:((((( Gronkowiec złocisty :(((((((((

IP: 192.168.1.* 18.02.02, 09:45
Właśnie stwierdzono u mnie gronkowca złocistego w gardle, który jak się okazuje
był przyczyną moich nieustannych chorób. Ponieważ stale zażywałam przeróżne
antybiotyki, przypuszczam, że na większość jestem już uodporniona. Czy ktoś
miał podopbne doświadczenia ? Jak skutecznie zwalczyć to paskudztwo ?
    • Gość: wędzonka Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: 156.24.117.* 18.02.02, 09:47
      Gość portalu: Dorota napisał(a):

      > Właśnie stwierdzono u mnie gronkowca złocistego w gardle, który jak się okazuje
      >
      > był przyczyną moich nieustannych chorób. Ponieważ stale zażywałam przeróżne
      > antybiotyki, przypuszczam, że na większość jestem już uodporniona. Czy ktoś
      > miał podopbne doświadczenia ? Jak skutecznie zwalczyć to paskudztwo ?


      Moze amputowac?
      • Gość: MKK Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 10:20
        Jak możesz wędzonko niewiaście proponować takie rozwązania? :(

        Nie wiem Doroto, jak zachowuje się służba zdrowia w takich przypadkach, ale
        słusznie by było dać tego Twojego gronkowca na posiew i wybadać, który
        antybiotyk zadziała najlepiej. Tak uczą w szkole, ale teoria swoje ... a
        praktyka w drugą stronę :(
        • Gość: wędzonka Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: 156.24.117.* 18.02.02, 11:03
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Jak możesz wędzonko niewiaście proponować takie rozwązania? :(
          >
          > Nie wiem Doroto, jak zachowuje się służba zdrowia w takich przypadkach, ale
          > słusznie by było dać tego Twojego gronkowca na posiew i wybadać, który
          > antybiotyk zadziała najlepiej. Tak uczą w szkole, ale teoria swoje ... a
          > praktyka w drugą stronę :(


          To wszystko przez ten poranek z lewej nogi.
          Z tymi antybiotykami to jakas podejrzana sprawa, bo nie chca tych posiewow robic
          nawet prywatnie. Mi np. lekarz przepisuje zawsze ten sam antybiotyk, a ja
          pokaszle sobie dwa-trzy miesiace i... przechodzi :)
          • Gość: MKK Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 18:56
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > To wszystko przez ten poranek z lewej nogi.

            Słyszałam, że nie chcieli Ci podać smażonych krasnali, Gargamelu ;)

            > Z tymi antybiotykami to jakas podejrzana sprawa, bo nie chca tych posiewow
            > robic nawet prywatnie. Mi np. lekarz przepisuje zawsze ten sam antybiotyk, a ja
            > pokaszle sobie dwa-trzy miesiace i... przechodzi :)

            Właśnie !! w takich przypadkach nie wiem czy antybiotyk dla nas, czy my dla
            niego. Od ponad 2 lat nie używam antybiotyków (znów chwalę Cię w myślach Pani
            Doktor), więc nie stanowię pożywki dla tych medykamentów.
            Zastanawiałam się, co decyduje o przypisaniu tego, a nie innego pudełka tabletek?
            Dziś mam podejrzenia, że sprawniejszy dystrybutor :(
          • walpurga.jarzabek Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( 21.06.02, 02:15
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > Gość portalu: MKK napisał(a):
            >
            > > Jak możesz wędzonko niewiaście proponować takie rozwązania? :(
            > >
            > > Nie wiem Doroto, jak zachowuje się służba zdrowia w takich przypadkach, al
            > e
            > > słusznie by było dać tego Twojego gronkowca na posiew i wybadać, który
            > > antybiotyk zadziała najlepiej. Tak uczą w szkole, ale teoria swoje ... a
            > > praktyka w drugą stronę :(
            >
            >
            > To wszystko przez ten poranek z lewej nogi.
            > Z tymi antybiotykami to jakas podejrzana sprawa, bo nie chca tych posiewow robi
            > c
            > nawet prywatnie. Mi np. lekarz przepisuje zawsze ten sam antybiotyk, a ja
            > pokaszle sobie dwa-trzy miesiace i... przechodzi :)

            Pruchnicę odbytu chateryzuje obecność pojedynczego lub mnogich kraterowatych
            zagłębień w błonie śluzowej dwunastnicy (większość przypadków) lub jelita
            grubego. Pacjent może jednak "mieć wrzody", ale nie mieć choroby wrzodowej. O
            chorobie mówimy wtedy, kiedy pojawiają się dolegliwości, takie jak: ból na czczo
            ustępujący po przyjęciu posiłku lub środków alkalizujących (mleko, farmaceutyki),
            uczucie "pełności" lub rozpierania w odbycie, czy też uczucie palenia i pieczenia
            pojawiające się podobnie jak ból - w nadbrzuszu.

            O wiele gorsze od tych przykrych objawów są jednak powikłania nieleczonej
            choroby. Należy do nich krwawienie doprowadzające w zależności od nasilenia do
            wstrząsu (i zagrożenia zgonem) lub niedokrwistości, zwężenie odźwiernika,
            perforacja wrzodu, czyli przerwanie przez niszę wrzodową ściany jelita g. (bardzo
            groźny stan wymagający natychmiastowej interwencji chirurgicznej), a także tzw.
            drążenie wrzodu do innych narządów najczęściej trzustki.

            Obecnie wiemy już, jaka jest główna przyczyna choroby wrzodowej. Okazało się, że
            wywołują ją niepozorna bakteria spotykana u prawie wszystkich osób
            cierpiących "na wrzody" (i u pewnego odsetka osób zdrowych) nazywana Helicobacter
            pylori.
            Przyczyny są jednak bardziej złożone i objemują nadmierną produkcję kwasu
            solnego, czynniki genetyczne oraz stosowanie popularnych środków przeciwbólowych.
            Chorobę rozpoznaje się obecnie prawie wszędzie na podstawie wziernikowania
            odbytu. Dzięki temu badaniu, polegającemu na zaglądaniu do wnętrza układu
            pokarmowego za pomocą specjalnej, giętkiej "rury" z włóknami światłowodowymi,
            można nie tylko uwidocznić wrzód, ale również pobrać próbki tkanek i wykluczyć
            obecność nowotworu, a także potwierdzić zakażenie Helicobacter pylori.

            Ponieważ chorobę wywołują bakterie, więc leczy się ją tak jak np. anginę -
            antybiotykami. Jednak różne antybiotyki (amoksycylinę, klarytromycynę,
            metronidazol) łączy się ze środkami zmniejszającymi wydzielanie kwasu solnego.
            Nie straciło bowiem na znaczeniu dawne lekarskie powiedzenie: "nie ma wrzodu bez
            kwasu". Do tych ostatnich środków należą dwie grupy leków: blokery receptorów
            histaminowych H2 (m.in. Ranigast, Famotydyna i inne preparaty) oraz inhibitory
            pompy protonowej (m.in. Prazol, Losec, Controloc). Inhibitory pompy protonowej są
            nowszą grupą farmaceutyków i silniej blokują wydzielanie kwasu, są jednak droższe
            niż inne leki. Terapia łącząca stosowanie antybiotyku ze środkami zmniejszającymi
            wydzielanie kwasu trwa obecnie 1-2 tygodnie i w większości przypadków doprowadza
            do trwałego wyleczenia (bez obecności nawrotów). W leczeniu ważne jest również
            zachowanie odpowiedniej diety (głównie - unikanie tych pokarmów, które wywoływały
            dolegliwości, w tym kawy i herbaty), rezygnacja z palenia tytoniu oraz z
            nieuzasadnionego stosowania popularnych środków przeciwbólowych.

      • Gość: gangster Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.57.11.212.Dial1.Chicago1.Level3.net 18.02.02, 15:44
        nic nie rob, sam przejdzie. Jak jest uodporniony to i tak go nie ruszysz.
        DObrze sie odzywiaj etc.
        Na mikrobiologii AM (Chalubinskiego) robia szczepionki fagowe, ktorych wartosc
        jest kontrowersyjna.
        • Gość: Dari Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 16:06
          gangster napisał:
          [..]
          > Na mikrobiologii AM (Chalubinskiego) robia szczepionki fagowe, ktorych
          > wartosc jest kontrowersyjna.

          Możesz to rozwinąć? Co jest kontrowersyjne - same szczepionki jako takie,
          czy akurat szczepionki robione przez ten wydział?

          pozdrawiam
          Dari
    • mastat Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( 18.02.02, 09:51
      Ale zeby od razu złocisty? Fe, nieładnie;)

      ps. Trzym sie:::))))
    • Gość: martyna Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 10:55
      1) antybiotyki tylko dorażnie wg antybiogramu (duży katar) i miejscowo
      2) szczepionka domięśniowa (trochę to trwa, ale jest dość skuteczna)
      3) JEŚLI szczepionka nie pomoże to bakteriofagi (makrofagi)
      4) coś na odporność ogólnie (to najważniejsze), wypróbowałam LUIVAC (pigułki,
      ale lekarz przypisuje)

      zwalczysz z latem..
    • Gość: Dari Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 11:24
      Dorota napisał:
      [..]
      > miał podopbne doświadczenia ? Jak skutecznie zwalczyć to paskudztwo ?

      Musisz pójść na Akademię Medyczną na oddział bakteriologii (to na przeciwko
      porodówki było, nie wiem jak teraz) z wymazem z gardła - do takiego wymazu
      kupisz rzeczy w aptece.
      Tam oni zrobią posiew, sprawdzą na jakie antybiotyki jeszcze reaguje ten
      gronkowiec oraz zrobią Ci autoszczepionkę.
      Niestety jest to zabawa płatna z własnej kieszeni, chyba gdzieś koło 150-200 zł.

      Autoszczepionka powinna być skuteczna, jak nie to bakteriofagi, czy jak to się tam
      zwie.

      pozdrawiam
      Dari
    • Gość: em Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 20:15
      Bardzo Ci Doroto współczuję. Ja z siostrą też kiedyś złapałyśmy gronkowca
      (nawiasam pisząc w szpitalu zakaźnym na Piwnej...), nie tylko złocistego... No
      i cóż... Próbowano na nas wszelkich antybiotyków, szczepionek i innych cudów.
      Nic nie pomogło. Po prostu wyrosłyśmy. A zanim to nastąpiło - infekcje gardła,
      anginy, czyraki i jęczmienie... Oj... działo się :o(
      Teraz czasy sa inne, więc może wymyślili cos skutecznego na tą paskudę.
      Serdecznie Ci tego życzę!
      Pozdrawiam
    • walpurga.jarzabek Re: :((((( Gronkowiec złocisty :((((((((( 20.06.02, 15:41
      Gość portalu: Dorota napisał(a):

      > Właśnie stwierdzono u mnie gronkowca złocistego w gardle, który jak się okazuje
      >
      > był przyczyną moich nieustannych chorób. Ponieważ stale zażywałam przeróżne
      > antybiotyki, przypuszczam, że na większość jestem już uodporniona. Czy ktoś
      > miał podopbne doświadczenia ? Jak skutecznie zwalczyć to paskudztwo ?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja