sąsiedzi z sąsiednich klatek są pokłóceni.
          My to nasza klatka a ci obok to obcy.
          To obłęd podsycany przez firmy zarządzające na zasadzie "dziel i rządź". Za
          takie zlecenia i tak płacą lokatorzy a zarządca bierze podwójnie, za
          inwestorstwo zastępcze105 kontraktu i pod stołem od firmy która dostaje zlecenie
          i może zawyżyć koszty.
          Tu zapewne palma odbiła emerytom trepom bo ci maja tak wysokie emerytury
          wojskowe, że nie wiedzą co z kasą robić.
          Pozostali mieszkańcy z małymi emeryturami muszą płacić bo są
          przegłosowani.Często klną ze kupili mieszkanie na własność i muszą się
          podporządkować kilku nawiedzonym oszołomom.
          Najgorsze ze głupota jest zaraźliwa.
          Jak się pozwoli jednym to inni pójdą w ich ślady.Emeryt nie potrzebuje
          przestrzeni publicznej.Jemu łatwo wmówić zagrożenie i on czuje się bezpieczny za
          murem i w 4 ścianach.
          Jak patrze co się zaczyna dziać w niektórych wspólnotach to mnie po prostu mdli.
          Na szczęście uciekłem z takiego emeryckiego kołchozu ale widzę, że zaraza się
          rozprzestrzenia.
          A zarządcy się cieszą ze się ludzie kłócą, bo skłóceni nie będą mogli zmienić
          firmy zarządzającej a ta przeprowadzi co będzie chciała.

          To jest dobry przykład na polskie piekiełko.
          Wcale mnie nie dziwi, że nie wszyscy mieszkańcy wiedzieli czy wyrazili zgodę na
          grodzenie.
          Pewnie cześć nie zdaje sobie sprawy, że poniosą koszty nie tylko ogrodzenia ale
          wzrosną koszty utrzymania terenu.
          Gminie w to graj.
          A trepy cóż, pan pułkownik wymyślił to reszta nie może się nie zgodzić , jak to
          w wojsku. W końcu pamiętają jeszcze podległość, ze sztabu ŚOW.
          • Gość: Ryś sprostowanie IP: 62.87.131.* 02.03.10, 17:24
            1. Teren (ogrodzony) należy do spółdzielni
            2. Wojskowi mieszkają w blokach położonych obok - z tą spółdzielnią
            nie maja nic wspolnego
            3. Jesli chodzi o nieprawidłowe parkowanie to problem dotyczy dużej
            cześci miasta - nie tylko ludzi z rejonu Zaporoskiej czy
            Energetycznej
            • Gość: merol Re: sprostowanie IP: *.e-wro.net.pl 03.03.10, 19:56
              > 1. Teren (ogrodzony) należy do spółdzielni
              Co to znaczy należy ?
              Spółdzielnia jest właścicielem czy tylko zarządza ?
              Z map własności wynika ze właścicielem jest gmina.
              Czy Ty zatem aby nie kłamiesz albo mijasz się z prawdą?
              Mapy działek i własności są ogólnie dostępne na serwerze UM.
              Do tego dochodzą przepisy o służebnosci drogi jak i o drodze pożarowej.
              Stawiając płot 70 cm wzdłuż bloku Jantarowa 8, 10 i Energetyczna 11,13 nie
              zapewniliście drogi ppoż od strony zachodniej.
              Tam musi być dojazd o szerokości minimum 350 cm.

              3. Jesli chodzi o nieprawidłowe parkowanie to problem dotyczy dużej
              > cześci miasta - nie tylko ludzi z rejonu Zaporoskiej czy
              > Energetycznej
              Mylisz się.
              Pokaz ulice gdzie są tak wąskie chodniki jak na ulicy Łączności.
              Tam żadne auto nie ma prawa parkować na chodniku .
              Parkowanie w dwóch bramach przejazdowych które zamknęliście płotem jest
              niezgodne kodeksem drogowym jak i przepisami ppoż.
              Co do problemów z parkowaniem w całym miescie to macie tam zrobione zatoki.
              Służby udzielają w mieście kilkudziesięciu tysięcy mandatów.
              Są zakładane blokady , auta są wywożone na lawetach i tysiące spraw trafia do
              Sądu Grodzkiego.
              Jak policja i SM się dowie że tam jest kopalnia pieniędzy z mandatów to
              będziecie mieli przekitrane .
              Jeśli nie ma na ulicy miejsca do legalnego parkowania to może pora się
              przeprowadzić do domu z garażem lub parkować trochę dalej ni 10 metrów od bramy.
              Robicie nie wiadomo kogo z babci która z pieskiem sra na jednym z największych
              trawników co ani nie jest wykroczeniem ani czymś nienormalnym bo zwierzak musi
              gdzieś się załatwić.
              Sami zaś łamiecie prawo i uważacie ze nic w tym nie ma złego.
              Jeśli znajdzie się prawnik który wykaże że nielegalnie zagrodziliście teren to
              stracicie pieniądze które wydaliście na płot .
              Niedawno był pożar na Drukarskiej i Straż Pozarna nie mogła ustawić drabiny tuż
              przy bloku z powodu niezapewnienia drogi pozarowej pod blok.
              Jeśli z powodu waszego płotu opóźni się choćby o 10 minut akcja Sp to wasza
              wspólnota ( spółdzielnia ?) pójdzie z torbami mimo pozytywnej opinii SP.
              To nie wiąże osoby którym spłonie mieszkanie lub ktoś zginie w pożarze aby
              przerzucić na was odpowiedzialność.

              Ja bym się jednak bardziej obawiał rozwścieczonych sąsiadów bo wiem jak to działa.
              Sami wyhodujecie sobie wrogów i tabuny wandali bardziej złośliwych od zwykłych.
              Wskażę na sąsiednich ulicach podrapane auta przez takich wandali. Policja
              bezradnie rozkłada ręce i mówi że powodem jest blokowanie przejścia pieszym więc
              kierowcy są sobie sami winni.
              W zeszłym roku spłonęło pod waszym blokiem jedno auto (od strony Jantarowej).
              Mam sporą wiedzę odnośnie aktów wandalizmu też i w waszej dzielnicy.
              Niedawno zniszczono tuż obok 16 aut.
              Powybijano szyby i nie były to kradzieże.
              nie prowokujcie wandali. Jeśli zablokowaliście podwórko przed miejscowymi
              pijaczkami to na waszym miejscu bałbym się tam parkować.
          • Gość: Ryś I jeszcze jedno IP: 62.87.131.* 02.03.10, 17:30
            >Ciekawe czy jeśli do zgody na postawieniu płotu mieszkańcy mieliby
            >podpisać
            >deklaracje ze nigdy ich noga nie postanie na cudzej własności i
            >terenie
            >publicznym to wszyscy by się pod tym podpisali.

            Jesli wlaściciel nie chce aby ktoś chodził po jego własności - jego
            sprawa. Trzeba to uszanować. Jeśli chodzi o teren publiczny,
            ogólnodostępny nie widzę powodów aby ktoś nie mógł z niego korzystac
            niezaleznie od tego czy pozwala korzystać ze swojego terenu czy nie.
            Co więcej nie ma żadnej podstawy prawnej aby mu to uniemożliwic.
      • Gość: buggy Re: kilka pytań na spokojnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 10:02
        Ad 1 - Spółdzielnia jest z całą pewnością właścicielem gruntu pod budynkami +
        dojściowych dróżek, i użytkownikiem wieczystym reszty, bo wątpię, żeby ją było
        stać na wykupienie od gminy całości terenu. Zaś gmina podniosła tak stawki za
        użytkowanie wieczyste (miejscami czterdziestokrotnie, nie tylko firmom, o czym
        pisała gazeta, ale też właśnie spółdzielniom mieszkaniowym,że po prawdzie się
        nie dziwię, że ludzie widząc rachunki za sprzątanie, wywożenie śmieci, usuwanie
        szkód czynionych przez wandali na ich terenie postanowili z tym skończyć.To
        zresztą jest napisane w artykule.
        Ad 2. Jest też wzmianka o tym, że zostało to uzgodnione z właściwymi władzami -
        wydział architektury i straż pożarna.

        Też mi się nie podoba stawianie płotów, ale jestem w stanie zrozumieć motywację
        mieszkańców. Miasto ogranicza się do pobierania słonych opłat i kasowania
        mandatów (SM) za śmieci, podrzucane przez obcych, nic nie dając w zamian. Tej
        zimy na przykład administracja mojej spółdzielni na MÓJ i moich współmieszkańców
        koszt musiała odśnieżać chodniki należące do gminy, bo ta nie wywiązywała się ze
        swoich zobowiązań. A spółdzielcy są takimi samymi obywatelami miasta, płacącymi
        podatki, jak mieszkańcy budynków należących do gminy. O tym się zapomina.
        • Gość: merol Re: kilka pytań na spokojnie IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 11:37
          > Ad 1 - Spółdzielnia jest z całą pewnością właścicielem gruntu pod budynkami +
          > dojściowych dróżek, i użytkownikiem wieczystym reszty, bo wątpię, żeby ją było
          > stać na wykupienie od gminy całości terenu.
          Tam jest spółdzielnia czy Garnizonowa Administracja Mieszkań ?
          Obawiam się ze to teren gminy a nie wspólnoty.
          Gmina zgodziła się im ogrodzić teren za partycypowanie kosztów utrzymania np
          sprzatania.



          >Zaś gmina podniosła tak stawki za
          > użytkowanie wieczyste (miejscami czterdziestokrotnie, nie tylko firmom, o czym
          > pisała gazeta, ale też właśnie spółdzielniom mieszkaniowym,że po prawdzie się
          > nie dziwię, że ludzie widząc rachunki za sprzątanie, wywożenie śmieci, usuwanie
          > szkód czynionych przez wandali na ich terenie postanowili z tym skończyć.

          Ilość śmieci wywozonych nie zmaleje.
          Nawet jakby zmalała to i tak płaca za ilość kontenerów a nie z aich zawartośc.
          Osiedle ładniej nie bedzie wygladać bo tam graficiarze i tak skupiają się na
          garażach od ul.Jantarowej.
          Nadzieja że mniej psów będzie sr... jest złudna bo 99% tych kup jest od psów
          mieszkańców.
          Liczenie, że miejscowi wandale nie będą robili szkód jest śmieszne.
          Co do opłaty za wieczyste użytkowanie to rozumiem ze płot już stoi a opłaty
          dopiero wzrosną i rosnąc będą co rok aż do spłaty stadionu.
          Zatem mieszkańcy jeszcze nie wiedzą w jakie goowno wdepnęli.



          > Też mi się nie podoba stawianie płotów, ale jestem w stanie zrozumieć motywację
          > mieszkańców
          Myślisz już kategoriami emeryta ?
          Boisz się każdego kto przysiadzie na ławce ?
          Nie dasz innym dzieciom skorzystać z huśtawki bo ty zapłaciłeś dla dzieci tylko
          z tych bloków ?

    • pxmydz Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ... 01.03.10, 09:08
      Ci co narzekają na grodzenie, najpierw powinni zadać sobie pytanie dlaczego
      ani policja ani straż miejska nic nie poradziła? Przecież nikt dla sportu się
      nie grodzi, to kosztuje pieniądze! Gdyby instytucje powołane w mieście do
      pilnowania porządku, utrzymania ładu były odpowiednio 'ruchawe' i stanowcze to
      płoty nie byłyby potrzebne. Płoty to skutek bezsilności a nie wewnętrzna
      potrzeba ludzi. Oni chcą po prostu mieszkać w porządnym otoczeniu. Zależy im
      na tym. I dzięki Bogu - przynajmniej im zależy a nie tolerują bylejakość
      wokół... Jak instytucje będą byle jakie to i płotów będzie coraz więcej...
      Przyczyna jest tu a nie w ludziach co lubią getta...
      • patrzyciel do pxmydz 01.03.10, 13:43
        Uważasz że winę za taki stan ponosi Policja lub Straż Miejska? -
        ciekawe obarczanie.... to mundurowy wychodzi z psem i po nim nie
        sprząta? lub każdy właściciel przy wychodzeniu z psem powinien
        najpierw zadzwonić gdzie trzeba i zgłosić a wtedy przyjedzie do niego
        anioł struż i przypilnuje go aby posprzątał? Proponuje się najpierw
        rzetenie zastanowić nad rzeczywistością która nas otacza. Od dawna
        wiadomo iż Policji - i Strażników Miejskich jest o wiele za mało od
        tego jakie jest zapotrzebowanie społeczne. A CO NAJWAŻNIEJSZE KUTLURY
        I NORMALNOŚCI UCZĄ W DOMU... i od tego się zaczyna proces zmian w
        społeczeństwie.
        • Gość: mateo Re: do patrzyciel IP: 82.113.106.* 01.03.10, 15:46
          "ciekawe obarczanie.... to mundurowy wychodzi z psem i po nim nie
          sprząta?"

          Nie. To mundurowy nie reaguje na zgloszenia mieszkancow, ktorym
          przeszkadzaja syfiarze nie sprzatajacy po swoich kundlach.
          • Gość: merol Re: do patrzyciel IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 11:45
            > Nie. To mundurowy nie reaguje na zgloszenia mieszkancow, ktorym
            > przeszkadzaja syfiarze nie sprzatajacy po swoich kundlach.

            Patrzyciel chyba pracuje w Sm, bo od dawna broni ich.
            Trzeba powiedzieć że Strażnik Osiedlowy ma całe osiedle Południe ale jego
            siedziba jest kilkadziesiąt metrów od tych bloków.
            Wystarczy ze przejdzie przez przejście dla pieszych bo siedzi pod adresem
            Zaporoska 68.
            Ale skoro SO nie daje rady zrobić porządku na swoim podwórku to nie ma się co
            dziwić ze mieszkańcom opadają ręce.
            Skoro patrzyciel pracuje w SM to niech powie na jakiej ulicy mieszkańcy
            doczekali się pomocy SM ?
            A jeśli nie pracuje to mu powiem że SM przyjeżdża zwykle po kilku godzinach ,
            czasem kilkunastu więc wandale mają ją w nosie.
            Mieszkańcy tez maja Sm w nosie i postulują o jej likwidacje .Jak SM i policja
            jest do doopy to mieszkańcy wznoszą mury .




        • hugow Re: do pxmydz 01.03.10, 19:50
          tak - straż miejska z pewnością za to odpowiada, ponieważ straż miejską powołano
          właśnie od tego aby zajmowała się psimi właścicielami pozostawiającymi po sobie
          psie odchody - a zamiast tego podstawowego celu straż miejska woli zajmować się
          rzeczami niepotrzebnymi takimi jak zabawa w łapanie kierowców
          • Gość: merol Re: do pxmydz IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 11:47
            > tak - straż miejska z pewnością za to odpowiada, ponieważ straż miejską powołan
            > o
            > właśnie od tego aby zajmowała się psimi właścicielami pozostawiającymi po sobie
            > psie odchody - a zamiast tego podstawowego celu straż miejska woli zajmować się
            > rzeczami niepotrzebnymi takimi jak zabawa w łapanie kierowców


            Przeczytaj pan ustawę o SM.
            Jesli pan ją znasz bo tam pracujesz to nie dziwi ze łatwiej łapać źle
            parkujacych kierowców czy babcie handlujace pietruszką niz wandali.
    • Gość: partynice Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.magma-net.pl 01.03.10, 09:15
      stawiac jesli ktos chce ale z sensem. np. na Klecinie Apartamenty
      amerykanskie - Przyjazni 66 zabrały jedyna skrotowa i nie po ulicach
      (a te wiadomo pelne sa mordercow za kolkiem) idaca droge do parku
      klecinskiego dla mieszkancow Rodzinnej, Sasiedzkiej, Siostrzanej i
      innych okolicznych ulic, a wystarczylo wytyczyc z 1.5 metrowa
      sciezke tak jak to bylo zanim sie pobudowaly apartamenty i byloby
      inaczej, a pseudoapartamenty wtedy odgrodzic by sie mogly az do 4
      pietra. o to chodzi, zeby niezaklocac przestrzeni i tego ze wszyscy
      jednakmaja prawo do pewnych rzeczy - jak tutaj przejscia do parku
      klecinskiego.
    • Gość: Buziak Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 09:32
      Co Pan za bzdur wygaduje, jakich nowych elewacjach, już chyba z
      10lat te garaże nie były malowane. Dodatkowo, co mnie u naszych
      nieuków z urzędu nadzoru budowlanego nie dziwi, płot został źle
      wytyczony i przebiega ZA terenem nalężącym do Energetyka, tak więc
      jest on bezprawny i powinna zostać nałożona kara, zresztą, tera
      mieszkańcy tych bloków wyprowadzają psy nie na swój teren tylko na
      okoliczne trawniki i chodniki.
      • kim-lan-san Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 01.03.10, 09:43
        Nie mówię o elewacjach garaży a bloków.
        Nie ma co ukrywać, że cała ta okolica wygląda jak slumsy.
      • Gość: ej ja tu mieszkam Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 15:59
        ja jestem mieszkancem budynku ktory sie ogrodzil. i mnie osobiscie
        sie podoba ten pomysl, ale wiekszosc tego nie rozumie bo tu nie
        mieszka. obok bloku jest gimnazjum i liceum, po szkole przychodzili
        palic i bic sie pod moj blok. na swiezo pomalowanych scianach na
        nastepny dzien pojawialo sie grafiti, mimo zakazu ludzie wchodzili
        tu z psami i po nich nie sprzatali, kiedy zwrocilam uwage pewnej
        pani zeby pospratala to powiedziala: dlaczego ja mam sprzatac??
        przeciez tu codziennie jest sprzataczka!! to bylo chamstwo! ludzie
        pisza ze jak sie ogrodilismy to ci ktorzy maja psy wyprowadzaja je
        gdzies poza a to nie prawda! w calym bloku jest jeden pies i ma taka
        wlascicielke ktora po nim sprzata. odgrodzilismy sie tez przez
        wandalizm! kiedy bylam mlodsza chcialam sie bawic na moim podworku
        ale to co bylo na nim mialo z 10 lat i sie rozwalalo. spytalam mame
        czy nie moga tu czegos postawic jakiejs fajnej drabinki, mama potem
        poszla sie spytac czy mogli by cos zorganizowac i zorganizowali.
        piekne 3 hustawki. od rana do wieczora dzieci sie bawily. nastepny
        dzien nie bylo juz tak fajnie bo przyszli z bloku na przeciwko i
        zniszczyli. kolejny wandalizm stal sie niedawno po postawieniu
        plotu. kilka razy ktos przychodzil i kradl zamek i klamki a wszystko
        po to zeby zaoszczedzic na 10 krokach. ciesze sie ze jest ten plot a
        inni mieszkancy narzekaja bo nie maja gdzie wyprowadzac psow!
        ostatni slyszalam ze to bbyla droga na skroty. to prawda ale
        zaoszczedzasz 10 krokow to nie az tak duzo!!!!!
        • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 14:53
          > ja jestem mieszkancem budynku ktory sie ogrodzil. i mnie osobiscie
          > sie podoba ten pomysl, ale wiekszosc tego nie rozumie bo tu nie
          > mieszka.

          Tobie się podoba bo masz klucze.
          Dlaczego zrobiliście bramkę na końcu podwórka koło sklepu ?
          Wiesz jak się ludzie wkurzają którzy tam od lat chodzili gdy wchodzą w podwórko
          zaślepione ?

          >obok bloku jest gimnazjum i liceum, po szkole przychodzili
          > palic i bic sie pod moj blok.
          Zgłaszałeś to dyrekcji szkoły , strażnikowi osiedlowemu , radzie osiedla,
          dzielnicowemu ?
          Myślisz ze jak postawisz tam płot to młodzież przestanie palić?


          >na swiezo pomalowanych scianach na
          > nastepny dzien pojawialo sie grafiti
          Nie chrzań ze na następny dzień. Graffiti jest wszedzie i płotek was nie uchroni
          bo graficiarze działają w nocy.
          Skoro tak się boicie grafiiti to dlaczego płot tylko od podwórka ?
          Zapewniam cię ze grafiiti od ulicy niczym się nie różni od tego z drugiej strony
          bloku.

          Przyglądałem się sąsiednim blokom i nie ma tam wiele grafiiti mimo że są
          nieogrodzone.


          >mimo zakazu ludzie wchodzili
          > tu z psami i po nich nie sprzatali, kiedy zwrocilam uwage pewnej
          > pani zeby pospratala to powiedziala: dlaczego ja mam sprzatac??
          > przeciez tu codziennie jest sprzataczka!! to bylo chamstwo!
          A czy nie uważasz że stawianie tam znaku jest chamstwem?
          Gdzie wasi lokatorzy chodzą sr... ze swymi psami ?
          Wasze kupy nie śmierdzą jak robicie je na sąsiednich podwórkach?
          Wzywałeś policję lub SM do tych co nie sprzątają po sobie ?
          Robiłeś zdjęcie tej chamskiej pani ?
          Możesz zgłosić wykroczenie ale zwykle samo zdjęcie pomaga i więcej tam nie
          przyjdzie.


          w calym bloku jest jeden pies i ma taka
          > wlascicielke ktora po nim sprzata.
          Bzdury opowiadasz. Wasz blok jest jednym z najdłuzszych we Wrocławiu.
          Ma 9 bram.
          We Wrocławiu jest ponad
          50.000 psów
          Jęsli w waszym bloku mieszka 400 osób to jest tam statystycznie 40 psów.
          Jest teoretyczna możliwość, że macie tam 10-20 psów ale nie przekonasz ze jest
          jeden.
          Właśnie przejeżdżałem przed chwilą i pod jedną z waszych bram widziałem jednego
          srającego psa.
          Musze meić wyjątkowe szczeście ze zobaczyłem tego waszego jedynego.
          Jak widac płot nie zapobiega sraniu a utrudnia tylko życie ludziom idącym od
          Kruczej czy od Łączności bo wydłuża im drogę np do sklepu czy do ronda bo muszą
          obchodzić cały wielki gmach ZUS dookoła.



          >od rana do wieczora dzieci sie bawily. nastepny
          > dzien nie bylo juz tak fajnie bo przyszli z bloku na przeciwko i
          > zniszczyli.
          Zniszczono wam graffiti już następnego dnia i zniszczyli wam sąsiedzi tez
          następnego dnia.
          Musze ci wierzyć.Wierzę, że dzieci waszych sąsiadów są porąbane a wasze dzieci
          huśtałyby się latami bez szkód.


          >kilka razy ktos przychodzil i kradl zamek i klamki a wszystko
          > po to zeby zaoszczedzic na 10 krokach.
          To dowód determinacji ludzi tzn dowód na to jak bardzo utrudniliście innym życie.
          To zapewne grafficiarze, dzieci sąsiadów lub właścicielki psów wam te zamki
          poniszczyły.
          Jak wam zamki poniszczą jednej nocy to nie wyjdziecie z podwórka no ale tam
          chyba tylko jedna brama ma wejście od podwórka.
          Złomiarze zrobią swoje z płotem to tyko kwestia czasu.
          Sami sobie robicie kłopot bo wasze dzieci mają utrudnione wejście na podwórko.
          Cofnęliście się o 200 lat.

          >ciesze sie ze jest ten plot a
          > inni mieszkancy narzekaja bo nie maja gdzie wyprowadzac psow!
          Czyli jednak na szkodę mieszkańców zadziałaliście.
          Wyprowadzanie psów nie jest zakazane.Zakazane jest nieposprzątanie po nich.
          Pisałaś o chamstwie.
          Wykorzystaliście fakt że większość nie ma psów i "demokratycznie" po chamsku
          pozbawiliście innych swoich praw.
          Równie dobrze mogliście zakazać dzieciom krzyków na placu zabaw, jazdy rowerami,
          wchodzenia obcych na podwórko.
          Idę o zakład że decydujący wpływ mieli emeryci wśród, których było kilku
          pułkowników.



          > ostatni slyszalam ze to bbyla droga na skroty. to prawda ale
          > zaoszczedzasz 10 krokow to nie az tak duzo!!!!!

          Robisz kroki ponad dwudziestometrowe ?
          Droga przez podwórko miała 103 metry a teraz trzeba przejść 314 metrów do sklepu.
          Droga wydłużyła się ponad trzykrotnie, o ponad 200 metrów.
          Zamiast isc przez alejki na podwórku trzeba się przeciskać wzdłuz
          ul.Energetycznej gdzie chodniki są zastawione autami.
          Tu mapka

          Przyjrzyj się temu co napisałaś .
          10 kroków to 10x 60 cm czyli 6 metrów.
          Bardzo zaniżyłaś podając około 2,5% rzeczywistej drogi do pokonania.
          Można to nazwać oszustwem bo mieszkając tam nie można pomylić 6 metrów z 220 m.
          Zatem skoro tak tendencyjnie podajesz odległości to świadczy o twoich
          poprzednich argumentach że również są lipne.
          Zagrodziliście działkę która jest własnością gminy a nie waszą.
          Gdyby tak wszyscy robili, życie w mieście zamieniłoby się w koszmar.
          Równie dobrze można by zagrodzić np.bulwar nadodrzański czy cały Ostrów Tumski
          bo tam też grafficiarze chodzą i ludzie z psami.
          Zamykajcie sobie podwórko na noc.
          Mozna zamykac malutkie podwórka nieprzechodnie.
          Ale ta architekt zrobił waszym bloku dwie bramy przechodnie bo wasz blok
          szerokim łukiem grodzi cała ul.Łącznosci bo przylega do budynku ZUSu i kawałek
          ul Jantarowej .
          Zabraliście możliwość wejścia na podwórko dzieciom z sąsiedniego budynku
          miedzy Jantarową a Energetyczną.
          W tym budynku cześć mieszkań może nie mieć widoku na drugą stronę wiec
          mieszkańcy mogą stracić kontrolę nad dziećmi.
          Postawiliście płot 70 cm od ludzkich okien.
          Ciekawe jak oni się tam czują pewnie jak w getcie.
          Nie zdziwiłbym się gdyby wasze dzieci były przeganiane z sąsiednich podwórek.
          Burzycie w ten sposób więzi międzyludzkie.
          Wasze dzieci wyrosną na sobków :) dziś one będą przeganiane a w dorosłym życiu
          one będą przeganiać.
          A na waszym podwórku widziałem dziś sprzątaczkę.
          Ciekawe kto tam śmieci :)

          Mamaaaaaaaaa. Coooooooooo. Wypuść mnie z podwórkaaaaa !!!!
          Mama kupisz mi pieska ?
          Nie bo mnie sąsiedzi ukamieniują a chodzić sr... kilometr dalej mi się nie chce a
          tobie nie pozwalam bo nas nie lubią.
          Cóż znałem trochę dzieci wojskowych i mieli zaburzenia spowodowane drylem w domu.
          Macie teraz takie pikne martwe podwórko.
          Służy waszym mieszkańcom do chodzenia na skróty do sklepu.
          Skoro to tylko 10 kroków więcej to dlaczego nie biegacie naokoło a meczycie się
          z otwieraniem dwóch bramek ?
          • Gość: tja Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 01:37
            nic dodać nic ująć
    • sajm Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ... 01.03.10, 09:33
      Płoty niepotrzebne? Ok, ale w takim razie niech ich przeciwnicy dokładają się
      do utrzymania terenu i sprzątania obsranych przez wszystkie okoliczne pieski
      trawników. Przy moim bloku jest olbrzymi teren zielony i plac zabaw -
      oczywiście robiony i utrzymywany za pieniądze mieszkańców bloku.
      Korzystają z tego wszyscy mieszkańcy okolicy, ludzie mieszkający w domkach na
      pobliskiej ulicy co rano wypuszczają na trawnik pod moim oknem swoje pieski -
      oczywiście potem po nich nie sprżatają. Płot jest jedynym rozwiązaniem.
      • Gość: qqq Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 13:08
        A pieski mieszkańców tych bloków gdzie teraz srają ? Pewnie u sąsiadów, na
        terenie niegrodzonym.
        • sajm Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 01.03.10, 13:57
          nie wiem gdzie, pisze o tym, że to co widzę ze swojego okna powoduje, zę miałbym
          zrobić to samo
          • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 15:20
            > nie wiem gdzie, pisze o tym, że to co widzę ze swojego okna powoduje, zę miałby
            > m
            > zrobić to samo
            Najwygodniej nie wiedzieć , niech srają pod innymi oknami a nie pod moim.
            Rzecz w tym ze nie jest problemem robienie kup tylko nie sprzątanie ich.
            jak dozorczyni nie sprzątała cudzych kup to i waszych nie posprząta.
            Jak się kupa po 6 tygodniach zepsuje to będziecie przynajmniej wiedzieli ze to
            swój smród :P
        • sajm Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 01.03.10, 13:57
          nie wiem gdzie, pisze o tym, że to co widzę ze swojego okna powoduje, zę miałbym
          zrobić to samo co tamci mieszkańcy
      • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 15:17
        > Płoty niepotrzebne? Ok, ale w takim razie niech ich przeciwnicy dokładają się
        > do utrzymania terenu i sprzątania obsranych przez wszystkie okoliczne pieski
        > trawników.

        Przecież za to płacą wszyscy nawet ci co nie mają piesków.
        Myślisz ze jak pieski u was nie wysrają to spadnie ilość kup w okolicy ?
        Ktoś to i tak będzie musiał posprzątać co za różnica po której stronie płotu ?
        Lepiej "wychowywać" właścicieli aby po sobie sprzątali.
        Inne rozwiązania są bez sensu.
        Ludzie po jednej stronie płotu i po drugiej mają taką samą mentalność i płot tu
        nic nie zmieni.
        No chyba że myślicie ze jesteście lepsi :P

        > oczywiście potem po nich nie sprżatają.
        No widzisz , nawet dla ciebie jest to oczywiste.
        Trzeba walczyć z tą oczywistością a nie stawiać znaki zakazu.
        Są na to przepisy i kary.

        >Płot jest jedynym rozwiązaniem.
        Tylko głupiec widzi jedno rozwiązanie bo wtedy dla niego jest to najlepsze
        rozwiązanie.
        Dziś zakazujecie wchodzenia na podwórko a jutro zakażecie trzymania psów.
        Gdzie wasze psy mają sr... skoro ogrodziliście podwórko a na środku postawiliście
        dwa znaki zakaz srania psom ?
        Postawcie tam znak zakaz picia i zakaz skakania przez skakankę , zakaz robienia
        kup przez ludzi itd.
        Jak się będzie palił sąsiedni blok to jak straż wjedzie na podwórko ? Pewnie
        będą się was prosić
        Jak wiatr zdmuchnie z okna pranie lub dziecko wyrzuci zabawkę to trzeba będzie
        się was prosić o wejście na podwórko ?
        Jak to byłby kwartał między 4 blokami to całe podwórko byście zaanektowali dla
        siebie ?
        Powinni wam na furtce przy sklepie założyć dodatkową kłódkę abyście nie
        przechodzili tamtędy na cudze podwórka i abyście do sklepu też chodzili 350
        metrów naokoło.
        • sajm Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 08.03.10, 11:08
          Oczywiście że lepiej wychowywać.
          Co do przypadków o których piszesz (wjazd straży itp) - nie wiesz jak wygląda
          otoczenie mojego bloku i stąd Twoje przykłady nie są najszczęśliwsze. Z balkonów
          w zasadzie nic powinien wiatr zwiewać, ale to inny problem.
          Piszesz hipotetycznie, a ja o jednym konkretnym problemie który widzę ze swojego
          okna. Mój blok wraz z dwoma innymi można by było ogrodzić nie utrudniając nikomu
          przejazdu czy przejścia, za to utrudniając życie przypadkowym wandalom,
          pijaczkom i bałwanom którzy nie sprzatają po swoich pieskach, a wyprowadzają je
          na NASZ trawnik. Mimo że mieszkają w domkach jednorodzinnych z ogródkami.
          • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 08.03.10, 17:29
            > Co do przypadków o których piszesz (wjazd straży itp) - nie wiesz jak wygląda
            > otoczenie mojego bloku i stąd Twoje przykłady nie są najszczęśliwsze.

            Nie wiem ale z praktyki wiem że ci co grodzą ( strychy, piwnice , drogi
            wewnętrzne robia to niezgodnie z przepisami ppoz.)
            Znam sytuację gdzie SP nie traciła czasu na pisma i ostrzeżenia tylko wysłała
            wóz bojowy i kilku rączych strażaków usunęło w ramach ćwiczeń wszystkie kłódki i
            kraty.
            Było pismo informujące ze zamknięcia maja zniknąć w kilka dni i wycieli w pół
            godziny

            >Z balkonó
            > w
            > w zasadzie nic powinien wiatr zwiewać, ale to inny problem.

            Czy wiatr to wie ? :)


            > Piszesz hipotetycznie, a ja o jednym konkretnym problemie który widzę ze swojeg
            > o
            > okna
            Tak samo hipotetycznie jak ty.
            Z ciekawoasi pojechałem i zobaczyłem to podórko wieć nei pisze hipotetycznie.
            Roziazania sa typowe dla głupców .
            NIE zrobili przęjścia wzdłuż płotu nawet na metr bo ich działka jest aż pod mur
            sąsiedniego bloku.
            Mają podórko szerokie na 150 metrów ale nie ustąpili tych 50 cm aby choc pod
            swym oknem sąsiedzi mogli coś znaleźć.
            Całe podórko jest ich chociaż ich blok ma kaształt zagiety i opasuje podówrko z
            dóch stron.Sąsiedni blok opsuje z trzeciej ale jego meiszkańcy zostali
            pozbawienia wejscia na nie.
            Rozumiesz sytuację ?
            Mieszkasz w bloku ale wolno ci wychodzić tylko przed blok a nie za nim.
            Czy nie czułbyś sie jak w getcie gdyby ci zmniejszono przestrzeń o połowę wokół
            twojego bloku ?
            Aż sienasuwa skojarzenie z Niemcami stawiającymi tablice "tylko dla Niemców".
            Wytłumacz dziecku dlaczego nie wolno mu podejść pod własne okno.
            Wytłumacz dziecku dlaczego jesteście tymi gorszymi postawionymi na równi z
            wandalami i bandytami.

            >Mój blok wraz z dwoma innymi można by było ogrodzić nie >utrudniając nikom
            > u
            Nie wiem czy rozumiesz.
            Moze iw asz blok mozna by ogrodzić bez czynieni szkoduy innym normalnym ludziom.
            Ale za waszym przykąłdem pójdą inni a ich podwórka mają taki ukłąd ze szkodzono
            by tobie i innym.
            Niemcy jak wyznaczali w tramwaju jeden wagon dla Niemców a drugi dla Polaków to
            tez nikomu nie szkodzili.



            za to utrudniając życie przypadkowym wandalom,
            > pijaczkom i bałwanom którzy nie sprzatają po swoich pieskach, a wyprowadzają je
            > na NASZ trawnik.
            To ządne utrudnienie.
            Pójda na inne podórka robić kupe.
            Utrudnienie jest na skutek zamkniecia przejscia skrótu do sklepu.
            A tego przejścia nie mzona przenieść idac w inną strone jak z psem.
            Zatem mylisz się ze utrudnia się tak życie psiarzom.
            TAk samo z wanadalmi.
            Teraz bedą mieli co psuć i malować . Piekne graffiti na płocie i piekny psikus
            jak sie napcha szpilek do zamka.
            Ktos tu pisał ze zamki już wielokrotnie były wymieniane.
            Zatem mieszkańcy sobie życie utrudnili i weszli w koszty i nerwy.
            Jak znam życie to eskalacja wandalizmu będzie nastepować jak ten płot nie będzie
            taki nowiutki.
            Dzieciarnia z nudów jakimis prętami czy kamienaimi powygina te siatki.
            Płot jest dość niski. Co będzie jak jakieś dziecko nadzieje się na druty ?
            Znam dwa przypadki gdy dzieciaki nadziały się na druty podczas np przechodzenia
            płotu.
            Będą przechodzić choćby za piłką, której płotek o wysokości 140-150 cm nie zatrzyma.
            Ktoś inny będzie przeskakiwał bo mu z balkonu za płot coś spadnie.
            Grodzić można ale skoro chodnik przecina podwórko na pół to trzeba było zrobić
            płot wzdłuż stron chodnika i już by im psiarze i wandale nie wchodzili na trawniki.
            No ale idiotyczni postawili prawie 100 metrów wzdłuż sąsiedniego bloku zamiast
            tę siatkę wykorzystać do zabezpieczenia chodnika.


            >a wyprowadzają je
            > na NASZ trawnik
            Nie chę gadąc hipotetycznie.
            Charaterystyczne jest ze napisałeś NASZ dużymi literami.
            Co to znaczy nasz ?
            Wykupiłeś ten trawnik ?

            Dziś NASZ trawnik a jutro ktoś obcy zaparkuje na WASZYM miejscu choć ulic a jest
            publiczna.
            WASZ trawnik to by by gdyby wszystkie trawniki miały włascieciela i były pogrodzone.
            Ale na szczęście to jest miasto.
            Tu mieszkańcy oddawali swoje tereny dla wspólnego użytku.
            Taki pan Schottlander oddał teren pod Park Południowy .
            Co byś powiedział gdyby Żydzi spadkobiercy powiedzieli wynoś się z ICH parku ?
            MAsz prawo wejść na tysiac podówrek w meiście szczególnie na blokowiskach
            poprzecinanych chodnikami w róznych kierunkach aby nie chodzić wzdłuż ulic a
            skrótem ?
            To uszanuj prawo innych do chodzenia po waszym podwórku.\Oczywiście sa malutkie
            podwórka za kamienica ogrodzone ceglanym murem o brama z domofonem zamyka na nie
            wstęp.
            Ale tu mówimy o bloku gdzie architekt przeciął go na pół aby umożliwić przejście
            nie tylko mieszkańcom bloku.Wybudowano tam ukośnie położony chodnik.


            >Mimo że mieszkają w domkach jednorodzinnych z ogródkami.
            Nie wymyślaj.
            Pies sra na takim ogródku.
            Jak właściciel chce się z psem przejść po mieście to zrozumiała że pies zrobi
            kupę na dowolnej ulicy.
            To nie jest zabronione .Trzeba tylko po psie posprzątać.
            Zamiast grodzic każdy trawnik lepiej zakazać posiadania psów :]
            Równie dobrze osoba nie lubiąca smrodu samochodów może postulaowac pogrodzenie
            płotami wszystkich chodników bo to ich teren.
            Może powiedzieć, że przecież piesi moga chodzić drugą strona ulicy.
            To tylko kilka metrów dalej.
            To obłęd i zwierzęce lub średniowieczne pragnienie posiadania nory czy własnej
            ziemi.
            Takie decyzje nigdy nie są jednomyślne a rządzi większość (aktywistów) .Inni dla
            świętego spokoju godzą się na to .
            Weź przesuń płot o metr a zobaczysz co się będzie dziać.
            Wieśniactwo to dobre określenie na takie zachowanie.
            Zwykle motorem takich zachowań jest chęc pokazania innym że ja tu rządzę.
            Wiele widziałem i wiem ze to decyduje a bezpieczeństwo za płotem jest złudne i w
            mówione przez sąsiadów.
            Gdyby przez takie grodzenie można było zwolnic sprzątaczkę to jeszcze by to
            miało sens.
            Sa trawniki i ławki z których teraz nikt nie będzie korzystał.
            Ani wandal ani normalny.
            Nie mozna dać się terroryzować wandalom ale też antywandalom.
            Gdyby płoty były rozwiązaniem problemów to policja by nie była potrzebna a
            wszystko by grodzono.
            Jakby wygladało miasto gdyby stały mury miejskie a o 20- zamykano by wszystkie
            bramy aby ludzie z przedmieścia nie mógł do niego wejść?
            NA szczęcie mimo ze dalej są wojny świat poszedł do przodu i zburzono mury
            mające bronić od napastników a tak naprawdę duszące takie miasto jak Wrocław.
            Gdy Hieronim Bonaparte nakazał zburzyć Wrocławski mury to miasto odetchnęło i
            zaczęło się rozwijać.
            Postała piękna promenada staromiejska.
            Tylko że jacyś głupcy postawili parkany wzdłuż niej grodząc Park Kopernika i
            ulice Włodkowica .
            Nie dziwi cie ze mieszkańcy zaprotestowali ze będą musieli płacić 3 zł za
            wejście do parku ?
            Miasta nie stać na utrzymywanie ciecia do pilnowania stać było wydać miliony na
            kosztowne ogrodzenia.
            Byłby podział na lepszych i gorszych.
            Tych co ich stać i plebs który wchodzi tam raz na rok.
            Na to nie ma przyzwolenia.


            Podsumowując to takie stawianie płotów to cofniecie się do średniowiecza gdzie
            panowały zbójeckie stosunki.
            Dziś społeczeństwo jest na wyższym stopniu rozwoju aby grupa maniakalnych
            emerytów gwarantowała płotem bezpieczeństwo.
            Tam potrzeba by postawić mur z cegły jaki jest wokół ZUS .
            Taki płotek tylko drażni i długo nie postoi.

            W rozwiniętym społeczeństwo integruje się z sąsiadami a nie oddziela się od nich.
            Dzieci wychowane na podwórku na które nie będą miały wstępu dzieci z sąsiedztwa
            będą sobkami.
            Więcej szkód niż korzyści.
            Jak płot rozbiorą złośliwcy i złomiarze to okaże się że te pieniądze można było
            lepiej wykorzystać.

            I jeszcze wazna sprawa z zycia wzieta.
            najpierw grodzi się od sąsiednich bloków w potem dzieli się od sąsiadów z
            sąsiedniej bramy.
            Przykłady mogę podać.
            nawiedzeni emeryci biegają z centymetrem i sprawdzają kto ma większą komórkę
            piwniczną. W jednym z budynków nie mogli się dogadać i wyburzyli wszystkie
            ścianki piwniczne i zrobili równo.
            W wielu blokach w
            • sajm Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 09.03.10, 10:22
              Sporo racji jest w Twoim wywodzie. Ale piszezsz "Nie wymyślaj.
              Pies sra na takim ogródku. " Otóż nie. Co rano sąsiedzi
              wyprowadzają/wypuszczają psy na - raz jeszcze podkreślę - NASZ
              trawnik. I to jest wkurzające, bo mozemy sobie dbać o teren, płacić
              dozorczyni a i tak trzeba uważac i omijać psie gówna, rozbite
              butelki, papiery. Moze to drobiazg, ale takie podejście - zrobię syf
              sąsiadowi - wkurza mnie. Zwłaszcza że dziecko nie zawsze spojrzy pod
              nogi i wnosi na butach "te rzeczy" do samochodu, domu... Nie mówiąc
              o tym ze normalnie nie moze pobawić się na trawniku czy w
              piaskownicy z której korzystają także dzieci z okolicy - i nie mam
              nic przeciwko temu. To buractwo nie posprzatać po swoim psie, ale
              chyba zgodzisz się że megaburactwem jest wypuszczanie psa żeby sie
              załatwił sąsiadowi?
              P.S. Wiatr nie musi wiedzieć, wiedzieć ma właściciel balkonu
    • kalam07 Bo psy nie mają gdzie srac ! 01.03.10, 09:39
      i od razu wielki bunt okolicznych mieszkancow, niech sraja psami pod
      swoimi domami !!!
      • Gość: Paweł Na srające psy jest sposób - wiatrówka IP: 212.160.183.* 01.03.10, 09:49
        z celownikiem optycznym. I niech pancia płaci weterynarzowi za wyjmowanie śrutu
        z dupy swojego "pupilka".
        • Gość: merol Re: Na srające psy jest sposób - wiatrówka IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 15:28
          > z celownikiem optycznym. I niech pancia płaci weterynarzowi za wyjmowanie śrutu
          > z dupy swojego "pupilka"

          To przestępstwo.
          Sranie pieska nie jest nawet wykroczeniem.
          Może by tka prawa się poduczyć zanim Cię wsadzą do pierdla?
          Jak można wytykać chamstwo namawiając do przestępstwa ?
          • Gość: Andrzej Re: Na srające psy jest sposób - wiatrówka IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.15, 10:31
            strzelaj w dupe właścicielom a nie psom idioto. Pies niczego nie jest winien. żeby cie obesrało za ten pomysł
        • Gość: dago888 Re: Na srające psy jest sposób - wiatrówka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.03.10, 04:27
          ale strzelac trzeba do właściciela, który nie sprząta po swoim pupilku, bo co
          pies jest winny?
      • Gość: merol Re: Bo psy nie mają gdzie srac ! IP: *.e-wro.net.pl 02.03.10, 15:26
        > i od razu wielki bunt okolicznych mieszkancow, niech sraja psami pod
        > swoimi domami !!

        Ty chyan nie rozumiesz.
        Oni będa srac pod swoimi a wy pod swoimi i pod cudzymi.
        Dotarło ?

        Jak nie dotarło to co robią na waszym podwórku znaki zakazu srania ?
        Skoro ogrodziliście podwórko to srajcie sami u siebie a nie każcie chodzić swoim
        na inne podwórka.

        To szczyt hipokryzji.
        Służę zdjęciami znaków zakazujących srania waszym psom na waszym podwórku.
        A ponieważ psu nie można zakażać sr... ,zakaz srania u was znaczy sranie u sąsiadów.
        Tylko nie mów ze jak się waszym psom zechce to macie czas pojechać z nim do
        parku lub nad Odrę.
        Kali ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść to źle


    • kingusia711 Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 01.03.10, 09:45
      Dokładnie strasznie zdewastowane..
    • batysia Co je twoje, to je moje! 01.03.10, 09:47
      Uważam, że żadna straż miejska czy policja nic tu nie pomogą, jeśli rodzice
      nie zaczną wychowywać swoich dzieci. Dzisiaj dzieciom wszystko wolno, a
      rodzice "wydrapali by oczy" tym, którzy zabraniają lub choćby zwrócą uwagę ich
      "cudownym" pociechom. Społeczeństwo stało się roszczeniowe - wszystko NAM się
      należy, tylko nic od nas. Wandale bezkarnie niszczą wszystko co popadnie,
      zwłaszcza świeżo odnowione elewacje, urządzenia dla dzieci na skwerach, ławki,
      tramwaje, itd., a my - podatnicy (tzn. ci, co pracują i płacą podatki) za to
      płacimy. Nie dziwię się, że lokatorzy tych bloków wreszcie się temu
      sprzeciwili. Łatwo powiedzieć, że w mieście przestrzeń należy do wszystkich,
      ale dlaczego to wandale mogą bezkarnie korzystać z tego prawa? Im nikt nie
      zwróci nawet uwagi i każdy przechodzi obojętnie obok nich, udając, że nic nie
      widzi. Kiedy jednak komuś zależy na utrzymaniu porządku i czystości, to zaraz
      znajdą się tacy, co podniosą krzyk, że odbiera im się prawa do wspólnej
      przestrzeni. Czemu nie krzyczeli, kiedy dewastowano tą ich wspólną przestrzeń?
      • Gość: merol Re: Co je twoje, to je moje! IP: *.e-wro.net.pl 03.03.10, 19:26
        >Społeczeństwo stało się roszczeniowe - wszystko NAM się
        > należy, tylko nic od nas.

        Zauważ, że ogrodzenie publicznego podwórka wpisuje się w tą retorykę.
        Wszytko NAM się należy choć teren należy do gminy.
        My płacimy podatki gminie i mamy prawo liczyć, że miasto będzie ogólnie dostępne.


        >Nie dziwię się, że lokatorzy tych bloków wreszcie się temu
        > sprzeciwili
        Czemu się sprzeciwili ?
        Sami są wandalami bo utrudniają życie innym.
        Wandli nie boli że będą malować elewację 20 metrów dalej.
        Cierpieć będą mieszkańcy okolicznych bloków którzy tam mieli skrót.
        Wandal przeskoczy przez płotek i zrobi to co robi złodziej czy
        grafficiarz.Trzeba walczyć z wandalami a nie ze wszystkimi.


        > ale dlaczego to wandale mogą bezkarnie korzystać z tego prawa? Im nikt nie
        > zwróci nawet uwagi i każdy przechodzi obojętnie obok nich, udając, że nic nie
        > widzi
        I widzisz , zamiast zwrócić uwagę i wychowywać oni grodzą.
        Płot nic nie zmieni poza tym ze będą często płacić za zniszczone zamki.
        Pieniądze nie powinny iść na płoty tylko na służby walczące z wandalami.We
        Wrocławiu jest 2000 policjantów i kilkuset strażników.
        Za co oni biorą pieniądze ?
        Ilu rocznie łapią wandali ?
        Ja dziś zgłosiłem akt wandalizmu a co to robisz na widok wandali ?


        >Kiedy jednak komuś zależy na utrzymaniu porządku i czystości, to zaraz
        > znajdą się tacy, co podniosą krzyk, że odbiera im się prawa do wspólnej
        > przestrzeni
        Bo nie można stawiać porządku nad prawami do wspólnej przestrzeni.
        Do porządku są sprzątaczki policja.
        Jak oni źle pracują to płoty ich nie zastąpią.
        Tam jest dużo graffiti ale na garażach od Jantarowej.
        Ten płot przed tym nie zabezpiecza.
        Na zagrodzonym podwórku nie widać więcej aktów wandalizmu niż na sąsiednich
        podwórkach czy od frontu waszego, bloku którego nie zabezpieczyliście przed
        rzekomymi wandalami.A przecież na wąziutkim chodniku od frontu wszyscy lokatorzy
        nielegalnie parkują zostawiając zbyt mało przejścia.
        Nie boicie się wandali ze wam wasze prywatne auta podrapią gwoździami ?
        Z tego co się orientuję w okolicy jest bardzo dużo podrapanych aut.
        Skoro u was tylu wandali to na waszym miejscu bałbym się zostawiać drogie auta
        na ich pastwę.
        Ciekawe zatem dlaczego nie zrobicie sobie na podwórku parkingu tylko korzystacie
        z przestrzeni publicznej nie dość, że za darmo to jeszcze parkujecie niezgodnie
        z prawem utrudniając innym życie.
        Podwórko nie jest tylko wasze i chodnik od frontu nie jest tylko wasz.
        Mimo to zabraniacie innym wprowadzania psów co nie jest nielegalne a sami
        parkujecie nielegalnie.
        Czy to nie hipokryzja ?

        Jak tak wszyscy zaczną robić jak wy, to Wrocław zamieni się w wieś pozastawianą
        płotami.
        Cóz wielu mieszkańców Wrocławia pochodzi ze wsi i stąd te tęsknoty do grodzenia
        i wyznaczania miedzy.
        Co mozna zrozumieć u wieśniaka (nawet i on nie grodzi swego pola) to trudno
        zrozumieć u was skoro grodzicie teren którego nie jesteście właścicielem.
        Dla waszej wygody utrudniacie życie innym.
        To zwykłe chamstwo i egoizm.
        Ciekaw jestem kiedy to zrozumiecie. Oby nie wtedy gdy wszystko będzie pogrodzone.
        Wtedy wasze 4 furtki w ogrodzeniu doprowadzą do innych płotów do których już
        kluczy nie będziecie mieć, więc wasze furtki będą na Berdyczów.

    • Gość: gaax Jak widać na zdjęciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 10:07
      Znowu "inicjatywą" wykazała się grupka ludzi w podeszłym wieku, która nic do
      roboty nie ma. Pewnie większość lokatorów miała w d*** ten cały płot, ale
      znaleźli się "reprezentanci", którzy się na płot uparli. Pracowałem w kilku
      dużych spółdzielniach we Wrocławiu, wiem jak to wygląda. Zawsze znajdzie się
      jakaś nawiedzona grupka moherów, z którą nie ma najmniejszej dyskusji. Prowadzą
      pryncypialne spory, w których o nic nie chodzi, a uważają się za bojowników
      lokalnej społeczności. I głębokim poważaniu mają wszystkie argumenty, poza swoją
      racją.

      Nie chcę generalizować, może w tym przypadku jest inaczej, ale moje
      doświadczenia podpowiadają mi co innego.
    • bombadilwlocie Getta w centrum miasta? Czy my żyjemy w trzecim 01.03.10, 10:27
      świecie? Przykład Warszawy jest niezbyt stosowny - wiadomo, że to
      jedyne azjatyckie miasto na lewym brzegu Wisły. Nie przekonają mnie
      względy bezpieczeństwa, bo dla przetępców płot nie jest żadną
      przeszkodą. Być może rośnie poczucie bezpieczeństwa mieszkańców
      getta, ale to poczucie pozorne. A czystość na osiedlu? No,
      rzeczywiście jest wówczas lepiejej. Widziałemn niejednokrotnie, jak
      ieszkańcy getta wychodzili z psami poza swoje płoty, gdzie
      zwierzątka spokojnie się załatwiały, kupka zostawała w przestrzeni
      publicznej, a oni z "czystym" sumieniem wracali za siatkę, do
      ładnego posprzątanego świata. Problem jest w tym, że ludzie,
      niezależnie czy z osiedli ogrodzonych, czy nie, nie sprzątają po
      swoich psach. Ludzie, rozejrzyjcie się, jak wyglądają chodniki
      Wrocławia po roztopach! Trzeba uprawiać slalom chodnikowy, żeby nie
      wdepnąć! Gdzie jest straż miejska? Nie wiem, ilu właścicieli psów
      zostało ukaranych za nie przestrzeganie nakazu sprzątania. Ale to
      nie jest żaden powód, żeby dzielić miasto płotami.
    • wielki_czarownik Popieram stawianie płotów 01.03.10, 10:38
      Po pierwsze jest to teren prywatny, utrzymują go tylko i wyłącznie dani mieszkańcy i oni decydują czy pozwolić innym na korzystanie z podwórka, czy nie.
      Po drugie służby porządkowe nie radzą sobie z wandalizmem ani pijaną hołotą (głównie młodocianą), więc płot jest tu jedynym, skutecznym rozwiązaniem.
      Po trzecie psiarze ze swoimi pchlarzami potrafią (dosłownie) zasr... każde podwórko i każdy plac zabaw. Trzeba się przed tym jakoś bronić.

      Jeżeli władze zapewnią bezpieczeństwo i spacyfikują gó...psiarzy, to wówczas można będzie się zastanawiać nad celowością stawiania płotów. Na razie są one potrzebne.
      • Gość: człowiek z miasta Re: Popieram stawianie płotów IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 13:47
        Po pierwsze : to teren spóldzielni,a nie prywatny. Bo jeśli
        prywatny - to niech mieszkańcy tych bloków pokażą akt własności. A
        jeśli spóldzielczy to należy do wszystkich spóldzielców, a nie do
        mieszkańców dwóch bloków (oni sa tylko niewielka częścią spóldzielni.
        Statut spódzielni (tej ,ale nie tylko tej) mówi o równych prawach
        wszystkich spóldzielców, a nie o prawach odrębnych dla tych zza
        płotu i obok płotu.
        Po drugie: to nie jest zagrodzony pas zieleni wokól bloku, żeby psy
        nie brudziły pod oknami. To jest zagrodzony hektar przestrzeni
        publicznej! Duży skwer na przecieciu dróg komunikacyjnych! Ten płot
        po prostu utrudnia życie wszystkim ludziom z wyjatkiem niewielkiej
        czym sie wyróżniającej grupy mieszkańców?
        Gdzie jest logika tego grodzenia? Projektanci zaplanowali w bloku
        dwie bramy przejściowe, bo budowla jest długa, wzdłuż dwóch ulic i
        naprawde zamyka przestrzeń. Bramy wybudowano, zeby ułatwic ludziom
        życie i nie grodzic świata. A teraz te bramy są płotami i furtami
        obwarowane i nie ma przejscia! Ale dwie fortyfikacje to za mało!
        Brame postawiono także w przejściu między tym a następnym blokiem!
        Toz to gorzej niż najbardziej zaściankowa filozofia Kargula i
        Pawlaka, z której tak chetnie się śmiejemy, ale w telewizji. A w
        życiu wciąz pełno wśród nas Kargulów o horyzontach sięgajacych tylko
        do płota.
        Szkoda słów. Walczmy o nasze wspólne miejskie życie jak ludzie,
        którzy chodzą szerokimi ulicami, a nie jak ciasne czerepy, co
        najlepiej lubią dreptać do płotka i z powrotem.
        Nie bądźmy komiksowymi, smiesznymi bohaterami walczącymi o miedzę.
        Bo to nie wiocha, ani nie pole tylko wielkie europejskie miasto.
        Miasto spotkań. Ale chyba nie Kargula i Pawlaka. Przy płocie
        Bo wandale byli i będą; płotem się od nich nikt nie odgrodzi.
        • Gość: merol Re: Popieram stawianie płotów IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 11:43
          > Po pierwsze : to teren spóldzielni,a nie prywatny. Bo jeśli
          > prywatny - to niech mieszkańcy tych bloków pokażą akt własności. A
          > jeśli spóldzielczy to należy do wszystkich spóldzielców, a nie do
          > mieszkańców dwóch bloków (oni sa tylko niewielka częścią spóldzielni.

          Jaki prywatny.Wystarczy włączyć mapę własności na www.wroclaw.pl alby sprawdzić
          ze to działka której właścicielem jest gmina czyli my wszyscy mieszkańcy tego
          miasta. My którzy składamy się swymi podatkami na budżet gminy a ta za te
          pieniądze gospodaruje gruntami jedne kupują a inne sprzedając.
          Ten grunt nie został sprzedany ani spółdzielni ani mieszkańcom.
          Jest w wieczystym użytkowaniu za go spółdzielnia jak i mieszkańcy płaca grosze.
          W zamian mają dbać o teren ale tak przecież jest w całym Wrocławiu. Wszędzie są
          sprzątaczki. My wszyscy jako mieszkańcy składamy sie na zamiatanie ulic,
          zakładanie trawników i naprawę chodników zajeżdżonych przez mieszkańców tej posesji.

          Mieszkańcy tego bloku mają wstęp do całego miasta to gigantyczne tereny np pod
          zarządem spółdzielni w tym i tez w wieczystym zarządzaniu.
          Jeśli chcą sobie robić getto to proszę bardzo ale przepraszam za porównanie
          niech sobie naszyją na rękawy jakiś znak wyróżniający który zabraniałby im
          wychodzenia poza getto które sami stworzyli.
          Skoro sami nie chcą wpuszczać nas abyśmy zaoszczędzili czas idąc od Kruczej do
          Ronda to niech sami też nie korzystają z chodników i zieleni jakie pobudowała
          gmina czy spółdzielnie na innych osiedlach.

          To co zrobili świadczy o głupocie ale ja to rozumiem bo często na zebraniach
          cześć lokatorów jest przeciwna ale nie jest w stanie się przeciwstawić grupie
          nawiedzonych osób.
          Wandal np graficiarz potrafi namalować graffiti na komendzie policji.
          Dla niego taki płotek nie jest żadną przeszkoda a wręcz wyzwaniem.
          Za płotkiem w nocy nikt go nie zauważy jak będzie malował ściany.
          Złodzieja tym bardziej to skusi bo wchodząc przez balkony od zamkniętego
          podwórka będzie niezauważony bo nikt na podwórko przypadkiem nie wejdzie.

          Kto nie umie czytać ze zrozumieniem ten nie pojął ze nie chodzi o wandali i
          bandytów ale o właścicieli psów.
          Gdy byłem tam przedwczoraj to widziałem ze teraz psy srają na chodnikach od
          frontu zamiast na trawie na podwórku z dala od okien.

          Kto dalej nie rozumie to powiem ze na podówrku stoją znaki zakazujace
          wyprowadzania tam psów.
          znaczy to ze te psy ( byłe krótko i widziałem jednego) które srają na chodniku
          należą też do włascicieli posesji skoro nie wolno im wyprowadzać je na trawę.
          Ponieważ włąscieciele psów często nie sprzatają to kupu zamiast czekac na
          posprżatanie na trawie sa rozdeptywane przez mieszkańców Wrocławia gdy ida
          wzdłuz ul.Łącznaości i Jantarowej.

          Inna hyppokryzja to ta ze meiszkańcy zrobili sobie w płocie 4 bramki w tym i od
          strony innych podówrek.
          Zmaknęli skót wszyski mieszkańcom miasta a sami otwieraja tylne furtki i przez
          cudze podórka śmigaja sobie na skróty do sklepu przy ulicy Energetycznej.
          Zatem to chamstwo.

          Łatwiej byłoby ich zrozumieć gdyby ich psy srały na ich własnym podwórku oraz
          gdyby sami musieli chodzić naokoło tak jak zmuszają innych.
          Ich stękanie o wandaliźmie byłoby bardziej wiarygodne gdyby mieszkańcy nie
          niszczyli trawników wzdłuz ul.Łączności parkując na nich samochody.
          Ich narzekanie na to ze policja nie monitoruje ich podwórka na okrągło byłoby
          bardziej strawne gdyby mieszkańcy nie parkowali nielegalnie na zbyt wąskim
          chodniku który nie nadają się w myśl prawa do parkowania na nim samochodów.

          Skoro oni łamią prawo, są wandalami i podrzucają swe kupy pod okna sąsiadów to
          nie maja moralnego prawa tłumaczyć swej głupoty tym ze inni robią to co właśnie
          oni sami.

          Niestety mieszkańcy zrobili os gorszego . Ograniczyli swobodę poruszania się po
          terenie publicznym. Utrudnili życie innym narażając ich na stratę czasu.
          Chodnik wybudowany miedzy ulica Jantarową i Łączności oraz Energetyczną nie
          został wybudowany dla mieszkańców jednego bloku.
          To zwykłe zawłaszczenie przestrzeni publicznej czyli zwykłe złodziejstwo.
          Równie dobrze ktoś inny mógłby zaparkować swoje auto przed wyjazdem z czyjegoś
          garażu tłumacząc że chodnik przed garażem jest terenem publicznym ale w
          zarządzie spółdzielni a on jest właśnie spółdzielcą i ponosi koszty np
          sprzątania tego chodnika.
          nawet wtedy na policję nie zawsze można.
          Na terenach spółdzielczych wiele dróg osiedlowych ma status dróg wewnętrznych. I
          choć są na terenach publicznych to w Kodeksie drogowym nie sa traktowane jako
          drogi publiczne co pozwala policji sie opierdzielac.
          Wprawdzie na dniach to ma się zmienić bo zmienią się przepisy ale dziś można
          tak psikus z blokowaniem garaży bezkarnie w wielu miejscach zrobić.
          Zatem na głupotę jednych można odpowiedzieć głupota.
          Złość rodzi złość i jestem pewien ze to co pisali że psują im płoty i zamki w
          furtkach nie skończy się a nasili.
          Sąsiedzi poczują się gorsi.
          Poczują się obrażani jakby byli wandalami przed którymi trzeba się bronić płotem.
          A skoro nie są traktowani jak sąsiedzi mogą stać się wrogami.
      • baca63 Re: Popieram stawianie płotów 01.03.10, 13:55
        A problem jest wtedy gdy potrzebna jest natychmiast karetka pogotowia. A tu płotki i słupki stawiane według czyjegoś uznania, brak dojazdu. Karetka błądzi a człowiek umiera.
        • Gość: merol Re: Popieram stawianie płotów IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:22
          > A problem jest wtedy gdy potrzebna jest natychmiast karetka pogotowia. A tu pło
          > tki i słupki stawiane według czyjegoś uznania, brak dojazdu. Karetka błądzi a c
          > złowiek umiera.

          Nie jest tak źle .
          Widziałem w nocy na sąsiednim osiedlu gdzie postawiono szlaban że karetką
          wyłamała słupek .
          Nie podpierdzielałem ich na policje bo nie uznałem za stosowne.
          le niedawno palił sie niedaleko wieżowiec i zanim Straż ustawiła drabine z
          powodu utrudnionego dojazdu to pozostało dogaszanie zgliszczy.
          A pożar był zgłoszony natychmiast przez lokatorów.

      • qwerty_solo Szersze spojrzenie na psią kupę 01.03.10, 19:47
        Ile potrzeba patroli aby ukarać wszystkich właścicieli psów? Ile
        strażników miejskich aby wyłapać młodocianych opryszków? Ile płotów,
        aby wreszcie ogrodzić wszystkie prywatne nieruchomości? Czy naprwdę
        tak ma wyglądać kraj w jakim chcemy mieszkać? Chyba nie, skoto
        wyjechało z niego ostatnio koło 2mln ludzi i delektują się inną
        kulturą współżycia społecznego u naszych bliższych i dalszych
        sąsiadów. Czas na znacznie większe zmiany niż te dotychczasowe,
        tylko jeszcze większość tego nie rozumie. Jestem przekonany , że
        psie kupy, wandalizm czy chamstwo o którym tu piszemy to efekt
        czegoś a nie przyczyna...
    • typ71 Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ... 01.03.10, 10:49
      nauczcie sie sprzatac po swoich psach i wyrzucac smieci do smietnika a nie oboka a juz bedzie dobrze.
    • zzbyszekz I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom !!! 01.03.10, 11:08
      Gdybym miał mozliwość to tez postawiłbym płot przed blokiem ,
      uniknał bym pewnie codziennego slalomu miedzy psimi kupami !!!
      • franz.jaeger Nie sąsiedzi ich zagrodzą płotem dookoła 01.03.10, 11:22
        Idiotyczny pomysłe nawet nie wiem czy nie podpada pod prokuratora. teren wspólna
        i publiczna jest właśnie po to by kazdy mógł sobie chodzić do sklepu, domu,
        pracy, z dzieckiem gdzie i jak chce..

        Przepraszam, czy mieszkańcy tych bloków mają jakiś akt własności czy dzierżawy
        podwórek, chodników?

        Idąc dalej tą genialną inicjatywa z które bije polska małośc i pieniactwo widzę
        taki scenariusz. Niech mieszkańcy bloków dookoła tez się ogrodzą kierowani tą
        samą motywacją. A jak już dziadki i madrale z Jantarowej nie będą mieli jak
        wyjśc na świat to zaczną swój płotek demontować. Ot, krótka piłka, do idiotów
        tylo tak można
        • Gość: taka prawda Re: Nie sąsiedzi ich zagrodzą płotem dookoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:45
          Teren wspólny i publiczny gnomie to taki za którzy płacą wszyscy a
          nie dana wspólnota.
          • franz.jaeger Re: Nie sąsiedzi ich zagrodzą płotem dookoła 01.03.10, 12:02
            Gnomie nie wiem co ma twoja wypowiedż do sedna. jak zwał tak zwał 90%
            przestrzeni w mieście, która jest niegrodzona tez do kogoś tam nalzęy.. Czy jako
            dzierżawcy czy jako zarządcy. Ale w imię poszanowania ogólenj etykiety i norm
            nikt nie grodzi na siłę swego kawałeczka 5 m2. Wyobraź sobie gnomie taką
            przestrzeń: przystanki, ławki, miejsca parkingowe, ulice i place powygradzane bo
            każdy chce mieć koniecznie "swój kawałek podłogi" za płotem. Dalej pozostaję
            przy swoim: takich furiatów skutecznie z tego płotu wyleczy gdy inni dookoła się
            ogrodzą i zastawią wyjście na świat pieniaczom
            • Gość: rozsądny Re: Nie karm trolla. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 13:17

              Koleś, który podpisuje się nickami "tyle w
              temacie", "pozdrawiam", "taka prawda" to klasyczny troll, do tego
              mało inteligentny. Nie warto mu odpowiadać, gdyż jego celem nie jest
              dyskusja, a jedynie obrażanie
              ludzi.
            • Gość: Euzebiusz Re: Nie sąsiedzi ich zagrodzą płotem dookoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:07
              > Gnomie nie wiem co ma twoja wypowiedż do sedna. jak zwał tak zwał
              90%
              > przestrzeni w mieście, która jest niegrodzona tez do kogoś tam
              nalzęy.. Czy jak
              > o
              > dzierżawcy czy jako zarządcy. Ale w imię poszanowania ogólenj
              etykiety i norm
              > nikt nie grodzi na siłę swego kawałeczka 5 m2. Wyobraź sobie
              gnomie taką
              > przestrzeń: przystanki, ławki, miejsca parkingowe, ulice i place
              powygradzane b
              > o
              > każdy chce mieć koniecznie "swój kawałek podłogi" za płotem.

              Przeciętny człowiek najczęściej korzysta z dróg czy chodników
              PUBLICZNYCH, których nikt nie odgradza. Korzysta także z miejsc
              handlowych lub usługowych, które także( w większości) nie zostaną
              zagrodzone przez ich właścicieli. Zagradzają się mieszkańcy
              wspołnot, społdzielni bądź właściciele domków. Co najwyżej będzie
              czasem trzeba nadłożyć trochę drogi i tyle.
              • Gość: merol Re: Nie sąsiedzi ich zagrodzą płotem dookoła IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:49
                > Przeciętny człowiek najczęściej korzysta z dróg czy chodników
                > PUBLICZNYCH, których nikt nie odgradza.
                TAm ogrodzono chodnik .
                Nie chodzi mieszkańcom sasiednich podórek o trawnik bo chca tam swe psy
                wyprowadzac. Do tego mają swoje trawniki.
                Im chodzi o chodnik od Szkołu na śkrzyżowaniu Jantarowa Łaczności do sklepu na
                ul.Energetycznej.
                Przecieto jedyne drogę do sklepu i skrót do pl.Powstańców Slaskich co jest wazne
                jak ktos sie spieszy na przystanek autobusowy do pracy.


                > Korzysta także z miejsc
                > handlowych lub usługowych, które także( w większości) nie zostaną
                Przeciez przed kazdym lokalem mozna postawic łańcuch na ulicy i napisac ze to
                parking dla klientów.
                na kazdym osiedlu można dzięki znajomościom w spółdzielni postawić słupki z
                łańcuchem i zarezerwowac sobie miejsce do parkowania.




                > zagrodzone przez ich właścicieli.
                Skoro tu nie własciciele grodza to co dopiero własciciele.




                > Zagradzają się mieszkańcy
                > wspołnot, społdzielni bądź właściciele domków.
                Co innego grodzić prywatny dom a co innego osiedle na gruncie gminnym. Wiekszosc
                prywatnych domów jest na prywatnej działce.



                >Co najwyżej będzie
                > czasem trzeba nadłożyć trochę drogi i tyle.

                Po pierwsze nie czasem a codziennie dla tych co tam mieszkaja .
                Po drugie nie troche bo przejście ze 104 metrów wynosi teraz 314 m a to w zimie
                czy dla starych ludzi jest ogromna odległość .\
                Po trzecie to pierwsze podwórko tak grodzone.
                Jak inni pójdą w ich ślady to wile kilometrów trzeba będzie nadkładać.
                Po trzecie jeszcze cholera będzie brała jak się będziesz czuł obywatelem II
                kategorii przed którym się przejścia będzie zamykać abyś nie zdewastował
                podwórka czy chodnika.

                Jak grodzić to wszystko albo nic.


          • Gość: merol Re: Nie sąsiedzi ich zagrodzą płotem dookoła IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:37
            > Teren wspólny i publiczny gnomie to taki za którzy płacą wszyscy a
            > nie dana wspólnota.

            Nie teren publiczny to ten który jest dostępny wszystkim.
            Wspólnota nie płaci za teren tylko za jego utrzymanie w praktyce za sprzatanie.
            Sprzata się cały teren miasta a nie tylko to podwórko.
            Nawet jak podwórko jest komunalne a nie spółdzielcze to i tak mieszkańcy tam
            mieszkający za nie płaca.
            Płacimy wszyscy i za wszystko.
            Aby było sprawiedliwie wszystkie podwórka powinny byc otwarte i wszystkie
            jednakowo zadbane.
            Dlaczego mam płacić za budowę chodnika na którego końcach ktos postawi sobie
            bramki i sam korzysta ze skrótu do sklepu na Energetycznej w reszta musi
            zapychać naokoło ?

            Prawda jest taka że ukryto ja w artukule.
            Gmian chce oszczedzać. Mieszkańcy chcą dostac plac zabaw przed innymi. Wtedy
            jest układ zrobimy wam podwórko poza kolejnością ale musicie dbać o nie . A
            mieszkańcy nie chą sie dołożyć do sprztania czy czesciowo partycypowac w
            kosztach palcu zabaw.
            Wtedy pozwala się im grodzic bo mieszkańcy myślą ze ogrodzone się nie zniszczy.
            Gmina robi statystyki że coś remontuje, mieszkańcy czują się ze coś dostali ale
            to odbywa się kosztem innych bo nie ma pieniędzy na remonty wszystkich podwórek.
            Pomysł ma zalety ale ma więcej wad.


            Ten płot będzie tam stał i straszył jak wiele płotów od wojny.Wątpię jednak aby
            bramki długo były sprawne.
        • Gość: Euzebiusz pleciesz głupoty franz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 19:58
          > Idiotyczny pomysłe nawet nie wiem czy nie podpada pod prokuratora

          No nie wiesz, faktycznie. Przecież gdybyś wiedział to podałbyś
          konkretny artykuł i paragraf.

          teren wspóln
          > a
          > i publiczna jest właśnie po to by kazdy mógł sobie chodzić do
          sklepu, domu,
          > pracy, z dzieckiem gdzie i jak chce..

          Jeśli faktycznie jest publiczny. Ten teren należy do spółdzielni,
          nie musi więc być dla każdego. Płot nie blokuje dostępu do domu,
          przedszkola, sklepu czy pracy.

          > Przepraszam, czy mieszkańcy tych bloków mają jakiś akt własności
          czy dzierżawy
          > podwórek, chodników?

          Wystarczy, że spółdzielnia ma.

          > Niech mieszkańcy bloków dookoła tez się ogrodzą kierowani tą
          > samą motywacją. A jak już dziadki i madrale z Jantarowej nie będą
          mieli jak
          > wyjśc na świat to zaczną swój płotek demontować

          Jeśli chcą się ogrodzić, mają ku temu podstawy prawne i pieniądze -
          ich wola. Dziadki i mądrale z Jantarowej i Łączności i tak wyjdą na
          świat. Nie ma możliwości aby im to legalnie uniemożliwić.
      • Gość: ołbinianka Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 11:37
        Dokładnie. Skwerkiem przed moim domem nie da się przejść, bo tak po sznurówki
        grzęźnie się w mieszaninie błota i odchodów, zaś 100m dalej jest psia ubikacja
        wyłożona żwirem, żeby było łatwo sprzątnąć. Jeżeli ludzie nie potrafią korzystać
        z przywileju posiadania psa, to powinien zostać wprowadzony zakaz posiadania
        tych czworonogów w ścisłym centrum (od Karłowic po Tarnogaj). Zas*ane ulice są
        awet w Rynku. Turyści idą oglądać fontanny, a tu...? Kupa.
      • ojca Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! 01.03.10, 11:43
        Tzn, że w ogrodzonej części nie ma psów? W przeciwnym razie to co napisałeś jest
        bez sensu.
      • Gość: tosia Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 17:56
        Z mojego okna poczyniłam ciekawe obserwacje. Mieszkańcy bloku na Jantarowej,
        którzy muszą do swojego śmietnika dojść przez ogrodzony teren wyrzucają śmiecie
        POD obudowanym śmietnikiem na "moim " podwórku.Wyrzucają również stare materace,
        kanapy i inne duże gabarytowo śmiecie. Również wyprowadzają psy na moje
        podwórko, a nie na swój ogrodzony teren. Ciekawe o jakich odnowionych huśtawkach
        i innych przedmiotach jest mowa . Od kilkunastu lat nie było na tym podwórku
        nic, gdyż kilku nawiedzonych mieszkańców walczących o lepsze jutro, zdemontowało
        nawet ławki, aby przypadkiem ktoś tam nie usiadł. Jest tych osób porządkujących
        świat kilka,przoduje dwóch panów, przeciętna wieku 100 lat i nie ma z nimi
        żadnej dyskusji. ONI wiedzą lepiej!!!!!!
        • Gość: Euzebiusz Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:32
          gdyż kilku nawiedzonych mieszkańców walczących o lepsze jutro,
          zdemontował
          > o
          > nawet ławki, aby przypadkiem ktoś tam nie usiadł.

          Ławki zdemontowano gdyż były miejscem "postoju" okolicznej i
          przechodniej żulerii.
          • Gość: tosia Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 19:33
            a także okolicznych matek z dziećmi! Też przeszkadzały????
          • Gość: merol Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:52
            > Ławki zdemontowano gdyż były miejscem "postoju" okolicznej i
            > przechodniej żulerii.

            Powykrecajcie żarówki w latarniach bo też oświetlają droge żulom.
      • Gość: merol Re: I bardzo dobrze zrobili !!! Stop psim kupom ! IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:27
        > Gdybym miał mozliwość to tez postawiłbym płot przed blokiem ,
        > uniknał bym pewnie codziennego slalomu miedzy psimi kupami !!!

        Przecież możesz sie wyprowadzić na wieś i płot przed domem postawić.
        Możesz też w miejsce kupić nieruchomośc i działka z pewnością ogrodzona nie
        będzie nikogo drażnić.
        Ale jak w całym Wrocławiu powstaną płoty na osiedlach to nie kupy cię będą
        drażnić tylko głupota farmerów miejskich a ty będzie się błąkał między płotami
        szukając przejścia.

        Chyba masz na tyle wyobraźni ze wiesz iż płotem nie spowodujesz częstszego
        sprzątania kup.
        Zatem zamiast kupy leżeć na trawniku będą teraz leżeć na chodniku od frontu.

        Czy rozumiesz to ?

    • ojca Śmiechu warte 01.03.10, 12:03
      Do forumowych trolli z całego art dotarło tylko

      "sąsiedzi z okolicznych bloków przychodzili tu na spacer z psami i nie sprzątali
      po nich."

      ....oj biedni, całe ich życie sKupia się wokoło psich kup.
    • patrzyciel Różnica między prywatnym a otwartym podwórkiem 01.03.10, 13:32
      Jeżeli ktoś się decyduje na taki krok... toi znaczy że jest to
      przemyślane a mieszkańcy wielokrotnie apelowali w tej sprawie. To
      dzieję się wokół nas już od jakiegoś czasu- efekty widać gołym okiem.
      Podwórka które zostały wyizolowane są mniej zdewastowane, każdy kto
      na nich przebywa jest mniej anonimowy, lokatorami kieruje wspólny
      interes i dbałość o te podwórko... jest po prostu czyściej i
      przyjemniej. Jeżeli chce ktoś porównania to proszę popatrzyć na
      komunalne podwórka które narzucają mi wizerunek dziecka pchającego
      kółko kijem. Brudne, zaniedbane, bez pomysłu. Jeżeli mają stawiać
      płoty to niech je stawiają skoro tylko w taki sposób można uzyskać
      normalność - a nie którym może da to w końcu do myślenia. Służby
      porządkowe przecież nie mogą stać i pilnować każdego podwórka... jest
      to nie możliwe
      • Gość: rikitiki cala ta dyskusja IP: *.adsl.wanadoo.nl 01.03.10, 14:13
        i to zajscie pokazuje gdzie Polsce do cywilizowanego swiata.
        chamstwo-agresja-lek-brak poczucia wspolnoty w wymiarze pozytywnym.

        a czy ktos sprawdzil jak to sie rozbi np w holandii?
        sadzenie ciezkich do przejscia zywoplotow, odpowiedznie oswietlenie, a tak
        naprawde to ......wieczorne spacery sasiadow emerytow i nie tylko emerytow z
        pieskami (obowiazkowo panie i panowie z rady osiedla sa na wieczornym obchodzie)

        sa dziesiatki metod na takie problemy bez grodzenia przestrzeni publicznej, ale
        najproscie postawic plot, jak (bez obrazy) na wsi


        - miejskie powietrze daje wolnosc
        jak ta kwestia ma sie do odsetka Wroclawian urodzonych na wsi albo
        mieszkajacych w miescie w pierwszym pokoleniu?

        wynik bylby ciekawy i mysle ze wiele wyjasniajacy
      • Gość: merol Re: Różnica między prywatnym a otwartym podwórkie IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 11:54
        > Jeżeli ktoś się decyduje na taki krok... toi znaczy że jest to
        > przemyślane a mieszkańcy wielokrotnie apelowali w tej sprawie. To
        > dzieję się wokół nas już od jakiegoś czasu- efekty widać gołym okiem.
        > Podwórka które zostały wyizolowane są mniej zdewastowane, każdy kto
        > na nich przebywa jest mniej anonimowy, lokatorami kieruje wspólny
        > interes i dbałość o te podwórko... jest po prostu czyściej i
        > przyjemniej.

        Chore co piszesz.
        Jęsli cos nie jest używane to się mniej brudzi.
        Zanim zaczniesz pisac podejx pod to podówrko jedno z najwiekszych w dzielnicy i
        zobaczacz czy ktokolwiek na nim przebywa.
        Ja podjechałem i zobaczyłem na nim tylko sprzątaczkę.
        Proponuję zamknąć wszystkie parki . Zresztą już próbowano i też tłumaczono to
        wandalizmem ale po protestach mieszkańców zrezygnowano choć ileś milionów
        wywalono w płot.
        Podwórko jest do zabawy i do wyprowadzania psów.
        Plac zabaw ma być tak wykonany aby 10 letnie dziecko nie zdewastowało urządzeń.
        Tu ktos pisał ze po jednym dniu plac zabaw był zepsuty a zrobiły to dzieci z
        sąsiedztwa.
        Zauważ ze wiedza ze to dzieci z bloku po prawej a nie z ich bloku.
        Nie badź naiwny i nie powtarzaj za tymi co sie wstydzą swej głupoty i staraja
        sie jej bronić.

        Jak się dzieci z sasiednich bloków będą pytac rodziców dlaczego im nie wolno
        bawić się z tyłu swojego bloku a tamtym dzieciom na ich podwórku wolno to
        rodzice odpowiedzą ze my jesteśmy gorsi i oni się od nas odizolowują.
        Płat to nie jest obrona przed graficiarzami.
        trzeba by było całe miasto pogrodzić a to za wysoka cena i dużo szpetniej by
        wyglądało niż pomalowana sprejem skrzynka elektryczna obok tego podwórka.

        Niech do ciebie dotrze ze oni utrudnili życie bardziej sąsiadom niż wandalom.
        Gdyby nie było utrudnienia nikt by nie protestował.

        Takie wieśniactwo spotykam czasem w górach na szlaku. Stawia wieśniak tablice ze
        teren prywatny i cholera wie czy kawał czy naprawdę szlak zamknięty.
        Gdyby to był ich teren to co innego choć i to byłoby głupie.
        Ale oni dokonali zamachu na wspólną własność .









      • Gość: merol Re: Różnica między prywatnym a otwartym podwórkie IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 11:59
        Jeżeli mają stawiać
        > płoty to niech je stawiają skoro tylko w taki sposób można uzyskać
        > normalność - a nie którym może da to w końcu do myślenia.

        rzecz w tym ze to nie jest normalne.
        Nie jest normalne wsadzanie ludzi do więzeiń aby nie popełniali przestepstw i
        nie jest normalne grodzenie miasta aby kots nie popełnił wykroczenia.
        Proponuję zdemontować latarnie i ławki aby nikt ich nie dewastował.
        Następne pomysły jutro.

        Normalne w miescie to są ulice po ktorych każdy moze za darmo jeździić.
        Brak parków to normalne ze mieszkańcy zatłoczonego centrum spacerują po zielenie
        na nowych blokowiskach.

        Dodam ze to podwórko jest własnością gminy czyli wszystkich mieszkańców a nie
        grupki emerytów, którym krzyki dzieci na placu zabaw przeszkadzają.


      • Gość: merol Re: Różnica między prywatnym a otwartym podwórkie IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:06
        Jeżeli chce ktoś porównania to proszę popatrzyć na
        > komunalne podwórka które narzucają mi wizerunek dziecka pchającego
        > kółko kijem. Brudne, zaniedbane, bez pomysłu. Jeżeli mają stawiać
        > płoty to niech je stawiają skoro tylko w taki sposób można uzyskać
        > normalność

        To manipulacja co piszesz.
        Ukrywasz pod prawdziwymi faktami wydumana tezę.
        Podwórka są zaniedbane bo nie było w nie inwestowane.
        Brudne i zajeżdżona trawa przez auta lokatorów.
        Tego kurzu nie przynieśli mieszkańcy innych osiedli.
        To dzieci tam mieszkające z nudów niszczą np malują ściany.
        Z tego co napisałeś wynikałoby że ogrodzenie płotem zrobi z podwórka raj.
        Tymczasem nie ma pieniędzy na podstawowe uporządkowanie podwórka np śmieci nie
        są na czas wywożone. od dziesięcioleci leży gruz po zawalonym garażu.
        To właśnie dlatego ze gmina na steki podwórek wyremontuje w tym roku tylko kilka
        dzieci z sąsiednich maja prawo skorzystać z nowego placu zabaw.
        Zagrodzenie tego podwórka i udostępnienie go tylko dzieciom z jednego bloku jest
        idiotyzmem i dzieleniem ludzi na lepszych i gorszych.





      • Gość: merol Re: Różnica między prywatnym a otwartym podwórkie IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:18
        Służby
        > porządkowe przecież nie mogą stać i pilnować każdego podwórka... jest
        > to nie możliwe

        I z tego samego powodu podwórka nie mogą być pozamykane.
        Podwórka nie służa do zamykania.
        Podwórka jak i cała przestrzeń publiczna służą ludziom.
        Jedna z funcjonalności tego podwórka t ukośny chodnik od ulicy Kruczej do
        Energetycznej dzięki któremu oszczędza się kilkaset metrów do przescia.
        Nie po to buduje się chodnik aby na niego z gry patrzyli inicjatorzy grodzenia.
        Chodnik służy do chodzenia a nie do gapienia się na niego.
        Miasto pełni wiele służebnych funkcji i nie można ich ograniczać tylko dla
        nielicznej grupki.
        Dlatego ludzie chcą mieszkać w mieście a nie na wsi.
        Tu nie trzeba byc włąściecielem terenu aby sobie po mieście spacerować.
        To nie wieś gdzie za płot nie wchodź bo za płotem prywatna własność.
        Nie chcemy robić z Wrocławia wiochy bo kilku emerytów wymyśliło że dzięki
        płotowi będzie bezpieczniej.
        Co do służb to 100-150 metrów od tego miejsca jest siedziba Strażnika
        Osiedlowego który pracuje co drugi tydzień raz na rano raz na popołudnie właśnie
        po to aby wandale się nie panoszyli.
        Ciekawe czy mieszkańcy tego bloku znają swojego strażnika.
        Jak znam życie to 1 na stu wie ze ktos taki jest a 1 na 1000 widział go przy pracy.
        Podobnie nie znają swojego dzielnicowego.
        Zapewne nigdy nie wystepowali do komisariatu dzielnicowego o to aby patrole
        zachodziły na podwórko.
        Zrozum ludzie mają w doopie te sprawy.
        Tu zadziałało proste myślenie "nasze trzeba grodzić".
        Jak na "Samych swoich".
        Zwykłe wieśniactwo niewiele majace wspólnego z dbaniem o wspólne dobro i porzadek.
        W innych posytach udowadniałem że meiszkańcy dewastują otoczenie od frontu a
        udajaze dbaja od podwórka.
        Służę zdjęciami gdybyś udawał że jest inaczej.









    • kain_brat_abla Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ... 01.03.10, 16:43
      A jak myślisz gdzie wyprowadzają pieski z zamkniętego osiedla ? Idą do
      sąsiadów na nieogrodzony teren!
    • nuzwykrzyknikiem To absurd 01.03.10, 17:25
      Piszę to ze Śląska, a konkretnie z Gliwic, gdzie ta plaga jeszcze nie dotarła.

      Gdyby na moim ( "poniemieckim") osiedlu wszystkie wspólnoty mieszkaniowe i
      wszystkie blogi chciały literalnie skorzystac z prawa do "grodzenia się",
      nasze osiedle, majace opinię ładnego miejsca, zamieniłoby się w jakąś
      koszmarną fawelę.

      Widziałem, jak przegają stosunki własnościowe na tym terenie i teoretycznie
      jest to do przeprowadzenia, ale nie indywidualnie!!!

      Według mnie sprawa przedstawia się tak, że jeżeli urbanistycznie i
      architektonicznie jakiś obiekt czy obszar NIE BYŁ PRZEZNACZONY OD POCZĄTKU do
      funkcjonowania jako miejsce wydzielone i wygrodzone, to wydzieranie się na
      siłę z płotami tylko dlatego, że "to moje", i że się "da" jest pomylone.

      Zauważmy, że te wygradzajace się części miasta wygradzają się dlatego, że się
      "da". A co z tymi budynkami i własnościami, których się wygrodzić "nie da"?
      Ci, którym się "da" powiedzą, że to ich pech, a prawda jest taka, że każdą się
      da, tylko w przypadku zagrodzenia wszystkiego i wszystkich w mieście po prostu
      nie dałoby się mieszkać ani po nim poruszać.

      Wygradzający żerują po prostu na samej możliwości wygradzania się, której nie
      ma pozostałe 80 czy 90% miszkanców, nie z własnej winy zresztą.

      Jako mieszkaniec Śląska powiem, że w Gliwicach, ale i w innych miastach
      śląskich koncepcja wydzielonej przestrzeni z miasta była realizowana przed
      wojną, i mamy tutaj masę takich przedwojennych osiedli zbudowanych właśnie w
      oparciu o koncepcję takiej wyspy prywatnej w mieście, ale - na litośc boską -
      to było odpowiednio zaprojektowane i zrobione naprawde z głową! Takie osiedla
      nawet dzisiaj mogłyby się "wydzielić" z miasta, na przykład poprzez wstawienie
      bramy na jedyny istniejacy wlot do przestrzeni wewnątrzosiedlowej. Ale to
      akurat byłoby całkiem naturalne i w niczym nie naruszałoby tkanki miasta.

      Takie osiedla nie są chorymi twierdzami, lecz chyba w 100% posiadają normalne
      bramy wejściowe do domów i mieszkań od ulicy. Przestrzeń wydzielona dotyczny
      naczęsciej po prostu dużych obszarów zielonych, znajdujacych się wewnatrz
      okalających je kamienic.

      Przestrzenie nie zaprojektowane w takim celu nie nadają sie na "wygradzanie".

      Nota bene, nie jestem pewien, czy w tych osiedlach - niegdyś pomyślanych jako
      posiadających wydzieloną przestrzen wewnątrzną, w ogóle istnieje potrzeba
      ponownego blokowania dostepu do niej. Po prostu, sam układ architektoniczny
      zapewnia wystarczajacą izolację, a nikt z poza tych osiedli nie będzie
      specjalnie chodził po cudzych podwórkach, nawet z psem.

      Oczywiście, jak w mieście w ogóle publiczne przestrzenie zielone znikną ( lub
      nie będa tworzone), to pozostaną tylko te podwórką, ale znowu wracamy do
      tematu miasta rozumianego jako funkcjonalna całość.


      Załączam przykład takiego osiedla ( to ten trójkąt)

      maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&t=h&oe=UTF8&msa=0&msid=101178387538744888635.00046e0d10f7b40f23dd0&ll=50.295344,18.650478&spn=0.001549,0.005493&z=18
      A tutaj cały kwartał takich wydzielonych osiedli:

      maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&t=h&oe=UTF8&msa=0&msid=101178387538744888635.00046e0d10f7b40f23dd0&ll=50.300566,18.691435&spn=0.003098,0.010986&z=17
      • nuzwykrzyknikiem I jeszcze 01.03.10, 17:45
        To, co widać na załączonym zdjęciu nasuwa 2 mysli:

        1. ten płot jest tandenty - jak ogrodzenie jakiegos placu budowy. Nie powinno
        się pozwalac na stawianie takiego szajsu w środku miasta. Przeciez to
        odpowiednik zwykłej dawnej siatki drucianej z betonowymi albo metalowymi słupkami.

        2. Jak już się wygradza taką przestrzeń, to nie takim płotkiem ale murem, i to
        wysokim, żeby nie drażnić.

        Podsumowując - tandeta i tymczasowość.
        • Gość: ... ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 18:05
          Postawienie tego ogrodzenia miało zmniejszyć napływ "kupek" oraz wandali.
          Mieszkam na tym osiedlu od 6 msc. i ani razu nie widziałam żadnych wandali.
          Pomijając to, najwięcej "kupek" pochodzi od psów mieszkańców ogrodzonego terenu.
          Codziennie widzę jak kilkoro starszych osób wyprowadza swoje pupilki przed
          klatkę i nie sprząta po nich. To stąd się bierze większość "kupek", a nie z tego
          powodu, ze teren nie jest ogrodzony. Owy płot przeszkadza, utrudnia komunikację,
          a nie działające czasem zamki doprowadzają do szału. Jest to wielka pomyłka
          grupki starszych osób, którzy to byli zapewne twórcami pomysłu na postawienie
          płotu.
          • Gość: Euzebiusz Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:35
            > Mieszkam na tym osiedlu od 6 msc. i ani razu nie widziałam żadnych
            wandali.

            Bo nie ławek. Jak były ławki była i żuleria.
            • Gość: merol Re: ... IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:54
              > > Mieszkam na tym osiedlu od 6 msc. i ani razu nie widziałam żadnych
              > wandali.
              >
              > Bo nie ławek. Jak były ławki była i żuleria.

              To jak nie ma zulrni która juz z braku łąwek nie dewastuje to po co było grodzic ?
              Chyba tylko aby utrudnic życie sąsiadom bo żulerni juz nie ma.
      • sajm Re: To absurd 01.03.10, 20:45
        >>Po prostu, sam układ architektoniczny
        zapewnia wystarczajacą izolację, a nikt z poza tych osiedli nie
        będzie
        specjalnie chodził po cudzych podwórkach, nawet z psem. <<
        A założysz sie? Pisałem o tym kilka postów wczesniej: codziennie
        widze lduzdzi z domków obok mojego bloku wyprowadających psy
        na "mój" trawnik. Przeciez nie będą zostawiać g..na w swoim ogródku,
        a sprzątać im sie nie chce. Nie mówię że ludzie z mojego bloku
        wszyscy po psach sprzatają. Ale mam prawo sie wkurzac że palant
        jeden z drugim uważa "moje" podwórko za sambo i nie chcieć go do
        siebie wpuścić, nieprawdaż?
        • Gość: merol Re: To absurd IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:56
          > >>Po prostu, sam układ architektoniczny
          > zapewnia wystarczajacą izolację, a nikt z poza tych osiedli nie
          > będzie
          > specjalnie chodził po cudzych podwórkach, nawet z psem. <<
          > A założysz sie? Pisałem o tym kilka postów wczesniej: codziennie
          > widze lduzdzi z domków obok mojego bloku wyprowadających psy
          > na "mój" trawnik. Przeciez nie będą zostawiać g..na w swoim ogródku,
          > a sprzątać im się nie chce. Nie mówię że ludzie z mojego bloku
          > wszyscy po psach sprzątają. Ale mam prawo się wkurzać, że palant
          > jeden z drugim uważa "moje" podwórko za sambo i nie chcieć go do
          > siebie wpuścić, nieprawdaż?


          Przeprowadź się na wieś tam każdy pies sra na własnym podwórku.
          Zresztą nie musisz się przeprowadzać niedługo będzie tu wieś i każdy pies będzie
          srała na własnym podwórku.
          • sajm Re: To absurd 08.03.10, 11:11
            Skoro jest jak twierdzisz, to oznacza że posiadacze psów w miastach mają niższą
            kulturę niż ci na wsi.
            • Gość: merol Re: To absurd IP: *.e-wro.net.pl 08.03.10, 18:01
              > Skoro jest jak twierdzisz, to oznacza że posiadacze psów w miastach mają niższą
              > kulturę niż ci na wsi.

              jesteśmy tacy sami na wsi jak i w mieście.
              zobacz wokół budy na wsi ile kup jest rozdeptanych.
              Zaden płot nie zmieni mentalnosci ludzi.
              Kup nie unbbędzie.
              teraz tylko z jednej strony płota będą nasze kupy a z drugiej strony tych obcych
              czyli złych sąsiadow.

              czyż nie :)

              Nasze tak nie smierdzi.
              ale do czasu zacznei się skakanie do oczu swoim .
              Znam to i już kilka razy widziałem.
              To psychoza a wchodzi sie na wyzsze stopnie etapami.
              Najpierw płot , potem śmieci , potem niewycieranie butów.
              Kazdy lubi być ważnym ale bywają osobniki które lubią dominować i rządzić innymi
              choćby im do grobu zostało 5 lat.
              U mnie nikt nie dbał o cześć wspólną tylko ja z sąsiadem.
              Inni sąsiedzi jak coś trzeba było zrobić chowali się w domach.
              Ale jak kupili mieszkania to ": "ja teraz pokaże kto tu rządzi".
              na wyścigi wymyślali co by tu zmienić.
              Pokłóciło się kilka klatek ale to i tak do rozumu nie dotarło.
              Zamiast wspólnie zrobić jakiś remont i obniżyć koszty to teraz kjażdy sobie
              rzepkę skrobie i po kilkudziesieciu latach przestalis ie sobie kłaniać.
              Dlatego lubie sie przyglądać nawiedzonym emerytom, którzy na starość chcą
              zaistnieć bo w życiu byli pionkami.
              Najciekawiej jest u wojskowych . Tam emeryt wojskowo ma 3000 emerytur i che cos
              zmieniąć be zogladanai sie ze obok mieszka emeryt majacy 632 zł emerytury.
              Przegłosują i za płot ma zapałcić swoją dzialkę.
              Władze trzeba dać ludziom mądrym niestety przy wykupach mieszkań decyduje ilość
              głosów proporcjonalna do metrażu.
              Wiele lat minie zanim znajda się zarządzający potrafiący godzić rozbieżne
              interesy mieszkańców.
              Dziś zarządzający bierze łapówkę od rzemieślnika który coś będzie przerabiał
              dlatego podjudzają mieszkańców aby się separowali od siebie.

              Sprawdza się stara zasada dziel i rządź.
              Ludźmi bardzo łatwo można manipulować np za pomocą strachu ( w tym wypadku przed
              wandalami czy bandytami).
              A złodziej który użyje wytrych na zamkniętym podwórko może przez balkon wynosić
              co chce bo z odległości 150 metrów niewiele widać a nikt w nocy na zamknięte
              podwórko nie wejdzie.
              Ludzie w takim dużym bloku się ie znają więc obcy na zamkniętym podwórku będzie
              traktowany jak swój.
              Pozorne bezpieczeństwo jest gorsze od stanu poprzedniego.
              Litrem farby za 8-10 zł można zamalować 8-12 metrów kwadratowych graffiti.
              To 1000 razy taniej niż stawianie płotów które nie są wieczne.
              W psią kupę wejdziecie nie na chodniku wewnątrz płotu ale zaraz po drugiej jego
              stronie.

              Dziś widziałem karetkę, która nie mogła podjechać po dom z powodu szlabanu na
              pilota.
              Potem nie mogła wyjechać jak ją już ktoś łaskawie wpuścił.

              Dopiero jak nas zaboli to zaczynamy krytykować, że rozwiązanie ma wady.

              Ktoś przyprowadził psa pod nasze okno i nie posprzątał ?
              Idziemy za nim i sprawdzamy gdzie mieszka.
              Zapewne mieszka tuż tuż.
              Potem można świadczyć przed policją i mandacik 500 zł powinien nauczyć rozumu.
              Zwykle wystarcza zdjęcie i zapewnienie, że tą metoda wielu już ukarano.
              Dla niedowiarka można powiedzieć że szwagier pracuje w policji i zachęca aby
              fotografować takie wykroczenia a resztą zajmuje się sam.
              Warto znać numer przepisu rzucony od niechcenia co delikwenta w lot przekona że
              metoda jest wypróbowana.
              Myślenie ze policja za nas to załatwi i będzie stać pod każdym drzewkiem jest
              tak samo głupie jak myślenie że płot to recepta na wszystko.
              Z tym napadaniem na ludzi też trzeba znać umiar ale tylko dzięki naszej
              konsekwencji możemy zmieniać otoczenie wokół nas.
              ja tak robię i mam efekty.
              Efekty byłyby nieporównywalnie większe gdyby więcej osób tak robiło tzn
              troszczyło się o przestrzeń publiczną a nie zamykało ją przed ludźmi.
              To ślepa uliczka i takie działanie niedługo rykoszetem uderzy w nas.
              Np na Gaju 10 lat temu kto chciał i miał chody w spółdzielni grodził sobie
              łańcuchem miejsce parkingowe.






















    • sofo1984 Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ... 01.03.10, 18:53
      Zamykanie przestrzeni przed sąsiadami dla własnej wygody jest złe.
      Trudno się jednak dziwić mieszkańcom, którym malują po ścianach,
      niszczą ławki i place zabaw, a Straż Miejska i/lub policja jest
      bezradna (lub zbyt leniwa, żeby zajmować się takimi problemami).

      Zacznijmy dzwonić do SM i reagować. Wymagajmy na nich interwencję.
      Gdy będzie mniej wandalizmów nie będzie potrzeby stawiania płotów.

      Pozdrawiam
      Maciej Jędraszek
      pm-pl.blogspot.com/
      • sverir Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 01.03.10, 19:20
        Płot średnio powstrzymuje wandali. Jeżeli będzie im zależało na oznaczeniu
        elewacji, to po prostu przejdą przez płot. A ogradzanie się płotem przed
        defekującymi psami jest swego rodzaju przyzwoleniem na te praktyki.
        • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 12:58
          > Płot średnio powstrzymuje wandali. Jeżeli będzie im zależało na oznaczeniu
          > elewacji, to po prostu przejdą przez płot. A ogradzanie się płotem przed
          > defekującymi psami jest swego rodzaju przyzwoleniem na te praktyki

          Płot tez nadaje sie do malowania.
          Taki płot jest mało trwały.
          Złomiarze sobie z nim poradzą.
          A zamki penie się zacinaja bo mieszkańcy okolicznych bloków wkładają coś do nich.
    • witekania Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedle ... 01.03.10, 18:55
      Proponuję by teraz miasto postawiło przed tymi budynkami znaki zakazu postoju,
      obowiązujące lokatorów tych budynków. Oraz sprawdzało gdzie wyprowadzają swoje
      pieski, bo chyba nie na ogrodzony teraz plac zabaw.
      • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 13:02
        > Proponuję by teraz miasto postawiło przed tymi budynkami znaki zakazu postoju,
        > obowiązujące lokatorów tych budynków. Oraz sprawdzało gdzie wyprowadzają swoje
        > pieski, bo chyba nie na ogrodzony teraz plac zabaw.

        Ale tam nie potrzeba zakazu postoju bo chodnik jest zbyt wąski aby było wolno na
        nim parkować.
        Tuz obok parkują na trawnikach i żadnych kar się nie boja .
        Zakazu tez nie będą przestrzegali a jak są tacy porządni to kilka patroli
        utemperuje tych co tam parkują na trawniku.
        Solidaryzuje się z mieszkańcami w walce z wandalizmem i podeśle tak kilka razy
        patrole aby ukarały wandali niszczących zieleń i blokujących przejście na chodniku.
        W końcu jak mamy dbać o porządek to z każdej strony bloku.
    • qwerty_solo Problem jest poważniejszy 01.03.10, 19:35
      Zapewne wielu czytelników podzieli moje mieszane uczucia - z jednej
      strony grodzenie przestrzeni publicznych to oczywisty błąd i
      ostateczne zerwanie więzi społecznych. Z drugiej strony gdy widzę,
      jak pod moją bramę przy ul. Grabiszyńskiej ktoś z sąsiedniego
      budynku codziennie podrzuca śmieci, bo woli rzucić je na ziemię, niż
      przejść 40 metrów do wiaty śmietnikowej to zaczynam wątpić w wartość
      tego współżycia społecznego i mam ochotę postawić wysoki płot. Ale
      to błędne koło. Zafajdane przez psy chodniki i trawniki (nie
      znalazłem w ostatnich dniach ani jednego trawnika, który by nie był
      polem minowym!) - wszystko to świadczy, że ludzie nie widzą nic poza
      czubkiem własnego nosa. Obyczaje niestety schodzą na psy - i nie
      pomoże tu ani policja ani straż miejska, ani płoty czy inne zasieki.
      To poważniejszy problem w całej Polsce,a obyczajów nie zmienia się
      ani łatwo, ani szybko. Przewartościowanie pewnych rzeczy w Polsce
      jest niezbędne. Zastanawiam się tylko, czy zdążymy się na czas
      opamiętać, czy powoli staniemy się znowu zaściankiem Europy.
      Naprawdę nie tylko pieniądze i ekonomia są wyznacznikiem standardu
      życia. Dojście do tej oczywistości bywa jednak czasem bardzo bolesne
      dla społeczeństwa. Ciekawe jak będzie z nami.
      • Gość: merol Re: Problem jest poważniejszy IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 13:04

        > To poważniejszy problem w całej Polsce,a obyczajów nie zmienia się
        > ani łatwo, ani szybko. Przewartościowanie pewnych rzeczy w Polsce
        > jest niezbędne. Zastanawiam się tylko, czy zdążymy się na czas
        > opamiętać, czy powoli staniemy się znowu zaściankiem Europy.
        > Naprawdę nie tylko pieniądze i ekonomia są wyznacznikiem standardu
        > życia. Dojście do tej oczywistości bywa jednak czasem bardzo bolesne
        > dla społeczeństwa. Ciekawe jak będzie z nami.

        Wiemy ze jestesmy zaściankiem Europy a te płoty naocznie to uzmysławiaja wiec
        tak wpieniają.
    • hugow Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl 01.03.10, 19:47
      na psie kupy jest prosty sposób: doniesienie o znęcaniu się nad zwierzęciem
      przez jego właściciela, wszak trzymanie psa w mieszkaniu o powierzchni mniejszej
      niż 300m^2 to tortury dla takiego zwierzęcia - nie będzie psów i nie będzie kup.
    • Gość: Olek Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 22:00
      Popieram mieszkańców bloku. Wzięli swój los w swoje ręce. Wolność jednych nie może być kosztem wolności drugich, w tym przypadku wolności mieszkańców tego bloku nie może być ograniczana przez chuliganów gromadzących się pod oknami, właścicieli psów zostawiających kupki nie u siebie i cwaniaczków podrzucających śmieci. Tym bardziej mieli prawo się ogrodzić, że to jest ich własność. Co prawna spory procent ludzi nie rozumie zasad dot. nieruchomości ale to całkiem podobnie jak z rozumieniem dziennika telewizyjnego.
      Wiem co to codzienne wrzaski podchmielonej młodzieży, przez całe popołudnia, wieczór, aż do głębokiej nocy. Mamy to w alejce spacerowej na Oporowie gdzie uszczęśliwiono okolicznych mieszkańców nowymi ławkami. Poprzednie, goście roznieśli w pył co do jednej. Na niechciane nowe ławki starczyło środków, ale na zapewnienie ładu tradycyjnie zabrakło pomysłów. Jeśli młodzież nie ma co robić, a ma wolną ławkę, to z nudów tam przycupnie, a potem powstają głupie pomysły.
      • Gość: merol Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.e-wro.net.pl 04.03.10, 13:14

        > Popieram mieszkańców bloku. Wzięli swój los w swoje ręce. Wolność jednych nie m
        > oże być kosztem wolności drugich, w tym przypadku wolności mieszkańców tego blo
        > ku nie może być ograniczana przez chuliganów gromadzących się pod oknami, właśc
        > icieli psów zostawiających kupki nie u siebie i cwaniaczków podrzucających śmie
        > ci. Tym bardziej mieli prawo się ogrodzić, że to jest ich własność.

        Wiele kłamstw napisałeś ale wypomnę tylko dwa.
        teren należy do gminy a nie do nich.
        Postawienie płotu nie zapobiegnie podrzucania śmieci przez tych mieszkańców co
        grodzili pod śmietniki na nieogrodzonych podwórkach.

        Kiedys grodzono śmietniki wioec zaczęto podrzucac pod śmietniki.
        teraz grodza podwórka to zaczną podrzucać pod płot ogradzający podwórko.

        Rusz chłopie głową .Płot to jest po to aby krowa nie uciekła z obejścia.
        Tu trzeba przebudowywać mentalność anie wywyższać się, że my jesteśmy ci dobrzy
        a inni to wandale i śmieciarze oraz żule.

        Ktos kto jest zdolny zagrodzić chodnik płotem jest zdolny podrzucać śmieci czy
        wyprowadzac psa na cudze podwórko.

        tak właśnie tam jest od dawna.
        NA swoim podwórku postawili znaki zakazujące wyprowadzania psów.
        Znaczy ze ich psy przestały srać ?

        Jak czytam te wypowiedzi to myślę ze młodzi zaczynaja myśleć jak ci znerwicowani
        emeryci .

        Ci emeryci rodzili się na wsi i na stare lata cięgnie ich do wsiowych
        krajobrazów czyli płotów.

        Na dowód mogę zrobić serię zdjęć obecnych graffiti i za rok zobaczymy ze ich
        przybędzie mimo płotu.
        W przyszłości będzie tam stał zdewastowany płot bo ci co myślą, że wandale
        niszczą tylko place zabaw a zostawią płoty są głupcami.
        Ten płot będzie kusił wandali bo to dla nich wyzwanie.
    • Gość: SPY Re: Płot w spółdzielni Energetyk podzielił osiedl IP: *.mas.abpl.pl 06.03.10, 11:55
      Zgadzam się z tą opinią. Kibole i gówniarze z gimnazjum dają się tu ludziom
      ostro we znaki. Płot dla dzieci z przedszkola nie jest grożny,ale blokujące
      ulicę "jeżdżące" mamuśki owszem.
Pełna wersja