Na Ostatnim Groszu - można przejechać?

09.04.10, 07:12
Czy remontowanym odcinkiem chodnika/ddr na wysokości Astry można już jakoś
przejechać (dzisiaj rano chyba widziałem tam kogoś na rowerze)?
    • Gość: artek Re: Na Ostatnim Groszu - można przejechać? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.04.10, 13:21
      niedasie. ddr nie ma, jest chodnik, ale z dziurami. raz się przejechałem dwa dni
      temu, dla sprawdzenia, niestety, bez przyjemności.
      btw w stronę gądowianki najlepiej jedzie się jezdnią.
      • flatron2008 Re: Na Ostatnim Groszu - można przejechać? 11.04.10, 21:13
        Gość portalu: artek napisał(a):

        > btw w stronę gądowianki najlepiej jedzie się jezdnią.

        Dzięki, tak właśnie robię.
        • Gość: benek Na Ostatnim Groszu -dalej kicha IP: *.e-wro.net.pl 08.04.11, 08:40
          Podbijam aby nie spadło.

          Minął rok a ścieżka chyba nie została przełożona (zmienione kolory kostki) .
          Jeśli przez ten czas nie wyreklamowano to chyba już tak zostanie.
          Przydałoby się sprawę wyjaśnić kto zawinił.
          • termifnfal Re: Na Ostatnim Groszu -dalej kicha 13.04.11, 17:22
            Te zakręty też są boskie... przy większej prędkości raczej jeszcze mi się nie zdarzyło "trafić" w ścieżkę po takim zakręcie
            • Gość: benek Re: Na Ostatnim Groszu -dalej kicha IP: *.e-wro.net.pl 13.04.11, 21:35
              > Te zakręty też są boskie... przy większej prędkości raczej jeszcze mi się nie z
              > darzyło "trafić" w ścieżkę po takim zakręcie

              A jak długo na nich był piasek .
              Jeszcze lepsza była kładka w zimie.
              Gdy po schodach płynęły girlandy lodu to rower w jednym ręku a drugą ręką trzeba się było podciągać po balustradzie .
              Podciąganie się jedną ręką , gdy nogi się ślizgają i się coś dźwiga jest arcytrudne.

              • Gość: lovelo Re: Na Ostatnim Groszu -już lepiej IP: *.e-wro.net.pl 08.03.12, 11:46
                Parę miesięcy temu przełożono ddr i teraz już wypada na wprost przejazdu
Pełna wersja