Awantura wśród radnych o pieniądze na promocję ...

22.04.10, 07:21
A co z cholernymi remontami ulic w mieście, na które nie ma pieniędzy? A
nieroby ze ZDiUMu tłumaczą się, że każda dziura czeka na swoją kolejkę i
realizację, a wiadomo od firm które się tym zajmują, że się tym nie zajmują,
bo ZDiUM nie płaci. Co za miasto z popieprzonymi priorytetami.
    • embriao Awantura wśród radnych o pieniądze na promocję ... 22.04.10, 08:04
      A później przyjedzie cudzoziemiec i zobaczy automat to biletów i zdębieje:

      matomi.blogspot.com/2010/04/oczami-cudzoziemca.html
      O tak to wszystko we Wrocławiu wygląda.
    • s-ceptyk Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj 22.04.10, 09:10
      a moim zdaniem to słuszne, że w czasie kryzysu, powinno sie
      zwiekszać fundusze na promocje. Przeprowadźmy prostą operacje
      logiczną: Kiedy nie mam pracy, a chcę ją dostać, to drukuję swoje CV
      w wielu egzemplarzach, wydaję fotografie, foldery po to wlasnie, by
      okazac sie dla potencjalnego pracodawcy atrakcyjnym, a w efekcie
      otrzymac pracę i zakończyć czas kryzysu, jakim jest pozostawanie bez
      pracy. C B D U
      • Gość: Borek Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 10:00
        Ale jak w domu nie masz na buty dla dzieci to szastasz pieniedzmi po
        knajpach, prawda?
        • gh83 Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj 22.04.10, 10:03
          Porównanie do "szastania po knajpach" pokazuje, że nie odróżniasz konsumpcji od
          inwestycji. Nie przejmuj się, to typowe.
          • Gość: z Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 11:24
            A ty zdajesz się nie rozróżniać inwestycji od promocji. Spało się na
            zajęciach?
            • Gość: tjaaaa Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj IP: *.adsl.inetia.pl 25.04.10, 21:05
              a po co nam promocja? Wspaniale wykonywane inwestycje (np. mauzoleum
              maślickie), remonty (np. pewien wiadukt kolejowy) i wspaniale
              działające miejskie spółki (szczególnie jedna) a także niesamowite
              fontanny są chyba wystarczająco mocną promocją miasta.

              ach, zapomniałem - wybory się zbliżają, to działaniami
              marketingowymi trzeba znów ogłupić lemingi.
      • map4 Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj 22.04.10, 10:26
        s-ceptyk napisał:

        > a moim zdaniem to słuszne, że w czasie kryzysu, powinno sie
        > zwiekszać fundusze na promocje. Przeprowadźmy prostą operacje
        > logiczną: Kiedy nie mam pracy, a chcę ją dostać, to drukuję swoje CV
        > w wielu egzemplarzach, wydaję fotografie, foldery po to wlasnie, by
        > okazac sie dla potencjalnego pracodawcy atrakcyjnym, a w efekcie
        > otrzymac pracę i zakończyć czas kryzysu, jakim jest pozostawanie bez
        > pracy. C B D U

        Proponuję jeszcze prostszą logiczną operację polegającą na odpowiedzi na pytanie
        po co Wrocławiowi promocja ?

        Istnieje jeden logiczny powód, dla którego kolców do lekkiej atletyki nie
        produkuje się w rozmiarach dla bobasów. Niemowlęta nie potrafią chodzić, a co
        dopiero biegać, więc kolce, czyli buty do sprintu po tartanie są im niepotrzebne.

        Wrocław ma niedziałającą komunikację miejską, nieistniejącą komunikację
        aglomeracyjną, niewydolne szkolnictwo i prymitywną kulturę. Wrocławska kranówa
        jest niezdatna do picia i musi zostać przed spożyciem przegotowana. Wrocław jest
        zadłużony na ponad 100% rocznych dochodów.

        Promocja tego syfu powoduje jedynie, że Wrocław się ośmiesza. Każda publiczna
        złotówka wydawana na promocję jest złotówką wyrzuconą w błoto, bo patrząc na
        Wrocław w rzeczywistości i Wrocław w folderze reklamowym turysta uznaje, że
        został po prostu oszukany.

        Promocja Wrocławia ma mniej więcej taki sens, jak kupowanie butów do sprintu
        chłopcu, który nosi pieluchy.
        • liuzzi Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj 22.04.10, 10:34
          oryginalne i ciekawe przemyslenia, map4. Skąd wpadłes na pomysl tego
          malucha bobasa i butów do sprintu? To bardzo plastyczne.
        • Gość: z Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 11:28
          Problem w tym, że taki opis pasuje praktycznie do każdego miasta w
          Polsce. I nie tylko w Polsce, nawet na tzw. Zachodzie niewiele miast
          rozwiązało problemy komunikacyjne w sposób naprawdę zadawalający
          (np. Wiedeń). Rozumiem że nie lubisz Wrocławia, świadczy o tym
          choćby niesprawiedliwy przytyk o "prymitywnej kulturze". Rozejrzyj
          się jednak wokół siebie czy "jest lepiej", a dopiero potem przytykaj
          innym łatki.
          • embriao Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj 22.04.10, 13:23

            > Problem w tym, że taki opis pasuje praktycznie do każdego miasta w
            > Polsce. I nie tylko w Polsce, nawet na tzw. Zachodzie niewiele miast
            > rozwiązało problemy komunikacyjne w sposób naprawdę zadawalający


            Ale one porzynajmniej zmierzają do tego celu a u nas się psuje sukcesywnie to co
            zostało zrobione.
          • map4 Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj 22.04.10, 15:16
            Gość portalu: z napisał(a):

            > Rozumiem że nie lubisz Wrocławia, świadczy o tym
            > choćby niesprawiedliwy przytyk o "prymitywnej kulturze".

            Gmina Wrocław zarządzana przez Dutkiewicza a wcześniej przez Zdrojewskiego
            wspiera kulturę przaśną, ludyczną, skierowaną do chama. Koncerty wyjców na rynku
            z playbacku, płonące statki na Odrze, kury chodzące po scenie na operze w hali
            ludowej. To jest odwoływanie się do prymitywa w mieszkańcu Wrocławia.
            Jednocześnie likwiduje się kina studyjne oraz legendarny już jazz klub "rura".

            Nawet Narodowe Forum Muzyki wypadnie zapewnie kurze spod ogona. Na budowie
            filharmonii w Hamburgu rządzi niejaki Jasuhisa Toyota. To on decyduje, co i jak
            będzie budowane. Nawet grubość stali użytej do budowy kanałów centralnej
            klimatyzacji ma znaczenie jeśli o jakość dzwięku chodzi.

            Bo w Hamburgu o budowie filharmonii decyduje akustyk. Pytanie: jakiej akustyki
            spodziewać się po NFM we Wrocławiu, skoro akustycy zostaną wpuszczeni do sali
            koncertowej dopiero po jej wybudowaniu ? Kto będzie konfigurował akustykę NFM we
            Wrocławiu ? Bo na pewno nie pan Toyota. "Spece" z wrocławskiej polibudy może ?

            To są smutne fakty, a nie uprzedzenia.
            • renifer77 Pojechałeś z tą filharmonią- szacun miszczu :))) 22.04.10, 21:24
              map4 napisał:

              > Nawet Narodowe Forum Muzyki wypadnie zapewnie kurze spod ogona. Na
              budowie
              > filharmonii w Hamburgu rządzi niejaki Jasuhisa Toyota. To on
              decyduje, co i jak
              > będzie budowane. Nawet grubość stali użytej do budowy kanałów
              centralnej
              > klimatyzacji ma znaczenie jeśli o jakość dzwięku chodzi.
              >
              > Bo w Hamburgu o budowie filharmonii decyduje akustyk. Pytanie:
              jakiej akustyki
              > spodziewać się po NFM we Wrocławiu, skoro akustycy zostaną
              wpuszczeni do sali
              > koncertowej dopiero po jej wybudowaniu ? Kto będzie konfigurował
              akustykę NFM w
              > e
              > Wrocławiu ? Bo na pewno nie pan Toyota. "Spece" z wrocławskiej
              polibudy może ?
              >
              > To są smutne fakty, a nie uprzedzenia.


              Wydaje się jednak że to nie są fakty tylko uprzedzenia (który to już
              raz promowane przez ciebie na tym forum?). Chyba, że nie masz na
              myśli „tej” filharmonii. Tej, która na dzień dobry została sprzedana
              lemingom z UM w Hamburgu w 2003r. za 40mln euro (co niezwłocznie
              zostało podchwycone przez pozostałych lemingów, którzy jak widać do
              dziś podniecają się na widok rusztowań, jak szczury na widok sera).
              Jak zapewne wiesz wartość pieniądza w czasie się zmienia i aktualny
              koszt budy dla hamburskich melomanów (a może raczej megalomanów)
              wynosi… ponad 500mln euro z opcją dodatkowego rachunku na 40mln euro
              (tylko w tym roku)- czyli ponad 12 razy tyle ile początkowo łosie z
              Hamburga łyknęły. Z tego 400mln euro pójdzie z kasy hamburskiego
              podatnika. Na szczęście, jak ktoś zaważył za 100 lat nikt nie będzie
              pamiętał o kosztach- nie ma to jak niemieckie poczucie humoru:).
              Póki co budowla, która wg pierwotnych planów już dawno miała być
              ukończona, obecnie jest w tzw. lesie (niekoniecznie szwarcwaldzkim)
              i znana jest z tego, że znajduje się na niej najwyżej położony w
              Hamburgu... przenośny kibelek. Już nawet Spiegel przyznał, że
              projekt jest pełen błędnych kalkulacji kosztów i założeń
              architektonicznych na które latami przymykano oko. Niedługo okaże
              się, że zamiast wiedeńskich filharmoników na otwarcie budy
              (kiedykolwiek miałoby to nastąpić), UM w Hamburgu będzie w stanie
              jedynie ściągnąć z Wiednia nijakiego ddyzmę number fajf by ten za 5
              euro palnął jeden ze swoich ksenofobiczno-nawiedzonych tekstów
              nadużywając przy tym epitetu „biedaku”:)

              Pomijając to, że już na samym początku inwestycja była jednym
              wielkim szwindlem (projekt architektoniczny został zlecony pod
              stołem dwóm Szwajcarom z tego powodu, że byli znani), cały ten
              bajzel finansowany przez hamburskiego podatnika (gdybyś nie
              zapamiętał- 400 baniek ojro na chwilę obecną) wynika również z tego,
              że na budowie rządzi nijaki Toyota, facet-akustyk, który na pytanie
              o koszty (pardon- koszta) powiedział „Nie wiem jak drogie to jest
              (buda dla megalomanów – przypis by renifer77), jedyne co wiem to, że
              jest to unikalne”. Pewnie, że unikalne, skoro tylko na kafelki facio
              lekką ręką wydał z publicznej kieszeni 15mln euro (czy to nie
              jest „geil”?:). Dziwne, że Niemcy, znani z tzw. perfekcyjnej
              organizacji, planowania i czegoś tam jeszcze rzucili się na ten
              projekt. Przecież wiadomo, że wystarczyłaby im do szczęścia
              tancbuda z muzyką typu umcyk-umcyk opcjonalnie kilka ław gdzie
              panowie w skórzanych portkach i panie z bufetem na froncie bujaliby
              się takt bawarskiej orkiestry i konsumowali w najlepsze wursta z
              sauerkrautem.

              BTW.
              1.Nie wiem kto będzie zajmował się akustyką w NFM ale mam nadzieję
              że nie będzie to mister Toyota, ty ani żaden goguś, który znany jest
              z tego, że jest znany. W świetle hamburskiej fuszerki wydaje się że
              większy idiota niż ten Toyota się nie trafi (z całym szacunkiem dla
              ciebie:). Stąd też pomysł ze specami z wrocławskiej polibudy nie
              jest taki zły.
              2.Ciekawe ile magistrackich głów w "hamburgerskim" UM poleciało z
              ten szwindel? Pewnie żadna - w końcu rządzi układ, tłuste koty śpią
              dobrze a tamtejsze lemingi to kupują.
              • map4 Re: Pojechałeś z tą filharmonią- szacun miszczu : 23.04.10, 10:14
                renifer77 napisał:

                > Chyba, że nie masz na
                > myśli „tej” filharmonii. Tej, która na dzień dobry została sprzedan
                > a
                > lemingom z UM w Hamburgu w 2003r. za 40mln euro (co niezwłocznie
                > zostało podchwycone przez pozostałych lemingów, którzy jak widać do
                > dziś podniecają się na widok rusztowań, jak szczury na widok sera).

                Dokładnie tą filharmonię mam na myśli. Z jednym wyjątkiem: na początku miało być
                jeszcze lepiej - budowa filharmonii miała być neutralna finansowo, senat
                Hamburga miał jedynie przekazać działkę.

                Pozostałe argumenty wyciąłem, bo od początku do końca masz rację: budowa
                filharmonii w Hamburgu to przekręt, który nie ma sobie równych. No, może tylko
                da się go porównać z budową metra w Kolonii czy też z oszczędnościami w
                berlińskim S-Bahnie dokonanymi na polecenie Mehdorna, który z kolei działał na
                polecenie niejakiej Merkel, która to z kolei w ostatniej kadencji koniecznie
                chciała wypchnąć koncern DB na giełdę.

                > BTW.
                > 1.Nie wiem kto będzie zajmował się akustyką w NFM ale mam nadzieję
                > że nie będzie to mister Toyota, ty ani żaden goguś, który znany jest
                > z tego, że jest znany.

                Właściwie w tym punkcie możemy zakończyć dyskusję. Najpierw odrób zadania domowe
                i zorientuj się, dlaczego Yasuhisa Toyota jest znany.
                (japoński producent samochodów nie ma z nim nic wspólnego)

                > W świetle hamburskiej fuszerki wydaje się że
                > większy idiota niż ten Toyota się nie trafi (z całym szacunkiem dla
                > ciebie:). Stąd też pomysł ze specami z wrocławskiej polibudy nie
                > jest taki zły.

                Spece od akustyki z wrocławskiej polibudy byliby w porządku, gdyby narodowe
                forum muzyki zostało wybudowane w formie stalowych, składanych na noc szczęk.
                Konstrukcję wytłumiliby wytłoczkami do jajek a za wzmocnienie wzięliby dwa
                głośniki z Tonsila.

                Ale Narodowe Forum Muzyki ma przecież spełnić najwyższe parametry techniczne
                jeśli o akustykę chodzi, cytuję:
                "Projektowanie sali koncertowej Artec rozpocznie od wybudowania modelu
                akustycznego. Właśnie akustyce sali będą podporządkowane wszelkie inne aspekty,
                także architektoniczne."
                - znalezione na forum drapaczy chmur.

                Budując halę koncertową za 298 milionów złotych mającą w założeniu spełniać
                najwyższe wymagania jakościowe wypadałoby się postarać o najlepszego akustyka na
                świecie, nieprawdaż ?

                Różnica pomiędzy Hamburgiem a Wrocławiem polega na tym, że Hamburg topi chorą
                kasę w filharmonii, której akustyka dzięki usługom świadczonym przez pana Toyotę
                już w fazie budowy będzie prawdopodobnie jedną z lepszych na tej planecie a
                Wrocław utopi chorą kasę w filharmonii, której akustyka zostanie z oszczędności
                wpasowana już po zakończeniu budowy, na zasadzie wyposażenia dodatkowego.

                > 2.Ciekawe ile magistrackich głów w "hamburgerskim" UM poleciało z
                > ten szwindel? Pewnie żadna - w końcu rządzi układ, tłuste koty śpią
                > dobrze a tamtejsze lemingi to kupują.

                Hamburg ma problem. Jeśli filharmonia nie wypali, po rynku potoczą się głowy.
                Wrocław takiego problemu nie ma: niezależnie od wyniku budowy mauzoleum na
                Maślicach lemingi kochają sternika.

                To dużo mówi o stanie demokracji w obu miastach.

                Co do oszukiwania lemingów, Dutkiewicz nie ustępuje burmistrzowi Hamburga ani na
                jotę. Przyjęta do realizacji oferta Mostostalu opiewająca na 297 milionów
                złotych jest troszeczkę wyższa od pierwotnie zakładanej. Na początku Dutkiewicz
                sprzedawał lemingom wersję NFM za 120 milionów złorych.
                • renifer77 Re: Pojechałeś z tą filharmonią- szacun miszczu : 25.04.10, 11:55
                  map4 napisał:

                  > Spece od akustyki z wrocławskiej polibudy byliby w porządku, gdyby
                  narodowe
                  > forum muzyki zostało wybudowane w formie stalowych, składanych na
                  noc szczęk.
                  > Konstrukcję wytłumiliby wytłoczkami do jajek a za wzmocnienie
                  wzięliby dwa
                  > głośniki z Tonsila.

                  Sugerujesz, że Bilfinger Berger powinien się wziąć za budowę NFM?:)
                  Tonsil zbankrutował kilka lat temu więc gdyby „spece” chcieli
                  umieścić gdziekolwiek głośniki tego producenta musieliby je odkupić
                  od ciebie:) Tylko jak potem słuchałbyś umcyk-umcyk?


                  > Ale Narodowe Forum Muzyki ma przecież spełnić najwyższe parametry
                  techniczne
                  > jeśli o akustykę chodzi, cytuję:
                  > "Projektowanie sali koncertowej Artec rozpocznie od wybudowania
                  modelu
                  > akustycznego. Właśnie akustyce sali będą podporządkowane wszelkie
                  inne aspekty,
                  > także architektoniczne."
                  > - znalezione na forum drapaczy chmur.
                  >
                  > Budując halę koncertową za 298 milionów złotych mającą w założeniu
                  spełniać
                  > najwyższe wymagania jakościowe wypadałoby się postarać o
                  najlepszego akustyka n
                  > a
                  > świecie, nieprawdaż ?

                  Na jakiej podstawie uważasz, że usługi Artec’a będą na gorszym
                  poziomie niż te wciskane przez jakiegoś fu-man-czu, który jak na
                  razie wbił się w pamięć wygadując nonsensy o hamburskim Titanicu
                  oraz naciągając podatników na kafelki za 15mln euro? Czy to, że
                  Kuryłowicz nie nazywa się Gehry jest wyjaśnieniem dlaczego drwisz z
                  projektu we Wrocławiu bezpodstawnie i fałszywie wychwalając przy tym
                  budę w Hamburgu? A może po prostu jesteś uprzedzony i po tym jak
                  ci się nie powiodło w życiu we Wrocławiu po raz kolejny próbujesz
                  się dowartościować? Wątpię jednak abyś w ten sposób pokonał swoje
                  demony:)


                  > Różnica pomiędzy Hamburgiem a Wrocławiem polega na tym, że Hamburg
                  topi chorą
                  > kasę w filharmonii, której akustyka dzięki usługom świadczonym
                  przez pana Toyot
                  > ę
                  > już w fazie budowy będzie prawdopodobnie jedną z lepszych na tej
                  planecie a
                  > Wrocław utopi chorą kasę w filharmonii, której akustyka zostanie z
                  oszczędności
                  > wpasowana już po zakończeniu budowy, na zasadzie wyposażenia
                  dodatkowego.

                  Jak akustyka czegoś co na chwilę obecną nie istnieje i za bardzo nie
                  wiadomo kiedy i czy w ogóle powstanie może być najlepsza? Ciekawe
                  jaka może być akustyka miejsca które przedstawia zlinkowane zdjęcie
                  (tzw. plac budowy hamburskiej budy dla megalomanów) – na marginesie
                  jest to dobry przykład niemieckiej organizacji placu budowy; oby
                  firma wysoko-głeboka z Essen nie skopiowała tego patentu na placu
                  rozbudowy lotniska na Strachowicach:)

                  www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=41958730&postcount=191


                  > Hamburg ma problem. Jeśli filharmonia nie wypali, po rynku potoczą
                  się głowy.
                  > Wrocław takiego problemu nie ma: niezależnie od wyniku budowy
                  mauzoleum na
                  > Maślicach lemingi kochają sternika.
                  >
                  > To dużo mówi o stanie demokracji w obu miastach.

                  Ponownie kierujesz się uprzedzeniami a nie faktami. Buda w Hamburgu
                  już nie wypaliła- głowy jakoś się nie toczą. Dlaczego? Dlatego, że
                  hamburskie lemingi łykną każdą bajkę. Do szczęścia wystarczy im, że
                  UM kupi im szwajcarskich architektów i akustyka znanych z tego, że
                  są znani. Nie ma uzasadnienia dla twojej imputacji, że demokracja w
                  socjalbundesrepublice ma się lepiej niż w Polsce (uzasadnienia
                  innego niż twoje uprzedzenia).


                  > Co do oszukiwania lemingów, Dutkiewicz nie ustępuje burmistrzowi
                  Hamburga ani n
                  > a
                  > jotę. Przyjęta do realizacji oferta Mostostalu opiewająca na 297
                  milionów
                  > złotych jest troszeczkę wyższa od pierwotnie zakładanej. Na
                  początku Dutkiewicz
                  > sprzedawał lemingom wersję NFM za 120 milionów złorych.

                  Straszne. Pomylił się i wydatek z kasy miasta będzie o 31mln zł
                  wyższy niż początkowo planowany. Czyli mniej więcej połowę tego ile
                  kosztują kafelki do hamburskiej budy dla megalomanów. Gdyby
                  uwzględnić inflację za lata 2004-2009 okazałoby się, że
                  ta „straszna” pomyłka wyniosła kilka „groszy”. W serwowaniu picu
                  Dutkiewicz nie sięga nawet do pięt burgermajstra Hamburga- tylko ty
                  tego nie dostrzegasz.
        • Gość: marek Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 16:41
          Ale za to ma kolejną Erę Nowe ( żadnych )Horyzonty za 10 milionów!!!!
    • golmark Awantura wśród radnych o pieniądze na promocję ... 22.04.10, 11:26
      " To pieniądze, które udało się zaoszczędzić na nadzorze inwestycji związanej
      z budową obwodnicy śródmiejskiej" !
      W jaki sposób był konstruowany budżet tej instytucji nadzorczej, jeśli można
      jej budżet okroić o 20-25 % ?
      "Piotr Babiarz, szef klubu PiS: - Nie może być tak, że z budżetu znika
      obiecany nam milion złotych na wsparcie obecności strażników miejskich w
      szkołach, a znajduje się wolne 400 tys. zł na działania, które wcale nie są
      niezbędne. Wyremontowanie kilku dziur też lepiej przysłużyłoby się mieszkańcom
      niż promocja na forum w Świdnicy".
      Coś mi takie mówieni przypomina.
      "Szef biura prasowego urzędu miasta Paweł Czuma przekonuje, że w ostatnich
      latach budżet Biura Promocji został znacznie ścięty. W 2007 roku - najlepszym
      dla kierowanego przez Romaszkana wydziału - dysponowało ono budżetem 11 mln
      zł, w tym roku ma tylko 2 mln. Przyznaje, że w sumie na promocję miasta
      zaplanowano w tym roku 15 mln zł, bo własne budżety na ten cel mają też inne
      wydziały urzędu".
      Jest Biuro promocji I zatrudnieni tam pracownicy, ale poniżej dowiaduję się,
      że własny budżet na cele promocji mają też inne wydziały urzędu!!! Są tam też
      zatrudnieni pracownicy!
      Kto odpowiada za gigantyczne marnotrawstwo naszych pieniędzy?
      Co za dziwna struktura organizacyjna ?
      A może potrzeba zatrudnienia "swoich" lub poprawa ego dyrektorów tych wydziałów ?
      Panie prezydencie , domyślam się, że Pan nic o tym nie wie ?
      Do roboty więc.


      W
      W
    • zbigniewgi Pieniądze dla wujów 22.04.10, 11:29
      Na promocje przeróżne wywalono już kupę kasy, nie tylko we Wrocławiu.
      Skuteczność tych akcji jest zawsze zerowa, jeśli oczywiście pominąć konta
      ludzi, którzy dostają zlecenia na przygotowanie tych figli. Jak dotąd nie nie
      ma sposobu, aby ocenić związek między wydanymi pieniędzmi, a wzrostem
      zainteresowania Wrocławiem lub Wąchockiem więc można lody kręcić spokojnie dalej.
    • topix te imprezy promują rozrzutność i głupotę 22.04.10, 13:13
      Wystarczy, że Dutkiewicz buduje stadion dla Solorza, niech go promuje Solorz.
    • topix Zróbcie kolejkę podmiejską i sieci tramwajowe 22.04.10, 13:21
      a wygoda i oszczędność czasu na dojazdy do pracy spowoduje, że każdy
      Wrocławianin za darmo będzie promować miasto, a tak mówię znajomym ,że we
      Wrocławiu dla Solorza wydaje się 900 mln, że według władz miejskich
      komunikacją to jeździ motłoch, a w centrum ludzie palą w piecach podobnie jak
      w Londynie do 50 roku, a najlepiej miają Ci co trwonią kasę w dziale promocji
      miasta, cóż trzeba wydać wszystko, bo taka jest konstrukcja przepisów
      finansowych, szkoda, że tanie państwo to tylko utopijna mrzonka.
      • Gość: tantus Re: Zróbcie kolejkę podmiejską i sieci tramwajowe IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 22.04.10, 14:10
        O toaletach na półpiętrze w kamienicach w centrum miasta nie wspominając. W
        sumie nie bez powodu "Świat według kiepskich" kręcony jest w naszym wspaniałym,
        "dynamicznym" mieście ;)
    • topix Permanentna głupota Paweał Romaszkana i Dutkiewicz 22.04.10, 13:32
      Niczym rozkapryszone dziecko nauczyli się mnożyć wydatki, powinna obowiązywać
      zasada, zainwestuj we Wrocławiu, a zbudujemy Ci taką infrastrukturę, że żaden
      pracownik nigdy się nie będzie mógł powiedzieć, że nie mógł dojechać na czas.
    • merv Awantura wśród radnych o pieniądze na promocję ... 22.04.10, 14:21
      Teraz chcą się promować? A na Expo nie jadą bo nie ma sensu.
      • Gość: Rady Kał Re: Awantura wśród radnych o pieniądze na promocj IP: 80.50.128.* 22.04.10, 16:16


        Jesteśmy na trzecim miejscu w Europie!!!


        Nie ma potrzeby więcej się promować.
      • Gość: sq niech i wydadzą na promocję IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.04.10, 16:22
        ale w postaci wielkiego koncertu i bankietu z nielimitowanym alkoholem dla mieszkańców miasta.Niech przyjedzie jakaś TV, i transmituje w świat.Jak się zjawią Ci studenci co grillowali dwa lata temu na Tekach to promocja będzie że ho ho. Ponadto Wrocław jest zadłużony, źle zarządzany i "pikuje w dół" więc trochę zabawy przed brutalnym przebudzeniem nie zaszkodzi.
Pełna wersja