Jak bankomaty połykają pieniądze, czyli kłopoty...

IP: *.core.lanet.net.pl 19.02.04, 20:55
I w czym problem..? Bo nie rozumiem ..? Facet jest flegmatyk i juz :)
    • Gość: Pioklon Re: Jak bankomaty połykają pieniądze, czyli kłopo IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.02.04, 21:24
      Problem jednak jest. Nie każdy jest młody, rozgarnięty i pojmujący wszystko w
      mig. Gdyby z Klientem, szczególnie z flegmatykiem, wyszła panienka z banku,
      wytłumaczyła wszystko i zrobiła szkolenie z obsługi bankomatu, nie doszłoby do
      niepotrzebnych zgrzytów. To jednak wina banku( tego, który kartę wydał)!
      Śmieszny jest pan Ryczkowski ze swoimi poglądami. Tym, którzy przy
      bankomatach kombinują niepotrzebna jest taka informacja, że po 30 sekundach
      bankomat zabiera kasę. Oni doskonale o tym wiedzą, a często są "lepsi" od
      bankowców.
      • Gość: Gonzales Gazeta jak zwykle zajmuje się sztucznie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.04, 21:54
        ...rozdmuchanymi problemami.
        Takie informacje to podstawa dla każdego użytkownika bankomatu. I nie wierzę,
        że "Czytelnik" o tym nie wiedział. Bank wraz z kartą wydaje indtrukcję obsługi
        do bankomatu.
        A jeżeli naprawdę nie wiedział, to znaczy, że nie dorósł do bankowości
        elektronicznej.
      • Gość: TURU Pioklon - Gościu ma konto w Inteligo. IP: *.wrozamet.pl 20.02.04, 08:43
        Ktoś nieuważnie czytał wiadomość. Facet ma konto w Inteligo, a znimi można się
        tylko kontaktować przez telefon lub przez internet, więc panienka nie mogła
        wyjść z facetem i poinstruować go co do obsługi bankomatu. A facet jest fujara
        i niech sobie daruje wypłaty z bankomatu bo do tego niedorósł.
        • Gość: Klient Inteligo Re: Pioklon - Gościu ma konto w Inteligo. IP: *.ice.ae.wroc.pl 21.02.04, 18:23
          Winny jest klient sam sobie - bo nie czytal instrukcji od Inteligo - w chwili
          gdy podpisywal umowe - otrzymal od banku ladny skoroszyt z informacjami jak
          korzystac z bankomatu
    • wielki_czarownik Ten gość to chyba jakiś szachista. 19.02.04, 22:11
      Ten gość to chyba jakiś szachista. Co on modlił się przed tym bankomatem czy co?
    • Gość: wałbrzyski Dobrze mu.Jak mu nie zależy to niech spada! i już! IP: 195.117.149.* 20.02.04, 05:44
    • Gość: sławek Re: Jak bankomaty połykają pieniądze, czyli kłopo IP: 217.30.159.* 20.02.04, 08:56
      No i bardzo dobrze, że bankomat je schował. Jak gość o tym nie wiedział to ma
      pecha. Niech się nauczy korzystać z takich urządzeń. Na tramwajach nie jest
      napisane, że po otwarciu drzwi za chwilę się zamkną i tramwaj odjedzie.
    • Gość: Dekar I gdzie tu zaniedbanie banku? IP: *.lukas.com.pl 20.02.04, 13:52
      Czytam i zastanawiam się gdzie wg. tej osoby nastąpiło zaniedbanie banku, bo
      dla mnie to wręcz przeciwnie, widać dbałość o pieniądze klienta (zablokowanie
      sumy do wyjasnienia sprawy). Ciekawe, czy ten ktoś zastanawiał się co by było
      gdyby starano mu się przez bankomat dobrać do konta, wtedy z pewnością te
      procedury nie wydawałyby mu się zbędne.
    • makabi Re: Jak bankomaty połykają pieniądze, czyli kłopo 20.02.04, 16:44
      Włąściwie wszytko jest OK. Klient hył powolny i w jego interesie bankomat
      pieniądze schował po ustalonym czasie. Podobnie bankomaty robia z
      nieodebranymi kartami. Gdzyby było inaczej to klient by mógł odejść przez
      nieuwagę i zostawić pieniąze. Następny nie musiłąby wyjmować swoich pienięzy z
      bankomatu.
      Pieniąze zostały odzyskane, a że zajęło to nieco czasu. Procedura jest taka.
      trzba zgłosić w banku dzien, przypuszczalnie najdokładniejszą godzinę i
      lokalizację bamnkomatu. Każde z urządzeń ma swój rejestrator operacji i coś w
      rodzaju rapoirtu kasowego. Jeżeli pieniądze zostały cofnięte, raport bęzie
      wykazywał nadeyżkę gotówki w maszynie. A wtedy łatwo można ustalić czyuje to
      pieniądze. jak do operatora bankomatu przyjdzie informacja-reklamacja klienta
      to sprawa się wyjasnia. Do czasu kiedy fizycznie pieniąze nie trafią do bamnku
      obslugującego rachunek danego klienta środki są zablokowane bo do tego czasu
      jest to ryzyko klienta. Potem odpowiada bank.
      Ludzie najpierw trzeba się nauczyć obsługiwać bankomat a potem protesatować i
      pomstować. Te maszyny są stworzone dla ludzi a ich oprpgramowanie przewiduje
      flegmatyków i roztragniętych. Czy trzeba od razu pokazywać, że ma się kłopoty
      ze współczesna techniką? A światło w domu to ten pan potrafi zapalić i zgasić?
Pełna wersja