wroclawjacek
04.03.10, 21:09
Okaleczyli te ulice tak jak sąsiednie.
Niedawno wycieli drzewa wzdłuż Kamiennej a rok temu wzdłuż ul.Wielkiej.
Niedługo wszystkie drzewa powycinają.
Ostatnio widziałem wycięto wiele dębów przy Moście Bartoszowickim.
A przecież można inaczej .Na sztabowej i na Drukarskiej skrócono drzewa o
połowę i po roku dwóch wyrosły piękne nowe gałęzie wiec problem z jemiołą jest
do rozwiązania.
Nie wiem czy autor wie co pisze.NA ulicy Ślężnej jest piękna aleja starych drzew.
Drzewa są obecnie wycinane zarówno przy torowisku jak i te rosnące na chodniku.
Jeśli planują nasadzenia tylko na chodniku to na pewno nie odtworzą alei a
tylko szpaler.
Aleja to drzewa rosnące po obu stronach drogi.
Szkoda że nie robiono nasadzeń już dawno tam gdzie brakuje starych drzew.
Każdy może się przejść i zobaczyć, że te drzewa są tak zdrowe że serce się kraje.
Tak zdrowe drewno ma swoją cenę.
Firma wycinająca te drzewa zrobi to za darmo i jeszcze zapłaci miastu 65 zł za
kubik.
To bardzo podejrzane bo obie strony są zainteresowane wycinką.
Co mi po małych drzewkach które urosną za kilkadziesiąt lat.
Pamiętam jak kiedyś te topole szumiały na wietrze bo to były jedne z
najpiękniejszych drzew we Wrocławiu.
Nie było żadnych wiatrołomów.
Tylko w 2005 roku trochę wichura połamała ale ona połamała tez potężne buki w
Parku Południowym.
Jeśli zatem te topole wytrzymały tyle wichur to postałyby jeszcze
kilkadziesiąt lat.
Należało posadzić miedzy nimi nowe drzewa a stare wyciąć za 20 lat.
W mieście robi się za mało nasadzeń.
gdyby robiono więcej nie zal byłoby tak starych drzew.
A tak to te nasadzenia to robią na odpierz aby nie dochrzaniać się do wycinki.
NA Dolnym Śląsku jest plan wycięcia kilkudziesięciu tysięcy drzew przydrożnych.
Te drzewa tak pięknie wyglądają wzdłuż górskich dróg wzmacniając skarpy przed
erozja i obsunięciem pod naciskiem ciężkich aut i zabezpieczając przed
stoczeniem się w przepaść.
Zarządcy dróg maja gdzieś piękno krajobrazu.
Wola wyciąć na zapas aby nie trzeba było wysyłać ekipy z piłą po wichurze.
Piękne topole rosły też wzdłuż Borowskiej i też zniszczono.
Szpaler został jeszcze na ul.Dawida i na Wojszycach.Jest też na Oporowie.
Niedługo dzieci będą oglądały topole tylko na zdjęciach bo przecież ostatnio
Niemcy je sadzili.
Jeszcze trochę pięknych alei spotykam na Dolnym Śląsku ale Wrocław staje się
pustynią
-Tato a co jest
na
tym obrazku ?
-To głupi ludzie robiąc miejsce dla aut skazali te piękne drzewa na zapomnienie.