Wrocław przyjazny rowerom?

IP: *.static.tvk.wroc.pl 28.04.10, 17:59
pogoda pikna, ludziska pedałują ile wlezie, a urzędnicy chwalą się, że Wrocław
wszystkim fanom dwóch kółek przyjazny...

www.tuwroclaw.com/wiadomosci,wroclaw-coraz-bardziej-przyjazny-rowerzystom,wia5-3266-2385.html
    • Gość: tobi13 Re: Wrocław przyjazny rowerom? IP: 78.8.145.* 29.04.10, 14:38
      z ta przyjaznościa to bym tak nie przesadzał ale fakt że jest coraz
      lepiej. Poprawienie krawężników np. na ulicy Legnickiej, Kołłątaja
      bardzo pochwalam, tam dużo lepiej sie jeżdzi, super sprawa.

      Do projektów realizowanych przez Miasto dodał bym jeszcze edukację
      ludzi. Ostatnio zauważyłem że kierowcy coraz bardziej tolerują
      rowerzystów (oczywiście buractwo zawsze będzie widoczne) jednak
      piesi na DDR to stały problem (nigdy nie udało mi sie np. spokojnie
      przejechać DDR na Podwalu) chyba że o 5:00 rano.. Pozdrawiam
      • Gość: Biedronka Re: Wrocław przyjazny rowerom? IP: 109.243.100.* 29.07.10, 15:47
        Można tak powiedzieć... gdyby jeszcze poprawiono takie ulice, jak Św.
        Mikołaja, to byłoby świetnie. A najlepiej by było ludność wyedukować,
        coby nie właziła na ścieżki rowerowe mając pusty i dość szeroki chodnik
        :>
        • termifnfal Re: Wrocław przyjazny rowerom? 26.09.10, 03:27
          Można by jeszcze ułatwić przejazd rowerem przez tzw. Przedmieście Oławskie. Przejechać przez traugutta czy kościuszki (o tych bocznych to już nie wspomnę) to tragedia. Co najgorsze traugutta była remontowana, mogli puścić jakąś ścieżkę rowerową, bo było na tyle miejsca... A pchanie się na którąkolwiek z tych ulic w godzinach szczytu...
          • Gość: Roman Re: Wrocław przyjazny rowerom? IP: 79.110.195.* 26.09.10, 21:33
            > Można by jeszcze ułatwić przejazd rowerem przez tzw. Przedmieście Oławskie.
            Dlaczego tzw., przecież to obowiazujaca nazwa chociaż wystkim kojarzy sie jako trójkąt bermudzki.
            A co do meritum - na ogół zgoda. Po bocznych jednak lepiej jeździ sie niz po Traugutta, Komuny czy Kościuszki.
            • termifnfal Re: Wrocław przyjazny rowerom? 27.09.10, 09:34
              Gość portalu: Roman napisał(a):

              > > Można by jeszcze ułatwić przejazd rowerem przez tzw. Przedmieście Oławski
              > e.
              > Dlaczego tzw., przecież to obowiazujaca nazwa chociaż wystkim kojarzy sie jako
              > trójkąt bermudzki.
              > A co do meritum - na ogół zgoda. Po bocznych jednak lepiej jeździ sie niz po Tr
              > augutta, Komuny czy Kościuszki.

              No właśnie dlatego napisałem tzw. bo kojarzy się z trójkątem :D Po bocznych lepiej bo nie ma takiego ruchu na jezdniach, ale chcąc przejechać przez ten rejon to i tak trzeba gdzieś potem wjechać na główną. A tu raczej odpada jazda jezdnią jak i chodnikiem - ludzie tu łażą jak chcą, dwie osoby potrafią zająć całą szerokość chodnika, i w ogóle chodnik to jest "odpowiednie" miejsce na wyprowadzanie psów na pięciometrowych smyczach i wiele innych. A na kościuszki chodnik szeroki (po lewej stronie, w stronę krakowskiej)
              • Gość: benek Re: Wrocław przyjazny rowerom? IP: *.e-wro.net.pl 27.09.10, 17:46
                > No właśnie dlatego napisałem tzw. bo kojarzy się z trójkątem :
                Coraz mniej się kojarzy.Znam osoby które nie wiedzą co to trójkąt.

                > Po bocznych lep
                > iej bo nie ma takiego ruchu na jezdniach, ale chcąc przejechać przez ten rejon
                > to i tak trzeba gdzieś potem wjechać na główną.
                Sam się ciągle łapię ze pcham się Kościuszki zamiast Komuny Paryskiej.
                No ale często przejechać te 150 metrów wzdłuż Pułaskiego jest gorsze niż kilometr po Kościuszki.
                Na Pułaskiego wydzielono torowisko wiec może trzeba będzie opracować nowe metody poruszania się rowerem. W Londynie dopuszczono ruch motocykli po buspasach więc sądzę że i u nas mogłoby być sensowne np przemalowanie torowisk na Grodzkiej czy winnych miescach gdzie torowisko jest równe a tramwaje jeżdżą rzadko.


                >A tu raczej odpada jazda jezdni
                Traugutta dostanie bulwar przy rzece Oławie.
                W okolicy powstanie wiele ddr jak przebudują pl.Społeczny.
                Dojazd Komuny Paryskiej jak dobudują drugą jezdnię na Pułaskiego będzie ułatwiony. Na Komuny Paryskiej ruch mały, więc można wyznaczyć pas rowerowy w jezdni.
                Komuny doprowadzi co pl.Zgody a tam nadkłądajac drogi mzona objechąc Szpital wzdłuz rzeki aż do ddr na ul.Na Grobli czy Karakwoskiej.
                Z jednej strony brak jest ddr ale z drugiej strony brak jest zrozumienia ze strony rowerzystów że nadkładając drogi można się bezpiecznie poruszać.
                Sam się łapię że nawet jak się nie spieszę to z ciekawości pcham się ulicami z dużym ruchem.
                Ponieważ często ludzie pchają się a nawet starają się jechać w rejony gdzie dawno nie byli trudno liczyć na to że edukując ich będą pamiętali bezpieczne skróty czy objazdy.
                Dlatego wielkie nadzieje w wyznaczeniu pasów w jezdni które mogą prowadzić bezpieczną drogą bo właśnie najłatwiej pasy rowerowe zacząć wprowadzać na ulicach ze średnim ruchem.
                Tu wielkie pole do popisu dla organizacji rowerowych jak zorganizować włączanie się do ruchu na zasadach ogólnych. Jak zaplanować lewoskręty itd aby jazda takim pasem różniła się od jazdy jezdnią.
                Wydaje mi się, że w takich dzielnicach jak Trójkąta małą wagę przykłada się do wyznaczania ddr przez podwórka.
                Tam są wspaniałe skróty dla pieszych i można by utwardzając pasy na podwórkach znaleźć niejeden łącznik .Wystarczy frezarka do ścinania krawężników aby nie trzeba było ich obniżać i masa żywiczna do planowania z płytkami chodnikowymi czy wykonania mini rampy w rynsztoku, tak aby dla jednego najazdu nie trzeba było zamawiać ciężarówki z asfaltem.
                Prawie we wszystkich kwartałach ulic od wojny nie odbudowywano jednej kamienicy a potem zrobiono plomby z wielkimi bramami dla wozu straży pożarnej.
                Te bramy rzadko kiedy są w osi z bramami w innych kwartałach ale jakby się przyjrzeć to w niejednej kamienicy można by otworzyć bramy przejazdowe na podwórka .
                Takich pozamykanych bram jest wiele na Ołbinie aby nie sikano.
                Wystarczy wstawić kratę czy drzwi przed schodami a bramę udostępnić na przelot .
                Położenie kostki na gliniastym podwórku czy trawniku to pikuś w przeciwieństwie do chodnika od frontu gdzie parkujące auta czy latarnie są nie do przesunięcia.
                Jazda ddr na podwórku nawet pod oknami nie generuje hałasu a kierowcy będą zadowoleni ze nie tracą miejsc parkingowych od ulicy.
                Przykładowo afera z ddr na Jedności Narodowej i skierowanie ruchu w ulice Przelot.
                Teraz zdaje się buduje się tam blokowisko i jak podejrzewam nikt nie zastanawiał się czy będzie przejazd przed dziedziniec wewnętrzny w osi ulicy Przelot tak aby nie trzeba było jeździć wzdłuż torowiska a potem cofać się do Jedności bo zdaje się nie ma przejazdu między zajezdnią a górką ani z tyłu zajezdni.
                Widziałem blok tylko z pociągu więc nie wiem czy nie przegrodzi on dotychczasowej trasy rowerowej


                > ą jak i chodnikiem - ludzie tu łażą jak chcą, dwie osoby potrafią zająć całą sz
                > erokość chodnika, i w ogóle chodnik to jest "odpowiednie" miejsce na wyprowadza
                > nie psów na pięciometrowych smyczach i wiele innych.
                To kolejne dowody że ddr w jezdni są bezpieczniejsze.

                A na kościuszki chodnik sz
                > eroki (po lewej stronie, w stronę krakowskiej)
                A co powiesz na taką mapkę ?

                Za siedzibą marszałka buduje się blokowisko i z pewnością powstanie droga wzdłuż ekspedycji, może nawet dałoby się przebić do Prądzyńskiego lub choćby na tereny ekspedycji.
    • Gość: Neverhood Po co nam WIR? IP: *.internetia.net.pl 06.06.11, 00:09
      O proszę, tak myślą Wrocławscy rowerzyści(przynajmniej jeden chłopaczek na góralu):

      Edghaar, zgadzam się z Tobą. Wchodzę czasami na stronę wrocławskiej inicjatywy rowerowej i widzę tylko marudzenie. Najpierw, że krawężniki są wysokie (widziałem zdjęcia i wg. mnie nie były), później, że zeszlifowane krawężniki brzydko wyglądają, a cementowe podlewki są strome, że na tymczasowym objeździe nie ma ścieżki rowerowej, że nie ma ścieżki rowerowej pod parking, że znak mi zakazuje wjazdu rowerem (ale każdy ma to w gdzieś i nie ma szans na mandat, czepianie dla czepiania). Banda ekopedałów na damskich rowerach.

      Nie zaprzeczam, że fajnie by było jeździć po dobrej infrastrukturze rowerowej, nie zaprzeczam, że za często spotykam nieprawidłowości, ale fanatycy rowerowi są zbyt nachalni.

      BTW, kto kupuje sztywną damkę (podobno to się zwie rower miejski) jeżeli wie o stanie dróg rowerowych, mi na HT krawężniki nie przeszkadzają, jedynie te ścieżki urywające się i pojawiające się 100m dalej po drugiej stronie ulicy.....



      tajemniczyjogurt
      • Gość: Roman Re: Po co nam WIR? IP: *.static.korbank.pl 06.06.11, 11:12
        > O proszę, tak myślą Wrocławscy rowerzyści(przynajmniej jeden chłopaczek na góra
        > lu):
        Baardzo reprezentatywna próba statystyczna.
    • Gość: benek Rower we Wrocławiu IP: *.e-wro.net.pl 15.06.11, 09:34
      Nowa audycja
      tuwroclaw

      Tu link do vimeo gdyby spadło z głównej na tuworclaw
      link
Pełna wersja